Dodaj do ulubionych

Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro

    • jurcio Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 02:07
      Super Panie Prezesie, gratuluję. Cała Polska potrzebuje oczyszczenia, niech Pan
      nie zwraca uwagi na insynuacje Pań i dalej robi swoje. Mnie spotkała ogromna
      tragedia: jurcio.blox.pl/html. Czekałem aż PiS przejmie władzę by nie
      tylko mnie pomóc , ale zrobić porządek w Naszym kraju. I nie ten kraj jest
      bagnem, jak mówią niektórzy, a ci, którzy podcinają skrzydła w działaniach
      Pańskich i rządu Pana Premiera. Wszystkiego dobrego Panu życzę.
    • duk123 Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 02:44
      O wplywie dziecinstwa na polityke forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?act=ST&f=25&t=423&st=0#entry9871
      forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=423&st=120
      • bogalfa Re: Niepokojąca wypowiedź J.K. 04.02.06, 03:07
        To jest rzeczywiście niepokojąca wypowiedź. O takich ludziach Czesław Miłosz
        mówił, że są "chorzy na niewinność". Mamy tu brak rozdziału między moralnością
        i prawem, między państwem i partią, między rządem i władzą, między programem i
        taktyką, między głoszonymi zasadami i działaniem. Mamy przykład groźnej cechy u
        polityka, szczególnie u polityka który jest u władzy: takiej wiary we własną
        słuszność, że usprawiedliwia stosowane środki, niezależnie od ich etyki i
        dopuszczalności.

        Sprawa jest zbyt poważna, żeby na nią reagować wulgaryzmami i połajankami.

        I jeszcze dwie inne sprawy: nie ma kwestii, że Tusk i Rokita tą są ludzie
        zasad, inteligencji i czystości raczej rzadkiej wśród polityków w Polsce; i że
        zależy im na dobrze polskiego społeczeństwa. To są poważni politycy, a nie
        oszołomy, ideole i oportuniści. I właśnie ich Pan Prezes atakuje najmocniej,
        podczas gdy z panami Giertychem i Lepperem się układa, a u tego ostatniego
        widzi nawet zwycięstwo dobra. (Ciekawe, kiedy dojrzy coś innego).

        Jest także nieprawdopodobne, że Pan Prezes kryje się za jakąś rzekomą tajną
        wiedzę insynuując na temat Wałęsy to, co Wyszkowski głosi publicznie,
        przegrywając w sądach. To naprawdę brzydkie, Panie Prezesie, niegodne i
        płaskie.
    • ewe_s [...] 04.02.06, 02:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • le5iu Jarosław Kaczyński to kutas. 04.02.06, 03:38
      I niech mnie pozwie, jeśli zechce mu się ruszyć dupę.
      Za to wam, drodzy oświeceni współobywatele, radzę się przygotować: nagle
      możecie się obudzić w kraju nietolerancji, socjalizmu i permanentnego nadzoru.
      Być może niektórym z Was to odpowiada, bo PiS nie wygrał li tylko głosami
      wieśniaków i RM.
      Mnie to wali, bo spieprzam z tego kraju na studia już tego lata.
      Z Bogiem, Rodacy...
      Zadzwońcie jak będzie normalnie.
      • mario.osh bywaj zdrów. pod twoją nieobecność usuniemy 04.02.06, 04:42
        paranoiczną kaczke.
        ucz sie i wracaj budować normalny kraj.
        cu
        • koloratura1 Re: bywaj zdrów. pod twoją nieobecność usuniemy 04.02.06, 11:18
          mario.osh napisał:

          > paranoiczną kaczke.
          > ucz sie i wracaj budować normalny kraj.

          A w międzyczasie, gdyby były jakieś wybory, nie zapomnij - Ty i Tobie podobni -
          zagłosować. Można to zrobić i będąc zagranicą. Bo znowu parlament wybiorą mohery.
          • mario.osh słyszne uzupełnienie kolo :] 04.02.06, 11:37
    • chilijczyk Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 03:40
      Przerazajace. I pomyslec, ze taki ktos rzadzi prezydentem Polski...
      Przerazajace i smutne...
    • mario.osh delete. nikt cię nie czyta :] 04.02.06, 03:57
    • r0b0l pućka robi porządki, kaczor zrobi to samo 04.02.06, 04:03
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3146460.html
      • mario.osh nie zrobi. wcześniej wyrwiemy chwasta. 04.02.06, 04:46
        • r0b0l unurzamy w smole i pierzu. i pogonimy przez wieś 04.02.06, 20:59
    • ojciecdyrektor1 RATUNKU!!! 04.02.06, 04:07
      Nie da się już Pana słuchać. Jest Pan takim kombinatorem, że zęby bolą. I jest
      Pan człowiekiem chorym na nienawiść. Nienawiść do inności i wolności, chce Pan
      zrobić w Polsce kołchoz ludzi przeciętnych i biernych, ale posłusznych. Leczy
      Pan dziś swoje kompleksy narosłe przez całe życie. I jedno cieszy - jest Pan
      bohaterem ostatniej akcji, bo na dłuższą metę wielu w te przegrańcze bajki
      wierzyć nie będzie.
    • roxxx2 Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 04:13
      przeciez ten pan tryska hipokryzja jak caly pis
      prosty przyklad ,wezmy kare smieci , religia, kosciol mowia nie ma mowy , pis mowi kara smierci powinna byc i co chwila podkresla jeden z drugim swoj katolicyzm.
      ja widze ludzi ktorzy uzywaja religii jako narzedzi do osiagniacia swoich celow ,wybierajac to co im pasuje , czysta hipokryzja
      ja rozumiem ze cel uswieca srodki i nie dziwie sie tez ze ci wszyscy "prawdziwi katolicy" przyklaskuja mieszaniu swojej religii z lajnem
    • wojtek_2000 Radio Maryja, TOK FM i inne 04.02.06, 04:20
      Zastanawia mnie, skąd bierze się tyle zwierzęcej i niesłychanie prymitywnej
      agresji wobec Radia Maryja (dodałbym jeszcze - nie merytorycznej, ale agresja
      chyba zawsze pozostaje poza sferą racjonalną). Niezależnie od tego, czy jest
      się zwolennikiem, czy przeciwnikiem RM łatwo zauważyć, że ogromna większość
      tekstów dotyczących tego medium w innych środkach masowego przekazu jest po
      prostu bardzo płytka i prostacka - brak jest jakichś głębszych analiz
      prowadzonych z nieco szerszej perspektywy niż na potrzeby bieżącej propagandy.

