Gość: Waldemar
IP: *.ipt.aol.com
17.10.02, 01:01
Kto chce nabrać uznania dla „daru przekonywania”, jakim Kościół sam siebie
obdarzył, niech przeczyta w podręcznym słowniku inkwizytora, autorstwa
Mikołaja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), jego
bogobojne metody, którymi rzymski Kościół i „antychryst” zapanowali nad
światem. Oto, co m.in. zalecał ludobójca katolicki, Mikołaj Eymeric w
odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrać szacunku dla papieskiego Kościoła,
niech czyta i się boi:
§ 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach
ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców.
§ 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi
wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później...
§ 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach
oskarżonego.
§ 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać
się uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych
dowodów winy.
§ 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo
wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej
sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w
oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej
i obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania
inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy,
trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i
skazaniu heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych
kacerzy).
§ 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce
męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie
opuszczają go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.
§ 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie
ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła
przyłączony, tym niemniej spalony.
W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów,
z ograniczeniem liczby świadków, itd.
Miał słuszną rację Voltaire mówiąc, że „chrześcijaństwo uwiło stryczek i
wykuło sztylet na bliźnich w Chrystusie.”