karlin
12.10.06, 15:25
"Krakowski jezuita ojciec Krzysztof Mądel wyjeżdża dziś do klasztoru w
Kłodzku. Został tam karnie przeniesiony przez prowincjała za wypowiedzi o
lustracji w zakonie. Wcześniej to samo spotkało innego jezuitę.
W jezuickim kościele, w którym ojciec Mądel odprawił wczoraj swą ostatnią w
Krakowie mszę (w intencji ojczyzny), zgromadziła się grupa jego przyjaciół i
współpracowników. - Bardzo cenimy ojca Mądla, był bardzo aktywny w środowisku
akademickim i dawnej "Solidarności". Spotkała go kara, na jaką nie zasłużył -
powiedział " Rz" prof. Tomasz Gąsowski, historyk z UJ. - Żadne dążenie do
poznania prawdy historycznej nie może być potępiane ani karane. Mam nadzieję,
że władze zakonu się opamiętają i ojciec Mądel szybko wróci z zesłania - mówił
kardiolog dr Janusz Kutyba.
Ojciec Mądel nie chciał wczoraj rozmawiać z " Rz", obowiązuje go zakaz
wypowiedzi dla mediów. Kraków opuszcza za głoszenie potrzeby lustracji u
jezuitów oraz poparcie innego krakowskiego zakonnika Andrzeja Miszka. Ten już
wcześniej otrzymał nakaz milczenia i został przeniesiony do Wrocławia. Ojciec
Miszk na jezuickim portalu www.tezeusz.pl opublikował m.in. wywiad z ks.
Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim. Wywiad nie spodobał się przełożonym. Ksiądz
podał kilka pseudonimów jezuitów współpracujących z SB, krytykował też
opieszałość zakonu w odkrywaniu prawdy. O. Mądel stwierdził wtedy, że decyzja
prowincjała o. Krzysztofa Dyrka o karach nałożonych na Miszka była niemądra.
Mimo ostrzeżeń przełożonych opublikował w Tezeuszu kolejne pseudonimy jezuitów
współpracujących z SB. Prowincjał uznał to za nieposłuszeństwo i ukarał o.
Mądla upomnieniem, zakazem wypowiedzi w mediach i przeniesieniem do Kłodzka.
Gdyby się nie podporządkował, groziło mu usunięcie z zakonu. Wszyscy jezuici
prowincji krakowskiej otrzymali też zakaz publikacji w portalu Tezeusz.
- Decyzje władz jezuickich to krok do tyłu w stosunku do wskazań memoriału
Episkopatu w sprawie lustracji w Kościele. Nie spotkałem w IPN śladów, żeby
ktoś z jezuitów badał jakiekolwiek akta - komentuje ks. Tadeusz
Isakowicz-Zaleski."
------------------------------------------------
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061012/kraj/kraj_a_6.html
Duch prześwietnego Ojca Obirka unosi się nad tym zgromadzeniem.
A przecież jeśli ustawa lustracyjna wejdzie w życie, zakłada ujawnienie
nazwisk wszystkich agentów. Także księży.