Dodaj do ulubionych

Donald Tusk szansą Rzeczypospolitej

14.11.02, 20:55
Donald Tusk szansą Rzeczypospolitej.

Polska, aby być państwem stabilnym politycznie, potrzebuje jak najszerszego
udziału sił umiarkowanych w politycznym krajobrazie preferencji wyborczych
obywateli. Taka nieradykalna przestrzeń, aby być wiarygodną i solidną,
zagospodarowana musi być przez co najmniej dwie partie, partie o pewnych
wspólnych i niezmiennych wartościach priorytetowych (a więc: proeuropejskość,
szacunek dla wartości demokratycznych i wolnorynkowej gospodarki, bezwzględne
odrzucanie demagogii i krótkowzrocznego politykierstwa). Różnice natomiast
rodzić się powinny na linii prawica-lewica. Jedną z tych sił chce być i
zapewne będzie (mimo wszelkich wad tej formacji) SLD, drugą wydawało by się,
że chce zostać to, co w najbliższych latach wyjść mogło (i powinno) z tworu
pt. POPiS. Z wypowiedzi odurzonych sukcesem w stolicy Kaczyńskich wynika
jednak, iż pod takim umiarkowanym, odpowiedzialnym, prouropejskim,
niepopulistycznym popisem jakim miał być POPiS oni się nie podpisują. Grono
dziś w miarę odpowiedzialnych (z nadzieją na większą dojrzałość w
przyszłości) partii zawęża się więc do dwóch. Można oczywiście dodać do tego
UW, ale Unia znajduje się dziś w sytuacji tragicznej. Z jednej bowiem strony
może być ona dalej samodzielnym tworem dublującym troszkę SLD i troszkę PO i
pikującym coraz to niżej w sondażach i próbach wyborczych, z drugiej zaś może
się do którejś z tych formacji podpiąć. Bez względu jednak co UW zrobi,
oznaczać to będzie jej polityczną śmierć. W związku jednak z rozbiegającymi
się coraz to mocniej stanowiskami PO i PiS-u i kierowaniu się tego drugiego w
stronę radykałów z LPR (rozczarowujący przykład taniego politykierstwa i
braku wizji!), ważne staje się przemyślenie stabilności i perspektyw jedynej
już ewentualnej umiarkowanej przeciwwagi dla SLD – PO. Uważam, że w tej
nowopowstałej sytuacji PO powinno dokonać pewnych zmian, nawet jeśli miałby
się to odbyć kosztem utraty popularności. PO musi być zdecydowane, stabilne,
wolne od jakichkolwiek głosów antyeuropejskich, antyrynkowych czy
proLPRowskich. Ma być liberalną gospodarczo i nieco konserwatywną, jeśli
idzie o wartości, centroprawicą. Centroprawicą, z silnym „centrum”. Dlatego
uważam, że najlepszym przywódcą takiej wyrazistej, odpowiedzialnej i myślącej
perspektywicznie i w kategoriach interesu państwa a nie partii, formacji
będzie Donald Tusk. Tylko on potrafił, pomimo wahań klubu, stać od początku
za Marszałkiem Borowskim. Tylko on gotów jest do ostrego traktowania
populistycznych awanturników sejmowych (jako pierwszy wykluczył posła Leppera
z obrad Sejmu). Tylko on odradza jak tylko może – zarówno swojej partii jak i
SLD – koalicji lokalnych z LPR i Samoobroną. Tylko on na prawo od SLD jest
gotów zawsze jako swój największy priorytet traktować wejście do UE. Tylko on
wreszcie gotów jest – dla pewnych priorytetowych spraw – mówić jednym głosem
z odległymi mu przecież ludźmi lewicy. Wizja Płażyńskiego jest mniej odważna,
bardziej zależna od sondażowych strachów, bliższa krótkowzrocznej polityce
Kaczyńskich.
Dlatego uważam, że tak samo, jak Polsce potrzebna jest umiarkowana, liberalna
i proeuropejska Platforma, tak samo Platformie – by takowe cech mogła
spełniać – potrzebny jest Donald Tusk.
Obserwuj wątek
    • Gość: Por. mgr. UB Jajec Re: Donald Tusk szansą Rzeczypospolitej IP: 62.199.8.* 14.11.02, 23:01
      laki88888 napisał:

      > Donald Tusk szansą Rzeczypospolitej.
      >
      > Polska, aby być państwem stabilnym politycznie, potrzebuje jak najszerszego
      > udziału sił umiarkowanych w politycznym krajobrazie preferencji wyborczych
      > obywateli. Taka nieradykalna przestrzeń, aby być wiarygodną i solidną,
      > zagospodarowana musi być przez co najmniej dwie partie, partie o pewnych
      > wspólnych i niezmiennych wartościach priorytetowych (a więc:
      proeuropejskość,
      > szacunek dla wartości demokratycznych i wolnorynkowej gospodarki,
      bezwzględne
      > odrzucanie demagogii i krótkowzrocznego politykierstwa). Różnice natomiast
      > rodzić się powinny na linii prawica-lewica. Jedną z tych sił chce być i
      > zapewne będzie (mimo wszelkich wad tej formacji) SLD, drugą wydawało by się,
      > że chce zostać to, co w najbliższych latach wyjść mogło (i powinno) z tworu
      > pt. POPiS. Z wypowiedzi odurzonych sukcesem w stolicy Kaczyńskich wynika
      > jednak, iż pod takim umiarkowanym, odpowiedzialnym, prouropejskim,
      > niepopulistycznym popisem jakim miał być POPiS oni się nie podpisują. Grono
      > dziś w miarę odpowiedzialnych (z nadzieją na większą dojrzałość w
      > przyszłości) partii zawęża się więc do dwóch. Można oczywiście dodać do tego
      > UW, ale Unia znajduje się dziś w sytuacji tragicznej. Z jednej bowiem strony
      > może być ona dalej samodzielnym tworem dublującym troszkę SLD i troszkę PO i
      > pikującym coraz to niżej w sondażach i próbach wyborczych, z drugiej zaś
      może
      > się do którejś z tych formacji podpiąć. Bez względu jednak co UW zrobi,
      > oznaczać to będzie jej polityczną śmierć. W związku jednak z rozbiegającymi
      > się coraz to mocniej stanowiskami PO i PiS-u i kierowaniu się tego drugiego
      w
      > stronę radykałów z LPR (rozczarowujący przykład taniego politykierstwa i
      > braku wizji!), ważne staje się przemyślenie stabilności i perspektyw jedynej
      > już ewentualnej umiarkowanej przeciwwagi dla SLD – PO. Uważam, że w tej
      > nowopowstałej sytuacji PO powinno dokonać pewnych zmian, nawet jeśli miałby
      > się to odbyć kosztem utraty popularności. PO musi być zdecydowane, stabilne,
      > wolne od jakichkolwiek głosów antyeuropejskich, antyrynkowych czy
      > proLPRowskich. Ma być liberalną gospodarczo i nieco konserwatywną, jeśli
      > idzie o wartości, centroprawicą. Centroprawicą, z silnym „centrum”.
      > Dlatego
      > uważam, że najlepszym przywódcą takiej wyrazistej, odpowiedzialnej i
      myślącej
      > perspektywicznie i w kategoriach interesu państwa a nie partii, formacji
      > będzie Donald Tusk. Tylko on potrafił, pomimo wahań klubu, stać od początku
      > za Marszałkiem Borowskim. Tylko on gotów jest do ostrego traktowania
      > populistycznych awanturników sejmowych (jako pierwszy wykluczył posła
      Leppera
      > z obrad Sejmu). Tylko on odradza jak tylko może – zarówno swojej partii j
      > ak i
      > SLD – koalicji lokalnych z LPR i Samoobroną. Tylko on na prawo od SLD jes
      > t
      > gotów zawsze jako swój największy priorytet traktować wejście do UE. Tylko
      on
      > wreszcie gotów jest – dla pewnych priorytetowych spraw – mówić jedn
      > ym głosem
      > z odległymi mu przecież ludźmi lewicy. Wizja Płażyńskiego jest mniej
      odważna,
      > bardziej zależna od sondażowych strachów, bliższa krótkowzrocznej polityce
      > Kaczyńskich.
      > Dlatego uważam, że tak samo, jak Polsce potrzebna jest umiarkowana,
      liberalna
      > i proeuropejska Platforma, tak samo Platformie – by takowe cech mogła
      > spełniać – potrzebny jest Donald Tusk.


      Facio Tusk to najglubszy polityk RP. Typowy antytalent polityczny, któremu
      zadne nauki nie pomoga bo ma na nie rezystancje. Razem z chlopem Plazynskim
      stanowia tandem polityczny, który zaciekawil juz psychiatrów.
      • laki88888 Re: Donald Tusk szansą Rzeczypospolitej 15.11.02, 20:30
        Gość portalu: Por. mgr. UB Jajec napisał(a):


        > Facio Tusk to najglubszy polityk RP. Typowy antytalent polityczny, któremu
        > zadne nauki nie pomoga bo ma na nie rezystancje. Razem z chlopem Plazynskim
        > stanowia tandem polityczny, który zaciekawil juz psychiatrów.

        Czy możesz ten równie odważny, co prostacki wywód poprzeć jakąś w miarę
        logiczną i rzeczową argumentacją? Chociaż, gdy czytam Twoje słowa, to
        rzeczywiście zaczynam rozumieć dlaczego, tacy ludzie Ci nie odpowiadają. Nie ma
        jak Lepper, co?
    • balzer Re: Donald Tusk szansą Rzeczypospolitej 14.11.02, 23:04
      W pełni sie z Toba zgadzam Laki. W Polsce przyszedł czas na rzady liberałow.
      • Gość: stary byk Re: Donald Tusk nie jest szansą Rzeczypospolitej IP: *.imgw.pl 15.11.02, 08:51
        balzer napisał:

        > W pełni sie z Toba zgadzam Laki. W Polsce przyszedł czas na rzady liberałow.

        Niestety to prawda. Ludzie nie chcą wybierać mądrych, uczciwych i
        prawdomównych, wolą krzykaczy obiecujących mannę z nieba i gruszki na wierzbie.

    • Gość: Sierpień Biedna nasza Polska, jeżeli taki matoł miał by być IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.11.02, 23:43
      Biedna nasza Polska, jeżeli taki matoł miał by być dla niej szansą ?
    • Gość: mirmat Umiarkowanie nie jest cnota IP: *.dialup.eol.ca 15.11.02, 02:13
      W szczytowym okresie sukcesow komuny, kiedy wydawalo sie wszystkim, ze
      zwyciestwo tej ideologii jest nieuniknione, znalazl sie polityk z wizja jak
      wyjsc z takiej beznadziejnej sytuacji. Byl to kandydat partii republikanskiej w
      wyborach 1964 roku senator Barry Goldwater. Oskarzany o "ekstrymizm"
      oswiadczyl: Umiarkowanie w obronie wolnosci nie jest cnota, ektrymizm w obronie
      wolnosci nie jest wada. Jego glownym sojusznikiem w tej kampanii byl mlody
      aktor Ronald Reagan. Barry Goldwater przegral wybory a komuna opanowala
      Indochiny, by za Cartera podbic Angole, Mozambik, Etiopie, Nikarague i
      Afganistan. W 1980 na tej samej ekstremistycznej platformie wygral Ronald
      Reagan. 10 lat pozniej komunism przeszedl do historji.

      Polska dzis potrzebuje radykalizmu nie umiaru. Potzrebuje politykow z
      wyobraznia a nie przegranych petakow liczacych na Unie, ze wyciagnie nas z
      klopotow, ktorych to wlasnie unia jest powodem. Umiarkowanie jest polityka
      prowadzaca na Unijne manowce.
      • Gość: maciek Re: Umiarkowanie nie jest cnota IP: *.client.attbi.com 15.11.02, 06:01
        Racja, Tusk i inni liberalowie to debile
        • laki88888 Re: Umiarkowanie nie jest cnota 15.11.02, 20:33
          Gość portalu: maciek napisał(a):

          > Racja, Tusk i inni liberalowie to debile

          A wić idź i krzycz: "Komuno wróć!" Ciekawe, czy gdyby Polska nadal twkiła w tym
          systemie, miałbyć dzisiaj możliwość rozpowszechniania w internecie swoich
          genialnych tez (cytuję:"Tusk i inni liberalowie to debile").
      • Gość: mirmatel Re: Umiarkowanie nie jest cnota IP: *.telstraclear.net 15.11.02, 06:04
        ...mirmat...to juz jednego forum ci zbyt malo?...
    • Gość: stary byk Re: Donald Tusk nie jest szansą Rzeczypospolitej IP: *.imgw.pl 15.11.02, 08:55
      To co proponujesz dla PO to samo robiła UW i źle się dla niej skończyło. Ludzie
      nioe chcą wybierać umiarkowanych, uczciwych, mądrych i prawdomównych
      (Mazowiecki, Kuroń, Balcerowicz..), wolą krzykaczy w rodzaju Leppera,
      Giertycha, Kaczyńskiego...
      Dopóki wielokrotnie się na nich nie zawiodą, nie widać dla Polski dobrej
      pwespektywy. Ale nawet jak się zawiodą, to wybiorą następnych krzykaczy.
      Czarno widzę....
      • d_nutka Re: Donald Tusk nie jest szansą Rzeczypospolitej 15.11.02, 09:07
        Gość portalu: stary byk napisał(a):

        > To co proponujesz dla PO to samo robiła UW i źle się dla niej skończyło.
        Ludzie
        >
        > nioe chcą wybierać umiarkowanych, uczciwych, mądrych i prawdomównych
        > (Mazowiecki, Kuroń, Balcerowicz..), wolą krzykaczy w rodzaju Leppera,
        > Giertycha, Kaczyńskiego...

        ludzie tak wybierają bo...
        bo ciągnie swój do swego

        > Dopóki wielokrotnie się na nich nie zawiodą, nie widać dla Polski dobrej
        > pwespektywy. Ale nawet jak się zawiodą, to wybiorą następnych krzykaczy.
        > Czarno widzę....


        i ja też ,ale...
        ale moze ci mądrzy,prawdomówni,uczciwi powinni być teraz mniej umiarkowani?
        czy taką opcję już przećwiczyli?
        chyba nie.
        nie zauważyłam.
        • laki88888 Re: Donald Tusk nie jest szansą Rzeczypospolitej 15.11.02, 20:40
          Wydaje mi się, że nieco źle mnie - i to z mojej winy - zrozumiano. Chodziło mi
          o jednoczesne umiarkowane poglądy, i zdecydowane i konsekwentne ich bronienie.
          Dlatego też uważam, że Tusk jest lepszym liderem niż Płażyński, gdyż choć ich
          poglądy jako tako są raczej zbieżne, to jednak Tusk jest do nich bardziej
          przywiązany, jest bardziej bezkompromisowy, szczególnie w ciężkich sytuacjach
          (kryzys w Sejmie, koalicje lokalne). Zgadzam się, polityk nie musi być
          grzecznym chłopcem, powinien być zdecydowanym i nieugiętym czasem. Co nie
          zmienia faktu, iż powinien też odznaczać się umiarkowaniem, w tym sensie, że
          nie nawołuje do buntu społecznego i nie mówi że UE nas wykupi... Tusk jest i
          bardziej wiarygodny i bardziej wyrazisty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka