Dodaj do ulubionych

Na tego kardynała jednak można liczyć

08.08.06, 16:48
"Kard. Dziwisz: Nie wiem, kto to "Delegat" i mnie to nie interesuje"
------------------------------------------------------------------------

Nie wiem, kto grzeszył i mnie to nie obchodzi.

Zaiste, fascynujące podejście do Dekalogu.
Obserwuj wątek
    • kacza.republika.bananowa Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 16:52
      karlin napisał:

      > "Kard. Dziwisz: Nie wiem, kto to "Delegat" i mnie to nie interesuje"
      > ------------------------------------------------------------------------
      >
      > Nie wiem, kto grzeszył i mnie to nie obchodzi.
      >
      > Zaiste, fascynujące podejście do Dekalogu.


      wiesz jeśli chodzi o Dekalog, to najważniejsze dla chreścijanina jest to czy on
      sam go przestrzega, a nie jaranie się grzechami innych
      • karlin Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 16:54
        Ksiądz, którego obowiązkiem jest także udzielanie sakramentu spowiedzi, ma się
        nie ineteresować grzechami innych?

        Fascynująca jest ta "wyzwolona" teologia...
        • kacza.republika.bananowa Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 17:23
          karlin napisał:

          > Ksiądz, którego obowiązkiem jest także udzielanie sakramentu spowiedzi, ma się
          > nie ineteresować grzechami innych?
          >
          > Fascynująca jest ta "wyzwolona" teologia...


          A skąd Ty wiesz co Dziwisz powiedział Delegatowi w czasie spowiedzi?

          • karlin Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 17:25
            Sugerujesz, że Dziwisz kłamie?

            Panie, strzeż nas od sojuszników!
            • kacza.republika.bananowa Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 17:28
              karlin napisał:

              > Sugerujesz, że Dziwisz kłamie?
              >


              nie mylę spowiedzi, z publiczną wypowiedzią





              • karlin Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 17:30
                Czyli że kłamie publicznie?

                Coraz lepiej.
                • kacza.republika.bananowa Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 17:43
                  karlin napisał:

                  > Czyli że kłamie publicznie?
                  >

                  Kaczyński, nieustannie

                  > Coraz lepiej.

                  Bo ja wiem, jak dla mnie to łgał już w kampanii, jak bura suka.





                  • karlin Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 18:36
                    Co za błyskotliwy zwrot retoryczny!

                    Starczy ci na cukrową watę?
    • rekontra Michnika zabiegi nieskuteczne 08.08.06, 16:54
      karlin napisał:

      > "Kard. Dziwisz: Nie wiem, kto to "Delegat" i mnie to nie interesuje"
      > ------------------------------------------------------------------------
      >
      > Nie wiem, kto grzeszył i mnie to nie obchodzi.
      >
      > Zaiste, fascynujące podejście do Dekalogu.

      to jest inny format, zawsze był obok, ale bronię go, chociaż robi błędy.
      Pojedyńcze przypadki można krytykować, ale gawiedzi nie dawać sdatysfakcji.
      Trudno - jest taki łągodny, dawno nie był w Polsce.

      A Glemp wysłał dzisiaj czytelny sygnał, dla porownania prymas Wyszyński bardzo
      długo opierał się, by nie przyjąć Michnika, a tenże strasznie o to zabiegał :)

      ps. może zwabię Michnikiem dwóch formowiczów cierpiących na michnikozę, i
      zaprostestują ostro :)
    • jola_iza Re: Widzisz karołowaty 08.08.06, 17:04
      Według biblii co boskie -Bogu, co cesarskie- cesarzowi. Nie wydaje mi się, żeby
      wspólpraca z legalnymi służbami legalnego państwa mogła być grzechem. Bez
      względu na to jak to jest oceniane dzisiaj. Grzech można popełnić tylko
      świadomie, a więc TW na pewno nie grzeszyli.
      • karlin Panie, ulituj się nad nimi 08.08.06, 17:07
        Bo w głupocie swojej do bezbronnych baranów podobni.
        • p.smerf Re: Panie, ulituj się nad nimi 08.08.06, 17:10
          > Bo w głupocie swojej do bezbronnych baranów podobni.

          Dziwny to zwyczaj. Gadanie do lustra.
          • karlin papciu 08.08.06, 17:18
            Dostałeś już papiery na tryka?

            To spal, bo ciebie oszukali.
            • p.smerf Re: papciu 08.08.06, 17:26
              Jestem pod głębokim wrażeniem siły Twoich argumentów.
              • karlin Re: papciu 08.08.06, 17:27
                A co z nich zrozumiałeś błyskotliwy trollu?
                • jola_iza Re: papciu 08.08.06, 17:40
                  W tych argumentach nie ma nic do zrozumienia. One są silne swoją głupotą. Takie
                  osiłki intelektualne.
                  • karlin Re: papciu 08.08.06, 18:37
                    Baranki, ktore gładzą czerwone dywany....
    • pedopis lustracja pokazuje moralnosc Polakow- donosicieli 08.08.06, 17:06
      i swiadkow. to polskie bagno ma swoj dzien , na pokaz wszystkim i na
      posmiewisko.
      • sanitarny Re: lustracja pokazuje moralnosc Polakow- donosic 08.08.06, 17:37
        Pedopis masz 100%racje,znaja nas i dlatego maja takie a nie inne zdanie o nas i
        do tego dodajac sprawe "awansu" Kuklinskiego pokazujemy ze honoru u nas za
        grosz. Kuklinski na hak.
    • douglasmclloyd Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 17:17
      karlin napisał:

      > "Kard. Dziwisz: Nie wiem, kto to "Delegat" i mnie to nie interesuje"

      Zalatuje mi to Nikolskim.
    • delegat81 Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 08.08.06, 17:33
      karlin napisał:

      > "Kard. Dziwisz: Nie wiem, kto to "Delegat" i mnie to nie interesuje"
      > ------------------------------------------------------------------------
      >
      > Nie wiem, kto grzeszył i mnie to nie obchodzi.
      >
      > Zaiste, fascynujące podejście do Dekalogu.


      Ma inne fascynujace rzeczy do roboty anizeli przystepowac do ogolnopolskiej
      licytacji kto i kiedy ow delegat..

      I to jest piekne.
    • nurni Dziwisz zdziwiony zawsze 08.08.06, 17:46
      karlin napisał:

      > "Kard. Dziwisz: Nie wiem, kto to "Delegat" i mnie to nie interesuje"

      Jego eminencja zwyczajowo juz od tego jest. On jakb cy to nie wie.

      Nie wie ze jego koledzy uwiklani sa we wspolprace 9Choc huczal o tym caly
      Krakow), nie wie i nie chce wiedziec kto to Delegat - ale czasem jakby bardziej
      lubi wiedziec. Wtedy spotyka sie z bylym szefem wydzialu IV SB Kazimierzem
      Aleksanderkiem i romawia z nim zapewne o nowych trendach w kinie wietnamskim.

      Bo jak sie okazalo kardynal (zwyczajowo) nie wiedzial kim byl jego rozmowca -
      ktorego rzekomo przedstawiono mu jedynie jako eksperta do spraw akt bylej SB.

      To sie musial Dziwisz zdziwic....
      Dobrze zeby lud w koncu zapamietal ze Jego EMInencja nigdy nic nie wie.
      Az dziw ze wiedzial dokladnie ktorego dnia byla wigilia ujawnienia sb-ckiej
      przeszlosci jego kolegow i zapobiegl nieszczesciu jakim miala byc konferencja
      ksiedza Zaleskiego.
      • karlin "Prawda o mnie jest we mnie" 08.08.06, 18:49
        czyli moje grzechy, moja sprawa. A poszkodowani niech się.....

        "To były monologi, stek wynurzeń, zgorzkniałych wyrzutów, pretensji. Nie było
        natomiast żadnych wycieczek osobowych, donosów, niczego, co by godziło w miłość
        Boga i bliźniego".

        Jeśli "zgorzkniałe wyrzuty i pretensje" w nic nie godzą, to radzę wszystkim
        spowiadającym się porozmawiać o tym ze swoimi spowiednikami.

        Kolejny ojczulek od dłuuuuugich rozmów z esbekami, który się teraz plącze w
        zeznaniach i idzie w zaparte.

        A kuria krakowska walczy.


        wiadomosci.onet.pl/1368219,11,item.html
        • nurni Re: "Prawda o mnie jest we mnie" 08.08.06, 19:04
          karlin napisał:

          > czyli moje grzechy, moja sprawa. A poszkodowani niech się.....
          >
          > "To były monologi, stek wynurzeń, zgorzkniałych wyrzutów, pretensji. Nie było
          > natomiast żadnych wycieczek osobowych, donosów, niczego, co by godziło w
          miłość
          >
          > Boga i bliźniego".
          >
          > Jeśli "zgorzkniałe wyrzuty i pretensje" w nic nie godzą, to radzę wszystkim
          > spowiadającym się porozmawiać o tym ze swoimi spowiednikami.
          >
          > Kolejny ojczulek od dłuuuuugich rozmów z esbekami, który się teraz plącze w
          > zeznaniach i idzie w zaparte.
          >
          > A kuria krakowska walczy.

          Mysle ze nagly zwrot jego Konfidencji nikogo nie zmyli. Kto chcial wierzyc ze
          Dziwisz postanowil polubic prawde ten sie moze dzis rzeczywiscie zdziwic.

          Slusznie Zaleski mowi:
          ""Upublicznienie listu przez kurię to sygnał dla pozostałych księży, by
          odpowiedzieli w podobnym tonie" - uważa ks. Isakowicz - Zaleski. "

          Mam nadzieje ze niedlugo okaze sie co kardynal robil w czasach kiedy to nie
          mial czasu dla ks. Zaleskiego za to znalazl dla szefa SB Aleksanderka.
          Mam nadzieje ze to predzej czy pozniej wyplynie.

          Sa jakies granice bezczelnosci - jego eminencja zdaje sie o tym
          tradycyjnie "nie wiedziec".
          • nurni to trudno nazwac donoszeniem 08.08.06, 19:44
            To niewiarygodne.

            Jak mowil niedawno Zaleski znalazlo sie trzech ksiezy ktorzy odpowiedzieli na
            jego list. Przyznali ze wlasnie tak bylo. Jeden z nich mial wrecz ujawnic
            wiecej ze swojej malo chwalebnej przeszlosci nizby Zaleski wiedzial, wiecej niz
            wynikalo z dokumentow. Cala prawde ktora wszak znal juz tylko on.

            Jego Spoldzielca Kardynal Dziwisz naglasnia jednak inny przypadek - pojscia w
            zaparte.

            Juz to przerabialismy, Filosek okazal sie glupi bo przyznal sie. Tak po prostu.

            Krakowska kuria uznala za warte naglosnienia wyznanie nie tego ktory UMIAL.
            Ktory zdal najtrudniejszy egzamin.

            Naglosniono wersje tego co nie pamieta, co moze sie rozgadal, moze cegiel na
            budowe kosciala przy tym potrzebowal.

            To rzeczywiscie wskazowka dla krakowskich petentow przed konfesjonalem. Chocby
            pytali wprost - nie rozgadaj sie. "To prosze ksiedza trudno nazwac kradzieza,
            portfel mu ostentacyjnie wystawal z kieszeni - wzialem by nie ukradl go jakis
            zlodziei".

            Chyba nuncjusz apostolski powinien pofatygowac sie do kardynala po raz drugi i
            wyklarowac mu juz jasno. Nie chcodzi o nic nie warte slowa wyglaszane na
            uroczystosciach tylko o czyny.
            • karlin Hmmm 08.08.06, 20:13
              Może kuria korzysta z porady fachowców?
              • delegat81 Re: Hmmm 08.08.06, 21:49
                karlin napisał:

                > Może kuria korzysta z porady fachowców?


                Za duzo chcesz wiedziec
                • karlin Re: Hmmm 08.08.06, 21:51
                  Ano tak, wiedza, wiedza.

                  Czasami nie wiadomo, co z nią zrobić...
              • nurni Re: Hmmm 08.08.06, 22:36
                karlin napisał:

                > Może kuria korzysta z porady fachowców?

                Nie wiem co "moze'.

                W wolnych chwilach zastanawiam sie co musialby zrobic wiecej Dziwisz by
                doczekac chocby kilku procent zarzutow o nielojalnosc, chwiejnosc, oportuznizm
                czy wreszcie zdrade - ktore spotkaly zidentyfikowanego juz przez co
                wnikliwszych forumowych komentatorow Kazia M.

                Dla jasnosci - to jedynie Twoj watek - a nie moje pretensje do Ciebie.
                Bo nie przypominam sobie bys dla dziwisza i jego dzialan mial jakas inna miare
                niz dla Kazia - zdrajcy (wg wnikliwych).

                Kariera Dziwisza jest zadziwiajaca.
                Nie mam juz watpliwosci ze ciag dalszy nastapi. Poki tacy jak x Zaleski zyja.
        • losiu4 Re: "Prawda o mnie jest we mnie" 09.08.06, 12:41
          "Tych kilka narzuconych rozmów, jakie miałem z funkcjonariuszem na stopie
          wojennej nie mają żadnych cech współpracy. Zgoda na rozmowę nie oznacza tym
          samym zgody na współpracę. To są dwie różne sprawy. Dla mnie zgoda na
          współpracę byłaby niezgodna z moim sumieniem i na to nigdy bym się nie
          zgodził" - podkreślił o. Karsznia.

          "To były monologi, stek wynurzeń, zgorzkniałych wyrzutów, pretensji. Nie było
          natomiast żadnych wycieczek osobowych, donosów, niczego, co by godziło w miłość
          Boga i bliźniego"."

          następne patenty na kombinowanie? Do tej pory bodajze były to "naiwność"
          i "gadulstwo"... co jeszcze sie wymyśli w tem temacie?

          Pozdrawiam

          Losiu
    • b.krakus nagrodę karlina 08.08.06, 21:58
      za najgłupszą wypowiedź dnia otrzymuje sam patron
      • karlin Co krajan kardynała, to krajan 08.08.06, 22:01
        Męczył się nad wpisem cały dzień, ale to jeszcze bardziej podnosi rangę jego
        wyczynu.
        • b.krakus poprawka 08.08.06, 22:13
          za najgłupszy, najbardziej bezczelny i odpychający cykl wypowiedzi
          • karlin Ale się stara.... 08.08.06, 22:15
            :)

            Zaistnieć.
            • b.krakus ksiądz, którego obowiązkiem jest... 08.08.06, 22:20
              także udzielanie sakramentu spowiedzi, ma się nie interesować grzechami
              innych? – koniec cytatu


              coś takiego, w kontekście sprawy Delegata i wypowiedzi biskupa, mógł napisać
              tylko urodzony idiota
              • karlin I używa słowa kontekst 08.08.06, 22:22
                Co Galicja to Galicja.

                :)
    • ratatatam ten kardynal moze liczyc takze na ex-esbekow 08.08.06, 23:38
      wdziecznosc ich bedzie wielka zwlaszcza po tym jak upublicznil dzisiaj list
      adresowany do kogos calkiem innego... a swoja droga...
      co ten burak i prymityw sobie wyobraza ! do ciezkiej cholery ! czy ten
      kapciowy nie wie, ze prywatny list mozna upublicznic za zgoda nadawcy i
      adresata ?? a nie na mocy administracyjnej decyzji koscielnego urzednika ?
    • haen1950 Re: Na tego kardynała jednak można liczyć 09.08.06, 12:46
      Jeden z niewielu rozsądnych w tym zoologu.
    • bush_w_wodzie nie rozumiem 09.08.06, 12:47
      karlin napisał:

      > "Kard. Dziwisz: Nie wiem, kto to "Delegat" i mnie to nie interesuje"
      > ------------------------------------------------------------------------
      >
      > Nie wiem, kto grzeszył i mnie to nie obchodzi.
      >
      > Zaiste, fascynujące podejście do Dekalogu.
      >

      a gdzie w dekalogu jest cos o zainteresowaniu grzechami bliznich?
      • karlin krzaczku 09.08.06, 12:56
        Kiedyś, w odległej przyszłości, jak wyjdziesz z wody, to pogadamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka