krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 04:20 Pani Tereska w biurze siedzi czeka na świata koniec ktoś o planetach jej powiedział że w rządku ustawione Pani Tereska ma gońców rotę i ważne telefony no i księgową która dwa złote ogląda z każdej strony Tymczasem wiosna wskrzesza muchy i rosną z szumem trawy a po ulicach chodzą słuchy że ma się coś poprawić I marzy się Teresce pono gorące miłowanie już pan Jureczek z działu obok brodę zapuścił dla niej I marzy się Teresce miłość gorąca jak piekarnik i żeby w sklepach wszystko było i wczasy gdzieś w Szwajcarii. Andrzej Sikorowski - "Pod Budą" Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Ballada majowa 26.03.06, 08:18 Brnąłem do ciebie maju przez mrozy i biele przez śnieżyce i zaspy i lute zawieje przez bezbarwne szpitale korytarze stycznia w tych korytarzach słońce gasło ustawicznie A teraz maj dokoła maj wyświęca ogrody i cały ja i cały ja zanurzony w jaordanie pogody a teraz maj i maj i maj dokoła się święci od wonnych bzów szalonych bzów wprost w głowie się święci I płyną przeze mnie dmuchawce jak dzieciństwa echa i wielka jest majowa moc kiedy niebo się do ziemi uśmiecha śpi w twoim wnętrzu chłopiec w chłopcu pierwszy zachwyt poznaję z twoich ziaren wyrosną sady strudzonemu pielgrzymką ulżyj dodaj wiary Adam Ziemianin Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Czekanie na wiosnę 26.03.06, 08:21 Nie wierz, gdy mówią, że chcemy jedynie Z głodu nie marnieć i ustrzec się chłodu. Złe sny uciszamy, by słyszeć wyraźniej Czy na rzece naszej pękają już lody. Pozorna cisza. Lecz wytrwałość nasza Rozpali każde już ostygłe słowo, Na nowo nazwie, co ponazywane, Nadziei znów pozwoli nam skosztować. Tak wciąż uparcie czekamy na wiosnę Schowani w myśli niepokornych kokon, Bez strachu patrząc wrogom prosto w oczy, Dyktując wojnę fałszywym prorokom. Pozorna cisza. Lecz wytrwałość nasza Rozpali każde już ostygłe słowo, Na nowo nazwie, co ponazywane, Nadziei znów pozwoli nam skosztować. Ola Kiełb Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Czekanie na wiosnę 07.04.06, 18:00 Na zielonej trawie Na zielonej trawie pasie Kwiecień pawie, a jasne Słoneczko pomaga łaskawie. Ewa Szelburg - Zarembina Odpowiedz Link Zgłoś
ave_duce Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 09:05 Dni wiosenne Ach, motylki już fruwają, dni wiosenne przybywają, rybki w stawie się pluskają plim i plum i plim i plum Turkaweczka w lesie grucha, brzęczy pszczółka, bzyka mucha. Kumka żaba i ropucha kum, kum, kum, kum Wystrzeliły kwiatów pąki. Ćwirlą pliszki i skowronki. Wiosna dzwoni w leśne dzwonki din, din, din, din. Świat się śmieje razem z Misiem, pachną kwiatki, łąk strojnisie, i chrabąszcze zleciały się z prawie wszystkich świata stron. Z traw wyjrzały już pierwiosnki, w gaju śpiewa wdzięczne piosnki muzykalny i beztroski, muzykalny słowik - zuch Aż z radości krowa grucha, ryczy pszczoła, kumka mucha, a Puchatek w słońcu pucha, puch, puch, puch! A. A. Milne / Irena Tuwim kongresonkol.io.gliwice.pl/piotr/z_litworprz.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Dziewczynka z konwaliami 26.03.06, 09:56 Konwalie takie ulotne Trzeba szybko je sprzedać Niebo marszczy brwi A w domu piszczy bieda Żeby tylko nie zwiędły Żeby dzwoniły dzwoneczkami Żeby tak wonnie kusiły I do ludzi się śmiały Dziewczynka śpiewa tak cienko Aż drży jej głos konwaliowy Może zdąży sprzedać kwiaty Zanim pójdzie do szkoły Adam Ziemianin Odpowiedz Link Zgłoś
ave_duce Re: Dziewczynka z konwaliami :)))))))))))))))))))) 26.03.06, 10:26 Wszystkiego... zielonego!!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Dziewczynka z konwaliami :))))))))))))))))))) 06.04.06, 00:00 Na ryby Na ryby - w kaździuteńki wolny dzień Na ryby - nad leniwą rzeczkę w cień zabieramy sprzęt i starkę a na drzwiach wieszamy kartkę Nie wracamy aż we czwartek zapuszczamy się pod Warkę Na ryby - by zielony wdychać chłód Na ryby - by odbiciem tykać wód Jedną twarzą łyknąć z flaszy Drugą z toni w niebo patrzyć Na ryby... A można i na grzyby Na grzyby - w aromatów pełen las Na grzyby - przed wyjazdem słuchaj sprawdżmy gaz Weźmy czegoś parę kropel A na drzwiach wywieśmy o tem Że ruszyliśmy w sobotę bo powzięlismy ochotę Na grzyby - tu borowik a tam dzik dzik, wściekły na mnie...ee... pociągnijmy sobie łyk nie musimy dużo łykac by się przestać lękać dzika bo gdyby, gdyby łyk większy to na lwyby, a dlaczego nie na lwyby na lwy by - na gorący czarny ląd na lwy by - gdyby, gdyby nieco bliżej stąd wałśnie, wziąłby człowiek amunicję eksportową śliwowicję drzwi opatrzyłby w inskrypcję: "przedsięwzięto ekspedycję" na lwy by - patrzysz samiec wiec go trrrach a tu lwica - tonie w łzach robi nam się strasznie głupio bo ten lew już ukatrupion więc czyby nie lepiej już na ryby lub na grzyby albo na ryby w każdym razie nie na lwyby a może na ryby w grzybach, duszone Jaremi Przybora Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 09:37 Wiosna idzie, będą zmiany duże, Wkrótce ptaszki zaćwierkają na sosnach, Nawet w szarym zadymionym biurze, Domyślono się, iż idzie wiosna. Wprawdzie w biurze nie widać słońca, Wprawdzie wszyscy toną w drukach i w druczkach, Ale wczoraj obsypało gońca, Ale dzisiaj odmarzła spłuczka I bluznęła z szumem jak kaskada, Aż naczelnik wyleciał z zebrania. A w tym samym czasie w szufladach Jęły cicho zakwitać podania Jak murawa górska, na zielono, Ze starości, bo je dawno złożono! A na widok tej namiastki trawki Ciepło w sercach zrobiło się wszystkim. Urzędnicy zdjęli zarękawki I spojrzeli na maszynistki. Maszynistki się okryły rumieńcem I zepsuły w roztargnieniu maszyny, A głównemu księgowemu tak zadrżały ręce, Że przekroczył fundusz na nadgodziny, Ale zaraz podjął decyzję męską, Nie pozwolił, by przygniotła go troska, I w piśmie do centrali wytłumaczył ten cały bałagan żywiołową klęską, Której na imię "Wiosna". Andrzej Waligórski www.juki.buum.pl/pl_2_g-kwiaty-botaniczny-2004_0.html Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 09:45 www.jubi.buum.pl/pl_2_g-kwiaty-botaniczny-2004_0.html moja pomylka to wina wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Marcowy swing 26.03.06, 10:00 wiatr się wiesza na gałęziach głową w dół i na dworze hula chyba diabłów stu światła chwieją się uliczne roześmiane diabolicznie w ową noc rozkołysana swingiem noc porzucone na ulicy cienie mrą sny bezpańskie sny bezdomne w szybach lśnią i tak strasznie jest dreszczowo grzechem pachnie każde słowo które szepczesz mi do ucha w ową noc odstawione światy są na boczny tor hotelowa w nas już tyka tylko noc lampy chwieją się uliczne roziskrzone satanicznie w ową noc rozkołysaną swingiem noc Józef Baran Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 12:18 "Wiosna pod Zegiestowem" Jaskółka zaczyna wiosnę miota się między niebem a ziemią skrzydłem swym niczym wiosłem pomaga mieszać zieleń Panu Bogu Mieni się w oczach bo lot swój zniża to podnosi kaczeńce całkiem w dole zupełnie żółte z zazdrości I my oniemiali w zachwycie tak jak każdej wiosny stoimy przed wielką tajemnicą Jak na początku ludzkości A.Ziemianin ================= Idzie sobie wiosna Słychac świergot ptaka, Ładna to piosenka Tylko głupia taka. kabaret Potem Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Kiedy kwitnie żonkil 26.03.06, 22:02 gdy kwitnie żonkil (ten, co wie, że żyjesz, aby stawać się) zapomnij lecz, pamiętaj że gdy kwitnie żonkil (ten, co wie, że żyjesz, aby stawać się) gdy kwitną bzy, co głoszą, iż budzisz się po to, aby śnić, pamiętaj co (zapomnij nic) gdy kwitną bzy, co głoszą, iż budzisz się po to, aby śnić gdy kwitnie róża (rajski ptak płonący w naszych szarych snach) zapomnij czy, pamiętaj tak gdy kwitnie róża (rajski ptak płonący w naszych szarych snach) gdy tak rozkwita każdy cud, że myśl nie może złapać tchu, pamiętaj gdzie (zapomnij tu) gdy tak rozkwita każdy cud, że myśl nie może złapać tchu, i (gdy nam czas objawi, że od czasu nas uwolnić chce) zapomnij mnie, pamiętaj mnie gdy kwitnie żonkil (ten, co wie, że żyjesz, aby stawać się) E. E. Cummings / Stanisław Barańczak Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.03.06, 21:49 ZMORY WIOSENNE Biegnie dziewczyna lasem. Zieleni się jej czas... Oto jej włos rozwiany, a oto - szum i las! Od mrowisk słońce dymi we złotych kurzach - mgłach. A piersi jej rozpiera majowy, cudny strach! Śnił się jej dzisiaj w nocy wilkołak w głębi kniej, I dwaj rycerze zbrojni i aniołowie trzej ! Śnił się jej śpiew i pląsy i wszelki ptak i zwierz! I miecz i krew i ogień! Sen zbiegła wzdłuż i wszerz!... A teraz biegnie w jawę, przez las na lasu skraj - A za nią - Maj drapieżny! Spójrz tylko - tygrys-maj !... Dziewczyna płonie gniewem... zaciska białą pięść... A wkoło pachną kwiaty... Szczęść, Boże, kwiatom szczęść! A wkoło pachną kwiaty, słońcem się dławi zdrój ! Purpura - zieleń - złoto ! Rozkwitów szał i bój ! Grzmi wiosna! Tętnią żary! Krwawią się gardła róż! O, szczęście, szczęście, szczęście! Dziś albo nigdy już!... Dziewczyno, hej, dziewczyno! Zieleni się nam czas!... Kochałem nieraz - ongi - i dzisiaj jeszcze raz... Dziewczyno, byłem z tobą w snu jarach, w głębi kniej - Jam - dwaj rycerze zbrojni i aniołowie trzej !... Jam - śpiew i pląs zawrotny! Jam wszelki ptak i zwierz! Ja - miecz i krew i ogień! Sen zbiegłem wzdłuż i wszerz... Sen zbiegłem, goniąc ciebie, twój wierny tygrys-maj!... Ja jestem las ten cały - las cały aż po skraj ! B. Leśmian Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiwat słodka miłość 26.03.06, 23:04 Słodka wiosna jest twoją porą jest moją porą, jest naszą porą ( wiwat słodka miłość ) bo słodka wiosna to jest miłosna pora więc WIWAT SŁODKA MIŁOŚĆ takiego nieba, takiego słońca nie widzieliśmy dotąd ty i ja i jeszcze nigdy nikt nie wdychał aż tylu odmian słowa TAK żadne drzewo swych liści nie zliczy gdy otwierają się tysiącem ( lśniącym tysiącem ) a wszystkie znaczą nie wiele więcej, niż jedna rzecz RZECZ ZDUMIEWAJĄCA takiego nieba, takiego słońca... kochankowie odchodzą, przychodzą zabłąkani, zaplątani lecz każda para jest najzupełniej sama jakby nie żył nikt prócz niej WIWAT SŁODKA MIŁOŚĆ ! takiego nieba, takiego słońca... WIWAT SŁODKA MIŁOŚĆ ! E. E. Cummings / Stanisław Barańczak Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 27.03.06, 00:55 Marcowo Kiedy idę z tobą Przez most A wkoło wiosna Rzeka tak nagle Wychodzi z brzegów Może jest zazdrosna Adam Ziemianin Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 31.03.06, 16:25 M i ł o ś ć Już tyle dni Ciebie u mnie nie było I przez ten czas nic się nie wydarzyło Bo mój cały świat jest dla Ciebie - a Ty Jesteś mi światem, doliną wśród mgły Powietrzem, ziemią i wodą Słoneczny blask i księżyca latarnia Wiosenny wiatr, który włosy rozgarnia Brylanty gwiazd rozrzucone jak mak Upojność łąk i dzikiego bzu krzak I cisza drzew nieruchomych Wszystko dla Twej miłości Wszystko do jej stóp Wszystkie świata mądrości Najwspanialszy cud Wszystko by jej nie stracić Aby mogła żyć Wszystko za te słowa dwa Te słowa: kocham Cię... Zegarek ten, co ustalał spotkania Tych kilka płyt, do wspólnego słuchania Krzesła i stolik, dwa okna i drzwi Ten nasz prywatny świat nocy i dni Świat przez nas zaczarowany Sahary żar gasił chłodne spojrzenia Niagary szum tłumił smutne westchnienia Milczenie gór było echem złych słów Słoneczny brzask zmywał pamięć z mych snów A wicher rozwiewał chmury Wszystko dla Twej miłości Wszystko do jej stóp Wszystkie świata radości Najcenniejszy łup Wszystko by jej nie stracić Aby mogła żyć Wszystko za te słowa dwa Te słowa: kocham Cię... Ostatni grosz by ją nakarmić Ostatek sił by ją ocalić Najlepszy żart by ją rozbawić Najlepszy wiersz by ją zachwycić By była, by była szczęśliwa... Marek Grechuta Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 Nie doczekał Solaris bzów 28.03.06, 09:50 Uniesiony na mokrych skrzydłach marcowych mgieł Osiadł w tajemniczym ogrodzie wieczności Nie doczekał Solaris bzów, jaśminów, stokrotek, róż Zapachów ziemskiej wiosny toksycznych, upojnych Które każą nam robić rzeczy niedorzeczne... A może tylko się znudził tą ziemską anarchią Może skusiły go wonie astrów kosmicznych Magnetyczne, egzotyczne, mistyczne Pozostawił nam zagadkę swego istnienia Dlaczego był... Jak dobrze, że był ..... [‘][‘] [‘] Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 Re: Dziękuję Emily.... 31.03.06, 22:17 Witaj Palnicku, we wiosennym smutku. pozdro E Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Dziękuję Emily.... 06.04.06, 21:23 www.jubi.buum.pl/pl_2_g-kwiaty-botaniczny-2004_5.html Emily, uśmiechnij się pls ! Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 Zakochują się w kwiatach klonu 31.03.06, 22:16 Wiosną wspomnienia z marzeniami biorą się pod ręce Tańczą na łące w śpiewnej sukience Słuchają węchem, patrzą słuchem, synkretycznie Zakochują się w kwiatach klonu Romantycznie, Patetycznie Platonicznie Skandalicznie Komicznie Kosmicznie? Wierzyć, nie wierzyć uczuciom wiosny O dźwiękach chlorofilu, smaku sosny Dotyku nieśmiałości, mowie milczenia Rozkoszy bólu, pamięci zapomnienia? Porzuć swe wątpliwości, wiosna nie od tego By analizować, separować złe od dobrego Wiosną trzeba oszaleć i się zadurzyć Z wzajemnością lub nie, w zmysłach się zanurzyć. Wiosną trzeba wpleść się w rytm życia taneczny Rumbotangowalc darwinowski odwieczny Wirują molekuły, pękają wiązania Nowe życie powstaje z ich spotkania Śpiewania Grania Czarowania Umierania... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna 03.04.06, 20:37 Coraz dłuższe dni nastają, sroga zima odjechała. A do życia powolutku budzi się przyroda cała. Na gałązkach pełno bazi, zielenieją krzewy, drzewa. Pachną kwiaty dookoła, gdzieś w oddali ptaszek śpiewa. Porządkować swoje domki, żuczki, mrówki, zaczynają. Cieszą się, że przyszła wiosna, brzuszki w słonku wygrzewają. Na gałązkach pełno bazi... Najprzyjemniej podsłuchiwać, jak przyrody bije serce. I na długo zapamiętać wiosny głosów jak najwięcej. Na gałązkach pełno bazi... Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Prima Aprilis" 01.04.06, 09:12 dla I. odkąd wyjechałaś, podróżuję z tobą nieco anonimowo, czekając co wieczór na skromnie wydzielaną porcję sms- ów: Coburg, Poggibonsi, Siena, Piza- mój wzrok na mapie z twoim się zakrzywia odbiegając od pionu wręcz nieprzyzwoicie, błądząc z węchem po miękkim błękicie morza materiału, bliskim temu ciału, które czeka na inne, ubrane przedsennie w moją wiosennie herbacianą zieleń. „ tea- shirt with sea-shirt like good morning teacher”- wymiana koszulek to taki amulet like morning- kiss, well…od pani nauczyciel, która jeszcze przed meczem (jakże towarzyskim), pamiętając na szczęście o nadzwyczaj bliskim sobie uczniu, raczej mimowolnie skazuje go na rodzinny trening świąteczny- Wisła, narty, rower, plus jakże konieczny ciężki sparing z własnymi myślami frunącymi już dalej niż sam Adam Małysz gdzieś na włoską stronę ( bo już po sezonie). może przynajmniej dzisiaj mi się przyśnisz- gorąca lub letnia, kiedy zasnę z nadzieją chwilę po północy, wierząc, że to wszystko było winą złej mocy okrutnego żartu z dnia pierwszego kwietnia. Wojciech Brzoska Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 01.04.06, 18:34 Wiosna szaleć zaczęła w jeziorach płotka leszcza miętosi w amorach Lin całuje szczupaka Karp podrywa zaś raka Nikt nie myśli o wędkarzach, potworach. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 01.04.06, 18:35 Wiosna jest juz widoczna też w rzekach lin przed pstrągiem (co w chcicy) ucieka Łosoś gwałci okonia sum zaś - co za ironia nie ma brania i ostro narzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 02.04.06, 16:14 Ozimina juz wschodzi we Wschowej w gotowości maszyny polowe, odpłynęły hen lody, no a Koło Gospodyń już wydaje okrzyki godowe. Ruta Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 05.04.06, 13:12 Dziś szlag trafił pogodę w Krakowie, wokół biało i sypie po głowie. Trza znów futer i płaszczy ciężar na sobie taszczyć, choć już byliśmy z Wiosną po słowie. kurrara.domowa Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Na wiosnę 02.04.06, 12:02 Tetmajer Przerwa Kazimierz I Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska wstaje wiosna. Już w kępie lianów, palm i wici, jaguar centkowaną, lśniącą skórą błyska i iskrzącym bursztynem wielkich oczu świeci. Jakoby liść potworny z olbrzymiego drzewa, któremu na gałęziach gwiazdy lśnią jak rosa; leży płaski, błyszczący, a przez gąszcz się wlewa ku niemu fali słońca tęcza złotokosa. Pod nim woda .spleśniała, ruda i zielona, przesycona tak światłem, iż zda się motałem, lilje, których olbrzymia złotawa korona świeci oczu jaszczurek miedzią i koralem. Toń zielona, przepastna, gęsta, straszna, lepka, wydająca woń duszną, wilgotną i parną; tam purpurowych kwiatów wznosi się wysepka, tam purpurowe ptaki lecą rzeszą gwarną. Ówdzic bagnistej wody nie wzruszając prawic, potworny kajman płynie wolno i leniwie; tam położą podłużny łeb dźwignął się w trawie i przesunął się jeleń o wełnistej grzywie. Jaguar bok, pragnieniem iniłosnem wychudły, ogonem raz po razu uderza niedbale, patrząc na swoje szpony, w których świecą kudły samicy, wyszarpane w nocnych uciech szale. II Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska wstaje wiosna, dusząca od światła i żaru; i z głębi leśnej wody nagle kształt wytryska podobny do róż leśnych i do nenufaru. Jest to zacisze leśne, zewsząd osłonięte, nie wmyka się tam słońce, tylko zgóry pali; je.st to zacisze leśne, urocze i święte, splecione dachem roślin nad zwierciadłem fali. Kształt, co się z niej wynurza, podobnym się zdaje kobiecie, ale łuską biodra mu srebrnieją, i włosy ma zielone, jak wiklowe gaje, i pół kobietą zda się, pół wodą i knieją. Rusałka... Jej żywiczne, smagłe, gibkie ciało w zielonych włosach świeci od pasa nad wodą; rozgląda się zuchwale razem i nieśmiało, nęcąc i strasząc razem swą dziwną urodą. Nagle z ust tak czerwonych, jak owoc jarzębin, błysnęły białe zęby, oczy żarem .strzelą, piersi wzniosły się żądzą i w zwierciadle głębin znikła, tylko się fale zapienione bielą. I to zacisze leśne, zewsząd osłonięte, ciche jest, jako pierwej; słońce zgóry pali, a wody stawu ciemne, milczące i święte, odbijają gąszcz dębów i cień jodeł w fali. III Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska, od ludzkich klęsk, tryumfów, zdaleka od ludzi wstaj wiosno, w której oczach wieczny płomień błyska, wstaj wiosno ponad sercem, które ziemia nudzi! Niech pijana fantazja swoich barw przepychem zasłania nędzną, szarą, biedną kolej rzeczy; wstaj wiosno, z purpurowym twoim warg uśmiechem, z ręką kwiaty siejącą, która smutek leczy. Niech szara, rzeczywista, omartwiata nuda pierzchnie przed tobą, wiosno, przed barw twoich kołem; jasno świeci twych włosów grzywa złotoruda jak u lwa - i ognista gwiazda nad twem czołem! Olbrzymie twoje ciało zasłania mi oczy, głowa twa na niebiosach obłoki roztrąca; gdy wkroczysz, wre i kipi brzeg morskich roztoczy, a w rękach twych, jak kwiatów kosz, płonie krąg słońca. Z potopu twych nawałnic, z grzmotu twej ulewy, podnosi się duch jasny i epoka świeża; z olbrzymich czar kwiatowych, jak cudowne śpiewy, podnoszą sie`zapachy i biją w hezbrzeża; naturalny bieg zjawisk, nudny, smutny, szary, pryska pod twoją stopą, zjawisko olbrzymie - w kołysanej fantazji piyną cudy, czary, i wam, o dumne zjawy, wam wiosna na imię!... IV Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska, zdaleka od wszystkiego, co się życiem zowie, tam, na łodzi bez steru, na toń bez nazwiska płynie duch, a łódź wiodą wiosny aniołowie. Są to duchy niewidne, zjawiska eteru, tylko zda się, że skrzydła ich słychać szumiące; wiodą łódź po odmęcie bez zmarszczki, bez szmeru, pod ogromne, spokojne, nieruchome słońce. Jest to kraina ciszy, spokoju zatoka; z zielonych kęp wysepnych dym błękitny dymi i podnosi się dymu girlanda szeroka, zda się: ofiary bóstwu zatlili pielgrzymi. Ale niema tu ludzi: tu natura święta Bogu, który ją stworzył, śle dymiące wonie; tu z bczdni schodzi Boga moc nieogarnięta spoczywać na stworzonem z siebie świata łonie. Tu piękno w nieprzebranej, niezmąconej fali toczy się jasną rzeką, niewidne nikomu, którego nigdy wzrokiem ludzie nie skalali - to są wspaniałe wrota do Boskiego Domu. Tu piękno, owo wieczne, przeczuwane, skryte, wieczną świeci się wiosną, czyste, jak mgła ranna, a dusze rozklęczone, wzrokiem w niebo wbite, wznoszą ku niemu ręce, wołając: hozanna!... V Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska kołyszą się na piórach płomiennych ulewy; z okrzepłego lodami w górach uroczyska wichry wznoszą łby śnieżne i straszliwe gniewy. Kocham was, o żywioły rozpętane, wściekłe, szalone moce świata i piękności tęcze! Kocham was, piorunami ulewy rozciekłe, wichry w przepaść lecące przez kaskad obręcze! Kocham was, wy spienione górskie białe wody, ziemio, darta orkanem z pośród leśnych głazów! Kocham was mgieł piorunnych ciemne korowody, malowane w kształt tęsknych, niezmiernych obrazów... Kocham was, wywracane lasy, pnie strzaskane, kocham was, wiry jezior, grzmoty na gór szczytach! Kocham mętną, ryczącą wodospadów pianę i czarną, niemą grozę wspiętą na błękitach! Kocham was, o zjawiska potężne, olbrzymie, nadludzkie moce! straszne, stargane żywioły! i w lasów, zapalonych od piorunu, dymie, jam gotów wielbić Boga i grzmotów anioły! Róże wiosny! o Boże pierwopotęg świata: czuję Cię, nimeś jeszcze objawił się światu, i która pierwsza do Cię modlitwa wylała, z tą modlę się do Twego piękna majestatu! I VI Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska, arystokraci swego ja i swojej woli, chodźmy, o pani, w wieczór, gdzie na trzęsawiska wybiega błędny ognik wśród świateł luczjoli. Chodźmy, o pani, w wieczór, gdzie się cicho sieje pomiędzy pola strumień i gwiazdy unosi, szum cichy i głęboki przysyłają knieje, i sierp księżyca trawę szklistym blaskiem kosi. Tłum urękawiczony i ukrochmalony, kolorem parasolek, staników i krawat zdumiewający żaby, słowiki i wrony i gaszący narcyzy, mak polny i bławat: Pożegnajmy, o pani... wraz z jego codzienną nudną inteligencją i mieszczańskim sprytem, i chodźmy gdzieś na ziemię patrzeć cichą, senna, zamajoną zielenią, gajami i żytem. I będziemy mówili o lesie, o wiośnie, o cudownych obrazach, co z etyką miejską nic mają nic wspólnego, lecz jak obłok rośnie nu niebie: tak i one rosną czarodziejsko. Nic nie szkodzi, o pani, choć twe sztuczne kwiaty zapylą się od kurzu, lub na dcszczu zmiękną: w polu rosną prawdziwe maki i bławaty, a zamiast twych znajomych, spotka panią piękno. VII Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska, mówić będziem o pięknie, tem wielkiem i świętem, które zarówno greckie rodziły igrzyska, jak mieści się w Bezbrzeźnem, Mocnem, Niepojętcm. O pięknie mówić będziem, co zarówno świeci na obliczu Madonny i w niezmiernych stepach, w pieśniach, które składają gcnjalni poeci, i w ogromnych, milczących, starych zamków sklepach. Mówić będziem, lecz dawnych, prostych ludzi głosem, a ty, angielskich rożków nawykła i pianin, podniesiesz brwi zukosa i mrukniesz pod nosem z bardzo wdzięcznym uśmiechem: pan jesteś poganin. 0 tak! zawsze pogańskiej, dawnej jestem wiary! Niech się modlą, niech pieją wniebowstępnc chóry! Dla mnie święte są skryte wśród bluszczów pieczary, i tajemna, niezmierna poezja natury! Wsłuchuję się w najlżejszy wiatru szmer przelotny, tonę oczyma w każdem wód błękitnem drgnieniu, a jeśli SIĘ tam czasem uczuwam samotny, to, bo słucham, czy kto się nie ozwie w Milczeniu... 1 gdybym się był zrodził przed trzydziestu wieki, to wraz z tobą nad greckiem szaiirowem morzem, mówilibyśmy w gaju oliwnym, w czas spieki, że wszystko, co Bóg stworzył, jest czystem i bożem. VIII Zdaleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska czasem dusza kobiety jest, jak w gór załomie, pod niedostępnym szczytem i ścianą urwiska, woda głębokich jezior, skryta nicwidomie. Przecudowne gry światła na przejrzystej fali, noce, gdy gwiazdy schodzą czerpać na dół wodę, dni, kiedy się powierzchnia Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Na wiosnę 03.04.06, 15:04 Równianka kwiatów Jeżeli w barwach masz myśli osnowę, I od barw mowa tajemnicza płonie; Jeżeli zazdrość żółte nosi skronie, W zielony stroi liść nadzieja skronie. Przyjm, luba bukiet przeze mnie uwity ! On w barwy lśni się, jak poranne świty I me uczucia wszystkie opowie szczerze, Bo miłość moja, pamięć i cierpienie, Nadzieję jasną i sławy promienie, Duszę mą całą składam ci w ofierze. Stanisław Korab-Brzozowski Odpowiedz Link Zgłoś
rlogin Wiosna 60-latka... 02.04.06, 13:23 co z tego, że utyłem? reumatyzm po schodach prztyka mój kościotrup w sztywnych ukłonach - Wasza Cielesność długo zamierza? ---------------------------------- wiosną we mnie dmuchnęło na zdechło 3 KWIETNIA biernie wynurzam się z bloku na goły chodnik blada wiosna przezroczysta jestem stare palto! pręd-ko! do swojego bunkra na dziewiąte piętro ---------------------------------- za wiosennym podmuchem poczułem się pół-duchem pół-dupem ---------------------------------- Miron Białoszewski, 1985 Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Nasturcje 03.04.06, 20:12 Jan Kasprowicz Kwiaty nasturcji gęste, Nieugaszone rany, Krwawym wieńcem opasują Nasz domek drewniany. Świecą jak złote słońca, Płoną jak purpury, To spadają ku dołowi, To się pną do góry. Naokół naszego balkonu Smrekowe korytka, A z nich główki swe wychyla Kwiatów gawiedź wszytka. Niektóre z nich swe dzióbki Wznoszą szczebiotliwie Z gniazd drewnianych, niby ptactwo Pierzące się na niwie. Lecz po co szukać niwy? Szczebiocą by jaskółki, Co się tak do nich lubią mizdrzyć Z balkonowej półki. Dola kwiatów, ludzi, ptaków Ze sobą jest sprzęgnięta: Jednaką spójnią los je spina, O losie Bóg pamięta. Cóż tam się dzieje na górze? Coś wre w jaskółek gnieździe. Czyżby tu się już znudziły? Myślą o wyjeździe? Myślą rzucić już okap? Nasturcji rzucić kwiaty? O jak nam będzie bez nich smutno! O raty! przeraty! O jakże będą więdnąć! Jak będą gasnąć one! O jakże nasze zemrą serca, Całkiem przygaszonel Lecz chwała Bogu, że dotąd Jeszcze płomienieją, Chociaż ich ogień będzie tylko Zwodniczą nadzieją. Palcie się, kwiaty drogie! Palcie się do syta! I niech z was się o swe losy Żaden już nie pyta. Palcie się, kwiaty wrzące! Chłońcie własne ognie! Bez troski o to, co was jutro Zwarzy, skruszy, pognie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora.una Antyteza umierania 02.04.06, 18:43 Wiosna... Antyentropia Antyteza umierania „Śmiercią śmierć pokonał” Wołają w unisono, podniebnie Niosąc jajka w barwnych koszyczkach i słodkie baranki Tylko my corocznie dziwimy się naiwnie Drzewom rozśpiewanym kwiatami Kiełkotrawom mieniącym się w błocie Przekornym główkom kaczeńców Wypełzających spod kamieni Pajęczynie ptasich arii zawieszonej nad ogrodem parkiem za oknem. One się nie dziwią wiedzą, że muszą bo tak każe Bóg-Życie. Tylko my WIEMY... Że zabijamy je nieodwracalnie Chciwością Egoizmem Głupotą One tylko dziwią się milcząco I myślą - Samobójcy A może wiedzą że samobójstwo jest wpisane w każde życie? Apoptoza. Dlaczego jednak żal? Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna tuż, tuż. 03.04.06, 20:32 Gdy ozimina szumieć zaczyna, że nie powróci mróz, to po tym można od razu poznać, że wiosna jest tuż, tuż! Śpiewa skowronek dźwięcznie jak dzwonek, że gniazdko ma wśród zbóż, to po tym można od razu poznać, że wiosna jest tuż, tuż! Krążą nad domem boćki znajome, goście zza siedmiu mórz, to po tym można od razu poznać, że wiosna jest tuż, tuż! Gdy zerwiesz bazie małe na razie, zaraz je w wodę włóż, to po tym można od razu poznać, że wiosna jest tuż, tuż! Gdy wszystkim wkoło będzie wesoło, gdy nikt nie zmarznie już, to po tym można od razu poznać, że wiosna jest tuż, tuż! B. Lewandowska Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Kaziu, zakochaj się 05.04.06, 17:49 Już wiosna podrosła i bzami tchnie Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się bez rosy po nocy i listek schnie Kaziu, zakochaj sie Zawsze sam wciąż bez dam, jak to pojąć mam Uroczej Iwonce N. odebrałeś sen Jak pąki Iwonki jagody dwie Kaziu, zakochaj się Już lato swym kwiatom motylki śle Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się Spójrz drżące na łące sylwetki te Kaziu, no gdzie Ty gdzie Zawsze sam wciąż bez dam, jak to pojąć mam W prześlicznej Małgosi F. wrze dla Ciebie krew Małgosię na oślep brać każdy chce, Kaziu, zakochaj się Już jesień łzy niesie Teresie B. Kaziu, Kaziu, Kaziu z Teresą źle Już zima się ima wzorków na szkle Kaziu, zakochaj się No a ja, czyżbym ja, była taka zła I wdzięk mam i własny dach, Domek cały w bzach Do twarzy mi marzyć przed domkiem we bzie Kaziu, Ty kochasz mnie Jeremi Przybora Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Ku wiośnie 05.04.06, 17:58 Andrzej Waligórski Ma się już ku wiośnie, Dmie ciepły wiaterek, Wkrótce nam wyrośnie Rzepka i selerek. Kolorowe kwiatki Będą klomb okalać I córka sąsiadki Wyjdzie się opalać. Siądzie na leżaku W mini lub bikini I będzie ją z krzaków Podglądać Puccini, Ale nie Giacomo Tylko Jan Bazyli Z sąsiedniego domu, A właściwie willi. Jana Bazylego Podgląda natomiast Kociutko z kolegą Co się wabi Wdowiak. Bowiem chcą go wspólnie wysadzić z posady Za - mówiąc ogólnie - Niezdrowe zasady. Wdowiaka z Kociutką Też na szaro zrobi Pielący w ogródku Trypućko Zenobi. Zenobiego - cizia Superfajczak Fela, Felę - sierżant Miziak, Jego - ksiądz Chudzielak. Ja zaś pooskarżam Księdza Chudzielaka Że zamiast brewiarza Czytuje Balzaka. Dzięcioł puka w sosnę, Rośnie niezabudka... Łatwiej nam na wiosnę, Gdy wszyscy w ogródkach Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna 05.04.06, 18:07 Przyszła do nas wiosna, w kolorowych kwiatach, nad majową łąką, barwny motyl lata. Dobrze, że jest wiosna, wiosna cieszy nas, słońce grzeje mocno, już na lato czas. Czesław Janczarski Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Radość o poranku 05.04.06, 19:06 Jak dobrze wstać Skoro świt Jutrzenki blask Duszkiem pić Nim w górze tam Skowronek zacznie tryl Jak dobrze wcześnie wstać Dla tych chwil Gdy nie ma wad Wspaniały, piękny świat Jak dobrze wcześnie rano wstać Wiosną lat Otrząsa się Z rosy bez Chcę w taki dzień Znaleźć cię Obiecał mi Poranek szczęście dziś I szczęście dziś Musi przyjść Nie zmąci mej Radości żaden cień Wschodzące słońce Śmieje się Co za dzień Obiecuje nam ranek wszystko Co chcemy mieć Miłość ludziom Deszcze listkom Słowom sens Budzimy się do życia Naiwni tak Jak czasami porankiem bywa Piękny świat Nadzieja i jutrzenka siostry dwie Trzeba wiedzieć, że są Wierzyć w nie Dzisiaj Odnajdę Odnajdę siebie samą Dzisiaj Na pewno wyjdę za mąż Dzisiaj Dzisiaj Bo dzisiaj... ... łaj di di di baj baj Wstaje świt Taki piękny to czas Chce się żyć I chce się wstać Bo chce się żyć... ... łaj di di di baj baj Szkoda dnia To czego pragniesz Najgoręcej chcesz To tylko może W taki dzień Zdarzyć się Otrząsa się Z rosy bez Chcę w taki dzień Znaleźć cię Obiecał mi Poranek szczęście dziś I szczęście dziś Musi przyjść Nie zmąci mej Radości żaden cień Wschodzące słońce Śmieje się Co za dzień! Jonasz Kofta Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Wiosna 05.04.06, 19:26 wiosna topniejący bałwan ze zdumieniem odkrywa w sobie czarny od sadzy pogrzebacz teraz umiera w spokoju szczęśliwy kto dotknął rozżarzonej granicy swojej tęsknoty Grzegorz Ciechowski Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Idę cienistą stroną ulicy 06.04.06, 14:08 Idę cienistą stroną ulicy, a ty słoneczną – a ty słoneczną płyniesz w obłoczku zwiewnej spódnicy stopą taneczną – stopą taneczną. Idziesz słoneczna, sama, jak właśnie rozkwitły z pąka liść, że idącemu cieniem jest jaśniej – na ciebie patrząc – iść. Tam po twej stronie przepych wiosenny klomby ogarnia – klomby ogarnia. Tutaj już tylko schną chryzantemy w mrocznych kwiaciarniach – w mrocznych kwiaciarniach. Idziesz słoneczną stroną ulicy i niesiesz naręcz bzu, a ja twą postać niosę w źrenicy po cienia stronie tu. Barwne po twojej stronie wystawy, rojne kawiarnie – rojne kawiarnie. Tutaj do niemych kin nieruchawy tłumek się garnie – tłumek się garnie. I tak idziemy – ty w gronie licznym, a ja tu z sobą sam. Ja – po cienistej stronie ulicy. Ty – w słońcu cała tam. Słyszę za sobą szelest stronicy z prawdą odwieczną – z prawdą odwieczną. Tylko z cienistej strony ulicy widać słoneczną . Niechby tak trochę drogi nam zeszło, nim skręcę w swoją sień. Tobie – idącej stroną słoneczną – mnie – tą, gdzie już jest, cień. Jeremi Przybora Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 Re: Idę cienistą stroną ulicy 06.04.06, 14:23 Ziemia spalona słońcem pustynią się staje Cień dobroczynny zmienia ją w Gaję:)) Wlasnie tak, ze cienia nie ma strony slonecznekj. ------ NA LIPĘ: J.Kochanowski Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie! Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie, Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie. Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają, Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają. Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły. A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie, Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie. Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
piaf.e Re: Idę cienistą stroną ulicy 06.04.06, 16:07 Piekne palnick. (mam nadzieję że nie będę musiala jutro żałowac że sie wpisałam w ten wątek i wyraziłam swoja opinię) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Zobowiązanie 05.04.06, 19:35 Nie zakocham się tej wiosny już w nikim Choćby śpiewem się zaniosły słowiki Choćby zapachniały wszystkie jaśminy Choćby zapłakały wszystkie dziewczyny Nie zakocham się tej wiośnie na przekór No i chyba słusznie Boś nie w tym wieku Trzeba umieć się wycofać z arenki Gdy zaczyna służyć sofa do drzemki Nie uwikłam się z tą wiosną w ten wątek Górę w Tobie wziął po prostu rozsądek Nie usłucham ja tej wiosny zupełnie Postulatów jej najprostszych nie spełnię Nie, nie pójdę ja tej wiośnie na rękę Serce w żadną mi nie wrośnie panienkę Za to darzę Cie estymą nareszcie Zakochałem ja się zimą już wcześnie Jaremi Przybora Odpowiedz Link Zgłoś
panda32 Re: Wielkanoc 06.04.06, 14:48 Wiosną lody ruszyły - panowie przysięgli zakwitają pustynie, śnieg się w słońcu zwęglił Bóg umiera na krzyżu, ale zmartwychwstaje kurczak z pluszu wysiedział wielkanocne jaje Baran z cukru nie martwi się losu koleją świtem ptaki w niebieskim zapachu szaleją Tyle razy to wszystko już się wydarzyło więc dlaczego przed strachem chowamy się w miłość Poza oknem wiosenny wiatr drzewami szarpie budzą się do pracy upiory i harpie Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story upiory i harpie, harpie i upiory Latem cierpkie owoce pęcznieją słodyczą w tańcu pracy pszczoły na urodzaj liczą Słońce szczodrze wytrząsa swoją gęstą grzywę na ludzi ospałych, na miasta leniwe Matka Boska się pławi w złocie i zieleniach pustoszeją w święto narodowe więzienia Tak co roku nas lato spokojem kołysze, więc dlaczego przed strachem chowamy się w ciszę? Poza oknem grzmot się ściga z błyskawicą w letnią burzę tańczy wodnik z topielicą Zakochani w zbrodni, ofiar wiecznie głodni wodnik i topielica, topielica i wodnik" Jesień kładzie słoneczne wspomnienia w słoiki pachną zioła, pęcznieją worki i koszyki Przyjaciele wracają z podróży dalekich obmywają stopy w nurcie własnej rzeki Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli Poeci o jesieni powielają sztampy więc dlaczego przed strachem zapalamy lampy Poza oknem jesienna ulewa zajadła podchodzą do okien strzygi i widziadła Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi strzygi i widziadła, widziadła i strzygi Zima dzieli istnienia na czarne i białe zimą ciało ogrzejesz tylko innym ciałem Paleniska buzują, ciemnieją kominy gęsim puchem piernaty wabią i pierzyny Trzej Królowie przybędą Panu bić pokłony złożą dary bogate na wiechciu ze słomy Już lat dwa tysiące powraca to święto Więc skąd nad stołami milczące memento Poza oknem śnieżyca, chichoty i wycie przed którymi na próżno chowamy się w życie Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie pamiętamy co było, więc wiemy co będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Pod twoim oknem 06.04.06, 20:51 Pod twoim oknem co nocy stoję – przybłęda z dzielnic sytych bourgeois. Dokoła szumi swym niepokojem twoja dzielnica, dzielnica zła. Pod twoim oknem blade rumianki – gwiazdki strącone w lamentach ros, a w twoim oknie – na tle firanki – widzę twój profil i mój zły los. Pod twoim oknem krążą oprychy – pod twoim oknem pijacy klną. Więc ty nie słyszysz canzony cichej, co jest szkatułką z miłością mą. Pod twoim oknem – gościa pod pachę prowadzi dziwka na zmięty koc, nad twoim oknem – księżyca majcher, którym mi grozi przedmiejska noc. Na twoim oknie cień twój lirycznie z drugim spleciony w miłosny fresk, a ja tu stoję, a ja nie krzyczę i tylko za mnie gdzieś wyje pies. Pod twoim oknem nożem dostanę i wcale serca nie będę krył. A potem potknie się o mnie ranek i facet, który u ciebie był. Jeremi Przybora Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 06.04.06, 16:01 o wiośnie Krzysztof Zuchora o wiośnie z kawałka łąki i skrawka nieba nasza wiosna ma nową sukienkę z bukietem witru w rozwiązanych włosach aleją w parku biegnie przez serce i czuję miłe ciepło twej dłoni przez palce wspomnień płynie muzyka z kwiatem słońca upiętym przy skroni łąką mi jesteś i drżeniem skrzypiec popatrz motyl zerwał się do lotu a tam znów dziecko za piłką goni serce łopoce więc kończmy spacer pewnie już wiosna jest u nas w domu -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Pieśń o wiośnie 06.04.06, 18:57 Kto sprawił ,że ptaszek zaśpiewał? To wiosna!To wiosna! Że krzewy zakwitły i drzewa? To wiosna!To wiosna! Kto tyle uczynił zieleni? To wiosna!To wiosna! Na ławkach rozrzucił tych leni? To wiosna! Kto smutki roztapia i śniegi? Kto sypie fiołki? I piegi? Kto wiatrem tak psoci sukienkom I każe się wstydzić panienkom? Kto puścił gołąbka w zaloty? To wiosna!To wiosna! Kto tyle uczucia wlał w koty? To wiosna!To wiosna! Kto pieśń dał słowikom miłośną? To wiosna! To wiosna! I - ludzkie westchnienia zaroślom? Wiosna!Wiosna! Jeremi Przybora Odpowiedz Link Zgłoś
piaf.e Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 06.04.06, 16:35 Aleksander Siergiejewicz Puszkin Co było - nie wróci, i szaty rozdzierać by próżno. Cóż, każda epoka ma własny obyczaj i ład... A przecież mi żal, że tu w drzwiach nie pojawi się Puszkin - tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł. Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie, i tyle jest aut, i rakiety unoszą nas w dal... A przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie, i nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a żal! Pozdrawiam pojętny mój wiek, mego stwórcę i mistrza, ten trzeźwy mój wiek, doświadczony mój wiek pragnę czcić... A przecież mi żal, że jak dawniej śnią nam się bożyszcza i tak to już jest, żeśmy czołem gotowi im bić. No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się uświetnił i wszystko już jest - cicha przystań, non-iron i wikt... A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym górują cokoły, na których nie został już nikt. Co było - nie wróci... Wychodzę wieczorem na spacer i nagle spojrzałem na Arbat i - ach, co za gość! - rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza się, ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś! Bułat Okudżawa tłum. Witold Dąbrowski Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 Ślady Pańczatatnry 06.04.06, 21:06 Wiosna... Żywe niepokorne emocje Co nie chcą pamiętać (słusznie!) że muszą iść z rozumem pod rękę Dar złotych feromonnych róż Kryjących tajemnicę słońca Magnetyzmu nieśmiałości Ślady Pańczatatnry Wiodące do praźródeł życia Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Ślady Pańczatatnry 06.04.06, 21:15 summertime3 napisała: > Wiosna... > Żywe niepokorne emocje > Co nie chcą pamiętać (słusznie!) > że muszą iść z rozumem pod rękę > Dar złotych feromonnych róż > Kryjących tajemnicę słońca > Magnetyzmu nieśmiałości > Ślady Pańczatatnry > Wiodące do praźródeł życia -------- A propo's "złotych feromonnych róż" : W kawiarence "Sułtan" W kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta, a obok pan, co miał tę różę i pani dał. Pajączek wyszedł z róży, bo zapach go odurzył. Pijany jakby krzynkę szedł, snując pajęczynkę, co im związała ręce przez stolik w kawiarence. Sam mało nie wpadł w krem – Widziałem to, więc wiem. W kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta, a obok pan, co miał tę różę i pani dał. I już ten pan i pani zostali w tej kawiarni – bo gdyby nie zostali, to by tę nić zerwali. Na kształt anioła stróża właściciel ich odkurza, jeść daje im i pić i tak powinno być, że w kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta, a obok pan, co miał tę różę i pani dał. Gdy kiedyś przy księżycu iść będziesz tą ulicą – gdzie kawiarenka „Sułtan” – wstąp choć na chwili pół tam zobaczyć, czy ta pani z tym panem wciąż ci sami. Sto innych spraw masz, lecz To też jest ważna rzecz. Czy w kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta ? Czy obok pan, co miał tę różę i pani dał ? Czy oni tam są ? Czy oni tam są ? Jeremi Przybora Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 Inside the Great Mystery 07.04.06, 00:12 Inside the Great Mystery that is, we don't really own anything. What is this competition we feel then, before we go, one at a time, through the same gate? Rumi Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Zielono mi 09.04.06, 22:59 A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi, bo dłonie masz jak konwalie. Noc pachnie nam jak ten młody las, popielatej pełen mgły, a w ciszy leśnej tylko ja i ty... A pogoda rozśpiewana, a na chmurze bal do rana, gada woda i sitowie, że my mamy się ku sobie. Zielono mi jak w niedzielę, najmilsza ma, dziękuję ci za tę zieleń. Zielono mi, bo ty, właśnie ty w noc i we dnie mi się śnisz i jesteś moją ciszą w czasie złym. Zielono mi, szmaragdowo, gdy twoja dłoń przy mojej śpi, niby owoc. Zielono mi, bo ty, właśnie ty w noc i we dnie mi się śnisz i jesteś moją ciszą w mieście złym. A pogoda rozśpiewana, a na chmurze bal do rana, gada woda i sitowie, że my mamy się ku sobie, gada woda i sitowie... Agnieszka Osiecka Odpowiedz Link Zgłoś
palnick ***[Zielono nam w głowie...] 10.04.06, 08:48 Zielono nam w głowie i fiołki w niej kwitną, Na klombach mych myśli sadzone za młodu, Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną I które mi świeci bez trosk i zachodu. Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety Rozdaję wokoło i jestem radosną Wichurą zachwytu i szczęścia poety, Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. Kazimierz Wierzyński Odpowiedz Link Zgłoś
piaf.e Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 07.04.06, 12:04 Joaquin Sabina Peces de ciudad ... Primavera de un amor amarillo y frugal como el sol del veranillo de san Martín. En la fatua Nueva York da más sombra que los limoneros la estatua de la libertad, pero en desolation row las sirenas de los petroleros no dejan reír ni volar y, en el coro de Babel, desafina un español. No hay más ley que la ley del tesoro en las minas del rey Salomón. Y desafiando el oleaje sin timón ni timonel, por mis sueños va, ligero de equipaje, sobre un cascarón de nuez, mi corazón de viaje, luciendo los tatuajes de un pasado bucanero, de un velero al abordaje, de un no te quiero querer. Y cómo huir cuando no quedan islas para naufragar al país donde los sabios se retiran del agravio de buscar labios que sacan de quicio, mentiras que ganan juicios tan sumarios que envilecen el cristal de los acuarios de los peces de ciudad que mordieron el anzuelo, que bucean a ras del suelo, que no merecen nadar. En Comala comprendí que al lugar donde has sido feliz no debieras tratar de volver. ... Odpowiedz Link Zgłoś
piaf.e Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 07.04.06, 12:35 La Primavera (Ambarblanco) Llego' la primavera... bordando de mil colores los campos en las huertas de olor a azahar Se engalanan los naranjos pinceladas de primavera sobre los valles, coloreando la tierra fria bordandolos de amapolas y trigales... tejiendo estrellas de jazmines y corales El jardin se inunda de romero y menta, las rosas se despiertan Las mariposas revoltean con aromas de mil colores... se impregnan los corazones... Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 07.04.06, 18:04 "Kwietniu, miejsce daj!" Kwietniu, miejsce daj, idzie miesiąc Maj. Ulinił fujarkę- dmucha. Calusieńki świat go słucha: Grajże, Maju! Graj! Ewa Szelburg - Zarembina Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 Złote perly... 07.04.06, 21:36 Kaczeńce Złote perły Rzucone niedbale przez Apollina Tańczą łączną jaskrawością, arogancką Baletnice na wątłych zielonych nóżkach Konkurują z cytrynkiem o Oskara żółcieni Ileż pokoleń upajało się ich zwykłością Świeżością, młodością, witalnością Ileż tajemnic, westchnień, wyznań Przecież cię kocham – poznały Ile pokoleń jutra powtórzy Kaczeńcowe rytuały Amora? Gdy Gaji kopiemy grób Czy jak Chrystus śmierć pokona? Czy będzie jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 07.04.06, 22:11 Poezja dobra na wiosnę 2006-04-07 08:45:25, [ drukuj tekst ] [ DODAJ KOMENTARZ ] Pasażerom moskiewskiego metra jego władze wszelkimi sposobami próbują zapewnić wiosenną atmosferę. Przez głośniki nadawane są „nowe wiosenne wiersze” – podała w poniedziałek agencja RIA-Nowosti. Zjeżdżając w dół czy wjeżdżając na górę schodami ruchomymi w moskiewskim metrze pasażerowie mogą usłyszeć fragmenty wierszy: Siergiusza Jesienina „Ruś Radziecka”, Jewgienija Baratynskiego „Jak dobrze jest w Moskwie wiosną” i Aleksieja Pleszczejewa „Wiosna”. Wiersze są przerywnikiem dla ogłoszeń reklamowych i poprawiają nastrój pasażerom – mówią władze metra i zapowiadają, że „sezonowe” wiersze będą rozbrzmiewać w metrze także w przyszłości. ======================= Podkradli chyba pomysl palnicka. Odpowiedz Link Zgłoś