Dodaj do ulubionych

Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraju?

20.12.05, 08:19
n/t
zdecydowanie w końcówce K.Marcimkiewicz
Obserwuj wątek
    • keller1 Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 08:19
      !.Kazimierz Marcinkiewicz
      • solaris_ Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 22.12.05, 13:55
    • ksiundz J. Kaczyński - jest szansa na pierwszą partyję 20.12.05, 08:21
      postsolidarnościową, która się nie rozpadnie :)))
      • polonic Re: J. Kaczyński - jest szansa na pierwszą partyj 20.12.05, 08:51
        Słuszna uwaga, dodam tylko ze polityk 'najwieksza porazka' to oczywiscie moj
        ulubiony Donald :))
        • ksiundz Najgorszy ? ale wybór... 1. Cimokwas, 2. Tusk. 20.12.05, 08:56
          • pralinka.pralinka Re: Najgorszy ? ale wybór... 1. Cimokwas, 2. Tusk 20.12.05, 11:21
            No i Millery, Dydychy, Janiki.
            Zwłaszcza Miller, który stołka się czepiał tak długo, że aż mu Niebo musiało
            przesłać ostrzeżenie i potrząsnać helikopterem.
            • janbezziemi Palinki,pralinki... 20.12.05, 11:31
              Pralinki...pralinki- wiecej kultury w wypowiedziach!
    • niezalogowany1 Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 11:33
      keller1 napisał:

      > n/t
      > zdecydowanie w końcówce K.Marcimkiewicz

      E tam. przecież nic nie zrobił. Dopiero co zaczął.
      niestety najlepszy okazał się Kaczor. Gdyby ogłosić jednak ranking tych
      polityków którzy najwięcej dobrego w tym roku zrobili to kaczory by przepadły
      • bloczek4 A któż to, ach! któż? Co to za wiekopomne dzieła? 20.12.05, 11:37
    • bloczek4 Za skuteczność: Kaczory i Marcinkiewicz 20.12.05, 11:36
      Do polityki nie idzie się po moralne zwycięstwa (tak zwykliśmy w historii
      nazywać nasze klęski) tylko wygrywać.
      • niezalogowany1 Re: Za skuteczność: Kaczory i Marcinkiewicz 20.12.05, 11:38
        bloczek4 napisał:

        > Do polityki nie idzie się po moralne zwycięstwa (tak zwykliśmy w historii
        > nazywać nasze klęski) tylko wygrywać.

        Do polityki idzie się po to by działać dla dobra kraju i jego obywateli. To że
        kaczory poszły do polityki tylko po to by rządzić, to zupełnie inna sprawa. To
        tak jakby ktoś został starżnikiem w więzieniu po to by więźniów macać przy
        rewizjach.
        • bloczek4 Jak można coś zrobić w polityce bez władzy?!!! 20.12.05, 11:50
          Celem każdej partii politycznej jest zdobycie władzy, po to staje do wyborów.
          To zupełny elementarz na poziomie podstwówki.
          • bloczek4 Bez władzy zostaje sie kanapowym błaznem, jak UPR 20.12.05, 11:54
            na przykład. Cóż można w polityce zrobić dobrego błaznując na kanapie we
            własnym salonie? Nie zdobywając poparcia i nie wygrywając wyborów?
            • niezalogowany1 Re: Bez władzy zostaje sie kanapowym błaznem, jak 20.12.05, 11:58
              bloczek4 napisał:

              > na przykład. Cóż można w polityce zrobić dobrego błaznując na kanapie we
              > własnym salonie? Nie zdobywając poparcia i nie wygrywając wyborów?

              Błaznem można zostać w dowolnych okolicznościach. Błaznem okazał się dzierżący
              wielka władzę Miller, albo krzaklewski. Teraz skompromituje się Pis. kaczor w W-
              wie już okazał się błaznem - małą popiskującą dmuchaną kaczuszką
          • niezalogowany1 Re: Jak można coś zrobić w polityce bez władzy?!! 20.12.05, 11:56
            bloczek4 napisał:

            > Celem każdej partii politycznej jest zdobycie władzy, po to staje do wyborów.
            > To zupełny elementarz na poziomie podstwówki.

            tak twierdzą tylko i wyłącznie zblazowni cyniczni prominenci i powtarzający za
            nimi baranowaty elektorat. celem polityki jest organizacja zycia społecznego
            dla dobra obywateli. Władza zaś jest tylko i wyłącznie narzędziem do tego
            służącym. juz elektoratowi to tłumaczyłem na przykładzie strażnika w więzieniu:
            strażnik ma pilnować przestępców. ma do tego narzędzia - np. pałę. są tacy
            którzy zostaja nadzoracami nie po to by pilnowac przestepców, tylko po to by
            mieć pałę i nia tłuc. podobnie kaczory - władza nie jest dla nich narzędziem by
            działać ku pozytkowi obywteli, tylko celem samym w sobie - jak pała dla
            sadystycznego klawisza.
            • bloczek4 Porządna partia chce w wyborach przegrać... 20.12.05, 12:07
              No, to ci logika... Ona tylko chce organizować życie społeczne. Jak to zrobi
              bez władzy? Czyli okazując nieskuteczność?
              • niezalogowany1 Re: Porządna partia chce w wyborach przegrać... 20.12.05, 12:12
                bloczek4 napisał:

                > No, to ci logika... Ona tylko chce organizować życie społeczne. Jak to zrobi
                > bez władzy? Czyli okazując nieskuteczność?
                Elektorat nadal nie rozumie. wskazałem przecież kaczora jako najlepszego
                polityka - czyli człowieka skutecznego w zdobywaniu władzy. Ale to sa
                uproszczenia - bo zdobycie władzy to dopiero początek. A elektorat mysli, że to
                koniec wieńczący cale dzieło. ponieqważ mamy taki właśnie elektorat to i kraj
                mamy jaki mamy. kaczor zdobył narzędzie i nic nie wskazuje na to by uzył go dla
                dobra obywateli.
                A co do skuteczności - np. najskuteczniejsza w zdobywaniu pieniędzy jest branża
                złodziejska. Żadna nie ma takiej rentowności
                • bloczek4 Ja o faktach, ty o domniemanych intencjach 20.12.05, 12:19
                  • niezalogowany1 Re: Ja o faktach, ty o domniemanych intencjach 20.12.05, 12:22
                    Elektorat jest naprawdę niekumaty.
                    Po co jest Sejm i po co zasiadają w nim posłowie? Czy po to by ustanawiać prawo
                    z pozytkiem dla obywateli, czy po to by wystepować w telewizji brać diety i
                    jeździć po pijaku?
                    • bloczek4 A co to ma do Kaczyńskich? 20.12.05, 12:24
                      • niezalogowany1 Re: A co to ma do Kaczyńskich? 20.12.05, 12:31
                        Wszystko ma. Odpowiedź na pytanie kto jest najlepszym politykiem uzależniamy od
                        tego jak pojmujemy sama polityke. Zblazowni prominencii i baranowaty elektorat
                        pojmuje politykę jako sztukę zdobywania władzy. Ja zaś np. pojmuje jako sztukę
                        organizowania zycia publicznego dla pozytku obywteli. Władza wtedy jest tylko
                        narzędziem. ja nie wiem jak jasniej wytłumaczyć: wyobraźmy sobie że ktoś ma
                        miliard złotych. całe zycie jednak on i jego rodzinka wtranżalają suche buły a
                        miliard trzyma się pod podłogą. Dla takiego gościa forsa jest celem samym w
                        sobie. A ktos inny za ten miliard zyje dobrze i jeszcze funduje innym dobre
                        zycie. Dla kogoś takiego forsa to tylko narzedzie. No więc tak jest z kaczorami-
                        będą opowiadac o bogactwie a wszyscy wokół będą wtranżalać suche buły
                        • bloczek4 Jeszcze raz: co to ma do Kaczyńskich? 20.12.05, 12:33
                          Gadajmy o faktach, nie o wymyslonych przez przegranych intencjach...
                          • niezalogowany1 Re: Jeszcze raz: co to ma do Kaczyńskich? 20.12.05, 12:40
                            bloczek4 napisał:

                            > Gadajmy o faktach, nie o wymyslonych przez przegranych intencjach...
                            No przecież gadamy: dla ciebie dobry polityk to taki, który wydyma przeciwników
                            i zdobędzie władzę np za pomocą kłamstw i oszustw i dlatego podziwiasz kaczora
                            a dla mnie dobry polityk to taki, który zrobi coś dla pozytku obywateli. I
                            tyle.
                            • bloczek4 A co Kaczyński zrobił albo nie zrobił? 20.12.05, 13:15
                              że aż taką nienawiścią do niego zioniesz? Jak na razie jedynym jego grzechem są
                              wybory wygrane wbrew opiniotwórczym mediom i srodowiskom. I tu cie najbardziej
                              boli, prawda?
                              • niezalogowany1 Re: A co Kaczyński zrobił albo nie zrobił? 20.12.05, 14:20
                                bloczek4 napisał:

                                > że aż taką nienawiścią do niego zioniesz? Jak na razie jedynym jego grzechem

                                >
                                > wybory wygrane wbrew opiniotwórczym mediom i srodowiskom. I tu cie
                                najbardziej
                                > boli, prawda?
                                Nie zionę do niego nienawiścią. Po prostu nie cenię i nie szanuję.
                                jego grzechem nie jest to, że wygrał tylko to, że po to by wgrać posługiwał się
                                kłamstwem i oszustwem, postępował niegodziwie.
                                To co zaczął w kampanii teraz kontynuuje. Jest załgany, czego dobitnym
                                przykładem jest to że kryminaliście zaoferował stołek marszałka.
                                Nie boli mnie to że kłamca i hipokryta ma władzę, tylko to, że będzie nam z
                                tego powodu gorzej
                                • bloczek4 Wymachujesz obelgami jak pijany furman kłonicą 20.12.05, 14:26
                                  Powtarzasz te kłamstwa o oszustwach i niegodziwościach jak mantrę, żeby samemu
                                  w nie uwierzyć?
                                  • niezalogowany1 Re: Wymachujesz obelgami jak pijany furman kłonic 20.12.05, 14:34
                                    bloczek4 napisał:

                                    > Powtarzasz te kłamstwa o oszustwach i niegodziwościach jak mantrę, żeby
                                    samemu
                                    > w nie uwierzyć?
                                    Czy dali stołek kryminaliście? Dali.
                                    czy w celu wygrania wyborów posuneli się do niegodziwych insynuacji (np o
                                    dziadku tuska)? Owszem zrobili to.
                                    Czy tak jak oszuści składali obietnice bez zamiaru spełnienia ich? Owszem
                                    składali. Etc. Wiemy z kim mamy do czynienia: z załganymi cynikami którzy gębę
                                    wycieraja sobie prawem i sprawiedliwością
                                    • bloczek4 W normalnym kraju zajęto by się nie tylko dziadkie 20.12.05, 14:43
                                      m Tuska, ale i najdalszą rodziną jego kuzynów, każdym dziwnym znajomym i każda
                                      studencką popijawą. I ktoś, kto pretenduje do najwyższego stanowiska w państwie
                                      powinien być na to gotowy, ze będzie przeswietlony na nice. Kryminalistę zaś
                                      wybrali wyborcy, nie Kaczyńscy. A o tym, czy obietnice były bez pokrycia na
                                      razie wiesz ty i gazeta którą czytujesz.
                                      • niezalogowany1 Re: W normalnym kraju zajęto by się nie tylko dzi 20.12.05, 14:50
                                        bloczek4 napisał:

                                        > m Tuska, ale i najdalszą rodziną jego kuzynów, każdym dziwnym znajomym i
                                        każda
                                        > studencką popijawą. I ktoś, kto pretenduje do najwyższego stanowiska w
                                        państwie
                                        >
                                        > powinien być na to gotowy, ze będzie przeswietlony na nice. Kryminalistę zaś
                                        > wybrali wyborcy, nie Kaczyńscy. A o tym, czy obietnice były bez pokrycia na
                                        > razie wiesz ty i gazeta którą czytujesz.
                                        W normalnym kraju kandydat którego sztab łże na temat przodków konkurenta
                                        przegrałby z kretesem. W żadnym normalnym kraju taki numer nie przechodzi. W
                                        normalnym kraju nikt dziadkami się nie zajmuje i dlatego Kennedy mógł zostac
                                        prezydentem chociaz dziadek był gangsterem.
                                        Kryminalistę Leppera wybrali wyborcy na posła. Pis zaś wybrał kryminalistę na
                                        marszałka.
                                        casus leppera jest klinicznym przykładem obłudy Pisu.
                                        A co do gazety, to o którą konkretnie ci chodzi, bo czytuję ich wiele?
                                        • menthos1 To mi wygląda na post Donalda Tuska 20.12.05, 18:15
                                          Eyle w nim goryczy i zawiedzionych nadziei
                                • menthos1 jakie kłamstwo? Czemu owijasz w bawełnę? 20.12.05, 18:08
                                  Jesteś z partii Donalda albo samym Donaldem?
            • menthos1 skąd o tym wiesz, niezalogowany??? 20.12.05, 18:06
              Przecież nic na to nie wskazuje. Boisz się?
          • kotek.filemon Re: Jak można coś zrobić w polityce bez władzy?!! 20.12.05, 12:00
            > Celem każdej partii politycznej jest zdobycie władzy, po to staje do wyborów.
            > To zupełny elementarz na poziomie podstwówki.

            A ja jakieś bełkotanie o odnowie moralnej słyszałem... To chyba zwidy były...
          • kum.z.antalowki Celem jest przekształcanie gorszego w lepsze 20.12.05, 21:22
            bloczek4 napisał:

            > Celem każdej partii politycznej jest zdobycie władzy, po to staje do wyborów.
            > To zupełny elementarz na poziomie podstwówki.

            Prawdopodobnie w odniesieniu do PiS-u masz rację! Zapewne partyjniacki egoizm i
            żądza władzy dominują. Choć moim zdaniem jest to jednak opinia zbyt krytyczna.
            Wręcz miażdżąca! Ja bym mimo wszystko nie wykluczał, że nawet w PiS-ie nie brak
            mądrych, uczciwych i porządnych ludzi angażujących się w działalność publiczną z
            pobudek patriotycznych. Ludzi, którzy mają dość korupcji, postkomunistycznych
            układów i postbezpieczniackich układzików, dość mafii panoszących się w mętnym
            bajorku niekończacej się "transformacji", dość takich właśnie jak opisujesz
            bezprogramowych przepychanek o władzę dla samej "waadzy" oraz dla związanych z
            "waadzą" splendorów i profitów (tzw "renty waadzy")- i marzą o tym, żeby po
            prostu zrobić dla Polski coś dobrego.
            A, że własnie różni ludzie, różne grupy i środowiska inaczej owo dobro widzą i
            rozumieją - jest mnogość ofert ideowo-programowych, i nasza demokracja ma
            charakter pluralistyczny.
    • smok5 Winner is JAREK KACZYŃSKI. 20.12.05, 11:56
      i jego team.Ale ciekawsze kto jest bardziej przegranym, bo tu konkurencja duża.
      Moje typy:
      1. cimorra za ucieczkę do puszczy
      2. kwach za końcówkę w starym stylu
      3. tusk wszyscy wiedzą za co.
    • elfhelm Zależy "jak" Najlepszy 20.12.05, 12:08
      najlepszy dla partyjniactwa i dla siebie - Jarosław Kaczyński

      najlepszy dla Polski - brak
      • bloczek4 A skąd wiesz? 20.12.05, 12:09
      • niezalogowany1 Re: Zależy "jak" Najlepszy 20.12.05, 12:13
        elfhelm napisał:

        > najlepszy dla partyjniactwa i dla siebie - Jarosław Kaczyński
        >
        > najlepszy dla Polski - brak

        No własnie, ale elektorat tego nie rozumie.
      • haen1950 Re: Zależy "jak" Najlepszy 20.12.05, 12:29
        sclavus napisał
        > najlepszy dla Polski - brak

        Najlepsza dla Polski - Angela Merkel
    • jakeww Jarosław Kaczyński 20.12.05, 12:13
      chyba żartujesz w ogóle, tu nie ma sie co zastanawiać w tym roku
      • andrzejg Re: Jarosław Kaczyński- zgoda,mimo że 20.12.05, 12:15
        nie lubie gościa

        A.
        • mmkkll Re: Jarosław Kaczyński- zgoda,mimo że 20.12.05, 12:21
          To nie zależy od tego, czy się kogoś lubi czy nie.
          Był po prostu najskuteczniejszy.
          • andrzejg Re: Jarosław Kaczyński- zgoda,mimo że 20.12.05, 14:15
            mmkkll napisał:

            > To nie zależy od tego, czy się kogoś lubi czy nie.
            > Był po prostu najskuteczniejszy.


            polityka to jedne wielkie kurstwo i rzeczywiscie był najskuteczniejszy

            A.
    • bush_w_wodzie moj ranking 20.12.05, 12:46
      typy w kilkunastu kategoriach:


      -polityk o najszybszym refleksie: j rokita

      -najbardziej zamkniety polityk: a peczak

      -najbardziej otwarty polityk: j kurski (za krotkie i trafne streszczenie
      strategii marketingowej pis)

      -najwieksza slawa naukowa: l miller

      -uznany fachowiec swiatowej klasy: w cimoszewicz (za wklad w rozwoj
      miedynarodowego prawa finansowego)

      -najwiekszy przyjaciel niemowlat: r giertych

      -najbardziej tworczy polityk: a lepper (za stworzenie socliberalizmu)

      -najwierniejszy etosowi opozycjonisty: g schetyna

      -najambitniejszy polityk: l dorn (za marianne)

      -polityk-meczennik: z wasserman (za wanne)

      -polityk chrzescijanski: a kwasniewski (za homilie o wybaczeniu i milosierdzie)

      -najlepsza rola drugoplanowa: d tusk

      -premier podprezes: k marcinkiewicz

      -prezydent podprezes: l kaczynski

      -nadprezydent i nadpremier bez teki: j kaczynski
      • meqoq Z bólem serca, ale ... 20.12.05, 13:20
        ... muszę oddać głos na J. Kaczyńskiego. Wygrał w tym roku wszystko co było do wygrania, w stylu, którego nikt się nie spodziewał. Do tego po mistrzowsku rozegrał etap tworzenia rządu eliminując PO i zapewniając sobie - póki co - możliwość niemal samodzielnego rządzenia.

        Nie ma w tym roku drugiej osoby, która osiągnęłaby w polityce tak wiele. Piszę to z szacunkiem, choć nie z radością, bo wizja rządów J. Kaczyńskiego i jego partii wcale mi się nie podoba.
        • haen1950 Re: Z bólem serca, ale ... 20.12.05, 13:38
          Nie ma w tym roku drugiej osoby, która osiągnęłaby w polityce tak wiele. Piszę
          > to z szacunkiem, choć nie z radością, bo wizja rządów J. Kaczyńskiego i jego
          pa
          > rtii wcale mi się nie podoba.

          Z tym szacunkiem to poczekaj. Zobaczymy na ile ta "skuteczna polityka" bez
          zasad zostanie spożytkowana w przyszłości. Na razie niech to będzie podziw dla
          hochsztaplerstwa.
          • meqoq Re: Z bólem serca, ale ... 20.12.05, 13:51
            haen1950 napisał:

            > Z tym szacunkiem to poczekaj.


            Mam szacunek dla dokonań, dla umiejętności wytyczania celów, kreowania strategii i dobierania ludzi do ich realizacji. Nie oznacza to, że podoba mi się ten rząd, czy proponowana przez niego polityka.

            Zobaczymy na ile ta "skuteczna polityka" bez
            > zasad zostanie spożytkowana w przyszłości. Na razie niech to będzie podziw dla
            > hochsztaplerstwa.
            • haen1950 Re: Z bólem serca, ale ... 20.12.05, 14:12
              meqoq napisał:

              > haen1950 napisał:
              >
              > > Z tym szacunkiem to poczekaj.
              >
              >
              > Mam szacunek dla dokonań, dla umiejętności wytyczania celów, kreowania
              strategi
              > i i dobierania ludzi do ich realizacji. Nie oznacza to, że podoba mi się ten
              rz
              > ąd, czy proponowana przez niego polityka.
              >
              > Zobaczymy na ile ta "skuteczna polityka" bez
              > > zasad zostanie spożytkowana w przyszłości. Na razie niech to będzie podzi
              > w dla
              > > hochsztaplerstwa.

              Kazdy orze jak może. Ty orzesz nieco sprytniej. Nie wymagaj też szacunku dla
              super spryciarza, który wykantował lub wykantuje wszystkich, a przede
              wszystkim swoich wyborców.
        • bush_w_wodzie nie zgadzam sie 20.12.05, 14:44
          meqoq napisał:

          > ... muszę oddać głos na J. Kaczyńskiego. Wygrał w tym roku wszystko co było do
          > wygrania, w stylu, którego nikt się nie spodziewał.
          > Do tego po mistrzowsku rozegrał etap tworzenia rządu eliminując PO i
          > zapewniając sobie - póki co - możliwość niemal samodzielnego rządzenia.


          zgadzam sie ze zdobycie wladzy przez kaczynskich jest spektakularnym wyczynem

          mam jednak watpliwosci czy nie bylo to zwyciestwo okupione za drogo - mianowicie
          wiarygodnoscia pis-u i zrazeniem sobie naturalnych sojusznikow. dobry polityk
          musi miec zdolnosc do budowania trwalego porozumienia wokol rozwiazan
          umiejetnosc budowy koalicji i budowy zaufania. bez tego mozna wygrac wybory ale
          nie mozna dobrze rzadzic. niestety ale `dobry polityk' to dla m,nie nie ten
          ktory zachachmeci maksimum wladzy tylko ten ktory wladzy uzywa maksymalnie
          efektywnie dla dobra dla kraju.

          >
          > Nie ma w tym roku drugiej osoby, która osiągnęłaby w polityce tak wiele. Piszę
          > to z szacunkiem, choć nie z radością, bo wizja rządów J. Kaczyńskiego i jego
          > partii wcale mi się nie podoba.
      • pink.freud Re: moj ranking 20.12.05, 13:36
        :))))))))))))))))))))))))))))
        w paru punktach bym się nie zgodził;)))
      • iza.bella.iza Re: moj ranking 20.12.05, 22:00
        :))))))))))))

        Większość propozycji popieram.
    • alojzy.g Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 13:38
      Jarosław Kaczyński.Chapeau bas!
    • a.adas Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 13:40
      Polityk roku: Jarosław Kaczyński
      Polityczna twarz roku: Kazimierz Marcinkiewicz
      Polityczna karykatura roku: Aleksander Kaczyński
    • cheetah51 Re: Szara eminencja z kotem, czyli Jarosław K.;-)) 20.12.05, 13:41
    • pink.freud Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 14:00
      Niestety wybór nie będzie emocjonujący. Nie ulega wątpliwości, że zwycięzcą jest Jarek Kaczyński.
      Wygrał w świetnym stylu. Osiągnął wszystko w skrajnie trudnej sytuacji, w atmosferze niespotykanej jeszcze w Polsce na taką skalę nagonki medialnej.
      Dotrzymał słowa i zrezygnował z premiera, choć mu się z pewnością należał. Rząd, który stworzył jest stabilny i profesjonalny, choć mało kto w to wierzył, a wybór Marcinkiewicza okazał się jego kolejną świetną decyzją.
      Na tle polskiego badziewia i politycznego kolesiostwa to poprostu ewenement. Konsekwentny przez całą swoją karierę, uczciwy, odważny (jako jedyny wystąpił przeciw Wałęsie, gdy ten był u szczytu popularności) i cierpliwy. Udało mu się spełnić marzenia o własnym, niepodległym rządzie, tych wszystkich Polaków, którzy zbuntowali się w 1980r, marzenia, które sprzedały i zniszczyły takie kanalie jak Jaruzelski, Mazowiecki, Urban, Michnik, prezio, Miller i cała reszta kloacznego Salonu.
      Dzięki niemu poraz pierwszy w powojennej Polsce powstała szansa na niezależne media (po oczyszczeniu KRRiT z sldowskich szumowin).
      Z pewnością zasłużył na szacunek i wygraną.
      • smok5 Piękne słowa kolego 20.12.05, 14:13
        ja tak pieknie nie umiem pisać, dlatego pozwolisz,że podpisze sie pod twoim
        tekstem - i moja żona też.
        • joannabarska Kwasniewski i Marcinkiewicz 20.12.05, 14:26

          Aleksander Kwaśniewski. Odchodzi - w przeciwieństwie do Wałęsy - z godnoscią.
          To zaproszenie pp.Kaczyńskich do Pałacu to był miód polityczny. Ale kto to
          doceni? Zeby była jasnośc - doceniam też wysiłki Marcinkiewicza, ktory okazał
          sie lepszy niz sądziłam. Szkoda, że ten niegdysiejszy nauczyciel ze szkoły
          podstawowej nie uczył sie języków. ( A moze jednak???)
          "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
          • bloczek4 Tak, Kwaśniewski jest mistrzem pustych gestów i... 20.12.05, 14:31
            ...nic nie znaczących okragłych zdań...
          • menthos1 kwaśniewski i godność 20.12.05, 18:21
          • keller1 Re: Kwasniewski i Marcinkiewicz 20.12.05, 19:50
            przez 10 lat "to był sam mniud",chce się teraz coś pikantnego,droga słodka
            joanno...
    • leszek.sopot FRASYNIUK! 20.12.05, 14:22
      Tylko ten polityk pokazał, że można wierzyć w ideały demokracji i liberalizmu,
      tylko on nie ukrywał swoich poglądów, a w wypowiedziach był prostolinijny aż do
      bólu. To on żyjąc ideałami Sierpnia 80 wierzył w to, że należy mówić prawdę i
      występować przeciwko zło z otwartą przyłbicą...
      W ten sposób pogrążył UW w polityczny niebyt, czym pokazał, że nie ważna jest
      skuteczność, ale ważna jest uczciwość. Niestety Władek to znany psuj, który już
      raz zmiótł z powierzchni ziemi UD. Kto by pomyślał, że może jeszcze drugi raz
      udać się mu taka sztuczka.
      Salon kłamców IV RP jest na pewno zachwycony działaniami Władka i na pewno
      przyzna mu palmę pierwszeństwa.
      • bloczek4 Zaraz... Frasynik... No, był taki... Pamiętam... 20.12.05, 14:35
        Uczciwy do bólu... Jako poseł, członek władzy ustawodawczej, czyli prawodawca
        naszej Najjaśniejszej chwalił się w TV, że w jego firmie transportowej nie
        przestrzega się ograniczeń prędkości, bo to takie nieproduktywne, a nie ma
        czasu na głupoty... Taaa...
        • leszek.sopot Re: Zaraz... Frasynik... No, był taki... Pamiętam 20.12.05, 15:42
          bloczek4 napisał:

          > Uczciwy do bólu... Jako poseł, członek władzy ustawodawczej, czyli prawodawca
          > naszej Najjaśniejszej chwalił się w TV, że w jego firmie transportowej nie
          > przestrzega się ograniczeń prędkości, bo to takie nieproduktywne, a nie ma
          > czasu na głupoty... Taaa...

          No widzisz, czy ktoś inny w tak prostolinijny sposób mówi prawdę? Każdy
          mataczy, wikła się a tu masz - Frasyniuk mówi prosto z mostu.
      • idiotyzmy-kacze Frasyniuk i liberalizm - dobry żart 20.12.05, 15:07
        > Tylko ten polityk pokazał, że można wierzyć w ideały demokracji i liberalizmu,
        > tylko on nie ukrywał swoich poglądów, a w wypowiedziach był prostolinijny aż do
        >
        > bólu. To on żyjąc ideałami Sierpnia 80 wierzył w to, że należy mówić prawdę i
        > występować przeciwko zło z otwartą przyłbicą...

        Przeciwko jakiemu złu występował Frasyniuk?
        • niezalogowany1 Re: Frasyniuk i liberalizm - dobry żart 20.12.05, 15:08
          idiotyzmy-kacze napisał:

          >>
          > Przeciwko jakiemu złu występował Frasyniuk?

          Walnął z dyńki jednego Lpraka
          >
        • leszek.sopot robotnik z pafawagu 20.12.05, 15:43
          idiotyzmy-kacze napisał:

          > > Tylko ten polityk pokazał, że można wierzyć w ideały demokracji i liberal
          > izmu,
          > > tylko on nie ukrywał swoich poglądów, a w wypowiedziach był prostolinijny
          > aż do
          > >
          > > bólu. To on żyjąc ideałami Sierpnia 80 wierzył w to, że należy mówić praw
          > dę i
          > > występować przeciwko zło z otwartą przyłbicą...
          >
          > Przeciwko jakiemu złu występował Frasyniuk?


          Nie pamiętasz? Nawet witek.bis napisał specjalny wierszyk ku czci Frasyniuka i
          robotnika.
          • kataryna.kataryna Re: robotnik z pafawagu 20.12.05, 15:52
            leszek.sopot napisał:

            > Nie pamiętasz? Nawet witek.bis napisał specjalny wierszyk ku czci Frasyniuka
            i
            > robotnika.



            Na lustratora (autor: Witek.Bis)

            Wściekły i zawzięty, podły, obrzydliwy,
            Zły, podstępny, wredny, ohydny i mściwy,
            Zielony z zawiści, strzykający jadem,
            Goni co sił w nogach inkwizycji śladem.

            Marzy by nareszcie porozpalać stosy,
            Torturować bliźnich, obalać etosy.
            Nieustannie myśli - piątek to, czy świątek -
            O pięknej i krwawej rzezi niewiniątek.

            I całymi dniami - czy zmierzcha czy dnieje -
            Pianę toczy z pyska, nienawiścią zieje.
            A po nocach pisze - długo, do świtania -
            Listy kandydatów do wymordowania.

            Jak temu zaradzić? Nie mamy wyboru!
            Na pomoc wzywamy znów ludzi honoru.
            By Polska nie sczezła w lustracyjnym szale
            Ciebie dziś prosimy: „Ratuj, Generale!”.

            Ocal ty nas przed nim - miły panie bracie -
            Osadź go w areszcie, albo w internacie,
            Niechaj zgnije w pudle, albo i w gułagu...

            Kłaniam się z szacunkiem.

            Ślusarz z Pafawagu.

            • po_godzinach to o Rydzyku jest? 20.12.05, 15:58
              czy o innym Macierewiczu?
              • kataryna.kataryna Re: to o Rydzyku jest? 20.12.05, 16:00
                po_godzinach napisała:

                > czy o innym Macierewiczu?



                Za trudne i nie zrozumiałeś?
                • po_godzinach Właśnie zrozumiałam. Typuję Macierewicza. 20.12.05, 16:08
                • dr.szfajcner Re: to o Rydzyku jest? 20.12.05, 18:46
                  kataryna.kataryna napisała:


                  >
                  > Za trudne i nie zrozumiałeś?


                  Tak glupie, ze dla normalnych za trudne.
      • iza.bella.iza Re: FRASYNIUK! 20.12.05, 21:58
        Tylko ten polityk pokazał, że jak można rozpieprzyć w puch i pył partię z
        tradycjami. To on żyjąc ideałami GW, wierzył w to, że należy zakłamć lustrację
        i występować przeciwko woli narodu z otwartą przyłbicą...
        W ten sposób pogrążył UW w polityczny niebyt, czym pokazał, że nie ważna jest
        skuteczność, ale ważna jest głupota. A przecież Władek to znany psuj, który już
        raz zmiótł z powierzchni ziemi UD. Kto by pomyślał, że może jeszcze drugi raz
        udać się mu taka sztuczka.
        Salon sparwiedliwych IV RP jest na pewno zachwycony działaniami Władka, ale na
        pewno nie przyzna mu palmy pierwszeństwa.

        :)))))))
        • leszek.sopot Re: FRASYNIUK! 21.12.05, 01:18
          iza.bella.iza napisała:

          > Tylko ten polityk pokazał, że jak można rozpieprzyć w puch i pył partię z
          > tradycjami. To on żyjąc ideałami GW, wierzył w to, że należy zakłamć
          lustrację i występować przeciwko woli narodu z otwartą przyłbicą...
          > W ten sposób pogrążył UW w polityczny niebyt, czym pokazał, że nie ważna jest
          skuteczność, ale ważna jest głupota. A przecież Władek to znany psuj, który już
          > raz zmiótł z powierzchni ziemi UD. Kto by pomyślał, że może jeszcze drugi raz
          > udać się mu taka sztuczka.
          > Salon sparwiedliwych IV RP jest na pewno zachwycony działaniami Władka, ale
          na pewno nie przyzna mu palmy pierwszeństwa.
          >
          > :)))))))


          Doskonale zrozumiałaś moje intencje, a swoim postem przyznałaś mu właśnie palmę
          pierwszeństwa:)
          • iza.bella.iza Re: FRASYNIUK! 21.12.05, 02:36
            leszek.sopot napisał:

            >
            > Doskonale zrozumiałaś moje intencje, a swoim postem przyznałaś mu właśnie
            palmę
            >
            > pierwszeństwa:)

            Komu, wedle twoich mrzonek, przyznałam palmę pierwszeńtwa? Twojemu postowi,
            Frasyniukowi czy może intencjom? Składnia zdania wskazuje na to ostatnie,
            ale "mu" to rodzaj męski i liczba pojedyńcza, "intecje" to rodzaj żeński i
            liczba mnoga.
            Z resztą, czego byś nie miał na mysli i tak sie mylisz, jak zwykle:)
      • dr.szfajcner Re: FRASYNIUK! 20.12.05, 22:11
        leszek.sopot napisał:


        > W ten sposób pogrążył UW w polityczny niebyt, czym pokazał, że nie ważna jest
        > skuteczność, ale ważna jest uczciwość.

        No i dobrze drogi Leszku.
        Lepiej to, niz sie sku..c i np. wynajac Kurskiego do kampanii wyborczej.
        Tylko zal patrzec ja Sejm psieje, dyskusje politykow w TV psieja,
        i Polska psieje.

        Ale musze tez przyznac, ze doswiadczam niejakiego
        schedenfede, gdy lysiakowe wsciekly psy, z braku
        dyzurnej UW, atakuja Rokite i Komorowskiego,
        ktorzy mysleli ze atakujac Frasyniuka, sami stana
        sie nietykalni.
        ( a wogole czy przypadkiem PO nie braklo tych 2.5%
        demokratow.pl do wygrania? )
        • leszek.sopot Re: FRASYNIUK! 21.12.05, 01:35
          dr.szfajcner napisał:

          > ( a wogole czy przypadkiem PO nie braklo tych 2.5%
          > demokratow.pl do wygrania? )

          Tusk nie rozumiał, że w 2001 roku PO nie miało szans na 20 proc. o czym śnił.
          Myślał wówczas, że atakując zramolałą UW pozyska dla siebie głosy. Na pewno do
          dziś nie rozumie tego, że mu się to właśnie odbija czkawką. Zakładając PO
          więcej zburzył niż zbudował. Teraz też kampanię budował w opozycji do UW i
          zależało mu do spółki z PiS na zniszczeniu centrum by zdobyć więcej głosów.
          Atakając centrum przysparzał głosy bardziej Kaczyńskim niż sobie. PO nie
          wykonało w ciągu minionej kadencji Sejmu ani jednego przyjaznego gestu.
          Przeciwnie, wyprzedziła PiS w demagogii. Dziś PO ma kłopoty z samookreśleniem.
          Wylądowali z ręką w nocniku. Gdyby PO przyjęło inna strategię, to dziś nie
          byłoby SLD w sejmie ale PD, z którą pewnie możnaby sklecić koalicję...

          A Frasyniuk i tak jest dla mnie największym psujem demokratycznego centrum
          naszej sceny politycznej. Słoń w składzie porcelany jest bardziej bystry od
          niego.
    • kataryna.kataryna Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 16:07
      Jarosław Kaczyński. Wbrew wszystkiemu wygrał wybory parlamentarne i
      prezydenckie, jest na najlepszej drodze do zmarginalizowania Giertycha i
      Leppera, wykreował najpopularniejszego obecnie polityka i po kilkunastu latach
      upokorzeń i przyprawiania gęby za mówienie niewygodnej prawdy triumfuje.
      • po_godzinach Tak, Kaczyńscy są najskuteczniejsi, 20.12.05, 16:10
        co nie znaczy, że najlepsi.
      • bush_w_wodzie Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 16:19
        kataryna.kataryna napisała:

        > Jarosław Kaczyński. Wbrew wszystkiemu wygrał wybory parlamentarne i
        > prezydenckie,

        a jednak.

        zawsze podejrzewalem ze z tym lechem jako smaodzielnym politykiem to jakas lipa
      • keller1 Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 19:52
        ale kealifikacja:najskuteczniejszy a czy najlepszy,też mu życzę
    • alinea Zadania wykonane częściowo. 20.12.05, 16:20
      Końcówka roku należy do Kaczyńskich. To znaczy - do Jarosława K. Wbrew mediom,
      wbrew nieprzebranym szeregom: zdziwionych, zgorszonych, wściekłych czy
      uchachanych. Przed władzą ogromne wyzwanie i prawdziwa szansa. Także dlatego,
      że pilnie patrzy się jej na ręce. Byle nie zwolniła maksymalnie wysokich
      obrotów i nie popadła w samozadowolenie.
      • verbaveritatis Re: Zadania wykonane częściowo. 20.12.05, 16:39

        --Bolszewicka biała banda opanowała media. OK.Byle tak dalej!
        "Młody człowiek nie będzie dobrym sędzią, trzeba żeby był stary i miał
        znajomość niesprawiedliwości". PLATON
    • nowytor Zdecydowanie Kwaśniewski i Miller!!! 20.12.05, 16:33
      Bez nich Polacy nigdy nie zrozumieliby w jakim g..nie się pławią
      • keller1 Re: Zdecydowanie Kwaśniewski i Miller!!! 20.12.05, 20:01
        sporo racji "dwa szybkie na korpus" ale to już nie ta liga!
    • lortea Jarosław Kaczyński. 20.12.05, 16:49

    • diablica.26 Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 17:08
      Z głębokim żalem przyznaję, że Jarosław Kaczyński.
      • keller1 Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 19:59
        ...przynajmniej dobrze,że to nie gorzkie żale,:-)))))
    • bebe255 Stefan Niesiołowski 20.12.05, 17:24
    • bieta7 Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 17:45
      Jarosław Kaczyński i długo, długo nikt.
      • janbezziemi Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 18:38
        Jaroslaw Kaczyński? To biada Polsce. Biały bolszewik. Juz Wałęsa nalezycie w
        odpowiednim czasie ocenił blizniakow. A Wałęsa w tym nie jest taki głupi, zna
        sie na ludziach, choc nie zawsze...
        • afik42 A jednak Jaroslaw Kaczynski 20.12.05, 19:00
          Osobiscie jestem przeciw Kaczorom ale fakt pozostaje faktem: PiS wygral wybory,
          co wiecej - stworzyl de-facto koalicje, czyli zdolnosc rzadzenia, bez poparcia
          PO. Krotko mowiac, Kaczory wystrychnely Tuska z Rokite na dudkow, a
          przechytrzyly wszystkich. Zwlaszcza wyborcow.

          To Jaroslaw firmowal cale przedsiewziecie, slusznie zatem nalezy mu sie tytul
          najlepszego polityka 2005 roku.

          Z tym tylko wyjasnieniem - najlepszy jako NAJSKUTECZNIEJSZY.
          Czy Polacy dobrze na tym wyjda - smiem watpic. Ale to juz inna para kaloszy.

    • wiewiorzasta Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 19:31
      Z całym moim brrrr... na samą myśl - Jarosław Kaczyński.

      Brrr....
    • asienka32 Geremek, Frasyniuk, Mazowiecki 20.12.05, 19:39
      i cała PeDecja...
      Za wiarę, że spoleczeństwo polskie wreszcie dojrzeje do demokracji :)))

      A poważniej.
      Lech i Jarosław Kaczyńscy:
      1. za profesjonalną kampanię
      2. sukces wbrew niemalże wszystkim mediom w Polsce
      • dr.szfajcner Korwin-Mikke, Michalkiewicz, Ziemkiewicz 20.12.05, 19:47
        Nawet gdyby zdobyli jaksc glosy w wyborach,
        to nie lda UPR.
        I to bjest ich najwiekszy sukces.

        A powaznie -

        ANDRZEJ LEPPER
        Doprowadzil do tego ze politycy
        Prawa i Sprawiedliwosci zrobli go Wicemarszakiem Sejmu.
        Inaczej mowiac - Lepper pogrzebal IV Rzeczpospolita,
        jeszcze przed jej narodzeniem, osmieszajac jej rodzicieli
        po wsze czasy.

        A najpowazniej:
        Stale i nieodmiennie
        LESZEK BALCEROWICZ.
        • asienka32 Re: Korwin-Mikke, Michalkiewicz, Ziemkiewicz 20.12.05, 19:50
          Leppera wicemarszałkiem zrobili równiez w poprzedniej kadencji i bynajmniej nie
          PiS maczała w tym palce.

          Co do Balcerowicza, to nie polityk. Niemniej jedna z większych postaci
          ostatnich lat.
          • keller1 Re: Korwin-Mikke, Michalkiewicz, Ziemkiewicz 20.12.05, 19:58
            ...i już nie musi odejść!pozdr,:-))))))))
            • asienka32 Re: Korwin-Mikke, Michalkiewicz, Ziemkiewicz 20.12.05, 20:01
              A to jest kwestia otwarta.
              Raz musi, innym razem nie musi :)
              Pozdrawiam rownież z zaśnieżonej Kaszubii.
          • dr.szfajcner Re: Korwin-Mikke, Michalkiewicz, Ziemkiewicz 20.12.05, 20:50
            asienka32 napisała:

            > Leppera wicemarszałkiem zrobili równiez w poprzedniej kadencji i bynajmniej
            nie PiS maczała w tym palce.

            Wychodzisz z zalozenia ze nie bylo sensu zmieniac partii rzadzacej,
            skoro obecna robi niemal dokladnie to samo co poprzednia,
            tylko moze nieco szybciej i po wiekszych trupach :-)
            • asienka32 Re: Korwin-Mikke, Michalkiewicz, Ziemkiewicz 20.12.05, 20:57
              Nie do konca tak jest. PiS nie jest uwikłany w układy biznosowo-polityczne na
              taką skalę jak SLD.

              > Wychodzisz z zalozenia ze nie bylo sensu zmieniac partii rzadzacej,
              > skoro obecna robi niemal dokladnie to samo co poprzednia,
              > tylko moze nieco szybciej i po wiekszych trupach :-)
              • dr.szfajcner Re: Korwin-Mikke, Michalkiewicz, Ziemkiewicz 20.12.05, 21:56
                asienka32 napisała:

                > Nie do konca tak jest. PiS nie jest uwikłany w układy biznosowo-polityczne na
                > taką skalę jak SLD.

                PiS czyli PC byl pionierem ukladow biznesowo-politycznych
                w Rzeczpospolitej.
                A gdy chciano ich od nich odciac, to Kaczynscy narobili
                rabanu, ze Rzad inwigiluje partie polityczne.
      • alinea Re: Geremek, Frasyniuk, Mazowiecki 20.12.05, 20:11
        :))
        Zachowałam sobie taką jedną ulotkę wyborczą.
        Na kredowym gładziuśkim kolorowym papierze.
        Na pamiątkę.
        Stoją na niej trzej panowie w całej okazałości(wycięci ze zdjęcia i
        wyszparowani).
        Są w ciemnych garniturkach.
        Jakby w lekkim przykucu, czy na krzywych nóżkach, ale może to tylko złudzenie.
        Patrzą przyjaźnie, wręcz miłosnie w obiektyw, kokietują mnie.
        Dwaj są z tzw. wojewódzkiego świecznika, znani, i to bardzo, na forum
        ogólnokrajowym. Jeden jest z gminy, czy tam z powiatu. Ci dwaj lansują onego
        trzeciego swoimi garniturkami i swoim przykucem. Takoż swoim usmiechem
        szerokim w stronę obiektywu.
        Taka mini remini -scencja:)
      • sawa.com najlepszy polityk roku 20.12.05, 20:24
        asienka32 napisała:

        Geremek, Frasyniuk, Mazowiecki
        > i cała PeDecja...
        > Za wiarę, że spoleczeństwo polskie wreszcie dojrzeje do demokracji :)))

        Asieńko, to nie konkurs upadłych gwiazd:)))

        asienka32 napisała:
        > A poważniej.
        > Lech i Jarosław Kaczyńscy:
        > 1. za profesjonalną kampanię
        > 2. sukces wbrew niemalże wszystkim mediom w Polsce

        Tu się zgadzam. Jeszcze do tego wszystkiego wymyślili Marcinkiewicza.
        Rząd PISowski bardzo dobrze wystartował!
        • asienka32 Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 20:29
          Sawo, nad upadłymi też sie trzeba pochylić ... przy okazji świąt w
          szczególności :)
          • sawa.com Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 20:35
            asienka32 napisała:

            > Sawo, nad upadłymi też sie trzeba pochylić ... przy okazji świąt w
            > szczególności :)

            to prawda

            ja też pozdrawiam z zaśnieżonego podwarszawskiego Mazowsza
            • manny_ramirez Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 20:40
              to chyba w calej Polsce dzis pada z tego co tu czytam i znajomi pisza
        • manny_ramirez Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 20:40
          Calkiem sie zgadzam:)

          J. Kaczynski politykiem roku bezprzecznie
          • keller1 Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 20:44
            ale tam w kaszbskiej szwjcarii jest przepięknikto nie był tam zimą ten nie wie
            co traci,polecam gorąco!
            "Gniazdo dla ptaka,pajęczyna dla pająka
            przjaźń dla człowieka" /E.Jung(1683-1765)/
            • asienka32 Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 20:58
              podeślę Ci na skrzynkę zdjęcie aktualne :)
              • keller1 Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 21:15
                dzięki powiem ci gdzie byłem,ok?
              • keller1 Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 21:16
                ok,serd,dzięki!
          • dr.szfajcner Re: najlepszy polityk roku 20.12.05, 20:55
            manny_ramirez napisał:

            > Calkiem sie zgadzam:)
            >
            > J. Kaczynski politykiem roku bezprzecznie

            Jezeli w sensie pejoratywnym, to sie zgadzam.
            • kum.z.antalowki Najlepszy POLITYK? Najskuteczniejszy WYDRWIGŁOS? 20.12.05, 21:49
              Za "całokształt" - A. Kwaśniewski (daj Boże każdemu tak politykować, żeby po 10
              latach "na odejściu" mieć 60 procentowe zaufanie i poparcie społeczne).

              Za najbardziej wyrazistą autokreację ideowo-polityczną - J. Rokita

              Za stworzenie potężnej moralno-politycznej grupy nacisku, z własnym zapleczem
              medialnym, bazą szkoleniową i organizacyjnym nakryciem głowy - o T. Rydzyk

              Za skuteczne wyeliminowanie W. Cimoszewicza z walki o prezydenturę - K. Miodowicz.

              Za skuteczne wyeliminowanie D. Tuska i to pod prąd głównego nurtu mediów - J. Kurski

              Nagroda specjalna: "Nikifora polityki 2005" - A. Lepper
              • kahlil Re: Najlepszy POLITYK? Najskuteczniejszy WYDRWIGŁ 21.12.05, 09:22
                tylko nie podawaj na stół sondarzy.przeterminowane:-)))))
    • iza.bella.iza Najlepszy polityk roku 2005=się najskuteczniejszy 20.12.05, 21:53
      Więc, choć wolałabym aby było inaczej, tytuł ten należy się Lechowi
      Kaczyńskiemu. Zdobył prezydenturę, a jego partia wygrała wybory parlamentarne.
      • dr.szfajcner Re: Najlepszy polityk roku 2005=się najskutecznie 20.12.05, 21:58
        iza.bella.iza napisała:

        > Więc, choć wolałabym aby było inaczej, tytuł ten należy się Lechowi
        > Kaczyńskiemu. Zdobył prezydenturę, a jego partia wygrała wybory parlamentarne.

        Jak juz, to Jaroslawowi bo to on ja zdobyl dla Lecha ( pospolu z Kurskim )
        A jego partia wcale nie wygrala wyborow, bo nie zdobyla 50%+1 glosow w
        parlamencie.
        • kahlil Re: Najlepszy polityk roku 2005=się najskutecznie 21.12.05, 09:24
          to nie ma przegranych?
          A Tusk powiedział,...no trudno przegraliśmy,więc jak to jest?
      • henryk.log Re:Najlepsze roku 2005 ="ona" wróciła.. z "ND" !! 20.12.05, 23:23
        ..hehe..
        >Alfred<
    • baron.baron Re: Ad vocem. Najlepszy polityk roku 2005 w kraj 20.12.05, 21:57
      Pan premier Marek Belka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka