Dodaj do ulubionych

Homoseksualizm a Jing-Jang

IP: *.unl.edu 04.04.01, 18:32
Oto temat do przemyslenia. A moze jedyna droga wyjscia z tego "homo" impasu
byloby zaakceptowanie tezy, ze idealnym seksualnym modelem jest biseksualizm.
Tu nie chodzi o to, zeby z samym soba miec seks, ale przyjecie do wiadomosci
ze jestesmy zlepkiem dwoch tendencji, heteroseksualnych i homoseksualnych.
Odchylenia od tego zbalansowanego, idealnego stanu dotycza nas wszystkich.
Jedni wybieraja droge ku przeciwnie naladowanej plci, a inni do tej samej.
Innymi slowy, i hetero i homo sa odchyleniami !?!?! Ciekawe no nie ?
Z drugiej strony pomyslcie o sytuacji, gdzie wszelkie tzw moralne, religijne,
socjalne, historyczne bariery nagle przestaja dzialac. Takie mam przeczucie,
ze wlasnie osiagniety bylby idealny stan rownowagi naszych tendencji, innymi
slowy mielibysmy rowna ochote uprawiac seks z ta sama i z przeciwna plcia.
To o czym mowie to Jing-Jang kompromis, droga srodka Buddy i przekonanie
ze tam gdzies, gleboko w nas samych jest wszystko poprawnie zbilansowane.
Po co maja wygrac ten spor hetero-, po co maja wygrac ten spor homo-,
skoro te dwa bieguny mozemy przyjac za "wykolejone" i przyjac droge srodka.
To tak do przemyslenia. Moze to madrzejsze niz sie nam wydaje ?
Budda.
Obserwuj wątek
    • Gość: inez Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.04.01, 21:02
      Ale po co dążyć do środka? Może jednak pozostać na biegunie? I na nim się
      doskonalić.Swoją drogą bardzo jestem ciekawa,czy każdy człowiek odczuwa gdzieś
      na dnie swoich pragnień potrzebę bycia biseksualnym.Czy faktycznie tylko mocno
      zakorzenione nakazy i zakazy powodują tłumienie takich myśli.
      Piszę to wszystko tylko dlatego,że sama jeszcze nie wiem.
      • Gość: Budda Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: 129.93.25.* 04.04.01, 21:44
        Oto wlasnie mi chodzilo podejmujac ten temat. Niech kazdy sie walnie w piersi,
        i niech pierwszy rzuci kamien ten, kto nigdy nie myslal, nie wyobrazal sobie,
        jakby to bylo, gdyby...... Moze ci co najzacieklej walcza o swoj hetero-
        to sa wlasnie ci, ktorych najbardziej, gdzies podswiadomie, ten temat jatrzy.
        Budda.

        • Gość: inez Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.04.01, 22:06
          Ale czy rzeczywście natura miałaby być tak nielogiczna?Na zdrowy rozum
          homoseksualizm jest bezużyteczny.Moze to jednak jest niedoskonałość?A to że
          człowiek widzi się w róznych zestawach seksualnych świadczy tylko o ludzkiej
          nieograniczonej fantazji?
          • Gość: Budda Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: 129.93.25.* 04.04.01, 23:41
            A co my wiemy o naturze, tak naprawde Inez ?
            Dla mnie tez dziwacznie wygladaja ludzie tej samej plci
            calujacy sie i tak dalej, ale staram sie myslec
            kategoriami uniwersalnymi, i jesli Tao stworzylo
            cos takiego jak homoseksualizm, to musi w tym byc
            jakas prawda o nas samych. Powiedzmy ze ludzie maja
            wolna wole i wybieraja taka a nie inna orientacje.
            Ale co ze zwierzetami, pomiedzy ktorymi istnieje tez
            homoseksualizm ? Przeciez one nie dokonuja wyboru,
            albo my nic nie wiemy o zwierzetach, co jest calkiem
            mozliwe. Uwazam, ze tak czy inaczej jestesmy
            ignorantami w temacie nas samych. Slyszala cos Wacpanna
            o karmie ?
            Pozdrowienia od Buddy.
      • Gość: mat25 Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.interserwer.pl 05.04.01, 08:09
        To rzeczywiscie ciekawe...
    • Gość: inez Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 07:42
      Przykład zwierząt wydaje mi się niefortunny,no bo jak mam sobie wyobrazić
      zachowania homoseksualne u samic?A samce z kolei czyz nie odreagowują nadmiaru
      hormonów gdziekolwiek i jakkolwiek(np. piesek na nodze człowieka)?Myślę,że nie
      można szukać analogii w świecie zwierząt.Daleka też jestem od uogólnienia,że w
      kazdym z nas drzemie biseks.Chyba jednak nie.
      Pozdrawiam,wiem co to karma,ale ta wiedza nigdzie mnie nie prowadzi.
      • Gość: Budda Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: 129.93.25.* 05.04.01, 15:29
        Gdybys naprawde wiedziala czym karma jest, to
        wiedzialabys, ze tam nalezy szukac odpowiedzi.
        Zdrowka zyczy Budda.
    • Gość: Momo Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.cezex.pl 05.04.01, 15:33
      Hej, Budda
      Znowu nie mogę się z tobą zgodzić do końca, a bardziej skłaniam się ku
      wypowiedziom Inez. To, że nieraz nasza wyobraźnia podsuwa nam takie fantazje,
      to nie znaczy, że mamy skłonności bi i heteroseksualne.
      Wiem, że różne filozofię i religie nazywają homoseksualizm jako miłość nie
      sięgającą wyżyn ideału, ale wcale nie gorszą od tej naturalnej, ale uważam, że
      to tylko świadczy o tym, iż prawie żadna religia nie potrafi utrzymać w ryzach
      swoich wiernych i daje im furtkę, że mogą tak naprawdę robić co chcą. Ja
      osobiście, jak wiesz, mam szacunek do Biblii i jestem przekonana, że ta księga
      ma moc oddziaływać na ludzi jeśli tylko tego chcą, a wtedy, uwierz mi, nie ma
      się takich dylematów. Pozdrawiam, Momo
      • Gość: inez Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 16:13
        Budda,nie dość,że mnie "obrażasz",to jeszcze zamykasz szybko usta jednym
        stwierdzeniem,a przecież chcemy pogadać.
        A jak w tych rozważaniach znajdujesz zagadnienie wierności?Żeby spróbować swych
        możliwości w byciu bi trzeba wszak dopuścić się zdrady.
        I jeszcze jedna uwaga na koniec:jing i jang to kobieta i mężczyzna,a może się
        mylę?
        • Gość: Budda Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: 129.93.25.* 05.04.01, 16:45
          Przepraszam Cie Inez, jesli bylem niedobry. Nie
          chcialem tego. Yin and Yang to rowniez niebo i ziemia,
          to cieple i zimne, to noc i dzien i tak dalej.
          To sa oczywiscie ezoteryczne rozwazania, ale skoro
          jestesmy my, ludzie, mikroswiatem, wiec nosimy w sobie
          wszystkie elementy tego tworu. Rozmyslanie o kontakcie
          np. z ta sama plcia nie musi prowadzic do
          urzeczywistnienia, pokazuje jednak na pewien potencjal,
          ktory nie mial, moze i nie bedzie mial szansy na
          realizacje. Moze wlasnie poprzez religijna dogme ?
          Mi chodzi w tej dyskusji o pewien idealny stan, w
          ktorym nie graja zadnej roli, religie, nakazy i zakazy,
          socjalne och i ach. Uwazam, ze wtedy naprawde
          okazaloby sie, ze jestesmy inni niz sobie siebie
          wyobrazamy. Co wy na to ?
          Budda.
          • Gość: Budda Do Momo IP: 129.93.25.* 05.04.01, 16:52
            Ja jednak stawiam na moje wlasne rozumowanie. Do Biblii
            i innych swietych ksiag trzeba podejsc z duzym sitem.
            Ktos kiedys obliczyl, ze jakby odsaczyc z biblii
            zbrodnie, krew, zabojstwa i plagi, to zostalby maly
            pamflet porad, o tym jak nie krasc i nie zabijac.
            Tam jest wiecej slowa bozego o zabijaniu i zemscie niz
            o milosci. Jeslis tym zainteresowana, podam Ci strone
            na internecie dla biblijnych sceptykow.
            Budda.
            • Gość: Momo Re: Do Momo IP: *.cezex.pl 06.04.01, 12:50
              Gość portalu: Budda napisał(a):

              > Ja jednak stawiam na moje wlasne rozumowanie. Do Biblii
              > i innych swietych ksiag trzeba podejsc z duzym sitem.
              > Ktos kiedys obliczyl, ze jakby odsaczyc z biblii
              > zbrodnie, krew, zabojstwa i plagi, to zostalby maly
              > pamflet porad, o tym jak nie krasc i nie zabijac.
              > Tam jest wiecej slowa bozego o zabijaniu i zemscie niz
              > o milosci. Jeslis tym zainteresowana, podam Ci strone
              > na internecie dla biblijnych sceptykow.

              Sorry, Budda
              Ale jeśli ktoś nie pojmuje ducha Biblii, to wygłasza tego typu zdania.
              Natomiast, jeśli wczytać się w te dzieje narodu wybranego, to zobaczy dużo więcej
              niż Ty. Natomiast ze sceptykami rozmawiać nie mam ochoty, bo uważam to za stratę
              czasu, bowiem najczęściej są to ludzie, którzy budują swoją wiedzę o tej księdze
              na gruncie opracowań innych mądralów, a w ręku Biblii nie mieli. Pozdrawiam.
              > Budda.
              >

          • Gość: inez Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 17:26
            A wiec kim tak na prawdę jesteś?
            Skoro w Tobie jest wszystko, to czy bywa tam również niewiara w absolut?
            Czy jest tam miejsce na kompletne zwątpienie w życie wieczne?
    • Gość: inez Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 17:35
      No i jeszcze jedno:spodziewałam się po Tobie większej tolerancji i serdeczności
      wobec innych filozofii czy wyznań.Pozdrawiam ,także momo.
      • Gość: Budda Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: 129.93.25.* 05.04.01, 18:11
        Inez, prosze nie mieszaj dwoch spraw. Religijnosci i
        duchowosci. Mozna byc religijnym a nie wiedziec ( i
        czesto tak jest)nic o duchowosci. Jesli gdziekolwiek
        zauwazysz mnie krytykujacego religie, to bedzie to
        krytyka tylko jej fasadowosci, masy rytualow, ceremonii
        i zniewolenia umyslu czlowieka. Czytam chetnie i
        interpretuje slowa Chrystusa, Buddy, Lao-tze, i innych,
        bo ja takiego doswiadczenia potrzebuje a nie zadnych
        posrednikow "duchowych". Wiec moja krytyka nie dotyczy
        mysli najwiekszych mistykow, tylko tego co ludzie
        zrobili z tymi naukami.
        Budda.
    • Gość: inez Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 20:29
      Drogi Buddo!
      Ustaliliśmy już,że na dnie naszych dusz drzemie sobie
      homolstwo i ma się dobrze.
      Wiemy także ,ze człowiek przeciętny dusi się w
      pancerzu obyczajowych lub wyznaniowych
      prikazów.Zapytałam się Ciebie-człowieka zdającego się
      być dalekim od stereotypów-czy miewasz chwile
      zwątpienia,że to co teraz wyznajesz czy sądzisz o
      człowieczeństwie,jest nieprawdą.Czy zawsze towarzyszy
      Ci pewność,czy może wciąz poszukujesz?A jesli
      poszukujesz,to gdzie?
      • Gość: Budda Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: 129.93.25.* 05.04.01, 20:50
        Tak, poszukuje prawdy, i mam ciagle watpliwosci, czy to co uznaje za prawde
        dzisiaj, bedzie dla mnie prawda jutro. Ale, jedyna rzecza do ktorej nie mam
        watpliwosci, ze jest sluszna, do droga po ktorej krocze. Czyli droga zadawania
        pytan. A gdzie poszukuje ? W tekstach wielkich mistykow, w medytacjach, ktore
        praktykuje codziennie, i w "zdrowym rozsadku". Moim ulubionym systemem jest
        po czesci buddyzm i po czesci taoizm. Choc zaczynam odkrywac rowniez Chrystusa,
        niestety, nie z pulpitow kaznodziejskich. Zagladam tez do najnowszych kosmo-
        fizycznych nowinek, w szczegolnosci tam, gdzie przekraczane sa bariery naszego
        wymiaru. Interesuja mnie wszelkie sprawy dotyczce pochodzenia gatunku ludzkiego,
        sprawa Atlantydy i wielowymiarowosci czlowieka. Lista ta nie ma w zasadzie
        konca. To tyle Inez.
        Budda.
        • Gość: homo Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: 192.168.3.7, 213.25.86.* 05.04.01, 22:00
          Jedno jest pewne, biseksualizm to o 50% wieksz sznsa
          na udaną randkę.
          • Gość: inez Re: Homoseksualizm a Jing-Jang IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 22:41
            Drogi Buddo!
            Podsumowując Twój temat pozwolę sobie na wnioski-tworzymy prawdziwe jin i
            jang:Ty-mężczyzna-ja kobieta
            Ty poznawanie-ja brak poznawania
            Ty wiara w nieskończoność-ja wiara w koniec.
          • tycjana. Re: Homo 05.04.01, 22:54
            Heh, ;)
    • Gość: Luzer Re: Nie ma tu luki? Hm... dziwne... IP: *.opole.dialup.inetia.pl 07.04.01, 23:11
      • Gość: mat25 Re: Nie ma tu luki? Hm... dziwne... IP: *.interserwer.pl 09.04.01, 08:55
        Luka potrzebuje troche czasu na przemyslenia o swoim biseksualizmie :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka