Dodaj do ulubionych

KATOLICY I LIBERALOWIE

IP: proxy / *.gennet.ee 13.01.03, 12:03
Zaczne od wypunktowania waznych moim zdaniem podobienstw i analogii,
aby je nastepnie nieco rozwinac.
1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
2) Zawezenie pola swiadomosci.
3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
wyrzeczeniom.
5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej
przyszlosci.
7) Wzajmne wspieranie sie.
1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
W obu przypadkach jest to rola bardzo balamutna. W doktrynie katolickiej
balamutnosc polega chocby na tym, ze mimo akcentowania pojecia wolnosci, w
rzeczy samej chodzi o maksymalne zniewolenie wyznawcow, wtloczenie ich w
ciasny gorset zakazow i nakazow.
Wypelnianie owych licznych wskazan, to jest "dobra" wolnosc dla wyznawcy
(generalnie dosyc problematyczna), natomiast odejscie od nich jest "zla"
wolnoscia. Manipulacja polega tu na tym, ze owe odejscie nie jest
rozpatrywane z punktu widzenia np. sprzecznosci wielu wymagan, ich
nierealistycznosci, czy tez skonfliktowania z nakazami wspolczesnego zycia,
tylko po prostu sama "wolnoscia". Jeszcze bardziej razi to w przypadku
wyraznych patologii, gdy np. na skutek wymuszonej wstrzemiezliwosci
seksualnej oraz w ogole niezdrowego podejscia do wlasnej plciowosci, dojdzie
do przestepstwa seksualnego, to znowu nie jest to bynajmniej skonkludowane
destrukcyjnym skutkiem samej wiary, ale wlasnie nic nie tlumaczacym
niewlasciwym wyborem czyjejs wolnej, nieprzymuszonej woli.
W doktrynie liberalnej balamutnosc wolnosci, a dokladniej balamutnosc jej
gloryfikowania, polega chociazby na tym, ze na skutek polaryzacji
ekonomicznej spoleczenstrwa, w ktorym zastosowano liberalne "przykazania",
wolnosc jest dzielona bardzo nierowno. Powazne odlamy spoleczne nie
posiadaja jej de fakto wcale, gdyz kazdy moment wlasnego zycia musza
poswiecac na zdobywanie srodki do zycia. Inne liczne, lepiej sytuowane
odlamy, sa z kolei wciagniete w wyscig szczurow polegajacy na zdobywaniu
kolejnych podsuwanych reklamami dobr, wolne zas chwile tez maja
zagospodarowane "liberalnie", bo rozrywka typu "rynkowego", czyli
maksymalnie lekkostrawna i uzalezniajaca, ktora przyczyniajac sie do zaniku
krytycznego i tworczego myslenia, tez prowadzi do zawezenia ich faktycznej
wolnosci wewnetrznej. Nawet najbogatsi nie sa wolni od narzuconego sobie
wyscigu, bowiem dla nich poprzeczka posiadania jest zalozona odpowiednio
wysoko. Nie mowiac juz o tym, ze wszystkim groza wahania koniunktury, a
wlasnie najbogatsi moga najwiecej stracic w przypadku powaznego kryzysu.
No coz, nasi kochani liberalowie mogliby cynicznie uzupelnic te wyliczanke,
wskazujac na coraz liczniejsza grupe ludzi absolutnie wolnych, ktorych
produkuje ich doktryna. Sa to bezdomni kloszardzi. W porzadku, proponuje aby
rozdali wszystko co posiadaj co do grosza i zaznali owej umilowanej przez
siebie wolnosci w tej to doskonalej postaci...

2) Zawezenie pola swiadomosci.
Jesli czlowiek zdecyduje sie cos wybrac z nieskonczonej palety mozliwosci, to
zawsze mniej lub bardziej eliminuje ze swiadomosci mozliwosc istnienia
alernatyw. To podstawowy mechanizm psychologiczny. W przypadku katolikow
(kk), czy tez katolicyzu (tez "kk" dla ulatwienia) metody "usuwania
alternatyw" ze swiadomosci osiagnely niebywala finezje. To co uznane jest za
wlasciwe, bywa utrwalane licznymi i rytmicznie powtarzanymi rytualami
(modlitwy, uroczystosci sakralne, itp), zas to co niewlasciwe, podpada pod
szatanskie podszepty i winno byc tropione w samym swoim zarodku, czyli gdy
tylko zaswita w czyjejs glowie. Jaki moze byc skutek owej w istocie
totalitarnej "polityki intelektualnej" jesli nie powazne zawezenia pola
swiadomosci? Inaczej mowiac jest to dobrowolne oglupianie sie, gdyz w kazdym
polu - czy to spolecznym, czy myslowym, prawdziwie nieskrepowana wolnosc jest
warunkiem tworczego dzialania i rozwoju.
Tutaj metody liberalow wydaja sie byc o niebo bardziej liberalne. Czemu sa
jednak rownie skuteczne? Moze nie w 100%-tach, ale i tak musi zastanawiac,
ze np. w naszym kraju, gdzie jedynie nielicznym zyje sie dobrze dzieki
wolnosci rynkowej, tak wielu glosuje na liberalow. Np coz, tu juz doszlismy
do przyziemniej polityki i do tego, ze ll potrafia udawac narodowcow,
patriotow, czy tez socjalistow. Wciaz tez zeruja na padlinie ubeckich
kazamatow, sowieckich lagrow, czy mordu katynskiego. Najwiecej jednak na
zwyklej ludzkiej glupocie.
Wracajac jednak do rzeczy naprawde ogolnych, to dostepnosc wszelakich dobr
(dla tych, ktorych na nie stac oczywiscie) balamuci dusze i umysly,
zawezajac efekcie pole krytycznego myslenia. Inaczej mowiac niezdrowa,
niekontrolowana wolnosc staje sie w istocie wrogiem wolnosci (tworczego
wyboru).

3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
Temat ten wiaze sie z poprzednim. Co prawda mozna powiedziec, ze to nic
bardzo oryginalnego, bo przyjecie jakiegokolwiek nurtu myslowego, zawsze
polega na okreslonym wyborze i odrzuceniu pozostalych alternatyw. Rzecz w
tym, ze nie zawsze mamy do czynienia z podobnie niewyrozumialym, czesto
wrecz wrogim traktowaniem wszystkich inaczej myslacych, jak to ma miejsce w
wymienionych formacjach. Dla ll sa to w najlepszym razie bladzacy, naiwni
poszukiwacze "trzeciej drogi". A poniewaz rozwiazania typu socjalistycznego
nie sa w ogole brane pod uwage jako alternatywa, wobec tego wniosek jest
prosty (w ich prostackich umyslach oczywiscie), ze to co proponuja jest
jedynie sluszne. Ich poblazliwosc dla owych bladzacych jest dosc nieszczera
zreszta. Wystarczy przypomniec sobie czasy mackartyzmu, czy interwencji w
Wietnamie. Owszem, w obecnych czasach, kiedy nadszedl ponoc kres historii i
juz prawie, prawie wszedzie zwycieza "wolnosc", mozna sobie pozwolic na
wyrozumiala kpione. (Choc nie ma bynajmniej wyrozumialosci dla wichrzycieli
typu antyglobalistow, czy greenpeace'owcow).
Wyrozumialosc kk wobec bladzacych ma co porawda calkiem inne podloze,
bynajmniej nie wynikajace ze swiadomosci przygniatajacego sukcesu, ale jest
chyba rownie nieszczera. Nie nazywa sie juz odszeczepiencow heretykami i
nie rozpala stosow (no bo to niestety wyszlo juz zmody), w dalszym ciagu
jednak slepo wierzy w bezwarunkowa slusznosc wlasnej drogi.

4) Sytuowanie korzysci osiaganych dzieki obecnym wyrzeczeniom w
nieokreslonej przyszlosci.
Ll wprawdzie nie obiecuja niebianskiego szczescia, ale z pewnoscia cos
znacznie lepszego, niz to co mamy obecnie. Jeszcze tylko troche obnizymy
podatki, sprywatyzujemy to co jeszcze zostalo bezpanskie, wyeliminujemy
resztki planowania i interwencjii panstwa, itd, itp, a dobrobyt spadnie na
wszystkich nieuchronnie. Co? juz nawet nie obiecuja tego? I to jest wlasnie
miara ich sukcesu, a dokladniej miara skutecznosci zawezenia pola
swiadomosci, jakie spowodowali oraz praktycznego wyeliminowania "innych
Bogow". Bo przeciez wystarczy rzucic haslo: "Korea Polnocna", czy tez
"Bialorus" i nic nie trzeba wiecej tlumaczyc wyrzucanym na bruk ludziom.
Owszem, to i owo jeszcze nie jest OK, ale oczywiscie wiemy dlaczego, bo
przeciez wciaz rujnujemy sie na dofinansowywanie barow mlecznych, czy tez
nie sprywatyzowalismy jeszcze powietrza...

5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
Podobno trafiaja sie wierzacy kaplani... Trudno powiedziec, czy to zlosliwy
zart, czy nie (Vide np. "Wedrowny piesek" Cz. Milosza.) Ja osobiscie
zakladam, ze nawet znaczna ich wiekszosc wierzy w to co mowi. Takze ll nie
koniecznie sa samymi cynikami bezczelnie wykorzystujacymi swoja przewage,
aby posiasc jeszcze znacznie wiecej. Wielu z nich zapewne swiece wierzy w
raj Adama Smitha dostepny dla kazdego.
Dwuznacznosc polega tu bardziej na tym, ze nie zawsze sa oni wzorami tego do
czego tak usilnie nawoluja. Zapewne nigdy by nie osiagneli takiej pozycji,
jaka posiadaj wsrod "swoich", gdyby wzory podsuwane maluczkim sami zech
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE cd IP: proxy / *.gennet.ee 13.01.03, 12:04
      5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
      Podobno trafiaja sie wierzacy kaplani... Trudno powiedziec, czy to zlosliwy
      zart, czy nie (Vide np. "Wedrowny piesek" Cz. Milosza.) Ja osobiscie
      zakladam, ze nawet znaczna ich wiekszosc wierzy w to co mowi. Takze ll nie
      koniecznie sa samymi cynikami bezczelnie wykorzystujacymi swoja przewage,
      aby posiasc jeszcze znacznie wiecej. Wielu z nich zapewne swiece wierzy w
      raj Adama Smitha dostepny dla kazdego.
      Dwuznacznosc polega tu bardziej na tym, ze nie zawsze sa oni wzorami tego do
      czego tak usilnie nawoluja. Zapewne nigdy by nie osiagneli takiej pozycji,
      jaka posiadaj wsrod "swoich", gdyby wzory podsuwane maluczkim sami zechcieli
      stosowac. Bo ilez trzeba podchodow, ilez manipulacji, ilez wazeliniarstwa,
      aby dochrapac sie chocby dobrej parafijki, nie mowiac juz o dekanacie i
      wyzej, albo tez ilez trzeba dac lapowek, ilez bezwzglednego eliniowania
      konkurentow, ile unikow podatkowych, aby stac sie "prawdziwym" (czyli nie
      martwiacym sie juz wiecej o godne zabezpieczenie ekonomicznej przyszlosci
      swojej i calej rodziny) liberalem.

      6) Podobnie beztroski i ekspoloatacyjnych stosunek do Planety i jej
      przyszlosci.
      Beztroska kk ma calkiem oczywiste korzenie. Skoro dostalismy owe miejsce pod
      niebem, na ktorym mamy sie przede wszystkim wykazywac nasza gotowoscia do
      zycia "Tam", to trudno jest na serio traktowac dbanie o ten poligon
      doswiadczalny, a szczegolnie o to, aby pozylo tu troche wiecej niz kilka
      przyszlych pokolen (przy obecnym tempie wszelkie wazniejsze zasoby wyczerpia
      sie po ok. 200 latach). W koncu nikt nie wie, kiedy ponownie przyjdze ON na
      ten padol, aby sadzic zywych i umarlych, a choc od czasu Koryntian
      perspektywa ta jakby coraz to sie oddalala od ludzi, ale atmosfera
      tymczasowosci jest z zapalem podtrzymywana przez katolickich (nie tylko
      takich) kaplanow, jak Ziemia dluga i szeroka.
      Ale coz to ma wszpolnego z ll, wsrod ktorych nia ma zapewne zbyt wielu
      zwolennikow wyrzeczen w celu dostania biletu (nawet klasy business) w
      zaswiaty? Ale jakos tak jest, ze skutki ich egoistycznej i krotkowzrocznej
      dzialalnosci sa podobnie katastrofalne. Wystarczy przypomniec torpedowanie
      konferecji klimatycznych, wynajdywanie "naukowcow" gotowych dowiesc wszystko
      co tylko trzeba, jak np, ze dziura ozonowa sluzy zdrowiu, a klimat tak
      naprawde to sie wkrotce oziebi, a wszystko po to, aby biznes sie rozwijal
      bez przeszkod. W niezwykle kluczowym temacie demograficznym (w którym
      dzialalnosc kk ma chyba najbardziej zbrodnicze konsekwencje), kosciol bez
      pudla moze liczyc na ll, no bo jakimz lamaniem wolnosci osobistej bylyby
      ograniczenia w bezsensownym rozmnazaniu sie! Dla ll. jakiekolwiek planowanie
      musi sie wydadac w najwiekszym stopniu obrzydliwe. Rynek wszystko zalatwi.
      Jak cena ropy wzrosnie do tysiaca $ za litr, to wtedy dopiero zaczniemy
      budowac elektrownie na wiart, itp. na znaczaca skale. A zreszta zaklady
      zbrojeniowe to pikus? To przeciez najlepsza regulacja urodzin w trzecim
      swiecie (i jakze oplacalna). No i bron Boze (niezamierzona, ale jakze
      znamienna zbitka znaczeniowa) pozwolic na leki generyczne na AIDS, bo to
      przeciez pogwalcenie prawa miedzynarodowego! (i w efekcie rowniez calkiem
      dobry sposob na walke z przeludnieniem typu "rynkowego").

      7) Wzajmne wspieranie sie.
      No takich bajek to juz prosze nam nie wciskac! - powiedzieliby niechybnie
      jedni i drudzy, gdyby jakis kataklizm dziejowy kazal im to przeczytac. Ale
      to nie bajki niestety, tyle tylko, ze nie cala prawda, ale przecie tutaj
      skupiam sie wylacznie na wybranych aspektach, a nie na caloksztalcie.
      Wezmy na poczatek kierunek kk--> ll:
      Mniejsze zlo! Oto wlasciwe slowa. Nie ma gorszych slow dla klechow niz
      komunizm, czy nawet socjalizm. Nic to, ze bylo napisane o wielbladzie i uchu
      igielnym, nic to zywot Jezusa i jego umilowanie dla biednych i
      pokrzywdzonych. Kosciol to wielka polityka, a dla niej maluczcy dobrzy sa
      tylko, gdy zapelniaja swiatynie (tudziez tace) oraz ciesza oczy kolejnych
      nastepcow sw. Piotra wychylajacych sie z okna na plac sw. Marka. Konfitury
      sa dopiero w salonach moznych tego swiata. Teologia wyzwolenia jest be, Opus
      Dei cacy. W naszym kraju gazetki typu Niedziela czy Nasz Dziennik regularnie
      zywia sie padlina antykomunizmu i rzucaniem gromow na demoralizujaca jakoby
      rozrzutnosc SLD w kwestii spolecznej. (Sorry, mialem nie poslugiwac sie
      wulgarna doslownoscia przykladow).
      LL-->kk:
      Coz lepiej spacyfikuje gniew i zrekompensuje beznadziejnosc egzystencji
      wszelakiej lichoty tego swiata wyprodukowanej przez liberalne doktryny
      dopieszczajace bogatych i uprzywilejowanych, jesli nie obietnica
      niezawodnego przeniesienia zadreczonych cial pardon: dusz w niebiosa,
      (Zydzi podobo nawet dawali im bezposrednie przepustki bez niepotrzebych
      formalnosci. Takze tym, ktorzy sie zle ozenili i w tym chocby widac ich
      niepospolita madrosc;)).
    • Gość: Oszołom z RM Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.03, 12:32
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Zaczne od wypunktowania waznych moim zdaniem podobienstw i analogii,
      > aby je nastepnie nieco rozwinac.
      > 1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
      > 2) Zawezenie pola swiadomosci.
      > 3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
      > 4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
      > wyrzeczeniom.
      > 5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
      > 6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej
      > przyszlosci.
      > 7) Wzajmne wspieranie sie.
      >

      1. katolicy mówia wolność ale i odpowiedziqlnośc zaś liberał0owie mówią wolność
      znaczy można wszystko czyli róbta co chceta
      2. Nie bardzo rozumiem w czym katolocyzm zawęża świadomość..może katolicyzm
      lewicowy to tak ale prawdziwy katolicyzm pobudza świadomość...tak był9o w
      Polsce gdzie kościół pobudzał świadomość narodową
      3. katolicyzm dopuszcza istnienie innych religii ale skoro ktoś uważa się za
      katolika to niepowinien głosić hasła sprzeczne z ewangelią...np promować
      aborcję eutanazję bo to jest występek przeciw V przykazaniu nie zabijaj
      4. liberalizm absolutnie pomija watrości duchowe dla liberalizmu najważniejszy
      jest pieniądz i człowiek jest w liberaliźmie tyle wart ile zarabia i na ile
      można wycenić jego wiedzę umiejętności...mówi tez że tylko najlepsi mogą
      korzystać z pełni praw..ci co sobie nie daja rady są zostawieni samemu
      sobie...katolicyzm takiej egoistycznej postawie sie sprzeciwia (8
      błogosławieństw)
      5. w katolicyźmie autorytety nie sa kształtowane przez media..na miano
      autorytetu trzeba sobie zasłużyć ciężką pracą dla ogółu to powinna być osoba
      kompetetna nie tylko w swym fachu ale powinna się też kierować dobrem ogółu .to
      taka osoba która wznosi się ponad podziały ale tez nie zapomina skąd sie
      wywodzi kim jest i jakie wyznaje wartości a w liberaliźmie autorytetem jest ten
      kto cieszy sie zaufaniem mediów kto potrafi wokół siebie dużo hałasu narodbić i
      jeszcze na tym zarobić
      6. Jan Paweł II to zmienił..powiedział on kiedyś kto niszczy środowisko
      naturalne ten niszczy dzieło stwórcy dzieło samego Boga
      7. Katolicyzm nie wspiera liberalizmu ci duchowni którzy tak robią się
      sprzeniewierzają nauczaniu koscioła w tym względzie to jest spore naduzycie ze
      strony tych duchownych którzy tak postępują.Musisz Kagan wiedzieć że
      liberałowie chcą zniszczyć kośiół od środka instalując tam swych agentów
      poprzez posyłanie dzieci z liberalnych rodzin do seminariów tam przeczekują
      najtrudniejsze lata a gdy awansują ujawniają swoje pawdziwe liberalne
      oblicze...to wielkie zagrożenie dla kościoła ale RM zrobi wszystko by wpływy
      liberałow zminimalizować..
      • Gość: czyzunia Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.01.03, 12:43
        oszolku, jeśli wojtyla coś tam powiedział, to jeszcze nic nie zmienił. ta firma
        jest niereformowalna. i dla tych i dla tych bogiem jest pieniądz. inny sposób
        dochodzenia do niego ale jednak bogiem. z tym że liberałjest bardziej
        wiarygodny,bo bezpośrednio wynosi na oltarze pieniądz, a kościól ubiera
        pieniądz w szaty boga. tylko liberał ma dać za pieniądz jakiś towar, a kościól
        na ten sam pieniądz mniej p[racuje, bo daje tylko "zbawienia".pa
      • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 13.01.03, 13:12
        Gość portalu: Kagan napisał(a):
        Zaczne od wypunktowania waznych moim zdaniem podobienstw i analogii,
        aby je nastepnie nieco rozwinac.
        1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
        2) Zawezenie pola swiadomosci.
        3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
        4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
        wyrzeczeniom.
        5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
        6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej
        przyszlosci.
        7) Wzajmne wspieranie sie.
        Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
        1. katolicy mówia wolność ale i odpowiedziqlnośc zaś liberał0owie mówią wolność
        znaczy można wszystko czyli róbta co chceta
        K: Katolicy tez, np. Walynsa, tyz katolyk...;)

        2. Nie bardzo rozumiem w czym katolocyzm zawęża świadomość..może katolicyzm
        lewicowy to tak ale prawdziwy katolicyzm pobudza świadomość...tak był9o w
        Polsce gdzie kościół pobudzał świadomość narodową
        K: ??? Tylko katolicka swiadomosc przeciwko prawoslawnym i lutrom...;(

        3. katolicyzm dopuszcza istnienie innych religii ale skoro ktoś uważa się za
        katolika to niepowinien głosić hasła sprzeczne z ewangelią...np promować
        aborcję eutanazję bo to jest występek przeciw V przykazaniu nie zabijaj
        K: Tak rozumujac, to Katolikowi nie wolno by nawet zabic muchy...

        4. liberalizm absolutnie pomija watrości duchowe dla liberalizmu najważniejszy
        jest pieniądz i człowiek jest w liberaliźmie tyle wart ile zarabia i na ile
        można wycenić jego wiedzę umiejętności...mówi tez że tylko najlepsi mogą
        korzystać z pełni praw..ci co sobie nie daja rady są zostawieni samemu
        sobie...katolicyzm takiej egoistycznej postawie sie sprzeciwia
        K: Czyzby? Skad Kosciol bierze wiec pieniadze? I czemu zawsze papieze
        popierali moznych tego swiata?

        5. w katolicyźmie autorytety nie sa kształtowane przez media..na miano
        autorytetu trzeba sobie zasłużyć ciężką pracą dla ogółu to powinna być osoba
        kompetetna nie tylko w swym fachu ale powinna się też kierować dobrem ogółu .to
        taka osoba która wznosi się ponad podziały ale tez nie zapomina skąd sie
        wywodzi kim jest i jakie wyznaje wartości a w liberaliźmie autorytetem jest ten
        kto cieszy sie zaufaniem mediów kto potrafi wokół siebie dużo hałasu narodbić i
        jeszcze na tym zarobić
        K: Jak JP nr. 2 - wykreowany przez propagande a nie prace czy inteligencje...

        6. Jan Paweł II to zmienił..powiedział on kiedyś kto niszczy środowisko
        naturalne ten niszczy dzieło stwórcy dzieło samego Boga
        K: Co z tego, ze powiedzial... Tow. Brzeniew tez byl zawsze za pokojem...

        7. Katolicyzm nie wspiera liberalizmu ci duchowni którzy tak robią się
        sprzeniewierzają nauczaniu koscioła w tym względzie to jest spore naduzycie ze
        strony tych duchownych którzy tak postępują.Musisz Kagan wiedzieć że
        liberałowie chcą zniszczyć kośiół od środka instalując tam swych agentów
        poprzez posyłanie dzieci z liberalnych rodzin do seminariów tam przeczekują
        najtrudniejsze lata a gdy awansują ujawniają swoje pawdziwe liberalne
        oblicze...to wielkie zagrożenie dla kościoła ale RM zrobi wszystko by wpływy
        liberałow zminimalizować..
        K: To wstrretne te liberaly, pewnie jaies lutry czy insze hieretyki...:(
        • Gość: Oszołom z RM Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.03, 14:03
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > Zaczne od wypunktowania waznych moim zdaniem podobienstw i analogii,
          > aby je nastepnie nieco rozwinac.
          > 1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
          > 2) Zawezenie pola swiadomosci.
          > 3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
          > 4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
          > wyrzeczeniom.
          > 5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
          > 6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej
          > przyszlosci.
          > 7) Wzajmne wspieranie sie.
          > Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
          > 1. katolicy mówia wolność ale i odpowiedziqlnośc zaś liberał0owie mówią
          wolność
          > znaczy można wszystko czyli róbta co chceta
          > K: Katolicy tez, np. Walynsa, tyz katolyk...;)
          - no i co z tego..człowiek nie jest istotą doskonałą...
          > 2. Nie bardzo rozumiem w czym katolocyzm zawęża świadomość..może katolicyzm
          > lewicowy to tak ale prawdziwy katolicyzm pobudza świadomość...tak był9o w
          > Polsce gdzie kościół pobudzał świadomość narodową
          > K: ??? Tylko katolicka swiadomosc przeciwko prawoslawnym i lutrom...;(
          - oni pierwsi zaczęli to oni doprowadzili do rozłamów to oni odczepili się od
          Rzymu..rzymscy papieże ich nie wyrzucali poza kościół
          > 3. katolicyzm dopuszcza istnienie innych religii ale skoro ktoś uważa się za
          > katolika to niepowinien głosić hasła sprzeczne z ewangelią...np promować
          > aborcję eutanazję bo to jest występek przeciw V przykazaniu nie zabijaj
          > K: Tak rozumujac, to Katolikowi nie wolno by nawet zabic muchy...
          - W celach kosnumcyjnych można ubijać zwierzęta..sam Jezus żywił się rybami i
          baraniną...Bóg powiedział Adamowi i Ewie w raju czyńcie sobie ziemię poddaną
          > 4. liberalizm absolutnie pomija watrości duchowe dla liberalizmu
          najważniejszy
          > jest pieniądz i człowiek jest w liberaliźmie tyle wart ile zarabia i na ile
          > można wycenić jego wiedzę umiejętności...mówi tez że tylko najlepsi mogą
          > korzystać z pełni praw..ci co sobie nie daja rady są zostawieni samemu
          > sobie...katolicyzm takiej egoistycznej postawie sie sprzeciwia
          > K: Czyzby? Skad Kosciol bierze wiec pieniadze? I czemu zawsze papieze
          > popierali moznych tego swiata?
          - z datków wiernych..przynajmniej jeśli chodzi o Polskę..w Niemczech jest
          podatek na kościół tam kościoły przeszły na garnuszek państwa...to jest
          obciążenie dla budżetu...wiem że liberalni biskupi pokroju Pieronka myślą o
          takich rozwiązaniach w Polsce. tak więc łapy po kasę najbardziej wyciągają ci
          tzw postepwi kapłani wiszący na pasku Michnika
          > 5. w katolicyźmie autorytety nie sa kształtowane przez media..na miano
          > autorytetu trzeba sobie zasłużyć ciężką pracą dla ogółu to powinna być osoba
          > kompetetna nie tylko w swym fachu ale powinna się też kierować dobrem
          ogółu .to
          > taka osoba która wznosi się ponad podziały ale tez nie zapomina skąd sie
          > wywodzi kim jest i jakie wyznaje wartości a w liberaliźmie autorytetem jest
          ten
          > kto cieszy sie zaufaniem mediów kto potrafi wokół siebie dużo hałasu narodbić
          i
          > jeszcze na tym zarobić
          > K: Jak JP nr. 2 - wykreowany przez propagande a nie prace czy inteligencje...
          - Jan Paweł II dał sie poznać wczesniej jako światły działacz w czaie
          ostatniego soboru watykańskiego..papieże cieszyli się autorytetem wśród
          wierzących zanim jeszce nastała era mediów (nie wszyscy oczywiście..papieże
          doby renesansu czy średniowiecza ..no cóż..mieli swoje grzechy na sumieniu...za
          to właśnie przepraszał Jan Paweł II..kościól zapłacił za to słoną cenę...
          > 6. Jan Paweł II to zmienił..powiedział on kiedyś kto niszczy środowisko
          > naturalne ten niszczy dzieło stwórcy dzieło samego Boga
          > K: Co z tego, ze powiedzial... Tow. Brzeniew tez byl zawsze za pokojem...
          - ale Breżniew to był komuch
          > 7. Katolicyzm nie wspiera liberalizmu ci duchowni którzy tak robią się
          > sprzeniewierzają nauczaniu koscioła w tym względzie to jest spore naduzycie
          ze
          > strony tych duchownych którzy tak postępują.Musisz Kagan wiedzieć że
          > liberałowie chcą zniszczyć kośiół od środka instalując tam swych agentów
          > poprzez posyłanie dzieci z liberalnych rodzin do seminariów tam przeczekują
          > najtrudniejsze lata a gdy awansują ujawniają swoje pawdziwe liberalne
          > oblicze...to wielkie zagrożenie dla kościoła ale RM zrobi wszystko by wpływy
          > liberałow zminimalizować..
          > K: To wstrretne te liberaly, pewnie jaies lutry czy insze hieretyki...:(
          - te liberały udają konserwatystów a potem gorszą wiernych skandalami
          obyczajowymi (patrz Kramek Paetz)sam przyznałeś że liberały są
          wstrętne..ponieważ one niszczą wszystko to co jest dobre u samego korzenia!!!!
          wiedz ze Gość Niedzielny Tyg Powszechny Znak Więź to sztandarowe tytuły
          liberalnych katolików to oni każą głosować za UE popierają barbarzyńskie
          reformy Balcerowicza i jego naśladowców to oni lgna do lewackich mediów jak
          muchy do lepu..i wszelkie zło które dzieje sie w kościele katolickimm to
          głownie ich sprawka!!!!!!!
          • Gość: Kaganovitch Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 13.01.03, 14:54
            Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
            1. katolicy mówia wolność ale i odpowiedziqlnośc zaś liberał0owie mówią
            wolność znaczy można wszystko czyli róbta co chceta
            K: Katolicy tez, np. Walynsa, tyz katolyk...;)
            O: no i co z tego..człowiek nie jest istotą doskonałą...
            K: Jemu jak widac znaczek z "Matkum Boskum Piekutsokum" nie pomogl...:(

            2. Nie bardzo rozumiem w czym katolocyzm zawęża świadomość..może katolicyzm
            lewicowy to tak ale prawdziwy katolicyzm pobudza świadomość...tak było w
            Polsce gdzie kościół pobudzał świadomość narodową
            K: ??? Tylko katolicka swiadomosc przeciwko prawoslawnym i lutrom...;(
            O: oni pierwsi zaczęli to oni doprowadzili do rozłamów to oni odczepili się od
            Rzymu..rzymscy papieże ich nie wyrzucali poza kościół
            K: Tylko palili na stosach "wewnatrz" kosciola... :(

            3. katolicyzm dopuszcza istnienie innych religii ale skoro ktoś uważa się
            za katolika to niepowinien głosić hasła sprzeczne z ewangelią...np promować
            aborcję eutanazję bo to jest występek przeciw V przykazaniu nie zabijaj
            K: Tak rozumujac, to Katolikowi nie wolno by nawet zabic muchy...
            O: W celach kosnumcyjnych można ubijać zwierzęta..sam Jezus żywił się rybami i
            baraniną...Bóg powiedział Adamowi i Ewie w raju czyńcie sobie ziemię poddaną
            K: Ziemie, ale zakazal im zabijania, nawet jablek...

            4. liberalizm absolutnie pomija watrości duchowe dla liberalizmu
            najważniejszy jest pieniądz i człowiek jest w liberaliźmie tyle wart ile
            zarabia i na ile można wycenić jego wiedzę umiejętności...mówi tez że tylko
            najlepsi mogą korzystać z pełni praw..ci co sobie nie daja rady są zostawieni
            samemu sobie...katolicyzm takiej egoistycznej postawie sie sprzeciwia
            K: Czyzby? Skad Kosciol bierze wiec pieniadze? I czemu zawsze papieze
            popierali moznych tego swiata?
            O: z datków wiernych..przynajmniej jeśli chodzi o Polskę..w Niemczech jest
            podatek na kościół tam kościoły przeszły na garnuszek państwa...to jest
            obciążenie dla budżetu...wiem że liberalni biskupi pokroju Pieronka myślą o
            takich rozwiązaniach w Polsce. tak więc łapy po kasę najbardziej wyciągają ci
            tzw postepwi kapłani wiszący na pasku Michnika
            K: Tzw. paskarze... :)

            5. w katolicyźmie autorytety nie sa kształtowane przez media..na miano
            autorytetu trzeba sobie zasłużyć ciężką pracą dla ogółu to powinna być osoba
            kompetetna nie tylko w swym fachu ale powinna się też kierować dobrem
            ogółu .to taka osoba która wznosi się ponad podziały ale tez nie zapomina skąd
            sie wywodzi kim jest i jakie wyznaje wartości a w liberaliźmie autorytetem jest
            ten kto cieszy sie zaufaniem mediów kto potrafi wokół siebie dużo hałasu
            narobić i jeszcze na tym zarobić
            K: Jak JP nr. 2 - wykreowany przez propagande a nie prace czy inteligencje
            ...
            O: Jan Paweł II dał sie poznać wczesniej jako światły działacz w czaie
            ostatniego soboru watykańskiego..papieże cieszyli się autorytetem wśród
            wierzących zanim jeszce nastała era mediów (nie wszyscy oczywiście..papieże
            doby renesansu czy średniowiecza ..no cóż..mieli swoje grzechy na sumieniu...za
            to właśnie przepraszał Jan Paweł II..kościól zapłacił za to słoną cenę...
            K: No tak, na zjezdzie partii (pardon, soborze) tow. (pardon, ksiadz)
            Wojtyla wykazal sie aktywnoscia i zaangazowaniem po jedynie slusznej
            stronie... :)
            6. Jan Paweł II to zmienił..powiedział on kiedyś kto niszczy środowisko
            naturalne ten niszczy dzieło stwórcy dzieło samego Boga
            K: Co z tego, ze powiedzial... Tow. Brzeniew tez byl zawsze za pokojem...
            O: ale Breżniew to był komuch
            K: No tak, rozumiem, Wojtyla byl antykomuch, wiec z def. mial w/g ciebie zawsze
            racje... :)
            7. Katolicyzm nie wspiera liberalizmu ci duchowni którzy tak robią się
            sprzeniewierzają nauczaniu koscioła w tym względzie to jest spore naduzycie
            ze strony tych duchownych którzy tak postępują.Musisz Kagan wiedzieć że
            liberałowie chcą zniszczyć kośiół od środka instalując tam swych agentów
            poprzez posyłanie dzieci z liberalnych rodzin do seminariów tam przeczekują
            najtrudniejsze lata a gdy awansują ujawniają swoje pawdziwe liberalne
            oblicze...to wielkie zagrożenie dla kościoła ale RM zrobi wszystko by wpływy
            liberałow zminimalizować..
            K: To wstrretne te liberaly, pewnie jakies lutry czy insze hieretyki...:(
            O: te liberały udają konserwatystów a potem gorszą wiernych skandalami
            obyczajowymi (patrz Kramek Paetz)sam przyznałeś że liberały są
            wstrętne..ponieważ one niszczą wszystko to co jest dobre u samego korzenia!!!!
            K: Nigdy nie lubilem liberalow gospodarczych, ale obyczajowych, to i owszem...
            O: wiedz ze Gość Niedzielny Tyg Powszechny Znak Więź to sztandarowe tytuły
            liberalnych katolików to oni każą głosować za UE popierają barbarzyńskie
            reformy Balcerowicza i jego naśladowców to oni lgna do lewackich mediów jak
            muchy do lepu..i wszelkie zło które dzieje sie w kościele katolickimm to
            głownie ich sprawka!!!!!!!
            K: Jak to dobrze, ze tow. I sekretarz (pardon, papiez) NIE jest liberalem!
            A moze jest? Kryptoliberalem?
            Milo mi sie z Toba Oszolku gada, ale musze is spac, bo u mnie juz po polnocy!
            Moze sie razem zasadzimy na tego lutra Jerzego z Bielska?
            Napisz mi na ljkel2@netscape.net
            Kagan
          • Gość: Koko --Pytanie do OszoRM-- IP: *.am.lodz.pl 14.01.03, 12:23
            Szanowny Oszo!
            Czytam to co piszesz, tu i gdzie indziej, nie powiem z
            zainteresowaniem, i nasuwają mi się różne pytania, choćby tak zasadnicze jak:
            Czy liberalizm wkurza Cię tak bardzo dlatego, że podchodzi z wyrozumiałością do
            spraw obyczajowych: małżeństwa homo, pornografia, itp., czy też dlatego, że
            generuje nierówności i nędzę? Bardzo mnie to ciekawi.
            KOko
            • Gość: Cagan Re: --Pytanie do OszoRM-- IP: proxy / *.gennet.ee 14.01.03, 12:32
              Gość portalu: Koko napisał(a):
              Szanowny Oszo! Czytam to co piszesz, tu i gdzie indziej, nie powiem z
              zainteresowaniem, i nasuwają mi się różne pytania, choćby tak zasadnicze jak:
              Czy liberalizm wkurza Cię tak bardzo dlatego, że podchodzi z wyrozumiałością do
              spraw obyczajowych: małżeństwa homo, pornografia, itp., czy też dlatego, że
              generuje nierówności i nędzę? Bardzo mnie to ciekawi.
              KOko
              C: Chiba raczej to pierwsze... :(
              • Gość: Koko Re: --Pytanie do OszoRM-- IP: *.am.lodz.pl 14.01.03, 16:07
                Tego się właśnie obawiam, ale póki co nie mam miarodajnej odpowiedzi, a szkoda.
                K.
                • Gość: Kagan Re: --Pytanie do OszoRM-- IP: *.vic.bigpond.net.au 19.01.03, 08:44
                  Gość portalu: Koko napisał(a):
                  Tego się właśnie obawiam, ale póki co nie mam miarodajnej odpowiedzi, a szkoda.
                  K.
                  Na co nie masz odp. ?
                  • Gość: Koko Re: --Pytanie do OszoRM-- IP: *.am.lodz.pl 20.01.03, 17:02
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Gość portalu: Koko napisał(a):
                    > Tego się właśnie obawiam, ale póki co nie mam miarodajnej odpowiedzi, a
                    szkoda.
                    > K.
                    > Na co nie masz odp. ?

                    Co Oszo faktycznie zarzuca liberalom. Ale chyba sie nie doczekam, a szkoda, bo
                    to mogloby zapoczatkowac ciekawy temat, jaka wolnosc jest pozadana, a jaka nie.
                    Tak w ogole pojecie wolnego sumienia pojawilo sie chyba dosc pozno w doktrynie
                    katolickiej (sw Augustyn?). Moze ktos ten temat ew. rozjasni.
                    Koko
                    • Gość: Kagan Re: --Pytanie do OszoRM-- IP: *.vic.bigpond.net.au 23.01.03, 08:20
                      Gość portalu: Koko napisał(a):
                      Tego się właśnie obawiam, ale póki co nie mam miarodajnej odpowiedzi, a
                      szkoda.
                      K. Na co nie masz odp. ?
                      Koko: Co Oszo faktycznie zarzuca liberalom. Ale chyba sie nie doczekam, a
                      szkoda, bo to mogloby zapoczatkowac ciekawy temat, jaka wolnosc jest pozadana,
                      a jaka nie.
                      K: Niestety, Oszolek wciaz ucieka, jak Jerzy, na nowe watki, bo na starych ich
                      juz zdemaskowano... :(

                      Ko: Tak w ogole pojecie wolnego sumienia pojawilo sie chyba dosc pozno w
                      doktrynie katolickiej (sw Augustyn?). Moze ktos ten temat ew. rozjasni.
                      K: Nie oczekuj jasnosci umyslu od religiantow...:(

                      • Gość: Koko Daremne pytania IP: *.am.lodz.pl 23.01.03, 12:17
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):
                        > K: Niestety, Oszolek wciaz ucieka, jak Jerzy, na nowe watki, bo na starych
                        > ich juz zdemaskowano... :(
                        KO: Jerzy na jedno odpowiedział, zobaczymy jak będzie z następnymi. Nie
                        zazdroszczę mu swoją drogą - tak myśleć, aby broń Boże Tego nie pomyśleć, a bez
                        tego (choćby możliwej falsyfikacji) nie da się wyciągać poprawnych wniosków.
                        A co do Oszo, to trudno mieć złudzenia. To raczej człowiek czynu, czyli
                        zaprogramowany przez bossa.

                        • Gość: Kagan Re: Daremne pytania IP: *.vic.bigpond.net.au 24.01.03, 10:53
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):
                          Niestety, Oszolek wciaz ucieka, jak Jerzy, na nowe watki, bo na starych
                          ich juz zdemaskowano... :(
                          KO: Jerzy na jedno odpowiedział, zobaczymy jak będzie z następnymi. Nie
                          zazdroszczę mu swoją drogą - tak myśleć, aby broń Boże Tego nie pomyśleć, a bez
                          tego (choćby możliwej falsyfikacji) nie da się wyciągać poprawnych wniosków.
                          A co do Oszo, to trudno mieć złudzenia. To raczej człowiek czynu, czyli
                          zaprogramowany przez bossa.
                          K: Chyba tak, to chyba program komputerowy...;)
      • Gość: wojtek Re: Dwoch agentow esbeckich - Oszolom i Kagan.... IP: *.ras10.ilchi.alerondial.net 17.01.03, 01:06
        dyskutuje na temat katolicyzmu. Zycze "sukcesow".
    • Gość: Palnick Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.stenaline.com 13.01.03, 13:38
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Zaczne od wypunktowania waznych moim zdaniem podobienstw i analogii,
      > aby je nastepnie nieco rozwinac.
      > 1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
      > 2) Zawezenie pola swiadomosci.
      > 3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
      > 4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
      > wyrzeczeniom.
      > 5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
      > 6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej
      > przyszlosci.
      > 7) Wzajmne wspieranie sie.
      ==================
      P: Kagan ty chyba widzisz, ze takich par spełniajacych wszystkie 7 punktów jest
      znacznie więcej. Generalnie rzecz biorąc wszelkie systemy oparte na dogmacie są
      bardzo do siebie podobne. W każdej jedynie słusznej ideologii, siłą rzeczy
      nieudolnie zawężającej obraz Świata do swoich dogmatów, nie ma miejsca dla
      innych punktów widzenia a nawet wątpliwosci w ramach systemu.
      Główna przyczyną takiej sytuacji jest wygodnictwo umysłowe człowieka. Wiekszoćć
      ludzi poddaje sie ogłupieniu z własnej wygody! Nie maja wątpliwości
      (wątpliwości pobudzają najczęściej strach a nie jak powinno być chęć poznania)
      i żyja wygodnie mantrujac zasady swojej ideologii/wiary.
      Co smutne podobny mechanizm funkcjonuje w środowiskach naukowych. Tam tez
      obowiazuja dogmaty ( np. wiek gatunku ludzkiego) i całe pokolenia naukowców są
      skłonne nawet do eliminowania przypadków podważajacych obowiazujacą "szkołę".
      Robia to dla wygody, dla zachowania dotychczasowego "dorobku naukowego" i
      zwiazanej z tym pozycji w srodowisku.
      Obawiam się, że twoje 7 punktów jest nierozerwalnie zwiazane z ludzka
      mentalnoscią. Trwanie dogmatycznych religii, teorii ekonomicznych, teorii
      naukowych i społecznych - nawet medycznych, jest źródłem odwiecznych problemów
      i klęsk ludzkosci. Greenpeace i antyglobaliści też są dogmatykami.
      Może jestem naiwny ale pokój (wszelki) na ziemi zacząc by się mógł, gdyby
      bezwzglednie stosowano zasadę konwergencji, wymieszania idei - a potem
      posługujac sie rozumem i zasadą:" nie czyń bliźniemu..." wybierano
      najpraktyczniejsze rozwiazanie.

      Zgadzam sie tylko, że katolicyzm jest najbezczelniejszą forma zakłamania i kpin
      z ludzkiej inteligencji.
      • Gość: Koko Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.am.lodz.pl 13.01.03, 14:16
        Gość portalu: Palnick napisał(a):
        Może jestem naiwny ale pokój (wszelki) na ziemi zacząc by się mógł, gdyby
        > bezwzglednie stosowano zasadę konwergencji, wymieszania idei - a potem
        > posługujac sie rozumem i zasadą:" nie czyń bliźniemu..." wybierano
        > najpraktyczniejsze rozwiazanie.
        Koko: Dla mnie to trochę za mądre. Mógłbyś tę ideę jakoś przybliżyć?

        > Zgadzam sie tylko, że katolicyzm jest najbezczelniejszą forma zakłamania i
        kpin
        >
        > z ludzkiej inteligencji.
        Koko: ??
        • Gość: Kaganoff Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 13.01.03, 14:41
          Gość portalu: Palnick napisał(a):
          Może jestem naiwny ale pokój (wszelki) na ziemi zacząc by się mógł, gdyby
          bezwzglednie stosowano zasadę konwergencji, wymieszania idei - a potem
          posługujac sie rozumem i zasadą:" nie czyń bliźniemu..." wybierano
          najpraktyczniejsze rozwiazanie.
          Koko: Dla mnie to trochę za mądre. Mógłbyś tę ideę jakoś przybliżyć?

          P: Zgadzam sie tylko, że katolicyzm jest najbezczelniejszą forma zakłamania i
          kpin z ludzkiej inteligencji.
          Koko: ??
          Kagan: Mysle, ze jeszuizm jerzykowy ("born again christians")
          bije na glowe katolicyzm jesli chodzi o stopien zidiocenia... :)
          • Gość: czyzunia Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.01.03, 15:42
            a i jerzy i katole to jedno i to samo, tylko z nich wszystkich jerzy jest
            najbardziej ambitny
            a oba gatunki nie chcą sluchać biblii na którą się powolują"że zwierząt
            nieczystych nie bedziesz spożywał"
            w jednym przedziala biskup z rabinem:
            biskup częstuje rabina kanapką z grubym plastrem szynki. rabin odmawia powlując
            się na zasady wiary. odpowiedz ironiczna biskupa: to żałuj pan , to takie
            smaczne.
            koniec podróży. rabin do biskupa: pozdrowienia dla małżonki. biskup: nie mam
            żony, zaday wiary itd.
            rabin: żaluj pan to takie smaczne.
            taki szmonces mi sie przypomniał.pa
            • Gość: Liberal Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.dsl.vicnet.net.au 14.01.03, 07:28
              Gość portalu: czyzunia napisał(a):
              a i jerzy i katole to jedno i to samo, tylko z nich wszystkich jerzy jest najbardziej ambitny
              a oba gatunki nie chcą sluchać biblii na którą się powolują"że zwierząt nieczystych nie bedziesz spożywał"
              Ww jednym przedziala biskup z rabinem: biskup częstuje rabina kanapką z grubym plastrem szynki. rabin odmawia
              powolując się na zasady wiary. odpowiedz ironiczna biskupa: to żałuj pan , to takie smaczne.
              koniec podróży. rabin do biskupa: pozdrowienia dla małżonki. biskup: nie mam żony, zasaday wiary itd.
              rabin: żaluj pan to takie smaczne.
              taki szmonces mi sie przypomniał.pa
              L: Dobry, nie powiem! :)
              • masaker Do rozumojadów 14.01.03, 13:17
                Sporo w tym wątku postów od ludzi, co to wszystkie rozumy zjedli. Ja nie
                uzurpuję sobie takiej diety, odpowiem więc w swoim imieniu - jako liberał.

                1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
                To truizm - banalny aż do bólu zębów. Samo pojęcie "liberalizm" wywodzi się od
                łacińskiego "liberalis" oznaczającego "wolny". Sens tej doktryny jest taki (w
                skrócie), że człowiek dorosły jest dojrzały emocjonalnie, intelektualnie i
                społecznie, a więc może samodzielnie decydować o swoim życiu i nikt nie ma
                prawa zabronić mu żyć po swojemu. Siłą rzeczy granicą jego zachowania jest
                wolność innego człowieka, którą chroni państwo posiadające monopol stosowania
                przemocy bezpośredniej. W praktyce określenie granic wolności nie jest
                niestety łatwe, np. w kwestii eutanazji czy aborcji. Co do tych dwóch spraw
                odnoszę wrażenie, że większość wypowiada się raczej zgodnie ze swoim sumieniem
                niż z jakąś doktryną, choćby nie wiem jak fajną.

                2) Zawezenie pola swiadomosci.
                3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
                To się zdarza nawet w najlepszej rodzinie. KAŻDA doktryna stwarza w swoim
                obrębie jakiś krąg ekstremistów - fanatycznych wyznawców jedynie słusznej
                prawdy. Niemniej, przypisując wolności podstawowe znaczenie dla człowieka
                niejako automatycznie stawia się wolność na pierwszym miejscu. Tak jak
                wierzący stawiają na pierwszym miejscu Boga (jak sądzę).

                4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
                wyrzeczeniom.
                Jeżeli ktokolwiek zna jakąkolwiek doktrynę, która oferuje wszystko w zamian za
                nic i same korzyści bez wyrzeczeń, to proszę ją opisac i dać adres jej
                organizacji.

                5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
                Przykro mi - nie mam żadnego "kapłana". Ale jak już się go dorobię, to
                pozdrowię go od Kagana, Oszołoma i reszty.

                6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej przyszlosci.
                A to ciekawe, bo na "Aktualnościach" wdałem się w dyskusję nt. globalnego
                ocieplenia i nie ukrywam, że w głębi ducha skłaniam się jednak do przyjęcia,
                że klimat się ociepla, a roli w tym człowieka nie można lekceważyć. Gdzie tu
                beztroska?

                7) Wzajmne wspieranie sie.
                Komuś się pomyliło z klubami "AA" i tego typu grupami terapeutycznymi. Chyba
                że chodzi o to, że zgadzam się z ludźmi, którzy głoszą poglądy zbliżone do
                moich - cóż, gdyby było inaczej, zgłosiłbym się do psychiatry.
                • Gość: Antyliberal Re: Do rozumojadów IP: proxy / *.gennet.ee 14.01.03, 14:03
                  masaker napisał:
                  1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
                  To truizm - banalny aż do bólu zębów. Samo pojęcie "liberalizm" wywodzi się od
                  łacińskiego "liberalis" oznaczającego "wolny". Sens tej doktryny jest taki (w
                  skrócie), że człowiek dorosły jest dojrzały emocjonalnie, intelektualnie i
                  społecznie, a więc może samodzielnie decydować o swoim życiu i nikt nie ma
                  prawa zabronić mu żyć po swojemu. Siłą rzeczy granicą jego zachowania jest
                  wolność innego człowieka, którą chroni państwo posiadające monopol stosowania
                  przemocy bezpośredniej. W praktyce określenie granic wolności nie jest
                  niestety łatwe, np. w kwestii eutanazji czy aborcji. Co do tych dwóch spraw
                  odnoszę wrażenie, że większość wypowiada się raczej zgodnie ze swoim sumieniem
                  niż z jakąś doktryną, choćby nie wiem jak fajną.
                  A: Malo kto ma obecnie sumienie, wiekszosc powtarza komunaly wbite w glowy
                  przez rodzicow, szlole czy kosciol.

                  2) Zawezenie pola swiadomosci.
                  3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
                  To się zdarza nawet w najlepszej rodzinie. KAŻDA doktryna stwarza w swoim
                  obrębie jakiś krąg ekstremistów - fanatycznych wyznawców jedynie słusznej
                  prawdy. Niemniej, przypisując wolności podstawowe znaczenie dla człowieka
                  niejako automatycznie stawia się wolność na pierwszym miejscu. Tak jak
                  wierzący stawiają na pierwszym miejscu Boga (jak sądzę).
                  A: To nie bylo na temat. Granica wolnosci jest wolnosc innego czlowieka.
                  Liberalizm w praktryce daje wolnosc garstce bogatych, a zabiera ja
                  wiekszosci, ktorych NIE stac na te wolnosc... :(
                  4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
                  wyrzeczeniom.
                  Jeżeli ktokolwiek zna jakąkolwiek doktrynę, która oferuje wszystko w zamian za
                  nic i same korzyści bez wyrzeczeń, to proszę ją opisac i dać adres jej
                  organizacji.
                  A: Tu chodzi glownie o proprcje miedzy korzysciami (dla niewielu) a
                  wyrzeczeniami (dla wiekszosci).

                  5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
                  Przykro mi - nie mam żadnego "kapłana". Ale jak już się go dorobię, to
                  pozdrowię go od Kagana, Oszołoma i reszty.
                  A: Masz, choc nie zdajesz sobie z tego sprawy. Takim kaplanem jest dla
                  ciebie np. Balcerowicz, zreszta byly komuch, pracownik KC PZPR...

                  6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej przyszlosci.
                  A to ciekawe, bo na "Aktualnościach" wdałem się w dyskusję nt. globalnego
                  ocieplenia i nie ukrywam, że w głębi ducha skłaniam się jednak do przyjęcia,
                  że klimat się ociepla, a roli w tym człowieka nie można lekceważyć. Gdzie tu
                  beztroska?
                  A: Widac NIE jestes 100% libralem...

                  7) Wzajmne wspieranie sie.
                  Komuś się pomyliło z klubami "AA" i tego typu grupami terapeutycznymi. Chyba
                  że chodzi o to, że zgadzam się z ludźmi, którzy głoszą poglądy zbliżone do
                  moich - cóż, gdyby było inaczej, zgłosiłbym się do psychiatry.
                  A: Tu chodzi o kumoterskie sieci wzajemnego poparcia, ktore eliminuja
                  jednosti wartosciowe na rzecz "kolesiow"...
                  • masaker Re: Do rozumojadów 14.01.03, 14:19
                    Gość portalu: Antyliberal napisał(a):

                    > A: Malo kto ma obecnie sumienie, wiekszosc powtarza komunaly wbite w glowy
                    > przez rodzicow, szlole czy kosciol.

                    Mów za siebie - ja mam sumienie.

                    > A: To nie bylo na temat. Granica wolnosci jest wolnosc innego czlowieka.
                    > Liberalizm w praktryce daje wolnosc garstce bogatych, a zabiera ja
                    > wiekszosci, ktorych NIE stac na te wolnosc... :(

                    Co rozumiesz pod pojęciem owej wolności, na którą biednych nie stać? Czy tylko
                    Bill Gates jest wolnym człowiekiem - innymi słowy: czy muszę mieć odrzutowiec,
                    żeby być wolnym?

                    > A: Tu chodzi glownie o proprcje miedzy korzysciami (dla niewielu) a
                    > wyrzeczeniami (dla wiekszosci).

                    To jak w socjalizmie, no nie?

                    > A: Masz, choc nie zdajesz sobie z tego sprawy. Takim kaplanem jest dla
                    > ciebie np. Balcerowicz, zreszta byly komuch, pracownik KC PZPR...

                    Cóż, skoro ty wiesz lepiej, panie rozumojadzie, to nie będę się z tobą kłócił.
                    Nie wiem, jakie są twoje poglądy, ale skoro uważasz, że umiesz czytać w
                    myślach innych osób, to gratuluję.

                    > A: Widac NIE jestes 100% libralem...

                    Od kiedy masz wyłączność na jedynie słuszną prawdę? Czy ten monopol przekazał
                    ci osobiście sam Bóg, czy kupiłeś go na bazarze?

                    > A: Tu chodzi o kumoterskie sieci wzajemnego poparcia, ktore eliminuja
                    > jednosti wartosciowe na rzecz "kolesiow"...

                    Aha! To ja nawet nie wiedziałem, że należę do jakiegoś spisku i kogoś popieram
                    (albo ktoś mnie). Co za pech, że dotyczy to tylko liberalizmu i katolicyzmu!
                    Że też nie mogłem wybrać krystalicznie czystych antyglobalistów.
                    Powiedz mi, kto mnie popiera (jaka sieć kumoterska) - to chyba żaden problem
                    dla ciebie, skoro tyle o mnie wiesz.
                    • Gość: NonLiberal Re: Do rozumojadów IP: proxy / *.gennet.ee 14.01.03, 14:49
                      A: Malo kto ma obecnie sumienie, wiekszosc powtarza komunaly wbite w glowy
                      przez rodzicow, szlole czy kosciol.
                      M: Mów za siebie - ja mam sumienie.
                      - Jestes wiec zadkim wyjatkiem od reguly...

                      M: Granica wolnosci jest wolnosc innego czlowieka.
                      A: Liberalizm w praktyce daje wolnosc garstce bogatych, a zabiera ja
                      wiekszosci, ktorych NIE stac na te wolnosc... :(
                      M: Co rozumiesz pod pojęciem owej wolności, na którą biednych nie stać?
                      Czy tylko Bill Gates jest wolnym człowiekiem - innymi słowy: czy muszę mieć
                      odrzutowiec, żeby być wolnym?
                      A: Niekoniecznie, wystarczy miec $$$ na bilet. A ponad 90% ludnosci
                      swiata nie stac na takie luksusy...

                      A: Tu chodzi glownie o proprcje miedzy korzysciami (dla niewielu) a
                      wyrzeczeniami (dla wiekszosci).
                      M: To jak w socjalizmie, no nie?
                      A: Jakim socjalizmie? Mylisz kapitalizm koszarowo-panstwowy z socjalizmem,
                      ktorego nigdzie jeszcze w pelni nie wdrozono...

                      A: Masz, choc nie zdajesz sobie z tego sprawy. Takim kaplanem jest dla
                      ciebie np. Balcerowicz, zreszta byly komuch, pracownik KC PZPR...
                      M: Cóż, skoro ty wiesz lepiej, panie rozumojadzie, to nie będę się z tobą
                      klócił.
                      A: I dobrze... :)

                      M: Nie wiem, jakie są twoje poglądy, ale skoro uważasz, że umiesz czytać w
                      myślach innych osób, to gratuluję.
                      A: I to nawet na odleglosc! ;)

                      A: Widac NIE jestes 100% liberalem...
                      M: Od kiedy masz wyłączność na jedynie słuszną prawdę? Czy ten monopol
                      przekazał ci osobiście sam Bóg, czy kupiłeś go na bazarze?
                      A: Powiedzmy, ze Bog tego Swiata...;)

                      A: Tu chodzi o kumoterskie sieci wzajemnego poparcia, ktore eliminuja
                      jednosti wartosciowe na rzecz "kolesiow"...
                      M: Aha! To ja nawet nie wiedziałem, że należę do jakiegoś spisku i kogoś
                      popieram (albo ktoś mnie). Co za pech, że dotyczy to tylko liberalizmu i
                      katolicyzmu! Że też nie mogłem wybrać krystalicznie czystych antyglobalistów.
                      Powiedz mi, kto mnie popiera (jaka sieć kumoterska) - to chyba żaden problem
                      dla ciebie, skoro tyle o mnie wiesz.
                      A: Na pewno chcesz znac prawde? Namysl sie, bo ona moze byc
                      dla ciebie bardzo niemila...
                      • masaker Re: Do rozumojadów 14.01.03, 15:46
                        Gość portalu: NonLiberal napisał(a):

                        > A: Niekoniecznie, wystarczy miec $$$ na bilet. A ponad 90% ludnosci
                        > swiata nie stac na takie luksusy...

                        I co w związku z tym? Mnie nie stać na samochód marki Jaguar, ale też nie
                        umieram z głodu. Czy mi z tym dobrze? W sumie tak, choć chciałbym poprawy
                        swojego losu. Co więcej - czuję się wolny, choć na 100% masa ludzi będzie mi
                        wmawiać, że nie jestem. Okay, przecież nie będę się z nimi kłócił. Ale
                        naprawdę nie rozumiem, co ma to wspólnego z jakimiś nieznanymi mi osobami np.
                        w Afryce. Mam im oddać swoje mienie? W imię czego? To, co mam, dostałem od
                        rodziców albo zdobyłem własną pracą. Nie wyciągam łapy po cudze.

                        > A: Jakim socjalizmie? Mylisz kapitalizm koszarowo-panstwowy z socjalizmem,
                        > ktorego nigdzie jeszcze w pelni nie wdrozono...

                        Słuchaj, powiem szczerze. Gówno mnie obchodzi, gdzie wdrożono socjalizm w
                        pełni, a gdzie - w części. Wystarczy mi PRL - kraj o gospodarce nierynkowej i
                        nieliberalnej, za to centralnie sterowanej i nie liczącej się z rachunkiem
                        ekonomicznym, kraj, gdzie trzeba się było poniżać, aby zdobyć (ZDOBYĆ!)
                        papiero toaletowy. Popieram każde rozwiązanie, które oddala nas od PRL-u.

                        > A: Masz, choc nie zdajesz sobie z tego sprawy. Takim kaplanem jest dla
                        > ciebie np. Balcerowicz, zreszta byly komuch, pracownik KC PZPR...
                        > M: Cóż, skoro ty wiesz lepiej, panie rozumojadzie, to nie będę się z tobą
                        > klócił.
                        > A: I dobrze... :)

                        Też tak uważam - mogłoby mi to za bardzo uwłaczać.

                        > M: Nie wiem, jakie są twoje poglądy, ale skoro uważasz, że umiesz czytać w
                        > myślach innych osób, to gratuluję.
                        > A: I to nawet na odleglosc! ;)

                        A bierzesz już najnowsze neuroleptyki? Wiesz, bo jeszcze zaczniesz przechodzić
                        przez ścianę...

                        > M: Od kiedy masz wyłączność na jedynie słuszną prawdę? Czy ten monopol
                        > przekazał ci osobiście sam Bóg, czy kupiłeś go na bazarze?
                        > A: Powiedzmy, ze Bog tego Swiata...;)

                        A o której macie pobudkę w psychiatryku?

                        > A: Na pewno chcesz znac prawde? Namysl sie, bo ona moze byc dla ciebie
                        > bardzo niemila...

                        Ależ wal śmiało! Prawda was wyzwoli, jak powiedział Jezus Ch. A ja przecież
                        chcę być wolny.
                        • masaker NO i CO, PANIE NON-LIBERAŁ? 15.01.03, 10:14
                        • Gość: AntyLib. Re: Do rozumojadów IP: proxy / *.gennet.ee 15.01.03, 11:50
                          A: Niekoniecznie, wystarczy miec $$$ na bilet. A ponad 90% ludnosci
                          swiata nie stac na takie luksusy...
                          masaker: I co w związku z tym? Mnie nie stać na samochód marki Jaguar,
                          ale też nie umieram z głodu. Czy mi z tym dobrze? W sumie tak, choć chciałbym
                          poprawy swojego losu. Co więcej - czuję się wolny, choć na 100% masa ludzi
                          będzie mi wmawiać, że nie jestem. Okay, przecież nie będę się z nimi kłócił.
                          Ale naprawdę nie rozumiem, co ma to wspólnego z jakimiś nieznanymi mi osobami
                          np. w Afryce. Mam im oddać swoje mienie? W imię czego? To, co mam, dostałem od
                          rodziców albo zdobyłem własną pracą. Nie wyciągam łapy po cudze.
                          A: Chodzilo mi tylko o to, ze ponad 90% ludnosci swiata nie stac na bilet
                          lotniczy do dowolnego zakatka kuli ziemskiej czy na porzadny samochod.
                          Nie trzeba byc bogaczem, aby byc wolnym, ale tez biedak (a takich jest na
                          swiecie najwiecej) nie jest naprawde wolny. Ponad 90% ludzi jest w sytuacji
                          wyzwolonych niewolnikow czy chlopow panszczyznianych: sa formalnie wolni, ale
                          nie maja srodkow mateialnych na korzystanie z wolnosci. I poprawe widze NIE w
                          redystrybucji posiadanego mienia (poza przypadkami ekstremalnymi, np. Gatesa w
                          USA, Packera w Australii albo Kulczyka czy Gudzowatego w Polsce), ale w
                          stworzeniu biedakom mozliwosci wyjscia z nedzy, w tym takze poprzez
                          ograniczenie przyrostu naturalnego w krajach III swiata (jakby w Etiopii zylo
                          nie ponad 50mln, a 10 razy mniej, to zyli by dobrze i nie znali by klesk glodu).

                          A: Jakim socjalizmie? Mylisz kapitalizm koszarowo-panstwowy z socjalizmem,
                          ktorego nigdzie jeszcze w pelni nie wdrozono...
                          M: Słuchaj, powiem szczerze. Gówno mnie obchodzi, gdzie wdrożono socjalizm w
                          pełni, a gdzie - w części. Wystarczy mi PRL - kraj o gospodarce nierynkowej i
                          nieliberalnej, za to centralnie sterowanej i nie liczącej się z rachunkiem
                          ekonomicznym, kraj, gdzie trzeba się było poniżać, aby zdobyć (ZDOBYĆ!)
                          papiero toaletowy. Popieram każde rozwiązanie, które oddala nas od PRL-u.
                          A: W tym i takie, ktore ponad polowe ludnosci skazuje na wegetacje ponizej
                          minimum socjalnego, gdzie ludzie sa ponizani na kazdym kroku w pracy
                          (olbrzymie bezrobocie, a wiec pracownik nikim, pracodawca zas niemalze bogiem),
                          a miliony bezrobotnych sa traktowane jako podludzie, nawet im zasilki sie nie
                          naleza po kilku miesiacach... I gdzie ty widzisz rachunek ekonomiczny w obecnej
                          Polsce? Moze ten, ktory kaze zamykac rentowne zaklady (bo zagraniczny
                          wlasciciel widzi wiekszy zysk w zamknieciu fabryki i przeniesieniu produkcji
                          gdzie indziej) i kaze, aby ziemia lezala odlogiem, mimo ze np. w takiej Etiopii
                          ludzie gina z glodu?

                          A: Masz, choc nie zdajesz sobie z tego sprawy. Takim kaplanem jest dla
                          ciebie np. Balcerowicz, zreszta byly komuch, pracownik KC PZPR...
                          M: Cóż, skoro ty wiesz lepiej, panie rozumojadzie, to nie będę się z tobą
                          klócił.
                          A: I dobrze... :)
                          M: Też tak uważam - mogłoby mi to za bardzo uwłaczać.
                          A: ???
                          M: Nie wiem, jakie są twoje poglądy, ale skoro uważasz, że umiesz czytać w
                          myślach innych osób, to gratuluję.
                          A: I to nawet na odleglosc! ;)
                          M: A bierzesz już najnowsze neuroleptyki? Wiesz, bo jeszcze zaczniesz
                          przechodzić przez ścianę...
                          A: Piszesz jak komuch: kto przeciw nam, ten musi byc umyslowo chory...;(

                          M: Od kiedy masz wyłączność na jedynie słuszną prawdę? Czy ten monopol
                          przekazał ci osobiście sam Bóg, czy kupiłeś go na bazarze?
                          A: Powiedzmy, ze Bog tego Swiata...;)
                          M: A o której macie pobudkę w psychiatryku?
                          A: p. wyzej... :(
                          A: Na pewno chcesz znac prawde? Namysl sie, bo ona moze byc dla ciebie
                          bardzo niemila...
                          M: Ależ wal śmiało! Prawda was wyzwoli, jak powiedział Jezus Ch. A ja przecież
                          chcę być wolny.
                          A: Prawda jest taka, ze przeszedles pranie mozgu i mysla teraz za ciebie spece
                          od reklamy, marketingu i socjotechniki. jestes bezwolnym narzedziem
                          zagranicznego kapitalu... :(
                          • masaker Re: Do rozumojadów 15.01.03, 14:52
                            Gość portalu: AntyLib. napisał(a):

                            > A: Chodzilo mi tylko o to, ze ponad 90% ludnosci swiata nie stac na bilet
                            > lotniczy do dowolnego zakatka kuli ziemskiej czy na porzadny samochod.
                            > Nie trzeba byc bogaczem, aby byc wolnym, ale tez biedak (a takich jest na
                            > swiecie najwiecej) nie jest naprawde wolny. Ponad 90% ludzi jest w sytuacji
                            > wyzwolonych niewolnikow czy chlopow panszczyznianych: sa formalnie wolni,
                            > ale nie maja srodkow mateialnych na korzystanie z wolnosci. I poprawe widze
                            > NIE w redystrybucji posiadanego mienia (poza przypadkami ekstremalnymi, np.
                            > Gatesa w USA, Packera w Australii albo Kulczyka czy Gudzowatego w Polsce),
                            > ale w stworzeniu biedakom mozliwosci wyjscia z nedzy, w tym takze poprzez
                            > ograniczenie przyrostu naturalnego w krajach III swiata (jakby w Etiopii
                            > zylo nie ponad 50mln, a 10 razy mniej, to zyli by dobrze i nie znali by
                            > klesk glodu).

                            1. Dalczego chcesz zabrać majątek Billowi Gatesowi? A co będzie, jeżeli ktoś
                            będzie chciał zabrać twój?
                            2. Rozumiem, że ograniczenie przyrostu naturalnego to tylko jeden ze sposobów.
                            A co trzeba zmienić w Polsce? Wg demografów za dwa-trzy lata będziemy mieć
                            przyrost ujemny.

                            > M: Słuchaj, powiem szczerze. Gówno mnie obchodzi, gdzie wdrożono socjalizm w
                            > pełni, a gdzie - w części. Wystarczy mi PRL - kraj o gospodarce nierynkowej
                            > i nieliberalnej, za to centralnie sterowanej i nie liczącej się z rachunkiem
                            > ekonomicznym, kraj, gdzie trzeba się było poniżać, aby zdobyć (ZDOBYĆ!)
                            > papiero toaletowy. Popieram każde rozwiązanie, które oddala nas od PRL-u.

                            > A: W tym i takie, ktore ponad polowe ludnosci skazuje na wegetacje ponizej
                            > minimum socjalnego, gdzie ludzie sa ponizani na kazdym kroku w pracy
                            > (olbrzymie bezrobocie, a wiec pracownik nikim, pracodawca zas niemalze
                            > bogiem), a miliony bezrobotnych sa traktowane jako podludzie, nawet im
                            > zasilki sie nie naleza po kilku miesiacach...

                            I ty uważasz, że winny temu jest liberalizm? Rozumiem, że PRL też było
                            państwem liberalnym - no chyba że chcesz mi wmówić, że żyło się wtedy lepiej
                            niż dziś.

                            > I gdzie ty widzisz rachunek ekonomiczny w obecnej Polsce?

                            Nie widzę, bo nasza gospodarka coraz bardziej ewoluuje w stronę kontrolowanego
                            pseudo-liberalizmu, jeśli nawet nie socjalizmu. W takim układzie może być
                            tylko gorzej. Ale tacy jak ty są głusi na to, wy tylko wołacie: zasiłki,
                            zapomogi, większe podatki, szkoły za darmo itp. Krzyknij kiedyś: "Boże,
                            kopsnij rozum", może Bóg cię wysłucha.

                            > Moze ten, ktory kaze zamykac rentowne zaklady (bo zagraniczny wlasciciel
                            > widzi wiekszy zysk w zamknieciu fabryki i przeniesieniu produkcji
                            > gdzie indziej) i kaze, aby ziemia lezala odlogiem, mimo ze np. w takiej
                            > Etiopii ludzie gina z glodu?

                            Bo biznes polega na tym, żeby kosić szmal. Dlatego jeżeli właścicielowi
                            wychodzi, że trzeba zamknąć jeden z zakładów, bo mu się to opłaca, to bardzo
                            dobrze - niech zamyka. W końcu to JEGO pieniądze i JEGO firma.
                            A propos ziemi: uważasz, że powinniśmy produkować więcej żarcia niż
                            potrzebujemy po to, aby go za darmo dać (i przetransportować) jakimś
                            niedorajdom życiowym w Etiopii? W imię czego, pytam. Dlaczego nam nikt nic nie
                            daje. Spójrz na USA - taki bogaty kraj, może powinien nam dać swój szmal. A
                            może ty mi oddasz swój majatek, co?

                            > A: Masz, choc nie zdajesz sobie z tego sprawy. Takim kaplanem jest dla
                            > ciebie np. Balcerowicz, zreszta byly komuch, pracownik KC PZPR...
                            > M: Cóż, skoro ty wiesz lepiej, panie rozumojadzie, to nie będę się z tobą
                            > klócił.
                            > A: I dobrze... :)
                            > M: Też tak uważam - mogłoby mi to za bardzo uwłaczać.
                            > A: ???

                            Kłotnia z tobą (w co niestety i tak dałem się wciągnąć). Najbardziej na
                            świecie nie trawię takich przemądrzałych kolesiów jak ty wiedzą wszystko
                            lepiej od innych, nawet, kto, kogo i za co podziwia. Gówno o mnie wiesz, ale
                            to oczywiście nie przeszkadza ci twierdzić, kto jest moim "kapłanem".

                            > M: Nie wiem, jakie są twoje poglądy, ale skoro uważasz, że umiesz czytać w
                            > myślach innych osób, to gratuluję.
                            > A: I to nawet na odleglosc! ;)
                            > M: A bierzesz już najnowsze neuroleptyki? Wiesz, bo jeszcze zaczniesz
                            > przechodzić przez ścianę...
                            > A: Piszesz jak komuch: kto przeciw nam, ten musi byc umyslowo chory...;(

                            To przestań pisać brednie, okay? To co - zmieniasz zdanie nt. umiejętności
                            czytania w myślach?
                            Tylko nie pisz, że to był żart (zauważyłem ";)" na końcu zdania). Naprawdę,
                            żart, aby nazwać go żartem, musi być śmieszny, a ja jakoś nie ryknąłem
                            śmiechem. Samo sygnalizowanie, że się zaraz opowie kawał, nie znaczy, że
                            wszyscy będą się pokładać ze śmiechu. Rada na przyszłość - dwa razy pomyśl,
                            zanim cokolwiek napiszesz.

                            > M: Od kiedy masz wyłączność na jedynie słuszną prawdę? Czy ten monopol
                            > przekazał ci osobiście sam Bóg, czy kupiłeś go na bazarze?
                            > A: Powiedzmy, ze Bog tego Swiata...;)
                            > M: A o której macie pobudkę w psychiatryku?
                            > A: p. wyzej... :(

                            p. wyżej.

                            > A: Prawda jest taka, ze przeszedles pranie mozgu i mysla teraz za ciebie
                            > spece od reklamy, marketingu i socjotechniki. jestes bezwolnym narzedziem
                            > zagranicznego kapitalu... :(

                            Och, kurwa, to tragedia! Proszę, wykaż, które napisane przeze mnie zdanie
                            dowodzi bycia narzędziem zagranicznego kapitału.
                            No i daj próbkę twojego myślenia: wolnego od marketingu itd. Napisz, jak
                            wyobrażasz sobie prowadzenie działalności gospodarczej w socjalistycznej
                            krainie twoich marzeń.
                            • Gość: Kagan Re: Do rozumojadów IP: *.vic.bigpond.net.au 17.01.03, 13:55
                              A: Chodzilo mi tylko o to, ze ponad 90% ludnosci swiata
                              nie stac na bilet lotniczy do dowolnego zakatka kuli
                              ziemskiej czy na porzadny samochod.
                              Nie trzeba byc bogaczem, aby byc wolnym, ale tez biedak
                              (a takich jest na swiecie najwiecej) nie jest naprawde
                              wolny. Ponad 90% ludzi jest w sytuacji wyzwolonych
                              niewolnikow czy chlopow panszczyznianych: sa formalnie
                              wolni, ale nie maja srodkow mateialnych na korzystanie z
                              wolnosci. I poprawe widze NIE w redystrybucji posiadanego
                              mienia (poza przypadkami ekstremalnymi, np.
                              Gatesa w USA, Packera w Australii albo Kulczyka czy
                              Gudzowatego w Polsce), ale w stworzeniu biedakom
                              mozliwosci wyjscia z nedzy, w tym takze poprzez
                              ograniczenie przyrostu naturalnego w krajach III swiata
                              (jakby w Etiopii zylo nie ponad 50mln, a 10 razy mniej,
                              to zyli by dobrze i nie znali by klesk glodu).

                              1. Dalczego chcesz zabrać majątek Billowi Gatesowi? A co
                              będzie, jeżeli ktoś będzie chciał zabrać twój?
                              K: Bo doszedl do niego NIEUCZCIWA droga, oraz sprzedajac
                              produkty niskiej jakosci i metodami gangsterskimi
                              pozbywajac sie konkurencji. Ja mam chyba najwyzej jakis
                              1% czy nawet mniej majatku BG, i uzyskany UCZCIWIE, wiec
                              sie nie boje, ze mi go ktos zabierze!

                              2. Rozumiem, że ograniczenie przyrostu naturalnego to
                              tylko jeden ze sposobów.
                              K: Oczywiscie! Pozbycie sie korupcji to drugi. I jest
                              wiele innych, na wyliczenie ktorych brak tu miejsca.

                              A co trzeba zmienić w Polsce? Wg demografów za dwa-trzy
                              lata będziemy mieć przyrost ujemny.
                              K: I dobrze, dopoki mamy tak wysokie bezrobocie i takie
                              przeludnienie na wsi i takie zageszczenie mieszkan. Dla
                              Polski idealne jest ok. 30 mln. ludnosci.

                              M: Słuchaj, powiem szczerze. Gówno mnie obchodzi, gdzie
                              wdrożono socjalizm w pełni, a gdzie - w części.
                              Wystarczy mi PRL - kraj o gospodarce nierynkowej i
                              nieliberalnej, za to centralnie sterowanej i nie liczącej
                              się z rachunkiem
                              ekonomicznym, kraj, gdzie trzeba się było poniżać, aby
                              ZDOBYĆ papiero toaletowy. Popieram każde rozwiązanie,
                              które oddala nas od PRL-u.
                              A: W tym i takie, ktore ponad polowe ludnosci skazuje na
                              wegetacje ponizej minimum socjalnego, gdzie ludzie sa
                              ponizani na kazdym kroku w pracy (olbrzymie bezrobocie, a
                              wiec pracownik nikim, pracodawca zas niemalze bogiem), a
                              miliony bezrobotnych sa traktowane jako podludzie?

                              I ty uważasz, że winny temu jest liberalizm? Rozumiem, że
                              PRL też było państwem liberalnym - no chyba że chcesz mi
                              wmówić, że żyło się wtedy lepiej niż dziś.
                              K: Wiekszosci zylo sie obiektywnie lepiej.
                              I gdzie ty widzisz rachunek ekonomiczny w obecnej Polsce?

                              Nie widzę, bo nasza gospodarka coraz bardziej ewoluuje w
                              stronę kontrolowanego pseudo-liberalizmu, jeśli nawet nie
                              socjalizmu. W takim układzie może być tylko gorzej. Ale
                              tacy jak ty są głusi na to, wy tylko wołacie: zasiłki,
                              zapomogi, większe podatki, szkoły za darmo itp. Krzyknij
                              kiedyś: "Boże, kopsnij rozum", może Bóg cię wysłucha.
                              K: Bez zasilkow byloby jak w USA: olbrzymia
                              przestepczosc, nie do opanowania nawet karami smierci i
                              brutalna policja..:(

                              A: Moze ten, ktory kaze zamykac rentowne zaklady (bo
                              zagraniczny wlasciciel widzi wiekszy zysk w zamknieciu
                              fabryki i przeniesieniu produkcji gdzie indziej) i kaze,
                              aby ziemia lezala odlogiem, mimo ze np. w takiej
                              Etiopii ludzie gina z glodu?
                              M: Bo biznes polega na tym, żeby kosić szmal. Dlatego
                              jeżeli właścicielowi wychodzi, że trzeba zamknąć jeden z
                              zakładów, bo mu się to opłaca, to bardzo dobrze - niech
                              zamyka. W końcu to JEGO pieniądze i JEGO firma.
                              K: A ludziom kopa w dupe: liczy sie przeciez szmal dla
                              burzuja, a nie praca dla robotnikow...:(

                              A propos ziemi: uważasz, że powinniśmy produkować więcej
                              żarcia niż potrzebujemy po to, aby go za darmo dać (i
                              przetransportować) jakimś niedorajdom życiowym w Etiopii?
                              W imię czego, pytam. Dlaczego nam nikt nic nie
                              daje. Spójrz na USA - taki bogaty kraj, może powinien nam
                              dać swój szmal.
                              K: Daje Izraelowi na wojne, czemu nie nam na karmienie
                              glodnych tego swiata, w ramach ogolnoludzkiej SOLIDARNOSCI?

                              A może ty mi oddasz swój majatek, co?
                              K: Moj ledwo mi starcza, nie jestem nawet milionerem
                              (w USD czy Euro, oczywiscie). I zostal uczciwie, czyli
                              praca, zarobiony!

                              A: Kaplanem jest dla ciebie np. Balcerowicz, zreszta byly
                              komuch, pracownik KC PZPR...
                              M: Cóż, skoro ty wiesz lepiej, panie rozumojadzie, to nie
                              będę się z tobą klócił.
                              A: I dobrze... :)
                              M: Też tak uważam - mogłoby mi to za bardzo uwłaczać.
                              A: ???
                              M: Kłotnia z tobą (w co niestety i tak dałem się
                              wciągnąć). Najbardziej na świecie nie trawię takich
                              przemądrzałych kolesiów jak ty wiedzą wszystko
                              lepiej od innych, nawet, kto, kogo i za co podziwia. Gówno
                              o mnie wiesz, ale to oczywiście nie przeszkadza ci
                              twierdzić, kto jest moim "kapłanem".
                              K: Znam ten typ ludzi, sa brdzo latwi do rozgryzienia... :(

                              M: Nie wiem, jakie są twoje poglądy, ale skoro uważasz,
                              że umiesz czytać w myślach innych osób, to gratuluję.
                              A: I to nawet na odleglosc! ;)
                              M: A bierzesz już najnowsze neuroleptyki? Wiesz, bo
                              jeszcze zaczniesz przechodzić przez ścianę...
                              K: kad wiesz, ze ja to potrafie? (uzywam drzwi) :)
                              A: Piszesz jak komuch: kto przeciw nam, ten musi byc
                              umyslowo chory...;(
                              M: To przestań pisać brednie, okay? To co - zmieniasz
                              zdanie nt. umiejętności czytania w myślach?
                              K: W/g mnie to TY piszesz brednie!
                              (...)
                              M: Rada na przyszłość - dwa razy pomyśl, zanim cokolwiek
                              napiszesz.
                              K: Sam sie stosuj wpierw do tych rad! :(

                              M: Od kiedy masz wyłączność na jedynie słuszną prawdę?
                              Czy ten monopol przekazał ci osobiście sam Bóg, czy
                              kupiłeś go na bazarze?
                              A: Powiedzmy, ze Bog tego Swiata...;)
                              M: A o której macie pobudkę w psychiatryku?
                              A: p. wyzej... :( Prawda jest taka, ze przeszedles pranie
                              mozgu i mysla teraz za ciebie spece od reklamy,
                              marketingu i socjotechniki. jestes bezwolnym narzedziem
                              zagranicznego kapitalu... :(
                              M: Och, kurwa, to tragedia! Proszę, wykaż, które napisane
                              przeze mnie zdanie dowodzi bycia narzędziem zagranicznego
                              kapitału.
                              K: "M: Bo biznes polega na tym, żeby kosić szmal. Dlatego
                              jeżeli właścicielowi wychodzi, że trzeba zamknąć jeden z
                              zakładów, bo mu się to opłaca, to bardzo dobrze - niech
                              zamyka. W końcu to JEGO pieniądze i JEGO firma."
                              M: No i daj próbkę twojego myślenia: wolnego od
                              marketingu itd. Napisz, jak wyobrażasz sobie prowadzenie
                              działalności gospodarczej w socjalistycznej krainie
                              twoich marzeń.
                              K: To temat na osobny post. Ten jest i tak za dlugi!

                              • Gość: NT Re: Do rozumojadów IP: *.vic.bigpond.net.au 21.01.03, 08:15
                                • Gość: UP! (NT) Re: Do rozumojadów IP: *.vic.bigpond.net.au 26.01.03, 02:38
              • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.vic.bigpond.net.au 22.01.03, 10:41
                Gość portalu: Liberal napisał(a):
                Gość portalu: czyzunia napisał(a):
                a i jerzy i katole to jedno i to samo, tylko z nich
                wszystkich jerzy jest najbardziej ambitny
                a oba gatunki nie chcą sluchać biblii na którą się
                powolują"że zwierząt nieczystych nie bedziesz spożywał"
                W jednym przedziale biskup z rabinem: biskup częstuje
                rabina kanapką z grubym plastrem szynki. rabin odmawia
                powolując się na zasady wiary. odpowiedz ironiczna
                biskupa: to żałuj pan , to takie smaczne.
                koniec podróży. rabin do biskupa: pozdrowienia dla
                małżonki. biskup: nie mam żony, zasady wiary itd.
                rabin: żaluj pan to takie smaczne.
                taki szmonces mi sie przypomniał.pa
                L: Dobry, nie powiem! :)
      • Gość: Kafar Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.03, 16:37
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Gość portalu: Kagan napisał(a):
        >
        > > Zaczne od wypunktowania waznych moim zdaniem podobienstw i analogii,
        > > aby je nastepnie nieco rozwinac.
        > > 1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
        > > 2) Zawezenie pola swiadomosci.
        > > 3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
        > > 4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
        > > wyrzeczeniom.
        > > 5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
        > > 6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej
        > > przyszlosci.
        > > 7) Wzajmne wspieranie sie.
        > ==================
        > P: Kagan ty chyba widzisz, ze takich par spełniajacych wszystkie 7 punktów
        jest
        >
        > znacznie więcej. Generalnie rzecz biorąc wszelkie systemy oparte na dogmacie

        >
        > bardzo do siebie podobne. W każdej jedynie słusznej ideologii, siłą rzeczy
        > nieudolnie zawężającej obraz Świata do swoich dogmatów, nie ma miejsca dla
        > innych punktów widzenia a nawet wątpliwosci w ramach systemu.
        > Główna przyczyną takiej sytuacji jest wygodnictwo umysłowe człowieka.
        Wiekszoćć
        >
        > ludzi poddaje sie ogłupieniu z własnej wygody! Nie maja wątpliwości
        > (wątpliwości pobudzają najczęściej strach a nie jak powinno być chęć
        poznania)
        > i żyja wygodnie mantrujac zasady swojej ideologii/wiary.
        > Co smutne podobny mechanizm funkcjonuje w środowiskach naukowych. Tam tez
        > obowiazuja dogmaty ( np. wiek gatunku ludzkiego) i całe pokolenia naukowców

        > skłonne nawet do eliminowania przypadków podważajacych obowiazujacą "szkołę".
        > Robia to dla wygody, dla zachowania dotychczasowego "dorobku naukowego" i
        > zwiazanej z tym pozycji w srodowisku.
        > Obawiam się, że twoje 7 punktów jest nierozerwalnie zwiazane z ludzka
        > mentalnoscią. Trwanie dogmatycznych religii, teorii ekonomicznych, teorii
        > naukowych i społecznych - nawet medycznych, jest źródłem odwiecznych
        problemów
        > i klęsk ludzkosci. Greenpeace i antyglobaliści też są dogmatykami.
        > Może jestem naiwny ale pokój (wszelki) na ziemi zacząc by się mógł, gdyby
        > bezwzglednie stosowano zasadę konwergencji, wymieszania idei - a potem
        > posługujac sie rozumem i zasadą:" nie czyń bliźniemu..." wybierano
        > najpraktyczniejsze rozwiazanie.
        >
        > Zgadzam sie tylko, że katolicyzm jest najbezczelniejszą forma zakłamania i
        kpin z ludzkiej inteligencji.
        ***********************
        Zgadzam się z Palnickiem. Podaję przykłady innych par spełniajacych wskazane
        przez Kagana 7 grzechów:

        Islam i Faszyzm
        Imperializm Amerykański i Radio Maryja
        Komunizm i Chrześcijaństwo

        Pozdr.
        K.

        • Gość: Clitoris Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.03, 00:18
          Gość portalu: Kafar napisał(a):

          > Gość portalu: Palnick napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > >
          > > > Zaczne od wypunktowania waznych moim zdaniem podobienstw i analogii,
          > > > aby je nastepnie nieco rozwinac.
          > > > 1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
          > > > 2) Zawezenie pola swiadomosci.
          > > > 3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
          > > > 4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
          > > > wyrzeczeniom.
          > > > 5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
          > > > 6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej
          > > > przyszlosci.
          > > > 7) Wzajmne wspieranie sie.
          > > ==================
          > > P: Kagan ty chyba widzisz, ze takich par spełniajacych wszystkie 7 punktów
          >
          > jest
          > >
          > > znacznie więcej. Generalnie rzecz biorąc wszelkie systemy oparte na dogmac
          > ie
          > są
          > >
          > > bardzo do siebie podobne. W każdej jedynie słusznej ideologii, siłą rzeczy
          >
          > > nieudolnie zawężającej obraz Świata do swoich dogmatów, nie ma miejsca dla
          >
          > > innych punktów widzenia a nawet wątpliwosci w ramach systemu.
          > > Główna przyczyną takiej sytuacji jest wygodnictwo umysłowe człowieka.
          > Wiekszoćć
          > >
          > > ludzi poddaje sie ogłupieniu z własnej wygody! Nie maja wątpliwości
          > > (wątpliwości pobudzają najczęściej strach a nie jak powinno być chęć
          > poznania)
          > > i żyja wygodnie mantrujac zasady swojej ideologii/wiary.
          > > Co smutne podobny mechanizm funkcjonuje w środowiskach naukowych. Tam tez
          > > obowiazuja dogmaty ( np. wiek gatunku ludzkiego) i całe pokolenia naukowcó
          > w
          > są
          > > skłonne nawet do eliminowania przypadków podważajacych obowiazujacą "szkoł
          > ę".
          > > Robia to dla wygody, dla zachowania dotychczasowego "dorobku naukowego" i
          > > zwiazanej z tym pozycji w srodowisku.
          > > Obawiam się, że twoje 7 punktów jest nierozerwalnie zwiazane z ludzka
          > > mentalnoscią. Trwanie dogmatycznych religii, teorii ekonomicznych, teorii
          > > naukowych i społecznych - nawet medycznych, jest źródłem odwiecznych
          > problemów
          > > i klęsk ludzkosci. Greenpeace i antyglobaliści też są dogmatykami.
          > > Może jestem naiwny ale pokój (wszelki) na ziemi zacząc by się mógł, gdyby
          > > bezwzglednie stosowano zasadę konwergencji, wymieszania idei - a potem
          > > posługujac sie rozumem i zasadą:" nie czyń bliźniemu..." wybierano
          > > najpraktyczniejsze rozwiazanie.
          > >
          > > Zgadzam sie tylko, że katolicyzm jest najbezczelniejszą forma zakłamania i
          >
          > kpin z ludzkiej inteligencji.
          > ***********************
          > Zgadzam się z Palnickiem. Podaję przykłady innych par spełniajacych wskazane
          > przez Kagana 7 grzechów:
          >
          > Islam i Faszyzm
          > Imperializm Amerykański i Radio Maryja
          > Komunizm i Chrześcijaństwo
          >
          > Pozdr.
          > K.
          >
          • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.vic.bigpond.net.au 20.01.03, 13:52
            Gość portalu: Clitoris napisał(a):

            > Gość portalu: Kafar napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > > >
            > > > > Zaczne od wypunktowania waznych moim zdaniem podobienstw i analo
            > gii,
            > > > > aby je nastepnie nieco rozwinac.
            > > > > 1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
            > > > > 2) Zawezenie pola swiadomosci.
            > > > > 3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
            > > > > 4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecn
            > ym
            > > > > wyrzeczeniom.
            > > > > 5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
            > > > > 6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i j
            > ej
            > > > > przyszlosci.
            > > > > 7) Wzajmne wspieranie sie.
            > > > ==================
            > > > P: Kagan ty chyba widzisz, ze takich par spełniajacych wszystkie 7 punktów
            jest znacznie więcej. Generalnie rzecz biorąc wszelkie systemy oparte na
            dogmacie są bardzo do siebie podobne. W każdej jedynie słusznej ideologii,
            siłą rzeczy nieudolnie zawężającej obraz Świata do swoich dogmatów, nie ma
            miejsca dla innych punktów widzenia a nawet wątpliwosci w ramach systemu.
            Główna przyczyną takiej sytuacji jest wygodnictwo umysłowe człowieka.
            Wiekszosć ludzi poddaje sie ogłupieniu z własnej wygody! Nie maja wątpliwości
            (wątpliwości pobudzają najczęściej strach a nie jak powinno być chęć poznania)
            i żyja wygodnie mantrujac zasady swojej ideologii/wiary.
            Co smutne podobny mechanizm funkcjonuje w środowiskach naukowych. Tam
            tez obowiazuja dogmaty ( np. wiek gatunku ludzkiego) i całe pokolenia naukowców
            są skłonne nawet do eliminowania przypadków podważajacych obowiazujacą
            "szkołę". Robia to dla wygody, dla zachowania dotychczasowego "dorobku
            naukowego" i zwiazanej z tym pozycji w srodowisku.
            K: NIESTETY...;(

            Obawiam się, że twoje 7 punktów jest nierozerwalnie zwiazane z ludzka
            mentalnoscią. Trwanie dogmatycznych religii, teorii ekonomicznych, teorii
            naukowych i społecznych - nawet medycznych, jest źródłem odwiecznych
            problemów i klęsk ludzkosci. Greenpeace i antyglobaliści też są dogmatykami.
            Może jestem naiwny ale pokój (wszelki) na ziemi zacząc by się mógł,
            gdyby bezwzglednie stosowano zasadę konwergencji, wymieszania idei - a potem
            posługujac sie rozumem i zasadą:" nie czyń bliźniemu..." wybierano
            najpraktyczniejsze rozwiazanie.
            K: Pomazyc mozna...

            Zgadzam sie tylko, że katolicyzm jest najbezczelniejszą forma zakłamania i
            kpin z ludzkiej inteligencji.
            K: Ogolnie chrzescijanstwo, judaizm i islam...

            C: Zgadzam się z Palnickiem. Podaję przykłady innych par spełniajacych wskazane
            przez Kagana 7 grzechów:
            - Islam i Faszyzm
            - Imperializm Amerykański i Radio Maryja
            - Komunizm i Chrześcijaństwo
            K: Ciekawe, nie powiem...;)

    • Gość: stary byk Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.meto.gov.uk 14.01.03, 16:03
      Katolicy i liberalowie Ci sie nie podobaja! Masz pelne do tego prawo. Ale co proponujesz?
      Socjalizm? Bylo i z wiadomym skutkiem. Anarchia? Tez byla, np. Dziki Zachod i Dzikie Pola.
      Jakis korporacjonizm, faszyzm? Co jeszcze? Moze po prostu wszystko odrzucic i na niczym nie bazowac?
    • Gość: stary byk Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.meto.gov.uk 14.01.03, 16:06
      Katolicy i liberalowie Ci sie nie podobaja! Masz pelne do tego prawo. Ale co proponujesz?
      Socjalizm? Bylo i z wiadomym skutkiem. Anarchia? Tez byla, np. Dziki Zachod i Dzikie Pola.
      Jakis korporacjonizm, faszyzm? Co jeszcze? Moze po prostu wszystko odrzucic i na niczym nie bazowac?
      • Gość: Koko Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.am.lodz.pl 14.01.03, 16:58

        A może rzeczywiście poszukać jakiejś nowej syntezy, skoro proste recepty jakoś
        się nie sprawdziły. Problem w tym, że walicie jak w dym w globalizację, nie
        bacząc, że już mnóstwo z tego nieszczęść wynikło. Ile jeszcze różnych WTC
        zamienić się musi w popiół...
        KOko
        • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 15.01.03, 10:55
          Gość portalu: Koko napisał(a):
          A może rzeczywiście poszukać jakiejś nowej syntezy, skoro proste recepty jakoś
          się nie sprawdziły. Problem w tym, że walicie jak w dym w globalizację, nie
          bacząc, że już mnóstwo z tego nieszczęść wynikło. Ile jeszcze różnych WTC
          zamienić się musi w popiół...
          KOko
          Kagan: Latwo radzic, trudno robic... A WTC samo sie prosilo: z NY chcieli
          rzadzic calym swiatem, jak z wiezy Babel... :(
          • Gość: Koko Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.am.lodz.pl 15.01.03, 11:45
            >Kagan: Latwo radzic, trudno robic...
            Ko: Nie wierzysz w tzw. trzecie drogi?? To wlasnie liberalowie reaguja
            alergicznie na koncepcje, ktore odbiegaja od podrecznikow, ktorymi maja nabite
            głowy.

            >A WTC samo sie prosilo: z NY chcieli
            > rzadzic calym swiatem, jak z wiezy Babel... :(
            Ko: Nie boisz sie, ze nawymyslaja Ci od Talibow?
            • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 15.01.03, 12:01
              Kagan: Latwo radzic, trudno robic...
              Ko: Nie wierzysz w tzw. trzecie drogi?? To wlasnie liberalowie reaguja
              alergicznie na koncepcje, ktore odbiegaja od podrecznikow, ktorymi maja nabite
              głowy.
              Ka: Ja w NIC nie wierze, ale tez nie widze powodu, dla ktorego tertium non
              datur... ;)
              A WTC samo sie prosilo: z NY chcieli rzadzic calym swiatem, jak z wiezy
              Babel... :(
              Ko: Nie boisz sie, ze nawymyslaja Ci od Talibow?
              Ka: Juz mi nieraz nawymyslali od komuchow, wiec czemu nie od talibow? ;)
              • Gość: Koko Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.am.lodz.pl 15.01.03, 12:36
                Gość portalu: Kagan napisał(a):
                > Ka: Ja w NIC nie wierze, ale tez nie widze powodu, dla ktorego tertium non
                > datur... ;)
                Ko: Czy mozna zyc bez jakiejkolwiek wiary? A czy nie wierzysz przynajmniej w
                jakis sens swojego pisania na Forum?
                Koko
                • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 15.01.03, 12:55
                  Ka: Ja w NIC nie wierze, ale tez nie widze powodu, dla ktorego tertium non
                  datur... ;)
                  Ko: Czy mozna zyc bez jakiejkolwiek wiary? A czy nie wierzysz przynajmniej w
                  jakis sens swojego pisania na Forum?
                  Ka: Jak widzisz mozna... :)
                  A pisze dla przyjemnosci a nie z powodu jakiejs tam "wiary"... ;)
                  • Gość: Koko Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.am.lodz.pl 15.01.03, 13:11
                    A jednak w cos wierzysz! Gdy wchodzisz na adres Forum, wierzysz, ze bedzie Ci
                    to sprawialo przyjemność (inna sprawa, ze zapewne masochistyczna;)).
                    W ogole wszedzie pelno jest w twoim zyciu ukrytych "wiar". Gdy rano wstajesz,
                    wierzysz, ze kapcie beda jak zawsze pod lozkiem, idac do pracy wierzysz, ze
                    szef bedzie mial kwasna mine, a otwierajac poranna gazete, ze twoje akcje znow
                    spadly - i nigdy sie jak dotad nie zawiodles;))) Wiara czyni cuda!
                    Ko.
                    • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 16.01.03, 13:54
                      Gość portalu: Koko napisał(a):
                      > A jednak w cos wierzysz! Gdy wchodzisz na adres Forum, wierzysz, ze bedzie Ci
                      > to sprawialo przyjemność (inna sprawa, ze zapewne masochistyczna;)).
                      > W ogole wszedzie pelno jest w twoim zyciu ukrytych "wiar". Gdy rano wstajesz,
                      > wierzysz, ze kapcie beda jak zawsze pod lozkiem, idac do pracy wierzysz, ze
                      > szef bedzie mial kwasna mine, a otwierajac poranna gazete, ze twoje akcje
                      znow
                      > spadly - i nigdy sie jak dotad nie zawiodles;))) Wiara czyni cuda!
                      > Ko.
                      Ka: Mylisz WIARE z OCZEKIWANIAMI opartymi na doswiadczeniach z przeszlosci!
                      • Gość: Koko Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.am.lodz.pl 16.01.03, 15:15
                        Masz racje! Choc moglbym zlosliiwe napisac, ze mylisz zarty z powaznymi
                        argumentami (ale tak nie napisalem;)). Tak na powaznie, to czasem takie
                        glupstwa pozwalaja cos glebiej zrozumiec. Wspolna plaszczyzna oceny takich
                        zjawisk jest poziom prawdopodobienstwa. To ze cos juz mialo miejsce w
                        przeszlosci, czyni jego zaistnienie w przyszlosci bardziej prawdopodobnym
                        (wcale nie koniecznie pewnym!). Jesli dane zjawisko powtarzalo sie juz
                        wielokronite - tym wieksze p-wo, ze znow sie pojawi, a jesli do tego bylo w
                        przeszlosci regularne, to znow p-wo znacznie wzrasta. Jednak sa zjawiska, ktore
                        jeszcze nigdy nie zaszly (przynajmniej w danym konkretnym miejcu, ale mimo tego
                        ich p-wo nie jest przez to rowne zero. Np. nigdy jeszcze nie wpadl do mojego
                        pokoju meteoryt, a przeciez teoretycznie moze to kiedys nast
                        • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 17.01.03, 01:25
                          Gość portalu: Koko napisał(a):
                          Masz racje! Choc moglbym zlosliiwe napisac, ze mylisz zarty z powaznymi
                          argumentami (ale tak nie napisalem;)). Tak na powaznie, to czasem takie
                          glupstwa pozwalaja cos glebiej zrozumiec. Wspolna plaszczyzna oceny takich
                          zjawisk jest poziom prawdopodobienstwa. To ze cos juz mialo miejsce w
                          przeszlosci, czyni jego zaistnienie w przyszlosci bardziej prawdopodobnym
                          (wcale nie koniecznie pewnym!). Jesli dane zjawisko powtarzalo sie juz
                          wielokronie - tym wieksze p-wo, ze znow sie pojawi, a jesli do tego bylo w
                          przeszlosci regularne, to znow p-wo znacznie wzrasta. Jednak sa zjawiska, ktore
                          jeszcze nigdy nie zaszly (przynajmniej w danym konkretnym miejcu, ale mimo tego
                          ich p-wo nie jest przez to rowne zero. Np. nigdy jeszcze nie wpadl do mojego
                          pokoju meteoryt, a przeciez teoretycznie moze to kiedys nastapic.
                          K: Oczywiscie! Ale poniewaqz my sie zgadzamy, to poczekajmy na tych,
                          co sie z nami NIE zgadzaja!
                        • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / *.gennet.ee 17.01.03, 01:26
                          "Joe Mizzi" (joemizzi@global.net.mt) wrote:
                          Your objection to the doctrine of salvation by faith alone, apart from good
                          deeds, is very serious indeed. If what you say is the logical inference from
                          this doctrine, namely that a mass murderer can believe and while he carries on
                          with his murders, he end up in heaven - then the Gospel that Evangelical
                          Christians uphold would be nothing less than an insult to the justice and grace
                          of God.
                          LK: So is the catholic practice of confession and absolution of sins.
                          Let me say it clearly: NO MAGIC PRACTICES, incl. faith, confession and other
                          meaningless rituals can erase our sins. If one has murdered other human being,
                          so he or she must pay for it. If you believe in God and Eternal Soul,
                          so you must also accept, that the sentence received by such a murderer on this
                          world is of no consequence for his/hers soul. Punishment here is
                          of NO consequence for the eternal soul! But, what is more important, no priest
                          or pastor can promise salvation based on faith and/or so-called "good deds". If
                          you really believe in God, you should accept, that ONLY GOD can make a final
                          decision, and that you canNOT know anything about this decision, and are unable
                          to influence it at all! God is a truly INDEPENDENT, omniscient, omnipresent and
                          omnipotent JUDGE, and no human being can influence God's judgement. If one
                          promisses, that can influence such a judgement, he or she is simply a FRAUD!
                          Isn't it simple and logical?

                          On the other hand, if a murderer on his death bed asks me
                          about the way of salvation, what should I tell him to relieve him from the
                          terrible fear of hell? Can I tell him to believe and do enough good deeds to
                          make up for his sins? Would that be a Gospel - good news - to him? No,
                          rather, it would send him despairing into a hopeless eternity.
                          LK: You should tell him/her a TRUTH! The truth, that you simply don't know what
                          will happen to him, as he will be on God's mercy. No good deeds can cancel some
                          crimes, such a murder, but, who knows, God may forgive everyone, may not
                          forgive to anyone, or may be selective. He is a truly
                          INDEPENDENT judge, so no one can predict his verdicts!

                          I am therefore anxious to explain what I mean, and what I don't mean by that
                          doctrine! Please give me this chance. When we say, salvation by faith alone, we
                          mean that we depend completely on Jesus Christ for forgiveness and
                          reconciliation with God.
                          LK: It is a compete rubbish! If Jeshua ben Miriam ("Jesus") was a God,
                          so he was the same as Jehova! Any way, we should depend on the GOD,
                          not on a human being, one Jeshua!

                          We admit our sin, our guilt, and our inability to pay our debt. Our faith means
                          a complete reliance on Jesus. We are saying, I depend on you Jesus to pay the
                          debt I owe to God's justice.
                          LK: Tell me clarly: do you believe in ONE God, or in at least TWO
                          Gods: Jeshua & Jahveh? And remember, we owe God nothing, as it was He, who
                          created us, so He, as our Creator and Master, is responsible for our behaviour,
                          the same way as dog's owner is responsible for that pet's behaviour!

                          I am sure that the blood that you shed on the cross of Calvary clears away all
                          my debt.
                          LK: On which basis you make such an outrageous and blasphemous statement?
                          How can someone's blood clear someone eleses debts? Anyway, God is a pure
                          spirit, so has no blood (blood for a spirit is an unnecessary atribute, so I
                          cut it using Occam's razor).

                          Furthermore, we do not attempt to supplement the work of Christ on the cross
                          by our religious works or anything else. It is not the blood of Jesus plus
                          our penances, and our suffering, and purgatory that cleanses our souls from
                          sin. It is the blood of Jesus alone that makes us clean. We cannot pay our
                          debt by doing good deeds. Our debt is paid in full by Christ.
                          LK: OK! So if our debt is fully paid in advance, we can do whatever we want,
                          including raping and killing, as you said cearly that :Our debt is paid in full
                          by Christ"!

                          That is why we say faith alone. Christ, in whom we have our confidence, is
                          able to save us completely, and we do not attempt to "help him" save us by
                          adding something of our own. We are like the patient who gives his consent
                          to the cardiac surgeon to operate on his heart because he trusts him. The
                          patient sleeps, the surgeon does all the work on him.
                          LK: OK! God is an ideal omniscient & onipotent surgeon, so he can
                          make us healthy in advance, by preventing the disease. So why this God
                          of yours will simply not prevent any serious crime, but knowlingly allows
                          murderers to murder? Isn't he an accomplice of those crimes? He knows, in
                          advance, that a crime will be commited, has all means to his disposal to
                          prevent those crimes, but does NOTHING to prevent them! I call such a behviour
                          not only highly unethical, but also criminal!

                          But I must quickly add this. That by faith alone, we do not mean faith that
                          is divorced from good works. As someone has said, it is faith alone that
                          saves, but the faith that saves is never alone.
                          LK: Why? Faith is a relation between human being and God. It does not need any
                          company, only a human being and a Divine Being!

                          For what is salvation? What happens to the person who believes in Christ. He
                          is forgiven, but that is not all. God also grants the believer a new heart
                          that abhors sins and loves righteousness. So the person who truly believes
                          is both forgiven and longs to live a godly life for the glory of God who
                          loves him so much. This is the honest desire of every true believer. Yet the
                          believer, although he does so many good deeds, he would not depend on them
                          for salvation.
                          LK: Why should a believer do any good deeds, as he/she is in advance saved by
                          the faith alone? If we are saved by faith alone, so making good deeds is simply
                          unecessary, waste of time, money & other limited resources, we got in our
                          disposal!

                          The Lord is so good that He rewards his servants for their good deeds.
                          LK: Why? Why do you think that God must punish & reward? If faith is
                          sufficient, than deeds are nothing. If God is good, that he will forgive
                          anyone, incl. nonbelievers, believers in other gods and worst criminals.
                          So if God is truly good, as you say, that even faith is unnecessary!
                          After all, God's goodness is LIMITLESS! Otherwise you will be a heretic,
                          who implies, that God has some limitations... :(

                          Yet for salvation, the Christian's faith is in Christ from the
                          beginning to the end.
                          LK: It is a very dangerous satement, as in Exodus 20:3 it is clearly said, that
                          there is only ONE God, namely Jehovah! There is no second God (appart from
                          Satan, "God of this World"), so your "Christ" named Jeshua is a false Messaiah,
                          and his cult is a FALSE cult (se Exodus 20:4-6).

                          Now I am fully aware of many 'believers' who care very little about
                          righteousness. They may even delude themselves into thinking that since they
                          believe they can go on sinning away and still be saved at the end. They are,
                          of course, fools. They know nothing of the grace of God. Their 'faith' is
                          nothing, it is dead and useless.
                          LK: Why? You said it clearly, that "our debt is paid in full by Christ"!
                          And grace of God MUST be limitless, as God IS limitless, so he must,
                          by definition, forgive anyone!

                          So, in brief, A sinner is not saved because of his works; he is saved by the
                          work of Christ on the cross.
                          LK: Complete rubbish! Your "Christ" was a false pretender, who died on the
                          cross. God is ETERNAL, so canNOT die, thus your faith is a pagan faith in a
                          false god, one Jeshua ben Miriam! Remember Exodus 20:2-6!

                          The person who trusts in Christ is saved on the merits of Christ,
                          not by the merits of personal works.
                          LK: OK! So one can do whatever he/she wants, as salvation is fully
                          guaranted for the faithfull!

                          The believer performs good deeds because he loves his saviour, not
                          to buy or merit salvation.
                          LK: So doing those good deeds is unnecessary, and fully opti
                          • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE (2) IP: proxy / *.gennet.ee 17.01.03, 01:28
                            (Part 2)

                            The believer performs good deeds because he loves his saviour, not
                            to buy or merit salvation.
                            LK: So doing those good deeds is unnecessary, and fully optional.

                            So Lech, the murderer can brag about his belief. Unless his profession of
                            faith is accompanied by a changed life, he is deceiving himself.
                            LK: Here you contradict yourself! You said it clearly that "our debt is paid in
                            full by Christ"! But now you ad, that one must chnage his/her life, so
                            our debt is NOT paid in full by Christ!

                            If, on the other hand, he desires to know how to be saved, I can only tell him:
                            Believe on the Lord Jesus Christ and your shall be saved, as the apostle told
                            the jailer in Acts 16. If he truly believes he will certainly be saved because
                            God keeps his promises!
                            LK: OK! Now you say something TOTALLY different, namely that faith alone is
                            suffuicient for salvation, so deeds are nothing! You don't know what to say, so
                            your statements are contradictory!

                            And if he truly believes, and is therefore truly saved, like the woman in
                            the gospel who loved much because she was forgiven much, he too would spend
                            the rest of his days on earth serving and loving the Lord who died for him!
                            LK: Why? Why to bother, if anyway "our debt is paid in full by Christ"?

                            I hope, Lech, that you can understand a bit better what Evangelicals mean by
                            salvation by faith, not works.
                            LK: NO! Now I understand eeven better, that your faith is a complete
                            rubbish, a collection of contardictory, and even self-contradictory
                            statements, as well as it is in direct opposition to the Decalogue!

                            If you like to read more on this important topic, please go to
                            www.justforcatholics.org/salvation_works.htm
                            LK: I have already read it, and found it even more stupid than your "Holy
                            Scripctures"! It is simply illogical and self-contradictory!

                            Take care, and may God bless you.
                            LK: Which God? God of New or Old Testament?
                            • Gość: To ja! Ide spac (u mnie po 12PM) - NT IP: *.vic.bigpond.net.au 21.01.03, 14:28
    • Gość: jezus Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.sympatico.ca 21.01.03, 17:57
      Ty, qurwa, tu nie katedra, chcesz sie pomadrzyc, to idz do szkoly!
      • Gość: Kagan Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.vic.bigpond.net.au 22.01.03, 08:26
        Gość portalu: jezus napisał(a):
        Ty, qurwa, tu nie katedra, chcesz sie pomadrzyc, to idz do szkoly!
        K: Sza, zydzie! ;)
        • Gość: Yidele Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: proxy / 196.40.43.* 22.01.03, 09:40
          Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > Gość portalu: jezus napisał(a):
          > Ty, qurwa, tu nie katedra, chcesz sie pomadrzyc, to idz do szkoly!
          > K: Sza, zydzie! ;)
          A jaki tam on zydek? Matka jego nie mogla byc prawdziwa zydowka,
          bo go nie wychowala w wierze prawdziwej, zyli mojzeszowej, i stad te
          pozniejsze klopoty.
    • Gość: W skrocie: Re: KATOLICY I LIBERALOWIE IP: *.vic.bigpond.net.au 26.01.03, 11:15
      1) Bardzo istotna funkcja pojecia "wolnosci" w obu formacjach.
      2) Zawezenie pola swiadomosci.
      3) Podobienstwa w traktowaniu innych wierzen i doktryn.
      4) Sposob sytuowania przyszlych korzysci osiaganych dzieki obecnym
      wyrzeczeniom.
      5) Podobnie dwuznaczna rola "kaplanow".
      6) Podobnie beztroski i eksploatacyjnych stosunek do Planety i jej
      przyszlosci.
      7) Wzajemne wspieranie sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka