Dodaj do ulubionych

Kaczyński: JOW nie służą anglosaskiej demokracji

19.03.06, 19:51
Właśnie coś takiego usłyszałem w telewizorze. Tzn. dokładnie powiedział "JOW
nie służą polskiej demokracji", ale dlaczego w takim razie miałyby służyć
brytyjskiej albo amerykańskiej?

Ciekawe jakimi jeszcze bredniami zechce się z nami łaskawie podzielić?
Obserwuj wątek
    • cimoszenka JOW służą anglosaskiej demokracji 19.03.06, 19:52
      Zaraz zacznie wytykać pochodzenie ich dziadków..Ten Kaczynski już tak ma...
      • ukos Kaczor tchórzy 19.03.06, 19:56
        Kaczor za nic nie chce pokazać swoich ludzi w kampanii. Dlatego woli obecną
        ANONIMOWĄ ordynację.
        • cimoszenka Re: Kaczor tchórzy 19.03.06, 19:57
          On nie ma czego pokazać...
    • jaa_ga " Polska demokracja" - w domyśle PiS 19.03.06, 19:58
      Zawłaszczają wszystkie pojęcia we własnym interesie.
      Także to.
      Ilekroć słyszę,jak PiS mówi, że coś jest w interesie Polski,
      wiem, że w rzeczywistości to interes ich jest.
      Gęby pełne wielkich pojęć mają dla prywaty
      • mirmat1 Gdybys zyl w pseudodemokracji z JOW to bys nie ... 21.03.06, 08:28
        ... nie belkotal takich bredni.
        Ja mieszkajac od 30 lat w Kanadzie mam mozliwosc uczestniczenia w
        pseudodemokracji z ordynacja JOW gdzie 60% wyborcow jest pozbawiona
        reprezentacji i od 1990 mam ta ogromny przywilej jako obywalet Polski
        uczestniczenia w prawdziwie demokratycznych wyborach z ordynacja
        proporcjonalna. Jedynym systemem z JOW, ktory jest w miare demokratycznym jest
        ten panujacy w Ameryce ale TYLKO dlatego, ze istnieja defacto tylko dwie
        partie. Kiedy powstala partia "reform" i dostala okolo 20% glosow wybory staly
        sie przekretem.
        W Kanadzie wybory sa kpina i jezeli glosuje to nie ZA ale PRZECIW.
    • mariner4 Re: Kaczyński: JOW nie służą anglosaskiej demokra 19.03.06, 19:59
      Ten kurdupel nie był nigdy dalej niż w Garwolinie i się mądrzy co jest w krajach
      anglosaskich!
      M.
    • klarek_i JOW OK ale ja bym wprowadził kilka ograniczeń. 19.03.06, 20:03
      np.
      1. co najmniej 3 lata zamieszkania na danym terenie,
      2. co najmniej 3 lata w danej partii,
      3. partia musi istnieć co najmniej 3 lata.
      4. jak poseł występuje z danej partii to traci mandat i obowiązuje go w innej
      partii pkt 2., a w okręgu są wybory uzupełniające.
      5. żadnych koalicji przedwyborczych, każda partia działa na własny rachunek,
      6. tylko partie mogą uczestniczyć w wyborach
      • ukos Żadne ograniczenia nie są potrzebne 19.03.06, 20:07
        To jest system dobrze sprawdzony w największych demokracjach świata.
        • po_godzinach ja bym wprowadziła jedno ograniczenie: 19.03.06, 20:10
          zakaz startu dla przestępców skazanych prawomocnym wyrokiem.
          • ukos To może być 19.03.06, 20:27
            Nie jest jednak bezwzględnie konieczne. Teraz przestępcy przechodzą tylko
            dzięki anonimowości ordynacji "proporcjonalnej".
          • kropek_oxford Zbyteczne:wiedza sasiedzi za co ich posel siedzial 21.03.06, 09:28
            lub siedzi;)
            • p.s.j Re: Zbyteczne:wiedza sasiedzi za co ich posel sie 21.03.06, 14:24
              Nie wiem, dlaczego optymistycznie zakładacie, że 100% elektroatu to ludzie nie
              mający problemów z prawem i głosujący - co za tym idzie - na sobie
              podobnych... :)
      • camille_pissarro Jakie ograniczenia ???? 19.03.06, 20:18
        Żadnych ograniczeń przy tego typu ordynacji wyborczej, wszak ludzie żyjacy w
        określonej społecznosci doskonale powinni sie orientować jakie osoby a
        dokładnie autorytety moga ich reprezentować.
      • kropek_oxford Ale jak "partie" to nie JOWy - czy ty wiesz 21.03.06, 09:27
        o czym tu mowisz?
        • p.s.j Re: Ale jak "partie" to nie JOWy - czy ty wiesz 21.03.06, 14:26
          Czemu nie? JOW nie wyklucza zgłaszania kandydatów do danego okręgu przez partie
          polityczne. Nawet, jeżeli ordynacja zabraniałaby wystawiać kandydatów przez nie-
          partie (np. lubiany w Wołominie "Dziad" stwierdziłby kiedyś, że chce oprócz
          bycia capo di tutti capi jeszcze posłem i zgłosiłby swą kandtdaturę.), to nadal
          mógłby to być JOW.
        • klarek_i Wiem dobrze, znam zasady JOW, jednak w Polsce 21.03.06, 18:33
          takie puszczenie na żywioł JOW mogłoby je tylko skompromitować. Ostatecznie
          można by dopuścić do wyborów ruchy, organizacje obywatelskei, ale też bym
          dopuścił tylko takie co działają przynajmniej 3 lata i ich członek też ma
          3letni staż. Z czasem oczywiście trzeba by rozluźnić te zasady, czy wręcz je
          znieść, ale w tej chwili to takie wybory przy JOW to byłyby po prostu jaja.
      • klarek_i Partie, bo inaczej się w Polsce nie da. 21.03.06, 18:25
        Przynajmniej na razie. Zaraz by różni bogaci cwaniaczkowie i zwykłe bandziory
        zaczęły się pchać do władz + powstające na poczekaniu jakies dobrze brzmiące
        organizacje społeczne itp.
    • adalberto3 Polskim problemem jest niska jakość .... 19.03.06, 20:29
      .. uchwalanego prawa (Większość posłów nie ma o tym pojęcia, a każdy chce czymś
      błysnąć i na pewno coś popieprzy). Można przypuszczać, że ze względu na
      jednoczesną niską świadomość polskiego społeczeństwa do Sejmu, przy JOW, będą
      się dostawać w większym stopniu gwiazdy sportu, estrady czy telewizji.
      • ukos Tia, tia... 19.03.06, 20:43
        Na całym świecie ten system się sprawdza, ale w Polsce, jedynym kraju na
        świecie, to NA PEWNO będzie inaczej. O rety, olaboga, nic nie zmieniać, nic nie
        robić! To stara śpiewka obrońców obecnego status quo czyli partyjniackiej
        ("proporcjonalnej") ordynacji zdejmującej odpowiedzialność za rządy.
        • adalberto3 Re: Tia, tia... nie w ten sposób 19.03.06, 20:55
          Część posłów może być z okręgów jednomandatowych. Może nawet 50%.
          Ale niech mają szanse również mniej medialni specjaliści.
          • ukos Ordynacja mieszana to oszustwo 19.03.06, 20:59
            To po prostu odmiana ordynacji partyjniackiej ("proporcjonalnej") wprowadzana
            dla zamydlenia ludziom oczu. Wszystkie wady pozostają - łącznie z najgorszą,
            brakiem jednopartyjnej większości.
            • sir_fred Re: Ordynacja mieszana to oszustwo 21.03.06, 13:50
              Dlaczego JOW mają gwarantować jednej partii większość? Przecież i tak musi
              wygrać w ponad 50 procentach okręgów ...
              Mieszana (np. 75 procent z jednomandatowych, 25 procent z proporcjonalnych)
              pozwoli wprowadzić także pewną grupę posłów kompetentnych, żeby nie okazało
              się, iż rządząca partia nagle nie ma w Sejmie ludzi do kilku specjalistycznych
              komisji (nie śledczych hućp bynajmniej :)), bo akurat byli za mało medialni.
              Oczywiście, jest ryzyko, że w tych 25 procentach wejdą miernoty, ale gdzie nie
              ma ryzyka?
              Chyba że z góry założymy - do Sejmu wchodzą tylko gwiazdorzy, a potem na
              każdego pracuje zastęp asystentów. Tylko wtedy trzeba zmniejszyć parlament do
              jakichś 100-150 posłów.
              Co więcej, ten procent z proporcjonalnych nie szkodzi zwycięskiej partii, bo
              ona z proporcji dostanie też najwięcej mandatów.
              • ukos A może byś trochę poczytał 21.03.06, 14:15
                sir_fred napisał:

                > Dlaczego JOW mają gwarantować jednej partii większość? Przecież i tak musi
                > wygrać w ponad 50 procentach okręgów ...
                > (...)

                W politologii znane jest tzw. prawo Duvergera, teza, że JOW prowadzi do systemu
                dwupartyjnego. Kiedy są tylko dwie partie, to jedna ma, jak logika wskazuje,
                większość, a druga jest w mniejszości czyli w opozycji.

                Teza ta potwierdza się generalnie w ok. 70 krajach, w których JOW zastosowano.
                Szereg naszych genialnych polityków, prawdziwych tytanów intelektu, w
                szczególności najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, odkryło, że
                w Polsce prawo Duvergera nie obowiązuje. Dlaczego nie obowiązuje? No jak to
                dlaczego? Po prostu nie obowiązuje i już! Być może Polska leży na Księżycu, a
                to prawo dotyczy tylko Ziemi.

                Zdaniem tych wiekopomnych odkrywców Polska to jest taka ciekawa kraj, że jak
                tutaj wprowadzić JOW, to "panie dzieju, eee, tego, olaboga, przypadkowy
                elektorat wybierze 460 Stokłosów". Dowód tej tezy, znanej jako prawo geniusza
                Karpat, jest bardzo prosty. Skoro w większościowych wyborach przypadkowy
                elektorat nie miał żadnych problemów z wycięciem jednego Stokłosy, to jakie
                może mieć z wyborem 460 innych? I co, czyż to nie prawdziwie PiSusko
                inteligentne rozumowanie?
                • sir_fred Re: A może byś trochę poczytał 21.03.06, 15:34
                  Dzięki. Nie ukrywam, że nie znałem tego prawa, bo politologiem nie jestem.
                  Natomiast ciekawi mnie jak szybko się scena spolaryzuje? No i oczywiście czy
                  zysk z polaryzacji wart jest tego, by całkowicie wyrzucić z parlamentu całkiem
                  spore opcje polityczne? Oczywiście propozycja PiS jest absurdalna, bo
                  całkowicie psuje ideę JOW zapisami umożliwiającymi nawet wycięcie zwycięzcy
                  wyborów w JOW i pozwalającymi na udział w wyborach tylko partiom.
                  • ukos To nie jest jakieś bezwzględne prawo 21.03.06, 15:46
                    Jest to jednak dość powszechnie obserwowana prawidłowość. Wobec istnienia dwóch
                    wyraźnie dominujących partii prawdopodobnie od razu mielibyśmy jednopartyjną
                    większość. Rzecz jasna zakazywanie kandydowania osobom spoza partii
                    politycznych to czysty absurd. Nawet w warunkach równego dla wszystkich startu
                    poparcie wielkiej partii jest tak poważnym handicapem, że wybór kogoś spoza
                    partii rządzącej lub głównej opozycyjneuj zdarza się rzadko, tylko jeśli
                    powstają jakieś szczególne lokalne warunki. Trzeba jeszcze dodać, że mimo
                    zasadniczo dwupartyjnego wyniku, spektrum partii reprezentowanych w parlamencie
                    jest np. w Wielkiej Brytanii szersze niż w Polsce (ok. 10), tylko małe partie
                    mają w sumie znikomą liczbę miejsc.
    • gorby bo kaczor to Polska, a JOWy nie sluza kaczorowi 19.03.06, 20:50
      jane i proste.
      • ukos Kaczor to japis, taki powinien mieć tytuł 19.03.06, 20:54
        Tak przecież o sobie mówi - "ja, PiS". "Pan Lepper chciał rozmawiać z PiSem,
        czyli ze mną".
    • haen1950 Re: Kaczyński: JOW nie służą anglosaskiej demokra 19.03.06, 20:57
      ukos napisał:

      > Właśnie coś takiego usłyszałem w telewizorze. Tzn. dokładnie powiedział "JOW
      > nie służą polskiej demokracji", ale dlaczego w takim razie miałyby służyć
      > brytyjskiej albo amerykańskiej?
      >
      > Ciekawe jakimi jeszcze bredniami zechce się z nami łaskawie podzielić?

      A co się dzieje z kodeksem Tony'ego. Odłożyli ad acta? Taki wspaniały rząd Jego
      Królewskiej Mości Kaczora I.
      • ukos Chyba starają się o licencję 19.03.06, 22:00
        Wydali kasę i na tantiemy dla Blaira nie starcza.
    • indris JOW a demokracja 21.03.06, 15:36
      JOW są stosowane głównie w krajach anglosaskich. Nie jest chyba przypadkiem, że
      w Europie stosowane są tylko we Francji a i tam w systemie 2 tur.
      • ukos Partyjniacka ordynacja umacnia oligarchię 21.03.06, 15:55
        indris napisał:

        > JOW są stosowane głównie w krajach anglosaskich. Nie jest chyba przypadkiem,
        że
        >
        > w Europie stosowane są tylko we Francji a i tam w systemie 2 tur.

        Anonimowa ordynacja partyjniacka czyli tzw. "proporcjonalna" prowadzi do władzy
        oligarchii partyjnych praktycznie pozbawiając elektorat wpływu na skład
        parlamentu. To właśnie przez po każdych wyborach znowu witamy te same
        odrażające buźki, których nie akceptuje żaden uczciwy człowiek, a które bez
        trudu ze znikomą liczbą głosów prześlizgują się za plecami lidera listy
        okręgowej - często jedynego natej liście jaki na garbatego to jeszcze prostego
        i jedynego rozpoznawanego przez najbardziej wyrobione 2-3% wyborców.
        • indris I nikt na to nie wpadł... 21.03.06, 16:15
          ...w Szwecji, Norwegii, Danii, Szwajcarii, Belgii, Holandii, Hiszpanii,
          Finlandii, Austrii, Portugalii ?
          • ukos Trzeba tylko trochę czasu... 21.03.06, 18:06
            ...żeby i tam ujawnił się jej destrukcyjny wpływ. W naszym w istocie
            szlacheckim społeczeństwie powinniśmy się trzymać dawania posłowi kresek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka