primum_non
21.04.06, 21:22
"Niektórzy teologowie katoliccy próbują znaleźć głębszy sens skandali
obyczajowych mających obecnie miejsce w Kościele Katolickim na Zachodzie" to
jakiś absurd,aby ktoś kto reprezentuje kościół choćby przez użycie tego słowa
wspominał o sensie skandali.Jezeli robi to "racjonalista" to jest
przeciwnikiem,i w najmniejszym stopniu nie widział bym tu zadnego sensu a
walkę i spisek terrorystyczny przeciw kokościołowi.Druga zasada,wszystkich
ludzi należy mierzyć jedną miarą,i sprzeczne z prawem wyuzdanie paraseksualne
nie może być traktowane jako nic nie znaczący gest.Jednak jeżeli ksiądz nie
zabił,niech się nie kaja,ze zabił.
"Co zatem uczynić, aby kapłan-celibatariusz mógł być także rodzicem?"
Nie trzeba nic robić,wystarczy wyjechać z kraju i założyć sobie własny kościól
i wyraźnie zaznaczyć,że jest akatolicki.