ukos
20.02.06, 14:18
Jarosław Kaczyński nawołuje swoją partię do "zdobycia ratuszy". To ten sam
Kaczor, który wielokrotnie demonstrował swój bardzo niechętny stosunek do
samorządu.
Słuchanie go nie ma najmniejszego sensu. To przecież tylko manipulacja
zmierzająca do ubezwłasnowolnienia społeczności lokalnych.
PiS to partia wodzowska, partia skrajnie centralistycznego etatyzmu.
Nie ma tam ani jednego samodzielnego działacza - same tylko sługi braciszków.
Rady opanowane przez PiS będą tylko i wyłącznie potulnymi narzędziami
zdalnej, ale bezpośredniej władzy Jarosława Kaczyńskiego w gminie. Wybranie
takiej rady to najlepszy sposób pozbawienia się samorządności. Najlepszy
przykład to żałosny stan "samorządu" warszawskiego. Na koncu tej drogi -
komisarz.
Zastanówcie się nad tym, żeby potem nie mówić, że nikt nie ostrzegał.