pierre_doua
30.12.05, 16:13
Po obejrzeniu obu programow w TVP odczuwam duzy niesmak. Z jednej strony
wspaniale bylo zobaczyc Adama Michnika pokazujacego wiadomo co bezpieckiej
kamerze filmowej (wybaczam mu za to wszystkie glupoty, ktore popelnil w
ostatnich latach :-)), z drugiej zas strony niesamowity PRL-owsko-
bezpieczniacki nastroj i ton, w jakim to wszystko pokazano.
Mial to byc dokument, na takie dokumenty wszyscy czekamy i ich lakniemy, a
wyszla prawie ze komunistyczna propagandowa audycja (my starsi wiele takich
widzielismy na wlasne oczy i uszy przed 1989 rokiem, wiec mozemy cos na ten
temat powiedziec).
Plonace ognie byly patetyczne.
Brakowalo tylko glosu Lapickiego...