minimal
04.09.06, 18:39
www.kultura.org.pl/minimal/galeria/index.php?displaypic=2006%20lato%2Fcogito.jpg&non_lr=
Grób Herberta, dzień po tym jak nad niedaleką mogiłą Jacka Kuronia zebrały
się tłumy obrażone niewygodnymi faktami z życia ich idola. Padały wielkie
słowa, cytowano Pana Cogito.
Po uprzątnięciu dwóch starych wypalonych zniczy, paru gałązek i liści
zaświeciła pierwsza lampka. Chciałbym wierzyć, że pojawią się następne.
Nabijamy się tu z setek rosnących za sprawą Gazety w tysiące, rozkminiamy
życiorysy, ba kiedy media wycierały sobie morde jego nazwiskiem toczono tu
boje o pamiec o nim. Tyle ze mozna zarzucac wczorajszym kuroniowym zalobnikom
wiele: ze wykorzystuja zwloki zmarlego w celach politycznych, ze nie
pamietaja o jego przeszlosci, ze sa zaklamani, naiwni, podli, czy wymyslac
cala liste inwektyw, spostrzezen, analiz. jednak jedo trzeba im przyznac.
Szanuja swoje ikony. A my?