porannakawa
23.12.05, 23:17
Sa przeciez specjalisci od szybkiego wyprostowania tych czy innych rzeczy.
Tak jakby otoczenie Prezydenta wystawialo go na posmiewisko!
Ten plaszczyk opiety na wystajacym brzuszku Prezydenta, ten szaliczek nierowno
zwisajacy, ta zadyszka przy mikrofonie, to wycieranie nosa reka, to
strzepywanie lupiezu z marynareczki Prezydenta.
Tam nie ma w otoczeniu specjalisty co to po trzech tygodniach wysmuklilby
sylwetke Prezydenta na razie do sylwetki proboszczunia z piwna ciaza podobnej?
Przed publicznym pokazaniem sie - nie popatrzy ktos krytycznie i nie zmieni
tego kusego i opietego na podniesionym brzuszku plaszczyka, ktos nie poprawi
szala, ktos nie poradzi pierwszej na temat fryzury, zalozy kapelusz tuszujacy
niedoskonalosci?
Patrzylem z przerazeniem jak kandydat graaaaaaamolil sie z awionetki podczas
kampanii prezydenckiej, z ta zadyszka i starczymi ruchami. Od tego czasu
minelo ponad 6 tygodni i nikt nad tym nie popracowal? Przasna Polska z
przasnym Prezydentem?
Nie ma kto zadbac czy to taki styl?