profesor.wilczur
03.08.06, 06:43
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=8437534&rfbawp=1154579647.653&ticaid=12136
Jakże łatwo było uśpić czujność przeciwnikow Naszego Premiera.
Teraz jawi się jako elegancki mąż stanu i jakże przepiękną polszczyzną się
wysławia. A jak rządzi! Donek to taki skołowaciały jest i nie ma już żadnych
planów.... Nagle, odbierając tekę premiera, stał się wzorem elegancji.
Osiągnął to bez sztabu ekspertów od wizerunku - pisze "Dziennik".
Kaczyński się nie zmienił. Dbanie o siebie potraktował jako konieczny koszt
władzy - tłumaczy metamorfozę jego bliski współpracownik. Premier jest po
prostu odpowiedzialny za Polskę. Nie reprezentuje już tylko siebie, ale cały
kraj - dodaje rzecznik rządu Jan Dziedziczak.