warka_strong
21.05.06, 23:54
Była już "Rywinowska", "Orlenowska", "PZU". Przed nami "moskiewska" (jak Bóg da), "bankowa" i diabli wiedzą jakie jeszcze. Czy którykolwiek z posłów potrafi odpowiedzieć na pytanie o to, czemu tak naprawdę mają one służyć? Być może "ujawnianiu prawdy", być może "dobru ogólnemu", najprawdopodobniej jednak tylko i wyłącznie zaspokojeniu swoich ambicji i darmowej reklamie.
Dlaczego tak niepokoi mnie to, że Sejm staje się siedliskiem komisarzy? Bynajmniej nie dlatego, że coś ma być dzięki nim "ujawnione" (to, że "ujawnić" coś muszą wpisane jest już w ich scenariusz). Ciepłym kalafiorem wisi mi to, co zostanie ujawnione. Dlaczego? Ano dlatego, że zaspokojenie chorych ambicyjek pseudoposłów nie poprawia warunków w jakich muszę żyć. Nie poprawia to także wadliwego prawa, nie powoduje to tego, że płacić będę mniejsze podatki, nie daje to żadnych wymiernych efektów. Postawię dolary przeciw orzechom, że nasi obecni, niezwykle chwaccy, komisarze będa bić kolejne wiadra medialnej piany. Niech biją. Szkoda tylko, że bicie tej piany muszę jako podatnik sponsorować.