Dodaj do ulubionych

Lech K. i "gruba kreska"

11.03.06, 12:07
Krotki cytat z tekstu Jaroslawa Kurskiego dotyczacego sprawy Biegalskiego i
tego, co w tej kwestii sadzi Ziobro:

"(...)Sprawa Biegalskiego nie jest tak oczywista, jak przedstawia to min.
Ziobro. Okazuje się, że o pozostawieniu Biegalskiego w wymiarze
sprawiedliwości zdecydował w 2000 r. ówczesny minister sprawiedliwości Lech
Kaczyński.(...)"

Jak to sie ma do oskarzen wobec legendarnej juz "grubej kreski", jako
przyczyny biezacych problemow kadrowych u ministra Ziobro? Jesli to prawda,
to wychodziloby na to, ze minister powinien miec pretensje do swojego PRezia,
w nim widziec obronce ukladu.
Obserwuj wątek
    • potodno Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 12:14
      bryt.bryt napisał:

      > Krotki cytat z tekstu Jaroslawa Kurskiego dotyczacego sprawy Biegalskiego i
      > tego, co w tej kwestii sadzi Ziobro:
      >
      > "(...)Sprawa Biegalskiego nie jest tak oczywista, jak przedstawia to min.
      > Ziobro. Okazuje się, że o pozostawieniu Biegalskiego w wymiarze
      > sprawiedliwości zdecydował w 2000 r. ówczesny minister sprawiedliwości Lech
      > Kaczyński.(...)"
      >
      > Jak to sie ma do oskarzen wobec legendarnej juz "grubej kreski", jako
      > przyczyny biezacych problemow kadrowych u ministra Ziobro? Jesli to prawda,
      > to wychodziloby na to, ze minister powinien miec pretensje do swojego PRezia,
      > w nim widziec obronce ukladu.

      a wiesz chociaz kiedy była ogłoszona gruba kreska
      • dr.szfajcner Ziobro wlasnie ja wciela w zycie 11.03.06, 12:17
        potodno napisał:

        >> a wiesz chociaz kiedy była ogłoszona gruba kreska


        • sierota.po.ud Partia Demokratyczna połamie najgrubsze kreski. 11.03.06, 12:20
      • bryt.bryt Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 12:19
        potodno napisał:

        (...)
        > a wiesz chociaz kiedy była ogłoszona gruba kreska

        Zdaje sie, ze wiem.
        • potodno Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 13:42
          bryt.bryt napisał:

          > potodno napisał:
          >
          > (...)
          > > a wiesz chociaz kiedy była ogłoszona gruba kreska
          >
          > Zdaje sie, ze wiem.
          mo to masz odpowiedz na swoje watpliwosci z pierwszego postu
          • bryt.bryt Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 14:10
            potodno napisał:

            (...)
            > > > a wiesz chociaz kiedy była ogłoszona gruba kreska
            > >
            > > Zdaje sie, ze wiem.
            >
            > no to masz odpowiedz na swoje watpliwosci z pierwszego postu

            Pewnie slabo kombinuje, ale nie rozumiem.
            • potodno Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 14:17
              bryt.bryt napisał:

              > potodno napisał:
              >
              > (...)
              > > > > a wiesz chociaz kiedy była ogłoszona gruba kreska
              > > >
              > > > Zdaje sie, ze wiem.
              > >
              > > no to masz odpowiedz na swoje watpliwosci z pierwszego postu
              >
              > Pewnie slabo kombinuje, ale nie rozumiem.

              sprawa prosta dzieki grubej kresce tacy ludzie mogli spokojnie awansowac a
              informcje o ich działalnosci sprzed 89 nie była brana pod uwage i tym samym
              znikała z akt np. osobowych delikwenta
              • bryt.bryt Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 14:23
                potodno napisał:

                > bryt.bryt napisał:
                >
                > > potodno napisał:
                > >
                > > (...)
                > > > > > a wiesz chociaz kiedy była ogłoszona gruba kreska
                > > > >
                > > > > Zdaje sie, ze wiem.
                > > >
                > > > no to masz odpowiedz na swoje watpliwosci z pierwszego postu
                > >
                > > Pewnie slabo kombinuje, ale nie rozumiem.
                >
                > sprawa prosta dzieki grubej kresce tacy ludzie mogli spokojnie awansowac a
                > informcje o ich działalnosci sprzed 89 nie była brana pod uwage i tym samym
                > znikała z akt np. osobowych delikwenta

                Co ma termin wejscia w zycie "grubej kreski" do tematu watku? Czyzby w jakis
                sposob zmienial ocene postepowania Lecha K.?
                • potodno Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 14:31
                  o czym
                  piszesz
                  chcesz powiedziec ,ze to Kaczyńki kazał mu pacyfikować bunty wieźniów
                  politycznych
                  czy nie wywalił go ze SW za to tylko ,że przed 89 był w SW
                  --------------
                  na pohybel PO i innym czerwonym
                  • bryt.bryt Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 14:41
                    potodno napisał:

                    > o czym
                    > piszesz
                    > chcesz powiedziec ,ze to Kaczyńki kazał mu pacyfikować bunty wieźniów
                    > politycznych
                    > czy nie wywalił go ze SW za to tylko ,że przed 89 był w SW
                    > --------------

                    Stawiam teze, ze juz jako minister sprawiedliwosci Lech K. mogl zweryfikowac
                    podleglych sobie ludzi. Jego przydupsaem w tamtym czasie byl Ziobro, a teraz, w
                    tym samym resorcie Ziobro trzyma ster. Znaczy to m.in. tyle, ze juz od co
                    najmniej 6 lat Ziobro zajmuje sie tematem, przygotowuje do pelnienia waznych
                    funkcji itp. Duzo mieli czas, a teraz on sam rzadi, jego patron i mentor rzadzi
                    jeszcze bardziej, a sztandarowy postulat PiS, czyli oczyszczenie panstwa z
                    ludzi PRL lezy i kwiczy. Najpewniej Ziobro i PRezio maja geby pelne frazesow,
                    ale jednoczesnie sa nieudolni.
                    • potodno Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 14:55
                      bryt.bryt napisał:

                      > potodno napisał:
                      >
                      > > o czym
                      > > piszesz
                      > > chcesz powiedziec ,ze to Kaczyńki kazał mu pacyfikować bunty wieźniów
                      > > politycznych
                      > > czy nie wywalił go ze SW za to tylko ,że przed 89 był w SW
                      > > --------------
                      >
                      > Stawiam teze, ze juz jako minister sprawiedliwosci Lech K. mogl zweryfikowac
                      > podleglych sobie ludzi. Jego przydupsaem w tamtym czasie byl Ziobro, a teraz,
                      w
                      >
                      > tym samym resorcie Ziobro trzyma ster. Znaczy to m.in. tyle, ze juz od co
                      > najmniej 6 lat Ziobro zajmuje sie tematem, przygotowuje do pelnienia waznych
                      > funkcji itp. Duzo mieli czas, a teraz on sam rzadi, jego patron i mentor
                      rzadzi
                      >
                      > jeszcze bardziej, a sztandarowy postulat PiS, czyli oczyszczenie panstwa z
                      > ludzi PRL lezy i kwiczy. Najpewniej Ziobro i PRezio maja geby pelne frazesow,
                      > ale jednoczesnie sa nieudolni.


                      nie mogł człowieku był za krótko ministrem, tak samo Ziobro krótko był wice
                      wtedy
                      aby mogł przeprowadzić dogłebny przegląd kadr
                      bo jak chyba przyznasz w oparciu o dostępne akta nie miałoby to sensu
                      po wtóre wtedy rzadziła razem z AWS-em UW czyli całkowity wróg dekomunizacji
                      lustracji i wielbiciele grubej kreski, która na zadne działania nie pozwalały
                      za co wyleciał Kaczyński naraził się służba
                      a tak na marginesie
                      Buzek z jakiej listy wszedł do parlamentu europejskieg
                      i kto jest popłuczyna po UW w obecnym sejmie
                      • bryt.bryt oni nigdy nic nie moga ... 11.03.06, 15:01
                        potodno napisał:

                        (...)
                        > nie mogł człowieku był za krótko ministrem, tak samo Ziobro krótko był wice
                        > wtedy aby mogł przeprowadzić dogłebny przegląd kadr
                        > bo jak chyba przyznasz w oparciu o dostępne akta nie miałoby to sensu
                        > po wtóre wtedy rzadziła razem z AWS-em UW czyli całkowity wróg dekomunizacji
                        > lustracji i wielbiciele grubej kreski, która na zadne działania nie pozwalały
                        > za co wyleciał Kaczyński naraził się służba
                        > a tak na marginesie
                        > Buzek z jakiej listy wszedł do parlamentu europejskieg
                        > i kto jest popłuczyna po UW w obecnym sejmie

                        Co do Buzka, to sprawa jest jasna. Jestem dumny, ze wszedl z listy PO i ze
                        dostal tak dobry wynik (najwieksza w Polsce liczba glosow).
                        Odnosnie Lecha i Ziobry - oni nigdy nic nie moga, bo zawsze im ktos
                        przeszkadza, prawda? Ale jednoczesnie mogli wszczac 8-miesieczne specjalne
                        postepowanie wobec dziennikarzy "Rzepy", zainicjowane niejasna notatka
                        zaslyszna na sejmowym korytarzu? Zalosni sa ci panowie, i zalosne sa proby ich
                        obrony.
                        • potodno Re: oni nigdy nic nie moga ... 11.03.06, 15:10
                          bryt.bryt napisał:

                          > potodno napisał:
                          >
                          > (...)
                          > > nie mogł człowieku był za krótko ministrem, tak samo Ziobro krótko był wi
                          > ce
                          > > wtedy aby mogł przeprowadzić dogłebny przegląd kadr
                          > > bo jak chyba przyznasz w oparciu o dostępne akta nie miałoby to sensu
                          > > po wtóre wtedy rzadziła razem z AWS-em UW czyli całkowity wróg dekomuniza
                          > cji
                          > > lustracji i wielbiciele grubej kreski, która na zadne działania nie pozwa
                          > lały
                          > > za co wyleciał Kaczyński naraził się służba
                          > > a tak na marginesie
                          > > Buzek z jakiej listy wszedł do parlamentu europejskieg
                          > > i kto jest popłuczyna po UW w obecnym sejmie
                          >
                          > Co do Buzka, to sprawa jest jasna. Jestem dumny, ze wszedl z listy PO i ze
                          > dostal tak dobry wynik (najwieksza w Polsce liczba glosow).
                          > Odnosnie Lecha i Ziobry - oni nigdy nic nie moga, bo zawsze im ktos
                          > przeszkadza, prawda? Ale jednoczesnie mogli wszczac 8-miesieczne specjalne
                          > postepowanie wobec dziennikarzy "Rzepy", zainicjowane niejasna notatka
                          > zaslyszna na sejmowym korytarzu? Zalosni sa ci panowie, i zalosne sa proby
                          ich
                          > obrony.

                          nikt ich nie broni bo nie trzeba
                          tylko Ci sie tłumaczy jak małemu dziecku do czego doprowadziła gruba kreska
                          ale jak widać ciebie to nie obchodzi co nie dziwne
                          tacy jak Ty tak maja i nic im do głowy nie dotrze
                          szkoda z takim godac bo to strata czasu
                          • jhbsk Re: oni nigdy nic nie moga ... 11.03.06, 16:39
                            > nikt ich nie broni bo nie trzeba
                            > tylko Ci sie tłumaczy jak małemu dziecku do czego doprowadziła gruba kreska
                            > ale jak widać ciebie to nie obchodzi co nie dziwne
                            > tacy jak Ty tak maja i nic im do głowy nie dotrze
                            > szkoda z takim godac bo to strata czasu
                            >
                            Wytłumaczę jak małemu dziecku:
                            dotrzyj do tekstu wystąpienia premiera Mazowieckiego, to może zrozumiesz, że
                            mówił o gospodarce.
                        • wanda43 Re: oni nigdy nic nie moga ... 11.03.06, 15:17
                          I zalosne jest to,ze im sie wydaje,ze prosty lud jest tak glupi,ze uwierzy,ze
                          obaj panowie z Gdanska sie nie znali,nie widywali i nie bywali na tych samych
                          salonach.
      • mariner4 A może nasz prezydent 11.03.06, 14:23
        skorzysta z doświadczen pani Wolinskiej? Kobieta dorobiła by sobie te brakujące
        3 miesiące do emerytury. Pogoniło by się PO i dziennikarzy. Nie sądze aby
        Kaczory miały opory moralne.
        M.
        • www.nasznocnik.pl Trele - (że się tak wyrażę) morele ;-) 11.03.06, 14:58
          .
    • basso.buffo Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 14:54
      > Jak to sie ma do oskarzen wobec legendarnej juz "grubej kreski",

      Kreska powstala w chorych umyslach braci K.
      T.Mazowiecki mowil o "grubej linii" i dot. to tylko dokonan
      w polityce ale gospodarczej.
      Kaczory przetlumaczyly inaczej bo tak im pasowalo.
      Oni wszystko przekrecaja wg. wlasnych potrzeb i wyobrazen.
      "Oni juz tak mają". Taki ich kaczy urok!


      PiS - Prawo Kaduka i Sprawiedliwosc Kalego
      • bryt.bryt Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 15:52
        basso.buffo napisała:

        > > Jak to sie ma do oskarzen wobec legendarnej juz "grubej kreski",
        >
        > Kreska powstala w chorych umyslach braci K.
        > T.Mazowiecki mowil o "grubej linii" i dot. to tylko dokonan
        > w polityce ale gospodarczej.
        (...)

        W sumie nie o kreske tu chodzi, ale komptenecje, bo one sa wazne w kazdej
        dziedzinie. Ludzie mowiacy, ze to co jest, jest zle, powinni miec pomysl na
        zmiane i pomysl na narzedzia. A jest tak, ze po 17 latach od przelomu, po 17
        latach na przemyslenia i po krotkim (ale jednak - ministerstwo sprawiedliwosci,
        NIK) okresie wplywu na wydarzenia przychodza do wladzy ludzie, ktorzy mowia, ze
        nie rzadzili, choc rzadzili, mowia, ze nic nie moga, choc mogli i moga, a
        wszelkie niepowodzenia zwalaja na uklad, kreske, kropke i takie tam. Miesza sie
        nieudolnosc z obsesja i pogarda dla tego, bez czego daleko nie zajada -
        gospodarki.
    • basia.basia A jak się Borusewicz wkurzył! 11.03.06, 15:11
      www.radiozet.pl/n_rozmowy.htm,4206
      Monika Olejnik: Dzisiejsza „Gazeta” pisze: „Wiceminister sprawiedliwości Andrzej
      Grzelak wiedział o kompromitującej przeszłości nowego szefa więziennictwa
      Henryka Biegalskiego”. I co pan na to?

      Bogdan Borusewicz: Nie wiem, czy wiedział, czy nie wiedział, ale ta sprawa z
      1982 r., kiedy kilkudziesięciu więźniów politycznych w gdańskim areszcie zostało
      pobitych, to jest rzecz, o które wszyscy w Gdańsku i okolicach wiedzieli. Prasa
      podziemna o tym pisała.

      Monika Olejnik:

      Pan Biegalski był wtedy naczelnikiem aresztu, czy to się mogło odbyć bez jego
      wiedzy?

      Bogdan Borusewicz: Nie, nie mogło się odbyć bez jego wiedzy. Naczelnik zarządza
      taką jednostką jednoosobowo i nic się nie może odbyć bez wiedzy i zgody naczelnika.

      Monika Olejnik: To jak to możliwe, że osoba z taką przeszłością została szefem
      więziennictwa?

      Bogdan Borusewicz: Zapewne minister Ziobro nie miał pojęcia o tym, nie był
      poinformowany o tej sytuacji.

      Monika Olejnik: Właśnie „Gazeta” pisze, że wiceminister sprawiedliwości Andrzej
      Grzelak wiedział o tym i jakoś mu to nie przeszkodziło.

      Bogdan Borusewicz: No tak, ale pisze także, że była to informacja dość ogólna.
      Jeżeli by się mnie ktokolwiek zapytał, ja bym mógł dać szczegółową informację,
      bo oczywiście znam ten przypadek.

      Monika Olejnik: A może pan opowiedzieć o tym przypadku, o panu Biegalskim?

      Bogdan Borusewicz: Niewiele mogę powiedzieć o nim samym, chociaż siedziałem w
      tym areszcie. Miałem taki incydent, kiedy użyto wobec mnie siły, w 1986 r., nie
      chciałem się poddać rewizji osobistej przy wypuszczeniu z więzienia, obalono
      mnie w gabinecie naczelnika, ale jego nie było. On nie afiszował się z tego typu
      decyzjami, gdzieś był z tyłu. Mój kontakt osobisty to tylko jedna kara, którą
      otrzymałem od niego, zresztą słuszna, bo wybiłem okno pleksiglasowe, które nie
      dopuszczało powietrza.

      Monika Olejnik: Ale jakoś chyba wszyscy zapomnieli o jego przeszłości, bo pan
      Biegalski jakoś dobrze sobie żył w ostatnich latach, nie żył poza strukturami
      więziennictwa, nie zajmował się sprzedażą gazet.

      Bogdan Borusewicz: Jakoś wszedł w nową rzeczywistość, wprowadzony przez ks.
      Jankowskiego na salony. Jakoś tam funkcjonował na tym poziomie. Myślę, że nikt z
      tych osób, które zostały poszkodowane, nie chciał się odgrywać na nim w nowej
      sytuacji, ale co innego jest funkcjonowanie na tym poziomie lokalnym, a co
      innego awansowanie. To jest jednak awans do Warszawy. Ja myślę, że on powinien
      pójść na emeryturę, a nie jechać do Warszawy na takie stanowisko.

      Monika Olejnik: I nie powinien zajmować tego stanowiska?

      Bogdan Borusewicz: Nie powinien zajmować tego stanowiska.

      Monika Olejnik: A czy minister nie powinien natychmiast spowodować dymisji pana
      Biegalskiego?

      Bogdan Borusewicz: Rozumiem, że jest dość duża konfuzja i minister musi
      sprawdzić, bo takie są procedury, ale sądzę, że sprawa zostanie rozstrzygnięta.
      • bryt.bryt Re: A jak się Borusewicz wkurzył! 11.03.06, 15:18
        basia.basia napisała:

        (...)
        > Bogdan Borusewicz: (...) ta sprawa z 1982 r., kiedy kilkudziesięciu więźniów
        > politycznych w gdańskim areszcie zostało pobitych, to jest rzecz, o które
        > wszyscy w Gdańsku i okolicach wiedzieli. Prasa podziemna o tym pisała.
        (...)

        Rozumiem, ze Ziobro jest z Krakowa i na dodatek mlody. Ale Lech ma chyba
        scislejsze zwiazki z "Gdanskiem i okolicami"?
        • rydzyk_fizyk Re: A jak się Borusewicz wkurzył! 11.03.06, 16:21
          Ciekawe jak Biegalski spiknął się z Jankowskim - może ktoś znajdzie brakujący element układanki.

          Mam nadzieję że Wyborcza nie popuści tego tematu. Zresztą sama sprawa stłumienia buntu jest chyba ponownie badana przez Prokuraturę - przydałoby się patrzeć im na ręce.

          W końcu PiS obiecywał rozliczenie zbrodniarzy z poprzedniego systemu. Dobra okazja żeby się wykazać :>
          • bryt.bryt Re: A jak się Borusewicz wkurzył! 11.03.06, 16:35
            rydzyk_fizyk napisał:

            > Ciekawe jak Biegalski spiknął się z Jankowskim - może ktoś znajdzie brakujący
            > element układanki.
            > Mam nadzieję że Wyborcza nie popuści tego tematu. (...)

            Na pewno nie popusci. Jeszcze sie dowiemy paru interesujacych rzeczy i
            wysluchamy paru kreatywnych usprawiedliwien a'la Ziobro.
    • jhbsk Re: Lech K. i "gruba kreska" 11.03.06, 16:37
      Kolejny "kwiatek":
      fakty.interia.pl/news?inf=726980
      Pięknie, macie dobre wzorce!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka