Dodaj do ulubionych

Bezczelnosc ludzka nie zna granic

25.01.06, 21:53
Szlag mnie zaraz trafi.
Po II wojnie swiatowej w Polsce bylo 23 miliony obywateli. Z czego zydow okolo
250 tysiecy. Od razu podaje zrodlo, bo tu poprawni politycznie forumowicze
beda mi mowic, ze czytac nie potrafie.
Cytuje tu dane z biuletyny IPN, ktore podawalam swego czasu:

,, • do basi.basi
bladatwarz 07.01.06, 23:05 + odpowiedz

basia.basia napisała:

> Widzę, że przeczytałaś ostatni biuletyn IPN nieco wybiórczo:)
> Chcę Ci zwrócić uwagę na to, że jakkolwiek Żaryn podkreśla, że po wojnie
> pozostało w Polsce bardzo niewielu Żydów ( 1% w stosunku do ogólnej liczby)
> i dokumentuje ich nadreprezentację w centralnych organach "bezpieczeństwa"
> (36%) to jednak pozostaje 64%.


NIe przeczytalam biiuletynu wybiorczo.
1. basia.basia napisała:

Po wojnie zostal nie 1% a 10%. W pierwszym artykule biletynu jest wyjasnienie.
„Wszyscy krawcy wyjechali. O Żydach w PRL” – z Natalią Aleksiun i Dariuszem
Stolą rozmawia Barbara Polak. Jest tam podana liczba 250 tysiecy.
Do tego dochodza osoby przywiezione przez sowietow do Polski, ktorym zmieniano
nazwiska i ktore mialy objac stanowiska w politycznych organach Polski. Pisze
zreszta o tym Paczkowski 9nie w tym biuletynie).
A co do reprezentacji w UBecji, ciekawe sa opinie Rosjan na ten temat, ktorzy
przyjezdzali do naszych Ministerstw i instytucji na wizytacje. Wiecej w tym
samym biuletynie.''

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=34419660&a=34596794
Tak czy inaczej, jest to stounek 1:100 z grubsza biorac.
Gdyby w przestepczej organizacji UBeckiej bylo 99% Polakow i 1% zydow, to
moglabym sie zgodzic, ze proporcje wyboru kierownictwa tej zbrodniczej
organizacji zostaly zachowane. Nawet gdyby bylo 3-4%, to powiedzialabym, ze
blad statystyczny musi byc. Trudno.

Przy stosunku 37% i 40 kilka procent.... NIe mowimy juz o zwyklej reprezentacji,
ale o nadreprezentacji grupy ludzi przyslanych przez NKWD ze wzgledu na sowje
komunistyczne przekonania.

A forumowicze twierdza, ze to zadna nadprezentacja.....
Obserwuj wątek
    • niezapowiedziany Re: Bezczelnosc ludzka nie zna granic 25.01.06, 21:55
      Zydzi byli tez w pewnym okresie nadreprezentatywni w grupie chrzescijan. teraz musisz dojsc o czym to swiadczy jako o calosci.
      • bladatwarz Re: Bezczelnosc ludzka nie zna granic 25.01.06, 22:01
        Nie interesuje mnie historia chrzescijanstwa, tylko mojego kraju. Guzik mnie
        obchodzi nadreprezenattywnosc zydow w KK w Rzymie, Katalonii, Meksyku czy Tajlandii.

        Mowie o konkretnym okresie w Polsce.
        • obseerwator Re: Bezczelnosc ludzka nie zna granic 25.01.06, 22:02
          wydaję mi się, że takie obsesje już się leczy, u psychiatry oczywiście
          • bladatwarz To jest obsesja? 25.01.06, 22:03
            Bez zartow.
            • obseerwator Re: To jest obsesja? 25.01.06, 22:07
              no dobra, masz rację - nic w życiu nie osiągnełaś, bo wszędie wokół czają się
              źli Żydzi, gdyby nie oni, to ho,ho, pewnie byś była prezydentem, albo co
              najmnniej generałem
              • mlot.na.lewactwo Modelowe zbycie dyskutanta na odpieprz 25.01.06, 22:15
                sie antysemito... a jak zwykle zero argumentów.
                • obseerwator Re: Modelowe zbycie dyskutanta na odpieprz 25.01.06, 22:20
                  no bo z czym to dyskutować, z argumentem, że źli Żydzi rządzą światem - lepiej
                  z dobrego serca doradzić wizytę u lekarza
            • franciszekszwajcarski Re: To jest obsesja? 25.01.06, 22:09
              no ale co wynika z tej nadreprezentacji ? ruch komunistyczny od samego początku
              był niezwykle popularny w środowiskach żydowskich, bo był ponadnarodowy. Żaden
              naród nigdy Żydów do żadnego ruchu narodowego nie wpuścił. Zostały im więc
              tylko ruchy ponadnarodowe. Każdy chce sie jakoś wyżyć organizacyjnie. :)
      • nabukko Re: Bezczelnosc ludzka nie zna granic 25.01.06, 22:02
        bladzia twarz zawsze bla.. bredzi. Zwłaszcza o tej porze. Już pewnie coś
        chlapnął w żyłkę.
        • bladatwarz Re: Bezczelnosc ludzka nie zna granic 25.01.06, 22:05
          Chcialbys nie?
          Juz Staszic w ,,Przestrogach dla Polski'' pisal o rozpijaniu Polakow.
          NIc z tego.
    • leszek.sopot bronisz rasizm? 25.01.06, 22:04
      bladatwarz napisała:
      > A forumowicze twierdza, ze to zadna nadprezentacja.....

      Nie, ja twierdzę, że to rasizm. Wszystko mi jedno kto mógł mnie zdielić pałką -
      walił po prostu zły człowiek.
      • bladatwarz Jaki rasizm? 25.01.06, 22:06
        leszek.sopot napisał:

        > bladatwarz napisała:
        > > A forumowicze twierdza, ze to zadna nadprezentacja.....
        >
        > Nie, ja twierdzę, że to rasizm. Wszystko mi jedno kto mógł mnie zdielić pałką -
        >
        > walił po prostu zły człowiek.

        Zly czlowiek?
      • 1normalnyczlowiek A ja chcę wiedzieć kto i dlaczego mnie zdzielił, 25.01.06, 22:30
        leszek.sopot napisał:
        > Nie, ja twierdzę, że to rasizm. Wszystko mi jedno kto mógł mnie zdielić pałką -
        > walił po prostu zły człowiek.

        ...żeby wyciągnąć wnioski i zapobiec w przyszłości takim zdarzeniom. Nie chcę
        chować głowy w piasek i sobie wmawiać, ,ze może następnym razem mnie to ominie a
        trafi na innych.
        • humbak Re: A ja chcę wiedzieć kto i dlaczego mnie zdziel 25.01.06, 23:19
          Uważaj żeby Cię ciąg przyczynowo-slutkowy nie przerósł;)
    • kropek_oxford Bo forumowicze nie maja zludzen co do STALINA 25.01.06, 22:04
      Jak Polakom z jego woli przyszlo rzadzic Bialorusinami, Lotyszami i Litwinami
      (i dlatego tak Polakow tam cholernie dzis lubia), tak Zydow Kreml uznal za
      bardziej przydatnych do trzymania za pysk Polakow w Polsce.
      • bladatwarz Re: Bo forumowicze nie maja zludzen co do STALINA 25.01.06, 22:07
        Dali Ci dzis dyzur?
        To sie produkuj.
        Dobranoc.
        • kropek_oxford Nie wciskaj kitu, Iwonko, ze ty dla Bubla to tylko 25.01.06, 22:16
          SPOLECZNIE :)))
      • humbak Re: Bo forumowicze nie maja zludzen co do STALINA 25.01.06, 22:29
        Łotysze podobno nas lubią...t ak czytałem ostatnio. Ale nie w związku z tym.
    • humbak Re: Bezczelnosc ludzka nie zna granic 25.01.06, 22:27
      Bosz... jakei to wszystko ma znaczenie?
    • wesoly33 [...] 25.01.06, 22:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • humbak Re: Bezczelnosc ludzka nie zna granic 25.01.06, 22:50
        Rządzili ci w Moskwie... tylko co to zmienia?
      • kropek_oxford A teraz synowie tych Zydow bryluja w PiSuarze:) 25.01.06, 22:59
        Zacznijmy od Andrzeja Kryze, syna Romana Kryze:)))
        www.polonica.net/mordercy_Polakow.htm
    • kropek_oxford Blada, sprawdz lepiej, czy Dudek wsrod zydowskich 25.01.06, 22:58
      mordercow Polakow uwzglednil Romana Kryze, ojca tego vice ministra od Zydziaka
      Ziobry:)))
      www.polonica.net/mordercy_Polakow.htm
    • eres2 Mity i fakty 26.01.06, 00:10
      Oczywistym mitem jest, że w Polsce peerelowskiej Żydów można odnaleźć wyłącznie
      w aparacie terroru, ale nie pośród prześladowanych. Aby nie zakłócić stereotypu
      Żyda-ubowca, o prześladowanych Żydach pisało się i nadal pisze się niechętnie.
      Przypomnę choćby ponurą sprawę oskarżenia przez MBP (tak, tak, właśnie m. in.
      przez funkcjonariuszy narodowości żydowskiej) w roku 1952 Ariela Kubowego,
      szefa Poselstwa Państwa Izrael na Polskę i Czechosłowację, a zwłaszcza
      katowanego przez UB „świadka” oskarżenia – Arie Lernera, także Żyda. Żydzi byli
      przez komunistyczny aparat terroru zarówno sowiecki, jak i peerelowski, nie
      inaczej traktowani, jak i inne narodowości. Podobnie i pośród komunistycznych
      katów byli osobnicy różnej narodowości, jak choćby ci najokrutniejsi – Gruzini
      Dżugaszwili (Stalin) i Beria, Polak Feliks Dzierżyński. Mieczysław Moczar -
      jeden z czołowych ubowskich katów w Polsce, był narodowości ukraińskiej.
      Oczywiście, byli nimi i Żydzi. Trzeba jednak przypomnieć faktyczne relacje w
      peerelowskich instytucjach terroru, relacje, których wielu Polaków wciąż nie
      chce przyjąć do wiadomości: otóż aparat UB, bez milicji i KBW, zatrudniał w
      1945 r. 28 tys. osób, w tym 12 tys. pracowników operacyjnych, w MBP 2,5 tys..
      Spośród 25,6 tys. łącznie zatrudnionych było 438 Żydów, a więc 1,7% ogółu
      pracowników.
      Żydzi a aparat terroru w ocenie historyka Andrzeja Żbikowskiego (bez mojego
      komentarza):
      „Pragnienie zemsty na Niemcach pomagało przezwyciężyć słabość, strach, wszelkie
      opory. Wielu Żydów wstąpiło do NKWD po to właśnie, by tropić morderców swoich
      rodzin. Niektórzy przeszukiwali później obozy jenieckie, poszukując gestapowców
      i esesmanów. Współpraca z nowymi, komunistycznymi władzami ożywiła dawny
      stereotyp żydokomuny. Polskie i ukraińskie podziemie zbrojne traktowało Żydów
      tak samo, jak komunistów. Codziennie dochodziło do morderstw na tle
      politycznym, choć można przypuszczać, że były też inne powody, np. obawiano
      się, że powracający Żydzi będą próbowali odzyskać dawne majątki bądź mścić się
      na tych, którzy wydawali ich Niemcom, na rodzinach szmalcowników, granatowych
      policjantów i licznych, niestety, donosicieli.
      Żydzi potrzebowali pomocy – utracili przecież w czasie okupacji wszystkie swoje
      dobra – a tej mogły im udzielić nowe, powszechnie znienawidzone władze.
      Współpraca zaś z nimi rozbudzała antysemityzm – oto błędne koło. Wychodzący z
      ukrycia (nie więcej niż 50 tys. osób) i powracający z obozów (ich gehennę
      przeżyło jedynie ok. 10 tys. osób) nie mogli wrócić do swoich domów, gdyż
      zajmowali je nowi właściciele. Swoją własność mogli odzyskać jedynie na drodze
      sądowej, ale stosowny wyrok – takich spraw były dziesiątki tysięcy – nie dawał
      żadnej gwarancji bezpieczeństwa. Zatrzymywali się więc w większych miastach;
      władza zapewniła tu nieco więcej spokoju i opiekę, łatwiej było uzyskać
      wsparcie materialne, dowiedzieć się czegoś pewnego o losie bliskich. [...]"
      Obsesyjnie powtarzany jest też mit o rządzących Polską Żydach, o odrodzeniu w
      Polsce życia żydowskiego. Tu znów zacytuję Andrzeja Żbikowskiego: "Trudno mówić
      o odrodzeniu żydowskiego skupiska w Polsce – Żydzi tu wracali, ale tylko
      nieliczni potrafili znaleźć dla siebie miejsce; podejmowali więc taką pracę,
      jaką mieli do zaofiarowania przesiedleńcom ich polityczni przywódcy,
      współpracujący z władzami politycznymi. [...] Panikę wywoływały wieści o coraz
      to nowych pogromach – w Krakowie (zdewastowano synagogę), Rzeszowie, Parczewie,
      Kielcach, o „akcji kolejowej” (w wyniku napadów podziemia zbrojnego na pociągi
      z repatriantami z Rosji zginęło około 200 Żydów). W sumie po wojnie, w nowej
      Polsce, straciło życie półtora do dwóch tysięcy Żydów. Jak widać, na życzliwość
      ogółu Polaków nie można było liczyć, pozostawała władza ludowa, przynajmniej
      programowo zwalczająca antysemityzm i chętnie zatrudniająca żydowskich
      inteligentów.”
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka