Dodaj do ulubionych

Dlaczego komórka obraża Chrystusa?

06.02.06, 12:04
Może ktos mi wyjaśni, bo główkuję od rana, dlaczego Chrystus trzymający w
ręku telefon komórkowy może obrażać. Gdby dziś żył Chrystus to by niby z
telefonu nie korzystał?
Zgaduję tylko, że ten, kto zgłosił na policję, że czuje się obrażony
malunkiem Chrystusa z telefonem, ma ciasną wyobraźnię i wcale nie zostały
obrażone jego uczucia religijne ale doznał wstrząsu estetycznego. Był zapewne
od od najmłodszych lat wychowywany na cukierkowatych obrazkach z ogromnym
czerwonym sercem na piersi wizerunku Chrystusa. Nie może więc teraz znieść
obrazka, na którym Chrystus jest jakby jednym z nas.
Cóż, moje uczucia religijne obrażają cukierkowate obrazki, których pełno jest
w każdym przykościelnym kiosku: Chrystus, Madonna, święci i błogosławioni -
wszyscy z lukru. Przecież aż mdło się robi.
A gdyby Chrystus trzymał miotłę i zamiatał, albo mył garniki lub prał
skarpetki, to też by była obraza?
Prokurator się wygłupił, ale ciekaw będę uzasadnienia wszczęcia postępowanie.
Może wówczas dowiem się jaki jest "dogmat obrażalskości".
Obserwuj wątek
    • karlin Jeśli to twoja, to trudno się dziwić /nt 06.02.06, 12:06
      • leszek.sopot musiałaby być ze złota a może... 06.02.06, 12:11
        obklejona taśmą klejącą, taka rozwalająca się...
        Jaka komórka obrażałaby uczucia bogatych a jaka biednych?
    • hihiro Nie udawaj :) 06.02.06, 12:12
      Wg. oszołomstwa Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica jest ich własnością i
      użycie wizerunku czy nazwy któregokolwiek z nich przez osoby "niegodne" jest dla
      nich obrazą. Wielu z nich uważa wręcz, że zasady moralne (nie zabija, nie
      kradnij, etc...) są własnością KK i każdy kto nie jada wafelków raz na tydzień
      musi co jest mordercą i złodziejem.
      • leszek.sopot pytam poważnie 06.02.06, 12:16
        Co takiego "ultrakatolika" obraża, jak to on może uzasadnić. Zgaduję, że pewnie
        nijak, bąka tylko: "to mnie obraża, to mnie obraża" itd. i chodzi cały dziń
        naburmuszony i szuka co go tu jeszcze obraża.
        • hihiro No i sam sobie odpowiedziałes 06.02.06, 12:27
          religia to wiara, a wiara rządzi sie swoimi regułami.
          Z rozsądkiem (o który apelujesz) niewiele ma to wspólnego.

          Gdyby wierzący myśleli racjonalnie to koscioły świeciłyby pustkami.
          Bo jaki może byc racjonalny powód śpiewania wciąż tych samych piosenek, jedzenia
          wafelków i opowiadanie facetowi w sukience jakie świństwa sie ostatnio nawywijało.
          • freemason [...] 06.02.06, 12:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • hihiro [...] 06.02.06, 12:45
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • qwardian Re: No i sam sobie odpowiedziałes 06.02.06, 21:02
            Gdyby wierzący myśleli racjonalnie to zadaliby sobie pytanie czy komory gazowe
            istniały rzeczywiście, czy tylko były elementem wojny propagandowej i wymysłem
            bolszewickiej wyobraźni. Tak jak słynne laboratorium produkujące mydło z
            tłuszczu ludzkiego.
    • marcus_crassus chodzilo o cos innego 06.02.06, 12:17
      komorka wyobrazala samsunga. a kaczor i rydzyk uzywaja tylko nokii.
      • pandada ad personam 06.02.06, 19:36
        masz głupią sygnaturkę. I wasz ruch antyislamistyczny jest głupi. tworzycie wroga, abuy mieć kogo nienawidzić.
    • jack20 Re: Dlaczego komórka obraża Chrystusa? 06.02.06, 12:19
      Ciekawe, ze malunek sobie spokojnie wisial w galeri, az do zalosnych prosb o
      przebaczenie Marcinkiewicza i Mellera skierowanych do islamu i nadreakcji na
      przedruk Gaudena.
      Czy traktowac to jako sygnal, ze tzw. konstytucyjna wolnosc i swoboda wyrazania
      mysli niedlugo zostanie ostro ocenzurowana przez nowy rzad ?
      • leszek.sopot Re: Dlaczego komórka obraża Chrystusa? 06.02.06, 12:26
        jack20 napisał:

        > Ciekawe, ze malunek sobie spokojnie wisial w galeri, az do zalosnych prosb o
        > przebaczenie Marcinkiewicza i Mellera skierowanych do islamu i nadreakcji na
        > przedruk Gaudena.
        > Czy traktowac to jako sygnal, ze tzw. konstytucyjna wolnosc i swoboda
        wyrazania mysli niedlugo zostanie ostro ocenzurowana przez nowy rzad ?


        Twój post sprowokował we mnie pewną intuicję. Mianowicie może to być reakcja
        ludzi, którzy chcą w ten sposób udowodnić, że swojego Boga (swojego - tzn. tak
        jak oni Go sobie wyobrażają) kochają i czczą tak samo jak wyznawcy islamu. Może
        w tej obronie uczuć religijnych jest też ukryta niechęć do wyznawców Allaha?
        Moim zdaniem tu nie chodzi o wolność słowa, ale jakiś niezdrowy fanatyzm
        religijny, którego źródła tkwią w wydarzeniach w krajach Azji.
        • jack20 Re: Dlaczego komórka obraża Chrystusa? 06.02.06, 12:35
          Cos na ksztalt rywalizacji w tym jest.
          Tylko jest jedna sprzecznosc:
          -z jednej strony twierdzimy, ze tkwimy podobnie jak i religia w kulturze
          europejskiej
          -z drugiej strony cofamy sie do Azji i przyjmujemy ich interpretacje
          Nie wiem czy przekonamy europe, ze wykladnik wiary polega na interpretacji
          obrazkow z Chrystusem czy swietymi?
          • leszek.sopot Re: Dlaczego komórka obraża Chrystusa? 06.02.06, 12:45
            jack20 napisał:

            > Cos na ksztalt rywalizacji w tym jest.
            > Tylko jest jedna sprzecznosc:
            > -z jednej strony twierdzimy, ze tkwimy podobnie jak i religia w kulturze
            > europejskiej
            > -z drugiej strony cofamy sie do Azji i przyjmujemy ich interpretacje
            > Nie wiem czy przekonamy europe, ze wykladnik wiary polega na interpretacji
            > obrazkow z Chrystusem czy swietymi?


            Byłem kiedyś na spotkaniu z autentycznym nauczycielem zen, który tłumaczył, że
            buddystom nie potrzebny jest żaden wizerunek choć może być przydatny dla
            skupienia myśli. Przedmiot może być przydatny w czasie medytacji, pozwala po
            prostu się łatwiej skupić, jednak źle się dzieje, gdy do przedmiotu przywiązuje
            się jakąś większą wartość niż sam jest w sobie. Ten nauczyciel twierdził, że
            Buddę może czić też pod postacią gródki łajna, bo nie jest ona ważna, gdyż jest
            tylko przekaźnikiem do prawdziwego kontaktu z Bogiem.
            Mnie jako katolikowi bardzo się to podobało. Przecież Bóg nie jest w
            przedmiocie, jest ponad nim. Nie każdy jednak może nawiązać taki mistyczny
            kontakt, przywiązuje się do symboli, obrazków i figur. Jeżeli taki ktoś
            uwierzy, a duchowni go nie wyprowadzą z błędu, że Bóg jest w figurce Chrystusa
            z mrugającym wielkim sercem na piersi na baterie, to delikwen obrazi się na
            każdego, kto z czegoś takiego będzie się śmiał.
            Mamy do czynienia z obrazą uczuć religijnych, a te mogą być obrażone chyba w
            dowolny sposób. Jak władza świecka - w tym wypadku prokuratura - ma dowieść, że
            coś obraża, a co innego nie?
    • etykieta.zastepcza tak jak bomba obraża Mahometa 06.02.06, 12:22
      Trzeba być wyjątkowym ciemniakiem, aby nie rozumieć i nie oddzielać sfery sacrum
      od sfery profanum.
      To również kwestia kultury osobistej i szacunku dla wartości oraz przekonań -
      niekoniecznie moich i niekoniecznie takich, z którymi się zgadzam.
      Chrześcijaństwo jest obecne w Europie od bez mała 2000 lat. Tylko wyjątkowi
      ignoranci będa to negować albo z braku lepszych pomysłów będą wypominać
      wierzącym hiszpańską inkwizycję i stosy.
      Tak czy inaczej, zbyt wielu ludzi uznaje wartości chrześcijańskie za fundament
      swojego życia, aby można było ich tak po prostu zignorować lub też udawać, że
      chrześcijaństwa nigdy nie było.
      • jack20 Re: tak jak bomba obraża Mahometa 06.02.06, 12:27
        Czy twoja wiara opiera sie tylko na interpretacji obrazkow swietych?
        Wynika z tego, ze islam mial racje, zabraniajac malunkow z prorokiem.
        Bo nuz ktos straci wiare jak zobaczy niewlasciwy obrazek?
      • leszek.sopot Komórka to nie bomba 06.02.06, 12:30
        A o rozdzieleniu sacrum od profanum zacznij pisać gdy przestudiujesz obyczaje
        wielkopstne np. z czasów polskiego średniowiecza.
        Musisz być wyjątkowym jasnowidzem, że zobaczyłeś w telefonie bombę.
    • rekontra dodmaty i poglądy są kompleksowe 06.02.06, 12:23
      > Cóż, moje uczucia religijne obrażają cukierkowate obrazki, których pełno jest
      > w każdym przykościelnym kiosku: Chrystus, Madonna, święci i błogosławioni -
      > wszyscy z lukru. Przecież aż mdło się robi.

      nie tak dawno broniłeś Żydów z UB, że nie było ich tyle ile było, że po co
      badać pochodzenie, atakowałeś Dudka mieszajac go nie tylko z błotem, ale i z
      Kiszczakiem i Jaruzelskim.

      W związku z tym, wydaje mi się, że nie jesteś w pełni wiarygodny w temacie
      Jezusa i Kościoła.

      > Prokurator się wygłupił, ale ciekaw będę uzasadnienia wszczęcia postępowanie.
      > Może wówczas dowiem się jaki jest "dogmat obrażalskości".

      a jak się mają dogmaty bliskie twojemu sercu?
      • karlin Tak, komórka leszka 06.02.06, 12:26
        nawet jedna, z pewnością obraża każdego.

        :)
        • leszek.sopot Re: Tak, komórka leszka 06.02.06, 12:36
          karlin napisał:

          > nawet jedna, z pewnością obraża każdego.
          >
          > :)

          Cóż, mocą taką nie każy obdarzony został, aby jedną komórką innych zwalać z
          nóg:)
      • leszek.sopot UB i Chrystus z komórką 06.02.06, 12:32
        jestem ciekawy jak rekontra potrafiłby dalej rozwinąć swoje myśli.
        Czy rekontrę np. obraża figurka Chrystusa z mrugającym sercem na baterie?
        • rekontra Żyd jedzący smakowitą szyneczkę w reklamie 06.02.06, 12:47


          to mrugające serce w dobrej wierze, na miarę swego intelektu i braklu poczucia
          kiczowatości ktoś wyprodukował, gdyż jest zapotrzebowanie. Mogę ubolewać i
          tyle.

          Znacznie bardziej mnie razi głupota profesorki Środy (z ostatniego artykułu),
          czy protesty naczalników wyborczej niż to mrugające serce. Znacznie bardziej
          mnie razi Maleszka włóczący się po korytarzach giewu, pijący herbatki w
          pokojach redakcyjnych, i adjustujący teksty. Kwestia smaku.

          Natomiast dlaczego wspomniałem o Zydach. Pozostawmy Zydom ich wiarę, katolikom
          ich, a wyznawcom Mahometa ich, i pozostawmy ich wyczuciu, co rani ich uczucia
          a co nie rani.

          Przykładowo, jeżeli pani Nieznalska czułą potrzebę umnieszczenia członka na
          krzyźu, tak samo ja mogę egzemplifikować swoje poczucie wyarażanie się przez
          sztukę, mogę ją przedstawić z członkiem w ustach, słoikiem z uryną
          na głowie siedzącą okrakiem na szyi największego swego obrońcy redaktora
          naczelnego któregoś z wiodących pism.
          Wyobraźnia ludzka jest nieograniczona dlatego prawo winno ją ograniczać.
          Używajmy równej miary - pamiętam jak atakowano pasję, pamniętam jak zakazano
          reklamy Żyda jedzącego szyneczką.

          Chwytasz coś ?
          • leszek.sopot Chrystus z fajką 06.02.06, 12:53
            Przesadzasz i zbaczasz z tematu w politykę, a przez to "nie chwytasz".
            Idąc twoim torem myślenia, to wiele figurek ludowych, które przedstawiają
            Chrystusa frasobliwego musiałbyś uznać za obrażające uczucia religijne. Czy
            Chrystus z tabakierką lub fajką to obraza uczuć? Przecież nie! To niby dlaczego
            z komórką ma obrażać?
            • rekontra francuska choroba niebezpieczna jak komunizm 06.02.06, 13:06
              leszek.sopot napisał:

              > Przesadzasz i zbaczasz z tematu w politykę, a przez to "nie chwytasz".
              > Idąc twoim torem myślenia, to wiele figurek ludowych, które przedstawiają
              > Chrystusa frasobliwego musiałbyś uznać za obrażające uczucia religijne. Czy
              > Chrystus z tabakierką lub fajką to obraza uczuć? Przecież nie! To niby
              dlaczego


              chodzi mi o to, że inna jest perspektywa z wewnątrz, a inna z zewnątrz.
              Komórka jest pretekstem - komórka mi nie przeszkadza. Ale ...
              Ale jeżeli katolikom przeszkadza, to nei obirek z Turnauem i Bonieckim,
              trzymający za połę Życińskiego i Pieronka, będą mówili co obraża a co nie ma
              prawa obtrażać. Nie będę czytał wyborczej, by dowiedzieć sięco obraża, a pojadę
              do Dęblina, czy do Ostrołęki by na miejscu się przekonać - obraża ?

              ma masową skalę produkuje się bożki, celuje w tym Francja, jak jakąś francuską
              chorobę wciska nam bożki tolerancji, liberalizmu, równości walcząc z wiarą.
              Nowe zniewolenie, równie niebezpieczne jak komunizm.
              • leszek.sopot Komercja pseudoreligijna zabija wiarę 06.02.06, 13:32
                A ja uważam, że niebezpieczny jest zaściankowy, obrazkowo-folklorystyczny
                katolicyzm, który uważa, że ważniejsze od prawdziwej wiary i postępowania w
                myśl katechizmu i nauczania ojców Kościoła, jest czy obrazek jest brzydki czy
                ładny.
                W wielu przypadkach przydałby się Chrystus z miotłą, który wszystkich pacykarzy
                i handlarzy wygnałby gdzie pieprz rośnie. Chrystus był z ludu a nie
                arystokracji i salonów, nie był też pupilkiem rabina.
                Jeżeli dziś ktoś za lud uważa jedynie chłopów i kobiety w pasiastych strojach,
                to bładzi. Lud też żyje w miastach i ma swoją miejską kulturę. Jej odrzucanie,
                pisanie, że to jakieś liberalne zboczenie, zdradza ciasnotę umysłową.
    • mariner4 Ci którzy się onanizują telefonem 06.02.06, 12:26
      komórkowym dobrze wiedzą dlaczego!
      M.
    • gosc.z.korony Dlaczego? ;-))) - Bo Pan Jezus jako istota 06.02.06, 12:57
      doskonała nie musi dzwonić przez komórkę! Natomiast sugestia, że może być
      inaczej, świadczyć może o Jego niedoskonałości. I to właśnie jest obraźliwe! ;-
      ))))
    • po_godzinach obraza uczuć 06.02.06, 12:59
      Czy uczucia powinny podpadać pod jurysdykcję?
      Czy można sądzić uczucia?

      Czy - jeśli już podpadają - powinny być prawem chronione uczucia wszystkie, czy
      tylko niektóre?

      Czy - jeśli chronimy uczucia religijne, nie powinny chronione być równiez
      uczucia inne: różnorakie uczucia każdego z nas są wielokrotnie ranione przez
      innych ludzi - czy to znaczy, że raniącego trzeba stawiać przed sądem? Czy
      jeśli pod oknem ateisty regularnie raz do roku maszeruje procesja Bożego Ciała -
      może on podać do sądu parafię o obrazę jego uczuć ateistycznych? Czy - jeśli
      obrażaja czyjeś uczucia estetyczne reklamy w przestrzeni publicznej, może on
      podać reklamodawców do sądu za obrazę swoich uczuć estetycznych?

      Można odnieśc wrażenie, że "uczucia religijne" jest to wytrych do eliminowania
      z przestrzeni publicznych zjawisk i osób niewygodnych - jeśli bowiem chcemy
      prawem chronic uczucia, chrońmy je wszystkie, nie tylko religijne.

      • gosc.z.korony A jeśli jakiś artysta powiesi, za przeproszeniem, 06.02.06, 13:02
        kibel na drzewie, to jaką mamy pewność że nie obrazi on uczuć jakiegoś
        hipotetycznego czciciela świętych drzew?
        I w taki oto sposób można zabić sztukę i wszelką niezależną myśl!
        Żenada!
        • po_godzinach palilismy juz księgi i obrazy 06.02.06, 13:05
          obrażające "uczucia". Dziś wiadomo, czym było to powodowane.

          Może więc jakieś wnioski z przeszłości?
          • rekontra guru z pistoletem za paskiem 06.02.06, 13:09
            po_godzinach napisała:

            > obrażające "uczucia". Dziś wiadomo, czym było to powodowane.
            >
            > Może więc jakieś wnioski z przeszłości?

            dlaczego MY ?

            natomiast ci najgłośniej krzyczący palili, cenzurowali, knerblowali.
            Guru feministek kneblowała. Guru filozoficzny demoktarów pl kneblował.
            Guru literackie z pistoletem za paskiem chodził po warszawie i kneblował.
            Wszyscy żyją i pali się im kadzidełka.
            • po_godzinach palenie nieprawomyślnych książek 06.02.06, 13:17
              pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Books_smoulder_in_a_huge_bonfire_1933.jpg
              o tym mówie, nie o twoich antypatiach partyjnych
              • leszek.sopot Re: palenie nieprawomyślnych książek 06.02.06, 13:38
                po_godzinach napisała:

                > pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Books_smoulder_in_a_huge_bonfire_1933.jpg
                > o tym mówie, nie o twoich antypatiach partyjnych


                Tam pewnie palili książki lewaków i Żydów, więc się rekontrze to powinno
                podobać.
                • rekontra czerwona księga 06.02.06, 16:35
                  leszek.sopot napisał:

                  > Tam pewnie palili książki lewaków i Żydów, więc się rekontrze to powinno
                  > podobać.

                  nerwy ci puszczają?
                  najlepszy argument, dokładnie opisany. Powtórzę - to twoi kamraci palili,
                  również książki lewaków i również książki Zydów. A lewactwo jest antysemickie.
                  Polecam książkę Lustigera, Czerwona księga, Stalin i Żydzi, wybiela, ale między
                  wierszami możesz przecztać o swoich.

                  czekają ciebie ciężkie dni obronco esbecji, szpicli i agentów.
                  • leszek.sopot Re: czerwona księga 06.02.06, 16:44
                    Kiepskie argumenty o kamratach itp. Takie słowa stawiają ciebie w bardzo
                    negatywnym świetle. Szukasz bowiem przyczyn zewnętrznych a nie wewnętrznych -
                    tzn. uważasz, że ktoś ma jakieś poglądy bo ma jakieś z kimś powiązania. To
                    cecha obłedu czy sprawa twoich genów?
                    Mam tylko jeszcze jedno pytanie: wierzysz w Boga czy też w obrazek Boga - tym
                    razem nie pytam o "obrazę" ale o wiarę.
                    • rekontra Re: czerwona księga 06.02.06, 17:00
                      leszek.sopot napisał:

                      > Kiepskie argumenty o kamratach itp. Takie słowa stawiają ciebie w bardzo
                      > negatywnym świetle. Szukasz bowiem przyczyn zewnętrznych a nie wewnętrznych -
                      > tzn. uważasz, że ktoś ma jakieś poglądy bo ma jakieś z kimś powiązania. To
                      > cecha obłedu czy sprawa twoich genów?
                      > Mam tylko jeszcze jedno pytanie: wierzysz w Boga czy też w obrazek Boga - tym
                      > razem nie pytam o "obrazę" ale o wiarę.


                      to co ty piszesz stawia ciebie natomiast w bardzo dobrym świetle, chyba że nie
                      wiesz co piszesz. Ty w sąsiednim wątku bronisz kapusiów i sspicli, mierzysz
                      specjalną miarą. Przeczytaj od strony 93

                      Zachowane dokumenty poÊwiadczajà realizacj´ przez SB szeregu kombinacji
                      operacyjnych zmierzajàcych do pozbawienia wiarygodnoÊci organizatorów KOS,
                      przede wszystkim Andrzeja Mietkowskiego, i wyeliminowania ich z dziaΠalnoÊci
                      poligraficznej.
                      W kwietniu 1978 r. Mietkowski zostaΠ pobity przez „nieznanych sprawców”.
                      Poinformowanie o tym SKS i KOR staΠo si´ dla SB pretekstem do n´kania
                      Mietkowskiego i SKS serià przesΠuchaƒ przez MO66. Gr´ operacyjnà sΠu˝àcà odsuni
                      ´ciu Mietkowskiego od kierowania poligrafià SKS koordynowali oficerowie SB,
                      m.in. kpt. Zbigniew Kluczyƒski, zast´pca naczelnika WydziaΠu III KW MO w
                      Krakowie,
                      „na skutek decyzji kierownictwa KW MO”67.
                      O roli, jakà w tego rodzaju kombinacjach miaΠ odegraç TW „Monika”, Êwiadczy
                      plan dziaΠaƒ operacyjnych SB wobec krakowskiego SKS z lipca 1979 r. w którym
                      zalecano:
                      „3) Wykorzystujàc sprawy ambicjonalne mi´dzy H. Karkoszà a A. Mietkowskim
                      w aspekcie kierowania dziaΠalnoÊcià poligrafii, podejmowaç dziaΠania podrywajàce
                      zaufanie do A. Mietkowskiego, a˝ do jego odsuni´cia od poligrafii wΠàcznie.
                      Aktualne
                      rozpoznanie jego kilku punktów poligraficznych poszerzone o informacje od
                      TW TW »Wojtek«, »Jurek«, »MichaΠ«, doprowadzi do zaskoczenia A. Mietkowskiego
                      w trakcie wykonywania materiaΠów na punktach i ich likwidacj´ w wyniku
                      przeszukaƒ.
                      Pozwoli to [na] wysuwanie zarzutów w kr´gu SKS-u w stosunku do A. Mietkowskiego
                      o jego nieostro˝noÊci, lekkomyÊlnoÊci, zΠej organizacji itp. Zarzuty te b´-
                      dà m.in. podsycane przez TW ps. »Monika«.
                      • leszek.sopot Re: czerwona księga 06.02.06, 17:22
                        Obroną esbecji i szpicli jest dla ciebie cytat Ojca Świętego.
                        Nie wiesz co to znaczy bronić esbeków i kapusiów, tak samo jak nie wiesz co to
                        jest szacunek dla prawdu oraz godności drugiego człowieka.
                        A to, że wyciągnąłem ze wstępu tego opracowania cytat, w którym ze zdumieniem
                        przeczytałem, że opracowujący materiały historycy IPN nie dysponują żadnym
                        przygotowaniem metodologicznym i piszą publicystykę (tak to we wstępie
                        sformułowano), nie budzi twojego oburzenia???
                        Jaką ty chcesz prawdę? Pewnie bylejaką i nie zawsze prawdziwą ("prawda
                        nieprawdziwa" – niemożliwe, ale w przypadku niektórych osób możliwe) i stawiasz
                        tylko jedno wymaganie - ma niszczyć przeciwnika politycznego. Jaką z rtego masz
                        korzyść, z czego taka prawda ma ciebie wyzwolić?
                  • po_godzinach smutne 06.02.06, 16:49
                    Jakbym słyszała w słowach rekontry słowa UB-ka, który nachodził mieszkanie
                    moich rodziców - taki sam ton, takie samo straszenie.
                    • rekontra zasmuconej 06.02.06, 16:57


                      wrażliwa i zasmucona jakieś różne miary stosuje - gdy czyta takie słowa
                      uśmiecha się pod nosem - "Tam pewnie palili książki lewaków i Żydów, więc się
                      rekontrze to powinno podobać."

                      to jest wasz poziom dyskutanci
                      • leszek.sopot Re: zasmuconej 06.02.06, 17:25
                        rekontra napisał:

                        >
                        >
                        > wrażliwa i zasmucona jakieś różne miary stosuje - gdy czyta takie słowa
                        > uśmiecha się pod nosem - "Tam pewnie palili książki lewaków i Żydów, więc się
                        > rekontrze to powinno podobać."
                        >
                        > to jest wasz poziom dyskutanci


                        Nie podoba się tobie palenie książek lewaków i Żydów?
            • po_godzinach dlaczego MY ? MY - ludzie. 06.02.06, 13:18
      • zloty_delfin Re: obraza uczuć 07.02.06, 19:42
        po_godzinach napisała:

        > Czy uczucia powinny podpadać pod jurysdykcję?
        > Czy można sądzić uczucia?
        >
        > Czy - jeśli już podpadają - powinny być prawem chronione uczucia wszystkie,
        czy
        >
        > tylko niektóre?
        >

        Ochrony innych swoich uczuć możesz dochodzić zarówno na drodze cywilnej (dobra
        osobiste), jak i karnej (zniesławienie, zniewaga). Prawo nie chroni tylko uczuć
        religijnych:)
    • gosc.z.korony A tak na marginesie - o czym Pan Jezus i z kim 06.02.06, 13:03
      mógł przez tę komórkę rozmawiać?
      • leszek.sopot Re: A tak na marginesie - o czym Pan Jezus i z ki 06.02.06, 13:36
        gosc.z.korony napisał:

        > mógł przez tę komórkę rozmawiać?

        Pewnie z którymś z apostołów, przecież ci nie mieli cudownych zdolności
        zamieniania wody w wino, nie potrafili chodzić po wodzie, a taki niewierny
        Tomasz to we wszystko wątpił.
        Jaki byłby dziś Chrystus gdyby się urodził i chciał nawracać ludzi, czy nie
        korzystałby ze zdobyczy nauki i techniki?
    • kostka.s Przede wszystkim konfiskata byla bezprawna 06.02.06, 15:56
      podobnie jak wczesniejsze przeszukanie oraz wykonanie zdjec bez poinformowania
      wlascicielki o celach fotografowania.

      Nawet za komuny nie pozwalala sobie milicja z prokuratura na takie numery.

      Idzie jeszcze lepsze nowe.
      • x2468 Re: Przede wszystkim konfiskata byla bezprawna 06.02.06, 16:06
        Pytasz tu natym forum? Zapytaj Rydzyka lub Kaczynskiego.
        • kostka.s Re: Przede wszystkim konfiskata byla bezprawna 06.02.06, 16:27
          Ja nie pytam - ja to wiem.

          Szkoda ze GW nie zainteresowala sie co stoi za stwierdzeniem policjanta "w
          porozumieniu z prokuratura". Okazaloby sie ze nic bo prokuratura wyparlaby sie
          w zywe oczy. Nie ma bowiem czegos takiego jak w "porozumieniu z prokuratura".
          Na taka okolicznosc prokuratura wystawia papier z uzasadnieniem. Tymczasem
          wystawa wcale nie miala zamiaru uciekac by nalezalo ja aresztowac.

          Idzie jeszcze gorsze nowe - RP IV.
    • kostka.s Gdyby klecha zrobil stajenke z Chrystusem 06.02.06, 18:37
      wyrazajacym komercjalizacje religii to nikt!!! nie wpadl by na pomysl ze to
      moze obrazac. Oczywiscie z uzyciem identycznego graffitti.
    • kostka.s Czy postaci fikcyjnej nie mozna dorobic komorki? 06.02.06, 20:51
      A taka niewatpliwie jest Chrystus co tez zostalo wielokrotnie wykazane przez
      ludzi ktorym nie napackano w glowkach.

      O ile muzulmanie moga czuc sie obrazeni wizerunkami swego proroka, jako takimi
      gdyz ich religia zabrania tworzyc takie wizerunki, to i moga karykaturami,
      ktore takze sa zabronionymi wizerunkami.

      A chrzescijanstwo? Przeciez nie mozna namalowac karykatury postaci fikcyjnej.
      Nierobi tez roznicy czy Chrystus jest z komorka czy bez bo mozna go sobie
      wyobrazac jak sie tylko chce i kazde z tych wyobrazen bedzie poprawne. Takze to
      z komorka.
    • qwardian Dlaczego Pan Leszek nie przedstawił pełnego obrazu 06.02.06, 21:09
      Chrystus Miłosierny, trzymający w jednej ręce telefon komórkowy, a w drugiej
      papierową torbę z hasłem "Konsumpcja to opium dla mas".
      • leszek.sopot Bo przegapił torbę 06.02.06, 22:18
        qwardian napisał:

        > Chrystus Miłosierny, trzymający w jednej ręce telefon komórkowy, a w drugiej
        > papierową torbę z hasłem "Konsumpcja to opium dla mas".

        Ten napis to nieprzyzwoity żart. Ja nie czuję sie nim dotknięty, gdyż podzielam
        jego sens, że materializm stał się zbyt zaraźliwy, a zbyt wielu zostało do
        niego zmuszonych, bo o wartościach duchowych w biedzie trudno myśleć.
        • qwardian Re: Bo przegapił torbę 06.02.06, 22:40
          Prawdę mówiąc jestem przeciwny każdej cenzurze. Sam z nią walczyłem na tym
          forum kiedy Wyborcza wylewała pomyje na śp. Edwarda Moskala, Ryszarda Bendera i
          Dariusza Ratajczaka. Prokuratura przypomnijmy również konfiskowała książki
          Pająka, Pana imiennika Bubla itp. Nic więc tutaj nowego. Tylko profil się
          zmienił. Niech sądy decydują.
    • diabelek_x Re: Dlaczego komórka obraża Chrystusa? 07.02.06, 23:03
      > Zgaduję tylko, że ten, kto zgłosił na policję, że czuje się obrażony
      > malunkiem Chrystusa z telefonem, ma ciasną wyobraźnię i wcale nie zostały
      > obrażone jego uczucia religijne ale doznał wstrząsu estetycznego
      ===========
      Nie wiadomo kto zadzwonil na policje.
      Moze dzwoniac podawal sie za obrazonego katolika proszacego o pomoc, a w
      rzeczywistosci byl muzulmaninem. Moze komendant chcial sie wykazac,
      a moze sam autor zdjecia zadzwonil i zarzadal interwencji.
      Rozni ludzie teraz do wladzy wydzwaniaja ;-)
    • b.6.1966 Re:LESZEK.SOPOT------------------ 07.02.06, 23:11
      Mysle, ze odpowiedz jest prosta:DYSTANS.Do religii, odczuc, samego siebie i
      calej reszty.Chlodny, racjonalny i madry dystans.Dlaczego nie??Ten, kto reaguje
      agresja czy oburzeniem, nie rozumie pojecia dystansu.Spala sie niepotrzebnie,
      nie wiedzac do konca po co.Tak mysle. Pozdrawiam(a komorka to bardzo madra
      rzecz, dzieki ktorej swiat jest latwiejszy w odbiorze)
    • wesoly333 Re: Dlaczego komórka obraża Chrystusa? 07.02.06, 23:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=36406337&v=2&s=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka