Dodaj do ulubionych

Zyta sprzed 2 lat

29.06.06, 09:46
Przyznam, ze nie sledze z najwieksza uwaga watkow sprawy Gilowskiej, byc moze
pytanie, ktore zadam, zostalo juz zadane. Jesli tak, z gory przepraszam.

Pytanie: dlaczego 2 lata temu zaczeto przygotowywac lub przygotowywano juz od
jakiegos czasu kwity na Zyte? Kim byla Zyta wtedy i jak istotne miala miec
plany, ze ktos uznal za stosowne spreparowac cos na nia? Dlaczego sprawa
zajmowal sie az general sluzb? Czemu Zyta byla wtedy taka wazna?
Obserwuj wątek
    • haen1950 Re: Zyta sprzed 2 lat 29.06.06, 09:55
      Na gadaninę Zyty trzeba brać podobną poprawkę, jak na gadaninę pisiorków.
      Mam nadzieję, że ten sąd oprze się naciskom i wyjaśni sprawę. Wbrew woli Zyty,
      która robi wszystko, by zaciemnić sprawę. Zobaczymy, co postanowią dzisiaj.
      Zauważ, że zapraszają ją na posiedzenie, a Zyta się kryguje.
      • bryt.bryt Re: Zyta sprzed 2 lat 29.06.06, 09:57
        haen1950 napisał:

        > Na gadaninę Zyty trzeba brać podobną poprawkę, jak na gadaninę pisiorków.
        > Mam nadzieję, że ten sąd oprze się naciskom i wyjaśni sprawę. Wbrew woli Zyty,
        > która robi wszystko, by zaciemnić sprawę. Zobaczymy, co postanowią dzisiaj.
        > Zauważ, że zapraszają ją na posiedzenie, a Zyta się kryguje.

        Branie poprawki to jedno, a szukanie sensu to drugie. Mnie naprawde zadziwia to,
        ze 2 lata temu Zyta byla lub miala byc tak wazna, ze ktos preparowal na nia
        kwity. Moze za malo wiem, ale nie przypominam sobie nic szczegolnego dotyczacego
        Zyty w tamtym okresie.
        • rydzyk_fizyk Ciekawe 29.06.06, 10:13
          Wtedy występowała o status pokrzywdzonej, a podobno informacje Foglerowej
          wyśmiała?
          Wywiad z dzisiejszej "Rz"

          -Może dlatego, że widziała pani swoją teczkę?

          Zyta Gilowska: Nigdy niczego nie widziałam. W czasie wizyty w IPN razem z Janem
          Rokitą w kwietniu 2004 roku zwróciłam się o status pokrzywdzonej. Nie uzyskałam
          go. Z zawiłych wypowiedzi prezesa zrozumiałam, że żadnych papierów nie ma. Te
          same wypowiedzi Rokita zinterpretował inaczej: że gdzieś musi być jakiś numer
          ewidencyjny albo mikrofilm. Nigdy sama w IPN nie byłam. A jeśli chodzi o
          szantaż - wskazuje na niego sekwencja zdarzeń, którą właśnie przez trzy godziny
          szczegółowo relacjonowałam prokuratorom.

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060629/kraj/kraj_a_2.html
          • peer2 A po co ona występowała o swoją teczkę 29.06.06, 10:15
            wspólnie z Rokitą? Sama nie potrafiła? Taka niezaradna? Ładną wicepremier
            mieliśmy...
        • haen1950 Re: Zyta sprzed 2 lat 29.06.06, 10:17
          A nie przychodzi ci do głowy zwyczajne wytłumaczenie, że baba ma sporo za
          uszami i była kopalnią wiedzy dla lubelskich esbeków o tym, co dzieje się na
          opozycyjnym przecież KUL?
          Dwa lata temu z dużym pradopodobieństwem mozna było założyć, że opozycja, czyli
          POPIS obejmie wkrótce władzę. Że tak beznadziejnie głupia baba bedzie przyszłym
          ministrem finansów. W najżywotniejszym interesie Polski było temu zapobiec.
          • bryt.bryt Re: Zyta sprzed 2 lat 29.06.06, 10:45
            haen1950 napisał:

            (...)
            > Dwa lata temu z dużym pradopodobieństwem mozna było założyć, że opozycja,
            > czyli POPIS obejmie wkrótce władzę. Że tak beznadziejnie głupia baba bedzie
            > przyszłym ministrem finansów. W najżywotniejszym interesie Polski było temu
            > zapobiec.

            Zapobiec kompromitujac ja juz po objeciu urzedu, czy informujac zawczasu
            (dwukrotnie!) poprzez waznego generala?
            • haen1950 Re: Zyta sprzed 2 lat 29.06.06, 11:00
              Dla mnie główną informacją był fakt, że o sprawie od poczatku jej wznowienia
              informowany był Wasserman. Może nawet maczał łapy w tym wznowieniu. Ale napewno
              miał wpływ na przebieg zdarzeń i Kaczyński też.
              Dopiero w ostatniej fazie Kaziu zwietrzył swoją szansę na przetrwanie i stąd
              całe zamieszanie. Ten hak miał być kijem na Kazia i Zytę, ale każdy kij ma dwa
              końce. Kaczyńscy do prowokacji to się nadają tak, jak Wasserman do montażu
              wanny.
    • ayran Re: Zyta sprzed 2 lat 29.06.06, 10:53
      Nie popadajmy w przesadę. Dwa lata temu Gilowska była jedną z osób w PO, często
      zabierającą głos w sprawach gospodarczych. Służby puszczały w obieg różne
      informacje, ta o Gilowskiej nie została jakoś specjalnie nagłośniona, ale była
      też np. pogłoska o tym, jak to żona Rokity miała być w młodości przeszkolona
      przez KGB.
    • pies_na_czarnych Re: Zyta sprzed 2 lat 29.06.06, 11:00
      bryt.bryt napisał:
      > Dlaczego sprawa
      > zajmowal sie az general sluzb? Czemu Zyta byla wtedy taka wazna?

      Mysle, ze tutaj nalezy szukac sedna sprawy.
      Ktos przez pomylke, lub celowo wydal jej akta do IPN. Sa ludzie, ktorych akta
      nie powinny sie tam znalezc. Moze ta mala babeczka nalezy do tego grona.


    • premier_pacynka Czemu tylko teczka Hiacynta zostala sfalszowana??? 29.06.06, 11:02
      .... mysle ze odpowiedzialem Ci pytaniem na pytanie...
    • bryt.bryt przyczynek 29.06.06, 11:11
      Dodam jeszcze takie cos jakos zwiazane ze sprawa preparowania kwitow. Otoz dzis
      rano w Tok FM byla mowa o teczkach i ich kreatywnym traktowaniu i ktos cos
      powiedzial o sprawie Oleksego - ze wtedy tez cos bylo na rzeczy, jakies
      ingerencje w dokumenty, a psa z kulawa noga to nie obchodzilo. Zupelnie inne
      podejscie niz dzis. Cos w ten desen.
      • haen1950 Mówiłem, Zyty nie było 29.06.06, 11:25
        na posiedzeniu sądu. Może złozyć wniosek o autolustrację. Ale nie złoży.
        Powie,że ma dość chamstwa i intryg i idzie na grzyby.
        Może jednak sąd tę sprawę rozpatrzy bez jej wniosku.
        Cała ta piętrowa intryga zaczyna być zrozumiała i jasna.
        • bryt.bryt Re: Mówiłem, Zyty nie było 29.06.06, 11:30
          haen1950 napisał:

          (...)
          > Cała ta piętrowa intryga zaczyna być zrozumiała i jasna.

          Ja przyznam, ze sie troche zgubilem.
          • haen1950 Re: Mówiłem, Zyty nie było 29.06.06, 11:41
            Trzeba się zwrócić do prymitywnego widzenia świata przez Kaczyńskiego i
            Wassermana. Ci dwaj są tu motorem intrygi. To swiat teczek, haków i prowokacji.
            Wiedzieli, że nad Gilowską i Kaziem muszą zachowac bezwzgledną kontrolę. Już
            się okazuje, że na Kazia mają grube papiery ale z Zytą tak łatwo nie było.
            Wzmocnili jej współpracę z lubelskim SB. Do tego stopnia, że dokumenty w końcu
            trafiły do RIP, który praktycznie zamykał sklepik.
            I tu RIP im wywinął numer. Polazł z tym do Kazia i nadał sprawę. Wiedział, że
            chodzi o to, żeby Gilowska chodziła na krótkiej smyczy Jarusia i tego
            elektrycznego czubka. A Kaziu szybko udusił Zytę i powołał swego człowieka.
            Walczy z Kaczorem o przezycie.
            Resztę sobie dośpiewaj.
      • michal00 Re: przyczynek 29.06.06, 11:53
        Fajnie ze to przypomniales. Wtedy chodzilo o to, ze Oleksy odwiedzil
        Dukaczewskiego w siedzibie WSI (w niedziele). Zupelnie przypadkowo w tym samym
        dniu zostal wezwany do pracy facet od archiwow WSI. Dukaczewski potem mowil, ze
        spotkanie z Oleksym nie mialo zwiazku z lustracja i kazdy moze do niego
        przyjsc. :-) Zlosliwi mowia, ze to wtedy znikly z teczki pewne materialy.
      • premier_pacynka Oleksy to byl dla wszystkich mediow komuch wiec 29.06.06, 12:24
        i standardy dla mediow byly inne, zreszta 2 lata temu chodzilo tylko i
        wylacznie o dokopanie SLD a teraz historia sie odwraca i "bohaterow" szkaluja
    • haen1950 Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 12:44
      Teraz pisiory obłudnie będą wrzeszczeć o układzie sędziowskim, chociaż
      świadomie do tej decyzji doprowadzili. Najbardziej mordę drzeć bedzie ten
      sprawiedliwy rydzykowy katolik, Marcinkiewicz. Jego adwersarze Kaczyński i
      Gosiewski jeszcze bardziej.
      Brawa dla tego sądu, że oparł się naciskom politycznym.
      A Zyta wniosku o autolustrację nie złoży. Bedzie odstawiać Matę Hari lub
      Dreyfussa, bardzo to lubi.
      • snajper55 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 12:48
        haen1950 napisał:

        > A Zyta wniosku o autolustrację nie złoży. Bedzie odstawiać Matę Hari lub
        > Dreyfussa, bardzo to lubi.

        Autolustracja jej nie przysługuje.

        S.
        • haen1950 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 12:53
          snajper55 napisał:
          > Autolustracja jej nie przysługuje.

          Przysługuje natomiast zazalenie. To może złożyć, bo zostanie odrzucone.


      • bryt.bryt Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 13:08
        haen1950 napisał:

        (...)
        > A Zyta wniosku o autolustrację nie złoży. Bedzie odstawiać Matę Hari lub
        > Dreyfussa, bardzo to lubi.

        Jakos nam sie Zyta zdewaluowala w ostatnim roku. Chyba wszyscy instynktownie
        mysla o niej, ze jest ofiara, ze jest bezradna - i w kontekscie osiagniec w MF i
        w sprawie kwitow SB. A kiedys bylo zupelnie inaczej ...
        • haen1950 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 13:28
          Pisiorki, a raczej ich springerowy kundelek Karnowski już szczekają i szarpią
          nogawki spodni sędziego Olszewskiego. Tymczasem facet odwalił dobrą robotę.
          Zorientował się w montowanym przez pisiorków mechaniźmie szantażu wobec i
          Gilowskiej i Marcikowskiego. Ujawnił i skasował te mafijne zamiary. Zyta
          poleciała, ale słusznie jej się to nalezało. Bo czysta to ona na pewno nie jest.
          Najweselsze jest to, że gdańska kaczmarkowa prokuratura ma dochodzić prawdy,
          już to widzę.
          W kazdym razie pisiorki muszą działać na własny, nie cudzy rachunek. I
          popełniać błędy na swoje konto. I żreć się miedzy sobą, opozycja niech się
          trzyma od tego z daleka, może się zagryzą na śmierć.
          • michal00 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 13:32
            czubku - o jakim szantazu pierdzielisz? kto zaczal przesluchiwac bylych esbekow
            i na tej podstawie sporzadzil wniosek? jak bylby mozliwy szantaz gdyby nie
            dzialanie RIP? przeciez nawet Nizienski uznal, ze materialy sa za slabe zeby.
            • haen1950 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 13:41
              michal00 napisał:

              > czubku - o jakim szantazu pierdzielisz? kto zaczal przesluchiwac bylych
              esbekow
              >
              > i na tej podstawie sporzadzil wniosek? jak bylby mozliwy szantaz gdyby nie
              > dzialanie RIP? przeciez nawet Nizienski uznal, ze materialy sa za slabe zeby.

              Może mi w takim razie wyjasnisz, po co Jaruś wczoraj na gorąco pojechał czytać
              zeznania Gilowskiej? Czemu go ta sprawa tak mocno parzy w kuperek? Nawiasem
              mówiąc, to ten kurdupel stoi ponad prawem w tym kraju, jest tylko zwyczajnym
              posłem, nie mam racji? Ech, pisiorki, głupie pisiorki.
              • michal00 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 13:48
                nie wiem o jakich zeznaniach gilowskiej mowisz. co to ma do rzeczy? trzymaj sie
                tematu.
                • haen1950 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 13:52
                  Zytę przesłuchiwali wczoraj gdańscy prokuratorzy na polecenie Kaczmarka w
                  Warszawie. Zaraz po jej zeznaniach z prokuratorami rozmawiał Jaruś. Mało
                  istotna informacja ale dla mnie wazna. Już się nawet nie krępuje w swojej
                  bezczelności.
                  • michal00 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 13:55
                    a o czym z nimi rozmawial, w jakim charakterze i na czym polega bezczelnosc? No
                    i tradycyjnie - jaki to ma zwiazek z tematem? - jestes w stanie odpowiedziec,
                    czy dalej bedziesz belkotal?
                    • ayran Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 14:12
                      Jeśli faktycznie rozmawiał z gdańskimi prokuratorami bezpośrednio po
                      przesłuchaniu Gilowskiej, to jest to niestosowne. Gdańscy prokuratorzy przybyli
                      do Warszawy specjalnie po to, żeby w ramach czynności śledczych przesłuchać
                      Gilowską, w związku z tym - niezależnie o czym by naprawdę rozmawiali (na
                      przykład tak jak Oleksy z Dukaczewskim o sprawach towarzyskich albo Jaskiernia
                      z niejaki Skórką o piłce nożnej), byłoby to niewłaściwe.
                    • haen1950 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 14:42
                      michal00 napisał:

                      > a o czym z nimi rozmawial, w jakim charakterze i na czym polega bezczelnosc?
                      No
                      >
                      > i tradycyjnie - jaki to ma zwiazek z tematem? - jestes w stanie odpowiedziec,
                      > czy dalej bedziesz belkotal?

                      Czu udawanie idioty masz wpisane do obowiązków? Chyba że, pisiaczek, biedaczek,
                      ciemniaczek. Na to nie ma lekarstwa.
                      • michal00 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 14:53
                        > Czu udawanie idioty masz wpisane do obowiązków? Chyba że, pisiaczek,
                        biedaczek,
                        >
                        > ciemniaczek. Na to nie ma lekarstwa.

                        Mam wrazenie, ze ty nie udajesz idioty, lecz nim jestes.

                        kto zaczal przesluchiwac bylych esbekow
                        i na tej podstawie sporzadzil wniosek? jak bylby mozliwy szantaz gdyby nie
                        dzialanie RIP? w jaki sposob PiS sklonil RIP do przesluchania esbekow, co bylo
                        warunkiem koniecznym powstania afery? czekam, choc nadzieja na sensowna
                        odpowiedz jest niewielka.
                        • haen1950 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 15:03
                          Czy przyjąłeś do swojej jaźni informację, że Wasserman był od początku w
                          sprawie tej lustracji? Czy wątpisz w to, że Wassermann jest człowiekiem
                          Jarusia? Czy wiesz, że ze służb się tak naprawdę nigdy się nie wychodzi?
                          Gdyby Wasserman nie udzielił swego błogosławieństwa to nikt do zeznań tych
                          esbeków by nie zmusił, oni chcą mieć święty spokój, to starsi faceci. Na jaką
                          cholerę im ten kłopot? Teraz żałują, że dali się wpuścić w maliny na golasa.
                          • michal00 Re: Sąd odmówił. I bardzo dobrze. 29.06.06, 15:10
                            Moj Boze, co za bzdury. Rozumiem, ze RIP tez jest w rekach Wassermana i
                            Jarusia, ktorzy zmusili go do przesluchania zmuszonych uprzednio do klamania
                            esbekow, a teraz dla niepoznaki udaja, ze nie mieli z tym nic wspolnego. I tu
                            sie mowi o manii przesladowczej Kaczynskiego i jego wierze w spiski. Pie..ij
                            sie zdrowo w glowe czubku - pomoc to moze nie pomoze, ale na pewno nie
                            zaszkodzi.
    • capitalissimus Żałosny babsztyl z parciem na koryto 29.06.06, 14:59
      była nikim. ot, taką dużo gadającą babą, która w przeszłości, niczym Hejmo,
      paplała bez pojęcia a teraz żałośnie skomle o litość ('ula, ty boga w sercu nie
      masz, weź coś powiedz'
      • pies_na_czarnych Re: Żałosny babsztyl z parciem na koryto 29.06.06, 15:36
        capitalissimus napisał:

        > była nikim. ot, taką dużo gadającą babą, która w przeszłości, niczym Hejmo,
        > paplała bez pojęcia a teraz żałośnie skomle o litość ('ula, ty boga w sercu
        nie
        >
        > masz, weź coś powiedz'
        >

        Niestety wielu jest takich na top stanowiskach i nie jest to wcale babska
        specjalnosc :o((
    • nowytor3 Dupku, zapytaj co kolesie na Tuska, Rokitę 29.06.06, 15:08
      i innych polityków przygotowali.
      SBecja i złodzieje z SLD przygotowywali się na okoliczność utraty władzy i
      rozliczenia ich przekrętów. Wprawdzie władzę stracili ale każdemu są w stanie
      kija w szprychy włożyć.
      • peer2 Re: Dupku, zapytaj co kolesie na Tuska, Rokitę 29.06.06, 15:11
        Po co te nerwy, miłośniku kapusiów, różowy lumpenliberale, łżeelito, bura suko?
        Zawsze chciałem to napisać! I w końcu mam okazję, jak miło się czyta
        bezkrytycznych miłośników lustracji, który nagle zaczęli przeciw lustracji
        występować.
        • nowytor3 Naucz się czytać ze zrozumieniem dziecino 29.06.06, 15:29

          • peer2 Re: Naucz się czytać ze zrozumieniem dziecino 29.06.06, 15:32
            Od lumpenliberałów z lupanaru rad nie przyjmuję.
            • haen1950 Pisiory brną dalej 29.06.06, 15:36
              Kaziu jednak się stawia. Proponuje Zycie powrót do rządu. Ciekawe, na ile
              głupota Gilowskiej jest prawdziwa? Ależ w tym PiSie się kotłuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka