leszek.sopot
08.09.06, 15:25
to najbardziej trafne słowa Zyty, które powiedziała po wyroku. Nie chodziło
jej najwyraźniej o słowa sędziny bo nie powiedziałby "świat" ale sąd.
Dlaczego świat IV RP jest podły? Dlatego, że nie ceni się tego co człowiek
potrafi, co może dobrego dla kraju zrobić ale szpera się w życiu bliźnich by
wyciągnąć na światło dzienne cokolwiek. Zyta wie, że będzie się za nią
ciągnęła nie za sprawą sądu ale społecznego klimatu sprawa jej przyjaźni z
kobietą, która wyszła za mąż za esbeka.
Każdy mógł zobaczyć jaki to człowiek, jaka to przyjaciółka i ich koledzy z
pracy. Widok tych ludzi, społeczny osąd nad tymi ludźmi dosięga także
Gilowską. Każdy kto się otrze o brud naraża się przecież, że część tego brudu
na nim osiądzie. Ilu tak przyprudzonych jak Zyta ludzi przez PRL znajdzie się
w IV RP? Cała masa - tym więcej im bardziej zapalczywe, wojownicze i
nienawistne są pokrzykiwania typów, którzy chcą się wywindować na jakąś
pozycję w IV RP. Windowanie się to polega na zdwajaniu, potrajaniu, do entej
potęgi zwielokratnianiu radykalizmu, co jest równoznaczne z kretynizmem - bo
to jest sposób na wyróżnienie się z tłumu i udowodnienie, że się jest
najbardziej bojowym z rzeszy wiernych żołnierzy przewodniej siły politycznej.
Ten typ robienia sobie prosperity podsyca swoimi wystąpieniami Jarosław
Kaczyński, który dzieli ludzi, napuszcza na siebie, obdarza epitetami itd.
Jego naśladowcy muszą udowidnić, że są godni jego uznania bo jeszcze bardziej
wyraziście potrafią wyrazić to, czego on nie może wyrazić w sposób
bezpośredni - "ludzki" ("ludzki" to znaczy zrozumiały dla mas, które nie
zawsze są rozgarnięte).
Z otwartych na oścież esbeckich archiwów wyłoni się obraz opozycjonistów
opisywanych przez esbeków w bezceremonialy sposób. Dał przykład "Dziennik" co
będzie można z tych dokumentów wyłowić. A dał tylko najbardziej smakowite
przykłady, które jak widać po sprawie Gilowskiej wcale nie są potrzebne by
komuś zatruć życie, by ktoś do końca życia nie mógł się otrząsnąć z brudu.
Wystarczy o kimś powiedzieć, że był gadatliwy, albo że z akt bezpieki wynika,
że był głupi, albo kłótliwy, a może naiwny. Będzie używanie w zależności od
poglądów ideologicznych i zapotrzebowania propagandowego danego internauty
albo pismaka z jakiegoś szmatłwaca. A więc wszyscy mający cokolwiek wspólnego
z opozycyjnością, z aktami bezpieki - czy jako ofiara czy jako
współpracownik - będą tak samo upaprani brudem. W ten sposób rozumiem
pesymizm Zyty i jej słowa, że świat jest podły. Jest podły bo nad wyraz
zostały wydobyte na powierzchnię negatywne uczucia, wrogość, zawiść,
zazdrość, cwaniactwo, nieczułość egoizm itp. śmiało maszerują w przyszłość.
Kroczą równo i miarowo, wybijają rytm niczym zahartowane w bojach wojsko. Tym
krokiem wkraczają w IV RP. Nie liczy się jakim jesteś człowiekiem, co
potrafisz, za nic mają twoje zdolności i umiejętności - muszisz kroczyć w
rytmie bijących werbli. Wówczas może ominie cię infamia bo obroni ciebie
plemienna solidarność... To jednak małe pocieszenie, bo przecież nie wszyscy
kroczą i nie wszyscy są ślepi na to, że świat wartości nie zależy od
wybijających rytm werbli.