galba
16.02.06, 07:27
Wyborcza znowu kłamie.
"pojawienie się jego nazwiska wśród agentów", "oraz doradcy podatkowego z
Warszawy, który figuruje jako agent"...
Nikt, poza GW, nie twierdził, że to "lista agentów". Było dokładnie na
odwrót. Jeśli kogoś w tej sprawie można pozywać i skazać to redaktorów GW,
którzy notorycznie obrzucają "agenturalnym błotem" ludzi z tych list.