Dodaj do ulubionych

obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artykuł

02.02.06, 10:24
Bardzo ciekawy artykuł profesora Nowaka, historyka z Krakowa oczywiście,
a jakże:

rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060202/publicystyka/publicystyka_a_1.html

Andrzej Nowak pisze - "Tylko Lech Wałęsa może być użyty w roli symbolu -
czytelnego za granicą -"obywatelskiego nieposłuszeństwa" w Polsce.".

"Czy dzisiaj można sobie wyobrazić marszałka (a raczej ekswicemarszałka
Senatu) Tuska w tej roli? Oczywiście nie."

Fakt. Tusk jest mdły, Tusk to byłaby farsa :)
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 10:28
      rekontra napisał:

      > Andrzej Nowak pisze - "Tylko Lech Wałęsa może być użyty w roli symbolu -
      > czytelnego za granicą -"obywatelskiego nieposłuszeństwa" w Polsce.".



      Czytelnego za granicą ale w Polsce? Wątpię. Poza tym chyba lepiej nie podrzucać
      Wałęsie takich pomysłów.


      > "Czy dzisiaj można sobie wyobrazić marszałka (a raczej ekswicemarszałka
      > Senatu) Tuska w tej roli? Oczywiście nie."
      >
      > Fakt. Tusk jest mdły, Tusk to byłaby farsa :)
      • rekontra nadstawił ucha i ostrzega 02.02.06, 10:35
        kataryna.kataryna napisała:

        > rekontra napisał:
        >
        > > Andrzej Nowak pisze - "Tylko Lech Wałęsa może być użyty w roli symbolu -
        > > czytelnego za granicą -"obywatelskiego nieposłuszeństwa" w Polsce.".
        >
        >
        >
        > Czytelnego za granicą ale w Polsce? Wątpię. Poza tym chyba lepiej nie
        > podrzucać Wałęsie takich pomysłów.


        jwestem tego samego zdania, ocenzurowałem się, wyciąłem fragment swojego listu
        o Wałęsie i Michniku - kórzy w Polsce już swoje pięć minut mieli.
        Natomiast, Nowak jest naczelnym Arcanów, on nie podrzuca pomysłów, on raczej
        nadstawił ucha, usłyszał i ostrzga. A dobrym znakiem jest to, że
        Rzeczpospolita to wydrukowała. Ostatnio przytrafiło im się kilka artykułów.

        Nowak zgodził się ze mną :)) gdy pisałem w wątku o Michniku, że "obywatelskie
        nieposłuszeńśtwo" zostało Tuskowi podrzucone w redakcji gw.
        Tusk to nie ten format, na takie słowa, na takie myśli :)
        • kataryna.kataryna Re: nadstawił ucha i ostrzega 02.02.06, 10:38
          rekontra napisał:

          > Nowak zgodził się ze mną :)) gdy pisałem w wątku o Michniku, że "obywatelskie
          > nieposłuszeńśtwo" zostało Tuskowi podrzucone w redakcji gw.
          > Tusk to nie ten format, na takie słowa, na takie myśli :)




          Nie wiem kto to Tuskowi podrzucił ale zgadzam się, że to nie jego pomysł i nie
          jego styl. Przecież on nie umiał tego nawet życzliwym dziennikarkom sprzedać.
          • leszek.sopot Re: nadstawił ucha i ostrzega 02.02.06, 11:29
            kataryna.kataryna napisała:
            > Nie wiem kto to Tuskowi podrzucił ale zgadzam się, że to nie jego pomysł i
            nie jego styl. Przecież on nie umiał tego nawet życzliwym dziennikarkom
            sprzedać.


            Nie jestem pewny. Zgaduję że sam z siebie Tusk to powiedział. Przecież w
            minionych kilku latach co jakiś czas powracał pomysł obywatelskiego
            nieposłuszeństwa - choćby ostatnio z niepłaceniam za abonament TV - ba
            Kwiatkowski upolitycznił TVP. To PO lansowała te słowa, organizowała masowe
            zbieranie podpisów - nieposłuszeństwo było jakby wpisane do jej programu i
            propagandy.
        • anyab1 Re: nadstawił ucha i ostrzega 02.02.06, 10:43
          rekontra napisał:

          > że "obywatelskie
          > nieposłuszeńśtwo" zostało Tuskowi podrzucone w redakcji gw.

          Tusk przypomniał sobie działania Kaczyńskich - palenie kukły prezydenta to ich
          pomysł i na dodatek zrealizowany. Rokita mówi, że PO nie będzie aż
          tak "warcholska"

          wiadomosci.radiozet.pl/n_rozmowy.htm,4176
          • rekontra palenie kukły Wałęsy 02.02.06, 10:55
            anyab1 napisała:

            > Tusk przypomniał sobie działania Kaczyńskich - palenie kukły prezydenta to
            ich
            > pomysł i na dodatek zrealizowany. Rokita mówi, że PO nie będzie aż
            > tak "warcholska"

            to są rzeczy nieporównywalne. Czytałem wczoraj artykuł emigranta, drukarza WZZ,
            któy opisywał reakcję Wałęsy na informację, że Wachowski to major SB. Bardzo
            wiele mówiącą reakcję.

            Porównanie sytuacji calkowicie ahistoryczne.
            • zalogowany.franek Re: palenie kukły Wałęsy 02.02.06, 11:07
              rekontra napisał:

              > to są rzeczy nieporównywalne. Czytałem wczoraj artykuł emigranta, drukarza WZZ,
              >
              > któy opisywał reakcję Wałęsy na informację, że Wachowski to major SB. Bardzo
              > wiele mówiącą reakcję.

              Owszem, jakiejś "reakcji Wałęsy na informację, że Wachowski to major SB" (nawet zakładając dobrą
              wolę relacjonującego i wiarygodność informacji przedstawionych Wałęsie, w jedno i drugie trudno
              uwierzyć) z ordynarnym łamaniem konstytucji przez urzędującego Prezydenta nie da się porównać. To
              po pierwsze. Po drugie - uważasz, że jest cokolwiek, co usprawiedliwia palenie kukły prezydenta?
              • rekontra w demokracjach dojrzałych palenie kukły jest powsz 02.02.06, 11:15
                zalogowany.franek napisał:

                > rekontra napisał:
                >
                > > to są rzeczy nieporównywalne. Czytałem wczoraj artykuł emigranta, drukarz
                > a WZZ,
                > >
                > > któy opisywał reakcję Wałęsy na informację, że Wachowski to major SB. Bar
                > dzo
                > > wiele mówiącą reakcję.
                >
                > Owszem, jakiejś "reakcji Wałęsy na informację, że Wachowski to major SB"
                (nawet
                > zakładając dobrą
                > wolę relacjonującego i wiarygodność informacji przedstawionych Wałęsie, w
                jedno
                > i drugie trudno
                > uwierzyć) z ordynarnym łamaniem konstytucji przez urzędującego Prezydenta nie
                da się porównać.

                w jaki sposób Kaczynski złamał konstytucję? Jakie były te jego polany złamania
                konstytucji?

                > To po pierwsze. Po drugie - uważasz, że jest cokolwiek, co usprawiedliwia
                > palenie kukły prezydenta?

                na zachodzie to kukły są powszednie. Palenie kukiłeł to normalka.
                Wiem, że w wyborczej to przeczytasz, tylko wówczas gdy "słuszne" kukły będą
                palomne. A wałęsa zasłużył sobbie na to wyjątkowo.

                Wspieranie lewej nogi, zawetowanie emerytur esbeckich, oparcie prezydentury na
                słuzbach, na Wachowskim i cebuli, na płaszczach generalskich peerelowskich.
                Właęsa mówił, że się bał. Niech opoiwe co mu groziło jako prezydentowi.
                • wartburg4 Re: w demokracjach dojrzałych palenie kukły jest 02.02.06, 11:38
                  rekontra napisał:
                  >
                  > na zachodzie to kukły są powszednie. Palenie kukiłeł to normalka.

                  Na Zachodzie? Bliski Wschód jest teraz na Zachodzie?
            • anyab1 Re: palenie kukły Wałęsy 02.02.06, 11:19
              rekontra napisał:

              >
              > Porównanie sytuacji calkowicie ahistoryczne.

              to nie było porównanie sytuacji, tylko przykład "obywatelskiego
              nieposłuszeństwa". Mnie palenie kukły prezydenta nie przeszkadza.
        • leszek.sopot Kto, jak i kiedy ostrzegał? 02.02.06, 11:19
          To, co napisałeś nie jest nawet śmieszne, ale po prostu kompromitujące. Można
          domniemywać, że uważasz iż Nowak zajął miejsce Michnika - bo Nowak usłyszał i
          ostrzega. A Michnik pisał:
          "[...] Pamiętajcie: to nie ja wzywałem do głosowania na Lecha Wałęsę. To nie ja
          obiecywałem Polakom, że Wałęsa sprawi cud, rozmnoży chleb, a wodę zamieni w
          wino. To nie ja porównywałem go do Mojżesza, który wyprowadza Żydów do ziemi
          obiecanej.
          Ale to ja deklarowałem, że fundamentem ładu demokratycznego jest respektowanie
          demokratycznie wyrażonej woli ludu. Dlatego dziś próbę obalenia prezydenta
          Wałęsy przy pomocy rozpętywania ulicznych zamętów uważam za nieodpowiedzialne
          awanturnictwo i destrukcję kruchej państwowości Polski. Publiczne nazywanie
          urzędującego prezydenta RP agentem komunistycznej służby bezpieczeństwa jest
          lżeniem i poniżaniem państwa i narodu polskiego. To jest niedopuszczalne.
          I wcale mnie nie pociesza, że Wałęsa wypija dziś piwo, które sam nawarzył.
          I nie mam żadnej satysfakcji, że przestrzegałem przed jego
          nieodpowiedzialnością i niekompetencją. Bowiem to nie Wałęsa wzywa dziś na
          ulicy do destrukcji prawa. Robią to jego dzisiejsi wrogowie a niedawni
          adiutanci.
          Nie chcę być po żadnej stronie w sporze pomiędzy min. Wachowskim i Drzycimskim
          a Parysem i Macierewiczem. Jestem po stronie polskiej demokracji i polskich
          reform. Oznacza to upartą obronę prawa i demokracji. Oraz zdolność do
          przechodzenia ponad drugorzędnymi różnicami.
          Wielką odpowiedzialność biorą na siebie ci, którzy dzisiaj pod hasłami
          rewindykacji płacowych, obrony wartości chrześcijańskich, dekomunizacji czy
          lustracji rozbijają kruche państwo polskie. Pragnę ich zapewnić: będzie im za
          to wystawiony rachunek.
          Często straszą nas oni widmem syndromu litewskiego w Polsce: że postkomuniści
          mogą zwyciężyć w wyborach. To nie jest wykluczone. Ale może być jeszcze gorzej.
          Zamiast Litwy możemy mieć wewnętrzną Jugosławię: krwawy konflikt, nad którym
          nikt już nie będzie w stanie zapanować.
          I wtedy będziemy do woli rewindykować nasze płace, bronić chrześcijańskich
          wartości w środkach masowego przekazu i dekomunizować się nawzajem. Aż do
          upojenia. Tylko wtedy proszę pamiętać: ja byłem przeciw.
          Jednak - z właściwym sobie brakiem zdrowego rozsądku - wierzę, że Polska potrafi
          wytworzyć rozumny środek.
          Wierzę, że zdołają się porozumieć ze sobą ludzie, którzy potrafią ogarnąć grozę
          niebezpieczeństwa i niezwykłość szansy. Bowiem Polska ma dzisiaj szansę. Możemy
          wybić się na trwałą niepodległość i demokrację. Także na normalność.
          Tylko wymaga to od nas wszystkich zmysłu kompromisu i ducha pokory. Od
          wszystkich: prezydenta Lecha Wałęsy i prymasa Józefa Glempa, premier Hanny
          Suchockiej i Jarosława Kaczyńskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka
          Moczulskiego, Wojciecha Jaruzelskiego i Zbigniewa Bujaka.
          Polska stoi na grani: między przepaścią katastrofy a nadzieją szansy. Co
          wybierze?"
          (Adam MICHNIK: DRUGA WOJNA NA GÓRZE, "GW" nr 29, 1993/02/04, str. 16)

          • rekontra polemika i Antoni Dudek 02.02.06, 11:32
            leszek.sopot napisał:

            > To, co napisałeś nie jest nawet śmieszne, ale po prostu kompromitujące. Można
            > domniemywać, że uważasz iż Nowak zajął miejsce Michnika - bo Nowak usłyszał i
            > ostrzega.

            a możesz wyjaśnić co jest kompromitującego w tym co napisałem? Z czym się nie
            zgadzasaz? Wówczss będę polemizowł.

            ps. założyłem wątek

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35640791&a=35640791
            nie wracając do tamtych spraw, kilkakrotnie się pytałem - co robi Dudek w twoim
            wątku? co Dudek ma wspólnego z Kiszczakiem?

            W ostatnim wprost jest recenzja ksiązki Szwagrzyka w której Dudek broni Żydów,
            pisze o fałszywych stereotyopach.
            Pytałem się Ciebie: "przeczytałem długi list i ni w ząb nie rozumiem, co robi
            Dudek w wątku, co robi Kiszczak." Jako tako śledzę wydarzenia, i nie rozumiałem
            dlczego pisałeś o Dudku?
            Może wyjaśnić w dwóch słowach? czy po prosstu się pomyliłeś? czegoś nie
            sprawdziłeś?

            • leszek.sopot dawno tobie odpowiedziałem 02.02.06, 11:46
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35699771&a=35702641

              Za kompromitujące uważam twój obecny stosunek do tego co pisze Nowak z
              jednoczesnym postponowaniem tego, co niegdyś pisał Michnik. Czyż Michnik nie
              nadstawiał ucha i ostrzegał?
              • rekontra Re: dawno tobie odpowiedziałem 02.02.06, 11:54
                leszek.sopot napisał:

                > Za kompromitujące uważam twój obecny stosunek do tego co pisze Nowak z
                > jednoczesnym postponowaniem tego, co niegdyś pisał Michnik. Czyż Michnik nie
                > nadstawiał ucha i ostrzegał?

                polemika poczeka, ale ...

                co ma wspólnego Dudek z całą sprawą? jakaś jego wypoowiedź? dlaczego czepiłeś
                się Dudka, a nie kogośinnego? Autorem jest Szwagrzyk, prezesem Kurtyka, itd.
                itp. Pytam się, na jakiej ionformacji się oparłeś?

                > Czy taka statystyka bez żadnego komentarza i analizy ma po prostu udowadniać
                > prawdziwość tezy Kiszczaka, że za wszystko co złe odpowiadają Żydzi?

                a to należałobu przedyskutować z Michnikiem. Jak również antysemityzm
                Jaruzelskiego. Jak również zatrudanienie przez Kwaśniewskiego trzech
                sztandarowych, prawdziwych antysemitów (pamiętm Morawskiego, Majkowskiego
                i ???? ) . Sądzę, że Panowie komuniści i ekskomuniści między sobą powinni się
                rozliczyć z antysemityzmu, a nas do tego nie mieszć.

                • leszek.sopot Re: dawno tobie odpowiedziałem 02.02.06, 12:07
                  rekontra napisał:

                  > co ma wspólnego Dudek z całą sprawą? jakaś jego wypoowiedź? dlaczego czepiłeś
                  > się Dudka, a nie kogośinnego? Autorem jest Szwagrzyk, prezesem Kurtyka, itd.
                  > itp. Pytam się, na jakiej ionformacji się oparłeś?


                  Na informacji o nowej "publikacji naukowej" Dudka polegającej na tym, że
                  opublikował spis nazwiski ubeków, a jedynym komentarzem do tego jest
                  narodowościowa statystyka.



                  > a to należałobu przedyskutować z Michnikiem. Jak również antysemityzm
                  > Jaruzelskiego. Jak również zatrudanienie przez Kwaśniewskiego trzech
                  > sztandarowych, prawdziwych antysemitów (pamiętm Morawskiego, Majkowskiego
                  > i ???? ) . Sądzę, że Panowie komuniści i ekskomuniści między sobą powinni się
                  > rozliczyć z antysemityzmu, a nas do tego nie mieszć.


                  Panowie komuniści i panowie narodowcy niejednokrotnie od 1968 roku w kwestii
                  żydowskiej podawali sobie ręce i było im ze sobą po drodze. Nie na darmo
                  Giertych był i blisko Glempa i Jaruzelskiego, a Trościanko łącznikiem między
                  Moczarem a londyńską endecją. Dziś też esbecko-postpezetperowska Samoobrona
                  idzie ręka w rękę z LPR i Rydzykiem.
                  • michal00 Re: dawno tobie odpowiedziałem 02.02.06, 12:11
                    Widziales ta publikacje?
                    • leszek.sopot Re: dawno tobie odpowiedziałem 02.02.06, 12:16
                      michal00 napisał:

                      > Widziales ta publikacje?

                      Nie. Czytałem tylko recenzje oraz opinie na forum kraj i... się wkurzyłem.
                  • rekontra przecież Ci tłumaczę - i narodowcy komuniści 02.02.06, 12:13
                    leszek.sopot napisał:


                    > Na informacji o nowej "publikacji naukowej" Dudka polegającej na tym, że
                    > opublikował spis nazwiski ubeków, a jedynym komentarzem do tego jest
                    > narodowościowa statystyka.


                    mam tę publikację, to nie jest publikacja Dudka. natomiast w ostatnim wprost,
                    jest recenzja Dudka - w poniedziałkowym, gdy Twojego wątku nie było, w którym
                    pisze wprost o fałszywej ocenie sytuacji nawet wobec kierownictwa UB.
                    Nie ma "nowej publikacji" Dudka, oparłeś się na fałszywych przesłankach.

                    > Panowie komuniści i panowie narodowcy niejednokrotnie od 1968 roku w kwestii
                    > żydowskiej podawali sobie ręce i było im ze sobą po drodze. Nie na darmo
                    > Giertych był i blisko Glempa i Jaruzelskiego, a Trościanko łącznikiem między
                    > Moczarem a londyńską endecją. Dziś też esbecko-postpezetperowska Samoobrona
                    > idzie ręka w rękę z LPR i Rydzykiem.

                    Własnmei propblem jest w tym, kto to są "narodowcy". Czy agent sowiecki
                    Białorusin Moczar, jest polskim narodowcem? Polscy narodowcy z 68 roku to
                    frakcja komunistów w PZPR. jacy z nich narodowcy? Tejkowski? Kąkol?
                    • leszek.sopot Re: przecież Ci tłumaczę - i narodowcy komuniści 02.02.06, 12:28
                      rekontra napisał:

                      > mam tę publikację, to nie jest publikacja Dudka. natomiast w ostatnim wprost,
                      > jest recenzja Dudka - w poniedziałkowym, gdy Twojego wątku nie było, w którym
                      > pisze wprost o fałszywej ocenie sytuacji nawet wobec kierownictwa UB.
                      > Nie ma "nowej publikacji" Dudka, oparłeś się na fałszywych przesłankach.


                      Zrozumiałem, że redaktorem książki jest Szwagrzyk, a Dudek był czołową postacią
                      w zespole, który tworzył tę książkę. Natomiast Kurtyka był przy prezentacji tej
                      książki jako szef IPN a nie współautor.
                      hotnews.pl/artpolska-679.html


                      > Własnmei propblem jest w tym, kto to są "narodowcy". Czy agent sowiecki
                      > Białorusin Moczar, jest polskim narodowcem? Polscy narodowcy z 68 roku to
                      > frakcja komunistów w PZPR. jacy z nich narodowcy? Tejkowski? Kąkol?

                      Moczar Białorusinem?
                      • rekontra Moczar 02.02.06, 12:42
                        leszek.sopot napisał:

                        > Zrozumiałem, że redaktorem książki jest Szwagrzyk, a Dudek był czołową
                        postacią w zespole, który tworzył tę książkę. Natomiast Kurtyka był przy
                        prezentacji tej książki jako szef IPN a nie współautor.

                        Dudek nie jest współautorem. Autorewm jedynym jest Szwagrzyk. Sięgn8ij do
                        biuletyny IPN 11/58 - pewnie niebawem będzie w wersji PDF na strronach IPN.
                        Szwagrzy tłumaczy dlaczego ustalano skład narodowościowy, chodziuło nie tylko o
                        Zydów. Powołuje się i przywołuje wiele inncy pracc - chociażby Kersten.

                        Własnie o to mi chodziło, przecież z tej notatki nie wynika by Dudek był
                        współautorem.

                        > > Własnmei propblem jest w tym, kto to są "narodowcy". Czy agent sowiecki
                        > > Białorusin Moczar, jest polskim narodowcem? Polscy narodowcy z 68 roku to
                        >
                        > > frakcja komunistów w PZPR. jacy z nich narodowcy? Tejkowski? Kąkol?
                        >
                        > Moczar Białorusinem?

                        oczywiście, że tak. Myślałeś, że Ukraińcem? W niekórych źródłach podaje się, że
                        Ukraińcem - Mikołaj Demko (Diomko), w niektórych że Białorusinem. Z dostępnych
                        mi informacji "przekazów" partyzanckich ze wschodu, był Białorusinem.


                        • leszek.sopot Dudek 02.02.06, 12:58
                          Zasugerowała mnie wypowiedź Dudka, którego wypowiedź zacytowano, a nie
                          redaktora książki. Wnosiłem z tego, że był on ważnym współautorem książki.
                          Zauważę tylko, że co innego znaczy autor a co innego redaktor. Szwagrzyk jest
                          redaktorem a nie autorem.
    • bush_w_wodzie Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 10:40
      "<...> Na straży tego systemu stał wreszcie prezydent Rzeczypospolitej,
      towarzysz młodych lat walki Piłsudskiego o niepodległość -Stanisław
      Wojciechowski. I system ten, w maju 1926 roku, Piłsudski obalił na drodze
      zamachu stanu. Nie zabieram tu głosu w sporze o racje tamtego zamachu. Jak
      często, choć nie zawsze bywa, były one rozłożone po obu stronach konfliktu.
      Chodzi mi tu jedynie o przypomnienie samego faktu i pewnych jego konsekwencji
      ewentualnym naśladowcom marszałka.

      Czy dzisiaj można sobie wyobrazić marszałka (a raczej ekswicemarszałka Senatu)
      Tuska w tej roli? Oczywiście nie. Potrzebny jest ktoś z większym temperamentem.
      Ktoś na specjalną okazję. Jest jeden tylko kandydat, który sam często i chętnie
      porównuje się do Piłsudskiego. To naturalnie Lech Wałęsa. ..."

      "Cofnijmy się o krok. Pozostanie wciąż jeszcze przestrzeń do zasadniczych
      sporów, ale odsunąć trzeba groźbę walki wręcz. Do maja jest jeszcze czas. Warto,
      byśmy tę rocznicę obchodzili w poczuciu, że to dawno miniona historia."


      trzeba miec bujna wyobraznie zeby dopatrywac sie w wypowiedzi tuska zapowiedzi
      zamachu majowego. sa pewne granice konfabulacji ktoych nie powienien przekraczac
      profesor historii

      artykul wiecej mowi o fobiach prawicy niz o biezacej sytuacji politycznej
      • rekontra wypowiedź Tuska to zaledwie jedna cegiełka 02.02.06, 10:49
        bush_w_wodzie napisał:


        > trzeba miec bujna wyobraznie zeby dopatrywac sie w wypowiedzi tuska zapowiedzi
        > zamachu majowego. sa pewne granice konfabulacji ktoych nie powienien
        przekraczac profesor historii
        >
        > artykul wiecej mowi o fobiach prawicy niz o biezacej sytuacji politycznej


        to jest cały splot wydarzeń. Jeżeli na bieżąco śledziłeś poczynania puczystów z
        PO, Samooobrony, LPR i SLD, gdy chciano zwołać niezaleźne posiedzenie
        sejmu "nawet na korytrzu", tę gorączkową atmosferę pamiętną z "nocnej zmiany",
        te rozognione twarze Olejnik, Lisa, tuzików naszegop dziennikarstwa, to nie
        powinieneś bagatelizować słów Nowaka i pisać o bujnej wyobraźni.

        IV RP nie powstaje w próźni. Czworokąt Kaczyńskiego jest faktem. Zagrożenie
        interesów wile osób jest faktem. PO całkowicie zmieniło swoją stylistykę, Tusk
        i Rokita prześcigający poprzednio PiS w pomysłach lustracyjnych spuścili z
        tonu. Dlaczego?
        • bush_w_wodzie humorysta? 02.02.06, 11:01
          rekontra napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          >
          > > trzeba miec bujna wyobraznie zeby dopatrywac sie w wypowiedzi tuska zapow
          > iedzi
          > > zamachu majowego. sa pewne granice konfabulacji ktoych nie powienien
          > przekraczac profesor historii
          > >
          > > artykul wiecej mowi o fobiach prawicy niz o biezacej sytuacji politycznej
          >
          >
          > to jest cały splot wydarzeń. Jeżeli na bieżąco śledziłeś poczynania puczystów z
          >
          > PO, Samooobrony, LPR i SLD, gdy chciano zwołać niezaleźne posiedzenie
          > sejmu "nawet na korytrzu", tę gorączkową atmosferę pamiętną z "nocnej zmiany",
          > te rozognione twarze Olejnik, Lisa, tuzików naszegop dziennikarstwa, to nie
          > powinieneś bagatelizować słów Nowaka i pisać o bujnej wyobraźni.


          no jesli oprocz wypowiedzi tuska znakami zamachu stanu sa jeszcze twarze olejnik
          i lisa to faktycznie sprawa jest powazna :)))

          >
          > IV RP nie powstaje w próźni. Czworokąt Kaczyńskiego jest faktem.
          > Zagrożenie interesów wile osób jest faktem.


          no pewnie. faktem jest nawet zagrozenie interesow wiekszosci normalnych
          obywateli. dlatego wlasnie krakowski budowalniec postanoiwl porazic wassermana
          pradem :)))

          mam tylko nadzieje ze prawica nie boi sie jeszcze wlasnego cienia


          > PO całkowicie zmieniło swoją stylistykę, Tusk
          > i Rokita prześcigający poprzednio PiS w pomysłach lustracyjnych
          > spuścili z tonu. Dlaczego?

          potrafisz to udowodnic jakos? bo mnie to wyglada na konfabulacje oparta na
          krytyce przez po pomyslu kaminskiego by ipn byl jednoczesnie prokuratorem i sadem
          • rekontra pytałem czy śledziłeś w telewizji 02.02.06, 11:10
            bush_w_wodzie napisał:

            > no jesli oprocz wypowiedzi tuska znakami zamachu stanu sa jeszcze twarze
            olejnik i lisa to faktycznie sprawa jest powazna :)))

            pytałem czy śledziłeś w telewizji, a rozognione twarzyczki to z kolei moja taka
            stylistyka. Jeżeli widziałeś film Nocna zmiana, to mogłeś się doszukać
            analogii.

            > no pewnie. faktem jest nawet zagrozenie interesow wiekszosci normalnych
            > obywateli. dlatego wlasnie krakowski budowalniec postanoiwl porazic wassermana
            > pradem :)))
            > mam tylko nadzieje ze prawica nie boi sie jeszcze wlasnego cienia

            za dużo wyborczej czytasz :)


            > > PO całkowicie zmieniło swoją stylistykę, Tusk
            > > i Rokita prześcigający poprzednio PiS w pomysłach lustracyjnych
            > > spuścili z tonu. Dlaczego?
            >
            > potrafisz to udowodnic jakos? bo mnie to wyglada na konfabulacje oparta na
            > krytyce przez po pomyslu kaminskiego by ipn byl jednoczesnie prokuratorem i
            sadem


            każdy pretekst jest dobry by "uwalić" pomysł. A jakie są ich posunięcia,
            konstruktywne posunięcia Rokity i Tuska? Złożyli jakiś projekt do sejmu?

            • bush_w_wodzie Re: pytałem czy śledziłeś w telewizji 02.02.06, 11:15
              rekontra napisał:
              >
              > Jeżeli widziałeś film Nocna zmiana, to mogłeś się doszukać analogii.

              no dobra. wywrozyles cos z oczu dziennikarzy. a wrony nie krakaly?


              >
              > > no pewnie. faktem jest nawet zagrozenie interesow wiekszosci normalnych
              > > obywateli. dlatego wlasnie krakowski budowalniec postanoiwl porazic wasse
              > rmana
              > > pradem :)))
              > > mam tylko nadzieje ze prawica nie boi sie jeszcze wlasnego cienia
              >
              > za dużo wyborczej czytasz :)
              >

              za duzo forum kraj czytam



              > > > PO całkowicie zmieniło swoją stylistykę, Tusk
              > > > i Rokita prześcigający poprzednio PiS w pomysłach lustracyjnych
              > > > spuścili z tonu. Dlaczego?
              > >
              > > potrafisz to udowodnic jakos? bo mnie to wyglada na konfabulacje oparta n
              > a
              > > krytyce przez po pomyslu kaminskiego by ipn byl jednoczesnie prokuratorem
              > i
              > sadem
              >

              > każdy pretekst jest dobry by "uwalić" pomysł. A jakie są ich posunięcia,
              > konstruktywne posunięcia Rokity i Tuska? Złożyli jakiś projekt do sejmu?


              a pis zlozyl? przypominam ze kurtyke poparli jedni i drudzy
            • bush_w_wodzie nocna zmiana 02.02.06, 11:30
              nota bene - warto nadmienic ze odwolanie rzadu olszewskiego odbylo sie zgodnie z
              prawem i procedura parlamentarna. i dobrze bo to byl bardzo kiepski rzad.
              nazywanie tego puczem to zasadniczy blad rzeczowy
        • bush_w_wodzie wyjasnienie 02.02.06, 11:04
          zapomnialem napisac dlaczego uwazam cie za przedniego humoryste.

          > ... Jeżeli na bieżąco śledziłeś poczynania puczystów z
          > PO, Samooobrony, LPR i SLD, gdy chciano zwołać niezaleźne
          > posiedzenie sejmu...

          warto przypomniec ze posiedzenie sejmu prowadzil kotlinowski z upowaznienia
          jurka (ktory odmowil glosowania wniosku formalnego) a ci puczysci chcieli - o
          zgrozo - uchwalic budzet w terminie :))))
          • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 11:07

            > warto przypomniec ze posiedzenie sejmu prowadzil kotlinowski z upowaznienia
            > jurka (ktory odmowil glosowania wniosku formalnego) a ci puczysci chcieli - o
            > zgrozo - uchwalic budzet w terminie :))))
            >

            Warto przypomniec, ze wniosek nie byl formalny, a Kotlinowski zlamal prawo nie
            oddajac przewodnictwa Jurkowi. Warto tez przypomniec, ze niedoszli puczysci
            zamierzali okupowac sale sejmowa. Nie zalezalo im na budzecie, ale bali sie
            wyborow - stad histeria.
            • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 11:10
              michal00 napisał:
              > > zgrozo - uchwalic budzet w terminie :))))
              > >
              >
              > Warto przypomniec, ze wniosek nie byl formalny,


              byl.


              > a Kotlinowski zlamal prawo nie oddajac przewodnictwa Jurkowi.


              ktory to jurek czul sie wladny przerwac biegnace legalne glosowanie poniewaz
              bylo ono ni epo mysli jego partii


              > Warto tez przypomniec, ze niedoszli puczysci zamierzali okupowac
              > sale sejmowa.


              i wszystko po to by zdarzyc z budzetem wbrem rzadzacemu ugrupowaniu


              > Nie zalezalo im na budzecie, ale bali sie wyborow - stad histeria.


              ich cel - uchwalenie budzetu w terminie - jasno uzasadnia ze to byli puczysci :)))

              sa granice smiesznosci i wlasnie je przekraczacie
              • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 11:18
                Warto przypomniec, ze wniosek nie byl formalny,
                >
                >
                > byl

                Nie byl. Wynika to z regulaminu sejmu, ktory wyraznie okresla, co jest
                wnioskiem formalnym. Wniosek LPR-u nie byl wnioskiem formalnym. Wypowiadal sie
                w tej sprawie m.in Winczorek. Kazdy moze sprawdzic tresc wniosku i brzmienie
                regulaminu, wiec lepiej daruj sobie dalsza o tym dyskusje :-)

                a Kotlinowski zlamal prawo nie oddajac przewodnictwa Jurkowi.
                >
                >
                > ktory to jurek czul sie wladny przerwac biegnace legalne glosowanie poniewaz
                > bylo ono ni epo mysli jego partii

                Byloby to zgodne z regulaminem.

                > i wszystko po to by zdarzyc z budzetem wbrem rzadzacemu ugrupowaniu

                Budzet opozycja miala w dupie. Chodzilo wylacznie o strach przed wyborami.

                ich cel - uchwalenie budzetu w terminie - jasno uzasadnia ze to byli puczysci :
                > )))
                >
                > sa granice smiesznosci i wlasnie je przekraczacie
                >

                Ich celem bylo niedopuszczenie do mozliwych wyborow - dlatego posuneli sie do
                razacego naruszenia prawa.
                • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 11:27
                  michal00 napisał:

                  > Warto przypomniec, ze wniosek nie byl formalny,
                  > >
                  > >
                  > > byl
                  >
                  > Nie byl. Wynika to z regulaminu sejmu, ktory wyraznie okresla, co jest
                  > wnioskiem formalnym. Wniosek LPR-u nie byl wnioskiem formalnym. Wypowiadal sie
                  > w tej sprawie m.in Winczorek. Kazdy moze sprawdzic tresc wniosku i brzmienie
                  > regulaminu, wiec lepiej daruj sobie dalsza o tym dyskusje :-)


                  no jesli tak w ciemno kupujesz ekpsertyzy winczorka to ja chetnie ustapie w tym
                  punkcie. no ale przynajmniej przytocz laskawie te wypowiedz bo ja jej ne znam i
                  mam inna opinie na ten temat


                  >
                  > a Kotlinowski zlamal prawo nie oddajac przewodnictwa Jurkowi.
                  > >
                  > >
                  > > ktory to jurek czul sie wladny przerwac biegnace legalne glosowanie ponie
                  > waz
                  > > bylo ono ni epo mysli jego partii
                  >
                  > Byloby to zgodne z regulaminem.
                  >

                  mozliwe. nie ma to jednak nic wspolnego z praworzadnoscia i sluzebna rola
                  marszalka wobec izby.



                  >
                  > > i wszystko po to by zdarzyc z budzetem wbrem rzadzacemu ugrupowaniu
                  >
                  > Budzet opozycja miala w dupie. Chodzilo wylacznie o strach przed wyborami.
                  >

                  a pisowi chodzilo wylacznie o to by rozwiazac parlament - zgodnie z prawem badz
                  prawo omijajac. i kto tu jest puczysta?


                  > ich cel - uchwalenie budzetu w terminie - jasno uzasadnia ze to byli puczysci :
                  > > )))
                  > >
                  > > sa granice smiesznosci i wlasnie je przekraczacie
                  > >
                  >
                  > Ich celem bylo niedopuszczenie do mozliwych wyborow - dlatego posuneli sie do
                  > razacego naruszenia prawa.


                  no dobra. udowodniles ze wiekszosc sejmowa chciala dokonac puczu przeglosowujac
                  budzet rzadu zgodnie z ustanowionym wczesniej terminarzem. nie mam wiecej pytan
                  :))))
                  • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 11:43
                    no jesli tak w ciemno kupujesz ekpsertyzy winczorka to ja chetnie ustapie w tym
                    > punkcie. no ale przynajmniej przytocz laskawie te wypowiedz bo ja jej ne znam
                    i
                    > mam inna opinie na ten temat

                    juz niedostepna w GW. tytul notatki "Prof. Winczorek: racja jest po stronie
                    marszałka Marka Jurka" wpisz winczorek + kotlinowski. Gdybys przeczytal
                    regulamin, znal tresc wniosku i zachowal minimum obiektywizmu, to nie mowilbys,
                    ze dzialanie K. bylo legalne. Nie slyszalem ani jednej wypowiedzi prawnika,
                    ktory by cos takiego twierdzil.

                    >
                    > mozliwe. nie ma to jednak nic wspolnego z praworzadnoscia i sluzebna rola
                    > marszalka wobec izby.

                    Dzialanie zgodne z regulaminem to wlasnie praworzadnosc. Co to za
                    potworek "sluzebna rola marszalka"? Gdzies to wyczytal? Marszalek stoi na
                    strazy regulaminu, dlatego byl obowiazany przerwac warcholskie zachowanie K. i
                    opozycji. Rola marszalka nie polega, wbrew temu co sadzisz, na spelnianiu
                    zachcianek opozycji i tolerowaniu bezprawnych wybrykow warcholow sejmowych.


                    > a pisowi chodzilo wylacznie o to by rozwiazac parlament - zgodnie z prawem
                    badz
                    > prawo omijajac. i kto tu jest puczysta?

                    Bzdura. Czy sejm zostal rozwiazany? Gdzie naruszono prawo? Wszystko opieralo
                    sie na imaginacji przestraszonych mieczakow z opozycji. Uznali oni zlozenie
                    autopoprawki za probe przedluzenia terminow i dlatego tak wymiekli.

                    > no dobra. udowodniles ze wiekszosc sejmowa chciala dokonac puczu
                    przeglosowujac
                    > budzet rzadu zgodnie z ustanowionym wczesniej terminarzem. nie mam wiecej
                    pytan
                    > :))))

                    Najwyrazniej masz klopoty z pamiecia. Wiekszosc sejmowa lamiac regulamin
                    chciala pominac rozpatrywanie autopoprawki rzadowej do budzetu. Jak mozna cos
                    uchwalac nie czytajac?
                    • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 11:55
                      michal00 napisał:

                      > no jesli tak w ciemno kupujesz ekpsertyzy winczorka to ja chetnie ustapie w ty
                      > m
                      > > punkcie. no ale przynajmniej przytocz laskawie te wypowiedz bo ja jej ne
                      > znam
                      > i
                      > > mam inna opinie na ten temat

                      >
                      > juz niedostepna w GW. tytul notatki "Prof. Winczorek: racja jest po stronie
                      > marszałka Marka Jurka" wpisz winczorek + kotlinowski.


                      to dotyczylo tej drugiej sprawy. niedopuszczenia jurka do fotela marszalka.


                      > Gdybys przeczytal
                      > regulamin, znal tresc wniosku i zachowal minimum obiektywizmu, to nie mowilbys,
                      >
                      > ze dzialanie K. bylo legalne.

                      powalajaca argumentacja bez argumentow:)))

                      nie wiem ktore dzialanie k masz na mysli ale to o tyle nieistotne ze dyskutujemy
                      o tym czy jurek posapil praworzadnie niedopuszczajac do glosowania wniosku
                      formalnego kotlinowskiego


                      > >
                      > > mozliwe. nie ma to jednak nic wspolnego z praworzadnoscia i sluzebna rola
                      > > marszalka wobec izby.
                      >
                      > Dzialanie zgodne z regulaminem to wlasnie praworzadnosc.
                      > Co to za potworek "sluzebna rola marszalka"? Gdzies to wyczytal?


                      Marszałek Sejmu:

                      1. stoi na straży praw i godności Sejmu,
                      2. reprezentuje Sejm,
                      3. zwołuje posiedzenia Sejmu,
                      4. przewodniczy obradom Sejmu,
                      5. czuwa nad tokiem i terminowością prac Sejmu i jego organów,




                      > Marszalek stoi na strazy regulaminu, dlatego byl obowiazany przerwac
                      warcholskie zachowanie K. i
                      > opozycji. Rola marszalka nie polega, wbrew temu co sadzisz, na spelnianiu
                      > zachcianek opozycji i tolerowaniu bezprawnych wybrykow warcholow sejmowych.
                      >


                      marszalek reprezentuje sejm i stoi na strazy jego praw i godnosci oraz
                      terminowosci prac. jurek jest marszalkiem ktory tegone robi. on sluzy
                      mniejszosciowemu ugrupowaniu o mylacej nazwie pis.


                      >
                      > > a pisowi chodzilo wylacznie o to by rozwiazac parlament - zgodnie z prawe
                      > m
                      > badz
                      > > prawo omijajac. i kto tu jest puczysta?
                      >
                      > Bzdura.
                      > Czy sejm zostal rozwiazany?

                      a czy zostanie?
                      znasz pojecie grozby bezprawnej?


                      > Gdzie naruszono prawo? Wszystko opieralo
                      > sie na imaginacji przestraszonych mieczakow z opozycji. Uznali oni zlozenie
                      > autopoprawki za probe przedluzenia terminow i dlatego tak wymiekli.
                      >


                      z pewnoscia potwierdza to rozwoj wypadkow

                      szantaz grozba bezprawnego rozwiazania parlamentu w wykonaniu pis


                      > > no dobra. udowodniles ze wiekszosc sejmowa chciala dokonac puczu
                      > przeglosowujac
                      > > budzet rzadu zgodnie z ustanowionym wczesniej terminarzem. nie mam wiecej
                      >
                      > pytan
                      > > :))))
                      >
                      > Najwyrazniej masz klopoty z pamiecia. Wiekszosc sejmowa lamiac regulamin
                      > chciala pominac rozpatrywanie autopoprawki rzadowej do budzetu. Jak mozna cos
                      > uchwalac nie czytajac?


                      mowilem ze nie mam wiecej pytan. przyjalem do wiadomosci tworczy wklad polskiej
                      prawicy w rozwoj swiatowej mysli politycznej. szukac pod haslem `pucz'
                      • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 12:10
                        nie wiem ktore dzialanie k masz na mysli ale to o tyle nieistotne ze dyskutujem
                        > y
                        > o tym czy jurek posapil praworzadnie niedopuszczajac do glosowania wniosku
                        > formalnego kotlinowskiego

                        "Prof. Stanisław Gebethner
                        Marszałek Marek Jurek nie złamał regulaminu Sejmu, ponieważ zgłoszony
                        pierwotnie przez Ligę Polskich Rodzin wniosek nie spełniał wymogu wniosku
                        formalnego. Zresztą nie można zapomnieć o agumencie, jaki przedstawił Marek
                        Jurek, wyjaśniając, że nie powinno się przyspieszać prac nad budżetem, skoro
                        nie jest gotowa autopoprawka rządu do ustawy. Natomiast powrót do tej sprawy
                        przez jednego z wicemarszałków pod nieobecność posłów PiS i samego marszałka
                        izby nosi znamiona politycznej uzurpacji."

                        Masz i przestan sie w koncu wyglupiac. Wniosek nie byl formalny, wiec dzialanie
                        J. bylo legalne. Dzialanie K. bylo nielegalne. Jesli to za malo, to poczytaj
                        regulamin sejmu.

                        Marszałek Sejmu:
                        >
                        > 1. stoi na straży praw i godności Sejmu,
                        > 2. reprezentuje Sejm,
                        > 3. zwołuje posiedzenia Sejmu,
                        > 4. przewodniczy obradom Sejmu,
                        > 5. czuwa nad tokiem i terminowością prac Sejmu i jego organów,

                        Jakos nie widze zapisu: "marszalek na zyczenie opozycji poddaje pod glosowanie
                        dowolne wnioski w kazdym czasie" ani "marszalek jest obowiazany poczekac do
                        czasu, kiedy vice uzna, ze moze oddac prowadzenie obrad marszalkowi "

                        marszalek reprezentuje sejm i stoi na strazy jego praw i godnosci oraz
                        > terminowosci prac.

                        Zgadza sie, ale marszalek jest obowiazany przestrzegac regulaminu. Regulamin
                        mowi, ze po zlozeniu autopoprawki nalezy odczekac 7 dni.

                        > szantaz grozba bezprawnego rozwiazania parlamentu w wykonaniu pis

                        To juz totalna bzdura :-)
                        • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 12:16
                          michal00 napisał:

                          > nie wiem ktore dzialanie k masz na mysli ale to o tyle nieistotne ze dyskutuje
                          > m
                          > > y
                          > > o tym czy jurek posapil praworzadnie niedopuszczajac do glosowania wniosk
                          > u
                          > > formalnego kotlinowskiego
                          >
                          > "Prof. Stanisław Gebethner
                          > Marszałek Marek Jurek nie złamał regulaminu Sejmu, ponieważ zgłoszony
                          > pierwotnie przez Ligę Polskich Rodzin wniosek nie spełniał wymogu wniosku
                          > formalnego. Zresztą nie można zapomnieć o agumencie, jaki przedstawił Marek
                          > Jurek, wyjaśniając, że nie powinno się przyspieszać prac nad budżetem, skoro
                          > nie jest gotowa autopoprawka rządu do ustawy. Natomiast powrót do tej sprawy
                          > przez jednego z wicemarszałków pod nieobecność posłów PiS i samego marszałka
                          > izby nosi znamiona politycznej uzurpacji."
                          >
                          > Masz i przestan sie w koncu wyglupiac. Wniosek nie byl formalny, wiec
                          > dzialanie J. bylo legalne. Dzialanie K. bylo nielegalne. Jesli to za malo,
                          > to poczytaj regulamin sejmu.


                          rozumiem ze gebethner stal sie teraz ulubionym prawnikiem pis. no alwe miala byc
                          opinia winczorak. gdzie ona?


                          >
                          > Marszałek Sejmu:
                          > >
                          > > 1. stoi na straży praw i godności Sejmu,
                          > > 2. reprezentuje Sejm,
                          > > 3. zwołuje posiedzenia Sejmu,
                          > > 4. przewodniczy obradom Sejmu,
                          > > 5. czuwa nad tokiem i terminowością prac Sejmu i jego organów,
                          >
                          > Jakos nie widze zapisu: "marszalek na zyczenie opozycji poddaje pod glosowanie
                          > dowolne wnioski w kazdym czasie" ani "marszalek jest obowiazany poczekac do
                          > czasu, kiedy vice uzna, ze moze oddac prowadzenie obrad marszalkowi "


                          widac jakos inaczej rozumiemy prawa sejmu godnosc sejmu i terminowosc prac sejmu



                          >
                          > marszalek reprezentuje sejm i stoi na strazy jego praw i godnosci oraz
                          > > terminowosci prac.
                          >

                          > Zgadza sie, ale marszalek jest obowiazany przestrzegac regulaminu. Regulamin
                          > mowi, ze po zlozeniu autopoprawki nalezy odczekac 7 dni.


                          w ten sposob rzad moglby wywrocic z latwoscia kazdy parlament. wystarczy skladac
                          co 6 dni autopoprawke. wszsytko calkowicie legalnie. czyzby?


                          >
                          > > szantaz grozba bezprawnego rozwiazania parlamentu w wykonaniu pis
                          >
                          > To juz totalna bzdura :-)

                          przeciwnie
                          • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 12:29
                            > rozumiem ze gebethner stal sie teraz ulubionym prawnikiem pis. no alwe miala
                            by
                            > c
                            > opinia winczorak. gdzie ona?

                            Musisz sie zadowolic Gebethnerem. Przeciwnych opinii nie bylo. Jestes
                            odosobniony w swoim mniemaniu. Przeczytaj w koncu ten regulamin i powiedz, do
                            ktorej kategorii wnioskow formalnych kwalifikuje sie wniosek LPR. Obawiam sie,
                            ze bedziesz mial trudnosci ze znalezieniem. :-)

                            > w ten sposob rzad moglby wywrocic z latwoscia kazdy parlament. wystarczy
                            sklada
                            > c
                            > co 6 dni autopoprawke. wszsytko calkowicie legalnie. czyzby?

                            To nie byloby legalne, ale rzad jak wiesz nie skladal co 6 dni poprawek. Zlozyl
                            2 poprawki w ciagu 3 miesiecy.

                            > > szantaz grozba bezprawnego rozwiazania parlamentu w wykonaniu pis
                            > >
                            > > To juz totalna bzdura :-)
                            >
                            > przeciwnie

                            "bezprawne rozwiazanie parlamentu" to wymysl przestraszonej opozycji bojacej
                            sie o swoje diety. Decyzja nalezy do prezydenta.
                            • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 12:37
                              michal00 napisał:

                              > > rozumiem ze gebethner stal sie teraz ulubionym prawnikiem pis. no alwe mi
                              > ala
                              > by
                              > > c
                              > > opinia winczorak. gdzie ona?
                              >
                              > Musisz sie zadowolic Gebethnerem. Przeciwnych opinii nie bylo.
                              > Jestes odosobniony w swoim mniemaniu. Przeczytaj w koncu ten regulamin i
                              > powiedz, do ktorej kategorii wnioskow formalnych kwalifikuje sie wniosek
                              > LPR. Obawiam sie, ze bedziesz mial trudnosci ze znalezieniem. :-)
                              >


                              moze tego nie pamietasz ale to ja przytoczylem kiedys katalog wnioskow
                              formalnych. proponuje zebys to jedak ty uczynil wysilek podania dowodu a nie
                              cedowal na mnie przyjemnosci dowodzenia twoich tez. to twoja rola.



                              > > w ten sposob rzad moglby wywrocic z latwoscia kazdy parlament. wystarczy
                              > sklada
                              > > c
                              > > co 6 dni autopoprawke. wszsytko calkowicie legalnie. czyzby?
                              >
                              > To nie byloby legalne,

                              niby czemu?

                              > ale rzad jak wiesz nie skladal co 6 dni poprawek. Zlozyl
                              >
                              > 2 poprawki w ciagu 3 miesiecy.
                              >


                              skutek jest ten sam. uniemozliwienie zachowania kalendarza.



                              > > > szantaz grozba bezprawnego rozwiazania parlamentu w wykonaniu pis
                              > > >
                              > > > To juz totalna bzdura :-)
                              > >
                              > > przeciwnie
                              >
                              > "bezprawne rozwiazanie parlamentu" to wymysl przestraszonej opozycji bojacej
                              > sie o swoje diety. Decyzja nalezy do prezydenta.

                              zero argumentow. znowu. a nasz autorytet winczorek mowi co innego.

                              przy oakzji - dalej podtrzymujesz teze o puczu?
                              • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 13:08
                                moze tego nie pamietasz ale to ja przytoczylem kiedys katalog wnioskow
                                > formalnych. proponuje zebys to jedak ty uczynil wysilek podania dowodu a nie
                                > cedowal na mnie przyjemnosci dowodzenia twoich tez. to twoja rola.

                                Masz opinie Gebethnera. Jezeli uwazasz, ze jest inaczej, to podaj konkretny
                                zapis regulaminu. To ty usilujesz wbrew wszystkiemu dowiesc, ze wniosek 'LPR
                                nalezal do wnioskow formalnych i powinien zostac przeglosowany.

                                > niby czemu?

                                autopoprawki musza byc uzasadnione. w przypadku o ktorym mowimy autopoprawka
                                byla uzasadniona bodaj zmiana prognozy zysku NBP i zmniejszeniem wplat do UE ze
                                wzgledu na roznice kursowe. Nawiasem mowiac zostala ona w koncu i tak zlozona.

                                Decyzja nalezy do prezydenta.

                                > zero argumentow. znowu. a nasz autorytet winczorek mowi co innego.

                                Argumenty sa znane. O terminie rozwiazania sejmu decyduje prezydent, bo zasada
                                dyskontynuacji nie jest nigdzie zapisana. W zadnym razie sejm nie ma prawa do
                                interpretacji. Prawdopodobnie TK tez nie ma takiego prawa. Ani Winczorek :-)
                                • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 13:52
                                  michal00 napisał:

                                  > moze tego nie pamietasz ale to ja przytoczylem kiedys katalog wnioskow
                                  > > formalnych. proponuje zebys to jedak ty uczynil wysilek podania dowodu a
                                  > nie
                                  > > cedowal na mnie przyjemnosci dowodzenia twoich tez. to twoja rola.
                                  >
                                  > Masz opinie Gebethnera. Jezeli uwazasz, ze jest inaczej, to podaj konkretny
                                  > zapis regulaminu. To ty usilujesz wbrew wszystkiemu dowiesc, ze wniosek 'LPR
                                  > nalezal do wnioskow formalnych i powinien zostac przeglosowany.
                                  >



                                  > > niby czemu?
                                  >
                                  > autopoprawki musza byc uzasadnione. w przypadku o ktorym mowimy autopoprawka
                                  > byla uzasadniona bodaj zmiana prognozy zysku NBP i zmniejszeniem wplat do UE
                                  > ze wzgledu na roznice kursowe. Nawiasem mowiac zostala ona w koncu i tak
                                  > zlozona.
                                  >


                                  no ale rzad i dzisiaj moglby znalezc jakis powazny powod by wniesc autopoprawke.
                                  np koniecznosc wprowadzena w zycie ustawy o ratownictwie



                                  > Decyzja nalezy do prezydenta.


                                  wychodzi na to ze rzad z prezydentem co roku moga rozwiazac parlament

                                  nie wiem jak to sie ma do ducha konstytucji


                                  > > zero argumentow. znowu. a nasz autorytet winczorek mowi co innego.
                                  >
                                  > Argumenty sa znane. O terminie rozwiazania sejmu decyduje prezydent, bo zasada
                                  > dyskontynuacji nie jest nigdzie zapisana.


                                  wiele rzeczy nie jest wprost zapisanych ale mimo to obowiazuje. przynajmniej
                                  dopoki prawo jest interpretowane przez sady a nie przez politykow


                                  > W zadnym razie sejm nie ma prawa do interpretacji.
                                  > Prawdopodobnie TK tez nie ma takiego prawa. Ani Winczorek :-)


                                  a prezydent jest zobowiazany byc straznikiem konsytucji a nie wykorzystywac
                                  domniemane niescislosci dla partyjnej korzysci
                                  • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 14:18

                                    > no ale rzad i dzisiaj moglby znalezc jakis powazny powod by wniesc
                                    autopoprawke
                                    > .
                                    > np koniecznosc wprowadzena w zycie ustawy o ratownictwie

                                    Teraz juz nie, jesli chodzi o scislosc. Ale masz racje w tym sensie, ze
                                    uchwalenie kosztownej ustawy przez sejm jest podstawa do wniesienia
                                    autopoprawki do budzetu, o ile wczesniej nie przewidziano na to srodkow.


                                    > wychodzi na to ze rzad z prezydentem co roku moga rozwiazac parlament
                                    >
                                    > nie wiem jak to sie ma do ducha konstytucji

                                    Teoretycznie mozna sobie wyobrazic taki wariant. Moim zdaniem, brak stabilnej
                                    wiekszosci sejmowej uzasadnia rozwiazanie sejmu w przypadku, gdy wybory daja
                                    szanse na taka wiekszosc. Nie jest dobrze, gdy rzad dryfuje, a ustawy uchwalane
                                    sa od przypadku do przypadku. Mielismy juz tak za rzadow Belki i poznego
                                    Millera.


                                    > wiele rzeczy nie jest wprost zapisanych ale mimo to obowiazuje. przynajmniej
                                    > dopoki prawo jest interpretowane przez sady a nie przez politykow

                                    Szkopul w tym, ze "sady" nie sa uprawnione do wydawania w tej sprawie wiazacej
                                    wykladni.

                                    > a prezydent jest zobowiazany byc straznikiem konsytucji a nie wykorzystywac
                                    > domniemane niescislosci dla partyjnej korzysci

                                    Nie jest tez obowiazany interpretowac prawa w sposob odpowiadajacy sejmowej
                                    opozycji. Powtorze jeszcze raz - uwazam, ze szansa na stabilna wiekszosc
                                    uzasadnia rozwiazanie sejmu.
                                    • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 14:27
                                      michal00 napisał:

                                      >
                                      > > no ale rzad i dzisiaj moglby znalezc jakis powazny powod by wniesc
                                      > autopoprawke
                                      > > .
                                      > > np koniecznosc wprowadzena w zycie ustawy o ratownictwie
                                      >
                                      > Teraz juz nie, jesli chodzi o scislosc. Ale masz racje w tym sensie, ze
                                      > uchwalenie kosztownej ustawy przez sejm jest podstawa do wniesienia
                                      > autopoprawki do budzetu, o ile wczesniej nie przewidziano na to srodkow.
                                      >

                                      ale latwo zrobic z takiej poprawki pretekst - prawda?


                                      >
                                      > > wychodzi na to ze rzad z prezydentem co roku moga rozwiazac parlament
                                      > >
                                      > > nie wiem jak to sie ma do ducha konstytucji
                                      >
                                      > Teoretycznie mozna sobie wyobrazic taki wariant.


                                      ba. nawet mozna poprzec przykladem z praktyki


                                      > Moim zdaniem, brak stabilnej
                                      > wiekszosci sejmowej uzasadnia rozwiazanie sejmu w przypadku, gdy wybory daja
                                      > szanse na taka wiekszosc.


                                      oczywiscie. wlasciwa procedura jest tu dymisja rzadu i brak nowego.


                                      > Nie jest dobrze, gdy rzad dryfuje, a ustawy uchwalane
                                      >
                                      > sa od przypadku do przypadku. Mielismy juz tak za rzadow Belki i poznego
                                      > Millera.
                                      >


                                      a wiesz dlaczego? bo to byly rzady mniejszosciowe. z wyboru sld by rzadzic
                                      samodzielnie. rzeczywiscie. jest analogia

                                      >
                                      > > wiele rzeczy nie jest wprost zapisanych ale mimo to obowiazuje. przynajmn
                                      > iej
                                      > > dopoki prawo jest interpretowane przez sady a nie przez politykow
                                      >

                                      > Szkopul w tym, ze "sady" nie sa uprawnione do wydawania w tej sprawie
                                      > wiazacej wykladni.


                                      czy to oznacza ze prezydent jest ponad prawem?




                                      >
                                      > > a prezydent jest zobowiazany byc straznikiem konsytucji a nie wykorzystyw
                                      > ac
                                      > > domniemane niescislosci dla partyjnej korzysci
                                      >
                                      > Nie jest tez obowiazany interpretowac prawa w sposob odpowiadajacy sejmowej
                                      > opozycji.



                                      widze ze trzecie wysjcie - to jest dzialac tak by nie bylo watpliwosci co do
                                      legalizmu dzialan - nie miesci sie w twoim horyzoncie


                                      > Powtorze jeszcze raz - uwazam, ze szansa na stabilna wiekszosc
                                      > uzasadnia rozwiazanie sejmu.

                                      wlasnie tak sadzilem ze spolegliwosc lpr i so zirytowaly kaczynskiego ;-)

                                      na serio: ok - byle praworzadnie
                                      • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 14:40
                                        > ale latwo zrobic z takiej poprawki pretekst - prawda?

                                        Prawda, ale w tym przypadku rzeczywiscie istniala potrzeba skorygowania budzetu.

                                        > oczywiscie. wlasciwa procedura jest tu dymisja rzadu i brak nowego.
                                        >

                                        jedna z procedur. Gdyby ustawodawca uwazal, ze nie mozna rozwiazac sejmu z
                                        powodu budzetu, to nie wprowadzalby takiego zapisu decyzje pozostawiajac w
                                        rekach prezydenta.

                                        > czy to oznacza ze prezydent jest ponad prawem?

                                        skadze znowu.

                                        Nie jest dobrze, gdy rzad dryfuje, a ustawy uchwalane
                                        > >
                                        > > sa od przypadku do przypadku. Mielismy juz tak za rzadow Belki i poznego
                                        > > Millera.
                                        > >
                                        >
                                        > a wiesz dlaczego? bo to byly rzady mniejszosciowe. z wyboru sld by rzadzic
                                        > samodzielnie. rzeczywiscie. jest analogia

                                        Chodzilo mi o przyklad, ze rzady mniejszosciowe moga byc gorsze niz ponowne
                                        wybory. Sam gardlowales wtedy za wyborami.

                                        > widze ze trzecie wysjcie - to jest dzialac tak by nie bylo watpliwosci co do
                                        > legalizmu dzialan - nie miesci sie w twoim horyzoncie

                                        Dzialania prezydenta sa legalne. Watpliwosci mnozy opozycja w swoim politycznym
                                        interesie.
                                        • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 14:55
                                          michal00 napisał:

                                          > > ale latwo zrobic z takiej poprawki pretekst - prawda?
                                          >
                                          > Prawda, ale w tym przypadku rzeczywiscie istniala potrzeba
                                          > skorygowania budzetu


                                          mogli te poprawki wprowadzic poslowie pis

                                          a przeciez wdrozenie ustawy o ratownictwie tez moze byc przedstawione jako
                                          powazny powod by poprawic budzet

                                          > .
                                          >
                                          > > oczywiscie. wlasciwa procedura jest tu dymisja rzadu i brak nowego.
                                          > >
                                          >
                                          > jedna z procedur. Gdyby ustawodawca uwazal, ze nie mozna rozwiazac sejmu z
                                          > powodu budzetu, to nie wprowadzalby takiego zapisu decyzje pozostawiajac w
                                          > rekach prezydenta.


                                          o ile sejm nie zdaza z uchwaleniem przez 4 miesiace od daty wplywu

                                          mielismy dyskusje. co by bylo gdyby belka zlozyl projekt 30 czerwca a sejm sld
                                          nie uchwalil? czy kwasniewski moglby rozwiazac nowy sejm?



                                          >
                                          > > czy to oznacza ze prezydent jest ponad prawem?
                                          >
                                          > skadze znowu.
                                          >

                                          jak to nie jesli niezawisle organy nie moga kwestionowac `interpretacji' prezydenta?


                                          > Nie jest dobrze, gdy rzad dryfuje, a ustawy uchwalane
                                          > > >
                                          > > > sa od przypadku do przypadku. Mielismy juz tak za rzadow Belki i po
                                          > znego
                                          > > > Millera.
                                          > > >
                                          > >
                                          > > a wiesz dlaczego? bo to byly rzady mniejszosciowe. z wyboru sld by rzadzi
                                          > c
                                          > > samodzielnie. rzeczywiscie. jest analogia
                                          >
                                          > Chodzilo mi o przyklad, ze rzady mniejszosciowe moga byc gorsze niz ponowne
                                          > wybory. Sam gardlowales wtedy za wyborami.
                                          >

                                          jasne. to bylo prawie 3 lata po wyborach i wyraznie uklad sie wyczerpal.


                                          > > widze ze trzecie wysjcie - to jest dzialac tak by nie bylo watpliwosci co
                                          > do
                                          > > legalizmu dzialan - nie miesci sie w twoim horyzoncie
                                          >
                                          > Dzialania prezydeta sa legalne.

                                          bo on i ty tak mowia?


                                          > Watpliwosci mnozy opozycja w swoim politycznym nteresie.

                                          taka juz rola opozycji zeby wskazywac na nadzuycia wladzy
                                          • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 15:12
                                            > mogli te poprawki wprowadzic poslowie pis

                                            Mogli, ale w normalnym trybie robi to rzad, bo to jego projekt i jego
                                            kalkulacje. Tak tez sie stalo.

                                            mielismy dyskusje. co by bylo gdyby belka zlozyl projekt 30 czerwca a sejm sld
                                            > nie uchwalil? czy kwasniewski moglby rozwiazac nowy sejm?

                                            Tak, ale byloby to bez sensu. :-)


                                            > jak to nie jesli niezawisle organy nie moga kwestionowac `interpretacji'
                                            prezyd
                                            > enta?

                                            Jakie organy? Chodzi o to, ze nie ma uprawnionych do orzekania zgodnosci
                                            konstytucji z konstytucja. Gdyby prezydent rozwiazal sejm ot tak sobie w
                                            dowolnym momencie, to moze go sadzic TS. Tutaj jednak mamy do czynienia z
                                            sytuacja, gdy obie interpretacje sa mozliwe, a wiec decyzja nalezy do
                                            prezydenta.

                                            > jasne. to bylo prawie 3 lata po wyborach i wyraznie uklad sie wyczerpal.

                                            No wlasnie. Gdyby uklad sie wyczerpal, to prezydent ma prawo skrocic kadencje
                                            sejmu korzystajac np. z nieuchwalenia budzetu w terminie.

                                            Dzialania prezydeta sa legalne.
                                            >
                                            > bo on i ty tak mowia?

                                            Co bylo nielegalnego w dzialaniach prezydenta?

                                            > Watpliwosci mnozy opozycja w swoim politycznym nteresie.
                                            >
                                            > taka juz rola opozycji zeby wskazywac na nadzuycia wladzy

                                            Alez to wlasnie opozycja dala przyklad lamania prawa podczas kryzysu
                                            budzetowego.
                                            • michal00 na zakonczenie 02.02.06, 15:31
                                              Uwazam, ze historia z terminami budzetowymi posluzyla Kaczorowi do wybadania
                                              opozycji i przymuszenia jej do uchwalenia budzetu bez niespodzianek. Wydaje mi
                                              sie, ze rozwiazalby sejm tylko wtedy, gdyby budzet zostal zepsuty przez
                                              opozycje. Po becikowym rozne "tworcze" poprawki do budzetu byly bardzo
                                              prawdopodobne. Manewr udal sie nadspodziewanie dobrze. Sejm raczej nie zostanie
                                              rozwiazany z powodu budzetu.
                                              • bush_w_wodzie Re: na zakonczenie 02.02.06, 19:12
                                                zyczeniowe spekulacje.
                                            • wieslaw.rewerski Wykładnia praktyczna, a wykładnia autentyczna 02.02.06, 16:31
                                              michal00 napisał:

                                              > nie ma uprawnionych do orzekania zgodnosci
                                              > konstytucji z konstytucja. (...) Tutaj jednak mamy do czynienia z
                                              > sytuacja, gdy obie interpretacje sa mozliwe, a wiec decyzja nalezy do
                                              > prezydenta.

                                              Dyskutujecie Panowie o wykładni Konstytucji. Myli się Pan jednak, twierdząc, że
                                              takiej wykładni może dokonać tylko Prezydent. Jego wykładnia jest tzw.
                                              wykładnią praktyczną. Prezydent to organ stosujący prawo, co w tym przypadku
                                              powinno sprowadzać się do czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji. Jednak jego
                                              ewentualne przekonanie, że ma on moc rozstrzygania wątpliwości, byłoby
                                              uzurpacją władzy. Poza wykładnią praktyczną jest bowiem możliwa tzw. wykładnia
                                              autentyczna, której dokonuje tylko organ wydający dany akt prawny. W przypadku
                                              Konstytucji takim organem jest Zgromadzenie Narodowe. Ponieważ obowiązująca
                                              Konstytucja była zatwierdzona w referendum, to myślę, że i wykładnia
                                              autentyczna Zgromadzenia Narodowego powinna zostać poddana identycznej
                                              procedurze zatwierdzającej.

                                              Stopień skomplikowania procedury, o której piszę, w żadnym razie nie uzasadnia
                                              czyjejkolwiek uzurpacji. Nawet jeśli interpretatorem miałby być Prezydent.
                                            • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 19:21
                                              michal00 napisał:

                                              > > mogli te poprawki wprowadzic poslowie pis
                                              >
                                              > Mogli, ale w normalnym trybie robi to rzad, bo to jego projekt i jego
                                              > kalkulacje. Tak tez sie stalo.
                                              >

                                              wracamy zatem do mojego porpzedniego punktu. o mozliwosci zablokowania prac
                                              sejmu nad budzetem przez rzad.


                                              > mielismy dyskusje. co by bylo gdyby belka zlozyl projekt 30 czerwca a sejm sld
                                              > > nie uchwalil? czy kwasniewski moglby rozwiazac nowy sejm?
                                              >
                                              > Tak, ale byloby to bez sensu. :-)
                                              >


                                              a skad to mozesz wiedziec? moze kawsniewski mialby interes w destabilizacji i
                                              takim szantazu?

                                              pytam cie: czy w ywpadku takiego scenariusza nie krzyczalbys pierwszy o
                                              `oczywistej zasadzie dyskontynuacji"? nie musisz odpowiadac ;-)


                                              >
                                              > > jak to nie jesli niezawisle organy nie moga kwestionowac `interpretacji'
                                              > prezyd
                                              > > enta?
                                              >
                                              > Jakie organy? Chodzi o to, ze nie ma uprawnionych do orzekania zgodnosci
                                              > konstytucji z konstytucja.


                                              bzdura. tu chodzi o lamanie konstytucji przez konkretne dzialania prezydenta

                                              konstytucja jest od tego zeby ja interpretowac bez cienia watpliwosci a nie
                                              dowolnie wg widzimisie nawet prezydenckiego


                                              > Gdyby prezydent rozwiazal sejm ot tak sobie w
                                              > dowolnym momencie, to moze go sadzic TS.


                                              o ile 2/3 zgromadzenia narodowego sie zgodzi. a to wysoka bariera


                                              > Tutaj jednak mamy do czynienia z
                                              > sytuacja, gdy obie interpretacje sa mozliwe, a wiec decyzja nalezy do
                                              > prezydenta.
                                              >
                                              > > jasne. to bylo prawie 3 lata po wyborach i wyraznie uklad sie wyczerpal.
                                              >
                                              > No wlasnie. Gdyby uklad sie wyczerpal, to prezydent ma prawo skrocic kadencje
                                              > sejmu korzystajac np. z nieuchwalenia budzetu w terminie.

                                              owszem. moze pod warunkiem ze bedzie to dzialanie legalne.



                                              >
                                              > Dzialania prezydeta sa legalne.

                                              na razie tak ale niekoniecznie takie musza byc nadal (choc mam watpliwosci czy
                                              samo straszenie bezprawnym rozwiazaniem jest legalne). nie bylyby legalne gdyby
                                              probowal rozwiazac parlament przed 19 lutym.


                                              > >
                                              > > bo on i ty tak mowia?
                                              >
                                              > Co bylo nielegalnego w dzialaniach prezydenta?
                                              >


                                              w zapowiadanych? rozwiazanie parlamentu na podstawie falszywej interpretacji prawa


                                              > > Watpliwosci mnozy opozycja w swoim politycznym nteresie.
                                              > >
                                              > > taka juz rola opozycji zeby wskazywac na nadzuycia wladzy
                                              >
                                              > Alez to wlasnie opozycja dala przyklad lamania prawa podczas kryzysu
                                              > budzetowego.


                                              jasne. bo wiekszosc parlamentarna chciala uchwalic budzet. jest zupelnie jasne
                                              ze takie dzialania nie maja w sobie nic ze zlej woli lub zamachu na panstwo.
                                              przeciwnie niz dzialania kaczynskich i jurka.
                                              • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 20:09
                                                Zeby skonczyc z tematem dyskontynuacji - chcialbym zauwazyc, ze przyjecie
                                                wariantu dyskontynuacyjnego moze umozliwic rzadowi zablokowanie mozliwosci
                                                rozwiazania sejmu przez prezydenta z powodu budzetu. Wystarczy, ze w nowej
                                                kadencji rzad nie zlozy ponownie budzetu. Co wtedy? Przyjmujac zasade
                                                dyskontynuacji nalezaloby uznac, ze nie rozpoczal sie bieg czteromiesiecznego
                                                terminu, a zatem prezydent nie ma prawa rozwiazac sejmu. Kolejny mozliwy
                                                wariant - rzad w ogole nie sklada projektu budzetu. Jak widzisz zasada
                                                dyskontynuacji rowniez moze prowadzic do dziwnych sytuacji.

                                                > pytam cie: czy w ywpadku takiego scenariusza nie krzyczalbys pierwszy o
                                                > `oczywistej zasadzie dyskontynuacji"? nie musisz odpowiadac ;-)

                                                Nie krzyczalbym, choc w duchu (a moze nie tylko w duchu) sklalbym Kwacha.

                                                Jesli chodzi o poczatek podwatku - rozumiem, ze uznajesz za bezprawne (wbrew
                                                regulaminowi) glosowanie wniosku LPR i zablokowanie mozliwosci pracy
                                                marszalkowi Jurkowi.
                                                • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 20:21
                                                  michal00 napisał:

                                                  > Zeby skonczyc z tematem dyskontynuacji - chcialbym zauwazyc, ze przyjecie
                                                  > wariantu dyskontynuacyjnego moze umozliwic rzadowi zablokowanie mozliwosci
                                                  > rozwiazania sejmu przez prezydenta z powodu budzetu. Wystarczy, ze w nowej
                                                  > kadencji rzad nie zlozy ponownie budzetu. Co wtedy?


                                                  rzad musi zlozyc projekt budzetu do 30 wrzesnia gdyz konstytucja go do tego
                                                  bezposrednio zobowiazuje. tyle razy ile trzeba. przeciez nie mozna czytac prawa
                                                  w oderwaniu od intencji ustwodawcy. a te sa jasne. rzad musi dolozyc wszelkich
                                                  staran by przedlozyc budzet. parlament ma zas procedowac budzet sprawnie.
                                                  intencja ustaodawcy nie bylo umozliwienie gierek w obstrukcje (prowadzonych
                                                  przez rzad i marszalka) i gierek interpretacjami prowadzonymi przez prezydenta


                                                  > Przyjmujac zasade
                                                  > dyskontynuacji nalezaloby uznac, ze nie rozpoczal sie bieg czteromiesiecznego
                                                  > terminu, a zatem prezydent nie ma prawa rozwiazac sejmu.
                                                  > Kolejny mozliwy wariant - rzad w ogole nie sklada projektu budzetu.
                                                  > Jak widzisz zasada dyskontynuacji rowniez moze prowadzic do dziwnych sytuacji.


                                                  brak zlozenia projektu budzetu przez rzad to bardzo powazne zlamanie
                                                  konstytucji. wszelkie problemy ktore podniosles bylyby problemami wynikajacymi
                                                  ze zlamania prawa a nie z zasady dyskontynuacji



                                                  >
                                                  > > pytam cie: czy w ywpadku takiego scenariusza nie krzyczalbys pierwszy o
                                                  > > `oczywistej zasadzie dyskontynuacji"? nie musisz odpowiadac ;-)
                                                  >
                                                  > Nie krzyczalbym, choc w duchu (a moze nie tylko w duchu) sklalbym Kwacha.
                                                  >

                                                  czyli bys go sklal szeptem. szczerze mowiac nie sadze.


                                                  > Jesli chodzi o poczatek podwatku - rozumiem, ze uznajesz za bezprawne (wbrew
                                                  > regulaminowi) glosowanie wniosku LPR i zablokowanie mozliwosci pracy
                                                  > marszalkowi Jurkowi.


                                                  glosowanie bylo legalnie rozpoczete. kotlinowski zlamal prawo nie oddajac laski
                                                  jurkowi. uwazam jednak ze jurek powinien w takim wypadku to glosowanie
                                                  powtorzyc. marszalek sejmu to jest urzad i jego powaga a nie wladza absolutna
                                                  nad sejmem.
                                                  • michal00 Re: wyjasnienie 02.02.06, 20:37
                                                    rzad musi zlozyc projekt budzetu do 30 wrzesnia gdyz konstytucja go do tego
                                                    > bezposrednio zobowiazuje. tyle razy ile trzeba.

                                                    w konstytucji jest napisane tylko, ze musi byc do 30 wrzesnia. nie ma nic o tym
                                                    ile razy. nie ma tez o tym, ze rzad musi ponownie zlozyc projekt. gdy tego nie
                                                    zrobi (obojetnie z jakiego powodu, nie musi to byc zla wola, moga byc klopoty z
                                                    powolaniem rzadu, rozne wypadki losowe, itd.), to przyjecie zasady
                                                    dyskontynuacji prowadzi do sytuacji, w ktorej pomimo braku budzetu prezydent
                                                    nie moze rozwiazac sejmu, co z pewnoscia nie lezalo w intencjach ustawodawcy.
                                                    Uwazam, ze lepszym zapisem byloby okreslenie terminu uchwalenia budzetu data,
                                                    tak jak to ma miejsce w samorzadach. Jednak w zadnym razie nie mozna twierdzic,
                                                    ze zasada dyskontynuacji jest oczywista czy naturalna.

                                                    > czyli bys go sklal szeptem. szczerze mowiac nie sadze.

                                                    moze nawet glosno, ale nie mowilbym, ze jest to zlamanie prawa.

                                                    glosowanie bylo legalnie rozpoczete. kotlinowski zlamal prawo nie oddajac laski
                                                    > jurkowi. uwazam jednak ze jurek powinien w takim wypadku to glosowanie
                                                    > powtorzyc. marszalek sejmu to jest urzad i jego powaga a nie wladza absolutna
                                                    > nad sejmem.

                                                    Dobre i to.

                                                  • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 20:55
                                                    michal00 napisał:

                                                    > rzad musi zlozyc projekt budzetu do 30 wrzesnia gdyz konstytucja go do tego
                                                    > > bezposrednio zobowiazuje. tyle razy ile trzeba.
                                                    >
                                                    > w konstytucji jest napisane tylko, ze musi byc do 30 wrzesnia. nie ma nic o tym
                                                    >
                                                    > ile razy. nie ma tez o tym, ze rzad musi ponownie zlozyc projekt. gdy tego nie
                                                    > zrobi (obojetnie z jakiego powodu, nie musi to byc zla wola, moga byc
                                                    > klopoty z powolaniem rzadu, rozne wypadki losowe, itd.),


                                                    chyba konstytucja nie jest az tak dziurawa zeby mozliwa byla sytuacja ze w
                                                    polsce nie dziala rzad?


                                                    > to przyjecie zasady
                                                    > dyskontynuacji prowadzi do sytuacji, w ktorej pomimo braku budzetu prezydent
                                                    > nie moze rozwiazac sejmu, co z pewnoscia nie lezalo w intencjach ustawodawcy.


                                                    powtarzam. zalozmy ze rzad nie sklada nowego projektu w nowym parlamencie bo
                                                    twierdzi ze juz zlozyl jeden i nie potrzeba wiecej. ale sejm do nowego sejmu nie
                                                    wplynal. czyli w prawie znow jest miejsce na malwersacje (ze to tak okresle)

                                                    zaklada sie jednak ze wladze panstwowe postepuja praworzadnie. jedynym
                                                    akceptowalnym wariantem wyplwajacym z ducha prawa i legalizmu jest ponowne
                                                    zlozenie projektu przez rzad. budzet to najistotnijsza chyba z biezacych ustaw i
                                                    wszsytkie organy wladzy powinny dolozyc staran by procedowac ja bez
                                                    najmniejszych watpliwosci.


                                                    > Uwazam, ze lepszym zapisem byloby okreslenie terminu uchwalenia budzetu data,
                                                    > tak jak to ma miejsce w samorzadach. Jednak w zadnym razie nie mozna
                                                    > twierdzic, ze zasada dyskontynuacji jest oczywista czy naturalna.


                                                    ustawodawca najwyrazniej uznal ze racjonalny czas procedowania to najwyzej 4
                                                    miesiace a daty nie podal bo przeciez po drodze moze cos sie zdarzyc. np wybory...


                                                    >
                                                    > > czyli bys go sklal szeptem. szczerze mowiac nie sadze.
                                                    >
                                                    > moze nawet glosno, ale nie mowilbym, ze jest to zlamanie prawa.
                                                    >


                                                    chyba musze ci uwierzyc na slowo. chyle czolo przed twoim deklarowanym
                                                    niezlomnym obiekywizmem.
                              • michal00 teza o puczu 02.02.06, 13:24
                                pisalem o potencjalnych puczystach. ktoz moze zagwarantowac, ze Tusk nie jest
                                faszysta? Geny maja jednak spore znaczenie. ;-)
                                • bush_w_wodzie Re: teza o puczu 02.02.06, 13:54
                                  raczej kiepski zart. chyba ze uwazasz za zabawne gdy ktos cie nazywa
                                  potencjalnym gwalcicielem nieletnich

                                  michal00 napisał:

                                  > pisalem o potencjalnych puczystach. ktoz moze zagwarantowac, ze Tusk nie jest
                                  > faszysta? Geny maja jednak spore znaczenie. ;-)
                                  • michal00 Re: teza o puczu 02.02.06, 14:06
                                    Do takich zartow inspiruja mnie np. takie posty:

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36073114
                                    Jakos nikt ze zwolennikow PO nie kwapi sie do krytycznego komentarza. Wrecz
                                    przeciwnie - widac wyrazna aprobate.
                                    • bush_w_wodzie Re: teza o puczu 02.02.06, 14:10
                                      michal00 napisał:

                                      > Do takich zartow inspiruja mnie np. takie posty:


                                      to tak jak pis i po. za bledy i wypaczenia pis (jak sklad krritv) zawsze
                                      odpowiada po


                                      > Jakos nikt ze zwolennikow PO nie kwapi sie do krytycznego komentarza.


                                      zwolennicy pis tez nie.


                                      > Wrecz przeciwnie - widac wyrazna aprobate.


                                      widac. wyrazna choc milczaca rzeklbym.


                                      dzieki za zwrocenie uwagi na ten post. bede musial przemyslec jego tresc.
                                      • michal00 Re: teza o puczu 02.02.06, 14:23
                                        > dzieki za zwrocenie uwagi na ten post. bede musial przemyslec jego tresc.

                                        Nie ma sprawy. Bede musial przemyslec, jak to jest z tymi genami.
                                        • bush_w_wodzie Re: teza o puczu 02.02.06, 14:29
                                          michal00 napisał:

                                          > > dzieki za zwrocenie uwagi na ten post. bede musial przemyslec jego tresc.
                                          >
                                          >
                                          > Nie ma sprawy. Bede musial przemyslec, jak to jest z tymi genami.
                                          >

                                          o! wiec najpierw piszesz a potem myslisz? to sie nawet daje zauwazyc.

                                          i moze przy okazji wyjasnisz nam co miales na mysli z rzekomymi faszystowskimi
                                          genami tuska.
                                          • michal00 Re: teza o puczu 02.02.06, 14:31
                                            moze przy okazji wyjasnisz nam co miales na mysli z rzekomymi faszystowskimi
                                            > genami tuska.
                                            >

                                            mowia o nich powazne zrodla na Pomorzu.
                                            • bush_w_wodzie Re: teza o puczu 02.02.06, 14:33
                                              michal00 napisał:

                                              > moze przy okazji wyjasnisz nam co miales na mysli z rzekomymi faszystowskimi
                                              > > genami tuska.
                                              > >
                                              >
                                              > mowia o nich powazne zrodla na Pomorzu.


                                              a co mowia panie jacku?
                                              • michal00 Re: teza o puczu 02.02.06, 14:42
                                                mowia, ze wolontariusze platformiani przypisuja faszyzm Kaczynskim, zeby ukryc
                                                faszystowskie geny Tuska.
                                                • bush_w_wodzie Re: teza o puczu 02.02.06, 14:49
                                                  michal00 napisał:

                                                  > mowia, ze wolontariusze platformiani przypisuja faszyzm Kaczynskim, zeby ukryc
                                                  > faszystowskie geny Tuska.


                                                  zapewne potrafisz uzasadnic teze ze tusk ma faszsytowskie geny?

                                                  bo w przeciwnym wypadku alternatywy sa dwie.

                                                  albo swiadomie pomawiasz albo rozpowszechniasz oczerniajace plotki.
                                                  • michal00 Re: teza o puczu 02.02.06, 15:15
                                                    > zapewne potrafisz uzasadnic teze ze tusk ma faszsytowskie geny?
                                                    >
                                                    > bo w przeciwnym wypadku alternatywy sa dwie.
                                                    >
                                                    > albo swiadomie pomawiasz albo rozpowszechniasz oczerniajace plotki.
                                                    >

                                                    Potrafie, ale zaczekam do czasu, gdy ktos znow bedzie pomawial PiS o faszyzm.
                                                  • bush_w_wodzie Re: teza o puczu 02.02.06, 19:12
                                                    michal00 napisał:

                                                    > > zapewne potrafisz uzasadnic teze ze tusk ma faszsytowskie geny?
                                                    > >
                                                    > > bo w przeciwnym wypadku alternatywy sa dwie.
                                                    > >
                                                    > > albo swiadomie pomawiasz albo rozpowszechniasz oczerniajace plotki.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Potrafie, ale zaczekam do czasu, gdy ktos znow bedzie pomawial PiS o faszyzm.


                                                    te sprawy sa rozlaczne. jesli nie uzasadnisz ze `tusk ma faszystowskie geny' to
                                                    bedziesz musial chyba funkcjonowac z etykieta zwyklego oszczercy
                                  • wartburg4 Re: teza o puczu 02.02.06, 14:07

                                    > michal00 napisał:
                                    >
                                    > ktoz moze zagwarantowac, ze Tusk nie jest
                                    > faszysta? Geny maja jednak spore znaczenie. ;-)

                                    Nie ma co, logiczny wywód. A może by tak wszystkich z tymi znaczącymi genami
                                    gdzieś odseparować albo internować? Proponuję zacząć od urodzonych 20.
                                    kwietnia. Albo nawet i tych co urodzili się 26. kwietnia. Mogli przecież
                                    przerobić zero na szóstkę.
                                • warsawyak Puczu, puczu, pitu, pitu 02.02.06, 14:40
                                  Zamachem na demokrację (próbą puczu) to była próba ogłoszenia dwutygodniowej
                                  przerwy w obradach Sejmu przez pana Jurka. I zawieszenie prac wszelkich komisji
                                  sejmowych.

                                  Kto wie czy wieczorem tamtego pamiętnego dnia nie było planowane ogłoszenie
                                  stanu wyjątkowego (ja już się szykowałem na brak teleranka następnej niedzieli)
                                  - kiedy tam na 20, czy którąś było zapowiedziane wystąpienie/orędzie Marszałka.

                                  Miękkim zamachem na demokrację jest ten cały szemrany Pakt Stabilizacyjny (czyt.
                                  knebel na opozycję), ale to już inna para kaloszy.
                          • kataryna.kataryna Re: wyjasnienie 02.02.06, 13:04
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > > rozumiem ze gebethner stal sie teraz ulubionym prawnikiem pis. no alwe
                            miala by
                            > c
                            > opinia winczorak. gdzie ona?



                            "Posłowie PiS wpadli we wściekłość. - To brutalne naruszenie prawa - grzmiał
                            szef Klubu PiS Przemysław Gosiewski. Politycy rządzącego ugrupowania uważają,
                            że głosowanie opozycji jest nieważne - wieczorem takie stanowisko przyjął Klub
                            Parlamentarny PiS. Ten pogląd potwierdza konstytucjonalista, prof. Piotr
                            Winczorek. - Uchwała powinna być nieważna, bo naruszono regulamin - mówi.
                            Zgadza się z nim inny konstytucjonalista Stanisław Gebethner. Przewiduje
                            jednak: - W Sejmie rozpocznie się teraz wolna amerykanka, bo większość, która
                            przegłosowała propozycję, będzie sobie uzurpowała prawo do racji."

                            Autor jar pap Andrzej Stankiewicz Małgorzata Subotić
                            Tytuł Wszyscy przeciwko PiS
                            Data wydania 2006.01.12
                            Dział gazeta/Kraj
                            Artykuł w ROL Wszyscy przeciwko PiS

                            • bush_w_wodzie Re: wyjasnienie 02.02.06, 13:47
                              niestety nie wyglada to na opinie na temat tego czy jurek mial prawo nie poddac
                              wniosku kotlinowskiego pod glosowanie. to jest opinia nt waznosci glosowania
                              podczas ktorego doszlo do zenujacej przepychanki jurka z kotlinowskim
        • anyab1 Re: wypowiedź Tuska to zaledwie jedna cegiełka 02.02.06, 11:29
          rekontra napisał:

          > IV RP nie powstaje w próźni. Czworokąt Kaczyńskiego jest faktem.

          W Polsce jak w każdym kraju istnieje związek polityki, biznesu itd. Jego
          żródłem jest też tak jak wszędzie - "słabość do pieniędzy". Na pokusę
          zarobienia dużego szmalu tak samo są nieodporni politycy postkomunistyczni jak
          i postsolidarnościowi. Błędem Kaczyńskiego jest to, że utożsamia stoliki z
          postkomunistami. Uważa, że jak zamieni ludzi na swoich, to będzie OK.

          > Tusk i Rokita prześcigający poprzednio PiS w pomysłach lustracyjnych spuścili
          > z tonu. Dlaczego?

          Jak na razie to Kaczyński nie ujawnił swojej teczki (w odróżnieniu od Tuska i
          Rokity). Różnica jest nadal Pis uważa, że należy zaczynać od innych -
          najlepiej, wrogów politycznych. Tusk i Rokita zaczęli od siebie. W lustracji
          istotna jest jedna rzecz - ujawnić, żeby teczki nie były używane w grze
          politycznej. Nadal nie widzę takiej woli u Kaczyńskich.
          • rekontra Re: wypowiedź Tuska to zaledwie jedna cegiełka 02.02.06, 11:49
            anyab1 napisała:

            teczka Tuska to zdaje się dwie kartki. Na czym ma polegać ujawnienie teczki
            kaczyńskiego? A potem będą peowcy pisali, że wszystkiego nie ujawnił?
            Czy masz jakiegolwiek wątpliwości, że Kaczyński ma nieskazitelny życiorys?
            • anyab1 Re: wypowiedź Tuska to zaledwie jedna cegiełka 02.02.06, 12:37
              rekontra napisał:

              > Na czym ma polegać ujawnienie teczki Kaczyńskiego?

              np. na zamieszczeniu w internecie

              > A potem będą peowcy pisali, że wszystkiego nie ujawnił?

              to niech ujawni wszystko

              > Czy masz jakiegolwiek wątpliwości, że Kaczyński ma nieskazitelny życiorys?

              większe znaczenie mają dla mnie jego obecne czyny niż życiorys. Chodzi o
              zasady - polityk ujawnia teczkę. Nie dlatego żeby się chwalić swoim życiorysem,
              ale po to żeby skończyło się w polskiej polityce granie teczkami.
        • basia.basia PUCZYŚCI? 02.02.06, 15:42
          rekontra napisał:

          > to jest cały splot wydarzeń. Jeżeli na bieżąco śledziłeś poczynania puczystów z
          >
          > PO, Samooobrony, LPR i SLD, gdy chciano zwołać niezaleźne posiedzenie
          > sejmu "nawet na korytrzu", tę gorączkową atmosferę pamiętną z "nocnej zmiany",

          Śmiem twierdzić, że gorączkowa atmosfera była najzupełniej uzasadniona jak
          również kroki zaradcze, które przyniosły porządany efekt. Tamtego dnia marszałek
          Sejmu zamierzał po prostu zwiesić działalność izby: 12 stycznia w programie
          dziennym posiedzenia było drugie czytanie projektu budżetu, do którego - z winy
          - marszałka nie doszło - nie doszło mimo, że sam je zapowiedział na wstępie
          obrad. Następnego dnia przez cały dzień robił co mógł, by Sejm nie obradował
          - chciał samowolnie (program obrad jest ustalany na 3 miesiące wstecz)zrobić
          przerwę w obradach do 24 stycznia.
          Co więcej, zakazał wszystkim komisjom sejmowym zbierania się i pracy a to jest
          czyste bezprawie, bo od momentu powstania komisje są samorządne tzn. same ustają
          program pracy i tylko informują marszałka o harmonogramie prac (marszałek musi
          dostosować do niego posiedzenia plenarne Sejmu) oraz o ich zakończeniu, by mógł
          ująć sprawozdanie komisjii w pracach plenarnych.
          Taka sytuacja jak w tamtych dniach nigdy się jeszcze nie zdarzyła (nawet Oleksy
          nie próbował zrywać Sejmu z powodu raportu Ziobry!) i posłowie poczuli się w
          obowiązku ratować sytuację. Zrobili co mogli, nie wiem jak inaczej mogliby
          zmusić marszałka do nadrobienia 2 straconych dni jak nie naciskaniem i groźbą,
          że nie opuszczą pomieszczeń Sejmu, by go nie zerwał. Ten facet gdyby miał honor
          to przede wszystkim poddałby pod głosowanie wcześnijeszy wniosek o swoje
          odwołanie zamiast go chować do szuflady, bo w ten sposób stał się sędzią włąsnej
          sprawy.

          Jestem przekonana, że Jurek wywinie nam jescze nie jeden bezprawny numer i może
          się to skończyć jego bojkotem, bo nie będzie innego wyjścia.


          > te rozognione twarze Olejnik, Lisa, tuzików naszegop dziennikarstwa, to nie
          > powinieneś bagatelizować słów Nowaka i pisać o bujnej wyobraźni.
          >
          • michal00 Re: PUCZYŚCI? 02.02.06, 15:58
            Wszystko pomieszalas. Marszalek zmienil porzadek, bo wplynala autopoprawka.
            Wedlug regulaminu trzeba czekac 7 dni. Obrady przerwal i wydal zakaz dzialania
            komisji dla uspokojenia atmosfery. Spanikowani poslowie opozycji mogli narobic
            jeszcze wiecej glupstw. Jurek nie chcial kompromitowac sejmu. Gdy sytuacja sie
            uspokoila, to obrady zostaly wznowione. To opozycja lamala regulamin glosujac
            wniosek, ktory nie byl wnioskiem formalnym oraz blokujac marszalkowi miejsce
            (Kotlinowski).
            • basia.basia Re: PUCZYŚCI? 02.02.06, 19:42
              michal00 napisał:

              > Wszystko pomieszalas. Marszalek zmienil porzadek, bo wplynala autopoprawka.
              > Wedlug regulaminu trzeba czekac 7 dni.

              Przykro mi ale nie rozumiesz sytuacji. Rząd ma prawo zgłaszać autopoprawki (a
              posłowie poprawki) do i w trakcie drugiego czytania. Starzy wyjadacze sejmowi
              kiedy usłyszeli, że Jurek uzupełnia porządek dzienny o tę autopoprawkę
              natychmiast się zorientowali co się stanie i jestem na 100% pewna, żeby się
              stało gdyby nie interwencja Giertycha Kotlinowskiego. Jakby przyszło do punktu
              "drugie czytaniE projektu budżetu" to marszałek powiedziałby, że nie ma sensu
              tego robić, bo najpierw trzeba wprowadzić poprawkę odesłałby projekt z powrotem
              do kimisji w celu uzupełnienia i oczywiste by było, że nie ma szans zdążyć z
              budżetem przed 19 lutego! Ponieważ posłowie ten manewr mu uniemożliwili to się
              niebawem dowiedzieliśmy, że właściwy termin złożenia projektu do podpisu to nie
              19 luty tylko 30 stycznia!!!

              • michal00 Re: PUCZYŚCI? 02.02.06, 20:17
                I tak i nie. Autopoprawka w zamysle Kaczora miala stworzyc wrazenie, ze
                zdaniem Kaczorow termin uplywa 19. Chcial zbadac reakcje opozycji, co mu sie
                udalo. Potem "kompromisowo" zgodzil sie na kolejne czytanie 24 stycznia, co
                wszyscy pozostali zaakceptowali uznajac to za swoj sukces. Dopiero po paru
                dniach zaczeli sie zastanawiac o co tu chodzi. Przypomnieli sobie o innej
                interpretacji. Zapytali LK jak to jest, a on im odpowiedzial, ze termin uplywa
                1 lutego, ale wtedy nie dalo sie juz przyspieszyc ostatniego czytania.
    • leszek.sopot Nowak ma sklerozę 02.02.06, 11:01
      Ten Nowak to historyk? Przecież bzdury napisał: "W polityce polskiej zaczęły
      padać słowa niebezpieczne: zapowiedzi obywatelskiego nieposłuszeństwa, bojkotu
      wyborów, otwartego podważenia konstytucyjnego autorytetu najwyższych władz
      państwa: prezydenta, Sejmu, Senatu, rządu. W ponad szesnastoletnich dziejach
      III RP nie było jeszcze takich gróźb".
      Jak to nie było? Równo 13 lat temu działo się coś w czym pewnie ten Nowak
      uczestniczył:
      Jerzy JACHOWICZ, Piotr NAJSZTUB: Insekty witają warszawiaków
      ("GW" 19, 1993/01/23-1993/01/24, str. 3)

      Dla prawie 1,5 tys. osób nie starczyło wczoraj miejsc w Audytorium Maximum
      Uniwersytet Warszawskiego. Trzy tysiące ludzi wypełniło szczelnie salę i
      wysłuchało Jarosława Kaczyńskiego, Adama Glapińskiego, Jana Parysa, Antoniego
      Macierewicza, atakujących prezydenta i Belweder.
      Po raz kolejny powtórzyli oni swoje zarzuty wobec Lecha Wałęsy i Mieczysława
      Wachowskiego zawarte w książce „Lewy czerwcowy”.
      Politycy i słuchacze postanowili w przyszły piątek przemaszerować z placu
      Trzech Krzyży pod Belweder i domagać się ustąpienia prezydenta.
      - Insekty witają warszawiaków - powiedział do zbitego tłumu Jan Parys i zażądał
      przedterminowych wyborów, zmiany prezydenta i „odejścia od władzy donosicieli i
      służb bezpieczeństwa”.
      – Los państwa znajduje się w rękach SB: Wachowskiego, Lecha Falandysza,
      Franciszka Cybuli i Jerzego Milewskiego – mówił Parys, a tłum każde nowe
      nazwisko witał oklaskami. Zarzucił również Wałęsie, że „wystąpił z obłudnym
      projektem Karty Praw i Wolności”, równocześnie pozwalając, „aby Kiszczak,
      wysługując się dawnymi agentami, rządził Polską”. Przerwał mu okrzyk: –
      Olszewski na prezydenta!
      Po nim głos zabrał Kaczyński: „Kim był Bolek, znajdujący się w kartotekach b.
      III Wydziału Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych pod numerem rejestrowym
      12535?”. Kaczyński nie odpowiedział, stwierdził tylko, że choć „większość z nas
      zna tę odpowiedź, musimy mieć niezbitą co do tego pewność”.
      „Oszustwem łotrów” nazwał szef PC wczorajsze twierdzenie Lecha Falandysza z
      Kancelarii Prezydenta, przypisujące Kaczyńskiemu tworzenie atmosfery, w której
      dokonano zamachu na pierwszego prezydenta II Rzeczypospolitej Gabriela
      Narutowicza.
      Nie dla wszystkich starczyło miejsca na sali, prawie dwa razy tyle osób stało
      na korytarzu i przed budynkiem. Pod głośnikami zawieszonymi na zewnątrz ludzie
      stali w ciszy z podniesionymi głowami, niektórzy nagrywali wystąpienia na
      magnetofony.


      A później był marsz na Belweder:
      Z transparentami: „Towarzyszu Bolek, wynocha do Tworek”, „Precz z UB i
      UD”, „Jan Olszewski na prezydenta”, „Polsko, czas na zmianę” i
      okrzykami „Lustracja!”, „Bolek do Moskwy!”, „Precz z komuną!” przeszli wczoraj
      w Warszawie z placu Trzech Krzyży pod Belweder uczestnicy demonstracji
      zorganizowanej przez Ruch III Rzeczypospolitej Jana Parysa i Społ. Komitet
      Protestacyjny.
      Na czele ok. siedmiu tysięcy ludzi (według Reutera i DPA - pięciu, TVP - od
      dwóch do czterech) maszerowali m.in. Jan Parys, Jarosław Kaczyński, Adam
      Glapiński, Kazimierz Świtoń, Kornel Morawiecki, Stefan Kurowski. [...]
      Pod Urzędem Rady Ministrów demonstranci skandujący „Targowica!” wygwizdali i
      okrzyknęli „złodziejem” Jan Krzysztofa Bieleckiego. Pod Belwederem odśpiewano
      Mazurka Dąbrowskiego i spalono kukłę z napisem na piersiach „Bolek” i z
      wymalowaną na pośladkach czerwoną gwiazdą. Kukła miała tylko lewą rękę i lewą
      nogę, a jej oblicze do złudzenia przypominało twarz Lecha Wałęsa. [...]
      Jarosław Kaczyński zapowiedział utworzenie komitetu na rzecz nowych wyborów
      prezydenckich, w którym znajdą się „ci, którzy zbudują nową Polskę”. Mają w nim
      znaleźć się: PCentrum, Ruch III Rzeczypospolitej (Jana Parysa), Partia Wolności
      (Kornela Morawieckiego). [...]
      • basia.basia Przeczytajcie to! Koniecznie! 02.02.06, 19:47
        leszek.sopot napisał:

        > Jak to nie było? Równo 13 lat temu działo się coś w czym pewnie ten Nowak
        > uczestniczył:
        > Jerzy JACHOWICZ, Piotr NAJSZTUB: Insekty witają warszawiaków
        > ("GW" 19, 1993/01/23-1993/01/24, str. 3)
        >
        Dla prawie 1,5 tys. osób nie starczyło wczoraj miejsc w Audytorium Maximum
        .......

        reszta w poście powyżej
    • karlin No nie wiem 02.02.06, 11:02
      rekontra napisał:

      > Fakt. Tusk jest mdły, Tusk to byłaby farsa :)
      ---------------------------------------------------------

      Automaty nie miewają ludzkich odruchów.

      A jeśli jeszcze kierujący nimi są przekonani o swojej niewidzialności....


      • rekontra Konstanty czyli Stefan dwa czaki norisy 02.02.06, 11:21
        karlin napisał:

        > rekontra napisał:
        >
        > > Fakt. Tusk jest mdły, Tusk to byłaby farsa :)
        > ---------------------------------------------------------
        >
        > Automaty nie miewają ludzkich odruchów.
        >
        > A jeśli jeszcze kierujący nimi są przekonani o swojej niewidzialności....


        właśnie mam problem z tymi niewidzialnymi. Nie wiem do końca, kto umiejętnie
        pociąga za sznureczki. Kiedyś był Lesiak i inwigilacja prawicy (ciekawe czy
        odsunięty Modowicz maczał paluszki, w tamtym czasie Konstanty zabierał głos, z
        taką nienawiścią jak obecnie Stefan)

        - jakiś hak z młodości?
        - stare uwikłania?
        - czkawka Unią demokratyczna?
        - Michnik?
        - kapitał?
        • karlin Za dużo pytań 02.02.06, 11:24
          Najwyższy czas na odpowiedzi.

          :)

          Dorzucę jeszcze - czy aby histeria Gocłowskiego nie bierze się z obaw, iż teraz
          śledztwo w sprawie jego kurii zainteresuje się w końcu problemem nadzoru?
          • rekontra miesznie się do polityki 02.02.06, 11:35
            karlin napisał:

            > Najwyższy czas na odpowiedzi.
            >
            > :)
            >
            > Dorzucę jeszcze - czy aby histeria Gocłowskiego nie bierze się z obaw, iż
            teraz
            > śledztwo w sprawie jego kurii zainteresuje się w końcu problemem nadzoru?

            Gocłowski się nie miesza do polityki, ani Boniecki ze swoim Obirkiem,
            Zyciński ze swoimi certyfikatami tym bardziej, a Pieronek jest jak najdalszy
            od polityki. Z samej definicji polityki i Pieronka.
            • karlin Jak ich wszystkich jasny pieronek trafi 02.02.06, 11:41
              to nawet po obirkach się ich rozpoznać nie da.

              :)
              • rekontra Re: Jak ich wszystkich jasny pieronek trafi 02.02.06, 11:47
                karlin napisał:

                > to nawet po obirkach się ich rozpoznać nie da.


                jeżeli jako tako wiesz co pisał Obirek, to jako tako wiesz kim jest Boniecki
                i czym tygodnik skoro, obirek ma zawsze miejsce na swoje myśli u Bonmieckiego w
                TP. Dosłowny cytat naczelnego Bonieckiego mi umknał w sieci.

                A Polska przeżyła księży patriotów, to i przeżyje księży medialnych.
                • karlin Re: Jak ich wszystkich jasny pieronek trafi 02.02.06, 11:50
                  Znam, znam:)

                  I dlatego życzę im tego, czego im życzę.

                  Kisielewski w swoich Dziennikach opisał to towarzycho już we wczesnych latach
                  60-tych.
    • loppe Tusk na czele anarchistów to rzeczywiście 02.02.06, 11:43
      jakiś surrealizm

      ale on już Aleksandra Wielkiego grał, więc coraz mniej rólki dziwią
      • rekontra Tusk to Aleksander wielgachny? i CZAK też? 02.02.06, 11:45
        loppe napisał:

        > jakiś surrealizm
        >
        > ale on już Aleksandra Wielkiego grał, więc coraz mniej rólki dziwią

        czaczek norisek?
      • bush_w_wodzie loppe do szkoly 02.02.06, 11:56

        pl.wikipedia.org/wiki/Obywatelskie_niepos%C5%82usze%C5%84stwo
        • loppe do szkoly, wróćmy do szkoły 02.02.06, 11:59
          Piekne przykłady: Thoreau, Gandhi, ML King, Rejtan. A Tusk w imię czego ...?
          • bush_w_wodzie Re: do szkoly, wróćmy do szkoły 02.02.06, 12:01
            loppe napisał:

            > Piekne przykłady: Thoreau, Gandhi, ML King, Rejtan. A Tusk w imię czego ...?

            przestrzegania konstytucji
            • loppe Re: do szkoly, wróćmy do szkoły 02.02.06, 12:04
              wolę Trybunal Konstytucyjny w tej roli od tego histeoryka
              • bush_w_wodzie Re: do szkoly, wróćmy do szkoły 02.02.06, 12:10
                loppe napisał:

                > wolę Trybunal Konstytucyjny w tej roli od tego histeoryka

                tusk wyraznie powiedzial w wywiadzie ze pytal o opinie wybitnych prawnikow ( w
                tym poprzedniego rpo) i uzyl slowa `j...esli sie okaze ze prezydent lamie prawo...'


                przypisywanie tuskowi ze rosci sobie pretencje o orzekaniu czy cos jest
                bezprawne to zwyczajne naduzycie jakich wiele w kurskiej propagandzie
                • loppe Re: do szkoly, wróćmy do szkoły 02.02.06, 12:11
                  ten wiercący się facio niech najpierw poczeka aż sie okaże że prezydent łamie
                  prawo a potem wzbudza takie anarchiczne nastroje w Naszym Kraju
                  • bush_w_wodzie do szkoly 02.02.06, 12:20
                    loppe napisał:

                    > ten wiercący się facio niech najpierw poczeka aż sie okaże że prezydent łamie
                    > prawo a potem wzbudza takie anarchiczne nastroje w Naszym Kraju


                    1/ zapoznac sie z definicja anarchii
                    2/ zapoznac sie z definicja obywatlskiego nieposluszenstwa

                    ponadto zalecalbym unikanie stosowania nic nie wnoszacych do dyskusji inwektyw.
                    czy anprawde chcesz zebym zaczal robic wtrety o niedoszlych napoleonkach w
                    strazackich kaskach?
                    • loppe Re: do szkoły! 02.02.06, 12:25
                      Interes Panstwa stawiam ponad wąskie interesiki partyjne - i tego ciebie w
                      szkole nie nauczyli
                      • bush_w_wodzie Re: do szkoły! 02.02.06, 12:28
                        loppe napisał:

                        > Interes Panstwa stawiam ponad wąskie interesiki partyjne - i tego ciebie w
                        > szkole nie nauczyli

                        nie tobie to oceniac

                        za to z pewnoscia nauczyli kaczynskich (przy zalozeniu ze panstwo to oni)

                        ciebie natomiast nie nauczyli znaczenia slow ktorymi sie poslugujesz. a bez
                        takiej znajomosci rzeczowa syskusja nie jest mozliwa.
    • haen1950 Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 12:30
      Tusk jest mdły. Tusk jest nijaki i chłopczyk z piaskownicy. Tusk ma problemy ze
      swoją psychiką. Ciągle to słyszymy.
      Ale wystarczyło, że Tusk powiedział "Nie chcę wyborów" bo za mało o planach
      Kaczyńskich ludzie jeszcze wiedzą i chłopcy zwinęli wyborcze sztandary.
      Raz dwa, stabilizację moralną zakładają do do spólki z Lepperem.
      Ciekawe, że nikt z pisiorków nie widzi rzeczywistego niebezpieczeństwa.
      Wystarczy, że PiSowi spadnie powyborcza hucpa sondażowa kiedy przyjdą trudne
      decyzje państwowe. Na PiSie ześrodkują się wszystkie pretensje za
      niedotrzymywanie obietnic i umów. Innych winnych nie będzie. Zwieją dworzanie
      na widok pustego skarbca. I założą konfederację parlamentarną przeciwko
      kiepskiemu wodzowi.
      Nie trzeba bedzie żadnych zamachów stanu. Wszystko odbędzie się zgodnie z
      regułami demokracji. Tylko PiSu nie będzie. Zostaną bracia Kaczyńscy i
      pogardzany przez wszystkich dwór prezydencki.
      • michal00 Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 12:35
        Decyzja o wyborach nalezy do prezydenta. Jestes w grubym bledzie, jezeli
        uwazasz, ze Kaczynski traktuje na powaznie glupawe wypowiedzi Donalda i jego
        zachcianki.
        • haen1950 Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 12:59
          michal00 napisał:

          > Decyzja o wyborach nalezy do prezydenta. Jestes w grubym bledzie, jezeli
          > uwazasz, ze Kaczynski traktuje na powaznie glupawe wypowiedzi Donalda i jego
          > zachcianki.

          To po co ten wrzask na od samej góry poczynając. Ja twierdzę, że PiSowska
          rewolucja zakończyła się na obrabowaniu piwniczki w bezpańskim dworze. Wyborów
          nie będzie.
          • michal00 Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 13:11
            Po co wrzask? Trzeba wykorzystac, gdy przeciwnik glupio sie podklada :-)
            • bush_w_wodzie wlasnie 02.02.06, 14:03
              michal00 napisał:

              > Po co wrzask? Trzeba wykorzystac, gdy przeciwnik glupio sie podklada :-)

              no i wlasnie o tym jest ten watek. ze artykul nowaka + reakcja pis na wywiad
              tuska to jest bicie piany dla ciemnego ludu ktory ma to kupic. caly krzyk nie ma
              zadnych realnych podstaw.

              cala ta zabawa oparta jest na nieznajomosci znaczenia terminu `obywatelskie
              nieposluszenstwo' lub na swiadomym przekreceniu znaczenia tego terminu przez
              propagandzistwo w rodzaju kurskiego
      • basia.basia Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 19:56
        haen1950 napisał:

        > Tusk jest mdły. Tusk jest nijaki i chłopczyk z piaskownicy. Tusk ma problemy ze
        >
        > swoją psychiką. Ciągle to słyszymy.
        > Ale wystarczyło, że Tusk powiedział "Nie chcę wyborów" bo za mało o planach
        > Kaczyńskich ludzie jeszcze wiedzą i chłopcy zwinęli wyborcze sztandary.

        Podobnie powiedział publicznie, że się uda do prezydenta i go skłoni, by się
        włączył w sprawy kraju i... stało się:)
    • a.adas A kiedy ostatnio w Polsce "rozwiązywano" parlament 02.02.06, 12:53
      poprzez gierki z terminem przyjęcia budżetu?

      No tak, Bracia mieli byc jak Piłsudzki (w dwóch postaciach), a są jak Wałęsa -
      jeden jest za, a drugi nawet przeciw

      Mnie zastanawia
      1 jakim cudem z dwóch zdań Tuska mozna prognozować "szturm"
      2 w jaki sposób oddolne (podkreslam oddolne - ale Polacy są znbyt znudzeni, zbyt
      indywidualistyczni i zbyt... bogaci) "nieposłuszeństwo obywatelskie" może
      szkodzic demokracji? chyba tylko tej sankcjonowanej

      No i według PiS tym razem to odpowiedzialni ludzie (jak Piłsudzki w 26?) są w
      rządzie, a Sejmowe warchoły próbują go obalać... "Pora więc ostrzec, że szturm
      bez ofiar zdarza się bardzo rzadko. W tym przypadku, tak jak w maju 1926 roku,
      ofiarą byłby system demokratyczny". Tylko kto tym razem jest w tym systemie
      demokratycznym, a kto być w nim najwidoczniej... nie musi być... do końca?
      • rekontra sorki 02.02.06, 12:54
        a.adas napisał:

        > poprzez gierki z terminem przyjęcia budżetu?
        >
        > No tak, Bracia mieli byc jak Piłsudzki (w dwóch postaciach), a są jak Wałęsa -
        > jeden jest za, a drugi nawet przeciw


        Piłsudski :))

        ps. nie żebym wytykał, ale to chyba nie literówka, warto wiedzieć :))
        • a.adas Re: sorki 02.02.06, 13:05
          to odruch;(
          Ostatnio na Forum natknąłem się na całą dyskusję w tym temacie
          i nie wyciągnąłem wniosków...
          Dzięki
        • wartburg4 Re: sorki 02.02.06, 13:37
          rekontra napisał:

          > a.adas napisał:
          > >
          > > No tak, Bracia mieli byc jak Piłsudzki (w dwóch postaciach), a są jak Wał
          > ęsa -
          > > jeden jest za, a drugi nawet przeciw
          >
          >
          > Piłsudski :))
          >
          > ps. nie żebym wytykał, ale to chyba nie literówka, warto wiedzieć :))


          :))))))

          Przyznaj się, o to Ci chodziło. Chciałeś wytknąć a.adasowi literówkę i
          mimowolnie wyeksponowałeś to, co w jego poście było najbardiej smakowite.
    • wartburg4 Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 13:30
      Słabe pióro i słabiutki artykuł mający ilustrować tezę, która jest wątpliwa.
      Typowy pamflet pisany na polityczne zamówienie. Zaklęcia i ostrzeżenia Nowaka
      są zwyczajnie śmieszne. Biedny historyk pogubił się. Wymyślił sobie naciąganą
      metaforę, która w pierwszym odbiorze może i jest efektowna, ale tak naprawdę
      jest mocno bełkotliwa i ma się nijak do rzeczywistości.

      Szkoda czasu na czytanie.
    • piaf.e Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 13:42
      Jan Rokita w wywiadzie u M.Olejnik:

      (...) Jeśli zaś chodzi o owo nieposłuszeństwo obywatelskie? Gdyby się
      okazało, że Prezydent Rzeczpospolitej, albo rząd, łamie konstytucje, to
      podjęlibyśmy kroki, zdecydowanie się temu przeciwstawiające, zawsze w granicach
      prawa.


      Monika Olejnik: Ale co, palenie kukieł?


      Jan Rokita: Ja jestem przeciwny paleniu kukieł, ale wyobrażam sobie, że
      demonstracje uliczne mieszczą się w granicach demokratycznego państwa prawa. Ja
      pamiętam z resztą jak Jarosław Kaczyński w 1993 r. na czele demonstracji
      przeciwko Lechowi Wałęsie rozklejał wraz ze swoimi współpracownikami na Al.
      Ujazdowskich na każdej lampie, którzy członkowie rządu są agentami bezpieki, a
      następnie pod Belwederem palono kukłę Lecha Wałęsy. Niezależnie od być może
      złych interpretacji, przekłamań i nadużyć związanych ze
      sformułowaniem „nieposłuszeństwo obywatelskie”, o którym mówi Tusk, chciałbym
      wszystkich uspokoić – Platforma nie podejmie nigdy żadnych działań, które by
      były sprzeczne z polskim prawem. To obiecuję słowem.
    • mazurek221 Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 16:52
      Tak na marginesie interesujacej dyskusji o obyw.nieposl.pozwalam sobie zacytowac
      kilka zdan z przemowienia Pilsudskiego, ktore Naczelnik wyglosil w kilka dni po
      przewrocie majowym do przedstawicieli stronnictw sejmowych:
      "Glownymi powodami obecnego stanu rzeczy w Polsce - to jest nedzy, slabizny
      wewnetrznej i zewnetrznej - byly zlodziejstwa, pozostajace bezkarnie.Ponad
      wszystkim w Posce zapanowal interes jednostki i partii, zapanowala bezkarnosc
      za wszelkie naduzycia i zbrodnie."
      I jeszcze z tego samego przemowienia:
      "Ustawiczne wasnie personalne i partyjne, jakies dziwne rozpanoszenie sie brudu
      i jakiejs, lajdackiej przewagi sprzedajnego nieraz elementu.
      Rozwielmoznilo sie w Polsce znikczemnienie ludzi. Swobody demokratyczne zostaly
      naduzyte tak, ze mozna bylo znienawidzic cala demokracje. Partie w Polsce
      rozmnozyly sie tak licznie, ze staly sie niezrozumiale dla ogolu."
      I jeszcze jedna perelka:
      "Nie chce czynic nacisku, ale ostrzegam, ze sejm i senat sa instytucjami
      najbardziej znienawidzonymi w spoleczenstwie. Robcie raz jeszcze probe. Nacisku
      nie bedzie. Zadna sila fizyczna nie zaciazy nad wami. Dalem gwarancje
      swobodnego obioru prezydenta i slowa dotrzymam, ale ostrzegam, nie zawierajcie
      z kandydatem na prezydenta ukladow partyjnych. Kandydat na prezydenta musi stac
      ponad stronnictwami, winien umiec reprezentowac caly narod. Wiedzcie, ze w
      przeciwnym razie nie bede bronil sejmu i senatu, gdy dojdzie do wladzy ulica.
      Nie moze w Polsce rzadzic czlowiek pod terrorem szuj i temu sie przeciwstawiam."
      I na koniec:"...wziawszy Panstwo slabe o ledwo dyszace - oddalismy obywatelom
      odrodzone i zdolne do zycia. Cozescie z tym Panstwem uczynili? Uczyniliscie zen
      posmiewisko!"

      Ni dodac, nic ujac.
      Stara prawda, ze historia lubi sie powtarzac.
      A mowil to przeciez 80 lat temu.

      / urywki cyt. z ksiazki W.Lipinskiego "Wielki Marszalek"/
    • ab13 Re: obywatelskie nieposłuszeństwo - ciekawy artyk 02.02.06, 17:16
      Nie tylko jego nie można, znamy innych 30, którzy też by się nie nadawali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka