p.smerf
03.04.06, 06:42
Załóżmy sobie wersję "weselszą". W rosji rządzi już Gorbaczow, w Polsce nie ma
żadnych baz rosyjskich, zamiast NRD i Czchosłowacji, mamy NFR Słowację i Czechy.
W kraju jednakże rządzi jeszcze PZPR. Przychodzi nowe. W fabrykach wybuchają
niekończące się strajki, administracja państwowa w zasadzie przestaje działać,
stoi połowa pociągów. Jak grzyby po deszczu powstają nowe partie, koterie,
stowarzyszenia, konfederacje. Zaczyna tragicznie brakować zaopatrzenia.
Zaczynają się najazdy i okupacje rozmaitych instytucji państwowych.
I w tym momencie - znając Waszą sprawność i zdecydowanie - ledwie dyszący rząd
widzi w Was zbawcę Narodu i powierza Wam zrobienie z tym porządku.
Z niecierpliwością czekam na propozycje.