rekontra
14.04.06, 09:22
wczoraj, dwaj bywalcy salonowi, dwa niedoszłe prezydenty, Andrzej Olechowski
i Tomasz Lis odreagowywali upadek III RP. Urządzili sobie półgodzinną
psychoterapię na siedząco, zmierzyli się obyciem z marszłkochłopem Lepperem,
zmierzyli sie opalenizmami. Należy domniemywać, że adresami solariów
wymienili się poza wizja.
Panowie Lis z Olechowskim wykazali się większym obyciem, większą elokwencją,
staranniejszym doborem epitetów, zlośliwości, mniej skrytym szyderstwem,
większym prostactwem i chamstwem. Słoma z ich błyszczących butów wyłaziła bez
przerwy. Żałosny to był widok, jak kulturalni inaczej Lis i Olechowski
starali sie upokorzyc marszałkochłopa Leppera, jak sie nad nim pastwili,
wykpiwali jego nader mizerne wykształcenie, jak się o nie dopytywali.
Czy pozwolili by sobie wykpiwac ledwie zawodowe wykształcenie Millera?
Czy wykształcenie predysponowało go do premierostwa? Ktoż to przypomniał
ostatnio jak to się Lis czołgał przed Millerem?
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
JK – Panie Tomaszu, pan mówił, że jak było SLD, to pan strasznie krytykował
SLD i dowalał mu, jak teraz PiS-owi. Mogę panu zacytować jedno zdanie z
pańskiego tekstu?
TL – Niech pan cytuje.
JK – Zrobił pan w listopadzie 2001 roku reportaż, również dworski o Leszku
Millerze.
TL – Normalny reportaż.
JK – Tomasz Lis towarzyszy Leszkowi Millerowi, chodzicie sobie po Żyrardowie
i pan z off-u rzuca taki tekst „Leszek Miller, chłopak z biednej rodziny z
małego miasta zrobił wielka polityczna karierę….
TL – Prawda.
JK - …podobnie jak inny robotnik, do którego politycy mówili Leszek”. Teraz
pytanie do Millera: „Czy nie zazdrościł pan Lechowi Wałęsie, że to nie pan
przeskoczył przez płot?”.
tomaszlis.wp.pl/wid,8212664,archiwum.html?T%5Bpage%5D=23+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
A w czymże lepsza jest kariera polityczna Leszka Millera, od kariery Andrzeja
Millera? Walizki z Moskwy miał z delikatniejszej skóry?
Widziałem dwa buraki salonowe, Lisa i Olechowskiego w żałosnym przedstawieniu
zatytułowanym o ironio, "Co z tą Polska?". Sympatia moja była po stronie
Leppera, zdecydowanie po jego stronie. Pod opalenizna Leppera widać jest
czerstwą chłpsko buraczaną twarz, czerwone odmrożone poliki, czegóż mozna od
niego wymagać ? Ale słoma wyłaziła z butów Lisa i Olechowskiego.
ps.
szczegóły z cytatmi z Lisa i Olechowskiego, gdy ukaże się zapis.