      Jedną z nielicznych ciekawych analiz można przeczytać w OZONie:

      www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_1_1068_2006_3_1.html

      Prostackie i prymitywne ataki są np. w radiu TOK FM, które prezentuje tu poziom
      ZMP-owskiej propadandy rodem z PRLu. Jak to zwykle z lewicą bywa, wyznaje się
      tolerancję dla innych poglądów, ale pod warunkiem że są takie same jak poglądy
      własne. Redaktorzy oburzają się najdrobniejszymi przejawami dyskryminacji tzw.
      gejów, a atakując RM, przy okazji - trudno powiedzieć, czy w niewiedzy, czy
      świadomie - drwią i wyszydzają przekonania religijne osób, które należą do
      Kościoła Katolickiego; w takich działaniach celuje niejaki red. Janiszewski.
      Trudno powiedzieć, czy red. Wanat zdaje sobie sprawę, że jest to łamanie prawa
      zapisanego ogólnie w konstytucji, a szczegółowo - w kodeksie karnym.
      • y.y Re: Radio Maryja, TOK FM i inne 04.02.06, 05:15
        Treści nienawistne i rasistowskie, które pojawiają sie w mediach O. Rydzyka i
        przechodza bez komentarza to też łamanie prawa, o czym jakoś nie wspominasz. O
        tym, że tzw. "katolicyzm" rydzykowej hołoty to de facto zaprzeczenie nauki
        kościoła i ewangelii też jakoś nie mówisz. Tak więc jeżeli już pojawiają się
        pomyje na temat RM, to po pierwsze zostały sprowokowane przez RM, po drugie
        takie same prostackie treści pojawiają się w samym RM. Pomijam już to, że
        brakuje w Rm treści obiektywnych i opartych na rzetelnych przesłankach. Za to
        roi się tam od manipulacji, kłamstw i skrajnych, radyklanych bredni. Ale jak
        rozumiem to jest OK?
        • wojtek_2000 Re: Radio Maryja, TOK FM i inne 04.02.06, 05:51
          Jak napisałem, niezależnie od tego, czy jest się zwolennikiem, czy
          przeciwnikiem RM, warto dokonywać nieco bardziej złożonej analizy
          rzeczywistości niż wydalanie z siebie steku komunałów - czego niestety smutnym
          przykładem jest Twój post.
          • y.y Re: Radio Maryja, TOK FM i inne 08.02.06, 12:37
            wojtek_2000 napisał:

            > Jak napisałem, niezależnie od tego, czy jest się zwolennikiem, czy
            > przeciwnikiem RM, warto dokonywać nieco bardziej złożonej analizy
            > rzeczywistości niż wydalanie z siebie steku komunałów - czego niestety
            smutnym
            > przykładem jest Twój post.

            Mogę szybciutko podać konkretne przykłady, czyli udowodnić, że takie włąśnie
            treści pojawiają się często na antenie RM, z wyszczególnieniem daty, autora i
            godziny audycji. Zobaczymy kto prawi komunały...
    • kolkjaroslaw Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 04:27
      Nie bylem i nie jestem strasznym wielbicielem PO.Jednak po ostatnich
      wydarzeniach w Polsce i tym wywiadzie bede sie modlil o cud szybszych wyborow
      z nadzieja ze Kaczory sromotnie przegraja.
      Obydwie Panie bylyscie wspaniale.
    • vitek25 CHOCHOLA PROCESJA, czyli MAREK BELKA MIAŁ RACJĘ 04.02.06, 04:29
      Premier Belka trafnie przepowiedział, że jeszcze zatęsknimy za Buzkiem i
      Krzaklewskim - a wydawało sie to totalnie niemożliwe!
      układy, spory, pakty, cyrografy, stabilizacje, destabilzacje, jakie fundują
      obywatelom PiS, PO, LPR i Samoobrona, przebiły nawet czasy AWS/UW z czterema
      reformami!...
      • tomekjeden Re: CHOCHOLA PROCESJA, czyli MAREK BELKA MIAŁ RA 04.02.06, 13:28
        Witaj Witku! Tak za Buzka to była ogłada. A teraz to mamy kuriozum, za które
        najbiedniejsi bardzo słono za 4 - 5 lat zapłacą. Straszne.

        Pozdrawiam
        • vitek25 Re: CHOCHOLA PROCESJA, czyli MAREK BELKA MIAŁ RA 04.02.06, 16:25
          Hej Tomku!
          Pewnie nie będzie trzeba czekac 5 lat, i zapłacą nie tylko najbiedniejsi, ale
          wszyscy...poza kadrami TKM oczywiście!
          najchętniej bym wyjechał sobie gdzieś na zawsze i tylko rozrywkowo z oddali np.
          we Włoszech wchodził czasem na gazeta.pl poczytać na temat tego, jak np.
          Kaczyńskie w 4rp opodatkowują "wulgarne i nieobyczajne" pisma albo realizują
          inne podobne pomysły.
          Pozdrowienia :)
          • tomekjeden Re: CHOCHOLA PROCESJA, czyli MAREK BELKA MIAŁ RA 04.02.06, 22:46
            Witku Cześc,

            no wiesz, z tą IV RP to należy sobie dać spokój. I tak może być wystarczająco
            źle, a pod jakim szyldem, to już bez znaczenia. Urban jest dla mnie postacią
            wyjątkowo odrażającą, ale to nie ma znaczenia dla mojej oceny Pana Jareczka.
            Bracia Kaczyńscy są chorzy, a szkoda bo RP wymaga naprawy. Polska potrzebuje
            uczciwych ludzi, którzy potrafią trzymać się swoich zasad, o ile te zasady są
            zdrowe. Co by to było gdyby tak wszyscy uczciwi ludzie z kraju wyjechali?

            Pozdrawiam ciepło,

            :-)
    • michal_k1 Nakarmić piranie 04.02.06, 04:37
      Od wyborów minęły 4 miesiące, mamy rząd, ale walka polityczna nie ustaje.
      Co prawda wreszcie, po kilkunastu latach, ktoś Polską rządzi, a nie tylko
      administruje, jednak liczne partie opozycyjne muszą w jakiś sposób zaznaczyć
      swoje miejsce na politycznej scenie, udowodnić, że są potrzebne. W tej sytuacji
      kryzysy polityczne wywoływane będą nie na podstawie merytorycznych różnic
      programowych, ale dlatego, że po prostu tak można.
      Demokracja daje potężną władzę w ręce parlamentu. Daje ją po to, by rozwiązywać
      poszczególne problemy kraju. Fatalny system wyborczy - o którym tyle razy już
      pisałem - dokonuje rozmnożenia partii politycznych ponad niezbędną potrzebę. W
      krajach dobrze prosperujących ordynacja większościowa zmusza partie do łączenia
      się przed wyborami. W ten sposób powstaje system dwupartyjny i pole konfliktów
      ulega zasadniczemu ograniczeniu.
      U nas cały partyjny plankton, od Samoobrony począwszy aż do LPR i PSL,
      oscylujący na granicy progu wyborczego musi powodować konflikty, zwracać na
      siebie uwagę, żeby wyborcy o nich nie zapomnieli. Stąd będą co chwilę szantaże,
      bunty, uspokajane kolejnymi ustępstwami rządu i tak do końca kadencji. Pomimo
      dziarskich min przywódców nie wierzę bowiem, żeby PiS zdecydowało się na
      wcześniejsze wybory.
      Bez zmiany ordynacji PiS, nawet gdyby poprawił stan posiadania w Sejmie, nie
      zdobyłby większości. Jedynym wynikiem mogłoby być wyeliminowanie PSL, LPR i być
      może SLD. Trójpartyjny układ w Sejmie, w którym PiS nie miałby większości,
      uzależniałby rząd całkowicie od Samoobrony, zaś Platformę, w roli opozycji,
      uwalniałby od towarzystwa SLD. Ze wszech miar dla PiS-u, sytuacja byłaby gorsza
      niż obecnie.
      Na wcześniejszych wyborach skorzystałaby jedynie PO. Obecnie partia Tuska jest
      największym przegranym - ni to potencjalnym koalicjantem, ni to opozycją,
      zagonionym (na własne życzenie) w ślepy zaułek króliczkiem. Wąż - Kaczyński
      spokojnie czeka, wiedząc że zdobycz nie ma wyjścia. Najbliższa przyszłość
      Platformy to powolna erozja, ucieczka posłów, bunt członków, nacisk na zmianę
      kierownictwa.
      Jednak pomimo roli głównego rozgrywającego pozycja lidera PiS nie jest
      luksusowa. Na razie korzysta jeszcze z premii, jaką daje objęcie rządów po
      skorumpowanym układzie SLD. W tej roli nietrudno odnieść początkowy sukces - po
      Millerze i Belce każdy rząd byłby lepszy. Jednak problemów kraju nie rozwiążą
      spektakularne nominacje personalne. Polska potrzebuje radykalnych zmian
      ustrojowych, a nie tylko wymiany ekipy. A do tego jak na razie Kaczyńscy nie
      dojrzeli. Ich propozycje to zmiany personalne i drobne, choć istotne, korekty w
      funkcjonowaniu kluczowych resortów. Do zmian ustrojowych konieczne jest szersze
      poparcie, którego obóz Kaczyńskich w obecnym układzie mieć nie może. Zmiana
      konstytucji wymaga większości 2/3 w Sejmie.
      Jarosław Kaczyński na forum Sejmu na razie skutecznie rozgrywa strach
      partyjnych partnerów przed wyborami, jednak partyjne piranie wystraszone
      perspektywą wyborów tylko na chwilę przestały kąsać rząd. Instynkt głodu jest
      silniejszy niż strach i za chwilę żarłoczne rybki znów rzucą się do ataku
      wywołując kolejny kryzys.
      Jedynym skutecznym środkiem na pozbycie się piranii byłaby zmiana ordynacji
      wyborczej i wprowadzenie JOW. W ostateczności Kaczyński może sięgnąć do tej
      broni. Co prawda jak na razie jest przeciwny, ale nie takie wolty w jego
      wykonaniu już widzieliśmy. Ta jednak byłaby pierwszą mającą pełną akceptację
      społeczeństwa.
      Z wyjątkiem, ma się rozumieć, reprezentantów piranii.

    • mario.osh STAŁO SIĘ. wybraliśmy tymińskiego 04.02.06, 05:04
      A ile jest w Panu zła, a ile dobra?
      - We mnie jest czyste dobro.

      A w Rokicie?
      - Przecież to diabeł jest.

      A Lepper?
      - Lepper to jest taki człowiek, w którym w tej chwili dobro zwycięża
    • wojtek7362 Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 05:10
      na wymioty mi sie zbiera jak czytam te hipokryzje pana kaczynskiego. czy ktos
      kiedys wreszcie zauwazy ze ten facet jest chory? pokusilbym sie stwierdzenie ze
      to po prostu schizofrenia
      • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 05:29
        "Woziłem go 10 lat. Nie pamiętam, żebyśmy podjechali pod kino, teatr. Jedyną
        ekstrawagancją były nocne wypady na Pragę. Uwielbiał z okna wolno jadącego
        samochodu obserwować nocne życie starej Warszawy – wspomina Tadeusz Kopczyński,
        kierowca Jarosława Kaczyńskiego od 1990 do 2000 roku"
        ___________________
        Można nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie można
        nabierać wszystkich ciągle.
        • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:11
          Uwielbia rozmawiać przez telefon, a nigdy nie miał komórki, bo boi się
          podsłuchów. Nienawidzi myśliwych i polowań, a szuka restauracji, gdzie podają
          sarninę. Jest szarmancki wobec kobiet, ale się nimi nie interesuje. Ciekawe
          dlaczego?
          ______________________
          Można nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie można
          nabierać wszystkich ciągle.
          • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:14
            Gra ostro i o najwyższą stawkę. Ryzykując przedterminowe wybory, nie popuszcza
            PO ani na chwilę. A przed telewizorami Polacy zastanawiają się, co się dzieje i
            gdzie jest ta obiecana koalicja, na którą głosowali?
            ___________________________________
            Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych.



            • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:17
              W myślach buduje swoją IV Rzeczpospolitą. I albo ją zbuduje, albo znowu
              wszystko przegra. Va banque.
              Zapytany o swoje największe osobiste marzenie mówi: – Chciałbym umrzeć, mając
              świadomość, że zostawiam po sobie wielkie dzieło. Prawicową partię dla naszych
              dzieci i wnuków. To dość nietypowe marzenie jak na człowieka, który sam dzieci
              nie ma.
              _____________________________
              Jest już bardzo źle, jeśli dziś powiedzenie czegoś fałszywego przynosi tyle
              zaszczytu.
              • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:24
                Jeśli Jarosław Kaczyński ma jakąś słabość, to są nią zwierzęta. Buś – ukochany
                kot Jarosława Kaczyńskiego – miał niewykształcone jądra i problemy z nadwagą.
                Ze zwierzętami bywa też kojarzony. Najczęściej z pitt bullem. – Mały, krępy,
                zacięty. Jak dopadnie, to zagryzie i nawet okiem nie mrugnie – mówi człowiek,
                który od lat zna go dobrze. Lechowi Wałęsie kojarzy się z hipopotamem. Innym –
                z pająkiem. Lubi siedzieć w cieniu. Spokojnie snuje swoją nić. Atakuje
                znienacka. Czasem jednak przesadza, bo poluje na zbyt dużą zwierzynę i role się
                odwracają.
                ______________________________
                Ludzie ograniczeni a przy tym fanatycy stanowią plagę ludzkości. Biada państwu,
                w którym tacy ludzie mają władzę. Są nietolerancyjni i pozbawieni wszelkich
                skrupułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tylko oni mówią prawdę.
    • volksdeutsch1 "SUPER KURDUPEL" 04.02.06, 06:14
      Tą szczęśliwą, czasem twardą, a jednocześnie życzliwą ręką nawet Rokitę bym
      doprowadził do stanu takiego jak trzeba. Zrobiłby się grzeczny, wiedziałby, co
      robić. A ponieważ jest przy tym zdolny, sprawny, znakomity retorycznie, ma
      umiejętność lapidarnego ujmowania spraw, to naprawdę mógłby się przysłużyć
      Polsce. Po prostu potrzebuje dobrego szefa.

      Oja pie.. ale "SUPERKURDUPEL"


      A ile jest w Panu zła, a ile dobra?

      - We mnie jest czyste dobro.

      A w Rokicie?

      - Przecież to diabeł jest.

      A Lepper?

      - Lepper to jest taki człowiek, w którym w tej chwili dobro zwycięża

      Ale pokazal klase!!!!

      Do tej pory uwazalem kurdupli za cwaniakow z Pragi. Ale oni sa po prostu
      kurduplami , umyslowymi tez. Biedna ta Polska

      pozdrowienia z berlina
    • mbartczak48 Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 06:25
      Bo działam jak gigantyczna oczyszczalnia , przyciągam całe g...o tego kraju i
      oczyszczam do stanu krystalicznej wody ( po wypraniu mózgów) , a szajs
      pozostaje we mnie .

      Zapytaj działacza PiS-u "która jest godzina ?"
      Odp: "Wszystkiemu winna jest Platforma !!!"

      "ANTYPLATFORMERS I ANTYPISUAR"
      • volksdeutsch1 "Szanowny Panie Jaroslawie" 04.02.06, 06:32
        Wczoraj dowiedzielismy sie ze Pan ze szlachty.
        Ten Pana Szanownego wywiad tak jakby ktos w obecnosci Dam baka puscil.
        W takich wypadkach prawdziwy gentelman wchodzil pod stol i strzelal sobie w leb!
    • demis1 Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 06:53
      jeśli nie zobacze fotek kaczorow i karłów pisu to mam dobry dzień,ale gorzej z
      tym drugim,oni ustawili lepera giertycha a pytali narod ,zdrajcy .
    • 4bani Nie odgarniajcie śniegu z dachu sejmu! 04.02.06, 07:11
      Amen,
    • jarko-kaczka I najlepiej to dobro oceniły kobiety 04.02.06, 07:14
      Dlatego byłem tyle razy żonaty i mam tak duzo dzieci.
    • wilk_step Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:24
      Czytam pana panie Kaczynski i zastanawiam sie jak daleko posunie sie pan w
      swoich klamstwach? Jakim prawem oklamuje pan miliony Polakow? To przykre, ze
      wladza jest dla p wazniejsza od dobra kraju. Ktos taki jak p. czuje zwiazek z
      Pilsudskim... Jak mozna byc zaklamanym aby wine za wlasne chore ambicje i
      niepowodzenia zwalac na innych w tak perfidny sposob? Pan jestes politykuś mały
      pikuś, a nie mąż stanu!! Piłsudski w grobie się przewraca jak pan się pod nim
      podPISujesz. Przykre, że przez pańskie gierki cierpi naród. Pewnego dnia
      obudzisz się pan i usłyszysz "miałeś chamie złoty róg" i sprzedałeś go
      Lepperowi za torebkę orzeszków...
      • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:30
        Kiedy potrzebny był premier, który byłby do zaakceptowania przez Wałęsę, nowych
        koalicjantów i Kościół, znów zadziałał Jarek. – To on sprawił, że pierwszym
        premierem nie został szykowany na to stanowisko Geremek, i padło na
        Mazowieckiego – wspomina Waldemar Kuczyński, były szef doradców premiera
        Tadeusza Mazowieckiego, a później Jerzego Buzka.
        Zwierzyna okazała się krnąbrna. Już w sejmowym exposé Mazowiecki zapowiedział,
        że nie ma zamiaru być malowanym premierem. – Jarosław Kaczyński zażyczył sobie,
        żeby odciętą linię z gabinetu premiera do I sekretarza KC PZPR przepiąć do jego
        gabinetu. Mazowiecki się nie zgodził – wspomina bliski współpracownik byłego
        premiera.
        Kolejnym ogniwem konfliktu stał się „Tygodnik Solidarność”. Kiedy Mazowiecki
        został premierem, na swojego następcę namaścił Jana Dworaka, obecnego szefa
        TVP. Wałęsa naczelnym mianował jednak Jarosława Kaczyńskiego. – To były czasy,
        kiedy przywożenie ludzi w teczce jednoznacznie się kojarzyło. Na dodatek Jarek
        miał w dupie nasze zdanie. W efekcie połowa redakcji złożyła wymówienia.
        Większość poszła do „Wyborczej”, choć wcześniej byliśmy w konflikcie z
        Michnikiem. Ale tego stać było na gest pojednania i powiedział, że „byłby
        ch..., jakby nas nie przyjął”. Jarka na żadne gesty stać nie było – wspomina
        jeden z dziennikarzy „Tygodnika”.
        Z czasem sytuacja bardzo się zaogniła. – Na zjeździe Solidarności w kwietniu
        1990 roku Tadeusz Mazowiecki tłumaczył się, że podał mi rękę. Opowiadał, że to
        dlatego, że pomylił mnie z bratem – wspomina Jarosław Kaczyński.
        ___________________________________________
        Według autorów raportu Banku Światowego o biedzie, Polska wypada w regionie
        gorzej niż Białoruś?
        • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:34
          W 1990 roku formalnie powstaje Porozumienie Centrum, partia, która ma za
          zadanie uczynić z Lecha Wałęsy prezydenta Polski. Scenariusz najważniejszych
          zmian politycznych w Polsce pisze Jarosław. – Na początek trzeba było pozbyć
          się Jaruzelskiego. Ja mu cierpliwie tłumaczyłem, że jego czas minął. Ale on nie
          rozumiał. Formalnym pretekstem odwołania go z funkcji prezydenta było to, że
          nie chciał zlikwidować święta 22 Lipca. We wrześniu na tak zwanej herbatce u
          prymasa ostatecznie zakończyliśmy jego rządy – mówi Jarosław Kaczyński.
          _____________________________________
          Każdy, kto słyszał, jak Lech po wygraniu wyborów składał meldunek swojemu
          bratu, nie powinien mieć złudzeń, kim jest Jarosław Kaczyński.
          • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:37
            W oczach opozycji po raz kolejny okazał się śmiertelnie skutecznym graczem
            politycznym. Wałęsa został prezydentem, a Jarosław szefem jego kancelarii. –
            Tylko że oni ciągle szukali wrogów, wietrzyli spiski. To chyba jakieś ich
            rodzinne obciążenie genetyczne. Szybko sam zostałem ich wrogiem – wspomina
            prezydent Lech Wałęsa.
            __________________________
            Rozgrywał kandydaturę Donalda Tuska, by wyeliminować nielubianego w PiS
            Bronisława Komorowskiego. Ostatecznie i tak zagarnął kolejny urząd dla Prawa i
            Sprawiedliwości. Takie są zwykle gry i manipulacje Jarosława, starszego brata
            prezydenta.
            • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:40
              Nie zważając na Wałęsę, Jarosław umacniał struktury PC. Podkręcał program
              partii, motywem przewodnim czyniąc hasło dekomunizacji. – Nasz projekt
              przewidywał wprowadzenie ograniczeń dla ludzi byłej nomenklatury zarówno w
              dostępie do stanowisk w administracji, jak i w działalności gospodarczej. Na
              dodatek nasza wizja Polski była zakorzeniona w tradycji, z silnym akcentem
              kościelnym. Siłą rzeczy byliśmy narażeni na ataki Michnika i „Gazety
              Wyborczej” – mówi prezes Prawa i Sprawiedliwości.
              _____________________________________
              Spryt zastępuje u głupca inteligencję.
              • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:45

                – Jarosław Kaczyński wymyślił, abym to ja został marszałkiem Sejmu w 1991 roku –
                wspomina Wiesław Chrzanowski – bo akurat taką przyjął taktykę. Myślę, że ludzi
                traktował dosyć przedmiotowo. W efekcie stracił część swojego zaplecza
                politycznego, które przeszło do Ruchu dla Rzeczpospolitej.
                Kiedy PC opuściła część posłów z Janem Parysem na czele, z głównego
                rozgrywającego zostaje głównym kontestującym, i to z ławki dla rezerwowych. W
                1993 PC nie weszło już do parlamentu. A podjęta w 1995 roku próba uratowania
                Polski przed rządami postkomunistycznego prezydenta ujawniła tylko wady jego
                politycznych gier. – Najpierw wystawił przeciwko Kwaśniewskiemu profesora
                Strzembosza, a po kilku dniach cofnął mu poparcie. Skazał na śmieszność i
                siebie, i jego. Później forsował na to stanowisko brata, który w sondażach
                lawirował na granicy błędu statystycznego – mówi Stanisław Mocek.
                ______________________________________
                Zauważmy , że elektorat PiS – 3 185 714 wyborców – to zaledwie 10,61 proc.
                uprawnionych do głosowania. Jak wynika z badań CBOS , większość wyborców tej
                partii liczyła na to, że jej politycy są uczciwi, wiarygodni i nieskorumpowani,
                dają szansę na zmniejszenie przestępczości, kierują się patriotyzmem, zadbają o
                zwykłych ludzi.
                • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:48
                  Lata 1993–1999 to okres politycznej marginalizacji Jarosława. Co prawda mógł
                  odetchnąć z ulgą, bo przestał być liderem sondaży na najbardziej nielubianego
                  polityka, ale tylko dlatego, że w ogóle przestano go w tym rankingu
                  uwzględniać. – W tamtym czasie byłem nie dość, że niski, to jeszcze potwornie
                  gruby. Przy 167 centymetrach wzrostu ważyłem 92 kilogramy. Wyglądałem jak mały
                  Kalisz, a nawet gorzej, bo Kalisz jest chociaż postawny. Już za sam wygląd
                  można mnie było znielubić. A na dodatek filmowano i fotografowano mnie tak,
                  jakbym cierpiał na mongolizm – śmieje się Jarosław Kaczyński.
                  ______________________________________
                  On rozumie lepiej niż jego krytycy, że ludziom trzeba dziś coś dać. Stąd
                  akceptacja dla becikowego, przychylność dla senioralnego i innych pomysłów o
                  charakterze socjalnym. Nieważne, że większość z tego nie zostanie zrealizowana -
                  tak jak nie uda się wybudować zapowiadanych milionów mieszkań. Elektorat ma
                  zapamiętać: „PiS chciał dobrze, lecz agentura, postkomuniści i liberałowie nie
                  pozwolili
                  • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:52
                    Jeśli się wtedy pojawiał na łamach prasy, to raczej kolorowej, gdzie na
                    przemian próbowano wydusić z niego, dlaczego się nie ożenił i ciągle mieszka z
                    rodzicami, albo dla odmiany opowiadał o swoim ulubionym kocie Busiu cierpiącym
                    na wnętrostwo, czyli wadę genetyczną jąder
                    ________________________________
                    Demokracja biedakom nie wydaje się atrakcyjnym pomysłem.
                    • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:55
                      W 2000 roku o godzinie 6 rano obudził mnie telefon od mojego brata Leszka.
                      Powiedział, że przed chwilą rozmawiał z Buzkiem, który zaproponował mu tekę
                      ministra, ale jeszcze nie powiedział, jakiego resortu. Leszek pytał, co robić.
                      Sytuacja była niezręczna, bo myśmy ten rząd ostro sekowali, ale wiedziałem, że
                      drugiej takiej szansy nie będzie i kolejne wybory wygrają komuniści, więc mu
                      powiedziałem, żeby się zgodził – opowiada Jarosław Kaczyński.
                      ____________________________________________
                      Prawo i Sprawiedliwość bez względu na to, jak mocno upartyjni się instytucje
                      państwa. Zamordyzm w wykonaniu braci Kaczyńskich będzie nie tyle groźny, co
                      żałosny i komiczny. W najgorszym razie otworzy drogę do władzy
                      eksperymentatorom, o których jeszcze nie słyszeliśmy.
                      • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:57
                        Druga strona miała wcale nie mniejszy dylemat. – Rząd tonął i jak na lekarstwo
                        potrzebował kogoś popularnego. Najpierw tekę ministra sprawiedliwości
                        zaproponowaliśmy sędzi Piwnik. Kiedy odmówiła, podszepnęliśmy, w tym i ja,
                        Lecha. To była chwila słabości, bo zapomniałem, że Lech i Jarek to przecież
                        jedno – wspomina Waldemar Kuczyński, szef doradców premiera Buzka.
                        _______________________________________________
                        Zgodnie z nieśmiertelną zasadą polskiej polityki, która głosi, że gorsza ekipa
                        zastępuje lepszą. Bo nie może być inaczej w państwie, w którym z roku na rok
                        rosną obszary biedy, w którym w 2008 r. bezrobocie nadal będzie najwyższe wśród
                        wszystkich krajów Unii Europejskiej
                        • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 08:05
                          Na efekty nie trzeba było długo czekać. Lech okazał się świetnym szeryfem,
                          który chętnie opowiadał w mediach o swoich sukcesach. Po 11 miesiącach
                          urzędowania według badania PBS Lech Kaczyński był najpopularniejszym ministrem
                          w rządzie Buzka, tak uważało 82 procent respondentów. A 63 procent respondentów
                          chciało, żeby rząd Buzka opuścił... Buzek. W przeświadczeniu o kiepskiej
                          kondycji premiera opinię publiczną utwierdzał sam Kaczyński będący z nim w
                          jawnym konflikcie.
                          4 lipca 2001 roku Lech Kaczyński przestał być ministrem sprawiedliwości. Była
                          to wystudiowana akcja Jarosława, tak samo jak wystudiowane było atakowanie
                          Buzka. Lech w glorii opuścił tonący rząd. Na tym heroicznym scenariuszu bracia
                          Kaczyńscy stworzyli Prawo i Sprawiedliwość. Jarosław wrócił do gry.
                          _______________________________________
                          W poszukiwaniu pracy wyjedzie z Polski półtora miliona rodaków w wieku
                          produkcyjnym.
                          • kolomyia Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 08:08
                            Ostatnie tygodnie najlepiej pokazują styl działania Jarosława. Gra ostro i o
                            najwyższą stawkę. Ryzykując przedterminowe wybory, nie popuszcza PO ani na
                            chwilę. A przed telewizorami Polacy zastanawiają się, co się dzieje i gdzie
                            jest ta obiecana koalicja, na którą głosowali?
                            To zbyt krótkodystansowe pytanie dla Jarosława. On, niczym de Gaulle, w myślach
                            buduje swoją IV Rzeczpospolitą. I albo ją zbuduje, albo znowu wszystko przegra.
                            Va banque.
                            ___________________________________
                            Dziś Polska ze wzrostem PKB na poziomie 3,2 proc. w 2005 r. wlecze się w ogonie
                            krajów, które rok wcześniej weszły do Unii. Za rok, gdy na własnej skórze
                            poczujemy ogrom sukcesów zapowiadanego paktu stabilizacyjnego, ocena rządu i
                            głosicieli idei IV Rzeczypospolitej będzie więcej niż skromna
    • carlitos35 Niby niewinne pytanie (i odpowiedź !)...: 04.02.06, 07:26
      Lepper towarzysko jest miły? Można z nim pogadać o literaturze, filmie,
      wystawach?

      - Nie było okazji, proszę mnie zapytać za jakiś czas.
      • silesius.monachijski Re: Niby niewinne pytanie (i odpowiedź !)...: 04.02.06, 07:34
        a o czym z Tuskiem pogadac? niby wyksztalcony historyk, a historii rodzinnej
        nie zna; i z jezykow obcych zn atylko "anglo-kaszubski" (jak slusznie
        zauwazylo "Nie"); a ponadto ludzi na ulice chcialby wyprowadzac; na chwile
        obecna, to lepiej rozmawiac z Lepperem, nit z Tuskiem; czlowiek nigdy nie wie,
        co temu ostatniemu strzeli do lba (to oczywiscie tylko przenosnia)

        arlitos35 napisał:

        > Lepper towarzysko jest miły? Można z nim pogadać o literaturze, filmie,
        > wystawach?
        >
        > - Nie było okazji, proszę mnie zapytać za jakiś czas.
        >
        >
        >
        • carlitos35 Re: Niby niewinne pytanie (i odpowiedź !)...: 04.02.06, 07:50
          silesius.monachijski napisał:

          > a o czym z Tuskiem pogadac? niby wyksztalcony historyk, a historii rodzinnej
          > nie zna; i z jezykow obcych zn atylko "anglo-kaszubski" (jak slusznie
          > zauwazylo "Nie"); a ponadto ludzi na ulice chcialby wyprowadzac; na chwile
          > obecna, to lepiej rozmawiac z Lepperem, niz z Tuskiem; czlowiek nigdy nie
          wie, co temu ostatniemu strzeli do lba (to oczywiscie tylko przenosnia)
          >

          Smutne, ze "czlowiek już wie" co Lepperowi strzeli do łba. I nie tylko do łba.-


          >
          • silenius.monachijski a kysz bylym zomowcom. PO zwyciezy. 04.02.06, 07:57
          • silesius.monachijski Re: Niby niewinne pytanie (i odpowiedź !)...: 04.02.06, 08:04
            a carlitosie! to chyle czola: nie wiedzialem, ze jestes prorokiem; zawsze
            wierzylem w moj kochany Slask: tam sie rodzi tyle talentow; ale prorokow
            jeszczenie bylo; gratuluje!

            carlitos35 napisał:

            > silesius.monachijski napisał:
            >
            > > a o czym z Tuskiem pogadac? niby wyksztalcony historyk, a historii rodzin
            > nej
            > > nie zna; i z jezykow obcych zn atylko "anglo-kaszubski" (jak slusznie
            > > zauwazylo "Nie"); a ponadto ludzi na ulice chcialby wyprowadzac; na chwil
            > e
            > > obecna, to lepiej rozmawiac z Lepperem, niz z Tuskiem; czlowiek nigdy nie
            >
            > wie, co temu ostatniemu strzeli do lba (to oczywiscie tylko przenosnia)
            > >
            >
            > Smutne, ze "czlowiek już wie" co Lepperowi strzeli do łba. I nie tylko do
            łba.-
            >
            >
            > >
    • dccircle Re: Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro 04.02.06, 07:27
      oakpark napisał:

      > Ten pan nadaje sie na herolda rewolucji moralnej jak k***a na katechetke.....

      W nim jest czyste dobro, jak w Dzierżyńskim
    • silesius.monachijski Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 07:28
      Niby wszyscy dziennikarze - w tym i Monika Olejnik - po parafowaniu pakru
      stabilizacyjnego w TV Trwam, mieli ignorowac politykow (a w szczegolnosci PiS i
      Kaczynskiego), a tu prosze... niespodzainka: dwa dni pozniej Kublik z
      Olejnikowa rozmawiaja w GW z Kaczynskim. Inna sprawa, ze to J.Kaczynski
      kontrolowal te rozmowe, a nie obie panie; jezeli teraz przeczytaja ten wyiwad
      jeszcze raz - tym razem oczyma czytelnika z zewnatrz -, to beda musialy
      przyznac, ze "daly ciala". Gdyby potraktowac to jak wydarzenie sportowe - np.
      walke bokserska -, to Kaczynski wypunktowal duet Olejnik-Kublik (choc napewno
      nie znokautowal). Nie musze tez dodawac, ze w pelni sie zgadzam z jego ocenami
      poszczegolnych "znanych aktorow" sceny politycznej w Polsce: tez tak to widze.
      A i dowcipu Kaczynskiemu nie brakuje. Jednym slowem: brawo panie prezesie!
      • 4bani Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 07:34
        O takich jak Ty Lem pisał-schizoid hebefroniczny.
        • silesius.monachijski Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 07:38
          gdzie? ostatnio w przegladzie, czy w tp? a tak na marginesie: Lem napisal
          kiedys pare dobrych ksiazek; co nie znaczy, ze obecnie jest w stanie powiedziec
          cos rozsadnego na temat polityki. Jego problem - podobnie jak Lagowskiego, KTT,
          Passenta, a takze i ostatnio Kutza, polega na tym, ze "ubabrali sie" kiedys w
          PRL-u, a teraz - zgorzkniali starcy (nie medrcy) medrkuja i krytykuja innych.
          Szkoda, ze wtedy zabraklo im - tak dzisiaj taniej - odwagi, zeby krytykowac
          rzadzacych. Teraz to sobie moga pisac te swoje "madrosci" tylko do takich jak ty

          4bani napisał:

          > O takich jak Ty Lem pisał-schizoid hebefroniczny.
          • 4bani Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 07:52
            Ubabranie,jak to brzydko nazwałes, nie determinuje talentu.Proponuje zajecia z
            logiki.Potrenuj związek przyczynowo-skutkowy.
            • silesius.monachijski Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 08:00
              Otoz wlasnie to: mialem zajacia z logiki z prof. Perzanowskim (a poznalem i
              Pania Prof. Dabska), wiec nie "ucz ojca dzieci robic". zwiazek przyczynowo-
              skutkowy jak najbardziej; poniewaz pojawia sie duzo duzo "dosadnych", a raczej
              wulgarnych i prymitywnych ocen na temat Kaczynskiego, wiec spuentuje
              zw. "moralnosc" wczesniej przeze mnie wymienionych "autorytetow" krotko i
              dosadnie: "tylko krowa nie zmienia swoich pogladow, ale tylko swinia zmienia je
              dla wlasnej wygody"; reszte dopowiedz sobie sam, i wyciagniej logiczne wnioski.
              .
              P.S. Na stronie internetowej: www.polskaludowa.com znajdziesz piekne "kwiatki"
              z "postepowej tworczosci" niektorych "koryfeuszy" lewicowo-liberlanej kultury;
              zawsze tlumaczyli tu "ukaszeniem heglowskim"; ze niby ten Hegel tylko taka pol-
              jadowita zmija byl, bo dalo sie z tego uleczyc; chachacha

              4bani napisał:

              > Ubabranie,jak to brzydko nazwałes, nie determinuje talentu.Proponuje zajecia
              z
              > logiki.Potrenuj związek przyczynowo-skutkowy.
              • 4bani Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 08:11
                Rezygnuje z polemiki,przeczytawszy dalsze twoje niedefiniowalne tresci.Jaki pan
                taki kram,miłego dnia rtodoksie z klapkami na oczach.
                P.S.
                Szafujesz nazwiskami,a wczesniej wysmiewasz sie z dorobku innych.Ot poje..ys.
                • silesius.monachijski Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 08:17
                  probowalem Ci jedynie wytlumaczyc, ze tzw Twoje "autorytety" nie dla wszystkich
                  sa autorytetami, zas w ocenie wydarzen politycznych i politykow akurat ci
                  autorzy powinni byc bardziej wstrzemiezliwi. Bo inaczej zawsze - jak to sie
                  pieknie powiada - "przeszlosc ich dogoni".
                  .
                  To tyle; i koniec dyskusji; wiedzialem, ze uciekniesz sie do wulgaryzmow; to
                  takie bardzo "trendy" i bardzo lewicowe

                  4bani napisał:

                  > Rezygnuje z polemiki,przeczytawszy dalsze twoje niedefiniowalne tresci.Jaki
                  pan
                  >
                  > taki kram,miłego dnia rtodoksie z klapkami na oczach.
                  > P.S.
                  > Szafujesz nazwiskami,a wczesniej wysmiewasz sie z dorobku innych.Ot poje..ys.
                  • 4bani Jestem zdumiony.. 04.02.06, 08:26
                    Wykropkowane,a ze masz wybujałą wyobraznie.Znów nie czytasz.Nie uzyłem
                    sformułowania autorytet moralny,cóz nie wyciagasz własciwych wniosków.Lem jest
                    autrytetem literackim,ale ty kazdego mówiacego inaczej (i piszacego)
                    definiujesz pejoratywnie.Ok, skoro SPiSkowcom zalezy na wiekszosci
                    parlamentarnej (juz ma ), to mniejszosc nie ma racji.Wiec , idac twoim tokiem
                    daruj sobie cokolwiek,albo polemizuj z kazdym tu myslącym inaczej niz ty.
                    • silenius.monachijski A ja nie jestem zdumiony.. 04.02.06, 08:31
                      to jest typowy psychopata. narobil sobie klonow i gada z nimi a zwlaszcza lubi
                      na nie bluzgac. chory i tyle, gada ze soba. To taki typek jak ten z filmu
                      "Psycho" tyle ze w zalosnym wydaniu. Ale obraz chorobowy ten sam. Look out!

                      NIECH ZYJE PO!
                    • silesius.monachijski Re: Jestem zdumiony.. 04.02.06, 08:40
                      Jak wiekszosc tzw. "anty-pisowcow" nie mowisz prawdy; ze niby co: ze Lema
                      przytoczyles jako autorytet literacki? i napewno nie miales zamiaru w ten
                      sposob wyrazic swojej zlosliwej (aczkolwiek calkowicie nietrafnej) opinii o
                      mnie? Mnie na to nie nabierzesz; cos mi sie wydaje, ze wiekszosc forumowiczow
                      to wlasnie ci - tak przez nich pietnowani - "faszysci" (choc tutaj moze raczej
                      komunisci) - zwazywszy na okolicznosci historyczne: tylko oni sa w posiadaniu
                      jedynie slusznej opinii i wizji przyszlosci Polski; tylko oni wiedza najlepiej,
                      co narodowi potrzeba; to, ze wiekszosc narodu wybrala w demokratycznych
                      wyborach inaczej, nic ich nie obchodzi; ta forumowa "awangarda proletariatu" i
                      tak wie lepiej; cierpiac na "ukaszenie michnikowskie" odbiera demokratycznie
                      wybranemu prezydentowi i premierowi prawo do realizowania takiej wizji panstwa,
                      za ktora opowiedziala sie wiekszosc (zadne prawa obywatelskie nie zostaly
                      ograniczone); taka jaest kultura polityczna rozowo-czerownego salonu A.D.
                      2006: "racje mozemy miec tylko my"; no to juz tylko wypada pojsc za ciosem, i
                      razem z Tuskiem wyjsc na ulice

                      4bani napisał:

                      > Wykropkowane,a ze masz wybujałą wyobraznie.Znów nie czytasz.Nie uzyłem
                      > sformułowania autorytet moralny,cóz nie wyciagasz własciwych wniosków.Lem
                      jest
                      > autrytetem literackim,ale ty kazdego mówiacego inaczej (i piszacego)
                      > definiujesz pejoratywnie.Ok, skoro SPiSkowcom zalezy na wiekszosci
                      > parlamentarnej (juz ma ), to mniejszosc nie ma racji.Wiec , idac twoim tokiem
                      > daruj sobie cokolwiek,albo polemizuj z kazdym tu myslącym inaczej niz ty.
                      • 4bani Re: Jestem zdumiony.. 04.02.06, 08:49
                        Ja nie pisałem o Tusku .A ze przytoczyłem Lema...Gdyby to były słowa Jezusa
                        tez pewnie pierwszy rzuciłbys kamieniem.Amen.
                        P.S.
                        Nie badz trendy, nie przypisuj mi intencji ,które sa li tylko wytworem twojej
                        watpliwie uzdolnionej wyobrazni.
                        • silenius.monachijski Jestem zdumiony.. 04.02.06, 08:54
                          Dziwaczne urojenia sa czeste u tego typu notorycznych onanistow.
                        • silesius.monachijski Re: Jestem zdumiony.. 04.02.06, 09:24
                          no i znow inwektywy (vide: PS); wiesz, wymieniaj sobie poglady z moim
                          klonem "sileniusem"; napewno sie zrozumiecie;

                          4bani napisał:

                          > Ja nie pisałem o Tusku .A ze przytoczyłem Lema...Gdyby to były słowa Jezusa
                          > tez pewnie pierwszy rzuciłbys kamieniem.Amen.
                          > P.S.
                          > Nie badz trendy, nie przypisuj mi intencji ,które sa li tylko wytworem twojej
                          > watpliwie uzdolnionej wyobrazni.
                        • mario.osh wiesz z kim ty gadasz? 04.02.06, 12:01
                          "...Tuska znam osobiscie, i radze mu, zeby "spadal" z
                          polskiej polityki; jak sie porzadnie wkurze, to mu powiem..."

                          to kawałek twórczości Pana Zagranicznego z innego wątku.

                          to mitoman :]
                          dlatego tak lgnie do kaczyńskiego.

                          jak uczeń do mistrza.
                          • silesius.monachijski Re: wiesz z kim ty gadasz? 04.02.06, 12:08
                            Mitoman to twoj kolega tusk: chetnie by robil za rewolucjoniste, i
                            besjbolem "prawdziwa demokracje" przywracal, ale najlepiej nie sam, tylko, zeby
                            to inni zrobili; Donald zawsze byl tchorzem; tak, spotykalem go wczesniej pare
                            razy; co w tym dziwnego? napewno zaden zaszczyt dla mnie

                            mario.osh napisał:

                            > "...Tuska znam osobiscie, i radze mu, zeby "spadal" z
                            > polskiej polityki; jak sie porzadnie wkurze, to mu powiem..."
                            >
                            > to kawałek twórczości Pana Zagranicznego z innego wątku.
                            >
                            > to mitoman :]
                            > dlatego tak lgnie do kaczyńskiego.
                            >
                            > jak uczeń do mistrza.
                      • koloratura1 Re: Jestem zdumiony.. 04.02.06, 12:31
                        silesius.monachijski napisał:

                        > wiekszosc narodu wybrala w demokratycznych
                        > wyborach

                        Dla Ciebie 27% to większość? (Zauważ, że pomijam tych, którzy do wyborów nie
                        poszli, bo ci w demokracji się nie liczą.)

                        W tym właśnie cały problem, że partia, która otrzymała MNIEJSZOSĆ głosów, a
                        demokratyczne prawo powoływania rządu ma tylko dlatego, że żadna inna nie
                        otrzymała więcej (choć następna otrzymała niewiele mniej, bo 23%), zachowuje się
                        tak, jakby ją poparł cały naród, z niewielkimi wyjątkami. I zamiast - jak to
                        jest przyjęte w demokracji - szukać koalicjanta będąc gotową do rezygnacji z
                        szeregu własnych dążeń, uzurpuje sobie narzucenie narodowi własnych wizji w
                        100%, choć te wizje uzyskały tylko 27-procentowe poparcie. Znajduje w tym
                        pomocników, tworząc "koalicję przestraszonych" (wyleceniem z parlamentu na zbity
                        pysk po przyspieszonych wyborach, które, w nie koniecznie konstytucyjny sposób,
                        na komendę Większego Brata załatwi Brat Mniejszy) i nazywając ten dziwaczny
                        twór, nieznany w demokracji, "paktem stabilizacyjnym": = my możemy wszystko, a
                        wy macie to z góry i w ciemno zaakceptować.

                        Ja też jestem - co najmniej - zdumiona.
      • volksdeutsch1 Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 07:36
        silesius.monachijski napisał:

        > Niby wszyscy dziennikarze - w tym i Monika Olejnik - po parafowaniu pakru
        > stabilizacyjnego w TV Trwam, mieli ignorowac politykow (a w szczegolnosci PiS
        i
        >
        > Kaczynskiego), a tu prosze... niespodzainka: dwa dni pozniej Kublik z
        > Olejnikowa rozmawiaja w GW z Kaczynskim. Inna sprawa, ze to J.Kaczynski
        > kontrolowal te rozmowe, a nie obie panie; jezeli teraz przeczytaja ten wyiwad
        > jeszcze raz - tym razem oczyma czytelnika z zewnatrz -, to beda musialy
        > przyznac, ze "daly ciala". Gdyby potraktowac to jak wydarzenie sportowe - np.
        > walke bokserska -, to Kaczynski wypunktowal duet Olejnik-Kublik (choc napewno
        > nie znokautowal). Nie musze tez dodawac, ze w pelni sie zgadzam z jego
        ocenami
        > poszczegolnych "znanych aktorow" sceny politycznej w Polsce: tez tak to
        widze.
        > A i dowcipu Kaczynskiemu nie brakuje. Jednym slowem: brawo panie prezesie!

        Te ...monachijski, tys chyba jakis inny wywiad czytol! Albo nie pojmujesz juz
        juz po polskiemu
        • silesius.monachijski Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 07:46
          boli was "lewusy", oj boli; wiem to; chetnie poczytalibyscie wywiad, w ktorym
          rozgoryczony, i nie kontrolujacy siebie Kaczysnki daje sie podpuszczac
          jak "tusio" Tusk, i grozi wyprowadzeniem ludzio na ulice. A tutaj prosze:
          Kaczysnki wodzi "tuzy" gazetowego dziennikarstwa za nos. Czytalem wiele roznych
          wywiadow - i w prsie polskiej, i tutejszej, i innej. Zawsze sa trzy mozliwosci:
          albo dziennikarz calkowicie przejmuje "wladze" nad interlokutorem, albo wywiad
          staje sie z lekka chaotyczny, bo jedna i druga strona probuje przejac kontrole,
          albo to osoba, z ktora prowadzi sie wywiad, ma pelna kontrole nad
          pytajacym/pytajacymi. Ze niby co? Ze nie rozumie jezyka? Nie osmieszaj sie juz
          do konca: w tym wywiadzie calkowita kontrole ma Kaczynski. To nawet
          przedszkolak by zrozumial


          volksdeutsch1 napisała:

          > silesius.monachijski napisał:
          >
          > > Niby wszyscy dziennikarze - w tym i Monika Olejnik - po parafowaniu pakru
          >
          > > stabilizacyjnego w TV Trwam, mieli ignorowac politykow (a w szczegolnosci
          > PiS
          > i
          > >
          > > Kaczynskiego), a tu prosze... niespodzainka: dwa dni pozniej Kublik z
          > > Olejnikowa rozmawiaja w GW z Kaczynskim. Inna sprawa, ze to J.Kaczynski
          > > kontrolowal te rozmowe, a nie obie panie; jezeli teraz przeczytaja ten wy
          > iwad
          > > jeszcze raz - tym razem oczyma czytelnika z zewnatrz -, to beda musialy
          > > przyznac, ze "daly ciala". Gdyby potraktowac to jak wydarzenie sportowe -
          > np.
          > > walke bokserska -, to Kaczynski wypunktowal duet Olejnik-Kublik (choc nap
          > ewno
          > > nie znokautowal). Nie musze tez dodawac, ze w pelni sie zgadzam z jego
          > ocenami
          > > poszczegolnych "znanych aktorow" sceny politycznej w Polsce: tez tak to
          > widze.
          > > A i dowcipu Kaczynskiemu nie brakuje. Jednym slowem: brawo panie prezesie
          > !
          >
          > Te ...monachijski, tys chyba jakis inny wywiad czytol! Albo nie pojmujesz
          juz
          >
          > juz po polskiemu
          >
          >
          • silenius.monachijski spadaj cherlawy pacanku. NIECH ZYJE PO! 04.02.06, 07:56
            • silesius.monachijski Klon "silenius" (Orelka) mnie zadziwia; 04.02.06, 08:02
              patrzac na wpisy na forum, to wynika z tego, ze ze mna kladzie sie spac, i ze
              mna wstaje; hmm, Orelko: nie moglabys to robic troche dyskretniej?
              • silenius.monachijski Re: Klon "silenius" (Orelka) mnie zadziwia; 04.02.06, 08:04
                Maulkorb ci spada, owczarku niemiecki hau hau
                • silesius.monachijski "Silenius" tez podziwia madrosc prezesa PiS-u 04.02.06, 08:07
                  Robi to tylko w pewien zawoalowany sposob; nalezy czytac miedzy wierszami;
                  dziekuje Ci Orelka w imieniu Pana Kaczynskiego

                  silenius.monachijski napisała:

                  > Maulkorb ci spada, owczarku niemiecki hau hau
                  • silenius.monachijski taka sama prawda jak te inne bzdety ktore piszesz 04.02.06, 08:18
                    ty zakompleksiona ofermo. te ciagle proby zwrocenia na siebie uwagi... my takimi
                    bylymi szpiclami gardzimy. NIECH ZYJE PO, jedyna uczciwa partia!
                    • silesius.monachijski Dobrze, ze ja i J.Kaczynski jestesmy w wieku 04.02.06, 08:25
                      dojrzalym; inaczej Orelka zlozylaby nam propozycje "nie do odrzucenia";
                      .
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36184911&a=36185430
                      silenius.monachijski napisała:

                      > ty zakompleksiona ofermo. te ciagle proby zwrocenia na siebie uwagi... my
                      takim
                      > i
                      > bylymi szpiclami gardzimy. NIECH ZYJE PO, jedyna uczciwa partia!
                      • silenius.monachijski Re: Dobrze, ze ja i J.Kaczynski jestesmy w wieku 04.02.06, 08:28
                        no, i obaj onanisci
      • chilijczyk Re: Jestem wielce zadziwiony 04.02.06, 14:00
        Wypunktowal? Olejnik i Kublik obnazyly jego megalomanie i kabotynstwo!!!
    • rezydent.klamczynski Ciekawy tekst 04.02.06, 07:39
      Juz w kilku pierwszych akapitach pojawiaja sie klasyczne, wrecz podrecznikowe
      przyklady projekcji i zaprzeczeń. A im dalej, tym ciekawiej ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka