leszek.sopot
20.02.06, 23:19
Oglądam tego ministra od siedmiu boleści w rozmowie z Olejnik i zastanawia
mnie jedno: w jaki sposób ten człowiek zdał egzamin na prawo z historii?
Przecież on ciągle się tłumaczy, że nie pamięta, albo, że nie jest specem od
historii. Może to spec od najnowszej mody publicystyki historycznej, tzw.
historii politycznej? Moje przypuszczenie opieram na tym, że minister od
siedmiu boleści zapomina krytykując Mazowieckiego, że to sam Jarosław
Kaczyński namawiał Mazowieckiego by został premierem, bo Mazowiecki nie
chciał nim być a wtedy stał na uboczu i nie chciał się mieszać w polityczne
gry. Niech wiesza psy na wielkim wodzu Same Dobro, jak ów wielki wódz o sobie
mówi, że takiego pokrakę jak Mazowiecki wypchnął na funkcję premiera i niech
pamięta, że tylko dzięki Bogdanowi Borusewiczowi Same Dobro został kandydatem
do parlamentu z Elbląga w 1989 r., a Borsuk przez wiele lat był w jednej
partii z Mazowieckim i do dziś bardzo wysoko ocenia byłego premiera.
Ja stawiam Ziobrze pałę z historii i wirtualnie odbieram mu dyplom magistra.