Dodaj do ulubionych

Czy ktoś wreszcie to zrobi ?

26.03.06, 17:25
Bardzo proszę, by ktoś wreszcie zdementował te wszystkie plotki, jakoby
ojciec dwóch najważniejszych osób w państwie był wykładowcą marksizmu-
leninizmu, a ich matka wpłacała na konto IPN BU 00945/548. Myślę, że raz na
zawszze trzeba przeciąć te spekulacje, bo inaczej cała ta lustracyjno-
jawnościowa operacja pójdzie się gonić.
Obserwuj wątek
    • wartburg4 Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 17:31
      Pojęcia nie mam, o kogo Ci chodzi?
      • witek.bis Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 17:33
        Ja też. I chyba nie tylko ja. ;-)
        • maaac Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 17:35
          Jarosław Kurski
          pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Kurski
          Jacek Kurski
          pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Kurski
          Chodzi o rodziców tych panów?
          • witek.bis Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 17:53
            Oczywiście, ze tak ;-)
            • maaac Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 18:17
              Zgadłem, zgadłem!!!!!

              Jaka nagroda?
              • abstrakt2003 20 lat banicji! 26.03.06, 18:19

              • witek.bis Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 18:22
                Trzydziestoletnie wczasy na Łuku Kurskim.
          • kaczynienko Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 18:21
            maaac napisał:

            > Jarosław Kurski
            > pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Kurski
            > Jacek Kurski
            > pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Kurski
            > Chodzi o rodziców tych panów?
            ------------
            mamusia PRL-owską sedziną. dzisiaj senator popierana przez PIS o LPR :)
        • wartburg4 Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 17:36
          To na IPN coś się wpłaca?
          • witek.bis Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 17:55
            Wpłacało się czterdzieści parę lat. Teraz wypłacają odsetki.
    • kaczynienko Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 18:48
      koordynator wyjaśni do kogo należy to terminowe konto bankowe.



      --
      galeria.e-polityka.pl/galeria/details.php?image_id=150
    • witek.bis Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 18:52
      No i dupa-kwas. Chyba trzeba będzie zagaić trochę inaczej. Pytam całkiem
      poważnie i bez żadnych podtekstów - czy ktoś z Was może rzucić link do
      jakiejkolwiek informacji, że ich tatuś nie wykładał, a mama nie kablowała?
      • maaac Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 18:57
        Poważnie?
        A masz linka potwierdzające te tezy?

        Prawdopodobnie jest na tej samej stronie co dowody na przekręty Cimoszewicza
        czy ochotnicze zgłoszenie się dziadka Tuska do niemieckiego wojska. Tam także
        można znaleźć dowody na nielegalne więzienia CIA w Polsce.
        • witek.bis Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 19:05
          Wydaje mi się, że plotki o "wykładaniu" można było zdementować bez trudu. To
          samo dotyczy personaliów posiadaczki konta IPN BU 00945/548. Wystarczy choć
          trochę chcieć.

          • maaac Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 19:18
            Raz takie plotki sprawdzałem u źródła. Chodziły kiedyś ostre opowieści, że
            Buzek był promotorem doktoratu Krzaklewskiego. Krążyły i krążyły - a że wtedy
            akurat byłem częstym gościem w czytelni "profesorskiej" Pol. Śl. to poprosiłem
            bibliotekarkę o pokazanie mi pierwszej strony. Dowiedziałem się dwóch ciekawych
            spraw - promotorem (o ile dobrze pamiętam) był prof Hobler, a prócz mnie pracę
            ogladało jakieś 10! osób. Połowę ich znałem ze słyszenia - prof. Pol.Śl.
            Naprawde wystarczyło tam pójść czy zadzwonić - dziennikarze woleli jednak
            plotkować :).
            • witek.bis Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 19:27
              No właśnie o to chodzi. Być może jest ktoś, kto może zaświadczyć, że wiadoma
              osoba nie wykładała tego i owego. Przecież są chyba jacyś krewni, przyjaciele
              albo znajomi? Czekam na jakąkolwiek rzeczową wypowiedź. Jeśli chodzi o
              posiadaczkę konta IPN itd...., to tutaj sprawa na pewno jest bardziej
              skomplikowana. Tym bardziej, że synowie w/wym posiadaczki do niedawna
              jednoznacznie wypowiadali się za tym, by ujawniane były wyłącznie konta
              polityków. I tylko polityków.
              • ayran zawziąłem się 26.03.06, 19:29
                i pohulałęm po internecie.
                Znalazłem coś takiego:
                "Jadwiga Kaczynski trabajó de filóloga para la Academia de Ciencias Polaca. El
                padre, Rajmund Kaczynski, fue ingeniero de profesión y veterano de la Segunda
                Guerra Mundial, cuando combatió con el uniforme de soldado del Ejército polaco
                contra la invasión alemana de 1939 y luego como resistente durante el
                levantamiento popular de Varsovia en 1944. El matrimonio inculcó a sus hijos un
                catolicismo muy devoto."
                • witek.bis Re: zawziąłem się 26.03.06, 19:32
                  "Devoto"? To by się nawet zgadzało.
      • kaczynienko Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 19:03
        witek.bis napisał:

        > No i dupa-kwas. Chyba trzeba będzie zagaić trochę inaczej. Pytam całkiem
        > poważnie i bez żadnych podtekstów - czy ktoś z Was może rzucić link do
        > jakiejkolwiek informacji, że ich tatuś nie wykładał, a mama nie kablowała?

        prasa podawała że romuald kaczyński był w l.50 -tych lektorem mark-lenin.na
        kursach inżynierskich w PW .wg żurnalistow sa stosowne papiery i świadkowie
        • witek.bis Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? 26.03.06, 19:07
          Serdeczne dzięki. Do tej pory byłem skazany wyłącznie na forumowe ploty.
    • nonno1 Re: A po co Ci to? 26.03.06, 19:32
      Czy ktokolwiek odpowiada za swoich rodziców?
      Nawet dzieci Hitlera, gdyby je miał, miałyby takie same prawa jak inni.

      To wstrętne grzebać ludziom w życiorysach ich przodków.
      • james_bond007 Re: A po co Ci to? 26.03.06, 19:36
        To w końcu pis-dzielcy pierwsi zaczęli się grzebać. Dziadek konkurenta
        najgłośniejszym przykładem.
        Czy to dziwne, ze teraz ktoś chce odpłacić pięknym za nadobne?
      • witek.bis Re: A po co Ci to? 26.03.06, 19:36
        Generalnie to jestem za grzebaniem przodków, a nie za grzebaniem w ich
        życiorysach, ale tak już się w tej naszej Ojczyźnie porobiło, że grzebano
        Cimoszewiczowi, grzebano Tuskowi, grzebano jeszcze kilku innym. Nie widzę
        powodu by tak nagle i niespodziewanie przestać grzebać. Poza tym jestem głęboko
        przekonany, ze zaraz zjawi się tutaj ktoś, kto rozwieje wszystkie ewentualne
        wątpliwości.
      • ayran Re: A po co Ci to? 26.03.06, 19:37
        nonno1 napisał:

        > Czy ktokolwiek odpowiada za swoich rodziców?
        > Nawet dzieci Hitlera, gdyby je miał, miałyby takie same prawa jak inni.
        >
        > To wstrętne grzebać ludziom w życiorysach ich przodków.

        Masz rację. Problem w tym, że to właśnie bracia K. Głownie jeden brat) uprawiają
        grzebanie, podobnie jak co poniektórzy ich działacze do specjalnych poruczeń.
    • fryderyk.moreau To jest pewien problem 26.03.06, 19:40
      Czy ktoś posługujący się nikczemnymi metodami wyraża tym samym zgodę na
      stosowanie takich metod wobec siebie samego?

      Szczerze mówiąc nie znam dobrej odpowiedzi na to pytanie.
      • witek.bis Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:43
        Naprawdę nie znasz? Moim zdaniem wyraża taką zgodę. Choćby nawet nie za bardzo
        chciał.
        • ayran Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:46
          witek.bis napisał:

          > Naprawdę nie znasz? Moim zdaniem wyraża taką zgodę. Choćby nawet nie za bardzo
          > chciał.

          Chyba się mylisz. Jeśli ja grzebię w twojej genealogii, to anczy, że jest ona
          podejrzana, by nie rzec śmierdząca.
          Jeśli ty grzebiesz w mojej, to znaczy że reprezentujesz określoną opcję. Mówiąc
          w skrócie - związaną z układem.
          • witek.bis Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:47
            No to mnie przygwoździłeś! Poddaję się! ;-)
            • ayran Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:50
              A wy byliście z pułkownikiem Lesiakiem.
              • ayran Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:53
                ayran napisał:

                > A wy byliście z pułkownikiem Lesiakiem.

                (C) by Jarosław Kaczyński, 2006
              • witek.bis Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:57
                Byliśmy, byliśmy. A w jego słynnej szafie zostawiliśmy nawet swój gorset i pas
                do pończoch.
                • maaac Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:58
                  "Komusutra"??
                  • witek.bis Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:59
                    Coś w podobie :-)
                  • trouble_maker Re: Komu-sutra ;-) 26.03.06, 20:19
                    "Wiem jedno, że dostałam więcej [władzy] niż
                    Udźwignąć sama zdołam" ;-)
                  • kaczynienko Re: To jest pewien problem 26.03.06, 20:36
                    maaac napisał:

                    > "Komusutra"??
                    -------
                    tu o kamasutrze :
                    wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9916&wid=8213465&rfbawp=1141501915.783&ticaid=11514
                    • maaac K O M U S U T R A 26.03.06, 20:59
                      Nie chodzi o jedną z Sutr - Kama. Tylko o piekną powieść o tytule "Komusutra"
                      supernowa.pl/ksiazki.php?p=172
                      • kaczynienko Re: K O M U S U T R A 26.03.06, 21:23
                        aaa
        • fryderyk.moreau Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:48
          witek.bis napisał:

          > Naprawdę nie znasz? Moim zdaniem wyraża taką zgodę. Choćby nawet nie za
          bardzo
          > chciał.

          Idąc dalej tym tropem, każdy kto grzebie w życiorysach państwa Kaczyńskich,
          aprobuje tym samym takie postępowanie Jarosława Kaczyńskiego w stosunku do
          swoicj przeciników politycznych. Z czasem to kto zaczął przestaje mieć
          znaczenie.
          Szkoda, ze to Jarosław Kaczyński swoimi insynuacjami nadaje ton polskiej
          debacie. W jakiś sposób jest to jego triumf.
          • witek.bis Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:55
            Nie bardzo rozumiem. Odpowiedziałem chyba jasno, że każdy kto grzebie, wyraża
            tym samym zgodę na to, by mu grzebano. Tu nie chodzi o żadną aprobatę,
            afirmację czy coś w tym guście. "Nie grzebcie, albowiem wam pogrzebią" jak
            powiada Pismo.
            • fryderyk.moreau Konsekwentnie 26.03.06, 20:00
              Odpowiedziałem chyba jasno, że każdy kto grzebie, wyraża
              > tym samym zgodę na to, by mu grzebano.

              Grzebiąc, samemu więc też wyrażasz zgodę, by Tobie grzebano i odbierasz sobie
              prawo krytykowania tych którzy grzebią za ich grzebanie.
              • witek.bis Re: Konsekwentnie 26.03.06, 20:04
                Toteż nie krytykuję nikogo za grzebanie. A mnie mogą sobie do woli pogrzebać.
                Dziadek w powstaniu zginął, a ojciec do 1956 nie mógł dostać w Warszawie stałej
                pracy więc przez jakiś czas wykładał... biologię w prowincjonalnym technikum
                rolniczym.
            • cyber.wernyhora Re: Polska polityka - wyscig w workach? 26.03.06, 20:13
              Uprawianie polityki w Polsce, gdzie gra się przeszloscia o przyszłość (haki)
              zaczyna przypominac wyscig w workach. Info dla młodszych. To taka zabawa.
              Wchodzi się do workow i skacze obunóż. Niby to wyścig, ale taki dziwny.

              Poszukiwanie „hakow” w Polsce tez to przypomina. Raz na kiedy pojawaja się
              cytaty z Lenina, dziadek, ojciec, matka, doktorat, etc. Ale jest to jakos
              dziwnie dawkowane. Wyglada na to, ze strony maja na siebie jakies
              wzajemne „zatrzymania” i jakos się tak probuja. Niby bieg, ale nogi spetane w
              workach.

              A czasami tez widac, ze polityka zaczyna przypominac walke o kontrole nad
              hakami, a kazda ze stron ma sumienie nieczyste. Czy sztuka jest np. znalezienie
              czyjegos doktoratu, serii artykułów, czy miejsc pracy przodkow?

              Co może teraz się zdarzyc?

              Powszechne i spokojne ujawnienie wszystkiego przez wszystkich i powszechna
              ekspiacja, albo ogolne zapomnienie o przeszłości i alleluja i do przodu!!!

              Jeśli nie, to wyścig w workach, który prędzej czy pozniej zakończy się
              wolnoamerykanka każdego z każdym.

              A z mojej cyber-liry brzeczy, ze przez ten wyścig w workach, to czeka nas
              wszystkich dziadowski wor.

              • witek.bis Re: Polska polityka - wyscig w workach? 26.03.06, 20:17
                cyber.wernyhora napisał:
                [..]
                > Powszechne i spokojne ujawnienie wszystkiego przez wszystkich i powszechna
                > ekspiacja, albo ogolne zapomnienie o przeszłości i alleluja i do przodu!!!

                W pełni się Toba zgadzam. Albo rybka, albo akwarium. Chociaż ja głosowałbym za
                rybką.
              • trouble_maker Wyścig w workach - meta... 26.03.06, 20:21
                ...w Tworkach ;-)
          • maaac Re: To jest pewien problem 26.03.06, 19:57
            Niestety jest - ale czy można w takiej sytuacji czynić coś innego?

            Zawsze przypomina mi się w takiej sytuacji Ghandi, który proponował swoją
            politykę walki przez bierny opór Europie w okeresie IIWŚ. Ciekawe ile nas by
            teraz żyło gdybysmy go posłuchali...
            • wartburg4 Re: To jest pewien problem 26.03.06, 22:05
              Ghandi akurat nie widzial różnicy pomiędzy Imperium Brytyjskim, a Trzecią
              Rzeszą i ZSRR, co świadczy, jak to skomentował Orwell bodaj jeszcze przed
              wybuchem II wojny światowej, o ograniczeniu umysłowymm jego i jego
              pacyfistycznych wyznawców.

              maaac napisał:


              >
              > Zawsze przypomina mi się w takiej sytuacji Ghandi, który proponował swoją
              > politykę walki przez bierny opór Europie w okeresie IIWŚ. Ciekawe ile nas by
              > teraz żyło gdybysmy go posłuchali...
              • maaac Re: To jest pewien problem 26.03.06, 22:12
                Ograniczony, nie ograniczony - względem brytyjczyków skuteczny. I chyba
                dobrze, że zastosował swoją pacyfistyczną metodę zamiast krwawego powstania.

                Cała sprawa w mądrości z kim jak walczyć. Czasm niestety trzeba się zniżyć do
                poziomu przeciwnika by móc wygrać.
                • wartburg4 Re: To jest pewien problem 26.03.06, 22:22
                  Rzecz w tym, że w ten sposób można wygrać z brytyjczykami, ale nie z Hitlerem,
                  a Ghandi był przekonany, że jego metoda była uniwersalna, co z kolei świadczy o
                  jego, że uzyję tego eufemizmu - ograniczeniu.
                  • maaac Re: To jest pewien problem 26.03.06, 22:23
                    Tak - wiem to :)
    • frau_blada Dementowac nie ma sensu. Pani Kaczynska 26.03.06, 20:57
      powinna wystapic do IPN po swoja teczke. Sadze, ze gdyby donosila, to kolezanki
      juz dawno oglosilyby to swiatu. W koncu ludzie ogladaja swoje teczki i moga je
      dowolnie i w kazdej chwili publikowac i komentowac.

      Skoro jest na liscie Widsteina to mogla byc na liscie werbowanych.
      Moit, ze Lista W. jest lista ubekow wylansowala GW.
      :)

      Kaczynski byl wykladowca marksizmu, podobnie jak L.Kolakowski uwielbiany przez
      lewactwo. Marksizm ten sam, tylko sily popierajace postac inne.:(
      • witek.bis Re: Dementowac nie ma sensu. Pani Kaczynska 26.03.06, 21:03
        Jeśli mam być szczery, to w agenturalną przeszłość pani Jadwigi nic a nic nie
        wierzę (nazwisko popularne, imię w tamtym pokoleniu bardzo częste). Ale jeśli
        pan Rajmund rzeczywiście wykładał m-l, to medalu bym mu za to nie dawał, bo
        jego towarzysze broni siedzieli wtedy po więzieniach. Chociaż z drugiej
        strony, nie każdy musi być herosem na miarę Jarosława K.
        • frau_blada Re: Dementowac nie ma sensu. Pani Kaczynska 26.03.06, 21:13
          Nie mam zamiaru oceniac wyboru ludzi, po Ak a nie po KPP czy szkoleniach w NKWD.
          Lektorem byl podobno. Nawet link ludzie dawali do artykulu.
          Wykladac marksizm to jedno, w koncu jest to kierunek filozoiczny chyba taki sam
          jak egzysetncjalizm, wiec trudno udawac, ze nie istnial lub go nie ma. Nawet
          teraz ludzie ucza i ucza sie teorii marksizmu.
          Problem jest inny.... Jak bardzo angazowal sie w pranie ludziom mozgu... Mysle,
          ze zyja jeszcze jego studenci, wiec moga powiedziec czy byl nawiedzony i czy
          palal nienawiscia do swych nieprawomyslnych ziomkow.
          Jesli tak, to pewnie zajmie honorowe miejsce przy pani Helenie Michnik, autorce
          specyficznych podrecznikow do historii Polski. :(
          • witek.bis Re: Dementowac nie ma sensu. Pani Kaczynska 26.03.06, 21:22
            frau_blada napisała:
            [..]
            > Problem jest inny.... Jak bardzo angazowal sie w pranie ludziom mozgu...
            Mysle,
            > ze zyja jeszcze jego studenci, wiec moga powiedziec czy byl nawiedzony i czy
            > palal nienawiscia do swych nieprawomyslnych ziomkow.
            > Jesli tak, to pewnie zajmie honorowe miejsce przy pani Helenie Michnik,
            autorce
            > specyficznych podrecznikow do historii Polski. :(

            I byłaby wspaniała okazja do pogodzenia dwóch zwaśnionych środowisk (albo jak
            kto woli - frakcji). "Zgoda, zgoda. Tak jest - zgoda. Bierut wtedy rękę poda"
            • frau_blada To niemozliwe 26.03.06, 21:24
              A sprawa pana Kaczynskiego jest zwyczajnie do sprawdzenia. Widcoznie nie ma w
              niej niczego sensacyjnego na tyle, zeby warto bylo sprawe roztrzasac.
              Jakby bylo to juz dawno pytanie o Kaczynskiego seniora by padlo ,,przy okazji''.
              • maaac Re: To niemozliwe 26.03.06, 21:25
                Jest a jakoś nikt nie sprawdza. Nawet Ty....
                • frau_blada Juz sprawdzilam. Dzieki michalowi 00 :) 26.03.06, 21:41
                  Link na dole.
                  • maaac Re: Juz sprawdzilam. Dzieki michalowi 00 :) 26.03.06, 21:52
                    On sprawdził - ale to szczegół. :P
          • maaac Re: Dementowac nie ma sensu. Pani Kaczynska 26.03.06, 21:23
            > Jesli tak, to pewnie zajmie honorowe miejsce przy pani Helenie Michnik,
            autorce
            > specyficznych podrecznikow do historii Polski. :(

            Heh - no właśnie - jak tu się wypowiedzieć nie przypominając doli biednych
            Murzynów bitych w Ameryce.

            Nawet jak wobec świadków nie da się zaprzeczyć że ten Murzyn był pobity w
            Polsce - to zawsze trzeba wrzucić 3 grosze o ich biednych braciach w Ameryce.
            • frau_blada Pan kaczynski mial kontakt kilkudziesiecioma osoba 26.03.06, 21:25
              mi na semestr. Podreczniki Michnikowej obowiazywaly w szkolach srednich przez
              cale lata 60-te. Sila razenia jest nieporownywalna.
              • maaac Re: Pan kaczynski mial kontakt kilkudziesiecioma 26.03.06, 21:28
                No i co z tego.

                W Polsce jeżeli obrywa to maksymalnie jeden-dwóch Murzynów na raz. W Ameryce
                leją ich dziesiątkami. Tyle że brzydko jest zasłaniać się cudzymi postępkami.
                • frau_blada Tak, tak. Lewactwo zawsze sie tlumaczy ... Jakos.. 26.03.06, 21:43
                  Watek jest o Kaczynskim. Pozwolisz, ze sie wylacze z drazenia tematu czy
                  wiekszym szkodnikiem jest organizator kursow dla studentow czy autor
                  nieprawdzicwych podrecznikow do historii.
                  :)
                  EOT
                  • maaac Re: Tak, tak. Lewactwo zawsze sie tlumaczy ... Ja 26.03.06, 21:53
                    Ok wystarczy że byś tego wątku pobocznego go nie zaczynała - niech biciem
                    Murzynów w Ameryce, Amerykanie się przejmują.
      • dr.szfajcner Klamiecie bura 26.03.06, 21:05
        > Skoro jest na liscie Widsteina to mogla byc na liscie werbowanych.
        > Moit, ze Lista W. jest lista ubekow wylansowala GW.

        Nie lista ubekow, tylko ubecka.

        • frau_blada [...] 26.03.06, 21:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • w11mil kto kłamie? 26.03.06, 21:12
          naprawde listę sporządził IPN
          z jakiegos powodu Gazeta Wyborcza nazwała ją lista ubecką

          dr.szfajcner napisał:
          > Nie lista ubekow, tylko ubecka.
          • frau_blada Zeby opluc i zastraszyc ludzi z listy 26.03.06, 21:16
            Ale Polacy to ludzie honorowi i odwazni, wiec sie strachow GW nie posluchali.
            :)
      • michal00 Wykladowca marksizmu byl ojciec Ludwika Dorna 26.03.06, 21:17
        Kaczynski byl wykladowca marksizmu, podobnie jak L.Kolakowski uwielbiany przez
        > lewactwo. Marksizm ten sam, tylko sily popierajace postac inne.:(
        >

        Ojciec Kaczynskiego byl inzynierem i podobno przez pewien czas wykladal na
        kursach dla kadry partyjnej, ale nie marksizm, o ktorym jako inzynier nie mial
        pojecia.

        • frau_blada Re: Wykladowca marksizmu byl ojciec Ludwika Dorn 26.03.06, 21:22
          Wydaje mi sie, ze podawali, ze uczyl wlasnie tego przedmiotu w jakiejs lewackiej
          gazecie.
          Sama tekstu nie widzialam, wiec nie bede bronic swojego stanowiska jak
          niepodleglosci.
          :)
          Jak juz zaczynac rozliczanie to od katow, sedziow, prokuratorow, ktorzy
          skazywali ludzi na smierc, a dzis biora za swoje przestepstwa ciezkie pieniadze.
          Na Wykladowcow przyjdzie stosowny czas.
          :)
          • michal00 Re: Wykladowca marksizmu byl ojciec Ludwika Dorn 26.03.06, 21:30
            Wydaje mi sie, ze podawali, ze uczyl wlasnie tego przedmiotu w jakiejs lewackie
            > j
            > gazecie.
            > Sama tekstu nie widzialam, wiec nie bede bronic swojego stanowiska jak
            > niepodleglosci.

            Pisali w Faktach i Mitach nr 42/2005, ale nie o wykladaniu marksizmu, tylko o
            organizowaniu wykladow DLA MARKSISTOW. Jak rozumiem, RK uczyl czerwonych ze
            swojej specjalnosci inzynierskiej, bo o jego znajomosci zagadnien marksizmu
            wzmianek nie ma. Roznica jest zasadnicza.
            • frau_blada Re: Wykladowca marksizmu byl ojciec Ludwika Dorn 26.03.06, 21:37
              michal00 napisał:

              > Pisali w Faktach i Mitach nr 42/2005, ale nie o wykladaniu marksizmu, tylko o
              > organizowaniu wykladow DLA MARKSISTOW. Jak rozumiem, RK uczyl czerwonych ze
              > swojej specjalnosci inzynierskiej, bo o jego znajomosci zagadnien marksizmu
              > wzmianek nie ma. Roznica jest zasadnicza.

              OK.
              Masz racje.
              Sprawdzilam. Dzieki
              www.faktyimity.pl/archiwum/caly.phtml?id=5538
    • ayran A jak już przy genealogiach jesteśmy... 26.03.06, 21:14
      ... to właśnie natrafiłem na dużą komplikację. Oto okazało się, że zasłużony dla
      polskiej matematyki Józef Marcinkiewicz, urodził się był w miejscowości
      Cimoszka. Koło Białegostoku.
      • frau_blada Serio? 26.03.06, 21:26

        • ayran Re: Serio? 26.03.06, 21:28
          Tacy jak ja nigdy nie żartują.
          www.impan.gov.pl/Great/Marcinkiewicz/
          • frau_blada NIemozliwe. Brzydki dowcip! 26.03.06, 21:45

    • dox1 Re: Czy ktoś wreszcie to zrobi ? TAK!!!!!!!!! 26.03.06, 21:15
      witek.bis napisał:

      > Bardzo proszę, by ktoś wreszcie zdementował te wszystkie plotki, jakoby
      > ojciec dwóch najważniejszych osób w państwie był wykładowcą marksizmu-
      > leninizmu, a ich matka wpłacała na konto IPN BU 00945/548. Myślę, że raz na
      > zawszze trzeba przeciąć te spekulacje, bo inaczej cała ta lustracyjno-
      > jawnościowa operacja pójdzie się gonić.


      Tu sa ludzie DOBRZY dla pl :www.youtube.com/watch?v=WyxEdbyswKA
    • frau_blada Witek.bis, sprostowanie w sprawie ojca K. 26.03.06, 21:40
      www.faktyimity.pl/archiwum/caly.phtml?id=5538
      Dzieki sprostowaniu michal00, znalazlam link do artykulu.
      Ojciec Kaczynskiego nie uczyl marksizmu. Organizowal kursy dla studentow marksizmu.

      Temat ojca jest chyba wyjasniony.
      :(
      • rekontra szambo 26.03.06, 21:50
        frau_blada napisała:

        > Ojciec Kaczynskiego nie uczyl marksizmu. Organizowal kursy dla studentow
        marksizmu.

        jak można było studiować marksizm na politechnice warszawskiej?

        a po drugie, przeczytaj uważnie pytyanie, jakie zadano:

        „był w jakikolwiek sposób zaangażowany w system przyspieszonego kształcenia
        dygnitarzy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej...”

        sprytne sformułowanie? chcesz by Kaczynski się procesował z szmatławcem?

        już raz założyłem wątek na temat kłamstwa o homoseksualizmie Jarosława.

        to poziom szamba forumowego.
        • ayran Re: szambo 26.03.06, 21:54
          rekontra napisał:


          > jak można było studiować marksizm na politechnice warszawskiej?

          Albo rżniesz głupa (synonim stosunku z Anitą Błochowiak), albo młody jesteś i
          niewiele pamiętasz. Na każdym kierunku studiów w PRL (Politechnika, Akademia
          Rolnicza, AWF itd. itp.) jednym z przedmiotów wykładowych była "Marksistowska
          filozofia i socjologia". Wczesniej bez socjologii, która - jako imperialistyczna
          nauka - musiała czekać na stosowne uznanie, co nastąpiło dopiero w latach 70-tych.
          • rekontra rżnięcie głupa 26.03.06, 22:02
            ayran napisał:

            > rekontra napisał:
            >
            >
            > > jak można było studiować marksizm na politechnice warszawskiej?
            >
            > Albo rżniesz głupa (synonim stosunku z Anitą Błochowiak), albo młody jesteś i
            > niewiele pamiętasz. Na każdym kierunku studiów w PRL (Politechnika, Akademia
            > Rolnicza, AWF itd. itp.) jednym z przedmiotów wykładowych była "Marksistowska
            > filozofia i socjologia".

            rozróżniasz sformułowanie "organizowal kursy dla studentow marksizmu."
            od sformułowania "przedmiot wykładowy marksistowska filozofia" ?

            czy to byli studenci marskizmu?

            Czy jeżeli miałeś na studiach ekonomicznych socjologię to twierdisz, że
            stidiowałeś socjologię? jak miałeś na studiach filozofię marksistowską, to
            powiesz, że studiowałeś filozofię? ja miałeś na medycynie chemię, to powiesz,
            że studiowałeś chcemię? rusz mózgownicą i nie rzucaj się z rżnięciem głupa/

            naucz się czytać ze zrozumieniem, zanim zaczniesz pisać.

            i przeczytaj ponownie notatkę z tegop szmatławca, może coś dotrze.

            ps. a Kaczyński był inżynierem.
            • ayran Re: rżnięcie głupa 26.03.06, 22:09
              rekontra napisał:

              > rozróżniasz sformułowanie "organizowal kursy dla studentow marksizmu."
              > od sformułowania "przedmiot wykładowy marksistowska filozofia" ?

              Rozróżniam, choć jako żywo nie wiem do czego nawiązujesz. Ja nie komentuję Faktó
              w i Mitów. Gwoli ścisłości - nawet na WSNS nie było takiego kierunku studiów
              jak marksizm.

              >
              > czy to byli studenci marskizmu?
              >
              > Czy jeżeli miałeś na studiach ekonomicznych socjologię to twierdisz, że
              > stidiowałeś socjologię? jak miałeś na studiach filozofię marksistowską, to
              > powiesz, że studiowałeś filozofię? ja miałeś na medycynie chemię, to powiesz,
              > że studiowałeś chcemię? rusz mózgownicą i nie rzucaj się z rżnięciem głupa/

              Opanuj się, bo ci żyłka pęknie. A i złość urodzie szkodzi - spójrz w lusterko,
              sam zrozumiesz.

              >
              > naucz się czytać ze zrozumieniem, zanim zaczniesz pisać.

              Jasne - rozumiem, że masz robić za wzór?

              >
              > i przeczytaj ponownie notatkę z tegop szmatławca, może coś dotrze.
              >
              > ps. a Kaczyński był inżynierem.

              I co? Żle czy dobrze?

              • kropek_oxford Ale dla PiSuarow Wydz. Inzynieryjno-Marksistowski 26.03.06, 22:17
                byl nawet na Politechnice Warszawskiej. Lza te synalki komuny az milo!
              • rekontra student marksizmu 26.03.06, 22:18
                ayran napisał:

                > rekontra napisał:
                >
                > > rozróżniasz sformułowanie "organizowal kursy dla studentow marksizmu."
                > > od sformułowania "przedmiot wykładowy marksistowska filozofia" ?
                >
                > Rozróżniam, choć jako żywo nie wiem do czego nawiązujesz.

                nie wiesz, gdyż jesteś chyba funkcjonalnym analfabetą.

                Napisałem: "jak można było studiować marksizm na politechnice warszawskiej?"

                a ty ni z gruchy ni z pietruchy, właśnie jak analfabeta:
                "Na każdym kierunku studiów w PRL (Politechnika, AkademiaRolnicza, AWF itd.
                itp.) jednym z przedmiotów wykładowych była "Marksistowskafilozofia i
                socjologia".

                więc ci tłumaczę, jak cielęciu. Mieć przedmiot filozofia, to nie znaczy być
                studentame filozofii. A Frau blada napisała - "kursy dla studentow marksizmu."

                a żyłka może co najwyżej tobie bidulko studencka pęknąć :))
                • ayran Re: student marksizmu 26.03.06, 22:22
                  rekontra napisał:

                  > Napisałem: "jak można było studiować marksizm na politechnice warszawskiej?"


                  No więc powtarzam - nie mo żna było studiować (w sensie odbywania studiów na tak
                  nazwanym kierunku) marksizmu na żadnej uczelni w PRL, z WSNS włącznie. Jeśli
                  tego nie zrozumiełaeś, to ubolewam - widać tak już być musi, niezależnie od
                  obelg i osobistych wycieczek, które - jak rozumiem - poprawiają ci samopoczucie...
                  • rekontra Re: student marksizmu 26.03.06, 22:29
                    ayran napisał:

                    > rekontra napisał:
                    >
                    > > Napisałem: "jak można było studiować marksizm na politechnice warszawskie
                    > j?"
                    >
                    >
                    > No więc powtarzam - nie mo żna było studiować (w sensie odbywania studiów na
                    ta
                    > k
                    > nazwanym kierunku) marksizmu na żadnej uczelni w PRL, z WSNS włącznie. Jeśli
                    > tego nie zrozumiełaeś, to ubolewam - widać tak już być musi, niezależnie od
                    > obelg i osobistych wycieczek, które - jak rozumiem - poprawiają ci
                    samopoczucie
                    > ...

                    to może ponownie przeczytaj co napisałeś:

                    na moje słowa: jak można było studiować marksizm na politechnice warszawskiej?

                    piszesz:

                    Albo rżniesz głupa (synonim stosunku z Anitą Błochowiak), albo młody jesteś i
                    niewiele pamiętasz. Na każdym kierunku studiów w PRL (Politechnika, Akademia
                    Rolnicza, AWF itd. itp.) jednym z przedmiotów wykładowych była "Marksistowska
                    filozofia i socjologia".


                    i można zobaczyć jednocześnie kto pierwszy zaczął sypać inwektywami.
                    • ayran Re: student marksizmu 26.03.06, 22:39
                      rekontra napisał:

                      > na moje słowa: jak można było studiować marksizm na politechnice warszawskiej?
                      >
                      > piszesz:
                      >
                      > Albo rżniesz głupa (synonim stosunku z Anitą Błochowiak), albo młody jesteś i
                      > niewiele pamiętasz. Na każdym kierunku studiów w PRL (Politechnika, Akademia
                      > Rolnicza, AWF itd. itp.) jednym z przedmiotów wykładowych była "Marksistowska
                      > filozofia i socjologia".

                      No więc jeszcze raz. Można było mianowicie studiować marksizm na PW tak samo,
                      jak na każdej innej peerelowskiej uczelni. Czyli - na żadnej nie było kierunku
                      studi,ów "marksizm", na każdej były przedmioty w rodzaju filozofii
                      marksistowskiej. Jeśli uważasz, że poza Politechniką można było studiować na
                      kierunku marksizm, to nieniejszym informuję, że jesteś w błędzie, jednocześnie
                      nie imputując analfabetyzmu funkcjonalnego.
                      >
                      >
                      > i można zobaczyć jednocześnie kto pierwszy zaczął sypać inwektywami.

                      Skoro już tak mnie cytujesz, to zacytuj też te inwektywy. Bo chyba inaczej
                      rozumiemy słowo "Inwektywa".
                      • rekontra uprośćmy problem 26.03.06, 23:22
                        ayran napisał:


                        > No więc jeszcze raz. Można było mianowicie studiować marksizm na PW tak samo,
                        > jak na każdej innej peerelowskiej uczelni. Czyli - na żadnej nie było kierunku
                        > studi,ów "marksizm", na każdej były przedmioty w rodzaju filozofii
                        > marksistowskiej. Jeśli uważasz, że poza Politechniką można było studiować na
                        > kierunku marksizm, to nieniejszym informuję, że jesteś w błędzie, jednocześnie
                        > nie imputując analfabetyzmu funkcjonalnego.

                        Czy studenta politechniki można nazwać studentem marksizmu.

                        • ayran Re: uprośćmy problem 26.03.06, 23:26
                          Uproścmy maksymalnie. Studenta jakiej uczelni w PRL-u można było tak nazwać?
                          • ayran PS. 26.03.06, 23:29
                            Wciąz oczekuję na przykłady moich inwektyw.
                          • rekontra Re: uprośćmy problem 26.03.06, 23:38
                            ayran napisał:

                            > Uproścmy maksymalnie. Studenta jakiej uczelni w PRL-u można było tak nazwać?

                            może jest właściwy moment, żebym napisał - czy rżniesz =głupa?

                            moje pytanie jest proste - czy studenta politechniki można nazwać studentem
                            marksizmu? student biologii, który miał filozofię marksistowską może być
                            nazwany studentem marskizmu?

                            za komuny były różne uczelnie, na których były wydziały i których tych
                            studentów można nazwać studentami marksizmu. Instytut Nauk Politycznych,
                            WUML, studentów niektórych kierunków na filozofii można nazwać studentami
                            marksizmu - nie wszystkich. Na pewno nie studentów politechniki.

                            dzisiaj, na niektórych politechnikach są wydziały ekonomiczne i studiują
                            studenci ekonomii, ale trzeba rżnąć głupa, by się upierać, że studenta
                            politechniki można nazwać studentem marksizmu.
                            • ayran Re: uprośćmy problem 27.03.06, 08:53
                              Sformułowanie "student marksizmu" w niniejszym wątku pojawia się w twoich
                              wpisach a nie w moich. W związku z tym jesteś znakomitym adresatem swoich
                              pytań, choć odpowiadasz na nie tendencyjnie.
                              Poza tym ponawiam prośbę o wskazanie moich inwektyw pod twoim adresem.
            • kropek_oxford A na ktorym wydziale Politechniki ksztalcono tych 26.03.06, 22:15
              INZYNIEROW OD MARKSIZMU?
            • wartburg4 Re: rżnięcie głupa 26.03.06, 22:17
              rekontra napisał:

              > > ps. a Kaczyński był inżynierem.

              Tyle że pewnie po przyśpieszonym przeszkoleniu w KC PZPR, które zezwoliło mu
              dorabiać do pensji jako wykładowca marksizmu-leninizmu. Trzeba sprawdzić, czy
              był w partii.
              • rekontra kłamiesz 26.03.06, 22:19
                wartburg4 napisał:


                > Tyle że pewnie po przyśpieszonym przeszkoleniu w KC PZPR, które zezwoliło mu
                > dorabiać do pensji jako wykładowca marksizmu-leninizmu. Trzeba sprawdzić,
                czy był w partii.

                nie był wykładowcą marskisizmu. Możesz sobie z Witkiem podyskutować i na pewno
                znajdziecie wspólny język.
                • wartburg4 Re: kłamiesz 26.03.06, 22:27
                  Kłamię? Dowiedź tego.
                  • rekontra Re: kłamiesz 26.03.06, 22:30
                    wartburg4 napisał:

                    > Kłamię? Dowiedź tego.

                    dowód jest banalnie prosty. Gdyby wykładał marksizm, w tytm szmatłąwcu by to
                    napisali:

                    www.faktyimity.pl/archiwum/caly.phtml?id=5538
                    to się nazywa dowód nie wprost

                    kłamiesz cbdo

                    • wartburg4 synowie zaufanego towarzysza 26.03.06, 22:56
                      Zazwyczaj nie psuję sobie nastroju lekturą szmatławców... ale sprawiłeś, że
                      poczułem się zmuszony to uczynić i to, co tam znalazłem, stawia ojca bliźniaków
                      w wyjątkowo niekorzystnym świetle.

                      "Niestety, za komuny ostro kolaborował z partią, organizując na tak zwanej
                      peerelowskiej „Sorbonie” przy Politechnice Warszawskiej specjalne 2-letnie
                      kursy wyłącznie dla kacyków komunistycznych, po których ukończeniu wybrańcy
                      dostawali dyplomy ukończenia studiów wyższych."

                      O czym to świadczy? Że stary Kaczyński przynależał do komunistycznej elity w
                      okresie jej największych wpływów, czyli wyrażając się językiem jego syna Jarka -
                      był częścią układu.

                      Pytanie, czy należał do partii, jest w tym kontekście zbyteczne. To tłumaczy
                      też być może, dlaczego Jarek z Lechem zagrali główne role w ekranizacji
                      Makuszyńskiego "O dwóch takich co ukradli księżyc".

                      W 1962 synowie zaufanego towarzysza mieli wieksze szanse na karierę w filmie.
                      • rekontra konkretnie 26.03.06, 23:24
                        wartburg4 napisał:

                        > Zazwyczaj nie psuję sobie nastroju lekturą szmatławców... ale sprawiłeś, że
                        > poczułem się zmuszony to uczynić i to, co tam znalazłem, stawia ojca
                        bliźniaków



                        napisałeś - "Tyle że pewnie po przyśpieszonym przeszkoleniu w KC PZPR, które
                        zezwoliło mu dorabiać do pensji jako wykładowca marksizmu-leninizmu. "

                        czy podtrzymujesz to co napisałeś, że ojciec Kaczynskiego był wykładowcą
                        marksizmu?

          • maaac Re: szambo 26.03.06, 22:02
            :)
            A jaką frajdą było studiować na przełomie 88 - 89 hehehehehehe

            Rok wcześniej ci sami panowie i panie opowiadali że kapitalizm jest be, a po
            roku nagle że cacy. Parę miesięcy i jakiż zwrot w osiągnięciach nauk
            społecznych.

            W latach 80/81/82 pewnie też tak to wygladało tyle że ze smutniejszym
            finałem....
            • frau_blada Re: szambo 26.03.06, 22:06
              Przykladem jest chyba Hausner. Glowny ideolog socjalizmu, a pod koniec pozno
              nawrocony liberal i demokrata.
              :)
              he, he
              • maaac Re: szambo 26.03.06, 22:08
                Zawsze musisz o tych Murzynach w Ameryce? :(
              • ayran Re: szambo 26.03.06, 22:12
                frau_blada napisała:

                > Przykladem jest chyba Hausner. Glowny ideolog socjalizmu, a pod koniec pozno
                > nawrocony liberal i demokrata.

                No nie bardzo. Do końca lat 80-tych mało kto poza Krakowem o nim słyszał, tak
                więc nazywanie go głownym ideologiem czegokolwiek to "lekkie" nadużycie.
                Pomijam, że żaden z niego obecnie liberała, a we wspomnianych latach 80-tych
                lubował się nie w marksiźmie, a we włoskiej odmianie eurosocjalizmu.
      • kropek_oxford Niestety, blada - ci ktorych uczyl ciagle zyja. 26.03.06, 22:14
        Podobnie jak uniwersyteckie kolezanki odmladzanej na sile Kaczorowej. A poza
        tym sa i dokumenty, poczawszy od INDEKSOW z parafka taty Kaczora przy
        marksizmie-leninizmie (PW nie ksztalcila nawet za Stalina inzynierow od
        marksizmu).:)))
        • frau_blada Mowie: Sprawdzic i opisac! A nie plotkowac na FK. 26.03.06, 23:02

    • maaac 2 nowe pytania 26.03.06, 21:46
      To mam dwa nowe pytania.

      1. Jak to jest z wiekiem p. Prezydentowej? Było jakieś dementi plotek? Czy
      potwierdzienie i przyznanie się do "drobnej" pomyłki"?

      2. Dlaczego ojcu Kaczyńskiego było Rajmund na imię? Trochę to niezwykłe imię -
      nie sądzicie? Skąd się wzięło imię Donalda wiadomo, ale dla czego Rajmund?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka