Dodaj do ulubionych

WOLNOSC TO BLUZNIERSTWO

IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 10:55
1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kosciol
glosil iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Wczesniej ,do
Kongresu Stanów Zjednoczonych kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej
wydobywania z łona ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby czarci w
piekle mieli czym pod kotłami palić
Obserwuj wątek
    • Gość: *** Re: WOLNOSC TO BLUZNIERSTWO IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 15:16
    • Gość: Rob Re: WOLNOSC TO BLUZNIERSTWO IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be 17.10.02, 16:14
      Gość portalu: *** napisał(a):

      > 1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kosciol
      > glosil iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
      > prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Wczesniej ,do
      > Kongresu Stanów Zjednoczonych kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej
      > wydobywania z łona ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby czarci w
      > piekle mieli czym pod kotłami palić
      • Gość: *** Re: WOLNOSC TO BLUZNIERSTWO IP: *.ipt.aol.com 17.10.02, 16:21
        Dlaczego Watykan zabrania uświadamiać seksualnie polską młodzież?

        Sprawa badań statystycznych na temat tzw. "powałania",
        które delegatura Watykanu w Polsce, tzw. "Episkopat Polski" nakazał utajnić,
        ponieważ wykazały niechciane wyniki z zakresu seksualności kleru w Polsce


        Chcę w poniższym tekście wykazać, dlaczego Watykan uczynił właśnie Polskę
        poligonem walki z erotyzmem młodzieży i jej uświadamianiem seksualnym i skąd
        właśnie na naszej, polskiej ziemi, tyle aktywności agentury watykańskiej w tym
        zakresie.

        Jak już wszyscy wiemy, w grudniu 1998 uzależnieni od Watykanu "posłowie"
        w "polskim" Parlamencie pozbawili polską młodzież szans zdobywania wiedzy z
        zakresu wychowania seksualnego. Posłowie, którzy postanowili reprezentować
        wyłącznie interes ideologii Watykanu zapominając, że są Polakami i polski
        interes powinien być dla nich najważniejszy ustalili, że nie będzie się uczyło
        w polskich szkołach o tym skąd się biorą dzieci. Wiedzę o tym będą
        przekazywać... agenci watykańscy w osobach tzw. "katechetów" w czasie
        tzw. "lekcji religii".

        Polska ustawa o planowaniu polskiej rodziny, której celem miało być również
        zapewnienie młodzieży zdobywania wiedzy z zakresu erotyzmu, została zupełnie
        podporządkowana ideologii watykańskiej!!! Jawny agent Watykanu, pan Handke,
        którego kler watykański obsadził na etacie polskiego ministra edukacji,
        zabronił uczyć polskich dzieci o dojrzewaniu, zachowaniach erotycznych i
        wszystkim, co się z tym wiąże.

        I właśnie m.in. dlatego polskie dzieci nie będą mogły zdobyć normalnej wiedzy o
        tym, co to jest i jak wyglada słynne już "molestowanie seksualne" lub czym jest
        na prawde homoseksualizm. I teraz chcę udowodnić, że głównie ten temat,
        homoseksualizm, jest zasadniczym, który wpływa na te sterowane przez Watykan
        antypolskie działania w zakresie wychowania seksualnego.

        Uważam za koniecznie ujawnić wciąż utajnianą część wyników badań, które
        funkcjonariusze watykańscy przeprowadzili w 1993 roku na temat tzw. "powołania
        kapłańskiego" w Polsce i świecie. Wszedłem w posiadanie tej informacji jako...
        kandydat do Zakonu Bonifratrów w Łodzi w styczniu 1994 roku. Aby trochę
        rozjaśnić tą sytuację nadmienię, że będąc w klasztorze bonifraterskim w Łodzi
        nadal figurowałem w stopce redakcyjnej miesięcznika INACZEJ jako stały
        współpracownik tego pisma. Uważam więc, że wszedłem wposiadanie poniższych
        informacji jako dziennikarz i w związku z tym moich informatorów chroni prawo
        prasowe - nie będę ich ujawniał... Wszystkich okoliczności zdobycia poniżej
        opisanej wiedzy nie mogę ujawnić po prostu dlatego, że ludzie, którzy mi
        dostarczyli te informacje, działali w ogólnie pojętym dobrym interesie i jestem
        im winien absolutną dyskrecję. Moi niektórzy informatorzy są poza tym nadal
        czynni w watykańskich machinach okupacji Polski. To chyba wszystko tłumaczy...

        Wracając więc do badań na temat "powołań":

        zadano pytanie różnym ludziom, w tym również księżom i zakonnikom, jak
        sądzą: "dlaczego młodzi mężczyźni z Polski zostają katolickimi zakonnikami i
        księżmi?".

        Po przeanalizowaniu odpowiedzi na szereg tak postawionych pytań, postanowiono
        podzielić populację mężczyzn, którzy zostają księżmi i zakonnikami, na siedem
        grup. Wyniki są byc może dla wielu szokujące - i chyba właśnie dlatego
        utajnione. Uzupełniłem je moimi komentarzami i w efekcie powstał poniższy tekst:

        1). Do grupy pierwszej, najliczniejszej (nawet do 30%), zaliczono młodych
        ludzi, nie uświadomionych homoseksualistów, którzy nie mają pojęcia, że zamiast
        pociągu do kobiet, mają pociąg do mężczyzn.

        Są to głównie młodzi chłopcy ze wsi i bardzo małych miast. Brak pociągu
        płciowego do kobiet interpretują oni jako coś szczególnego. Pod wpływem
        indoktrynacji na tzw. "lekcjach religii" w szkołach nazywa się to "łaską
        powołania do życia w celibacie" (na prawdę !!!). A ponieważ brak pociągu
        seksualnego do kobiet ułatwia życie kleru, tacy nie uświadomieni chłopcy myślą
        sobie, że właśnie życie w roli "księdza" czy "zakonnika" jest również ich
        powołaniem. Właśnie taka nadinterpretacja braku pociągu seksualnego do kobiet
        pociąga tych chłopców w szeregi agentury watykańskiej. Dopiero w
        tzw. "seminariach duchownych" i "klasztorach" chłopcy ci z przerażeniem
        odkrywają, że nie kierowało nimi żadne "powołanie" a zwykły brak popędu do
        kobiet. Dzieje się tak po różnie długim czasie (od roku do kilku lat) i ujawnia
        się ze zwielokrotnioną siłą jako popęd do chłopców i mężczyzn z własnego
        seminarium i klasztoru.

        2). Druga grupa młodych mężczyzn, mniej liczna (do 10%), to ludzie również o
        poprawnie wykształconym homoseksualiźmie, pochodzący - podobnie jak chłopcy z
        grupy pierwszej - z nietolerancyjnych środowisk wiejskich i małomiasteczkowych.
        Mężczyźni ci czują, że będąc "księżmi" czy "zakonnikami", nie będą musieli
        tłumaczyć się przed rodzinami i znajomymi, dlaczego unikają kontaktów
        fizycznych z kobietami. Bo: "jest celibat - nie ma seksu". Chłopcy ci są w
        pełni świadomi swej sytuacji i to oni "pomagają" chłopcom z grupy pierwszej
        odkryć swój homoseksualizm.

        3). Do trzeciej grupy (ok. 25%) zaliczono chłopaków nadal z małych wsi i
        miasteczek, którzy są ukierunkowani biseksualnie. Oni jednak wiedzą, czego chcą
        i życie oficjalne w roli "księdza" lub "zakonnika" jest dla nich tym stylem
        życia, który da im jedyną szansę na karierę życiową. Realizują się w obu
        dziedzinach seksu: z panami czy paniami - najczęściej z jednakowym sukcesem.
        Ludzie ci z premedytacją wykorzystują tzw. "celibat" dla swoich celów. Jako
        anegdotę można dodać, że z tych szeregów często rekrutują się ludzie bardzo
        nielubiący Żydów...

        4). W czwartej grupie (ok. 15%) umieszczono tych chłopaków, którzy faktycznie
        nie mają pociągu płciowego w ogóle (to się podobno zdarza dużo częściej u
        pozostałej populacji dorosłych ludzi!). Ta grupa "duchownych" wierzy w
        tzw. "powołanie" najpełniej i bezgranicznie. Ponieważ w Polsce jest obecnie
        ponad 30.000 mężczyzn będących watykańskimi "duchownymi", więc procent mężczyzn
        pozbawionych z przyczyn naturalnych i biologicznych popędu płciowego w tej
        grupie społecznej w skali świata nie czyni sprawy niezwykłą - po prostu jest to
        naturalny i znany w innych grupach socjalnych margines. Ta mała grupa
        duchownych ma również interes w tym, aby nie anulować "celibatu". Ponieważ kler
        z tej grupy nie traci energii na zdobywanie kochanek i kochanków, całą swoją
        energię koncentruje na działaniach "statutowych" kleru watykańskiego. A
        ponieważ w zakresie erotyki można na dwojaki sposób się wykazać: seks uprawiać
        lub ze seksem walczyć, te 15% kleru z seksem walczy. I to skutecznie - jak
        pokazuje przykład Polski.

        Kilka lat temu w telewizji polskiej, w programie "LEVIATAN", opierając się o
        wyniki długoletnich badań i obserwacji wielu specjalistów w dziedzinie
        seksuologii, jeden z największych autorytetów moralnych Polski, nie żyjący już
        prof. Mikołaj Kozakiewicz, przypomniał (w obecności Moniki Olejnik, Sławka
        Starosty i Marka Jurka), że 25% osobowości człowieka i jego działań jest
        związane z erotyką. Nie trzeba więc wysilać wyobraźni, aby przyznać rację
        komuś, kto chce przemilczeć brak 1/4 swojej osobowości, jak ma to miejsce u
        ludzi pozbawionych popędu płciowego... Niestety, z tej też grupy kleru pochodzą
        ci, którzy są najaktywniejsi w potępianiu seksualności u innych. Zgodnie z
        zasadą: skoro ja nie mogę - inni też nie muszą (zasada "psa ogrodnika").

        5). Grupa piąta (ok. 15%), to mężczyźni jak najbardziej lubiący seks z paniami
        ale nie lubiący stałych związków i lubiący przy tym wygodne życie. Ci układają
        sobie karierę najwygodniej. Są zwykłymi rzemieślnikami, wykonującymi polecenia
        Watykanu w takim zakresie, aby nie narobić sobie wrogów wśród Polaków i w
        Watykanie. W tej grupie decyzja zostania członkiem kleru miała podłoże
        ekonomiczne.

        6). Do grupy szóstej (ok. 3%), na szczęście zdecydowanie
    • Gość: * Re: WOLNOSC TO BLUZNIERSTWO IP: *.ipt.aol.com 19.10.02, 11:36
    • Gość: ** Re: WOLNOSC TO BLUZNIERSTWO IP: *.ipt.aol.com 19.10.02, 11:40

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka