qfc
08.12.05, 21:11
Kiedy sie odkomuszy te francowata kaste. Kolega, ktory mial praktyke w sadzie
opowiadal mi jak to sedziowie dogaduja sie w kuluarach z prokuratorami. I
chodzi tu o male sprawy. Glownym kryterium jest "czy beda klopoty". Czyli czy
oskarzony ma pieniadze i wyglada na takiego co sie bedzie odwolywal. Jezeli
nie to mu sie lepi.
I cala masa wyrokow - grubo bardziej watpliwych niz ten Sobotki - zapada.
Ktos oskarza, dowodow nie ma, ale sedzia widzi, ze oskarzony sie raczej
pogodzi to mu sie lepi. Tak wyglada nasz system sprawiedliwosci. I czy da sie
z tym zrobic porzadek? Watpie.