frank_drebin 10.03.06, 12:05 tzw. ałtorytetufff bo chce zaostrzenia kar .... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3203893.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wladyslaw.studnicki Filar, który nie przepuści żadnej okazji do obrony 10.03.06, 12:09 kryminalistów, powinien napisać list, awtorytety się podpiszą, Biedroń zaprotestuje, i może uda się biednych "zorientowanych inaczej" wyrwać z łap "polskich faszystów". Niemiecy zboczeńcy z pewnością zaś sypną kasiorą na adwokata dla prześladowanych przez kaczystowski reżym "kochających inaczej". Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: off topic - pytanie 10.03.06, 12:12 Myslalem, ze prezentujesz troche wyzszy poziom niz pozwalajacy na pisanie tak "merytorycznych" postow. elfhelm napisał: > sprawia ci radość taki bełkot? Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: off topic - pytanie 10.03.06, 12:19 chyba nie uważasz, że na post w.s warto reagować merytorycznie? co w nim merytorycznego było? Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: off topic - pytanie 10.03.06, 12:23 Jesli uwazasz, ze nic to czemu reagujesz i sie wpisujesz ? elfhelm napisał: > chyba nie uważasz, że na post w.s warto reagować merytorycznie? co w nim > merytorycznego było? Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: off topic - pytanie 10.03.06, 12:26 z czystej ciekawości - sygnalizując, iż post nie jest związany z tematem :) Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:10 jest kara dożywotniego p.w. O warunkowe zwolnienie MOŻNA się ubiegać po min. 25 latach. Do tego próg ten sąd w wyroku może podnieść (rekordowe podniesienie to chyba 50 lat). Zaostrzanie kar nic nie daje. Zabójstw nigdy nie wyeliminujesz. A w PL ich liczba spada - w zeszłym roku pierwszy raz poniżej 900 (w tym ponad 1/3 to zabójstwa w awanturach rodzinnych). Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:14 No owszem zabojstw sie nie wyeliminuje. Jednak przestepca kalkuluje tez ewentualna kare wiec jej wysokosc z pewnoscia odstrasza. elfhelm napisał: > jest kara dożywotniego p.w. O warunkowe zwolnienie MOŻNA się ubiegać po min. 25 > latach. Do tego próg ten sąd w wyroku może podnieść (rekordowe podniesienie to > chyba 50 lat). > > Zaostrzanie kar nic nie daje. Zabójstw nigdy nie wyeliminujesz. A w PL ich > liczba spada - w zeszłym roku pierwszy raz poniżej 900 (w tym ponad 1/3 to > zabójstwa w awanturach rodzinnych). Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:19 frank_drebin napisał: > No owszem zabojstw sie nie wyeliminuje. Jednak przestepca kalkuluje tez > ewentualna kare wiec jej wysokosc z pewnoscia odstrasza. Chodzi o k.ś.? Jakoś nie zauważono jej odstraszającego charakteru. Przykładowo w Kanadzie jest obecnie mniej zabójstw niż w latach stosowania kary śmierci. Jedyne co odstrasza to nieuchronność kary. A z tym w Pl nie jest tak tragicznie jak nieuki z PiS to przedstawiają. Ujawnialność zabójstw jest na poziomie 100%, wykrywalność sprawców ponad 90%. A zabójstwo zabójstwu nierówne - są i zabójstwa jak we Włodowie, są i takie bestialskie jak tu. I szczęśliwie (jeszcze) kodeks karny pozostawia pewne granice orzekania kary. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:23 Tak wiec jesli kodeks okresla granice orzekania kary niech jedna z tych granic bedzie ks. elfhelm napisał: > frank_drebin napisał: > > > No owszem zabojstw sie nie wyeliminuje. Jednak przestepca kalkuluje tez > > ewentualna kare wiec jej wysokosc z pewnoscia odstrasza. > > Chodzi o k.ś.? Jakoś nie zauważono jej odstraszającego charakteru. Przykładowo > w > Kanadzie jest obecnie mniej zabójstw niż w latach stosowania kary śmierci. > Jedyne co odstrasza to nieuchronność kary. A z tym w Pl nie jest tak tragicznie > jak nieuki z PiS to przedstawiają. Ujawnialność zabójstw jest na poziomie 100%, > wykrywalność sprawców ponad 90%. > A zabójstwo zabójstwu nierówne - są i zabójstwa jak we Włodowie, są i takie > bestialskie jak tu. I szczęśliwie (jeszcze) kodeks karny pozostawia pewne > granice orzekania kary. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:33 Chociazby dlatego, ze przestepca skazany na bezwgledne dozywocie w praktyce staje sie BEZKARNY w panstwie, w ktorym nie ma kary smierci. Zalozmy, ze zabije straznika w wiezieniu lub wspolwieznia. Co mu grozi gdy nie ma ks ? Najwyzej kolejne dozywocie, co pewnie obejdzie go tak jak zeszloroczny snieg. elfhelm napisał: > a po co? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:34 Tylko pytanie czy dla każdego kara śmierci jest faktycznie karą... Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:36 a był przypadek zabicia przez skazanego na 25/d.p.w. strażnika lub współwięźnia? oczywiście że nie. W razie potrzeby są oni umieszczani w jedynkach np. w sympatycznym ZK Sztum, która to nazwa u każdego skazanego budzi strach. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:40 Co nie oznacza, ze takiego przypadku moze nie byc. Zycie kogos osadzonego np. za nieplacenie alimentow lub straznika wieziennego nie ma wg ciebie zadnej wartosci ? elfhelm napisał: > a był przypadek zabicia przez skazanego na 25/d.p.w. strażnika lub współwięźnia > ? > oczywiście że nie. W razie potrzeby są oni umieszczani w jedynkach np. w > sympatycznym ZK Sztum, która to nazwa u każdego skazanego budzi strach. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:41 Niepłacący alimentów nie siedzi ze skazanym na dożywotnie pozb. wolności. Strażnik spokojnie się obroni. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: co ma 0 do tego??? 10.03.06, 12:48 No a zalozmy, ze jest w wiezieniu bunt - co od czasu miewa miejsce (czemu zapewne nie zaprzeczysz). Taki klient wydostaje sie z izolatki uwolniony przez innych wpolwiezniow. I zabija innego wieznia, straznika podczas pacyfikowania buntu i zostaje BEZKARNY. Tak wiec sadze, ze w kodeksie powinna istniec zapora w postaci ks chociazby po to, zeby nikt po skazaniu bezwgledne dozywocie nie mogl w praktyce sie nie tyle moze bezkarny (uzylem tego zwrotu jako skrotu myslowego) co stojacy PONAD prawem. elfhelm napisał: > Niepłacący alimentów nie siedzi ze skazanym na dożywotnie pozb. wolności. > Strażnik spokojnie się obroni. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: A Ziobro jest oczywiscie stalinista prawnym w 10.03.06, 12:10 No wiesz... morderca-sadysta i gwałciciel zarazem też zasługuje na drugą szansę i trzeba mu stworzyć dobre warunki do resocjalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wladyslaw.studnicki Proponuję, a Filar i Zoll zapewne mnie poprą, by 10.03.06, 12:12 rodzice chłopca płącili do końca życia rentę dla tych panów, na resocjaizację właśnie, psychologów i wyjazdy rehabilitacyjne na Barbados. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: Proponuję, a Filar i Zoll zapewne mnie poprą, 10.03.06, 12:13 Niech płacą po 1500 złotych miesiecznie na każdego refundując tym koszty utrzymania w zakładzie karnym. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Proponuję, a Filar i Zoll zapewne mnie poprą, 10.03.06, 12:15 Innymi słowy proponujecie by zwiększyć wydatki budżety na więziennictwo? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.pisiorek Re: A Ziobro jest oczywiscie stalinista prawnym w 10.03.06, 12:11 zi0br0 jest przede wszystkim tępym kretynem, ignorantem prawnym a stalinistą dopiero w dalszej kolejności. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: powiedz to Amerykanom (KS) 10.03.06, 12:14 bo wygląda na to że Amerykanie jak Ziobro lubuja sie w zaostrzaniu prawa, więc możesz na luziku wszystkich ich nazwać stalinowcami:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.pisiorek Re: powiedz to Amerykanom (KS) 10.03.06, 12:20 Tak, ale u Amerykanów prawem chyba nie zajmują się takie głąby jak zi0br0 Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: A Ziobro jest oczywiscie stalinista prawnym w 10.03.06, 12:21 A skoro już o prawie. Czy nie dałoby się u nas przeforsować zmian, które by sprawiły żeby więźniowie sami zarabiali na swoje utrzymanie? Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm W części przypadków przecież tak już jest 10.03.06, 12:26 służba więzienna posiada różne ośrodki wypoczynkowe (m. in. pod Wejherowem). Pracują w nich więźniowie (jako ekipy remontowe, sprzątające, kelnerzy, ogrodnicy, etc.). Dostają za to jakieś groszowe wynagrodzenie (to często idzie na alimenty lub pomoc dla ich rodzin). Dodatkowo nikt z takich ośrodków nie ucieka - w końcu w ten sposób najłatwiej uzyskać szansę na warunkowe zwolnienie. Oczywiście w takich ośrodkach pracują ci, którym "w miarę" można ufać. A więc np. chłopak skazany na 6 lat za przejechanie samochodem na pasach 2 osób. Jednak zarabianie na swoje utrzymanie w ogólności nie jest możliwe do wprowadzenia. Raz, że nie ma pracy. Dwa, że często byłoby to zbyt kosztowne (chociażby minimalne ubezpieczenie, przeszkolenie, wreszcie ochrona i konwojowanie). Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: W części przypadków przecież tak już jest 10.03.06, 12:33 Te ośrodki są dla służby, czy po prostu właścicielem jest służba więzienna? Są zakłady pracy, które zatrudniają więźniów. Był w zeszłym roku artykuł w Ozonie na ten temat. Nie wszyscy więźniowie mogą tak pracować, ale myślę że nawet dla recydywitów i to takich od ciężkich przestępstw znalazłoby się coś. W ostateczności bez opuszczania zakładu. Jakieś roboty nie wymagające kwalifikacji. Zwykły zakład pracy zorganizwoać robiący coś tam. Przecież to jet przegięcie. Facet popełnia przestępstw, a potem osoba której zaszkodził współfinansuje jego utrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: W części przypadków przecież tak już jest 10.03.06, 12:41 Co do ośrodków wypoczynkowych. Jest kilka ośrodków, które są otwarte dla wszystkich. Zarządcą jest SW i funkcjonariusze mają tam swoją promocyjną pulę. Co do innych. Więźniowie (skazani i aresztowani) mają swoje dyżury w stołówkach, świetlicach, bibliotekach, myciu korytarzy, sprzątaniu terenu wewnątrz ZK/AŚ. Jeśli są prowadzone prace remontowe - również się ich wykorzystuje. Przy niektórych ZK działają zakłady pracy - produkują m. in. meble, meble na wyposażenie sądów, szyją togi, itp. Natomiast na skalę powszechną jest to nie do wykonania z uwagi na koszty i z uwagi na bezrobocie - chociaż praca taka (a także szkolenia, umożliwienie ukończenia szkoły) to najlepsze i najskuteczniejsze narzędzia resocjalizacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: W części przypadków przecież tak już jest 10.03.06, 12:44 Koszty jednorazowe. Skoro więźniowe utrzymaliby się potem sami, cokowliek by się to zwróciło. Bezrobocie, bezrobociem- pradukt który znalazł by nabywcę zawsze można znaleźć. JEśli chodzi o ośrodiki to te dla pracowników trudno nazwać utrzymywaniem zakładu- nie ma dopływu pieniędzy z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: zabójca Theo van Gogha prosił o k.s. 10.03.06, 13:31 ...co powinno coniektórym dać do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś