Dodaj do ulubionych

Dlaczego PO boi się wcześniejszych wyborów?

19.03.06, 08:17
Nie ma jeszcze odpowiedzi na wczorajsze wezwanie Jarosława Kaczyńskiego.
Odniosłam wrażenie, ze wypowiedź Zdrojewskiego była w serwisach kamuflowana.

Moja hipoteza jest taka. PO poza-parlamentarna chce nowego rozdania. Klub
natomiast otoczył Tuska i okopał się w ławach poselskich. Boi się wyborów.
Niewiadomo kto będzie układał listy. Niewiadomo kto się znajdzie na tych
listach. Trzeba też zaprezentować program. Atrakcyjny program. Taki, który ma
szansę wygrać z pisowskim uzdrawianiem państwa. Nie da sie tego osiągnąć
mając w czołówce takich zuchów jak Piskorski czy Nowak. O dokonaniach
Piskorskiego pisało tydzień temu Wprost.
www.wprost.pl/ar/?O=87783
Odnoszę wrażenie, że wczorajsze wezwanie Kaczyńskiego do samorozwiązania
sejmu, tak bardzo rozbiło szyki marszowe klubu PO, że czołówka wpadła
do "rowu" i siedzi na jego skraju dochodząc bardzo powoli do siebie.

Tym bardziej należy doceniać przytomość Zdrojewskiego.
Obserwuj wątek
    • smok5 Znowu madrze. 19.03.06, 08:24
      To że PIS zaskoczył to pewne. Nawet swoich zwolenników :). Układ stabilizatorów
      działał - trzeszczał, ale działał. Czołówka PO jednak zachowuje sie jak dzieci
      -mnie na ochłonięcie potrzebne było 10 minut. Widze Zdrojewskiemu niewiele
      wiecej może nawet mniej.:) Ale Tusk zachowuje się conajmniej dziwnie.
      • entefuhrer Re: PIS zaskoczył nawet swoich zwolenników 19.03.06, 20:52
        Z tym jednym sie zgodzę ;-)

        Pytanie brzmi ; kiedy zwolennikom PiSu znudzi się rola bezmyślnego stada
        prowadzonego przez jaśnie oświeconego Pana Prezesa niewiadomodokąd ?... ;-D
    • orange188 To ty wpadłeś do rowu i przesiedziałeś tam całą 19.03.06, 08:25
      szkołę podstawową. głupszą teorię może tylko wymyślić PiS.
    • p.smerf Re: Dlaczego PO boi się wcześniejszych wyborów? 19.03.06, 08:26
      Moim zdaniem przyczyna jest inna. PO zdaje sobie sprawę, że PiS drepce w miejscu
      i zaczyna tracić poparcie. Odsunięcie premiera od władzy też odbierane jest z
      mieszanymi uczuciami. Był przecież motorem poparcia. Na razie jednak spadek nie
      jest znaczący. Za pół roku może być już bardzo wyraźny. I dopiero wtedy będzie
      to dla PO sygnał, że warto spróbować. Niestety wie o tym i PiS i za pół roku
      może go już ta próba nie interesować.
      • orange188 ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do powie 19.03.06, 08:29
        • racja70 Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 08:35
          Racja - dlatego to nie strach PO tylko logika.
          Odrzycenie samorozwiązania, a następnie ustąpienie rządu powinny zrobić swoje.
          • sawa.com Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 08:50
            Nie sądzę. Nie sądzę. To się sprawdzało w czasie przeszłym dokonanym pod batutą
            sir Kwaśniewskiego. Inne czasy przyszły. Jest wzrost gospodarczy. I jak
            ogłosiła Rzepa, która wcale nie pała sympatią do kaczystów wielcy inwestorzy
            wchodzą do Polski. I wiecie dlaczego? Bo system w którym goni się łapówkarzy i
            czyści państwo z korupcji jest tańszy dla inwestorów.

            Nie przesadzę, jesli powiem, ze jest to być może ostatni moment w którym PO
            może wygrać te wybory.
            • p.smerf Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 08:59
              Przypomnij sobie historię Włoch (i Francji). Był taki czas, gdy rządy zmieniały
              się co 4-5 misiące. A gospodarka kwitła. A dlaczego tak się działo? Ponieważ w
              czasie przeszłym dokonanym uruchomiono takie mechanizmy jej działania, które ją
              zautomatyzowały.
              Zjawisko polegające na inwestowaniu w Polsce zaczęło się znacznie wcześniej, niż
              Kaczyńscy zaczęli marzyć do dorwania się do władzy.
              Co wcale nie znaczy, że jak się bardzo wysilą, to potrafią ten mechanizm zepsuć.
            • kataryna.kataryna Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 09:01
              sawa.com napisała:

              > Nie sądzę. Nie sądzę. To się sprawdzało w czasie przeszłym dokonanym pod
              batutą
              >
              > sir Kwaśniewskiego. Inne czasy przyszły. Jest wzrost gospodarczy. I jak
              > ogłosiła Rzepa, która wcale nie pała sympatią do kaczystów wielcy inwestorzy
              > wchodzą do Polski. I wiecie dlaczego? Bo system w którym goni się łapówkarzy
              i
              > czyści państwo z korupcji jest tańszy dla inwestorów.



              Dokładnie. Nie mówiąc o tym, że jest tańszy dla państwa. Na samych rządach
              Piskorskiego Warszawa straciła kilkadziesiąt milionów, to ile się traci na
              przekrętach w skali kraju? Strach pomyśleć. Wejście dużych inwestorów i zero
              paniki na rynkach finansowych jest dowodem na to, że rynek się Kaczorów nie boi
              a jak się pamięta wróżby antykaczystów (benzyna po 5 zł, dolar po 6, ucieczka
              kapitału itp) to widać chyba jak są wiarygodni w swoich katastroficznych
              prognozach.


              > Nie przesadzę, jesli powiem, ze jest to być może ostatni moment w którym PO
              > może wygrać te wybory.




              Też tak myślę. A odpowiadając na Twoje pytanie dlaczego Platforma się boi,
              myślę, że może się bać tego co PiS wyciągnie w kampanii, być może jest to też
              niewygodne z powodów wewnątrzpartyjnych - wybory zbiegłyby się z wyborami w PO,
              kto wie jakie procesy mogłoby to ruszyć.
              • zalogowany.franek Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 09:32
                kataryna.kataryna napisała:

                > Dokładnie. Nie mówiąc o tym, że jest tańszy dla państwa. Na samych rządach
                > Piskorskiego Warszawa straciła kilkadziesiąt milionów, to ile się traci na
                > przekrętach w skali kraju? Strach pomyśleć.

                Zechcesz powiedzieć, skąd pomysł, że PO zrobi tyle przekrętów "w skali kraju"? Bo Kaczyński tak
                powiedział?

                > Wejście dużych inwestorów i zero
                > paniki na rynkach finansowych jest dowodem na to, że rynek się Kaczorów nie boi
                >
                > a jak się pamięta wróżby antykaczystów (benzyna po 5 zł, dolar po 6, ucieczka
                > kapitału itp) to widać chyba jak są wiarygodni w swoich katastroficznych
                > prognozach.

                "Zero paniki" na rynkach finansowych? Paniki może nie ma, poważne obawy są, i to widoczne gołym
                okiem. Nie ma co komentować skoków kursów złotówki i spółek na giełdzie, bo na to wpływ mają
                przecież różne czynniki. Ale zerknij na rozkład inwestycji każdego z zachodnich funduszy
                inwestujących w naszym regionie - zobaczysz, że w Polsce trzymają teraz znacznie mniej pieniędzy,
                niż wynika to z założeń. Co więcej, stopniowo swój kapitał wciąż wycofują.

                > Też tak myślę. A odpowiadając na Twoje pytanie dlaczego Platforma się boi,
                > myślę, że może się bać tego co PiS wyciągnie w kampanii, być może jest to też
                > niewygodne z powodów wewnątrzpartyjnych - wybory zbiegłyby się z wyborami w PO,
                >
                > kto wie jakie procesy mogłoby to ruszyć.

                A skąd pomysł, że się "boi"? Bo Kaczyński tak powiedział? Powiesz, jaki sens mają te wybory? A jeśli PiS
                tak bardzo wyborów pragnie, to niech poda do dymisji rząd.
                • kataryna.kataryna Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 09:35
                  zalogowany.franek napisał:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Dokładnie. Nie mówiąc o tym, że jest tańszy dla państwa. Na samych rządac
                  > h
                  > > Piskorskiego Warszawa straciła kilkadziesiąt milionów, to ile się traci n
                  > a
                  > > przekrętach w skali kraju? Strach pomyśleć.
                  >
                  > Zechcesz powiedzieć, skąd pomysł, że PO zrobi tyle przekrętów "w skali
                  kraju"?
                  > Bo Kaczyński tak
                  > powiedział?



                  A możesz powiedzieć gdzie napisałam, że PO robi tyle przekrętów w skali
                  kraju???


                  > A skąd pomysł, że się "boi"? Bo Kaczyński tak powiedział?



                  A skąd wiesz, że się nie boi? Bo Tusk tak powiedział?
                  Irytuje mnie taka forma pytania i odechciewa mi się gadać. Zapytaj jeszcze czy
                  w Rydzyk mi tak powiedział.



                  • zalogowany.franek Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 09:45
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > A możesz powiedzieć gdzie napisałam, że PO robi tyle przekrętów w skali
                    > kraju???

                    Przepraszam, przeczytałem "straci" zamiast "traci". Dlatego zrozumiałem, że podobne przekręty do
                    przekrętów Piskorskiego Platforma robić będzie w całym kraju. Mój błąd, przepraszam.

                    > A skąd wiesz, że się nie boi? Bo Tusk tak powiedział?
                    > Irytuje mnie taka forma pytania i odechciewa mi się gadać. Zapytaj jeszcze czy
                    > w Rydzyk mi tak powiedział.
                    >

                    Po prostu nie rozumiem, skąd pomysł, że Platforma boi się wyborów. Przecież ich niechęć do poparcia
                    tego wniosku można wytłumaczyć kilkoma znacznie sensowniejszymi przyczynami, niż strachem.
                    • kataryna.kataryna Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 09:55
                      zalogowany.franek napisał:

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > A możesz powiedzieć gdzie napisałam, że PO robi tyle przekrętów w skali
                      > > kraju???
                      >
                      > Przepraszam, przeczytałem "straci" zamiast "traci". Dlatego zrozumiałem, że
                      pod
                      > obne przekręty do
                      > przekrętów Piskorskiego Platforma robić będzie w całym kraju. Mój błąd,
                      przepra
                      > szam.



                      Przyjęte :) Nie chodziło mi tu w ogóle o Platformę tylko ogólnie bo było
                      nawiązaniem do wątku Sawy o gonieniu łapówkarstwa, a przykład Warszawy podałam
                      bo z mojego podwórka i drastyczny.


                      > > A skąd wiesz, że się nie boi? Bo Tusk tak powiedział?
                      > > Irytuje mnie taka forma pytania i odechciewa mi się gadać. Zapytaj jeszcz
                      > e czy
                      > > w Rydzyk mi tak powiedział.
                      > >
                      >
                      > Po prostu nie rozumiem, skąd pomysł, że Platforma boi się wyborów. Przecież
                      ich
                      > niechęć do poparcia
                      > tego wniosku można wytłumaczyć kilkoma znacznie sensowniejszymi przyczynami,
                      ni
                      > ż strachem.



                      Gdyby Platforma sądziła, że zyska na majowych wyborach to by je poparła. Jeśli
                      ktoś uważa, że rządy PiSu są porównywalne do katastrofy w Hiroszimie a
                      jednocześnie nie chce wykorzystać szansy, żeby te rządy przerwać to o żadnym
                      dobru Polski nie ma tu mowy, co najwyżej o strachu o własne dobro. Dlaczego PO
                      nie chce nas uwolnić od tego co uważa za zło najgorsze? Dlaczego nie chce
                      sięgnąć po władzę i zapewnić nam szczęśliwość?
                      • zalogowany.franek Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 10:20
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Przyjęte :) Nie chodziło mi tu w ogóle o Platformę tylko ogólnie bo było
                        > nawiązaniem do wątku Sawy o gonieniu łapówkarstwa, a przykład Warszawy podałam
                        > bo z mojego podwórka i drastyczny.
                        >

                        Już wiem. I w jednej sprawie się zgadzam - że rządy PiSowców mogą trochę ograniczyć liczbę
                        przekrętów. Że będą to po prostu rządy uczciwsze od rządów SLD. Niestety, więcej potencjalnych
                        pozytywnych efektów ich rządów wskazać nie umiem.

                        >
                        >
                        > Gdyby Platforma sądziła, że zyska na majowych wyborach to by je poparła.

                        Pod warunkiem, że nie sądziłaby, że na późniejszych wyborach zyska więcej. I Platforma, i - w efekcie -
                        Polska.

                        Jeśli
                        > ktoś uważa, że rządy PiSu są porównywalne do katastrofy w Hiroszimie a
                        > jednocześnie nie chce wykorzystać szansy, żeby te rządy przerwać to o żadnym
                        > dobru Polski nie ma tu mowy, co najwyżej o strachu o własne dobro. Dlaczego PO
                        > nie chce nas uwolnić od tego co uważa za zło najgorsze? Dlaczego nie chce
                        > sięgnąć po władzę i zapewnić nam szczęśliwość?

                        Przecież PO nie ma jak "sięgnać po władzę". Nawet, gdyby wygrali wybory, musieliby rządzić z SLD - a
                        na to chęci raczej nie mają. I będzie dokładnie taki sam pat, jak teraz. Po co?

                        Nie zgadzam się też, że "o dobru Polski nie ma tu mowy". Tak się zabawnie złożyło, że dobro Polski
                        jest teraz tożsame z interesem Platformy - to polityczna marginalizacja pewnych bliźniaków. A jeśli
                        wybory będą w maju, Kaczyńscy znowu dostaną w nich około 30%. Choć przyznaję - co zresztą jest
                        oczywiste - że przyczyną takiej taktyki PO jest pewnie dobro partii, nie dobro kraju.
                        • kataryna.kataryna Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 10:23
                          zalogowany.franek napisał:

                          > > Nie zgadzam się też, że "o dobru Polski nie ma tu mowy". Tak się zabawnie
                          złoży
                          > ło, że dobro Polski
                          > jest teraz tożsame z interesem Platformy - to polityczna marginalizacja
                          pewnych
                          > bliźniaków.



                          Tak się zabawnie złożyło, że nie jest to prawda obiektywna a jedynie chciejstwo
                          i propaganda.
                          • zalogowany.franek Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 10:34
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > zalogowany.franek napisał:
                            >
                            > > > Nie zgadzam się też, że "o dobru Polski nie ma tu mowy". Tak się za
                            > bawnie
                            > złoży
                            > > ło, że dobro Polski
                            > > jest teraz tożsame z interesem Platformy - to polityczna marginalizacja
                            > pewnych
                            > > bliźniaków.
                            >
                            >
                            >
                            > Tak się zabawnie złożyło, że nie jest to prawda obiektywna a jedynie chciejstwo
                            >
                            > i propaganda.

                            Nie wiem, czy "propaganda". Po prostu jeden z poglądów politycznych. Są ludzie, którzy tak mówią nie
                            dlatego, żeby wygrać wybory, ale dlatego, że naprawdę tak uważają. Tak czy owak, dalej nie rozumiem
                            - po co te wcześniejsze wybory? Przecież nic się nie zmieni.
                            • levinas Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 21.03.06, 11:26
                              Dla PiS moze sie zmienic wiele, jesli, jak niektore sondaze wskazuja, do
                              parlamentu moga nie wejsc PSL i LPR.

                              Dla PO moze tez sie wiele zmienic, jesli wygraja wybory a SLD utrzyma sie na
                              wznoszacej fali dzieki wizerunkowi prawdziwej, nowoczesnej partii lewicowej -
                              ktora grozi palcem totalitarystom pokroju Lukaszenki i Kaczynskiego.

                              W koncu Palikot juz przyznal, ze chca bronic demokracji z tymi, "ktorzy wsadzali
                              nas do wiezien".

                              No wiec zmieni sie, oj zmieni
                • hercule_poirot Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 09:54
                  Co do inwestycji zagranicznych na GWP, to sami analitycy skonstatowali , ze
                  jest to wynik lepszego oprocentowania amerykańskich obligacji i to jest
                  racjonalne wytlumaczenie.Natomiast ciekawostka jest fakt, ze pomimo tego chaosu
                  tu nad Wisla przez naszeliberalne dzienniki zagraniczni inwestorzy dekalrują
                  chęć powaznych inwestycji produkcyjnych czy w sektorze usług no i przede
                  wszystkim co bardziej cieszy ośrodków naukowych - vide Microsoft czy Motorola ,
                  Simens. To bardzo dobra oznaka , która swiadczy , ze nasza gospodarka
                  funkcjonuje w pełni niezależnie od wydarzeń na naszej scenie politycznych.
                  • zalogowany.franek Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 10:02
                    hercule_poirot napisała:

                    > Co do inwestycji zagranicznych na GWP, to sami analitycy skonstatowali , ze
                    > jest to wynik lepszego oprocentowania amerykańskich obligacji i to jest
                    > racjonalne wytlumaczenie.

                    Przecież powiedziałem, żeby nie patrzeć na same indeksy, bo zbyt dużo się nie wywnioskuje. Zerknij
                    sobie na rozkład inwestycji każdego funduszu, który inwestuje w Europie Środkowo-Wschodniej bądź
                    po prostu na rynkach wschodzących. Te fundusze nie mogą przenieść inwestycji do Stanów, a mimo to
                    pieniądze z warszawskiej giełdy stopniowo wycofują. W zasadzie wszystkie.
                    • zalogowany.franek Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 10:04
                      Wszystkie fundusze, a nie wszystkie pieniądze, oczywiście.
                      • hercule_poirot Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 10:18
                        Tak bardzo tego nie drążyłem poniewaz nie inwestuję w fundusze a byc moze
                        powinienem.Może i opisana sytuacja przez Ciebie ma miejsce ale RP funkcjonuje w
                        pewnym stabilnym układzie politycznym ( bo sam fakt bycia w strefie EURO ,
                        według mnie nie miałby tu zadnego znaczenia)i nie sadzę aby to polityczne
                        przesilenie jakie sie u nas aktualnie objawia - wszak normalna w
                        cywilizowanych demokracjach sytuacja - powodowało odpływ tego typu inwestycji -
                        suponuję , ze moze to byc sytuacja li tylko przejściowa.Nasz rząd jeszcze nie
                        raz będzie emitował obligacje a to jest pokusa dla inwestorów nie do
                        pogardzenia , bo sa to łatwe, wymierne i intratne zyski...
                        • zalogowany.franek Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 10:30
                          hercule_poirot napisała:

                          > Tak bardzo tego nie drążyłem poniewaz nie inwestuję w fundusze a byc moze
                          > powinienem.

                          Nie, żebym ja "inwestował". :)

                          Może i opisana sytuacja przez Ciebie ma miejsce ale RP funkcjonuje w
                          >
                          > pewnym stabilnym układzie politycznym ( bo sam fakt bycia w strefie EURO ,
                          > według mnie nie miałby tu zadnego znaczenia)i nie sadzę aby to polityczne
                          > przesilenie jakie sie u nas aktualnie objawia - wszak normalna w
                          > cywilizowanych demokracjach sytuacja - powodowało odpływ tego typu inwestycji -
                          >
                          > suponuję , ze moze to byc sytuacja li tylko przejściowa.

                          Widzisz, Polska nie jest tak wybitnie "stabilna" w oczach zagranicznych, poważnych inwestorów. Tak
                          zresztą było i przed wyborami.

                          Nasz rząd jeszcze nie
                          > raz będzie emitował obligacje a to jest pokusa dla inwestorów nie do
                          > pogardzenia , bo sa to łatwe, wymierne i intratne zyski...

                          Ok. Ale polskie obligacje (co zresztą ma wiele pozytywnych stron) są teraz oprocentowane niżej niż
                          choćby amerykańskie. Czyli zysk mniejszy, a i mniej pewny.
                          • hercule_poirot Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 12:00
                            Wydaje mi sie , ze mimo wszystko będąc w strukturach EU i na dodatek jako
                            członek NATO powinna w ich oczach ( inwestorów zagranicznych ) mieć wizerunek
                            bardziej stabilny, no cóż może zmienia swoje zdanie w tej kwestii. O chwilowej
                            rejtaradzie kapitałów z rynków środkowoeuropejskim juz pisałem na wstępie
                            naszej polemiki , należy tylko dodać , ze chwilowy odplyw tych kapitałów mial
                            takze miejsce z krajów Azji ( nota bene uwazam , ze mnie stabilnych od nas ) i
                            był wynikiem wypusczenia amerykańskich obligacji .
                            Zobaczymy , kiedy zaczną do nas wracać, bo , ze to nastąpi nie mam wątpliwości.
                • kataryna.kataryna Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 10:01
                  zalogowany.franek napisał:

                  > A skąd pomysł, że się "boi"?



                  Dodam jeszcze, dla jasności, że PiS też się boi wyborów. Ale nie na tyle, żeby
                  nie spróbować. Choć ryzykuje o wiele więcej bo wszystko.
              • rydzyk_fizyk Re: ale za pół roku PiS może nie mieć już nic do 19.03.06, 11:27
                Mówisz o tym samym PiS, który rządzi z ludźmi Piskorskiego w Warszawie?

                Przekręty za rządów PiS w Warszawie były tylko dopiero jak Kaczyński zapewnił sobie prezydenturę - patrz sprawa terenów Olimpii.

                No i przede wszystkim Warszawa ma za sobą 3 lata stagnacji i trwania aby tylko zdobyć władzę.
              • elfhelm Może i za Piskorskiego Wa-wa straciła 19.03.06, 12:16
                gorzej że za Kaczyńskiego nic nie zrobiono, by jakieś inwestycje zacząć. A
                nominacje np. w szpitalach były kuriozalne (polecam fragmenty Białeckiego).
                • rydzyk_fizyk Re: Może i za Piskorskiego Wa-wa straciła 19.03.06, 12:44
                  Zwyczajnie lepiej mieć takiego co bierze "prowizję" 10% i coś robi niż takiego co nic nie robi bo sie boi.
            • entefuhrer Re: Jest wzrost gospodarczy 19.03.06, 20:55
              Wzrost gospodarczy jest ważny, ale nie decydujący ; żeby daleko nie szukać -
              Millera przed katastrofą jakoś nie uchronił ;-)
      • alistair-p Re: Dlaczego PO boi się wcześniejszych wyborów? 20.03.06, 14:33
        p.smerf napisał:

        > Moim zdaniem przyczyna jest inna. PO zdaje sobie sprawę, że PiS drepce w miejsc
        > u
        > i zaczyna tracić poparcie. Odsunięcie premiera od władzy też odbierane jest z
        > mieszanymi uczuciami. Był przecież motorem poparcia. Na razie jednak spadek nie
        > jest znaczący. Za pół roku może być już bardzo wyraźny. I dopiero wtedy będzie
        > to dla PO sygnał, że warto spróbować. Niestety wie o tym i PiS i za pół roku
        > może go już ta próba nie interesować.

        Za pół roku szanse PO wzrosną moim zdaniem o kilkanaście punktów.PO czeka na
        zmianę spojrzenia wyborców na PiS,nie tych najbardziej zajadłych,ale tych którzy
        nie tylko słuchają RM i oglądają TV Trwam.
    • nonno1 Re: Dlaczego zaraz boi? Znasz z góry motywy 19.03.06, 09:22
      każdego?

      Oczywiście motywy te są z założenia wstrętne, bo tylko Ty i Twoi (kaczory) mają
      motywy szlachetne!

      A po co wybory, skoro niedawno były? Przecież wynik będzie prawdopodobnie
      podobny do tego co jest.

      Nie ma potrzeby bać się wyborów, wystarczy logicznie pomysleć, czy maja sens.
    • camille_pissarro dla mnie sprawa jest oczywista 19.03.06, 09:33
      PO nie chce teraz wyborów, poniewaz wbrew podawanym sondażom prawdopodobnie by
      ich nie wygrała, a gdyby nawet je wygrała to ta wygrana nie byłaby znacznie
      przekonywująca.PO chce poczekać aby PiS przez kilka miesięcy jeszcze rządził a
      tym samym tracił poparcie, bo naturalna koleją rzeczy przy funkcjonowaniu rządu
      mniejszościowego z tyloma wyzwaniami notowania ugrupowania wspierającego taki
      rząd mogą tylko spadać i to jest według mnie clue programu PO.
      Nie wiem czy nawet tak szumnie zapowiadna zmiana ordynacji na JOW skłoniłaby PO
      do zmiany decyzji ...
      • mariner4 Re: dla mnie sprawa jest oczywista 19.03.06, 11:24
        Zaproponowanie przez PiS zmiany ordynacji na JOW, było by jednak nową jakością.
        M.
        • entefuhrer Nie "zaproponowanie przez PiS", ale - najwyżej -.. 19.03.06, 20:57
          ...przyjęcie propozycji PO...
      • ayran Re: dla mnie sprawa jest oczywista 19.03.06, 11:28
        camille_pissarro napisał:

        > Nie wiem czy nawet tak szumnie zapowiadna zmiana ordynacji na JOW skłoniłaby PO
        >
        > do zmiany decyzji ...

        No to się nie dowiesz, bo taka zmiana nie nastąpi.
    • mariner4 Dobrze wiesz, że PO 19.03.06, 09:55
      nie musi godzić się na wybory w terminie dogodnym dla PiS.
      PiS ma dobre wyjście (oczywiscie nie dla siebie), podać rząd do dymisji!
      A niby dlaczego PO ma wyciągać kasztany z ognia PiSowi
      I jeszcze coś.
      JK informuje koalicjantów o zamiarze rozwiązania sejmu w TV podczas swojej
      konwencji. Dowodzi to tylko tego, że z PiS nikt mądry nie powinien rozmawiać.
      Kto walczył o stołki w ciagu ostatnich paru miesięcy, każdy widział. I nie byli
      to politycy PiS.
      PO najlepiej zrobi jak po prostu poczeka.
      M.
      • palnick Re: Dobrze wiesz, że PO 19.03.06, 10:04
        mariner4 napisał:

        > nie musi godzić się na wybory w terminie dogodnym dla PiS.
        > PiS ma dobre wyjście (oczywiscie nie dla siebie), podać rząd do dymisji!
        -----------
        Podanie rządu do dymisji nie oznacza rozwiązania Sejmu. Problem Polski nie jest
        związany z rządem bardzo pozytywnie postrzeganym przez Polaków a z parlamentem,
        który tkwi w klinczu.
        Gdyby PiS był owładnięty żądzą władzy mógłby rządzić 4 lata ale oni chcą
        zmienić chorą Polskę. Dlatego uczciwie poddają się pod osąd wyborców, zamykając
        jednocześnie gęby tym, którzy posądzają ich o zamach na demokrację. Wybory są
        bowiem jej kwintesencją. Niosą przy tym ryzyko gorszego wyniku PiS. To uczciwe
        postępowanie.
        --------
        > A niby dlaczego PO ma wyciągać kasztany z ognia PiSowi
        -------
        PO nie potrafi sobie poradzić ze sobą a co dopiero ze światem zewnętrznym.
        --------
        > I jeszcze coś.
        > JK informuje koalicjantów o zamiarze rozwiązania sejmu w TV podczas swojej
        > konwencji. Dowodzi to tylko tego, że z PiS nikt mądry nie powinien rozmawiać.
        -------
        PiS zaiązał koalicję parlamentarną a nie rządową. LPR wypowiedział wczoraj pakt
        stabilizacyjny bredząc bez sensu.
        ------
        > Kto walczył o stołki w ciagu ostatnich paru miesięcy, każdy widział. I nie
        bylito politycy PiS.
        ------
        To prawda :)
        ---------
        > PO najlepiej zrobi jak po prostu poczeka.
        > M.
        --------
        PO już nigdy nie powtórzy poprzedniego wyniku a zawdzięcza to swojej głupocie
        politycznej :)
        • mariner4 Ja wiem, że Twoim zdaniem 19.03.06, 10:09
          PO powinna poprzeć rozwiązanie parlamentu, a w kampanii wyborczej agitowac na
          rzecz PiS! Ale wtedy też doszukasz się spisku.
          M.
          • palnick Dlaczego PO powinna poprzeć wniosek PiS. 19.03.06, 13:48
            mariner4 napisał:

            > PO powinna poprzeć rozwiązanie parlamentu, a w kampanii wyborczej agitowac na
            > rzecz PiS! Ale wtedy też doszukasz się spisku.
            > M.
            --------
            PO powinna poprzeć rozwiązanie parlamentu jeżeli jest prawdziwą partią
            polityczną, która krytykując PiS ma jednocześnie coś (jej zdaniem
            atrakcyjniejszego) do zaoferowania wyborcom.
            PO powinna, korzystając z procedury demokratycznej sięgnąć po władzę w wyborach.
            Jeżeli tego nie zrobi okaże się grupą felietonistów politycznych niezdolnych do
            niczego poza recenzowaniem działań innych partii.
            Odmowa poparcia rozwiązania sejmu to dowód na to, że posłowie PO chcą brać kasę
            poselską za wszczynanie pyskówek i oderwać ich od stołków nie sposób :)
            • andrzejg wiekszym blamazem jest propozycja PiSu 20.03.06, 08:49
              Propozycja samorozwiązania Sejmu , a potem odmowa podania rządu do dymisji
              Widac jasno,ze tylko o władze im chodzi, a rząd miałby bycinstrumentem
              w kampanii przedwyborczej.Z rzadem podanym do dymisji nie daloby sie tak łgać
              jak robili to do tej pory

              A.
    • sympatyk_pis Re: Dlaczego PO boi się wcześniejszych wyborów? 19.03.06, 10:41



      Wniosek PiS o samorozwiązanie jest jak najbardziej zasadny! Dziwię się tylko,
      że PiS dał się nabrać na kolejne sztuczki Giertycha i nie zrobił tego przy
      okazji debaty nad budżetem. Panie Giertych! Wywodzicie się niemalże z tego
      samego nurtu a pan zachowujesz sie jak stary beton komunistyczny! Kiedy
      rządziło (okradało Polskę) SLD pan był potrzebny. Teraz z tą samą retoryką jest
      pan zbędny bo do rozp.nia prawicy. SLD wcale nie musi się wysilać. SLD zrobi to
      pańskimi łapami. Pragnę tych wyborów i pragnę apelu Ojca Rydzyka o
      niegłosowanie na LPR!!! Przydałaby się wam lekcja pokory! Przez takich ludzi
      jak pan i ten sepleniący Kotlinowski nigdy nie dojdzie do prawdziwej jedności
      i zgody prawdziwych polityków prawicy, polityków narodowo-katolickich w dobrym
      tego słowa znaczeniu. A pana porównałbym do Wałęsy. On umie tylko walczyć!
      Jak zabrakło naturalnych wrogów i przyszedł czas stabilizacji i odbudowy
      walczył z przyjaciółmi. Jakby i tych zabrakło pewnie walczyłby z Danuśką.
      Tak jak pan. W poprzedniej kadencji Sejmu biłem panu brawo szczególnie w
      komisji śledczej. Teraz się tego wstydzę. Jest pan malućkim zacietrzewionym
      człowieczkiem bez honoru i ambicji. I to pan i panu podobni jesteście
      awanturnikami, którzy nie wiedzą co to ZESPÓŁ, DRUŻYNA, JEDNOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!
      SKOŃCZ WAŚĆ, WSTYDU OSZCZĘDŹ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


      • sawa.com Re: Dlaczego PO boi się wcześniejszych wyborów? 19.03.06, 12:24
        sympatyk_pis napisał:
        (...) Przez takich ludzi
        > jak pan i ten sepleniący Kotlinowski nigdy nie dojdzie do prawdziwej jedności
        > i zgody prawdziwych polityków prawicy, polityków narodowo-katolickich w
        dobrym
        > tego słowa znaczeniu. A pana porównałbym do Wałęsy. On umie tylko walczyć!
        > Jak zabrakło naturalnych wrogów i przyszedł czas stabilizacji i odbudowy
        > walczył z przyjaciółmi. Jakby i tych zabrakło pewnie walczyłby z Danuśką.
        > Tak jak pan. W poprzedniej kadencji Sejmu biłem panu brawo szczególnie w
        > komisji śledczej. Teraz się tego wstydzę. Jest pan malućkim zacietrzewionym
        > człowieczkiem bez honoru i ambicji. I to pan i panu podobni jesteście
        > awanturnikami, którzy nie wiedzą co to ZESPÓŁ, DRUŻYNA,
        JEDNOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!
        > !
        > SKOŃCZ WAŚĆ, WSTYDU
        OSZCZĘDŹ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        > !

        To prawda. W poprzedniej kadencji. Na poczatku myslałam, ze oto pojawił sie
        polityka nowej generacji. Wykształcony, inteleigentny z dobra prezencją...
        gotowy stworzyć prawicę która potrafi być odpowiedzialna za państwo i jest w
        stanie prowadzić politykę fair play. A tu nic z tych rzeczy... tylko
        warcholstwo i chocholstwo.Niejasne sprawki vide spotkanie z Kulczykiem na
        Jasnej Górze. Zadawniona i niejasna sprawa banku poznańskiego - nie pamiętam
        jak sie nazywał.
    • luciferrr Re: Dlaczego PO nie boi sie wyborów 19.03.06, 10:55
      Każda partia chce wyborów w dogodnym dla siebie terminie.
      PO słusznie nie chce wczesniejszych wyborów,gdyż za mało zyskałaby w stosunku
      do poprzednich wyborów.PO opowie się za wczesniejszymi wyborami wtedy,gdy PiS
      zużyje się,a raczej skompromituje,a może nawet zbankrutuje.
      Prawdopodobnie będzie to już jesienią.I słusznie.
    • trevik Re: Dlaczego PO boi się wcześniejszych wyborów? 19.03.06, 11:06
      Czy PO boi sie wczesniejszych wyborow? Moze jest paru w klubie, ktorzy sie
      boja, ale generalnie PO w mandatach na tym ani specjalnie nie straci ani nie
      zyska. Zyskalby natomiast najprawdopodobniej Kaczynski i z tego prostego powodu
      PO moze wyborow nie chciec - po nowym rozdaniu PO moze miec slabsze karty w
      polityce na skutek zmiany ukladu Sejmu i trudno sie dziwic, ze nie tryskaja
      entuzjazmem,

      T.
    • jaa_ga Po - niech cię ręka boska broni! 19.03.06, 11:17
      Nie ważcie sie poprzeć tego wniosku!
      Nie dajcie się wciągnąć w brudne gierki chorego na żądzę totalitarnej władzy
      chorego kacyka, proszę.
      Czas pracuje na Waszą korzyść. Ceńcie ten czas. Poczekajcie,
      oni MUSZĄ się skompromitować na własne życzenie.
      Nie pomagajcie Kaczyńskim i Kur...im w ucieczce przed odpowiedzialnością!
      • ayran Re: Po - niech cię ręka boska broni! 19.03.06, 11:31
        jaa_ga napisała:

        > Nie ważcie sie poprzeć tego wniosku!
        > Nie dajcie się wciągnąć w brudne gierki chorego na żądzę totalitarnej władzy
        > chorego kacyka, proszę.
        > Czas pracuje na Waszą korzyść. Ceńcie ten czas. Poczekajcie,
        > oni MUSZĄ się skompromitować na własne życzenie.
        > Nie pomagajcie Kaczyńskim i Kur...im w ucieczce przed odpowiedzialnością!


        Taka strategia ma jedną zasadniczą wadę: wiadomo, że jest to gra na porażkę
        PiS-u, natomiast nie wiadomo, kto wyjdzie z niej zwycięsko. Jesli za kilka
        miesięce - to może PO, jesli później, być może coś zupełnie innego.
    • elfhelm PO chce ugrać JOWy 19.03.06, 12:14
      a to umożliwi wybory dopiero na jesieni - wybory łączne dla PO są
      korzystniejsze, bo ma więcej lokalnych twarzy (zwłaszcza w miastach).
      A ugranie JOWów pokazałoby skuteczność PO.
      • sawa.com Re: PO chce ugrać JOWy 19.03.06, 12:31
        elfhelm napisał:

        > a to umożliwi wybory dopiero na jesieni - wybory łączne dla PO są
        > korzystniejsze, bo ma więcej lokalnych twarzy (zwłaszcza w miastach).
        > A ugranie JOWów pokazałoby skuteczność PO.

        A gdzie masz jakąś propozycję w tej mierze? Wskaż projekt zmian. Nowelizacja
        Konstytucji jest potrzebna. Gdzie ona jest?
        Odnoszę wrażenie, że PO tak samo boi się JOW jak PIS i inni zawodowi
        parlamentarzyści. Zmiana ordynacji przystrzygłaby władzę partyjnych przywódców.
    • kaliszanin2 Dlaczego PiS boi się JOW? 19.03.06, 12:38
      Kaczory musiałyby zrezygnować z anonimowości i pokazać wreszcie swoich ludzików
      w pełnej krasie. Ale przecież nie są samobójcami!
      • b6165 Dlaczego PiS wygrał wybory do senatu? 19.03.06, 13:09
        Gdzie podobnie jak w JOW głosuje się na ludzi nie na listy.

        kaliszanin2 napisał:

        > Kaczory musiałyby zrezygnować z anonimowości i pokazać wreszcie swoich
        ludzików
        >
        > w pełnej krasie. Ale przecież nie są samobójcami!
        • ayran Re: Dlaczego PiS wygrał wybory do senatu? 19.03.06, 15:41
          To bardzo proste. Każda z partii PO i PiS wystawiła mniej kandydatów niż było
          do obsadzenia miejsc (np. w Warszawie po 2 kandydatów przy czterech miejscach).
          Kandydaci PO (na posłó i senatorów) zachęcali by w ich okręgach głosować na
          kandydatów PiS-u z obu partii. Kandydaci PiS-u tego nie robili.
          • sawa.com Re: Dlaczego PiS wygrał wybory do senatu? 19.03.06, 17:12
            ayran napisał:

            > To bardzo proste. Każda z partii PO i PiS wystawiła mniej kandydatów niż było
            > do obsadzenia miejsc (np. w Warszawie po 2 kandydatów przy czterech
            miejscach).
            >
            > Kandydaci PO (na posłó i senatorów) zachęcali by w ich okręgach głosować na
            > kandydatów PiS-u z obu partii. Kandydaci PiS-u tego nie robili.


            PIS w ogóle miał w kampanii nieczyste zagrywki. Myśle, ze takie zachowanie na
            dłuższą metę mści się. Chociażby tym, ze ktoś kto tak postępuje nie jest w
            stanie stworzyć większości rządowej. Nikt nie wierzy takiemu wiaryłomnemu
            partnerowi. I widać to wyraźnie w pakcie stabilizacyjnym.

            I jeszcze jedna uwaga. PIS wygrał... ale jako przyszły koalicjant z PO. Nie
            była to samodzielna wygrana.
            Nie jestem pewna czy byłby w stanie wygrać teraz mając PO nie jako przyszłego
            koalicjanta a jako przeciwnika.
            Krótko mówiąc, PO robi źle ustępując pola. Jesienne wybory do parlamentu są złe
            ze względu na to, ze budżet jest konstruowany przez odchodzący rząd.
            Termin wiosenny za rok... jest szkodliwy - te awantury w sejmie i głupoty
            wygadywane przez niektórych naszych wybrańców mimo wszystko psują państwo.
          • nurni PIS nie zachecal do glosoowania na Smoktunowicza? 20.03.06, 16:30
            ayran napisał:

            > To bardzo proste. Każda z partii PO i PiS wystawiła mniej kandydatów niż było
            > do obsadzenia miejsc (np. w Warszawie po 2 kandydatów przy czterech
            miejscach).
            >
            > Kandydaci PO (na posłó i senatorów) zachęcali by w ich okręgach głosować na
            > kandydatów PiS-u z obu partii. Kandydaci PiS-u tego nie robili.

            Ciekawe jak mieli to zrobic np w WARSZAWIE.

            "Zachecamy Panstwa do glosowania na knadydata Platformy obywatelskiej do senatu
            RP - pana Smoktunowicza. Tak zgadli Panstwo - zachecamy do glosowania na
            Smoktunowicza ktory oglosil wczesniej ze blizej mu do SLD niz do PIS"

            Tak?
            Czy po prostu powinni udawac ze nie znaja sympatii przyszlego senatora
            Smoktunowicza?


            • nurni Zapomnialem - jeszcze przeciez senator Stefan 20.03.06, 16:41
              "Zachecamy Panstwa do glosowania na knadydata Platformy obywatelskiej do senatu
              RP - pana STEFAN Niesiolowskiego. Tak zgadli Panstwo - zachecamy do glosowania
              na Stefana ktory w kazdym wywiadzie juz wtedy podkreslal jacy okropni jestesmy"

              W tych dwoch wypadkach wiadac wyraznie ze PIS wcale nie zachecal....
              Slowem nie wykazal dobrej woli wspolpracy.
              Tusk rules.
              • sawa.com Re: Zapomnialem - jeszcze przeciez senator Stefan 21.03.06, 07:13
                nurni napisał:

                > "Zachecamy Panstwa do glosowania na knadydata Platformy obywatelskiej do
                senat
                > u
                > RP - pana STEFAN Niesiolowskiego. Tak zgadli Panstwo - zachecamy do
                glosowania
                >
                > na Stefana ktory w kazdym wywiadzie juz wtedy podkreslal jacy okropni
                jestesmy"
                >
                > W tych dwoch wypadkach wiadac wyraznie ze PIS wcale nie zachecal....
                > Slowem nie wykazal dobrej woli wspolpracy.
                > Tusk rules.

                Będę patrzeć na listę. I na Smoktunowicza nie zagłosuję. PO powinno wyszukać
                sobie innego kandydata na senatora.
            • ayran Re: PIS nie zachecal do glosoowania na Smoktunowi 21.03.06, 08:42
              nurni napisał:

              > Ciekawe jak mieli to zrobic np w WARSZAWIE.
              >
              > "Zachecamy Panstwa do glosowania na knadydata Platformy obywatelskiej do
              senatu
              >
              > RP - pana Smoktunowicza.

              Byłoby faktycznie dziwaczne, zważywszy że w WARSZAWIE kandydatami PO do Senatu
              byli p.p. Piesiewicz i Rocki. Rozumiem, że dowody poparacia ktoregokolwiek z
              nich przez PiS znajdziesz bez trudu?
              • nurni Re: PIS nie zachecal do glosoowania na Smoktunowi 21.03.06, 10:19
                ayran napisał:

                > nurni napisał:
                >
                > > Ciekawe jak mieli to zrobic np w WARSZAWIE.
                > >
                > > "Zachecamy Panstwa do glosowania na knadydata Platformy obywatelskiej do
                > senatu
                > >
                > > RP - pana Smoktunowicza.
                >
                > Byłoby faktycznie dziwaczne, zważywszy że w WARSZAWIE kandydatami PO do
                Senatu
                > byli p.p. Piesiewicz i Rocki. Rozumiem, że dowody poparacia ktoregokolwiek z
                > nich przez PiS znajdziesz bez trudu?

                Okręg nr 18 - Warszawa I

                W okręgu warszawskim senatorami zostali Krzysztof Piesiewicz (344 526 głosów),
                Zbigniew Romaszewski (326 442), Ewa Tomaszewska (281 257), Dariusz Rocki (240
                072).

                Frekwencja wyniosła 56.04%


                Okręg nr 19 - Warszawa II

                W okręgu podwarszawskim senatorami zostali: prawnik Łukasz Andrzejewski (PiS)
                oraz dotychczasowy senator Robert Smoktunowicz (PO).

                Andrzejewski zdobył 158.780 głosów, natomiast Smoktunowicz - 136.033.

                Frekwencja wyniosła 44,86 proc.

                No prosze.... nie w Warszawie tylko pod Warszawa -reszta sie zgadza,prawda?

                Nie poparli Smoktunowicza, chamy...
                • ayran Re: PIS nie zachecal do glosoowania na Smoktunowi 21.03.06, 10:50
                  nurni napisał:

                  > W WARSZAWIE kandydatami PO do
                  > Senatu
                  > > byli p.p. Piesiewicz i Rocki. Rozumiem, że dowody poparacia ktoregokolwie
                  > k z
                  > > nich przez PiS znajdziesz bez trudu?
                  >
                  > Okręg nr 18 - Warszawa I
                  >
                  > W okręgu warszawskim senatorami zostali Krzysztof Piesiewicz (344 526
                  głosów),
                  > Zbigniew Romaszewski (326 442), Ewa Tomaszewska (281 257), Dariusz Rocki (240
                  > 072).
                  >
                  > Frekwencja wyniosła 56.04%

                  Rozumiem, że w ten sposób dostarczyłeś potwierdzenia tego o co pytałem, czyli
                  że PiS poparł Smoktunowicza? O Rockiego nie pytam, bo z jakiegoś powod udało ci
                  się nawet przekręcić jego imię.


                  > No prosze.... nie w Warszawie tylko pod Warszawa -reszta sie zgadza,prawda?

                  No - zgadza się. Ty pisałeś, że PiS nie poparł kandydyjącego w Warszawie
                  Smoktunowicza (który nie startował w Warszawie, ale którego PiS faktycznie mógł
                  niepopierac nawet demostracyjnie - miałoby to ręce i nogi), a ja na to, że nie
                  poparł kandydatów startujących w Warszawie.
                  • nurni Re: PIS nie zachecal do glosoowania na Smoktunowi 21.03.06, 11:00
                    ayran napisał:

                    > nurni napisał:
                    >
                    > > W WARSZAWIE kandydatami PO do
                    > > Senatu
                    > > > byli p.p. Piesiewicz i Rocki. Rozumiem, że dowody poparacia ktorego
                    > kolwie
                    > > k z
                    > > > nich przez PiS znajdziesz bez trudu?
                    > >
                    > > Okręg nr 18 - Warszawa I
                    > >
                    > > W okręgu warszawskim senatorami zostali Krzysztof Piesiewicz (344 526
                    > głosów),
                    > > Zbigniew Romaszewski (326 442), Ewa Tomaszewska (281 257), Dariusz Rocki
                    > (240
                    > > 072).
                    > >
                    > > Frekwencja wyniosła 56.04%
                    >
                    > Rozumiem, że w ten sposób dostarczyłeś potwierdzenia tego o co pytałem, czyli
                    > że PiS poparł Smoktunowicza?

                    Nie.

                    O Rockiego nie pytam, bo z jakiegoś powod udało ci
                    >
                    > się nawet przekręcić jego imię.

                    Wklejka - nie wiem kto przekrecil jego imie. Nie wiem nawet jak naprawde ma na
                    imie. Jesli przekonasz mnie ze ma to jakiekolwiek znaczenia dla tego o czym tu
                    mowa - to moze i poszukam.
                    Smoktunowicz napisalem przez dobre "U" ?

                    > > No prosze.... nie w Warszawie tylko pod Warszawa -reszta sie zgadza,prawd
                    > a?
                    >
                    > No - zgadza się. Ty pisałeś, że PiS nie poparł kandydyjącego w Warszawie
                    > Smoktunowicza (który nie startował w Warszawie, ale którego PiS faktycznie
                    mógł
                    >
                    > niepopierac nawet demostracyjnie - miałoby to ręce i nogi), a ja na to, że
                    nie
                    > poparł kandydatów startujących w Warszawie.

                    Nie wypowiadal sie w tej sprawie i Bogu dzieki.
                    Odnotowuje niezrozumiale poczucie zalu z tytulu braku poparcia dla wytypowanych
                    przez Platforme senatorow. Faktycznie PIS mogl sprawdzic czy wszyscy kandydaci
                    ziona jadem w stosunku do niego czy moze tylko niektorzy.
                    A mogl tez - i tak wlasnie zrobil - zostawic to swoim wyborcom.
                    • ayran Re: PIS nie zachecal do glosoowania na Smoktunowi 21.03.06, 11:12
                      nurni napisał:

                      > Odnotowuje niezrozumiale poczucie zalu z tytulu braku poparcia dla
                      wytypowanych
                      >
                      > przez Platforme senatorow.

                      Śladu żalu. Gdybyś odnosił się do tego co napisałem a nie co zechciałeś z tego
                      sobie dopisac, to zauwazyłbyś że po prostu wyjaśniłem pytającemu powyżej,
                      dlaczego przy ordynacji przypominającej większościową, kandydaci PiS zdobyli w
                      sumie więcej głosów i miejsc w Senacie niż kandydaci PO.

                      Faktycznie PIS mogl sprawdzic czy wszyscy kandydaci
                      > ziona jadem w stosunku do niego czy moze tylko niektorzy.
                      > A mogl tez - i tak wlasnie zrobil - zostawic to swoim wyborcom.
    • cyklista Zdrojewski to karierowicz, myśli tylko o sobie 19.03.06, 13:36
      > Odniosłam wrażenie, ze wypowiedź Zdrojewskiego ...
      Zdrojewski, zawsze myślał głównie o swoim interesie politycznym. Rządził
      Wrocławiem przez wiele lat, i zostawił miasto w stanie bardzo przeciętnym. Nie
      wiem co teraz kombinuje, ale na pewno dobrze na tym wyjdzie tylko Zdrojewski.
    • cyklista PO nie boi się wyborów 19.03.06, 13:38
      To co robią Kaczyńscy z PiSem to żałosna, groteskowa farsa. Poważna partia nie
      powinna, nie może brać w tym udziału (żeby się nie ośmieszyć)
      • sawa.com Re: PO nie boi się wyborów 19.03.06, 14:03
        O Zdrojewskim mam bardzo dobre zdanie. Podobnie chyba jak wiekszość elektoratu
        PO. I to się liczy.
        Odpowiedź Tuska była do przewidzenia. Dlatego Kaczyński sobie na nia pozwolił.
        Zresztą zwrócił sie nie do PO tylko do Tuska.
        Uzyskał w ten sposób potwierdzenie swojej legitymacji demokraty.
        Może teraz powiedzieć: Zarzucają mi, ze dążę do rządów autokratycznych i do
        pełni władzy... Patrzcie co warte są ich słowa. Zaproponowałem wybory,
        najbardziej demokratyczną instytucję w demokracji... i co? I kto je odrzucił?

        Czyżby pan Tusk nie znał podstawowej zasady politycznej: "Chcesz pokoju gotuj
        się na wojnę..."
        • sawa.com Re: PO nie boi się wyborów 19.03.06, 14:09
          sawa.com napisała:

          > O Zdrojewskim mam bardzo dobre zdanie. Podobnie chyba jak wiekszość
          elektoratu
          > PO. I to się liczy.
          > Odpowiedź Tuska była do przewidzenia. Dlatego Kaczyński sobie na nia
          pozwolił.
          > Zresztą zwrócił sie nie do PO tylko do Tuska.
          > Uzyskał w ten sposób potwierdzenie swojej legitymacji demokraty.
          > Może teraz powiedzieć: Zarzucają mi, ze dążę do rządów autokratycznych i do
          > pełni władzy... Patrzcie co warte są ich słowa. Zaproponowałem wybory,
          > najbardziej demokratyczną instytucję w demokracji... i co? I kto je odrzucił?
          >
          > Czyżby pan Tusk nie znał podstawowej zasady politycznej: "Chcesz pokoju gotuj
          > się na wojnę..."

          i jeszcze jedna zasada.

          Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny. . . Jeśli boisz się
          postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś.
          Autor: John Dulles Foster

          Widać Kaczyński się nie boi. Ba on nawet teraz nie musi zgłaszać tego wniosku
          na forum sejmu. Właśnie pokazał jak wszyscy podkulili ogony ze strachu przed
          ludem.
        • cyklista Re: PO nie boi się wyborów 19.03.06, 20:44
          > O Zdrojewskim mam bardzo dobre zdanie.
          Wolno Ci, ja pozostanę przy swoim. A swoją drogą ... Zdrojewski to geniusz
          autopromocji: gdyby zajął się promocją PO tak jak kiedyś zajmował się własną to
          w następnych wyborach PO mogłaby mieć 80%

          PS. oczywiście nawet Zdrojewski jest 2xlepszy od dowolnego rządowego pisowca
          • sawa.com Re: PO nie boi się wyborów 20.03.06, 07:42
            cyklista napisała:

            > > O Zdrojewskim mam bardzo dobre zdanie.
            > Wolno Ci, ja pozostanę przy swoim. A swoją drogą ... Zdrojewski to geniusz
            > autopromocji: gdyby zajął się promocją PO tak jak kiedyś zajmował się własną
            to
            > w następnych wyborach PO mogłaby mieć 80%
            >
            > PS. oczywiście nawet Zdrojewski jest 2xlepszy od dowolnego rządowego pisowca

            Odnoszę wrażenie, że jest to bardzo inteligentny polityk - Zdrojewski. Nie
            widzę, żeby się rozpychał łokciami - co mu mam nawet trochę za złe. I zalecam
            więcej dynamizmu.
            Tuska, też darzę symaptią. Ale Ciągle sprawia wrażenie wypalonego wewnętrznie.
            Zero nowych pomysłów. A tu trzeba brać byka za rogi. Nie ma co odsuwać decyzji
            na jesień, na drugą wiosnę a może następną jesień...
    • hamlet1111 Nieodpowiedzailna partyjka PiS 19.03.06, 13:54
      Jak PiS'uary dadzą kasę na nowe wybory czyli 200mln to możemy je zrobić.
      PiS'uarom łatwo jest żądać nowym wyborów dlatego że za nie nie płacą, ponieważ w
      zdecydowanej większości sa to grupy społeczne które ciągną pieniądze z budżetu.
      Ja jako podatnik zgadzam się tylko na to żeby połączyć wybory z samorządowymi,
      bo to będzie taniej kosztowało. Poza tym wykorzystywanie Ojca Świętego w kampani
      wyborcvzej jest obrzydliwym pomysłem nawet jak na takiego indywiduua jak Jacek
      Kurski
    • panidalloway Po czeka na samorozwiązanie PiS-u 19.03.06, 13:55
      A to nie nastąpi szybko. Trzeba rządowi dać trochę czasu, żeby społeczeństwo
      mogło ocenić jego prawdziwe możliwości. I tego boi się dzielny przywódca IV
      Rzeczpospolitej, który czuje się świetnie w ogniu walki, w tym przedwyborczej,
      ale warunki do rzadzenia będą zawsze dlań tak trudne, jak spódniczka dla
      kiepskiej tancerki. PiS ma świetnych specjalistów od socjotechniki, ogłupiania
      społeczeństwa i wyszukiwania wrogów, których się ludowi rzuci na żer i skoro
      takimi właśnie fachowcami dysponuje, nic dziwnego, że nie chce ich marnować.
      Ciekawe, czy zwolennicy PiSowskich komisji do wszystkiego połapią się kiedyś,
      jak bardzo pogardzają nimi, ci którzy mącą im w głowach. Kurski nie ukrywa
      satysfakcji, jaką sprawia mu robienie w bambuko "głupiego ludu". Mówi jakieś
      podniosłe bzdety (" dopóki rząd będzie miał choć jedną akcję, nie dopuści...")
      aż mu się brzuszek trzęsie ze śmiechu, a gębusia mu się śmieje od ucha do ucha.
      A PO powinna wreszcie przestać się przedzierać z Kaczyńskimi i ogłosić, że nie
      ma ochoty, ani czasu na nieustającą dyskusję o wyborach. Jak będzie wniosek
      złożony, to się zastanowią. Nie muszą odpowiadać na każdą zaczepkę PiS-u. Niech
      Kaczyński mówi sobie, a oni sobie. I niech wreszcie przyznają się do tego, że
      naiwnie wybrali sobie przyjaciół i że walnie pomogli im w zwycięstwie.
      • bratek4 odp 20.03.06, 14:06
        Good point.
        Bardzo mnie zastanawiają ci „specjaliści od socjotechniki” - polskiemu
        spoleczenstwu naprawdę tak mało wystarczy? Na zdrowy rozsądek wydaje się, że
        widok takiego Gosiewskiego powinien wystarczac, by wiedziec, co to są za
        ludzie.
        • alistair-p Re: odp 20.03.06, 14:38
          bratek4 napisał:

          > Good point.
          > Bardzo mnie zastanawiają ci „specjaliści od socjotechniki” - polski
          > emu
          > spoleczenstwu naprawdę tak mało wystarczy? Na zdrowy rozsądek wydaje się, że
          > widok takiego Gosiewskiego powinien wystarczac, by wiedziec, co to są za
          > ludzie.

          Popełniasz okropny błąd!! Myślisz normalnie.Spójrz na swoich sąsiadów,ile mają w
          domu książek/telefonicznej nie licz/,jakie programy informacyjne oglądają,czy
          czytają gazety.Ich wiedza pochodzi z plebanii i od bab,które coś słyszały,że
          podobno....
    • iza.bella.iza Dlaczego twierdzisz, że PO się czegoś boi? 20.03.06, 14:24
      Czy jeśli stwierdzę, że nie chcę na obiad kaszy ze skwarkami, to będzie
      znaczyć, że się owej kaszy ze skwarkami boję?
      • sawa.com Re: Dlaczego twierdzisz, że PO się czegoś boi? 21.03.06, 07:19
        iza.bella.iza napisała:

        > Czy jeśli stwierdzę, że nie chcę na obiad kaszy ze skwarkami, to będzie
        > znaczyć, że się owej kaszy ze skwarkami boję?

        To nie jest sprawa tej rangi.

        "Polska słabego rządu i skłóconego Sejmu może odpowiadać tylko prezydentowi
        Rosji" To motto Kazimierza Orłosia - przesladowanego w czasach PRLu pisarza i
        dramaturga polecam Ci Izabello pod rozwagę. Nie o skwarki tu chodzi ale być
        może o być albo nie być dla naszch dzieci.

        Cały artykuł Orłosia jest we Wproście - poniedziałkowym.
        • iza.bella.iza Re: Dlaczego twierdzisz, że PO się czegoś boi? 21.03.06, 10:12
          Nie zrozumiałaś pytania:( Mnie wcale nie chodzi o skwarki.
          • sawa.com Re: Dlaczego twierdzisz, że PO się czegoś boi? 21.03.06, 10:59
            Przykro mi ale Ty nie zrozumiałaś odpowiedzi. Mandat poselski to jest słuzba a
            nie smakowanie władzy (to odniesienie do kaszy ze skwarkami). I posłowie nie
            powinni patrzec swojego egoistycznego interesu ale powinni doglądać intersu
            państwa. To co się dzieje w sejmie urąga nie tylko dobrym politycznym zwyczajom
            ale woła o pomstę do nieba. Czy to miejsce w którym stoi sejm ma jakieś dziwne
            właściwości, ze tam ludzie dostają małpiego rozumu?

            Jestem zdania, że ten sejm powinien być rozwiązany i to jak najszybciej, bez
            żadnych warunków... No... chyba że małpy się uśpi do końca kadencji a ludzie -
            a są tacy i w pisie i w po - stworzą koalicję rządową. I zacznie być normalnie.
            • iza.bella.iza Re: Dlaczego twierdzisz, że PO się czegoś boi? 21.03.06, 18:42
              sawa.com napisała:

              > Przykro mi ale Ty nie zrozumiałaś odpowiedzi.

              Zbyt pochopnie wyciągasz wnioski - czego dowodami są tytuł Twego wątku i
              zdanie, które cytuję. Zrozumiałam Twoją wypowiedź, ale zwróciłam Ci uwagę, że
              nie była ona odpowiedzią na moje pytanie, które brzmi "dlaczego twierdzisz, że
              PO się boi wcześniejszych wyborów?". Z wypowiedzi liderów PO wynika jedynie, że
              Platforma nie chce ulegać wyborczej manii prezsa PiS-u.
        • nurni Re: Dlaczego twierdzisz, że PO się czegoś boi? 21.03.06, 16:26
          sawa.com napisała:

          > "Polska słabego rządu i skłóconego Sejmu może odpowiadać tylko prezydentowi
          > Rosji" To motto Kazimierza Orłosia - przesladowanego w czasach PRLu pisarza i
          > dramaturga


          Jest to wniosek tak oczywisty ze trudno cokolwiek dopisac.
          A jeszcze trudniej z tym sie zmierzyc - zwlaszcza w wypadku gdy wybralo sie
          kurs na paraliz panstwa.
    • karlin PO się niczego nie boi 20.03.06, 14:43
      A przecież propozycja wczesniejszych wyborów to nic.



      Poważnego.
    • ukos To PiS boi się JOW jak diabeł święconej wody 20.03.06, 14:47
      Wolą ordynację anonimową, która nigdy im nie da bezwzględnej większości, byle
      tylko ukryć swoich niezbyt atrakcyjnych ludzików. Wstydzą się swoich kandydatów!

      Gdybyście, PiSiory, znowu gadali, że "przecież Senat", to się wypchajcie. Do
      Senatu to była lista POPiS - jak was jeszcze ktoś podpierał, to jakoś
      przełamaliście strach przed otwartym wystąpieniem. Zresztą zachowaliście się
      nielojalnie, nie dotrzymaliście umowy. Zwolennicy PO głosowali, zgodnie z
      umową, na część listy wysuniętą przez PiS, dlatego macie te swoje 49 miejsc.
      Natomiast elektorat PiS zamiast na partnerów umowy głosował, czego zresztą z
      góry można się było spodziewać, na różne rydzykowne wynalazki. Po prostu do
      żadnej lojalności nie jesteście zdolni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka