Dodaj do ulubionych

Wspolczesne poganstwo

IP: *.sympatico.ca 08.12.02, 16:16
polonica.net

Dr Stanisław Krajski



Szkice o masonerii i pogaństwie




Pogaństwo, neopogaństwo i masoneria.



W początkach naszej ery, czasach cesarstwa rzymskiego świat był pogański.
Chrześcijaństwo dopiero gdzieś się rodziło na jego marginesie. Pogaństwo,
które wyznaczało i przenikało ten świat nie było prymitywne. Miało już za
sobą wielowiekową tradycję. Było więc dojrzałe intelektualnie i kulturowo i
zarazem, jak to z pogaństwem, przegniłe moralnie, dotknięte wieloma chorobami
duchowymi, skazane, z tego powodu, na zagładę. Królował w nim relatywizm
poznawczy (nie ma prawdy), relatywizm moralny (nie ma dobra), pycha, kult
anarchii (róbta co chceta), obojętność i bierność (tzw. tolerancja),
konsumpcjonizm, kult użycia, przeświadczenie o tym, że człowiek jest
najwyższa istotą, Panem Świata i Prawodawcą (to, co ustalimy jest prawda i
dobrem) itp., itd.

Pogaństwo rozpadło się wtedy, umarło w wyniku działania trzech czynników. Po
pierwsze, więc zniszczyły je jego własne wartości powodując degenerację i
skarłowacenie ludzi. Po drugie chrześcijaństwo zaczęło przejmować dusze
ludzkie, uzdrawiać je i kierować w stronę Chrystusa i Jego kultury i
cywilizacji. Po trzecie przyszli barbarzyńcy, które wykończyli pogaństwo
fizycznie.

Dziś pogaństwo wraca, odradza się podnosi głowę. To, co niektórzy nazywają
neopogaństwem jest “neo” tylko w sensie czasowym. Jest czymś nowym w
dwudziestym wieku. W istocie jest to jednak dokładnie to samo pogaństwo, co
wtedy. Historia powtarza się w pewnych perspektywach “toczka w toczkę”.

To pogaństwo dziś tak jak pogaństwo wczoraj ma tysiące twarzy i imion.
Pamiętajmy, że tylko prawda jest jedna i jedno jest dobro, jedna mądrość i
sprawiedliwość. Kłamstw, fałszów, postaci zła i głupoty jest wiele.

Masoneria to tylko jedna z form doktrynalnych i organizacyjnych pogaństwa.
Oczywiście poganie trzymają się razem, współpracują ze sobą. Dzieli ich
wiele, ale mają też wspólne fundamenty ideowe i, przede wszystkim, wspólnego
wroga. Każdy poganin, gdy kieruje się swoim pogaństwem (a nie swoim
człowieczeństwem) odrzuca prawdę, dobro, Boga, uznaje za swojego wroga
chrześcijaństwo, a przede wszystkim Kościół katolicki.

Trudno żyć pod jednym dachem chrześcijanom i poganom tym bardziej, że poganie
nigdy nie grają czysto. Mówią o tolerancji, ale zaraz też mówią: “Nie ma
tolerancji dla przeciwników tolerancji. Mówią o nieograniczonej niczym
wolności, ale zaraz też mówią o tym, że nie ma wolności dla tych, którzy chcą
w jakikolwiek sposób tę wolność ograniczyć, dla tych więc, którzy powtarzają
za papieżem Janem Pawłem II: “Nie ma wolności bez prawdy.” Mówią o
demokracji, której nic nie ogranicza, a zaraz stwierdzają, że kończy się ona
wtedy, gdy ich “wartości” są zagrożone lub, choćby, przestają dominować.

Dzisiejszy świat, pogański świat budowany jest na wzór RPA sprzed kilkunastu
lat tylko, że to chrześcijanie mają tu być murzynami, zamykać się w gettach,
być obywatelami piątej kategorii, najemnymi pracownikami, sługusami pogan,
tymi, którzy nie mają nic do powiedzenia, bo są obcy, bo to nie jest ich
świat, kultura i cywilizacja. Ten świat coraz bardziej konsekwentnie budowany
jest przez pogan tylko dla pogan.

Oczywiście prędzej czy później musi się rozpaść. Taka jest jego logika.
Mysłę, że na jego “twarzy” widać już pierwsze oznaki “trądu”. Pogaństwo jak
rak niszcząc ludzki i społeczny organizm niszczy samo siebie. Mam nadzieję,
że ch5rześcijanie, szczególnie katolicy nie będą czekali aż pogaństwo
wykończy się samo. Jeśli bowiem tak się stanie przyjdzie jako kolejny etap
tylko barbarzyństwo. Myślę, że Bóg znowu daje nam szansę. Powinniśmy zacząć
od nowa powoli i systematycznie odbudowywać nasz ludzki świat, kulturę i
cywilizację chrześcijańską.

Pogaństwo to przecież powrót do jaskini, to fałsz, głupota i zło ubrane w
atrakcyjne szaty.Szaty te często zwodzą chrześcijan, także katolików. No, bo
jak to? “Przecież to elity”, “Przecież to intelektualiści”, “Przecież to
wielka kultura”. Tak, wszystko to prawda. Tylko, że to elity, intelektualiści
i kultura pogańska. Już dziś widzimy negatywne owoce tego. Już dziś świat
pogański się sypie. Jego kultura “pada”, staje się obrazkową kulturą jaskini,
tasiemcowych seriali telewizyjnych dla kucharek i komiksów, hamburgerów i
coca-coli.. Poganie nie ustają zaś w swojej pracy niszczenia Europy,
eliminowania resztek cywilizacji i kultury chrześcijańskiej. Pracują
równolegle we wszystkich możliwych porządkach. Tworzą pogańską, nieludzką
kulturę, duchowość, “moralność”, gospodarkę, państwo, szkołę itp., itd. O tym
są te szkice. Są to “Szkice”, bo prezentują tylko, w niektórych aspektach
pewien wycinek jednego z wielu problemów, które wiążą się z masonerią i
pogaństwem. Są to zarazem w większości materiały, które ukazały się już na
łamach “Naszego Dziennika”. W tym miejscu chciałbym wyrazić wdzięczność jego
redaktorom za wszystko, szczególnie zaś podziękować Pani Redaktor Naczelnej
Ewie Sołowiej i Pani Redaktor Małgorzacie Rutkowskiej, która “gnębiąc” mnie
telefonami, dyscyplinując i poganiając zmuszała mnie do systematycznej pracy.



Czy masoneria jest sektą?




W sobotnio-niedzielnym numerze "Gazety Wyborczej" z 21-22.08 1999 r. ukazał
się obszerny, obejmujący cztery jej strony materiał pt. "Masoneria nie jest
religią". Jest to rozmowa Jana Tomasza Lipskiego (zdaje się, że syna
Wielkiego Mistrza Jana Józefa Lipskiego) z Tadeuszem Cegielskim, Wielkim
Namiestnikiem Wielkiej Loży Narodowej i namiestnikiem Rady Najwyższej
Trzydziestego Trzeciego i Ostatniego Stopnia, a więc jednym z dostojników
polskiej masonerii. Materiał ten jest wyraźnie materiałem propagandowym, taką
reklamą masonerii, którą przyrównać można chyba tylko do reklamy
proszku "Dosia".

Wszystko wskazuje na to, że masoneria polska nie zapłaciła za tą reklamę, a
raczej wręcz przeciwnie. To "Gazeta Wyborcza" zasponsorowała tę rozmowę. Nie
będziemy się temu dziwić, gdy uświadomimy sobie, że jej redaktorem naczelnym
jest Adam Michnik, którego związki z Wielkim Mistrzem Janem Józefem Lipskim
sięgają początku lat sześćdziesiątych, kiedy to Michnik był jeszcze
nastolatkiem. Michnik był też przecież przez wiele lat sekretarzem Antoniego
Słonimskiego, który, z kolei, należał do czołówki polskich masonów.

Cztery strony w “Gazecie Wyborczej” to bardzo dużo. Kto jednak je przeczyta
musi być rozczarowany. Jak to w typowym materiale propagandowym dużo
tam "wody" i różnego typu “ple, ple”, wielkich haseł i “zawracania kijem
Wisły”. Co nieco jednak można z tej "wody" wyłowić. W tym miejscu skupimy
naszą uwagę jedynie na tym, co można, mówiąc delikatnie, bardzo delikatnie,
nazwać nieścisłościami.

Cegielski twierdzi, że masoneria dzieliła się na "katolicką"
i "protestancką". Pojawiająca się tu “nieścisłość” polega na tym, że
masonerią katolicką Wielki Namiestnik nazywa taką, która zrodziła się w
krajach katolickich, a protestancką taką, która zrodziła się w krajach
protestanckich sugerując zarazem, tak mimochodem, że jest ona tworem
chrześcijan zgodnym z ich wiarą. Sugestia ta może wtajemniczonych, a
pozbawionych poczucia humoru lub silnych nerwów przyprawić o drgawki. Dla
Kościoła przecież masoneria jest, jak powiedział to jeden z
papieży, “pomocnikiem szatana na ziemi”.

Nasz mason fakt ten wyraźnie ignoruje. Stwierdza nawet: “We Francji i USA
Kościół katolicki pozostaje w przyjazno-neutralnych stosunkach z
wolnomularstwem. Podobnie we Włoszech.(...) W krajach Ameryki Łacińskiej
panuje często symbioza. Tam wolnomularstwo jest razem z Kościołem.(...)
Kościół polski uważa wolnomul
Obserwuj wątek
    • Gość: $$$ Kanadyjskim zarciem rekin sie przejada IP: *.proxy.aol.com 08.12.02, 16:21
      Dlatego takie pierduly wciaz gada i gada
      Gdybys tak rekinie w Baltyku poplywal
      Krajskim i masonami juzbys pewnie rzygal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka