Dodaj do ulubionych

Bujalski PO zatrzymany na lotnisku

07.07.06, 08:46
Jak podalo TVN24 Bujalski zostal zatrzymany na lotnisku przez CBS pod zarzutem
przyjecia lapowki w wys. kilkuset tysiecy zl.
Uklad warszawski zaczyna pekac.
Obserwuj wątek
    • tribunus Re: Bujalski PO zatrzymany na lotnisku - link 07.07.06, 08:49
      wiadomosci.onet.pl/1352294,11,item.html
    • snajper55 Bujalski od lat nie należy do PO. ___nt 07.07.06, 10:38
      tribunus napisał:

      > Jak podalo TVN24 Bujalski zostal zatrzymany na lotnisku przez CBS pod zarzutem
      > przyjecia lapowki w wys. kilkuset tysiecy zl.
      > Uklad warszawski zaczyna pekac.
      • mmikki Re: Bujalski od lat nie należy do PO. ___nt 07.07.06, 10:40
        a politycznie ukształtował się w PC w czasach telegrafu
      • haen1950 Re: Bujalski od lat nie należy do PO. ___nt 07.07.06, 10:41
        Chcesz załgać krdupli? To sa mistrzowie swiata w tej dyscyplinie. Nawet szkopy
        zaczynają się bać własną dupę.
      • krystian71 Re: Bujalski od lat nie należy do PO. ___nt 07.07.06, 10:44
        od niecalych trzech, gdy zostal zawieszony w czlonkostwie po wybuchu tzw afery
        mostowej
        • jaa_ga Re: Bujalski od lat nie należy do PO. ___nt 07.07.06, 10:49
          A co powiesz na fakt,
          że ci z afery mostowej, wywaleni z PO,
          współpracują teraz ściśle z Klubem Radnych PiS?
          Co powiesz na fakt,
          że Bujalski objawił się jako pełnomocnik Biura Miss Polonia
          i załatwił z kasy Warszawy, decyzją tychże właśnie mostowców i pisowców,
          która ma większość w Radzie Warszawy,
          10 mln PLN na organizację Miss World?
          Jeśli nic nie powiesz, to NIC nie wiesz...
          • haen1950 Re: Bujalski od lat nie należy do PO. ___nt 07.07.06, 11:12
            Oni coś ostatnio samych swoich wyłapują i wsadzają. Dodatkowo niszczą ich
            jakimiś papierami. Dziwne to wszystko się robi. Ani SLD ani platforma nie
            ucierpiały.
            • jaa_ga Re: Bujalski od lat nie należy do PO. ___nt 07.07.06, 11:16
              Myślę, że zamiast realizować obietnice, składane układowi mostowemu przed
              absolutorium (to klub radnych, wywalonych z PO, teraz ręka w rękę z PIS w
              R.Warsz.) - wolą wsadzać:-)))))

        • snajper55 Re: Bujalski od lat nie należy do PO. ___nt 07.07.06, 11:07
          krystian71 napisała:

          > od niecalych trzech, gdy zostal zawieszony w czlonkostwie po wybuchu tzw afe
          > ry mostowej

          Nie pisz o zawieszeniu, bo nie jest on zawieszony, tylko wystąpił z PO. W 2003.

          S.
    • idiotyzmy-kacze Bujalski z PC - pierwszej jaczejki Kaczyńskich 07.07.06, 10:40
      został zatrzymany. Ilu jeszcze kolegów kaczek pójdzie siedzieć ?
    • splkm Bujalski był przewodniczącym RN Dembud 07.07.06, 11:10
      a czym jest Dembud ?? :)

      fidel.waw.net.pl/lwowska/skandal/gw6-11-2001.htm
      zbierzność nazwisk przypadkowa :)
    • ardon Re: Bujalski PO - od kiedy ? 07.07.06, 11:17
      Przecież Bujalski nie jest w PO od dwana a kumpli miął najpierw w Porozumieni
      Centrum a teraz w PiS. Gdzie pracuje Bujalski i kto nim szefuje ? No proszę o
      odpowież. Pisanie, że Bujalski jest z PO jest znów naciąganiem faktów. Odbije
      saię to czkawką dla PiSu. Sami wpadają we własne sidła.
      • splkm od wtedy 07.07.06, 11:21
        Rzeczpospolita": Układ Warszawski

        Od ośmiu lat, z krótką przerwą, Warszawą rządzą ci sami ludzie. Rekrutują się z
        grona lokalnych polityków SLD i PO (wcześniej UW). Opanowali stanowiska w
        większej części miasta, bez ich kontroli nic się tu nie może zdarzyć. Oni
        decydują o polityce miasta i o kadrach w samorządzie. Czasem zapominają, że
        powinni działać w imię interesu publicznego, a nie swojego zaplecza politycznego.

        Jedni nazywają to sitwą, inni mafią, ale najczęściej mówi się bardziej
        elegancko - układ. Hasło odsunięcia od władzy "układu warszawskiego" wypisali na
        swoich sztandarach politycy kandydujący na prezydenta Warszawy. Najmocniej
        akcentują to Lech Kaczyński, Julia Pitera, Zbigniew Bujak, Antoni Macierewicz.
        Ale przeciw układowi występuje też Andrzej Olechowski, którego zaplecze
        polityczne niewątpliwie z obecnym układem jest związane. Ludzie z układu to jego
        najbliżsi współpracownicy w kampanii wyborczej, zajmują też pierwsze miejsca na
        listach wyborczych PO. Podobne zaplecze ma kandydat na prezydenta z SLD - UP
        Marek Balicki. On jeden nie występuje przeciw układowi, co najwyżej mówi, jak
        wszyscy zresztą, o konieczności zaprowadzenia uczciwości w stołecznym samorządzie.

        Sojusz ma kamienice, Platforma ulice

        Układ narodził się w 1994 r. Wtedy pierwszy raz władzę w mieście objęły SLD i
        UW. Pierwszemu przewodził w Warszawie Jan Wieteska, drugiej - Paweł Piskorski.
        Prezydentem Warszawy został Marcin Święcicki z UW. Na początku układ był dosyć
        słaby. Jego rozkwit hamował częściowo Święcicki, któremu często nie podobało się
        zachowanie partyjnych kolegów. Nic dziwnego, że pod koniec kadencji był już
        wśród nich czarną owcą.

        Po wyborach 1998 r. Piskorski bezpośrednio sięgnął po rządy w stolicy.
        Początkowo w koalicji z AWS, a po ponad roku, po rozpadzie warszawskiej
        prawicy, ponownie z SLD. Oprócz Piskorskiego i Wieteski trzon grupy rozdającej
        karty stanowili: ze strony SLD Ryszard Mikliński, Marek Rasiński, Jacek
        Zdrojewski, Henryk Syroka, ze strony PO Paweł Bujalski, Piotr Fogler, Wojciech
        Kozak, Łukasz Abgarowicz, Jerzy Hertel.

        Układ podzielił stanowiska i wpływy. UW dostała stanowiska: prezydenta miasta
        (Piskorski), trzech wiceprezydentów (Wojciech Kozak, Tomasz Sieradz, Tomasz
        Siemoniak), dwóch wiceburmistrzów w Centrum i stanowiska dyrektorów dwóch
        dzielnic (Śródmieścia i Ochoty). Sojusz wziął stanowiska trzech wiceprezydentów
        (Ryszard Mikliński, Jacek Zdrojewski, Tadeusz Gajewski), burmistrza centrum
        (Wieteska), dwóch jego zastępców i dyrektorów pięciu dzielnic (Mokotowa, Woli,
        Żoliborza, Pragi-Północ i Pragi-Południe). Podzielono też stanowiska w
        zarządach dzielnic (po trzy na dzielnicę), wymieniano też - chociaż nie była to
        żelazna zasada - sekretarzy urzędów, rzeczników prasowych, szefów biur rad,
        szefów biur zarządów, dyrektorów wydziałów.

        Nie oznacza to, że w podległych urzędach i jednostkach nastąpiła generalna
        wymiana kadr. Kadry w dużej mierze i tak były lewicowe, często jeszcze z PRL.
        Układ szybko i zdecydowanie oczyścił jednak administrację z przeciwników
        politycznych, czyli działaczy AWS z poprzedniego rozdania.

        Jeśli chodzi o wpływy na poszczególne dziedziny działania samorządu, zasada ich
        podziału była prosta: SLD bierze na wszystkich szczeblach - od wiceprezydenta do
        inspektora w urzędzie dzielnicy - kulturę, sport, sprawy lokalowe (mieszkania i
        lokale użytkowe), oświatę, handel, pomoc społeczną. UW (potem PO) -
        architekturę, geodezję, planowanie przestrzenne, inwestycje, sprawy majątkowe
        (sprzedaż gruntów). Powstało nawet powiedzenie: SLD ma kamienice, Platforma ulice.

        Pałac Kultury bez Austriaków

        Najbardziej spektakularne były nominacje dla Pawła Bujalskiego (UW, potem PO) na
        prezesa spółki miejskiej Pałac Kultury i Nauki oraz dla rzecznika warszawskiego
        SLD i radnego Rady Warszawy Andrzeja Golimonta na szefa promocji tej spółki.

        Spółka to czterystu pracowników i 42 mln zł rocznego budżetu. Powołana została
        do zarządzania Pałacem Kultury, który jest jedynym w swoim rodzaju połączeniem
        biurowca, centrum targowego i centrum kulturalnego (kina, muzea, teatry, Sala
        Kongresowa). Największym źródłem dochodów PKiN jest wynajmowanie dużych
        powierzchni (sal, hallów i korytarzy) na wystawy i targi oraz Sali Kongresowej
        na koncerty, narady i zjazdy.

        Bujalski dostał władzę w Pałacu Kultury w zamian za stanowisko wiceburmistrza
        Centrum, które oddać musiał koalicjantowi. Bujalski ma bogatą kartę działacza
        samorządowego i politycznego. Zaczynał jako pierwszy burmistrz Woli, wtedy
        jeszcze z PC, który wsławił się rozbiciem po pijanemu służbowego samochodu.
        Potem był w UW, obecnie szefuje wolskiej Platformie.

        Golimont z kolei to jeden z najsłynniejszych - ze względu na cięty język -
        warszawskich radnych. Dziennikarz "Nie" i "Trybuny", wieczny rzecznik prasowy -
        obecnie warszawskiego SLD, wcześniej: PPS, sejmiku mazowieckiego, warszawskiej
        Straży Miejskiej i PKiN. Od kilku miesięcy dyrektor handlowy PKiN.

        Bujalski i Golimont uważani są za dobrych organizatorów, ludzi inteligentnych i
        kreatywnych, ale Bujalski ma opinię... niebezpiecznego. Co jakiś czas proponuje
        miastu kontrowersyjną inwestycję. Za czasów Święcickiego była to budowa za dwa
        miliony złotych komputerowo sterowanej fontanny na czterechset-lecie
        stołeczności Warszawy. Teraz, przed końcem kolejnej kadencji, próbował wpłynąć
        na władze miasta, by zgodziły się na wniesienie aportem dochodowej części Pałacu
        Kultury (biura, powierzchnie wystawiennicze) do spółki z firmą austriacką. - Nie
        potrafił jednak wykazać, dlaczego akurat z tą spółką, bez przetargu, miasto
        miałoby wejść w interes i jakie byłyby z tego korzyści -
        relacjonuje jeden z uczestników spotkania. Władze zgody nie dały.

        Układ ma to do siebie, że wciąga kolejne szeregi znajomych i towarzyszy
        partyjnych. Bujalski, jeszcze jako wiceburmistrz Centrum, postawił na czele
        Miejskiego Systemu Informacji (jednostka budżetowa gminy) kolegę z Wolskiej Izby
        Gospodarczej, której był prezesem, Michała Trzcińskiego. Żonę Trzcińskiego
        zatrudnia z kolei w PKiN.

        W Pałacu pracę znalazł też Hubert Gawor, syn Ewy Gawor, radnej Rady Warszawy
        ostatniej kadencji (Nowa Polska, Zgoda Warszawska, PO), szefowej Wydziału
        Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego gminy Centrum, członkini PO, oraz generała
        Mirosława Gawora, byłego szefa BOR, obecnie "szeryfa" Andrzeja Olechowskiego,
        kandydata na jego zastępcę w ratuszu. Generał Gawor też miał już coś wspólnego z
        samorządem. Jak ujawniła "Gazeta Wyborcza", figurował -
        obok "byłego ministra, wojskowych, handlarzy bronią, prezesów i dyrektorów z
        wielkich firm, posłów, radnych, polityków, a także oficerów BOR" - na liście
        członków ekskluzywnego klubu strzeleckiego, który korzystał ze strzelnicy
        wybudowanej przez samorząd. Strzelnica powstała kosztem 1,3 mln zł pod basenem
        klubu Warszawianka ("elegancka recepcja, dobrze zaopatrzony barek, skórzane
        kanapy, klimatyzacja, dziesięć torów strzeleckich. Nie wejdzie tu nikt z
        zewnątrz"). Choć jego podpis widniał pod deklaracją, Gawor twierdził, że nigdy
        do klubu nie przystąpił.

        Hasło Warszawianka już chyba zawsze kojarzyć się będzie w stolicy ze słowem
        skandal. Budowę kompleksu sportowego za samorządowe pieniądze powierzono
        fundacji. Radę nadzorczą obsadzono według klucza politycznego. Jej szefem był
        m.in. Łukasz Abgarowicz, wówczas radny, obecnie poseł PO. W efekcie działań
        fundacji za obiekt, który miał kosztować 20, zapłacono 120 mln zł. Kolejne
        kontrole odkrywały kolejne nieprawidłowości, a ostatnia - z NIK - zakończyła
        się dwoma wnioskami do prokuratury.
        • ardon Re: od wtedy 07.07.06, 11:28
          Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania.
          Zawsze kolaborował z fumflami z Porozumienia Centrum a teraz z PiS. nigdy nie
          identyfikował się z PO a tym bardziej z lewicą.
          Można nawet z imienia i nazwiska wymienić jego najbliższych fumfli.
          Jednak forum nie jest od tego, zrobi to CBŚ.
          • snajper55 Re: od wtedy 07.07.06, 11:39
            ardon napisał:

            > Można nawet z imienia i nazwiska wymienić jego najbliższych fumfli.

            Na przykład Andrzej Urbański. ;)))

            S.
        • jaa_ga To starocie sprzed kilku lat. Nie manipuluj, 07.07.06, 11:41
          Sprzed kampanii 2002
          • splkm droga jaa_go, powiedz zatem skoro posiadasz tą wie 07.07.06, 12:54
            dze, ile lat bujalski byl w PC a ile w UW+PO ???

            Domyslam sie ze tego nie uczynisz bo nie wiesz..
            zaraz sie okaze kto tu manipuluje :)
    • antykagan Re: Bujalski PO zatrzymany na lotnisku 07.07.06, 11:37
      tribunus napisał:

      > Jak podalo TVN24 Bujalski zostal zatrzymany na lotnisku przez CBS pod zarzutem
      > przyjecia lapowki w wys. kilkuset tysiecy zl.
      > Uklad warszawski zaczyna pekac.


      Dlaczego mendo łżesz, że Bujalski jest z PO? Szkoła kurskiego?
      • snajper55 Re: Bujalski PO zatrzymany na lotnisku 07.07.06, 11:39
        antykagan napisał:

        > Dlaczego mendo łżesz, że Bujalski jest z PO? Szkoła kurskiego?

        Małe pieski biorą przykład z burej suki.

        S.
        • ardon Re: Bujalski PO zatrzymany na lotnisku 07.07.06, 12:34
          snajper55 napisał:

          > antykagan napisał:
          >
          > Dlaczego mendo łżesz, że Bujalski jest z PO? Szkoła kurskiego?
          > Małe pieski biorą przykład z burej suki.
          -------------------------------------
          a bura suka z natury jest wredna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka