Dodaj do ulubionych

Siódme wtajemniczenie

01.06.06, 21:24
Taka książka jednego z moich ulubionych pisarzy z dzieciństwa - Niziurskiego.

Już nie pamiętam, ale mniej więcej chodziło o to, że były dwie "bandy"
szkolno-podwórkowe (Matuski i jeszcze jacyś inni) i były stopnie
wtajemniczeń. Panował duch wojny, walki i niechęci. [...] W finale książki
(siódme wtajemniczenie) okazuje sie, że nie ma żadnej wojny, a chłopcy
świetnie dogadani wymieniają się lekcjami.
Dziablo przypomina to sytuację KK i PRL. ci co wiedzą o tym niczego nie chcą
ujawniać. A Zaleski i Popiełuszko - cóż, byli na nizszym stopniu
wtajemniczenia. Wałęsa był nieźle wtajemniczony :)
Obserwuj wątek
    • eric_theodore_cartman Re: Siódme wtajemniczenie 01.06.06, 21:25
      niepoprawnypolitycznie napisał:

      > Taka książka jednego z moich ulubionych pisarzy z dzieciństwa - Niziurskiego.
      >
      > Już nie pamiętam, ale mniej więcej chodziło o to, że były dwie "bandy"
      > szkolno-podwórkowe (Matuski i jeszcze jacyś inni) i były stopnie
      > wtajemniczeń. Panował duch wojny, walki i niechęci. [...] W finale książki
      > (siódme wtajemniczenie) okazuje sie, że nie ma żadnej wojny, a chłopcy
      > świetnie dogadani wymieniają się lekcjami.

      I kanapkami z szynką! A na Wielki Wander klada laskę:-)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka