Dodaj do ulubionych

Miłosierdzie proporcjonalne

04.01.03, 15:24

Jakiś czas temu w serwisie ekonomicznym przeczytałam informację, iż sejmowa
Komisja Finansów Publicznych chce, by podatnik nie był karany za złożenie
korekty deklaracji podatkowej. Zdaniem Komisji, przyjęte przez Sejm we
wrześniu zmiany ordynacji podatkowej sprawią, że każdorazowe złożenie korekty
przez podatnika będzie powodowało wszczęcie karnego postępowania skarbowego.

Miłosierna ta Komisja... a jaka łaskawa. Podatnik, który zagubi się w gąszczu
skarbowych przepisów i będzie chciał swój błąd skorygować, nie zostanie
ukarany! Przecież to miłosierdzie w czystej postaci. Czyżby po wizycie Ojca
Świętego w Polsce cały rząd i SLD odbyły z nakazu premiera przyspieszony kurs
teologii? Jako przykład potwierdzający tę tezę może służyć wicepremier
Kołodko ze swą ideą abolicji podatkowej. Przecież nawet księżom biskupom
wykładał, że abolicja to taki chrześcijański i zgodny z teologią pomysł...
Tylko jakieś to miłosierdzie koślawe... Odwrotnie proporcjonalne, rzekłabym.
Promujące tych, którzy bardziej zbłądzą. Zgodnie z jego ideą, im większy
przekręt, tym mniejsza kara. No i słusznie. Kiedy jakiś minister albo
poseł "zapomni" wpisać do deklaracji majątkowej willę w Sękocinie, mercedesa
albo pakiet kontrolny akcji jakiejś spółki, to fiskus czuje się
dowartościowany. No po prostu jest co wybaczać. Jeżeli zaś jakiś pospolity
szaraczek pomyli się przy wypełnianiu PIT-u, w rezultacie czego zapłaci,
dajmy na to, 100 złotych podatku za mało, to po pierwsze - stawia urzędnika
skarbowego w sytuacji wędkarza, który po kilku godzinach moczenia przynęty w
wodzie wyciąga w końcu nędzną płotkę, a po drugie - zmusza go do wysiłku
wysyłania upomnienia, nanoszenia korekty, przełożenia kilku papierków do
różnych szuflad... w zasadzie za nic, bo satysfakcja z tego żadna. Dlatego w
pełni rozumiem intencje rządu i ministra Kołodki. Urząd skarbowy do wyższych
rzeczy wszak jest stworzony i swojego miłosierdzia na drobne rozmieniał nie
będzie.

PS Niestety, Trybunał Konstytucyjny to mimo wszystko sąd, więc zamiast opcji
miłosierdzia wybrał opcję sprawiedliwości. I sprawa się rypła. A miało być
tak pięknie...

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka