xkx2
11.02.06, 07:38
Po wydarzeniach z okładką pisemka „Machina” i aferze z „Rzeczypospolitą”
dochodzę do wniosku, że niestety wprowadzenie cenzury w IV RP jest nie po
prostu niezbędne. Zresztą tak na marginesie większość naszych polsko -
języcznych mediów zieje wprost nienawiścią do tego, co: Polskie, narodowe czy
katolickie. Czasem jak się słucha i ogląda oraz czyta to, co nasze media
prezentują to człowiek się zastanawia czy aby to nie jest pewna przesada? Czy
u nas już niema absolutnie żadnych świętości? Czy laicyzacja społeczeństwa
przez te 15 lat liberalnej demokracji poczyniła aż takie spustoszenie w
sercach i rozumach Polaków? W gazetach roi się od absolutnej krytyki rządu i
to nie krytyki merytorycznej a krytyki i drwiny dla samego faktu - dla
zasady. Media nie oszczędzają nikogo z prawicowym rodowodem (natomiast lewica
cieszy się jakby poparciem tych samych mediów). Ukoronowaniem tego
wszystkiego jest właśnie okładka pisemka „Machina” oraz karykatury Mahometa
w „Rzeczypospolitej”.
Nasuwa się teraz pytanie jak długo można tolerować nie rzetelność mediów? Jak
długo władza powinna tolerować drwinę i przedstawianie w fałszywym świetle
własnego postępowania? Moim zdaniem to wszystko pokazuje, że instytucja,
która miała swą siedzibę na ulicy Mysiej w Warszawie jest po prostu
NIEZBĘDNA. Ktoś powinien panować nad tym, co się przedstawia w naszych
mediach i po prostu dbać, aby to, co się tam przekazuje było zgodne z polką
racją stanu. A w przypadkach takich jak wyskok „Machiny”
czy „Rzeczypospolitej” powinny zostać wobec osób odpowiedzialnych za takowe
publikacje wyciągnięte surowe konsekwencje do zamknięcia pisemka włącznie
oraz wycofania z rynku całości wydania. A ogólnie powinna panować zasada,
dotycząca wszystkich mediów, iż za wyskoki związane ze nieposzanowaniem uczuć
religijnych czy ze szkalowanie osób z kręgu władzy powtarzające się, mimo iż
dane medium zostało upomniane następuje po prostu likwidacja danej gazety,
rozgłośni radiowej czy telewizyjnej – w tych dwóch przypadkach po prostu
powinno następować automatyczne zabranie koncesji i przekazanie
częstotliwości do dyspozycji KRRiTV. Może takie postępowanie doprowadziłoby
nareszcie do sytuacji, kiedy odpowiedzialne osoby w redakcjach zaczną się
zastanawiać nad tym, co się pisze mówi i pokazuje przed drukiem czy emisją a
nie po. Może takie postępowanie i wymieniona prze ze mnie instytucja
nareszcie wymusiłaby obiektywizm w naszych polsko – języcznych mediach.