witek.bis
27.09.06, 11:15
Czy Osservatore Romano wydał już jakieś oświadczenie? Zostaje na pokładzie czy
już siedzi w szalupie? Ja rozumiem, że myślenie sprawia mu pewien kłopot, ale
jeśli będzie zwlekał z decyzją, to ostatnia szansa na uratowanie jego
weszpolskiej dupy może mu przejść koło nosa.