echo_o
15.02.06, 23:11
Kultura, klasa, inteligencja, takt, dyskretny dowcip, dyplomacja najczystszej
próby, elegancka szczerość w referowaniu genezy swojej potencjalnej dymisji,
silny charakter i skromność w jednym - taki zespół cech z bliższej obserwacji
na dziś. Dobre expose w sejmie...Myślę że od początku Meller i premier
rozumieją się doskonale, ta sama chemia... W Stanach i po powrocie do
kraju 'dorozumieli' się z prezydentem. Potrzebny był czas, rozmowa, bliższe
poznanie, po prostu wyczucie wzajemnej aury...
Dobrze, że jest na pokładzie...