kataryna.kataryna
17.09.06, 16:22
Istnieje niebezpieczeństwo, że się żaden podsłuch u Majchrowksiego nie
znajdzie. Ale może znajdzie się jakaś Jarucka, na przykład miejska
urzędniczka, która zezna, że Wasserman jej kazał podrzucić pluskwy w gabinecie
Majchrowskiego. Może by Brochwicz popytał znajomych ginekologów.