elfhelm
13.12.05, 22:41
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3065773.html
Podobnie w dalszych chyba 10 województwach SLDowscy wojewodowie i ich
zastępcy nadal ciągną kasę. W dwóch czy trzech wojewody nie ma od września
(bo zostali posłami).
Nie twierdzę, że pisowscy byliby lepsi, ale to na wojewodach ciąży
reprezentacja aktualnego rządu w regionie. Obecni i tak wiedzą, że będą
odwołani, więc mają wszystko już gdzieś.
Ale nędza kadrowa PiS wciąż stoi na przeszkodzie obsadzie tych stanowisk.