hihiro
24.01.06, 22:44
Znalazłem na onecie, a że nie znam źródła więc zamiast linku wklejam treść.
Wprawdzie antykacze ale trudno odmówić mu obiektywizmu.
"Sprawdzają się moje najgorsze przewidywania"
PAP, ML /16.01.2006 17:39
Socjolog prof. Ireneusz Krzemiński powiedział w poniedziałek w rozmowie z PAP,
że "całkowicie" sprawdzają się jego "najgorsze przewidywania" związane ze
sposobem prowadzenia polityki przez braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich.
"Miała być Polska z polityką zdecydowanie przemienioną, zrywającą ze złymi
wzorami III RP. Mamy tymczasem III RP »do kwadratu«" - uważa prof.
Krzemiński.
Jego zdaniem, wbrew zapowiedziom PiS o likwidacji "zakulisowych gier,
partyjniactwa, ukrytych negocjacji i niejasnych interesów" polityka nadal
uprawiana jest "na zapleczu" i "bije na głowę wszelkie intrygi i gry
polityczne, które rozgrywały się do tej pory".
Socjolog uważa, że "twórcą" obecnej sytuacji politycznej w Polsce jest PiS.
"Towarzyszy temu wyjątkowo czarna propaganda: w żywe oczy kłamie się dla
propagandowych celów. To, co miało być jasne - własne dążenia, konfrontacja na
argumenty, to wszystko właściwie kompletnie zniknęło z naszego życia. Te dwie
twarze PiS są tutaj szczególnie uderzające" - zaznaczył socjolog.
PiS udało się - mówił socjolog - coś, co wydawałoby się w ogóle nie do
wyobrażenia, aby "w jednolity sposób zachowała się cała reszta Sejmu - od LPR,
poprzez Samoobronę i SLD". "To, co wydarzyło się w Sejmie w zeszłym tygodniu,
nie było żadnym zamachem. To była próba, która miała pokazać, czy warto myśleć
o tych nowych wyborach, czy po prostu da się zaszantażować partie zasiadające
w Sejmie, by zachowały się zgodnie z żądaniami PiS" - uważa prof. Krzemiński.
W ubiegły czwartek w związku ze sporami o datę głosowania nad budżetem na 2006
rok marszałek Sejmu Marek Jurek zaproponował przerwanie prac Izby do 25
stycznia. Żaden klub, poza PiS, nie chciał się na to zgodzić. Ostatecznie
drugie czytanie projektu budżetu przeprowadzono w sobotę, zaś głosowanie w
Sejmie zaplanowano na 24 stycznia. (Nieuchwalenie budżetu w terminie powoduje,
że prezydent może rozwiązać parlament i rozpisać przedterminowe wybory.)
Socjolog ocenił, że "granie" sprawą budżetu jest "żadnym rzetelnym myśleniem o
stabilności i trwałości państwa, co przede wszystkim deklarował PiS".
Kłamstwem nazwał prof. Krzemiński oskarżenia PiS wobec PO, jakoby ta partia
miała być odpowiedzialna za niepowołanie wspólnej koalicji obu ugrupowań.
"Każdy człowiek, który na chwilę oderwie się od swoich przekonań i zacznie
analizować, co się właściwie dzieje, nie ulega najmniejszej wątpliwości, że to
zmontowana akcja PiS. Partii, która ewidentnie nie chce koalicji, a w każdym
razie nie chce koalicji, w której partnerzy byliby równorzędni" - podkreślił.
Zdaniem prof. Krzemińskiego, odwołanie przez prezydenta poniedziałkowego
spotkania z działaczami Platformy pokazuje, że intencje PiS są "co najmniej
niejasne". Przełożenie spotkania (na wtorek) jest - według niego -
"propagandową grą, która oczernia partnerów". "Później się udaje, że to oni są
ci »źli«, a my jesteśmy ci »dobrzy«. To wyjątkowo
obrzydliwa gra" - dodał.
"Jesteśmy uwikłani w politykę, która polega na bardzo mętnych, niejasnych i
złożonych, całkowicie nieprzejrzystych grach
interakcyjno-towarzysko-partyjnych o władzę, z niejasnymi motywami,
nieujawnionymi celami owego działania" - ocenił prof. Krzemiński.