Dodaj do ulubionych

LPR: skrócić kadencję

IP: *.cvx.algx.net 11.03.03, 15:15
Panow z LPR-u nalezaloby wyslac na zamkniete leczenie
w "sanatorium" Tworki pod Warszawa. Oglupieli juz do reszty,
jesli mysla, ze mogliby miec wiekszosc w parlamencie. Chyba, ze
czaly narod zwariowal. Ciesze sie, ze jestem daleko od tego.
Dlatego wyemigrowalam z Polski, bo boje sie takich Giertychow,
Rydzykow i innych. Mnie nikt nie straszy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tytus Re: LPR: skrócić kadencję IP: 217.17.46.* 11.03.03, 15:52
      Ja osobiście czuję się bezpieczniej od kiedy nie mają większości
      a do swoich pomysłów muszą innych przekonywać argumentami a nie
      tym, że jest ich więcej.
      Z drugiej strony rozumiem, że kompromis i dyskusja może posłom
      LPR sprawiać problem a jedyna sytuacja, w której mogli by
      wcielać w życie swoje pomysły to dyktatura w ich wykonaniu.
      • iznota33 Re: LPR: skrócić kadencję 11.03.03, 15:55
        Wrzodak - szef czerezwyczaiki! to jest to.szkoda,że wyro;owali Macierewicza,
        jedyny na świecie minister policji z tak cudownym wzrokiem. Giertych na
        premiera - wszystkie Polki lubią te seksowne wargi.chłopcy są wspaniali.
    • douglasmclloyd Re: LPR: skrócić kadencję 11.03.03, 15:57
      Gość portalu: mania napisał(a):

      > Panow z LPR-u nalezaloby wyslac na zamkniete leczenie
      > w "sanatorium" Tworki pod Warszawa.

      Nie zgadzam się. To jest genialne posunięcie. Gdyby wybory parlamentarne
      odbywały się w marcu, najwięcej zyskałoby Prawo i Sprawiedliwość. Największą
      stratę zanotowałaby Liga Polskich Rodzin. LPR - 6 % (spadek aż o 6%). Przy
      odrobinie szczęścia mogą się nie załapać.

      > Oglupieli juz do reszty,
      > jesli mysla, ze mogliby miec wiekszosc w parlamencie. Chyba, ze
      > czaly narod zwariowal. Ciesze sie, ze jestem daleko od tego.
      > Dlatego wyemigrowalam z Polski, bo boje sie takich Giertychow,
      > Rydzykow i innych. Mnie nikt nie straszy.
    • Gość: martin Re: LPR: skrócić kadencję IP: *.28.30.1.Dial1.Chicago1.Level3.net 11.03.03, 16:13
      Gość portalu: mania napisał(a):

      > Panow z LPR-u nalezaloby wyslac na zamkniete leczenie
      > w "sanatorium" Tworki pod Warszawa. Oglupieli juz do reszty,
      > jesli mysla, ze mogliby miec wiekszosc w parlamencie. Chyba,
      ze
      > czaly narod zwariowal. Ciesze sie, ze jestem daleko od tego.
      > Dlatego wyemigrowalam z Polski, bo boje sie takich Giertychow,
      > Rydzykow i innych. Mnie nikt nie straszy.
      "takie" Giertychy, Rydzyki i inni nie sa wcale tacy grozni- moze
      Panu potrzeba sanatorium, zeby zobaczyc co w Polsce sie naprawde
      dzieje i kto JEST grozny!- Grozni sa wlasnie "takie" Millery,
      Rywiny, Oleksy, Kwasniewskie, no i jeszcze wielu innych ,
      ktorych nie mam po prostu ochoty wyliczac, ale podpowiem tylko,
      ze zaliczaja sie do nich tacy Krzaklewscy, Urbany, i cala
      plejada z dawnej Unii Wolnosci .
      • Gość: Rodrig von Falkenstein Droigi rodaku... IP: *.it-net.pl 11.03.03, 18:34

        > Panu potrzeba sanatorium, zeby zobaczyc co w Polsce sie
        naprawde
        > dzieje i kto JEST grozny!- Grozni sa wlasnie "takie" Millery,
        > Rywiny, Oleksy, Kwasniewskie, no i jeszcze wielu innych ,
        > ktorych nie mam po prostu ochoty wyliczac, ale podpowiem
        tylko,
        > ze zaliczaja sie do nich tacy Krzaklewscy, Urbany, i cala
        > plejada z dawnej Unii Wolnosci .

        Drogi rodaku z Chicago. Jezeli straciłeś kontakt z krajem i
        informacje o nim czetrpiesz z Radia Maryja i Naszego Dziennika
        to staraj się nie wypowiadać się na temat sytuacji w kraju bo
        nie wiesz o co chodzi.

        Uważam tez że osoby przebtwające na stałe poza krajem nie
        powinny mies prawa wyborczego. Dlaczego jakić polski ameryukanin
        ma decydować kto będzie rządził w Polsce?
        • Gość: Kajetan Re: Droigi rodaku... IP: *.stmarysprep.com 11.03.03, 19:35
          Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

          > Drogi rodaku z Chicago. Jezeli straciłeś kontakt z krajem i
          > informacje o nim czetrpiesz z Radia Maryja i Naszego Dziennika
          > to staraj się nie wypowiadać się na temat sytuacji w kraju bo
          > nie wiesz o co chodzi.
          >
          > Uważam tez że osoby przebtwające na stałe poza krajem nie
          > powinny mies prawa wyborczego. Dlaczego jakić polski
          ameryukanin
          > ma decydować kto będzie rządził w Polsce?

          Drogi uczestniku dyskusji z *.it-net.pl. Podobnie jak Ty po
          miejscu zamieszkania, mógłbym sądzić o Tobie po Twojej ksywie,
          co też by Cię eliminowało z tej wymiany zdań. Będąc oświeconym
          obywatelem kraju, który wielkimi krokami zmierza w objęcia Unii
          Europejskiej, zachowujesz się jak zapyziały i zakompleksiony
          kmiotek, który boi się obcych, a w tym wypadku swoich, tyle że
          nie mieszkających w Polsce. Wielu wyjechało z Polski właśnie z
          winy tego i poprzednich rządów, które nie potrafiły
          zagwarantować im podstawowego prawa, do pracy. Po to w końcu
          wybieramy przedstawicieli narodu, aby zatroszczyli się o te
          podstawowe prawa. Wielu wyjechało z Polski jedynie na pewien
          okres, z myślą o powrocie, lecz takie rządy w Kraju zmuszają ich
          do pozostawania poza Polską, gdyż tam powiększyli by jedynie
          armię bezrobotnych. I Ty chcesz im zabrać prawo głosu, czyli
          możliwość wpływania na kształt rządu, który byłby im przyjazny,
          czyli skazujesz ich na wieczną banicję, a to już nie różni się
          wcale od carskich zsyłek na Syberię, także bez możliwości
          powrotu. Twoja ksywa sugeruje brak rodzinnych związków ze
          Wschodem, lecz okulary, przez które patrzysz na świat, kupiłeś
          jednak na bazarku...
          • Gość: ROdrig von Falkenstein Re: Drogi rodaku... IP: *.it-net.pl 11.03.03, 20:40
            Gość portalu: Kajetan napisał(a):

            > Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):
            >
            > > Drogi rodaku z Chicago. Jezeli straciłeś kontakt z krajem i
            > > informacje o nim czetrpiesz z Radia Maryja i Naszego
            Dziennika
            > > to staraj się nie wypowiadać się na temat sytuacji w kraju
            bo
            > > nie wiesz o co chodzi.
            > >
            > > Uważam tez że osoby przebtwające na stałe poza krajem nie
            > > powinny mies prawa wyborczego. Dlaczego jakić polski
            > ameryukanin
            > > ma decydować kto będzie rządził w Polsce?
            >
            > Drogi uczestniku dyskusji z *.it-net.pl. Podobnie jak Ty po
            > miejscu zamieszkania, mógłbym sądzić o Tobie po Twojej ksywie,
            > co też by Cię eliminowało z tej wymiany zdań. Będąc oświeconym
            > obywatelem kraju, który wielkimi krokami zmierza w objęcia
            Unii
            > Europejskiej, zachowujesz się jak zapyziały i zakompleksiony
            > kmiotek, który boi się obcych, a w tym wypadku swoich, tyle że
            > nie mieszkających w Polsce. Wielu wyjechało z Polski właśnie z
            > winy tego i poprzednich rządów, które nie potrafiły
            > zagwarantować im podstawowego prawa, do pracy. Po to w końcu
            > wybieramy przedstawicieli narodu, aby zatroszczyli się o te
            > podstawowe prawa. Wielu wyjechało z Polski jedynie na pewien
            > okres, z myślą o powrocie, lecz takie rządy w Kraju zmuszają
            ich
            > do pozostawania poza Polską, gdyż tam powiększyli by jedynie
            > armię bezrobotnych. I Ty chcesz im zabrać prawo głosu, czyli
            > możliwość wpływania na kształt rządu, który byłby im
            przyjazny,
            > czyli skazujesz ich na wieczną banicję, a to już nie różni się
            > wcale od carskich zsyłek na Syberię, także bez możliwości
            > powrotu. Twoja ksywa sugeruje brak rodzinnych związków ze
            > Wschodem, lecz okulary, przez które patrzysz na świat, kupiłeś
            > jednak na bazarku...

            Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie mam zamiaru zabraniać powrotu
            do kraju tym, którzy wyjechali za granicę. Moga powracać już
            teraz, chodzi mi tylko o to, zeby siedząc w biurach w Chicago
            czy innym, Nowym Jorku nie uzurpowali sobie prawa do
            wypowiadania się w przedmiocie aktualnej sytuacji w starym
            kraju, bo jak wynika z treści bardzo licznych postów nie bardzo
            orientują się o co chodzi. Zbyt wiele zamieszczają postów
            antysemickich, za bardzo szafują antykomunizmem, tak jakby nic
            się w kraju nie zmieniło, zbyt często jako jedyne lekarstwo na
            sytuację w kraju wskazuja dekomunizację, a najlepiej zamknięcie
            wszystkich "komunistów" w obozach.
            Nadal jednak podtrzymuję swoje stanowisko, ze osoby, które
            zdecydowały się na osiedlenie za granica na stałe (maja prawo
            stałego pobytu poza Polską)i przebywajace tam dłuzej niż 5 lat
            nie powinny głosowac w wyborach do polskiego sejmu i senatu. Nie
            widzę bowiem powodu dlaczego ktoś, kto mieszka na stale w
            Chicago miałby decydować, kto rządził w Polsce. Tym bardziej, ze
            poparcie dla poszczególnych partii w czasie wyborów za granicą
            rażąco odbiega od wyników w kraju.
            Wbrew temu co piszesz nic nie stoi na przeszkodzie powrotowi
            emigrantów do kraju, nie rozumiem też co ty rozumiesz
            przez "rząd, który byłby im przyjazny". Zapewniam cię, nikt w
            Polsce nie prześladuje ludzi, którym zdarzyło się mieszkać przez
            jakiś czas za granicą. W ciągu ostatnich lat zmieniło się kilka
            rządów, i z lewicy i z prawicy i jakoś nie zaobserwowano
            gwałtownej fali powrotów. Czyzby zaden z nich nie
            był "przyjazny" rodakom z zagranicy? Jaki rząd w takim razie
            byłby na tyle" przyjazny" by powrócili emigranci? Rząd, który da
            wszystkim pracę? Dlaczego wiec wyjeżdzali za komuny, kiedy pracę
            mial każdy? Co ich ciagneło za granicę? Wolnośc słowa, czy
            szelest dolarów? I co ich tam nadal trzyma?




Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka