ola_wawa
04.01.03, 15:41
Kto zawiesi Radio Maryja? - zastanawia się ks. Stanisław Musiał
Ks. Stanisław Musiał, jezuita, były sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds.
Dialogu z Judaizmem, publicysta "Tygodnika Powszechnego"
Zadzwonił do mnie w niedzielę, 1 grudnia 2002, tuż po "Anioł Pański" Papieża,
pewien
znajomy, zagorzały zwolennik Radia Maryja, donosząc triumfalnie, że Papież
opowiedział się
po stronie jego radia (na dowód przytoczył fakt, że Ojciec Św. przesłał
błogosławieństwo
słuchającym modlitwy "Anioł Pański" "za pośrednictwem Radia Maryja").
Odpowiedziałem, że ja inaczej odebrałem wypowiedź Ojca Św. - że chciał On
przypomnieć
Radiu i jego słuchaczom, by pilnie wsłuchiwali się w papieskie nauczanie;
zresztą Papież
błogosławił słuchaczom Radia, a nie jego kierownictwu. Jakakolwiek byłaby
jednak
wykładnia faktu, że w "Anioł Pański" Ojciec Św. wymienił Radio Maryja, to
wydaje mi się, iż
nie należy się spodziewać świateł z Rzymu w sporze o Radio Maryja (wielka
szkoda, bo
dotychczas we wszystkich sprawach i sporach polskich Ojciec Św. miał bardzo
szczęśliwą
rękę). Najwidoczniej piwo, którego nawarzyliśmy, sami musimy wypić.
Nie sądzę też, by rozwiązanie problemu Radia Maryja przyszło od Episkopatu.
Biskupi są
dziś podzieleni w tej kwestii jak w żadnej innej (charakterystyczne, że w
Stałej Radzie
Episkopatu Polski nie ma obecnie abp. Józefa Życińskiego). Rozwiązanie może
przyjść tylko
od Ojca Prowincjała zgromadzenia redemptorystów, bo jemu Radio podlega. A
rozwiązaniem
tym powinno być zawieszenie działalności Radia, w imię pokoju w Kościele i
naszej ojczyźnie.
Nie byłoby to przeciwne Ewangelii ani utopijne. Znam parafię w Niemczech,
gdzie biskup
musiał z bólem serca usunąć dwóch gorliwych duszpasterzy, bo tak skłócili
parafian, iż ci
podzielili się na dwa zażarcie zwalczające się obozy. Dla dobra dusz biskup
musiał tych,
skądinąd zacnych, kapłanów przenieść na inną placówkę. Sądzę, że funkcje
ściśle
ewangelizacyjne Radia Maryja mogą bez trudu przejąć radia diecezjalne.
I jeszcze uwaga na temat sławionej przez wielu
działalności "ewangelizacyjnej" Radia Maryja.
Osobiście dziękuję za taką ewangelizację! Nie uważam za
działalność "ewangelizacyjną"
podaży treści ewangelicznych przemieszanych z diabolicznymi, jak nienawiść,
szarganie
dobrego imienia osób i instytucji, wszelkiego rodzaju złośliwości. W organie
Radia Maryja
"Nasz Dziennik" wiele jest takich nieewangelicznych okropności.
Powiedział Pan Jezus: "Jeśli Cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i
drugi" (Mt 5,
39b). Dlaczego Radio Maryja tak zawzięcie kąsa rzekomych "wrogów"
i "prześladowców"?
Czy takiej postawy w przeciwnościach i takiej obrony uczył swych uczniów
Chrystus?