ankales Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 15:47 Zal... żył pięknie!! Wiersze podobają się wszystkim! Ku wielkiej radości - nawet dzieciom w szkole. Odszedł - nie zapomnimy. Odpowiedz Link Zgłoś
wigor22 Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 16:46 WIELKOŚĆ NIE UMIERA! Pozostaje wśród nas. Odpowiedz Link Zgłoś
mbartoszew Szczegół nadaje wielkość wszystkiemu, co małe... 19.01.06, 16:47 Mało kto tak umiał patrzeć na świat, widziec wielkie w małym i małe w wielkim...I nie zasłaniać sobą świata i Boga. Sunt lacrimae rerum - rzeczy płaczą po nim... Odpowiedz Link Zgłoś
choleryo Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 16:53 Moim ulubionym wiersze jest wiersz "Na chwile" naprawde sliczny. Ten wiersz zawsze będzie mi przypominał ks. Jana Twardowskiego właśnie przy tym wierszu dowiedziałam się o Jego śmierci.[*] Odpowiedz Link Zgłoś
krainachichow Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 17:04 zawsze bedzie z nami dzieki swojej tworczośći.a my dzięki niemu bedziemy bliżej nieba. wieczne odpoczywanie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_helenki zmarł 19.01.06, 17:12 najpiękniej wierzący człowiek, jakiego znałam. Spotkałam tylko raz. Wstydził się kobiet i swojej łysiny. Wzruszał się jak dziecko. Był skromny i dobry, poruszająco prosty, tak bardzo... prawdziwy. Taki nasz Święty Franciszek. Pewnie nie jestem jedyną "poganką" która dziś płakała że już go nie ma... -- Odpowiedz Link Zgłoś
ola_zosia Dziękuję Ci, mój ulubiony Poeto 19.01.06, 18:02 Od Niego wszystko się zaczęło - wtedy właśnie Bóg chwycił mnie za serce... Płakałam rano w metrze, łzy leciały jak groch. Mój ulubiony Poeta. Dziękuję Ci, Boże, że miałam okazję posłuchać jego homilii trwających krócej niż mgnienie. Niechaj Aniołowie powiodą go ku niebieskim bramom. Amen! Odpowiedz Link Zgłoś
fils Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą... 19.01.06, 17:36 Szczerze mówiąc mam 15 lat i oprócz nazwiska to nie wiem kto to nawet był! Niczego nas w szkole nie uczą a i w internecie o takich ludziach za dużo nie ma... no właśnie to nie jest OK. Każdy powinien wiedzieć kim był ten wielki człowiek i o innych, ale zapewniam was, że 9/10 młodego pokolenia nie zna takich osobistości... dopiero jak ktoś umiera robi się o nim głośno... Naprawdę to okropne. Tak samo było z św. pamięci JPII, który umarł już dość dawno. Nagle wszyscy zaczęli o nim mówić, choć przedtem tylko wiedzieli że jest taki nasz Papież. I od razu wszyscy że go kochali i że był wielkim człowiekiem... To naprawdę złe... to może boleć... ja też żyję w niewiedzy... wy też... Odpowiedz Link Zgłoś
agnienienia Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 18:04 Mam łzy w oczach, bo odszedł wspaniały człowiek, za wszystko dziękuję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rozalka1982 Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 19:24 pamiętam Ks. Jana z pewnych targów książki w pałacu kultury. Wzrostu jestem raczej niewielkiego a pojawiłam się przed nim z Jego ogromnym granatowym zbiorem wierszy, z prośba o dedykacje dla mojej mamy. Napisał : "Drogiej Teresie od kochającej córki..." i powiedział że przyniesieniem cięzkiej książki odkupiłam swoje wszystkie grzechy... Oby... "Święte cierpienie pocałuj w rączkę - Bogu się mówi tak..." - napisał ks. Jan Twardowski, powiedział Bogu : "tak" i odszedł. Tak szybko odchodzą... Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka_m Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 19:25 prowadzil mnie za reke, mimo, ze nigdy go nie spoktalam....teraz moge mu powiedziec jak bardzo jestem wdzeiczna i ile dlamnie zrobil.... tam mu jest lepiej, u Pana Boga na kolanach.... Odpowiedz Link Zgłoś
nguyet Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 19:32 Gwiazdy by ciemniej było smutek by stale dreptało czy po prostu by kochać choć z zamkniętymi oczami wiara by czasem nie wierzyć rozpacz by więcej wiedzieć i jeszcze ból by nie myśleć tylko z innymi przetrwać koniec by nigdy nie kończyć czas by utracić bliskich łzy by chodziły parami śmierć aby wszystko się stało pomiędzy światem a nami --- Smutno mi i to bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
smok5 Mimo, że nie znam Jego poezji - szkoda. 19.01.06, 20:01 Jak na poetę i tak Bozia pozwoliła Mu zyc długo. Odpowiedz Link Zgłoś
maria-anna Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 20:44 Wszystko co napisał ks Twardowski jest piękne i warte pamiętania. Ostatnio zapamiętałam "...nadzieja, jest czekaniem po maleńku". Czy to nie jest niezwykle proste a zarazem cudne? Odpowiedz Link Zgłoś
magda_jr Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 21:14 Smutek... ale czytam jego wiersze, które napisaliście na tym forum i nie mogę powstrzymać się od uśmechu. Budzą nadzieję i radość. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci... Odpowiedz Link Zgłoś
ms40 Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 22:02 Ksiądz Jan udzielił mnie i mojej żonie ślubu. Wówczas nie miałem pojęcia, KTO nam tego ślubu udziela. Po latach zrozumiałem,jak wielkie to było wyróżnienie. To wielkie szczęście, że można mieć coś wspólnego z tak Wielkim Człowiekiem. ON niegdy nie wiedział, jak bardzo go szanowałem i podziwiałem. Szkoda, że już odszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
annamaria26 Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 22:03 Chwila Nie godzina - bo to za dużo kwadransa nawet nie trzeba jedna chwila prowadzi do nieba wiosną, latem, jesienią, zimą *** Dobry Jezu z gwoździami ostrymi, raz piszący na świętej ziemi, że pisałeś, a potem starłeś, krzyż podjąłeś, za nas umarłeś - niech Cię wielbią, kochają i słyszą, dużo milczą, najkrócej piszą. Nad książkami wielkimi, mądrymi spójrz jak w Piotra - niech płaczą w sieni. *** Może Może wierzysz tak sobie lepiej gorzej jak żółw pomaleńku uwierz wreszcie naprawdę po ciemku ********************************** i właśnie za tą chwilę co prowadzi do Boga, za wejrzenie Boga w moje serce, za wiarę po ciemku, jak dziecko dziękuję Ci księże Janie! Bóg zapłać Ania Domosławska Odpowiedz Link Zgłoś
gosialska Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 23:24 Odszedł Wielki Człowiek. Do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwester_j.j Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 23:30 dziękuję za ten cudowny zachwyt nad światem Odpowiedz Link Zgłoś
echo_o Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 23:37 MIŁOŚĆ Jest miłość trudna jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia jest przewidująca taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie jest miłość wariatka egoistka gapa jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem jest miłość co była ciałem a stałą się duchem i ta co nie odejdzie - bo znów niemożliwa Odpowiedz Link Zgłoś
piegoosek Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 23:54 [*] odszedl do "naszego" Papieza... oni sie na pewno dogadaja... :) Odpowiedz Link Zgłoś
jasny_niebieski Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 19.01.06, 23:55 < jest mi bardzo źle i przykro :( Odpowiedz Link Zgłoś
julchen33 Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 20.01.06, 01:31 Przepiorko co sie najglosniej odzywasz zawsze o wschodzie i zachodzie slonca prawda ze tylko dwie sa czyste chwile ta wczesna jasna i ta o zmierzchu gdy Bog dzien daje i gdy go zabiera gdy ktos mnie szukal i jestem mu zbedny gdy ktos mnie kochal i gdy sam zostaje kiedy sie rodze kiedy umieram te dwie sekundy co zawsze przyjda ta jedna biala ta druga ciemna tak bardzo szczere ze obie nagie tak poza nami ze nas juz nie ma ks. Jan Twardowski wspanialy czlowiek, bardzo skromny, jedna z takich osob, ktorych sie nigdy nie zapomina. Jego wiersze towarzysza mi od lat. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 20.01.06, 01:53 "Spotkanie" ta jedna chwila dziwnego olśnienia kiedy ktoś nagle wydaje się piękny bliski od razu jak dom kasztan w parku łza w pocałunku taki swój na co dzień jakbyś mył włosy z nim w jednym rumianku ta jedna chwila co spada jak ogień nie chciej zatrzymać rozejdą się drogi - samotność łączy ciała a dusze cierpienie ta jedna nie potrzeba więcej to co raz tylko - zostaje najdłużej "Czekanie" myślisz - znowu się spóźnia zaraz się obrażasz marudzisz jak sikorka ta brzydsza bez czubka kto miłości nie zaznał już jej nie odnajdzie a kto na nią wciąż czeka nikogo nie kocha martwi się jak wdzięczność że pamięć za krótka miłość dawno przybiegła i uklękła przy nas spokojna bo szczęście porzuciła ciasne spróbuj nie chcieć jej wcale wtedy przyjdzie sama "Wszystko inaczej" Bo Pan Bóg jest tak jasny że nic nie tłumaczy bo wiedzieć wszystko to nic nie wyjaśniać stąd cierpienie po prostu nie wiadomo po co tak od razu bez sensu że całkiem prawdziwe wszystkie łzy jak prosiaki chodzące po twarzy bo miłości tak piękne że wciąż niemożliwe choć listy po staremu i szept w białej kartce spotkania po kolei wiodące w nieznane szczęście co się nagle obliże jak cielę i śmierć tak punktualna że zawsze nie w porę choć wiadomo śmierć miłość od śmierci ocala I jeszcze stare furtki donikąd i wszędzie w których kiedyś czekałeś na to co nie przyszło wyżeł co chciał ci łapę podawać na zawsze biedronka co wróżyła że wojny nie będzie Lecz Pan Bóg wie najlepiej - więc wszystko inaczej czasem prośby nam spełnia żeby nas zawstydzić "Żeby wrócić" Można mieć wszystko żeby odejść czas młodość wiarę własne siły świętej pamięci dom rodzinny skrzynkę dla szpaków i sikorek miłość wiadomość nieomylną że nawet Pan Bóg niepotrzebny potem już tylko sama ufność trzeba nic nie mieć żeby wrócić "Zbawiony" Ten którego kochają zostanie zbawiony choć kocha się dlatego, że się nie rozumie niekiedy tylko ogarnia zdumienie jakby się księżyc świntuch rozebrał do naga Ten którego kochają zostanie zbawiony Ile razy błądziłeś ale ktoś cię kochał czekał w oknie bo oddech pozostał na szybie ile razy grzeszyłeś - Odpowiedz Link Zgłoś
samar64 Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 20.01.06, 07:25 Księże Janie wędrowniku z Krakowskiego Przedmieścia jakże wielu spogląda dziś w Twoje ślady i chce złapać płatek słowa rzucony pod drzewo on leży tam już długo ale właśnie dzisiaj wszyscy biegną do niego Twoje odejscie oczekiwane a jednak nagłe skłoniło wielu do myślenia o biedronce salamandrze i kasztanie w parku Odpowiedz Link Zgłoś
adam_paszkowski Re: Zmarł Ks Jan Twardowski... 20.01.06, 09:05 Kiedyś działałem w stowarzyszeniu, zrzeszającym dzieci i młodzieź niepełnosprawną umysłowo. jej rodziny i przyjaciół - czyli nas... To wspólnoty "Wiara i Światło". Gdzieś w 1984 lub 85 roku postanowiliśmy urządzić dla wspólne rekolekcje adwentowe dla wspólnot w Warszawie. Szukaliśmy dość długo miejsca i księdza, który mógłby je poprowadzić... W całej Warszawie nikogo jednak nie znaleźliśmy. Wszyscy byli albo zajęci, albo się bali konfrontacji z cierpieniem... Jedyną osobą, która zgodziła się z uśmiechem był właśnie ks. Twardowski. Przez dwa dni prowadził te rekolekcje... Głosił je prostym i pełnym słońca językiem - w te zimowe, śnieżne poranki zrobił to tak, jak nikt inny by nie potrafił. Mówił wierszem... Odpowiedz Link Zgłoś