nowytor2
17.05.06, 13:55
w 1982 r. miałem kumpla na studiach, którego chopaki z SB skaptowali do
współpracy.
Był to facet, który niczego się nie bał, głośno mówił to co myślał. Jak
wchodziliśmy do sklepu mięsnego mówił "Szczęść Boże, no jakie ścierwo tu dziś
na haku mamy", a wszyscy ludzie głowy spuszczali i udawali, że ich tam nie ma.
Wielki, silny, inteligentny etc., którego wszyscy kumple szanowali, tylko
niektóre dziewczyny go nie lubiły, bo oprócz tego, ze się często modlił, a
nawet nosił różaniec, tak by go to wszyscy widzieli, to klął jak szewc. Ja
wiem, że trochę pozował i było w tym dużo prowokacji wobec wadzy. I to wadzę
bolało, więc chopaki z SB się na niego zasadzili. Udało im się i było tak, że
albo wywalenie ze studiów (przed obroną pracy magisterskiej) i 2 lata
więzienia (wg prawideł stanu wojennego) albo współpraca. Zamknęli go na 2 dni
i wypuścili, żeby sobie przemyślał. W końcu poszedł i się zgodził na
"współpracę". Mieszkałem z nim w pokoju i jak pewnej nocy rozpłakał się i
powiedział "Jezus Maria, co ja narobiłem", a później mi to wszystko
opowiedział, to życzyłem śmierci Jaruzelskiemu i jego kumplom Siwickim i innym
SBekom.
Pastwimy się nad 'kapusiami', a tym łamaczom charakterów do tej pory włos z
głowy nie spadł. Oni nie wybierali ze społeczeństwa byle śmieci, oni wybierali
na cel tych najlepszych i bardzo często im się udawało. A tym z którymi się
nie udało, robili to co na przykład z Pyjasem. Maleszkę przekręcili,
Wildstajnowi chyba się udało.
SBecja to byli i są zbrodniarze, ale cierpią przez nich ludzie, którzy w
normalnym społeczeństwie często byliby bardzo wartościowymi jednostkami, a
przez tych łotrów, kumpli Jaruzelskiego stali się czymś gorszym od gu...na.
Nikt z was najprawdopodobniej nie był "celem" SBecji, więc trochę więcej
umiaru w osądach. Tylko znikomy procent "kapusiów" sam dobrowolnie chciał
współpracować, a reszcie zrobiono olbrzymią krzywdę, zmieniono im życie i
fakt, że są godni pogardy, ale bez przesady.
Chopaki z ZOMO, SB i inne ścierwa, które DOBROWOLNIE za judaszowe srebrniki
poszli wysługiwać się wysługiwać zbrodniarzom i zdrajcom i takimiż się stając,
żyją sobie wygodnie z 'niezłymi' emeryturami, często na 'odpowiednich'
stanowiskach i dlaczego do q...wy nędzy ich się nikt nie czepia?
Czy to jakaś choroba? Czasami mi się wydaje, że cała odpowiedzialność za
zbrodnie komuny zostanie przeniesiona, nie właściwych zbrodniarzy, tylko na
"kapusiów", którzy są również ofiarami Jaruzelskiego i SBecji.