janbezziemi
17.06.06, 13:18
O obiektywną, opartą na rzeczowych argumentach ocenę sytuacji w Polsce
zaapelował ambasador RP we Włoszech Michał Radlicki do znanego włoskiego
dziennikarza Gada Lernera w liście, opublikowanym na łamach dziennika "La
Republica".List dyplomaty jest reakcją na telewizyjny program Lernera na
temat Polski oraz jego artykuł "Jad Radia Maryja, drugie oblicze wiary
Polaków" który ukazał się na łamach rzymskiej gazety.Odnosząc się do programu
w telewizji La 7, w którym sam brał udział, ambasador Radlicki zauważył, że
Lerner przedstawił w nim nasz kraj jako "pogrążony w chaosie, populizmie i
ksenofobii oraz kipiący antysemityzmem". Ambasador zapewnił, że nie ma
zamiaru negować istnienia negatywnych zjawisk, ale - jak stwierdził - nie są
one typowe dla Polski. W tym kontekście wymienił "symptomy choroby szerzącej
się w całej Europie", takie jak profanacja żydowskiego cmentarza we Włoszech,
zabójstwo polityka Pima Fortuyna w Holandii, zamieszki w Paryżu.
W zamieszczonej pod listem odpowiedzi Gad Lerner, jak donoszą Interia,
podkreślił, że "w przeciwieństwie do Francji i Holandii, dzisiaj w Polsce
partie populistyczne o nutach ksenofobicznych weszły w skład rządzącej
większości".
W artykule, zamieszczonym 28 maja na łamach dziennika "La Repubblica" Lerner
stwierdził między innymi, że w Polsce istnieje "wypaczona wersja
chrześcijaństwa w wersji Radia Maryja", które szerzy "reakcyjny populizm".
Napisał też, że Polską rządzą "homofobiczni bliźniacy Kaczyńscy,
antyeuropejczyk Lepper i antysemita Giertych".