tribunus
03.08.06, 08:18
W GW pani Luczywo zabrala glos w sprawie lustracji Gilowskiej. Glos wpisujacy
sie w caloksztalt dzialalnosci antylustracyjnej GW. Pani Luczywo zgrabnie
przeskakuje z kwiatka na kwiatek. Tam skrzywdzony Przewoznik a tutaj
wyrozniona Gilowska, bo esbek swoim zeznaniem ja oczyscil. Nie mogac ukryc
frustracji tym faktem nawoluje do ukarania Wieczorka. Ja postawie tylko jedno
pytanie a co pani redaktor z przedawnienem ?
Pani Luczywo pezypomina ze GW piorem Pacewicza juz dawno stwierdzila ze wierzy
Gilowskiej ???
Czy GW jest sadem lustracyjnym ???
Ktos kto zatrudnia kapusia Maleszke sili sie na pouczenia innych, zalosne.
Korzystajac z okazji ze pojawila sie pani Luczywo zadam tylko jedno pytanie
- czy korzystala pani dzieki rodzicom z przywilejow jakie dawal PRL swoim
dygnitarzom ?