Dodaj do ulubionych

Światem zaczęła rządzić wiosna.

    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 04:20
      Pani Tereska w biurze siedzi

      czeka na świata koniec

      ktoś o planetach jej powiedział

      że w rządku ustawione

      Pani Tereska ma gońców rotę

      i ważne telefony

      no i księgową która dwa złote

      ogląda z każdej strony

      Tymczasem wiosna wskrzesza muchy

      i rosną z szumem trawy

      a po ulicach chodzą słuchy

      że ma się coś poprawić

      I marzy się Teresce pono

      gorące miłowanie

      już pan Jureczek z działu obok

      brodę zapuścił dla niej

      I marzy się Teresce miłość

      gorąca jak piekarnik

      i żeby w sklepach wszystko było

      i wczasy gdzieś w Szwajcarii.

      Andrzej Sikorowski - "Pod Budą"
      • palnick Ballada majowa 26.03.06, 08:18

        Brnąłem do ciebie maju
        przez mrozy i biele
        przez śnieżyce i zaspy
        i lute zawieje
        przez bezbarwne szpitale
        korytarze stycznia
        w tych korytarzach słońce
        gasło ustawicznie

        A teraz maj dokoła maj
        wyświęca ogrody
        i cały ja i cały ja
        zanurzony w jaordanie pogody
        a teraz maj i maj i maj
        dokoła się święci
        od wonnych bzów szalonych bzów
        wprost w głowie się święci

        I płyną przeze mnie dmuchawce
        jak dzieciństwa echa
        i wielka jest majowa moc
        kiedy niebo się do ziemi uśmiecha
        śpi w twoim wnętrzu chłopiec
        w chłopcu pierwszy zachwyt poznaję
        z twoich ziaren wyrosną sady
        strudzonemu pielgrzymką ulżyj dodaj wiary


        Adam Ziemianin



    • palnick Czekanie na wiosnę 26.03.06, 08:21

      Nie wierz, gdy mówią, że chcemy jedynie
      Z głodu nie marnieć i ustrzec się chłodu.
      Złe sny uciszamy, by słyszeć wyraźniej
      Czy na rzece naszej pękają już lody.

      Pozorna cisza. Lecz wytrwałość nasza
      Rozpali każde już ostygłe słowo,
      Na nowo nazwie, co ponazywane,
      Nadziei znów pozwoli nam skosztować.

      Tak wciąż uparcie czekamy na wiosnę
      Schowani w myśli niepokornych kokon,
      Bez strachu patrząc wrogom prosto w oczy,
      Dyktując wojnę fałszywym prorokom.

      Pozorna cisza. Lecz wytrwałość nasza
      Rozpali każde już ostygłe słowo,
      Na nowo nazwie, co ponazywane,
      Nadziei znów pozwoli nam skosztować.


      Ola Kiełb
      • krykucha Re: Czekanie na wiosnę 07.04.06, 18:00
        Na zielonej trawie



        Na zielonej trawie

        pasie Kwiecień pawie,

        a jasne Słoneczko

        pomaga łaskawie.

        Ewa Szelburg - Zarembina
    • ave_duce Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 09:05
      Dni wiosenne

      Ach, motylki już fruwają,
      dni wiosenne przybywają,
      rybki w stawie się pluskają
      plim i plum i plim i plum
      Turkaweczka w lesie grucha,
      brzęczy pszczółka,
      bzyka mucha.
      Kumka żaba i ropucha
      kum, kum, kum, kum
      Wystrzeliły kwiatów pąki.
      Ćwirlą pliszki i skowronki.
      Wiosna dzwoni w leśne dzwonki
      din, din, din, din.
      Świat się śmieje
      razem z Misiem,
      pachną kwiatki, łąk strojnisie,
      i chrabąszcze zleciały się
      z prawie wszystkich świata stron.
      Z traw wyjrzały już pierwiosnki,
      w gaju śpiewa
      wdzięczne piosnki
      muzykalny i beztroski,
      muzykalny słowik - zuch
      Aż z radości krowa grucha,
      ryczy pszczoła, kumka mucha,
      a Puchatek w słońcu pucha,
      puch, puch, puch!


      A. A. Milne / Irena Tuwim




      kongresonkol.io.gliwice.pl/piotr/z_litworprz.jpg
      • palnick Dziewczynka z konwaliami 26.03.06, 09:56

        Konwalie takie ulotne
        Trzeba szybko je sprzedać
        Niebo marszczy brwi
        A w domu piszczy bieda

        Żeby tylko nie zwiędły
        Żeby dzwoniły dzwoneczkami
        Żeby tak wonnie kusiły
        I do ludzi się śmiały

        Dziewczynka śpiewa tak cienko
        Aż drży jej głos konwaliowy
        Może zdąży sprzedać kwiaty
        Zanim pójdzie do szkoły


        Adam Ziemianin
        • ave_duce Re: Dziewczynka z konwaliami :)))))))))))))))))))) 26.03.06, 10:26
          Wszystkiego... zielonego!!!

          ;)
          • palnick Re: Dziewczynka z konwaliami :))))))))))))))))))) 06.04.06, 00:00
            Na ryby

            Na ryby - w kaździuteńki wolny dzień
            Na ryby - nad leniwą rzeczkę w cień
            zabieramy sprzęt i starkę
            a na drzwiach wieszamy kartkę
            Nie wracamy aż we czwartek
            zapuszczamy się pod Warkę
            Na ryby - by zielony wdychać chłód
            Na ryby - by odbiciem tykać wód
            Jedną twarzą łyknąć z flaszy
            Drugą z toni w niebo patrzyć
            Na ryby...

            A można i na grzyby
            Na grzyby - w aromatów pełen las
            Na grzyby - przed wyjazdem słuchaj sprawdżmy gaz
            Weźmy czegoś parę kropel
            A na drzwiach wywieśmy o tem
            Że ruszyliśmy w sobotę
            bo powzięlismy ochotę
            Na grzyby - tu borowik a tam dzik
            dzik, wściekły na mnie...ee... pociągnijmy sobie łyk
            nie musimy dużo łykac by się przestać lękać dzika
            bo gdyby, gdyby łyk większy
            to na lwyby, a dlaczego nie na lwyby

            na lwy by - na gorący czarny ląd
            na lwy by - gdyby, gdyby nieco bliżej stąd
            wałśnie, wziąłby człowiek amunicję
            eksportową śliwowicję
            drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
            "przedsięwzięto ekspedycję"
            na lwy by - patrzysz samiec wiec go trrrach
            a tu lwica - tonie w łzach
            robi nam się strasznie głupio
            bo ten lew już ukatrupion
            więc czyby nie lepiej już na ryby
            lub na grzyby
            albo na ryby
            w każdym razie nie na lwyby
            a może na ryby w grzybach, duszone


            Jaremi Przybora
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 09:37
      Wiosna idzie, będą zmiany duże,
      Wkrótce ptaszki zaćwierkają na sosnach,
      Nawet w szarym zadymionym biurze,
      Domyślono się, iż idzie wiosna.
      Wprawdzie w biurze nie widać słońca,
      Wprawdzie wszyscy toną w drukach i w druczkach,
      Ale wczoraj obsypało gońca,
      Ale dzisiaj odmarzła spłuczka
      I bluznęła z szumem jak kaskada,
      Aż naczelnik wyleciał z zebrania.
      A w tym samym czasie w szufladach
      Jęły cicho zakwitać podania
      Jak murawa górska, na zielono,
      Ze starości, bo je dawno złożono!
      A na widok tej namiastki trawki
      Ciepło w sercach zrobiło się wszystkim.
      Urzędnicy zdjęli zarękawki
      I spojrzeli na maszynistki.
      Maszynistki się okryły rumieńcem
      I zepsuły w roztargnieniu maszyny,
      A głównemu księgowemu tak zadrżały ręce,
      Że przekroczył fundusz na nadgodziny,
      Ale zaraz podjął decyzję męską,
      Nie pozwolił, by przygniotła go troska,
      I w piśmie do centrali wytłumaczył ten cały bałagan

      żywiołową klęską, Której na imię "Wiosna".

      Andrzej Waligórski

      www.juki.buum.pl/pl_2_g-kwiaty-botaniczny-2004_0.html
      • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 09:45
        www.jubi.buum.pl/pl_2_g-kwiaty-botaniczny-2004_0.html
        moja pomylka to wina wiosny
        • palnick Marcowy swing 26.03.06, 10:00

          wiatr się wiesza na gałęziach
          głową w dół
          i na dworze
          hula chyba diabłów stu
          światła chwieją się uliczne
          roześmiane diabolicznie
          w ową noc rozkołysana swingiem noc

          porzucone na ulicy cienie mrą
          sny bezpańskie
          sny bezdomne
          w szybach lśnią
          i tak strasznie jest dreszczowo
          grzechem pachnie każde słowo
          które szepczesz mi do ucha w ową noc

          odstawione światy są
          na boczny tor
          hotelowa w nas już tyka tylko noc
          lampy chwieją się uliczne
          roziskrzone satanicznie
          w ową noc rozkołysaną swingiem noc


          Józef Baran
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 12:18
      "Wiosna pod Zegiestowem"

      Jaskółka zaczyna wiosnę
      miota się między niebem a ziemią
      skrzydłem swym niczym wiosłem
      pomaga mieszać zieleń Panu Bogu

      Mieni się w oczach
      bo lot swój zniża to podnosi
      kaczeńce całkiem w dole
      zupełnie żółte z zazdrości

      I my oniemiali w zachwycie
      tak jak każdej wiosny
      stoimy przed wielką tajemnicą
      Jak na początku ludzkości

      A.Ziemianin
      =================

      Idzie sobie wiosna
      Słychac świergot ptaka,
      Ładna to piosenka
      Tylko głupia taka.

      kabaret Potem
      • palnick Kiedy kwitnie żonkil 26.03.06, 22:02

        gdy kwitnie żonkil (ten, co wie,
        że żyjesz, aby stawać się)
        zapomnij lecz, pamiętaj że
        gdy kwitnie żonkil (ten, co wie,
        że żyjesz, aby stawać się)
        gdy kwitną bzy, co głoszą, iż
        budzisz się po to, aby śnić,
        pamiętaj co (zapomnij nic)
        gdy kwitną bzy, co głoszą, iż
        budzisz się po to, aby śnić
        gdy kwitnie róża (rajski ptak
        płonący w naszych szarych snach)
        zapomnij czy, pamiętaj tak
        gdy kwitnie róża (rajski ptak
        płonący w naszych szarych snach)
        gdy tak rozkwita każdy cud,
        że myśl nie może złapać tchu,
        pamiętaj gdzie (zapomnij tu)
        gdy tak rozkwita każdy cud,
        że myśl nie może złapać tchu,
        i (gdy nam czas objawi, że
        od czasu nas uwolnić chce)
        zapomnij mnie, pamiętaj mnie
        gdy kwitnie żonkil (ten, co wie,
        że żyjesz, aby stawać się)


        E. E. Cummings /
        Stanisław Barańczak
    • zwykly2 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 21:49
      ZMORY WIOSENNE


      Biegnie dziewczyna lasem. Zieleni się jej czas...

      Oto jej włos rozwiany, a oto - szum i las!



      Od mrowisk słońce dymi we złotych kurzach - mgłach.

      A piersi jej rozpiera majowy, cudny strach!



      Śnił się jej dzisiaj w nocy wilkołak w głębi kniej,

      I dwaj rycerze zbrojni i aniołowie trzej !



      Śnił się jej śpiew i pląsy i wszelki ptak i zwierz!

      I miecz i krew i ogień! Sen zbiegła wzdłuż i wszerz!...



      A teraz biegnie w jawę, przez las na lasu skraj -

      A za nią - Maj drapieżny! Spójrz tylko - tygrys-maj !...



      Dziewczyna płonie gniewem... zaciska białą pięść...

      A wkoło pachną kwiaty... Szczęść, Boże, kwiatom szczęść!



      A wkoło pachną kwiaty, słońcem się dławi zdrój !

      Purpura - zieleń - złoto ! Rozkwitów szał i bój !



      Grzmi wiosna! Tętnią żary! Krwawią się gardła róż!

      O, szczęście, szczęście, szczęście! Dziś albo nigdy już!...



      Dziewczyno, hej, dziewczyno! Zieleni się nam czas!...

      Kochałem nieraz - ongi - i dzisiaj jeszcze raz...



      Dziewczyno, byłem z tobą w snu jarach, w głębi kniej -

      Jam - dwaj rycerze zbrojni i aniołowie trzej !...



      Jam - śpiew i pląs zawrotny! Jam wszelki ptak i zwierz!

      Ja - miecz i krew i ogień! Sen zbiegłem wzdłuż i wszerz...



      Sen zbiegłem, goniąc ciebie, twój wierny tygrys-maj!...

      Ja jestem las ten cały - las cały aż po skraj !

      B. Leśmian
      • palnick Wiwat słodka miłość 26.03.06, 23:04

        Słodka wiosna jest twoją porą
        jest moją porą, jest naszą porą ( wiwat słodka miłość )
        bo słodka wiosna
        to jest miłosna pora więc
        WIWAT SŁODKA MIŁOŚĆ

        takiego nieba, takiego słońca
        nie widzieliśmy dotąd ty i ja
        i jeszcze nigdy nikt nie wdychał
        aż tylu odmian słowa TAK

        żadne drzewo swych liści nie zliczy
        gdy otwierają się tysiącem ( lśniącym tysiącem )
        a wszystkie znaczą
        nie wiele więcej, niż jedna rzecz
        RZECZ ZDUMIEWAJĄCA

        takiego nieba, takiego słońca...

        kochankowie odchodzą, przychodzą
        zabłąkani, zaplątani
        lecz każda para jest najzupełniej sama
        jakby nie żył nikt prócz niej
        WIWAT SŁODKA MIŁOŚĆ !

        takiego nieba, takiego słońca...

        WIWAT SŁODKA MIŁOŚĆ !


        E. E. Cummings / Stanisław Barańczak
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 27.03.06, 00:55
      Marcowo

      Kiedy idę z tobą
      Przez most
      A wkoło wiosna

      Rzeka tak nagle
      Wychodzi z brzegów
      Może jest zazdrosna

      Adam Ziemianin
      • palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 31.03.06, 16:25
        M i ł o ś ć

        Już tyle dni Ciebie u mnie nie było
        I przez ten czas nic się nie wydarzyło
        Bo mój cały świat jest dla Ciebie - a Ty
        Jesteś mi światem, doliną wśród mgły
        Powietrzem, ziemią i wodą

        Słoneczny blask i księżyca latarnia
        Wiosenny wiatr, który włosy rozgarnia
        Brylanty gwiazd rozrzucone jak mak
        Upojność łąk i dzikiego bzu krzak
        I cisza drzew nieruchomych

        Wszystko dla Twej miłości
        Wszystko do jej stóp
        Wszystkie świata mądrości
        Najwspanialszy cud
        Wszystko by jej nie stracić
        Aby mogła żyć
        Wszystko za te słowa dwa
        Te słowa: kocham Cię...

        Zegarek ten, co ustalał spotkania
        Tych kilka płyt, do wspólnego słuchania
        Krzesła i stolik, dwa okna i drzwi
        Ten nasz prywatny świat nocy i dni
        Świat przez nas zaczarowany

        Sahary żar gasił chłodne spojrzenia
        Niagary szum tłumił smutne westchnienia
        Milczenie gór było echem złych słów
        Słoneczny brzask zmywał pamięć z mych snów
        A wicher rozwiewał chmury

        Wszystko dla Twej miłości
        Wszystko do jej stóp
        Wszystkie świata radości
        Najcenniejszy łup
        Wszystko by jej nie stracić
        Aby mogła żyć
        Wszystko za te słowa dwa
        Te słowa: kocham Cię...

        Ostatni grosz by ją nakarmić
        Ostatek sił by ją ocalić
        Najlepszy żart by ją rozbawić
        Najlepszy wiersz by ją zachwycić
        By była, by była szczęśliwa...


        Marek Grechuta
    • summertime3 Nie doczekał Solaris bzów 28.03.06, 09:50
      Uniesiony na mokrych skrzydłach marcowych mgieł
      Osiadł w tajemniczym ogrodzie wieczności
      Nie doczekał Solaris bzów, jaśminów, stokrotek, róż
      Zapachów ziemskiej wiosny toksycznych, upojnych
      Które każą nam robić rzeczy niedorzeczne...
      A może tylko się znudził tą ziemską anarchią
      Może skusiły go wonie astrów kosmicznych
      Magnetyczne, egzotyczne, mistyczne
      Pozostawił nam zagadkę swego istnienia
      Dlaczego był...
      Jak dobrze, że był .....
      [‘][‘] [‘]

      • palnick Dziękuję Emily.... 29.03.06, 00:36
        To wzruszający hołd.
        • summertime3 Re: Dziękuję Emily.... 31.03.06, 22:17
          Witaj Palnicku,
          we wiosennym smutku.
          pozdro
          E
          • palnick Re: Dziękuję Emily.... 06.04.06, 21:23
            www.jubi.buum.pl/pl_2_g-kwiaty-botaniczny-2004_5.html
            Emily, uśmiechnij się pls !
    • summertime3 Zakochują się w kwiatach klonu 31.03.06, 22:16
      Wiosną wspomnienia z marzeniami biorą się pod ręce
      Tańczą na łące w śpiewnej sukience
      Słuchają węchem, patrzą słuchem, synkretycznie
      Zakochują się w kwiatach klonu
      Romantycznie,
      Patetycznie
      Platonicznie
      Skandalicznie
      Komicznie
      Kosmicznie?

      Wierzyć, nie wierzyć uczuciom wiosny
      O dźwiękach chlorofilu, smaku sosny
      Dotyku nieśmiałości, mowie milczenia
      Rozkoszy bólu, pamięci zapomnienia?

      Porzuć swe wątpliwości, wiosna nie od tego
      By analizować, separować złe od dobrego
      Wiosną trzeba oszaleć i się zadurzyć
      Z wzajemnością lub nie, w zmysłach się zanurzyć.

      Wiosną trzeba wpleść się w rytm życia taneczny
      Rumbotangowalc darwinowski odwieczny
      Wirują molekuły, pękają wiązania
      Nowe życie powstaje z ich spotkania
      Śpiewania
      Grania
      Czarowania
      Umierania...


      • palnick Wiosna 03.04.06, 20:37

        Coraz dłuższe dni nastają,
        sroga zima odjechała.
        A do życia powolutku
        budzi się przyroda cała.

        Na gałązkach pełno bazi,
        zielenieją krzewy, drzewa.
        Pachną kwiaty dookoła,
        gdzieś w oddali ptaszek śpiewa.

        Porządkować swoje domki,
        żuczki, mrówki, zaczynają.
        Cieszą się, że przyszła wiosna,
        brzuszki w słonku wygrzewają.

        Na gałązkach pełno bazi...

        Najprzyjemniej podsłuchiwać,
        jak przyrody bije serce.
        I na długo zapamiętać
        wiosny głosów jak najwięcej.

        Na gałązkach pełno bazi...
    • krykucha "Prima Aprilis" 01.04.06, 09:12
      dla I.


      odkąd wyjechałaś, podróżuję z tobą
      nieco anonimowo, czekając co wieczór
      na skromnie wydzielaną porcję sms- ów:
      Coburg, Poggibonsi, Siena, Piza-

      mój wzrok na mapie z twoim się zakrzywia
      odbiegając od pionu wręcz nieprzyzwoicie,
      błądząc z węchem po miękkim błękicie morza
      materiału, bliskim temu ciału,

      które czeka na inne, ubrane przedsennie w moją wiosennie
      herbacianą zieleń. „ tea- shirt with sea-shirt
      like good morning teacher”-
      wymiana koszulek to taki amulet
      like morning- kiss, well…od pani nauczyciel,

      która jeszcze przed meczem (jakże towarzyskim),
      pamiętając na szczęście o nadzwyczaj bliskim
      sobie uczniu, raczej mimowolnie
      skazuje go na rodzinny trening świąteczny-

      Wisła, narty, rower, plus jakże konieczny
      ciężki sparing z własnymi myślami
      frunącymi już dalej niż sam Adam Małysz
      gdzieś na włoską stronę ( bo już po sezonie).

      może przynajmniej dzisiaj mi się przyśnisz-
      gorąca lub letnia, kiedy zasnę z nadzieją
      chwilę po północy, wierząc, że to wszystko
      było winą złej mocy okrutnego żartu z dnia

      pierwszego kwietnia.

      Wojciech Brzoska
    • palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 01.04.06, 18:34
      Wiosna szaleć zaczęła w jeziorach
      płotka leszcza miętosi w amorach
      Lin całuje szczupaka
      Karp podrywa zaś raka
      Nikt nie myśli o wędkarzach, potworach.
      • palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 01.04.06, 18:35
        Wiosna jest juz widoczna też w rzekach
        lin przed pstrągiem (co w chcicy) ucieka
        Łosoś gwałci okonia
        sum zaś - co za ironia
        nie ma brania i ostro narzeka.
        • palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 02.04.06, 16:14
          Ozimina juz wschodzi we Wschowej
          w gotowości maszyny polowe,
          odpłynęły hen lody,
          no a Koło Gospodyń
          już wydaje okrzyki godowe.

          Ruta
          • palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 05.04.06, 13:12
            Dziś szlag trafił pogodę w Krakowie,
            wokół biało i sypie po głowie.
            Trza znów futer i płaszczy
            ciężar na sobie taszczyć,
            choć już byliśmy z Wiosną po słowie.


            kurrara.domowa
    • zwykly2 Re: Na wiosnę 02.04.06, 12:02
      Tetmajer Przerwa Kazimierz

      I
      Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska
      wstaje wiosna. Już w kępie lianów, palm i wici,
      jaguar centkowaną, lśniącą skórą błyska
      i iskrzącym bursztynem wielkich oczu świeci.

      Jakoby liść potworny z olbrzymiego drzewa,
      któremu na gałęziach gwiazdy lśnią jak rosa;
      leży płaski, błyszczący, a przez gąszcz się wlewa
      ku niemu fali słońca tęcza złotokosa.

      Pod nim woda .spleśniała, ruda i zielona,
      przesycona tak światłem, iż zda się motałem,
      lilje, których olbrzymia złotawa korona
      świeci oczu jaszczurek miedzią i koralem.

      Toń zielona, przepastna, gęsta, straszna, lepka,
      wydająca woń duszną, wilgotną i parną;
      tam purpurowych kwiatów wznosi się wysepka,
      tam purpurowe ptaki lecą rzeszą gwarną.

      Ówdzic bagnistej wody nie wzruszając prawic,
      potworny kajman płynie wolno i leniwie;
      tam położą podłużny łeb dźwignął się w trawie
      i przesunął się jeleń o wełnistej grzywie.

      Jaguar bok, pragnieniem iniłosnem wychudły,
      ogonem raz po razu uderza niedbale,
      patrząc na swoje szpony, w których świecą kudły
      samicy, wyszarpane w nocnych uciech szale.
      II
      Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska
      wstaje wiosna, dusząca od światła i żaru;
      i z głębi leśnej wody nagle kształt wytryska
      podobny do róż leśnych i do nenufaru.

      Jest to zacisze leśne, zewsząd osłonięte,
      nie wmyka się tam słońce, tylko zgóry pali;
      je.st to zacisze leśne, urocze i święte,
      splecione dachem roślin nad zwierciadłem fali.

      Kształt, co się z niej wynurza, podobnym się zdaje
      kobiecie, ale łuską biodra mu srebrnieją,
      i włosy ma zielone, jak wiklowe gaje,
      i pół kobietą zda się, pół wodą i knieją.

      Rusałka... Jej żywiczne, smagłe, gibkie ciało
      w zielonych włosach świeci od pasa nad wodą;
      rozgląda się zuchwale razem i nieśmiało,
      nęcąc i strasząc razem swą dziwną urodą.

      Nagle z ust tak czerwonych, jak owoc jarzębin,
      błysnęły białe zęby, oczy żarem .strzelą,
      piersi wzniosły się żądzą i w zwierciadle głębin
      znikła, tylko się fale zapienione bielą.

      I to zacisze leśne, zewsząd osłonięte,
      ciche jest, jako pierwej; słońce zgóry pali,
      a wody stawu ciemne, milczące i święte,
      odbijają gąszcz dębów i cień jodeł w fali.
      III
      Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska,
      od ludzkich klęsk, tryumfów, zdaleka od ludzi
      wstaj wiosno, w której oczach wieczny płomień błyska,
      wstaj wiosno ponad sercem, które ziemia nudzi!

      Niech pijana fantazja swoich barw przepychem
      zasłania nędzną, szarą, biedną kolej rzeczy;
      wstaj wiosno, z purpurowym twoim warg uśmiechem,
      z ręką kwiaty siejącą, która smutek leczy.

      Niech szara, rzeczywista, omartwiata nuda
      pierzchnie przed tobą, wiosno, przed barw twoich kołem;
      jasno świeci twych włosów grzywa złotoruda
      jak u lwa - i ognista gwiazda nad twem czołem!

      Olbrzymie twoje ciało zasłania mi oczy,
      głowa twa na niebiosach obłoki roztrąca;
      gdy wkroczysz, wre i kipi brzeg morskich roztoczy,
      a w rękach twych, jak kwiatów kosz, płonie krąg słońca.

      Z potopu twych nawałnic, z grzmotu twej ulewy,
      podnosi się duch jasny i epoka świeża;
      z olbrzymich czar kwiatowych, jak cudowne śpiewy,
      podnoszą sie`zapachy i biją w hezbrzeża;

      naturalny bieg zjawisk, nudny, smutny, szary,
      pryska pod twoją stopą, zjawisko olbrzymie -
      w kołysanej fantazji piyną cudy, czary,
      i wam, o dumne zjawy, wam wiosna na imię!...
      IV
      Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska,
      zdaleka od wszystkiego, co się życiem zowie,
      tam, na łodzi bez steru, na toń bez nazwiska
      płynie duch, a łódź wiodą wiosny aniołowie.

      Są to duchy niewidne, zjawiska eteru,
      tylko zda się, że skrzydła ich słychać szumiące;
      wiodą łódź po odmęcie bez zmarszczki, bez szmeru,
      pod ogromne, spokojne, nieruchome słońce.

      Jest to kraina ciszy, spokoju zatoka;
      z zielonych kęp wysepnych dym błękitny dymi
      i podnosi się dymu girlanda szeroka,
      zda się: ofiary bóstwu zatlili pielgrzymi.

      Ale niema tu ludzi: tu natura święta
      Bogu, który ją stworzył, śle dymiące wonie;
      tu z bczdni schodzi Boga moc nieogarnięta
      spoczywać na stworzonem z siebie świata łonie.

      Tu piękno w nieprzebranej, niezmąconej fali
      toczy się jasną rzeką, niewidne nikomu,
      którego nigdy wzrokiem ludzie nie skalali -
      to są wspaniałe wrota do Boskiego Domu.

      Tu piękno, owo wieczne, przeczuwane, skryte,
      wieczną świeci się wiosną, czyste, jak mgła ranna,
      a dusze rozklęczone, wzrokiem w niebo wbite,
      wznoszą ku niemu ręce, wołając: hozanna!...
      V
      Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska
      kołyszą się na piórach płomiennych ulewy;
      z okrzepłego lodami w górach uroczyska
      wichry wznoszą łby śnieżne i straszliwe gniewy.

      Kocham was, o żywioły rozpętane, wściekłe,
      szalone moce świata i piękności tęcze!
      Kocham was, piorunami ulewy rozciekłe,
      wichry w przepaść lecące przez kaskad obręcze!

      Kocham was, wy spienione górskie białe wody,
      ziemio, darta orkanem z pośród leśnych głazów!
      Kocham was mgieł piorunnych ciemne korowody,
      malowane w kształt tęsknych, niezmiernych obrazów...

      Kocham was, wywracane lasy, pnie strzaskane,
      kocham was, wiry jezior, grzmoty na gór szczytach!
      Kocham mętną, ryczącą wodospadów pianę
      i czarną, niemą grozę wspiętą na błękitach!

      Kocham was, o zjawiska potężne, olbrzymie,
      nadludzkie moce! straszne, stargane żywioły!
      i w lasów, zapalonych od piorunu, dymie,
      jam gotów wielbić Boga i grzmotów anioły!

      Róże wiosny! o Boże pierwopotęg świata:
      czuję Cię, nimeś jeszcze objawił się światu,
      i która pierwsza do Cię modlitwa wylała,
      z tą modlę się do Twego piękna majestatu!
      I
      VI
      Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska,
      arystokraci swego ja i swojej woli,
      chodźmy, o pani, w wieczór, gdzie na trzęsawiska
      wybiega błędny ognik wśród świateł luczjoli.

      Chodźmy, o pani, w wieczór, gdzie się cicho sieje
      pomiędzy pola strumień i gwiazdy unosi,
      szum cichy i głęboki przysyłają knieje,
      i sierp księżyca trawę szklistym blaskiem kosi.

      Tłum urękawiczony i ukrochmalony,
      kolorem parasolek, staników i krawat
      zdumiewający żaby, słowiki i wrony
      i gaszący narcyzy, mak polny i bławat:

      Pożegnajmy, o pani... wraz z jego codzienną
      nudną inteligencją i mieszczańskim sprytem,
      i chodźmy gdzieś na ziemię patrzeć cichą, senna,
      zamajoną zielenią, gajami i żytem.

      I będziemy mówili o lesie, o wiośnie,
      o cudownych obrazach, co z etyką miejską
      nic mają nic wspólnego, lecz jak obłok rośnie
      nu niebie: tak i one rosną czarodziejsko.

      Nic nie szkodzi, o pani, choć twe sztuczne kwiaty
      zapylą się od kurzu, lub na dcszczu zmiękną:
      w polu rosną prawdziwe maki i bławaty,
      a zamiast twych znajomych, spotka panią piękno.
      VII
      Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska,
      mówić będziem o pięknie, tem wielkiem i świętem,
      które zarówno greckie rodziły igrzyska,
      jak mieści się w Bezbrzeźnem, Mocnem, Niepojętcm.

      O pięknie mówić będziem, co zarówno świeci
      na obliczu Madonny i w niezmiernych stepach,
      w pieśniach, które składają gcnjalni poeci,
      i w ogromnych, milczących, starych zamków sklepach.

      Mówić będziem, lecz dawnych, prostych ludzi głosem,
      a ty, angielskich rożków nawykła i pianin,
      podniesiesz brwi zukosa i mrukniesz pod nosem
      z bardzo wdzięcznym uśmiechem: pan jesteś poganin.

      0 tak! zawsze pogańskiej, dawnej jestem wiary!
      Niech się modlą, niech pieją wniebowstępnc chóry!
      Dla mnie święte są skryte wśród bluszczów pieczary,
      i tajemna, niezmierna poezja natury!

      Wsłuchuję się w najlżejszy wiatru szmer przelotny,
      tonę oczyma w każdem wód błękitnem drgnieniu,
      a jeśli SIĘ tam czasem uczuwam samotny,
      to, bo słucham, czy kto się nie ozwie w Milczeniu...

      1 gdybym się był zrodził przed trzydziestu wieki,
      to wraz z tobą nad greckiem szaiirowem morzem,
      mówilibyśmy w gaju oliwnym, w czas spieki,
      że wszystko, co Bóg stworzył, jest czystem i bożem.
      VIII
      Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska
      czasem dusza kobiety jest, jak w gór załomie,
      pod niedostępnym szczytem i ścianą urwiska,
      woda głębokich jezior, skryta nicwidomie.

      Przecudowne gry światła na przejrzystej fali,
      noce, gdy gwiazdy schodzą czerpać na dół wodę,
      dni, kiedy się powierzchnia
      • palnick Re: Na wiosnę 03.04.06, 15:04
        Równianka kwiatów


        Jeżeli w barwach masz myśli osnowę,
        I od barw mowa tajemnicza płonie;
        Jeżeli zazdrość żółte nosi skronie,
        W zielony stroi liść nadzieja skronie.
        Przyjm, luba bukiet przeze mnie uwity !
        On w barwy lśni się, jak poranne świty
        I me uczucia wszystkie opowie szczerze,
        Bo miłość moja, pamięć i cierpienie,
        Nadzieję jasną i sławy promienie,
        Duszę mą całą składam ci w ofierze.


        Stanisław Korab-Brzozowski
    • rlogin Wiosna 60-latka... 02.04.06, 13:23
      co z tego, że utyłem?
      reumatyzm
      po schodach
      prztyka
      mój kościotrup
      w sztywnych ukłonach
      - Wasza Cielesność długo zamierza?
      ----------------------------------
      wiosną we mnie dmuchnęło
      na zdechło

      3 KWIETNIA
      biernie
      wynurzam się z bloku
      na goły chodnik

      blada wiosna
      przezroczysta
      jestem stare palto!

      pręd-ko! do swojego bunkra
      na dziewiąte piętro
      ----------------------------------
      za wiosennym podmuchem
      poczułem się pół-duchem
      pół-dupem
      ----------------------------------

      Miron Białoszewski, 1985
      • palnick Nasturcje 03.04.06, 20:12
        Jan Kasprowicz


        Kwiaty nasturcji gęste,
        Nieugaszone rany,
        Krwawym wieńcem opasują
        Nasz domek drewniany.

        Świecą jak złote słońca,
        Płoną jak purpury,
        To spadają ku dołowi,
        To się pną do góry.

        Naokół naszego balkonu
        Smrekowe korytka,
        A z nich główki swe wychyla
        Kwiatów gawiedź wszytka.

        Niektóre z nich swe dzióbki
        Wznoszą szczebiotliwie
        Z gniazd drewnianych, niby ptactwo
        Pierzące się na niwie.

        Lecz po co szukać niwy?
        Szczebiocą by jaskółki,
        Co się tak do nich lubią mizdrzyć
        Z balkonowej półki.

        Dola kwiatów, ludzi, ptaków
        Ze sobą jest sprzęgnięta:
        Jednaką spójnią los je spina,
        O losie Bóg pamięta.

        Cóż tam się dzieje na górze?
        Coś wre w jaskółek gnieździe.
        Czyżby tu się już znudziły?
        Myślą o wyjeździe?

        Myślą rzucić już okap?
        Nasturcji rzucić kwiaty?
        O jak nam będzie bez nich smutno!
        O raty! przeraty!

        O jakże będą więdnąć!
        Jak będą gasnąć one!
        O jakże nasze zemrą serca,
        Całkiem przygaszonel

        Lecz chwała Bogu, że dotąd
        Jeszcze płomienieją,
        Chociaż ich ogień będzie tylko
        Zwodniczą nadzieją.


        Palcie się, kwiaty drogie!
        Palcie się do syta!
        I niech z was się o swe losy
        Żaden już nie pyta.

        Palcie się, kwiaty wrzące!
        Chłońcie własne ognie!
        Bez troski o to, co was jutro
        Zwarzy, skruszy, pognie.
    • aurora.una Antyteza umierania 02.04.06, 18:43
      Wiosna...
      Antyentropia
      Antyteza umierania
      „Śmiercią śmierć pokonał”
      Wołają w unisono, podniebnie
      Niosąc jajka w barwnych koszyczkach
      i słodkie baranki
      Tylko my corocznie dziwimy się naiwnie
      Drzewom rozśpiewanym kwiatami
      Kiełkotrawom mieniącym się w błocie
      Przekornym główkom kaczeńców
      Wypełzających spod kamieni
      Pajęczynie ptasich arii zawieszonej
      nad ogrodem
      parkiem
      za oknem.
      One się nie dziwią
      wiedzą, że muszą
      bo tak każe Bóg-Życie.
      Tylko my WIEMY...
      Że zabijamy je nieodwracalnie
      Chciwością
      Egoizmem
      Głupotą
      One tylko dziwią się milcząco
      I myślą
      - Samobójcy
      A może wiedzą
      że samobójstwo jest wpisane
      w każde życie?
      Apoptoza.
      Dlaczego jednak żal?


      • palnick Wiosna tuż, tuż. 03.04.06, 20:32

        Gdy ozimina szumieć zaczyna,
        że nie powróci mróz,
        to po tym można od razu poznać,
        że wiosna jest tuż, tuż!

        Śpiewa skowronek dźwięcznie jak dzwonek,
        że gniazdko ma wśród zbóż,
        to po tym można od razu poznać,
        że wiosna jest tuż, tuż!

        Krążą nad domem boćki znajome,
        goście zza siedmiu mórz,
        to po tym można od razu poznać,
        że wiosna jest tuż, tuż!

        Gdy zerwiesz bazie małe na razie,
        zaraz je w wodę włóż,
        to po tym można od razu poznać,
        że wiosna jest tuż, tuż!

        Gdy wszystkim wkoło będzie wesoło,
        gdy nikt nie zmarznie już,
        to po tym można od razu poznać,
        że wiosna jest tuż, tuż!


        B. Lewandowska
    • palnick Kaziu, zakochaj się 05.04.06, 17:49

      Już wiosna podrosła i bzami tchnie
      Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się
      bez rosy po nocy i listek schnie
      Kaziu, zakochaj sie
      Zawsze sam wciąż bez dam, jak to pojąć mam
      Uroczej Iwonce N. odebrałeś sen
      Jak pąki Iwonki jagody dwie
      Kaziu, zakochaj się
      Już lato swym kwiatom motylki śle
      Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się
      Spójrz drżące na łące sylwetki te
      Kaziu, no gdzie Ty gdzie
      Zawsze sam wciąż bez dam, jak to pojąć mam
      W prześlicznej Małgosi F. wrze dla Ciebie krew
      Małgosię na oślep brać każdy chce,
      Kaziu, zakochaj się
      Już jesień łzy niesie Teresie B.
      Kaziu, Kaziu, Kaziu z Teresą źle
      Już zima się ima wzorków na szkle
      Kaziu, zakochaj się
      No a ja, czyżbym ja, była taka zła
      I wdzięk mam i własny dach,
      Domek cały w bzach
      Do twarzy mi marzyć przed domkiem we bzie
      Kaziu, Ty kochasz mnie

      Jeremi Przybora
    • zwykly2 Re: Ku wiośnie 05.04.06, 17:58
      Andrzej Waligórski

      Ma się już ku wiośnie,
      Dmie ciepły wiaterek,
      Wkrótce nam wyrośnie
      Rzepka i selerek.
      Kolorowe kwiatki
      Będą klomb okalać
      I córka sąsiadki
      Wyjdzie się opalać.
      Siądzie na leżaku
      W mini lub bikini
      I będzie ją z krzaków
      Podglądać Puccini,
      Ale nie Giacomo
      Tylko Jan Bazyli
      Z sąsiedniego domu,
      A właściwie willi.
      Jana Bazylego
      Podgląda natomiast
      Kociutko z kolegą
      Co się wabi Wdowiak.
      Bowiem chcą go wspólnie
      wysadzić z posady
      Za - mówiąc ogólnie -
      Niezdrowe zasady.
      Wdowiaka z Kociutką
      Też na szaro zrobi
      Pielący w ogródku
      Trypućko Zenobi.
      Zenobiego - cizia
      Superfajczak Fela,
      Felę - sierżant Miziak,
      Jego - ksiądz Chudzielak.
      Ja zaś pooskarżam
      Księdza Chudzielaka
      Że zamiast brewiarza
      Czytuje Balzaka.
      Dzięcioł puka w sosnę,
      Rośnie niezabudka...
      Łatwiej nam na wiosnę,
      Gdy wszyscy w ogródkach
      • palnick Wiosna 05.04.06, 18:07

        Przyszła do nas wiosna,
        w kolorowych kwiatach,
        nad majową łąką,
        barwny motyl lata.
        Dobrze, że jest wiosna,
        wiosna cieszy nas,
        słońce grzeje mocno,
        już na lato czas.

        Czesław Janczarski
        • palnick Radość o poranku 05.04.06, 19:06


          Jak dobrze wstać
          Skoro świt
          Jutrzenki blask
          Duszkiem pić
          Nim w górze tam
          Skowronek zacznie tryl
          Jak dobrze wcześnie wstać
          Dla tych chwil
          Gdy nie ma wad
          Wspaniały, piękny świat
          Jak dobrze wcześnie rano wstać
          Wiosną lat

          Otrząsa się
          Z rosy bez
          Chcę w taki dzień
          Znaleźć cię
          Obiecał mi
          Poranek szczęście dziś
          I szczęście dziś
          Musi przyjść
          Nie zmąci mej
          Radości żaden cień
          Wschodzące słońce
          Śmieje się
          Co za dzień

          Obiecuje nam ranek wszystko
          Co chcemy mieć
          Miłość ludziom
          Deszcze listkom
          Słowom sens
          Budzimy się do życia
          Naiwni tak
          Jak czasami porankiem bywa
          Piękny świat
          Nadzieja i jutrzenka siostry dwie
          Trzeba wiedzieć, że są
          Wierzyć w nie

          Dzisiaj
          Odnajdę
          Odnajdę siebie samą
          Dzisiaj
          Na pewno wyjdę za mąż
          Dzisiaj
          Dzisiaj
          Bo dzisiaj...

          ... łaj di di di baj baj
          Wstaje świt
          Taki piękny to czas
          Chce się żyć
          I chce się wstać
          Bo chce się żyć...
          ... łaj di di di baj baj
          Szkoda dnia
          To czego pragniesz
          Najgoręcej chcesz
          To tylko może
          W taki dzień
          Zdarzyć się

          Otrząsa się
          Z rosy bez
          Chcę w taki dzień
          Znaleźć cię
          Obiecał mi
          Poranek szczęście dziś
          I szczęście dziś
          Musi przyjść
          Nie zmąci mej
          Radości żaden cień
          Wschodzące słońce
          Śmieje się
          Co za dzień!

          Jonasz Kofta
        • palnick Re: Wiosna 05.04.06, 19:26
          wiosna
          topniejący bałwan
          ze zdumieniem
          odkrywa w sobie
          czarny od sadzy
          pogrzebacz
          teraz umiera w spokoju

          szczęśliwy kto dotknął
          rozżarzonej granicy
          swojej tęsknoty


          Grzegorz Ciechowski
          • palnick Idę cienistą stroną ulicy 06.04.06, 14:08

            Idę cienistą stroną ulicy,
            a ty słoneczną –
            a ty słoneczną
            płyniesz w obłoczku zwiewnej spódnicy
            stopą taneczną –
            stopą taneczną.
            Idziesz słoneczna, sama, jak właśnie
            rozkwitły z pąka liść,
            że idącemu cieniem jest jaśniej –
            na ciebie patrząc – iść.

            Tam po twej stronie przepych wiosenny
            klomby ogarnia –
            klomby ogarnia.
            Tutaj już tylko schną chryzantemy
            w mrocznych kwiaciarniach –
            w mrocznych kwiaciarniach.
            Idziesz słoneczną stroną ulicy
            i niesiesz naręcz bzu,
            a ja twą postać niosę w źrenicy
            po cienia stronie tu.

            Barwne po twojej stronie wystawy,
            rojne kawiarnie –
            rojne kawiarnie.
            Tutaj do niemych kin nieruchawy
            tłumek się garnie –
            tłumek się garnie.
            I tak idziemy – ty w gronie licznym,
            a ja tu z sobą sam.
            Ja – po cienistej stronie ulicy.
            Ty – w słońcu cała tam.

            Słyszę za sobą szelest stronicy
            z prawdą odwieczną –
            z prawdą odwieczną.
            Tylko z cienistej strony ulicy
            widać słoneczną .
            Niechby tak trochę drogi nam zeszło,
            nim skręcę w swoją sień.
            Tobie – idącej stroną słoneczną –
            mnie – tą, gdzie już jest, cień.


            Jeremi Przybora
            • summertime3 Re: Idę cienistą stroną ulicy 06.04.06, 14:23
              Ziemia spalona słońcem pustynią się staje
              Cień dobroczynny zmienia ją w Gaję:))

              Wlasnie tak, ze cienia nie ma strony slonecznekj.
              ------
              NA LIPĘ: J.Kochanowski

              Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
              Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
              Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
              Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.
              Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,
              Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.
              Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły
              Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.
              A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,
              Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.
              Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie
              Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie.


            • piaf.e Re: Idę cienistą stroną ulicy 06.04.06, 16:07
              Piekne palnick.




              (mam nadzieję że nie będę musiala jutro żałowac że sie wpisałam w ten wątek i
              wyraziłam swoja opinię)
    • palnick Zobowiązanie 05.04.06, 19:35

      Nie zakocham się tej wiosny już w nikim
      Choćby śpiewem się zaniosły słowiki
      Choćby zapachniały wszystkie jaśminy
      Choćby zapłakały wszystkie dziewczyny

      Nie zakocham się tej wiośnie na przekór
      No i chyba słusznie Boś nie w tym wieku
      Trzeba umieć się wycofać z arenki
      Gdy zaczyna służyć sofa do drzemki

      Nie uwikłam się z tą wiosną w ten wątek
      Górę w Tobie wziął po prostu rozsądek
      Nie usłucham ja tej wiosny zupełnie
      Postulatów jej najprostszych nie spełnię

      Nie, nie pójdę ja tej wiośnie na rękę
      Serce w żadną mi nie wrośnie panienkę
      Za to darzę Cie estymą nareszcie
      Zakochałem ja się zimą już wcześnie


      Jaremi Przybora
    • kafar.pl Wielkanoc 06.04.06, 13:38
      s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf
      • panda32 Re: Wielkanoc 06.04.06, 14:48
        Wiosną lody ruszyły - panowie przysięgli
        zakwitają pustynie, śnieg się w słońcu zwęglił
        Bóg umiera na krzyżu, ale zmartwychwstaje
        kurczak z pluszu wysiedział wielkanocne jaje
        Baran z cukru nie martwi się losu koleją
        świtem ptaki w niebieskim zapachu szaleją
        Tyle razy to wszystko już się wydarzyło
        więc dlaczego przed strachem chowamy się w miłość

        Poza oknem wiosenny wiatr drzewami szarpie
        budzą się do pracy upiory i harpie
        Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story
        upiory i harpie, harpie i upiory
        Latem cierpkie owoce pęcznieją słodyczą
        w tańcu pracy pszczoły na urodzaj liczą
        Słońce szczodrze wytrząsa swoją gęstą grzywę
        na ludzi ospałych, na miasta leniwe
        Matka Boska się pławi w złocie i zieleniach
        pustoszeją w święto narodowe więzienia
        Tak co roku nas lato spokojem kołysze,
        więc dlaczego przed strachem chowamy się w ciszę?

        Poza oknem grzmot się ściga z błyskawicą
        w letnią burzę tańczy wodnik z topielicą
        Zakochani w zbrodni, ofiar wiecznie głodni
        wodnik i topielica, topielica i wodnik"

        Jesień kładzie słoneczne wspomnienia w słoiki
        pachną zioła, pęcznieją worki i koszyki
        Przyjaciele wracają z podróży dalekich
        obmywają stopy w nurcie własnej rzeki
        Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
        zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli
        Poeci o jesieni powielają sztampy
        więc dlaczego przed strachem zapalamy lampy

        Poza oknem jesienna ulewa zajadła
        podchodzą do okien strzygi i widziadła
        Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi
        strzygi i widziadła, widziadła i strzygi
        Zima dzieli istnienia na czarne i białe
        zimą ciało ogrzejesz tylko innym ciałem
        Paleniska buzują, ciemnieją kominy
        gęsim puchem piernaty wabią i pierzyny
        Trzej Królowie przybędą Panu bić pokłony
        złożą dary bogate na wiechciu ze słomy
        Już lat dwa tysiące powraca to święto
        Więc skąd nad stołami milczące memento

        Poza oknem śnieżyca, chichoty i wycie
        przed którymi na próżno chowamy się w życie
        Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie
        pamiętamy co było, więc wiemy co będzie...

        • palnick Pod twoim oknem 06.04.06, 20:51

          Pod twoim oknem co nocy stoję –
          przybłęda z dzielnic sytych bourgeois.
          Dokoła szumi swym niepokojem
          twoja dzielnica, dzielnica zła.

          Pod twoim oknem blade rumianki –
          gwiazdki strącone w lamentach ros,
          a w twoim oknie – na tle firanki –
          widzę twój profil i mój zły los.

          Pod twoim oknem krążą oprychy –
          pod twoim oknem pijacy klną.
          Więc ty nie słyszysz canzony cichej,
          co jest szkatułką z miłością mą.

          Pod twoim oknem – gościa pod pachę
          prowadzi dziwka na zmięty koc,
          nad twoim oknem – księżyca majcher,
          którym mi grozi przedmiejska noc.

          Na twoim oknie cień twój lirycznie
          z drugim spleciony w miłosny fresk,
          a ja tu stoję, a ja nie krzyczę
          i tylko za mnie gdzieś wyje pies.

          Pod twoim oknem nożem dostanę
          i wcale serca nie będę krył.
          A potem potknie się o mnie ranek
          i facet, który u ciebie był.


          Jeremi Przybora
    • zwykly2 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 06.04.06, 16:01
      o wiośnie
      Krzysztof Zuchora
      o wiośnie

      z kawałka łąki i skrawka nieba
      nasza wiosna ma nową sukienkę
      z bukietem witru w rozwiązanych włosach
      aleją w parku biegnie przez serce

      i czuję miłe ciepło twej dłoni
      przez palce wspomnień płynie muzyka
      z kwiatem słońca upiętym przy skroni
      łąką mi jesteś i drżeniem skrzypiec

      popatrz motyl zerwał się do lotu
      a tam znów dziecko za piłką goni
      serce łopoce więc kończmy spacer
      pewnie już wiosna jest u nas w domu



      --------------------------------------------------------------------------------
      • palnick Pieśń o wiośnie 06.04.06, 18:57

        Kto sprawił ,że ptaszek zaśpiewał?
        To wiosna!To wiosna!
        Że krzewy zakwitły i drzewa?
        To wiosna!To wiosna!
        Kto tyle uczynił zieleni?
        To wiosna!To wiosna!
        Na ławkach rozrzucił tych leni?
        To wiosna!

        Kto smutki roztapia i śniegi?
        Kto sypie fiołki? I piegi?
        Kto wiatrem tak psoci sukienkom
        I każe się wstydzić panienkom?
        Kto puścił gołąbka w zaloty?
        To wiosna!To wiosna!
        Kto tyle uczucia wlał w koty?
        To wiosna!To wiosna!
        Kto pieśń dał słowikom miłośną?
        To wiosna! To wiosna!
        I - ludzkie westchnienia zaroślom?
        Wiosna!Wiosna!


        Jeremi Przybora
    • piaf.e Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 06.04.06, 16:35

      Aleksander Siergiejewicz Puszkin

      Co było - nie wróci, i szaty rozdzierać by próżno.
      Cóż, każda epoka ma własny obyczaj i ład...
      A przecież mi żal, że tu w drzwiach nie pojawi się Puszkin -
      tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł.

      Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie,
      i tyle jest aut, i rakiety unoszą nas w dal...
      A przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie,
      i nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a żal!

      Pozdrawiam pojętny mój wiek, mego stwórcę i mistrza,
      ten trzeźwy mój wiek, doświadczony mój wiek pragnę czcić...
      A przecież mi żal, że jak dawniej śnią nam się bożyszcza
      i tak to już jest, żeśmy czołem gotowi im bić.

      No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się uświetnił
      i wszystko już jest - cicha przystań, non-iron i wikt...
      A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym
      górują cokoły, na których nie został już nikt.

      Co było - nie wróci... Wychodzę wieczorem na spacer
      i nagle spojrzałem na Arbat i - ach, co za gość! -
      rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza się,
      ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś!

      Bułat Okudżawa
      tłum. Witold Dąbrowski
      • palnick Wiosna 06.04.06, 21:19
        www.ga.com.pl/00836.htm
        • summertime3 te kaczence nad jeziorem, nie do pobicia:)) 06.04.06, 21:22
    • summertime3 Ślady Pańczatatnry 06.04.06, 21:06
      Wiosna...
      Żywe niepokorne emocje
      Co nie chcą pamiętać (słusznie!)
      że muszą iść z rozumem pod rękę
      Dar złotych feromonnych róż
      Kryjących tajemnicę słońca
      Magnetyzmu nieśmiałości
      Ślady Pańczatatnry
      Wiodące do praźródeł życia
      • palnick Re: Ślady Pańczatatnry 06.04.06, 21:15
        summertime3 napisała:

        > Wiosna...
        > Żywe niepokorne emocje
        > Co nie chcą pamiętać (słusznie!)
        > że muszą iść z rozumem pod rękę
        > Dar złotych feromonnych róż
        > Kryjących tajemnicę słońca
        > Magnetyzmu nieśmiałości
        > Ślady Pańczatatnry
        > Wiodące do praźródeł życia
        --------
        A propo's "złotych feromonnych róż" :

        W kawiarence "Sułtan"

        W kawiarence „Sułtan”
        przed panią róża żółta,
        a obok pan, co miał
        tę różę i pani dał.

        Pajączek wyszedł z róży,
        bo zapach go odurzył.
        Pijany jakby krzynkę
        szedł, snując pajęczynkę,
        co im związała ręce
        przez stolik w kawiarence.
        Sam mało nie wpadł w krem –
        Widziałem to, więc wiem.

        W kawiarence „Sułtan”
        przed panią róża żółta,
        a obok pan, co miał
        tę różę i pani dał.

        I już ten pan i pani
        zostali w tej kawiarni –
        bo gdyby nie zostali,
        to by tę nić zerwali.
        Na kształt anioła stróża
        właściciel ich odkurza,
        jeść daje im i pić
        i tak powinno być,
        że

        w kawiarence „Sułtan”
        przed panią róża żółta,
        a obok pan, co miał
        tę różę i pani dał.

        Gdy kiedyś przy księżycu
        iść będziesz tą ulicą –
        gdzie kawiarenka „Sułtan” –
        wstąp choć na chwili pół tam
        zobaczyć, czy ta pani
        z tym panem wciąż ci sami.
        Sto innych spraw masz, lecz
        To też jest ważna rzecz.

        Czy w kawiarence „Sułtan”
        przed panią róża żółta ?
        Czy obok pan, co miał
        tę różę i pani dał ?
        Czy oni tam są ?
        Czy oni tam są ?

        Jeremi Przybora
    • summertime3 Inside the Great Mystery 07.04.06, 00:12
      Inside the Great Mystery that is,
      we don't really own anything.
      What is this competition we feel then,
      before we go, one at a time, through the same gate?

      Rumi
      • palnick Zielono mi 09.04.06, 22:59


        A w kominie szurum burum,
        a na polu wiatr do wtóru,
        a na chmurze bal do rana,
        a pogoda rozśpiewana.

        Zielono mi i spokojnie,
        zielono mi,
        bo dłonie masz jak konwalie.
        Noc pachnie nam
        jak ten młody las,
        popielatej pełen mgły,
        a w ciszy leśnej
        tylko ja i ty...

        A pogoda rozśpiewana,
        a na chmurze bal do rana,
        gada woda i sitowie,
        że my mamy się ku sobie.

        Zielono mi jak w niedzielę,
        najmilsza ma,
        dziękuję ci za tę zieleń.
        Zielono mi,
        bo ty, właśnie ty
        w noc i we dnie mi się śnisz
        i jesteś moją ciszą
        w czasie złym.

        Zielono mi, szmaragdowo,
        gdy twoja dłoń
        przy mojej śpi, niby owoc.
        Zielono mi,
        bo ty, właśnie ty
        w noc i we dnie mi się śnisz
        i jesteś moją ciszą
        w mieście złym.

        A pogoda rozśpiewana,
        a na chmurze bal do rana,
        gada woda i sitowie,
        że my mamy się ku sobie,
        gada woda i sitowie...


        Agnieszka Osiecka
        • palnick ***[Zielono nam w głowie...] 10.04.06, 08:48

          Zielono nam w głowie i fiołki w niej kwitną,
          Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
          Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
          I które mi świeci bez trosk i zachodu.

          Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
          Rozdaję wokoło i jestem radosną
          Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
          Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.


          Kazimierz Wierzyński
    • piaf.e Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 07.04.06, 12:04
      Joaquin Sabina

      Peces de ciudad
      ...
      Primavera de un amor
      amarillo y frugal como el sol
      del veranillo de san Martín.
      En la fatua Nueva York
      da más sombra que los limoneros
      la estatua de la libertad,

      pero en desolation row
      las sirenas de los petroleros
      no dejan reír ni volar

      y, en el coro de Babel,
      desafina un español.
      No hay más ley que la ley del tesoro
      en las minas del rey Salomón.

      Y desafiando el oleaje
      sin timón ni timonel,
      por mis sueños va, ligero de equipaje,
      sobre un cascarón de nuez,
      mi corazón de viaje,
      luciendo los tatuajes
      de un pasado bucanero,
      de un velero al abordaje,
      de un no te quiero querer.

      Y cómo huir
      cuando no quedan
      islas para naufragar
      al país
      donde los sabios se retiran
      del agravio de buscar
      labios que sacan de quicio,
      mentiras que ganan juicios
      tan sumarios que envilecen
      el cristal de los acuarios
      de los peces de ciudad

      que mordieron el anzuelo,
      que bucean a ras del suelo,
      que no merecen nadar.


      En Comala comprendí
      que al lugar donde has sido feliz
      no debieras tratar de volver.

      ...
      • piaf.e Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 07.04.06, 12:35
        La Primavera (Ambarblanco)

        Llego' la primavera...
        bordando de mil colores los campos en las huertas de olor a azahar
        Se engalanan los naranjos
        pinceladas de primavera sobre los valles, coloreando la tierra fria
        bordandolos de amapolas y trigales...
        tejiendo estrellas de jazmines y corales
        El jardin se inunda de romero y menta, las rosas se despiertan
        Las mariposas revoltean con aromas de mil colores...
        se impregnan los corazones...
        • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 07.04.06, 18:04
          "Kwietniu, miejsce daj!"



          Kwietniu, miejsce daj,

          idzie miesiąc Maj.

          Ulinił fujarkę-

          dmucha.

          Calusieńki świat

          go słucha:

          Grajże, Maju!

          Graj!

          Ewa Szelburg - Zarembina
    • summertime3 Złote perly... 07.04.06, 21:36
      Kaczeńce
      Złote perły
      Rzucone niedbale przez Apollina
      Tańczą łączną jaskrawością, arogancką
      Baletnice na wątłych zielonych nóżkach
      Konkurują z cytrynkiem o Oskara żółcieni
      Ileż pokoleń upajało się ich zwykłością
      Świeżością, młodością, witalnością
      Ileż tajemnic, westchnień, wyznań
      Przecież cię kocham – poznały
      Ile pokoleń jutra powtórzy
      Kaczeńcowe rytuały Amora?
      Gdy Gaji kopiemy grób
      Czy jak Chrystus śmierć pokona?
      Czy będzie jutro?

    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 07.04.06, 22:11
      Poezja dobra na wiosnę
      2006-04-07 08:45:25, [ drukuj tekst ] [ DODAJ KOMENTARZ ]

      Pasażerom moskiewskiego metra jego władze wszelkimi sposobami próbują zapewnić
      wiosenną atmosferę. Przez głośniki nadawane są „nowe wiosenne wiersze” – podała
      w poniedziałek agencja RIA-Nowosti.

      Zjeżdżając w dół czy wjeżdżając na górę schodami ruchomymi w moskiewskim metrze
      pasażerowie mogą usłyszeć fragmenty wierszy: Siergiusza Jesienina „Ruś
      Radziecka”, Jewgienija Baratynskiego „Jak dobrze jest w Moskwie wiosną” i
      Aleksieja Pleszczejewa „Wiosna”.

      Wiersze są przerywnikiem dla ogłoszeń reklamowych i poprawiają nastrój
      pasażerom – mówią władze metra i zapowiadają, że „sezonowe” wiersze będą
      rozbrzmiewać w metrze także w przyszłości.
      =======================

      Podkradli chyba pomysl palnicka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka