Dodaj do ulubionych

Do Ani i Jerzego!

IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 13.11.02, 03:53
Odpowiedzialem wam na (praktycznie wszystkie) wasze zarzuty i pomowienia.
Nie widze jednak sensu kontynuowac dyskusji, ktora uzywa glownie argumentow
typu ad personam. Tak wiec nie bede wam czy innym mym licznym "przyjaciolom"
na tym forum odpisywac na kazdy wasz atak. Wiem, ze stac was nawet na
zalozenie falszywych witryn, zawierajacych klamstwa na moj temat, aby sie na
nie pozniej powolywac... :(
Jak w tym kawale o zajaczku, co to uciekal z ZSRR bo tam byla akurat nagonka
na niedzwiedzie, a on sie bal, ze nie bedzie mial dosc czasu, aby udowodnic,
ze nie jest niedzwiedziem zanim go zastrzela... :(
Tak wiec ja mam dosc udowadniania, ze nie jestem schizofrenikiem,
kryminalista, oszustem, pedalem, zydem itp. Jak chcecie miec mnie za takiego,
to prosze bardzo, jesli to was uczyni szczesliwszymi!
Pamietajcie tylko, ze ja zawsze atakowalem wasze poglady, a nie was
personalnie. Jesli uzywalem argumentow ad hominem, czy nawet czasem nawet ad
personam, to tylko w obronie, a raczej kontrataku...
No coz, errarum humane est & nobody is perfect... ;)
Kagan
PS: Zalaczniki w nastepnych postach na tym watku!



Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Do Ani i Jerzego! IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 13.11.02, 03:53
      Gazeta.pl > Forum > Aktualności

      Środa, 13 listopada 2002





      Kraj



      Re: Facet z fantazja
      Autor: Gość: Kagan IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au
      Data: 13-11-2002 02:26

      + odpowiedz na list


      + odpowiedz cytując


      rita5 napisał(a):
      Zadbal pan kiedys, aby nie byc postacia anonimowa, po co wiec ta
      fantazja i
      mania wyzszosci i to na Forum ?
      mywebpage.netscape.com/ljkel2
      K: Nie mania, ale po prostu podanie w skrocie swych danych,
      ktorych sie NIE wstydze, jak np. Ania czy Jerzy!

      Kazdy mezczyzna po studiach w Polsce, doskonale wie jak
      wygladalo wojsko. Pana nawet nie objely pozniejsze
      zmiany skoro technikum elektryczne konczyl pan w 1968 roku.
      K: Kazdy? O ile pamietam, to na studiach conajmniej 20% bylo
      zwolnione z wojska. A zmiany w wojsku sa ostanio
      permanentne, wiec o ktore ci dokladnie chodzi?


      Niestety ,nie zrobil pan w kraju zadnego doktoratu, a szkoda, bo
      nie mialby pan problemu ze znalezieniem pracy na
      uniwersytecie amerykanskim a tym samym bylby pan mniej
      zgorzknialy, mniej zawistny i moze nie wypisywalby pan
      strasznych, ale to naprawde strasznych glupstw na temat USA.
      K: Zrobilem (to jest napisalem) ale z przyczyn politycznych
      odmowiono mi szansy jgo obrony, wiec napisalem
      i obronilem za granica... :( I znam wielu polskich doktorow
      (medycyny takze), co pracuja w USA jako robotnicy czy
      sprzedaja znaczki na poczcie, bo nie maja szans z polskimi
      dyplomami... :(
      I przypominam, ze rok pracowalem na kontrakcie wUSA jako
      analityk w firmie Target (Minneapolis).

      Pierwszy i jedyny doktorat staral sie pan zrobic na Monash z
      Lema,(po 2000r) i i jesli sie to panu udalo to szczerze
      gratuluje , bo na doktoraty nigdy nie za pozno, a pan dopiero po
      piecdziesiatce.
      K: Dziekuje, ale to NIE byl pierwszy, bo australijski MA to
      odpowiednik nizszego doktoratu w Niemczech!
      PhD to cos posredniego miedzy polskim dr. a dr. hab.!

      Nigdy nie staralam sie byc zlosliwa w stosunku do przyzwoitych
      ludzi. Ale poniewaz nie liczy sie pan z nikim
      ,plugawiac wszystko i wszystkich, jescze raz tylko przypomne
      panu, wielokrotne wyrzucanie z pracy (w Australii
      rowniez) z powodu awanturnictwa, niekompetencji i szkalowania
      postronnych osob.
      K: Dowody prosze! W Polsce nigdy z pracy nie wylecialem, w
      Australii tylko raz, i to dla tego, ze firma bankrutowala i
      starala sie oszczedzic na odprawach. Przegralem z nimi w Iszej
      instancji, bo twierdzili, ze bylem na stanowisku
      "executive" i wobec tego prawo pracy mnie nie dotyczylo, ale
      wygralem w sadzie apelacyjnym (ugoda wzajemna,
      wiec nie moge podac szczegolow). A na Monash University pracuje
      od roku 1995...
    • Gość: Kagan Re: Do Ani i Jerzego! IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 13.11.02, 03:54
      Oto jest to, co wedlug redakcji “Wybiorczej” NIE jest obrazliwe
      I. Z watku “kolargola” p.t. “Kawaly o Kaganie”:

      Adres: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=28&w=1270307&a=2584634
      Rucha się Kagan z Krakenem i ten co jest walony w dupe czyli Kagan co chwila
      przechyla rytmicznie głowe do tyłu.A Kraken do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY
      WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Kagan znów zaczyna rytmicznie odchylać
      głowe do tyłu, więc Kraken po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO
      PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz.Więc Kraken
      pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ.Na to Kagan:
      STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ.’

      I nieco innych “zartow” z watku kolargola

      adres: 151.112.27.* Gość: ethanol 02-03-2002 01:06
      Stoi kagan na moscie i w rzuca do rzeki plyty chodnikowei zastanawia sie - jak
      to kurwa jest, wrzucam kwadraty, a chychodza kolka.

      kolargol 13-10-2002 02:04
      Kagan jest w łóżku z żoną Krakena. A tu nagle słychać klucz w zamku. - O
      cholera, to mój mąż! - krzyczy Krakenowa. Kagan wyskakuje goły z łóżka i rzuca
      się po ubrania. Nie zdążył się ubrać, bo nagle do pokoju wszedł Kraken. Widząc
      gołego Kagana mówi: - Kagan, ja ciebie uważałem za kumpla. A ty z moja żoną...
      Teraz to cię k..a zabije!!! Kraken sięga po siekierę. Kagan ucieka na balkon.
      Patrzy w dół, a tam 10 pięter do ziemi! Co robić?! Nagle jakiś tajemniczy glos
      z nieba mówi: - Kagan! Pierdnij najmocniej jak potrafisz. Blok się zawali a ty
      spadniesz na dół bez szwanku!!! Kagan naprężył się i pierdnął na maxa.
      Faktycznie blok się zaczął rozlatywać. Kagan spada w dół... Nagle czuje, że
      ktoś go za ramie szarpie. - Kagan! Kagan! Nie dość, że spicie na zebraniu to
      jeszcze mi tu pierdzicie!!!

      pajak11 03-03-2002 07:04
      Czy wiecie,co nalezy zrobic by kagan przestal wresczcie szczekac? To proste.
      Trzeba mu niestey w koncu zalozyc..... kaganiec!!!

      • Re: KAWALY O KAGANIE adres: *.pl Gość: ziutek 03-03-2002 16:45
      A w odbyt kaganek...

      kolargol 07-03-2002 07:29
      Kagana zlapali w dzungli Murzyni.
      - Wolisz smierc czy buru-buru? - pytaja sie go.
      - Wole buru-buru - odpowiada Kagan bo wszystko jest lepsze od smierci.
      Murzyni zgwalcili go i znow pytaja:
      - Wolisz smierc czy buru-buru?
      - Wole smierc - odpowiada z godnoscia Kagan.
      - Zarzadzam smierc przez buru-buru - oglasza wodz Murzynow.

      Gość: katol 25-03-2002 22:02

      Kagan dostaje telegram. Patrzy na zegarek jest 17.00. Ściąga majtki i zaczyna
      sobie grzebać w kroku. W telegramie napisali mu: Pogrzeb w Szczecinie o 17.00

      samba2 12-04-2002 20:51
      ojciec kagana zginąłod picia mleka. Krowa na nim siadła...

      aniol_stroz_kagana 27-06-2002 21:33
      Więc opowiem Wam prawdziwe zdarzenie z życia Kagana.
      Stał kiedyś kagan w sexshopie.
      Przyszła klientka po siedemdziesiątce i poprosiła o taniego, wciąż stojącego
      wielkiego ch..a. I Kagan został tanio sprzedany.

      aniol_stroz_kagana 19-07-2002 19:35
      Kagan:
      - Tatusiu kto to jest pedał?
      Tatuś Kagana:
      - Nie pytaj młocie!! Spójż w lustro!!

      • Kagan nasrał na dywan.
      aniol_stroz_kagana 24-07-2002 19:51
      Tatuś Kagana lekko się zdenerwował, złapał go za kłaki, wytarzał go we własnym
      gównie i kopniakiem wyrzucił go przez okno. To samo powtórzyło się jeszcze
      parę razy. Pewnego dnia tatuś Kagana wchodzi do pokoju, a tam świerze, dymiące
      gówno na dywanie, a obok czeka na niego rozpromieniony i szczęśliwy Kagan.
      Kagan jak tylko zobaczyl tatusia, sam wytarzał się w gównie (zwłaszcza mordkę)
      i pełen ufności wskoczył tatusiwi na kolana i łasił się w nadziei otrzymania
      pochwały. Niestety - jak zwykle nic nie zrozumiał!
      Itp. Itd. :(


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka