elfhelm
06.09.06, 17:18
Zyta - pewnie średnio, bo uzasadnienie dość bolesne dla niej, ale oczywiście
sąd - stosujący kpk i kierujący się zasadą domniemania prawdziwości o.l. - nie
mógł orzec inaczej.
Bezwgzlęgni wyznawcy teczek - już bardziej, bo dowody współpracy mogły np.
zostać zniszczone. Z drugiej strony na tle wyroku nie sposób wykluczyć
możliwości zwykłego fałszowania teczek (jak to miało miejsce w przypadku
Wiktora Sowy, gdzie esbecy dołożyli raporty z rzekomych spotkań).
A wg nowej ustawy lustracyjnej Zyta na jakiejś liście pewnie się znajdzie.